Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Święta wojna czy ekumeniczny dżihad? o.Kupczak vs x.Stehlin Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28823 Przeczytał: 248 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 8:35, 29 Paź 2011 Powrót do góry

Święta wojna czy ekumeniczny dżihad? - dyskusja o.Kupczak vs x.Stehlin.

Spotkanie zorganizaowane przez Klub Jagielloński ( Kwartalnik Pressje )
w Krakowie 27 pazdziernika 2011 w kawiarni Artefakt

Obserwując współczesne oblicze chrześcijaństwa zauważymy istnienie wielu, równolegle biegnących dyskursów religijnych. Mimo tego wyrastają one z jednego korzenia, symbolizowanego przez wyznawane zarówno w kościołach protestanckich, jak i katolickich czy prawosławnych Credo wiary chrześcijańskiej. W dyskusji, w której zabiorą głos przedstawiciel katolickiego tradycjonalizmu - ksiądz Karol Stehlin z Bractwa Św. Piusa X oraz krakowski dominikanin ojciec Jarosław Kupczak, będziemy zastanawiać się nad znaczeniem i miejscem ekumenizmu w dzisiejszym świecie.

Kościół po Soborze Watykańskim II przyjął strategię otwarcia na inne wyznania, czego szczególnym wyrazem było pierwsze spotkanie przedstawicieli religii całego świata na Dniu Modlitw o Pokój w Asyżu, zainspirowane w 1986 roku przez papieża Jana Pawła II. Dodatkowej motywacji dostarczają działania jego następcy, Benedykta XVI, widoczne w wygłoszonych podczas ostatniej pielgrzymki do Niemiec przemówieniach do ewangelików.

Czym po latach jest ruch ekumeniczny? Odnosi sukcesy czy poniósł porażkę? Czy jest sens rozmawiać o ekumenizmie w rzeczywistości post-sekularnej, biorącej za dobrą monetę sytuację podziału? Czy też „epoka świecka” pociąga za sobą konieczność zjednoczenia rozmaitych wyznań pod jednym sztandarem chrześcijaństwa? Dlaczego właściwie warto podejmować dialog z przedstawicielami innych wyznań, a jeśli tak, to w jaki sposób?


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Sob 10:25, 18 Sty 2014, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
stefan
Moderator


Dołączył: 16 Lip 2008
Posty: 1378 Przeczytał: 1 temat


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:53, 29 Paź 2011 Powrót do góry

O. dr hab. Jarosław Kupczak OP, prof. UP Jana Pawła II.

Kierownik Katedry Antropologii Teologicznej na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, dyrektor Ośrodka Badań nad Myślą Jana Pawła II Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie.
Zobacz profil autora
stefan
Moderator


Dołączył: 16 Lip 2008
Posty: 1378 Przeczytał: 1 temat


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 12:20, 30 Paź 2011 Powrót do góry

Część pierwsza tego spotkania

Jedyna Wiara Katolicka i ekumenizm ( 1 )

http://www.youtube.com/watch?v=aizandNmd90


Poniżej druga część dyskusji:

Jedyna wiara katolicka i ekumenizm ( 2 )

http://www.youtube.com/watch?v=eqdIX0UAusU
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28823 Przeczytał: 248 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 10:53, 18 Sty 2014 Powrót do góry

Obecnie - bez mała po raz 50! - jesteśmy w okresie modlitw ekumenicznych, o czym piszemy tu:

http://www.traditia.fora.pl/kosciol-w-polsce,1/tydzien-modlitw-o-jednosc-chrzescijan,3442-15.html

... i może warto posłuchać tego wykładu i przypomnieć sobie co prelegenci mówią.

Prekursor ruchu ekumenicznego Paul Wattson i inni z założonej przez niego wspólnoty, po roku! przeszli na katolicyzm. A teraz to już 50 lat dialogują i nic z tego nie ma. Jest to utwierdzanie w błędach.

Modlitwa zawsze aktualna, a w tym "cyrku" ekumenicznym szczególnie:

Virgo potens, quae cunctas haereses sola interemisti in universo mundo, orbem christianum a laqueis diaