Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Ksiądz upomniany za obronę Krzyża Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28245 Przeczytał: 198 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 17:05, 16 Wrz 2010 Powrót do góry

O krzyżu przed Pałacem Prezydenckim, oraz wywiad z ks. Stanisławem Małkowskim jest tu:
http://www.traditia.fora.pl/szukajac-prawdy-tematy-ktore-nurtuja-bulwersuja,66/walka-o-krzyz-przed-palacem-prezydenckim,4560-30.html

W ostatnich dniach mogliśmy przeczytać takie wiadomości:

Warszawska kuria zagroziła ks. Stanisławowi Małkowskiemu zakazem wykonywania obowiązków kapłańskich – donosi [link widoczny dla zalogowanych] Wszystko przez to, że ksiądz odprawiał nabożeństwa pod krzyżem przed Pałacem Prezydenckim.

Ksiądz upomniany za… obronę Krzyża

Wczoraj ksiądz Małkowski został wezwany do kurii warszawskiej, gdzie zakomunikowano mu, że ma zakaz odprawiania nabożeństw i modlitwy w tym miejscu - czytamy w "Rzeczpospolitej". Kapłan usłyszał także, że jeśli jeszcze raz tam się pojawi, zostanie ukarany zakazem wykonywania obowiązków kapłańskich.

Władze kurii potwierdziły, że ks. Małkowskiemu nakazano, by skoncentrował się wyłącznie na posłudze kapłańskiej na warszawskim Cmentarzu Północnym. Kanclerz kurii ks. Grzegorz Kalwarczyk powiedział w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że... ulica to nie jest miejsce do modlitwy.

Ks. Stanisław Małkowski od lat 60. walczył z komunizmem. Był jednym z sygnatariuszy Listu 59, w którym protestował przeciwko wprowadzeniu do Konstytucji PRL zapisu o kierowniczej roli PZPR i wieczystego sojuszu z ZSRR. Brał udział w głodówkach organizowanych przez opozycjonistów w kościele św. Marcina w Warszawie i kościele Świętego Krzyża w Warszawie. Już wtedy za kontrowersyjne kazania i zbyt duże zaangażowanie polityczne był wielokrotnie napominany przez władze kościelne do zmiany swojego postępowania. W 1977 r. został pozbawiony przydziału do parafii.

W stanie wojennym ks. Małkowski został jednym z kapelanów podziemnej "Solidarności". Zaprzyjaźnił się z bł. ks. Jerzym Popiełuszko. Za swą działalność, kazania oraz kontakty z opozycją był wielokrotnie nękany przez Służbę Bezpieczeństwa. Na początku lat 80. znalazł się na liście niewygodnych księży, których zamierzała zgładzić SB. Figurował na niej pod numerem pierwszym, przed księdzem Jerzym Popiełuszką.

III RP też nie była łaskawa dla duchownego. 24 stycznia 2007 r. ks. Małkowski został odwołany z posługi na Wólce Węglowej. Powodem decyzji był wywiad, którego udzielił dla programu Jerzego Zalewskiego "Pod Prąd" w TV Puls oraz wcześniejsze wystąpienia w telewizji w związku z mianowaniem metropolitą warszawskim arcybiskupa Stanisława Wielgusa. Usunięto go także z pracy w parafii św. Patryka na Gocławiu, gdzie był księdzem wspomagającym. W diecezji warszawsko-praskiej, na terenie której mieszka, odebrano mu prawo głoszenia homilii, prawo spowiadania oraz przyzwolono na odprawianie Mszy Świętych jedynie w koncelebrze. Dopiero po interwencji biskupa pomocniczego warszawskiego Mariana Dusia został przywrócony do posługi przy pogrzebach na cmentarzu na Wólce Węglowej.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28245 Przeczytał: 198 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 9:49, 17 Wrz 2010 Powrót do góry

Ciekawe wypowiedzi w temacie pt. "Kuria przypomina księdzu Małkowskiemu o zakazie publicznej działalności!!!" przeczytałam na 2 stronie tu:
[link widoczny dla zalogowanych]

Na pierwszej stronie podane są również linki do artykułów w tym temacie
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28245 Przeczytał: 198 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 10:01, 17 Wrz 2010 Powrót do góry

Teresa napisał:

Warszawska kuria zagroziła ks. Stanisławowi Małkowskiemu zakazem wykonywania obowiązków kapłańskich – donosi [link widoczny dla zalogowanych] Wszystko przez to, że ksiądz odprawiał nabożeństwa pod krzyżem przed Pałacem Prezydenckim.

Władze kurii potwierdziły, że ks. Małkowskiemu nakazano, by skoncentrował się wyłącznie na posłudze kapłańskiej na warszawskim Cmentarzu Północnym. Kanclerz kurii ks. Grzegorz Kalwarczyk powiedział w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że... ulica to nie jest miejsce do modlitwy.

[link widoczny dla zalogowanych]

Ulica to nie jest miejsce do modlitwy

Wbrew pozorom autorem tych słów nie jest tow. Jerzy Urban, ani redaktor naczelny "Faktów i mitów". Wypowiedział je ks. prał. Grzegorz Kalwarczyk, kanclerz Kurii Metropolitalnej Warszawskiej. Dodał również, że jeśli ks. Stanisław Małkowski (bliski przyjaciel ks. Jerzego Popiełuszki i kapelan podziemnej "Solidarności") jeszcze raz "zerwie łańcuch", którym kuria przyspawała go do kaplicy na warszawskim Cmentarzu Północnym i pojawi się na Krakowskim Przedmieściu i - nie daj Bóg - będzie się modlić, to go zawiesi w czynnościach. Aleś-my czasów dożyli, że kurialny kanclerz chce ukarać kapłana za to, że modli się wraz z ludem Bożym.

Księdzu kanclerzowi chciałbym przypomnieć, że logiczną konsekwencją stwierdzenia "ulica nie jest miejscem do modlitwy" jest wniosek "plac Piłsudskiego nie jest miejscem do sprawowania Najświętszej Ofiary". To co, kiedy wysadzamy stojący tam krzyż? Kiedy kuria warszawska wyda kapłanom zakaz noszenia na wierzchu sutanny czy habitu - różańców? Kiedy zabroni wiernym żegnania się podczas przechodzenia mimo budynków kościelnych? Kiedy zagrozi interdyktem idącym po ulicach pielgrzymom śpiewającym litanie w granicach miasta stołecznego? Zastanawiam się też, co z procesjami na Boże Ciało? Pytania mnożą się jak króliki.

Kyrie eleison!
Przyjdź Panie Jezu!


PS. Zastanawiam się, w którym szpitalu, hospicjum czy przy której kaplicy cmentarnej wylądowałby dzisiaj jako kapelan ks. Jerzy Popiełuszko, gdyby Go SB nie zdołało zamordować w 1984 r.? Oczywiście wylądowałby za karę za "uprawianie polityki", bo nie wierzę, że dałby sobie "zadrutować gębę"...


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Nie 13:55, 20 Wrz 2015, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
tosia
Użytkownik


Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 257 Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 20:14, 17 Wrz 2010 Powrót do góry

Też się nad tym zastanawiam często. Sad
Zobacz profil autora
MiKaEl
Użytkownik


Dołączył: 30 Lis 2008
Posty: 93 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 9:48, 18 Wrz 2010 Powrót do góry

ks. Małkowskiego poznałem w l.90-tych. uczestniczyłem w mszach które odprawiał na żytniej.
uważam że jest jednym z najwierniejszych sług Bożych-bez zbędnych skrótów podąża drogą ku Stwórcy
Zobacz profil autora
enjot1
Użytkownik


Dołączył: 18 Cze 2011
Posty: 3 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:38, 18 Cze 2011 Powrót do góry

Ja natomiast nie mam żadnych zastrzeżeń do decyzji warszawskiej Kurii w sprawie ks. Małkowskiego. Ten ksiądz, mimo swojej dotychczasowej wspaniałej postawy i zasług, bardzo jednak ostatnio zbłądził w ten sposób, że poparł czynnie błędny bunt religijnych fanatyków w Warszawie, nazywany przez nich obroną krzyża. Był to bunt błędny i po prostu grzeszny dlatego, że jest sprzeczny z następującymi przykazaniami biblijnymi:
1) „Bądźcie posłuszni przełożonym waszym i ulegajcie im” (Hebr. XIII, 17);
2) „Kto was słucha, mnie słucha”(Łk. X, 16);
3) „Prosimy was, bracia, abyście uznawali tych, którzy wśród was pracują i są waszymi przełożonymi w Panu ku upominaniu was (I Tes. V, 12).

Jest oczywiste, że ten obowiązek posłuszeństwa przełożonym Kościoła odnosi się nie do wszelkich spraw, jakie tylko tym przełożonym mogą przyjść do głowy, lecz jedynie do spraw religijnych oraz gdy w rozpatrywanym postanowieniu duchownego lub grupy duchownych nie ma herezji, bo gdyby była, to wtedy nie wolno być temu posłusznym.

Otóż powyższe warunki do kościelnego posłuszeństwa dokładnie spełniają się na plus w tej decyzji a-bpa Nycza, przeciw której powstał ów bunt. Cóż to bowiem może być za herezja, że postanawia się o przeniesieniu krzyża w miejsce pod względem warunków do dalszej jego czci w żaden sposób nie gorsze od poprzedniego, lecz raczej jeszcze lepsze?

Przeciwnie, to ten bunt przeciw tej decyzji oraz księdza przychylność dla niego to jest właśnie autentyczna herezja, albowiem wszystko, co jest sprzeczne z nakazami Pisma Świętego, staje się natychmiast heretyckie. Księdzu Małkowskiemu nie chciało się jednak tak konsekwentnie według wspomnianych przykazań pomyśleć. Chcąc modlić się w związku z tym wydarzeniem w jakiejś godnej intencji, powinien to więc czynić poza gronem wspomnianych buntowników, a nie razem z nimi, żeby tym sposobem nie wspierać tego ich niegodziwego buntu.

Miał więc a-bp Nycz rację, że wystąpił z odpowiednim upomnieniem wobec księdza Małkowskiego, jako poplecznika tego występku. Co prawda, u wielu z tamtych manifestantów był to na pewno występek z nieświadomości, ale jednak występek, mimo, że przeciwni im kontr manifestanci to były po prostu prawdziwe bestie w ludzkich ciałach. Ci religijni manifestanci razem z księdzem Małkowskim są tu jednak po swojemu także winni temu, że przez ten ich przemądrzały bunt przeciw pasterzowi swojej diecezji doszło ze strony tych drugich do tylu strasznych zachowań i profanacji.

Wynika zatem z tego ogólnie, że owszem, Krzyża należy bronić, lecz nigdy poprzez takie łamanie wspomnianych przykazań biblijnych, jakie tu miało miejsce. Taki jest mój pogląd w tej sprawie. Natomiast argument innego księdza, że ulica nie jest miejscem do modlitwy, jest rzeczywiście nie do przyjęcia i słusznie go odrzucacie. Mam nadzieję, że ten mój argument chyba jednak taki nie jest.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28245 Przeczytał: 198 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 15:42, 18 Cze 2011 Powrót do góry

Ja osobiście ks. Małkowskiego nie znam, tyle wiem i tyle mogę powiedzieć co przeczytam, czy prześledzę jego wypowiedzi. Być może, ''jest jednym z najwierniejszych sług Bożych'' - jak napisał pan "MiKaEl".

Wracając do wypowiedzi pani "enjot1" podzielam jak najbardziej pani zdanie. Przy ogromnym szacunku dla Krzyża, jaki mam - założyłam tu nawet taki temat -
http://www.traditia.fora.pl/wielki-tydzien-i-okres-wielkanocny,43/krzyz-pana-jezusa,297.html

... powiem że to co obserwowałam - tylko do pewnego czasu, bo dalej poprostu nie mogłam na to patrzeć - to ta cała "obrona" na Krakowskim Przedmieściu z udziałem ks. Małkowskiego i jego zwolenników, to jest to taka "tradycja" - "polsko-mesjańsko-narodowa". I jak najbardziej, trzeba się od tego trzymać z daleka. Co mam na myśli pisząc to? - choćby to forsowanie Chrystusa na Króla Polski.
http://www.traditia.fora.pl/wypaczanie-przeslania-pana-jezusa-do-rozalii-celakowny,57/odslaniaja-prawde-o-intronizacji-jezusa-na-krola-polski,4111.html
Jest to totalne mieszanie ludziom w głowach i wprowadzanie dezorientacji.

Jak najbardziej!, taka "obrona" była przyczyną nakręcania spirali, coraz wiekszej profanacji Krzyża. Były różne apele:
Biskupi: Apelujemy do modlących, by było możliwe przeniesienie krzyża
... apeluje do obrońców krzyża, żeby umożliwili "przeniesienie krzyża do kościoła św. Anny". Napomina również do polityków, by nie wykorzystywali krzyża do walki politycznej.
http://www.youtube.com/watch?v=rz43WSyORyY&feature=watch_response_rev

... nic nie pomagało! Crying or Very sad Ks. Małkowski, chcąć być tam jakimś duchowym przewodnikiem, chcąc modlić się w związku z tym wydarzeniem w jakiejś godnej intencji, powinien to czynić poza gronem wspomnianych buntowników, a nie razem z nimi, żeby tym sposobem nie wspierać tego ich niegodziwego buntu. Ja np. widząc takie coś, że jest straszna profanacja Krzyża, to bym Go sama zabrała i poszła w inne miejsce i nie dozwoliła na takie szydzenie i profanowanie, nie ... sporo czasu minęło od tamtego zdarzenia, ale wprost nie mogę pisać.

enjot1 napisał:
Natomiast argument innego księdza, że ulica nie jest miejscem do modlitwy, jest rzeczywiście nie do przyjęcia i słusznie go odrzucacie.

Oczywiście, że to jest nie do przyjęcia, uważam tę wypowiedź za bardzo niefortunną, chyba ze względu na tę do ''czerwoności'' rozgrzaną atmosferę jaka tam była.
Zobacz profil autora
stefan
Moderator


Dołączył: 16 Lip 2008
Posty: 1381 Przeczytał: 3 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 17:43, 18 Cze 2011 Powrót do góry

Mam podobne zdanie jak pani enjot1 i Teresa. Ks Małkowski w którymś momencie zaszedł za daleko w pojmowaniu intronizacji, a co gorsze popiera teologię innych zbuntowanych kapłanów ks Kiersztyna i ks Natanka. To prowadzi do rozłamu w Kościele.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28245 Przeczytał: 198 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 9:03, 04 Lip 2011 Powrót do góry

Inna inicjatywa ks. Małkowskiego, piękna inicjatywa. (a nie koronowanie Chrystusa na Króla Polski wg. wiadomej "teologii") 15 czerwca zawiązała się nowa KRUCJATA RÓŻAŃCOWA W INTENCJI OJCZYZNY, co ogłosił ks. Małkowski na Krakowskim Przedmieściu:

http://www.youtube.com/watch?v=o59X1LXYQ60&feature=player_embedded

http://www.youtube.com/watch?v=a1lV2H5Z0Uk&feature=player_embedded

KRUCJATA RÓŻAŃCOWA W INTENCJI OJCZYZNY
wzorem Węgier


Ksiądz Stanisław Małkowski poinformował, że przedwczoraj w Niepokalanowie odbyło się spotkanie z osobami duchownymi i świeckimi. Najpierw Ksiądz przekazał nam pozdrowienia od abpa Andrzeja Dzięgi a następnie powiedział, że zawiązała się nowa KRUCJATA RÓŻAŃCOWA W INTENCJI OJCZYZNY na wzór krucjaty różańcowej na Węgrzech, gdzie węgierski kardynał Józef Mindszenty powiedział, że Węgry zostaną uratowane przez Różaniec, jak się znajdzie 2 mln osób chętnych do modlitwy za Ojczyznę na różańcu.

I u nas w Polsce zawiązuje się taka sama modlitewna krucjata różańcowa o nowy cud różańcowy, a przesłaniem tej krucjaty różańcowej są słowa Sługi Bożego kardynała Hlonda:

„Polska to naród wybrany przez Boga do wielkiego posłannictwa, dlatego oczyści go Bóg przez cierpienie. Bóg ześle Polsce pomoc swoją z tej strony, z której się nikt nie spodziewał. Przyjdzie dla Polski dzień, w którym przyjaciele odstąpią od niej i zostanie sama, aby się wypełniła wola Boża – a wtedy miłosierdzie okryje ją całą – Polska przejdzie jeszcze swoje ostateczne oczyszczenie, ale potem wiara i miłość zatryumfują w pełni. Jeszcze jakiś czas potrzebny jest do pokuty, a potem Chrystus zmieni całkowicie oblicze tej ziemi. Niech nikt nie upada na duchu, gdy szatan będzie brał górę, bo zostanie pokonany mocą Bożą.

Zwycięstwo, gdy przyjdzie, będzie zwycięstwem błogosławionej Maryi Dziewicy. Z różańcem w ręku módlcie się więc o zwycięstwo Matki Najświętszej! Polska jest bowiem narodem wybranym Najświętszej Maryi Panny. Polska nie zwycięży bronią, ale modlitwą, pokutą, wielką miłością bliźniego i Różańcem. Polska ma stanąć na czele Maryjnego zjednoczenia narodów. Trzeba ufać i modlić się. Jedyna broń, której używając Polska odniesie zwycięstwo, to Różaniec. On tylko uratuje Polskę od tych strasznych chwil, jakimi może narody będą karane za swą niewierność względem Boga. Polska będzie pierwszą, która dozna opieki Matki Bożej. Maryja obroni świat od zupełnej zagłady, a Polska nie opuści sztandaru Królowej Nieba. Całym sercem wszyscy niech się zwracają z prośbą do Matki Najświętszej o pomoc i opiekę pod Jej płaszczem. Nastąpi wielki tryumf Serca Matki Bożej, po którym dopiero zakróluje Zbawiciel nad światem przez Polskę.

Polska urośnie do znaczenia potęgi moralnej i będzie natchnieniem przyszłości Europy, jeżeli nie ulegnie bezbożnictwu, a w rozgrywce duchów pozostanie niezachwianie po stronie Boga. Jako promieniujący ośrodek chrześcijański Polska będzie powagą i może odegrać rolę wzoru oraz pośredniczki oczekiwanego braterstwa narodów, którego samą li grą dyplomatyczną zbudować niepodobna. Na rozstaju dziejowym Polska nie powinna się przeto zawahać, nie powinna zbaczać ze swej drogi, lecz iść za swym powołaniem. Pogłębioną świadomością chrześcijańską powinna odgrodzić się duchowo od zmurszałego i zakłamanego świata, który przepada, a przodować w nowym życiu, które się wyłania.

I te słowa potwierdził Prymas Tysiąclecia – Sługa Boży kardynał Stefan Wyszyński.
Poświęcając Chrzcielnicę Tysiąclecia 31 maja 1965 r., Prymas wygłosił przemówienie, w którym raz jeszcze nawiązał do znaczenia i fundamentalnej wagi testamentu swego poprzednika, którego nie zawahał się nazwać «prorokiem polskim». «Małe Dziateczki! — powiedział przy tej okazji. — Bardzo wam dziękuję za kwiaty, których dostałem całe naręcza. Zawiozę je do katedry w Warszawie. Część z nich pójdzie na grób naszego poprzednika, śp. Kardynała Augusta Hlonda. A zaraz wam powiem, dlaczego. On to bowiem powiedział: „Zwycięstwo, gdy przyjdzie, będzie to zwycięstwo Matki Najświętszej”. Ja jestem tylko wykonawcą Jego programu. Pracuję nad tym, aby to zwycięstwo przyszło i aby było to zwycięstwo Matki Najświętszej. Ono przyjdzie i będzie Jej zwycięstwem. Dlatego wasze kwiaty pójdą na grób tego proroka polskiego, który gasnącymi oczyma i słabnącymi wargami zapowiadał zwycięstwo Matki Najświętszej. Módlcie się o to, aby mi starczyło sił, bym się przyczynił do tego zwycięstwa. Ale i wy wszyscy współpracujecie».


A więc:

RÓŻANCE W DŁOŃ!!!

Za: [link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28245 Przeczytał: 198 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 9:08, 04 Lip 2011 Powrót do góry

Tak jak już napisałam - piękna inicjatywa! I drugie wydarzenie o zawierzeniu narodu polskiego Sercu Jezusowemu o którym pisaliśmy tu:
http://www.traditia.fora.pl/kult-nspj-chrystusa-krola-i-intronizacja,47/ogloszenie-sympozjum-i-uroczystosc-nspj-w-krakowie,6319.html

... może przynieść odpowiedź Nieba.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28245 Przeczytał: 198 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:48, 12 Wrz 2011 Powrót do góry

Teraz Krucjata różańcowa w intencji Ojczyzny i bardzo dobrze! ale ... jak w ubiegłym roku Ordynariusz diecezji zamojsko-lubaczowskiej, bp Wacław Depo, wydał nawet dekret w sprawie modlitwy za Ojczyznę i mówił; "do tej modlitwy wzywam i o tę modlitwę proszę" - to nie było odzewu. Pisałam o tym tu:
http://www.traditia.fora.pl/kosciol-w-polsce,1/bp-depo-modlitwa-ks-p-skargi-za-ojczyzne,4052.html#28764
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28245 Przeczytał: 198 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 9:57, 18 Cze 2013 Powrót do góry

enjot1 napisał:
Ja natomiast nie mam żadnych zastrzeżeń do decyzji warszawskiej Kurii w sprawie ks. Małkowskiego. Ten ksiądz, mimo swojej dotychczasowej wspaniałej postawy i zasług, bardzo jednak ostatnio zbłądził w ten sposób, że poparł czynnie błędny bunt religijnych fanatyków w Warszawie, nazywany przez nich obroną krzyża. Był to bunt błędny i po prostu grzeszny dlatego, że jest sprzeczny z następującymi przykazaniami biblijnymi:
1) „Bądźcie posłuszni przełożonym waszym i ulegajcie im” (Hebr. XIII, 17);
2) „Kto was słucha, mnie słucha”(Łk. X, 16);
3) „Prosimy was, bracia, abyście uznawali tych, którzy wśród was pracują i są waszymi przełożonymi w Panu ku upominaniu was (I Tes. V, 12).

Jest oczywiste, że ten obowiązek posłuszeństwa przełożonym Kościoła odnosi się nie do wszelkich spraw, jakie tylko tym przełożonym mogą przyjść do głowy, lecz jedynie do spraw religijnych oraz gdy w rozpatrywanym postanowieniu duchownego lub grupy duchownych nie ma herezji, bo gdyby była, to wtedy nie wolno być temu posłusznym.

Otóż powyższe warunki do kościelnego posłuszeństwa dokładnie spełniają się na plus w tej decyzji a-bpa Nycza, przeciw której powstał ów bunt. Cóż to bowiem może być za herezja, że postanawia się o przeniesieniu krzyża w miejsce pod względem warunków do dalszej jego czci w żaden sposób nie gorsze od poprzedniego, lecz raczej jeszcze lepsze?

Przeciwnie, to ten bunt przeciw tej decyzji oraz księdza przychylność dla niego to jest właśnie autentyczna herezja, albowiem wszystko, co jest sprzeczne z nakazami Pisma Świętego, staje się natychmiast heretyckie. Księdzu Małkowskiemu nie chciało się jednak tak konsekwentnie według wspomnianych przykazań pomyśleć. Chcąc modlić się w związku z tym wydarzeniem w jakiejś godnej intencji, powinien to więc czynić poza gronem wspomnianych buntowników, a nie razem z nimi, żeby tym sposobem nie wspierać tego ich niegodziwego buntu.

Miał więc a-bp Nycz rację, że wystąpił z odpowiednim upomnieniem wobec księdza Małkowskiego, jako poplecznika tego występku. Co prawda, u wielu z tamtych manifestantów był to na pewno występek z nieświadomości, ale jednak występek, mimo, że przeciwni im kontr manifestanci to były po prostu prawdziwe bestie w ludzkich ciałach. Ci religijni manifestanci razem z księdzem Małkowskim są tu jednak po swojemu także winni temu, że przez ten ich przemądrzały bunt przeciw pasterzowi swojej diecezji doszło ze strony tych drugich do tylu strasznych zachowań i profanacji.

Wynika zatem z tego ogólnie, że owszem, Krzyża należy bronić, lecz nigdy poprzez takie łamanie wspomnianych przykazań biblijnych, jakie tu miało miejsce. Taki jest mój pogląd w tej sprawie. Natomiast argument innego księdza, że ulica nie jest miejscem do modlitwy, jest rzeczywiście nie do przyjęcia i słusznie go odrzucacie. Mam nadzieję, że ten mój argument chyba jednak taki nie jest.

I dziś po przeszło dwóch latach możemy przeczytać o jednym konkretnym prowokatorze, pisałam o tym tu:
(...)
http://www.traditia.fora.pl/tematy-ktore-nurtuja-bulwersuja-i-wprost-szokuja,66/walka-o-krzyz-przed-palacem-prezydenckim,4560-45.html#45407
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)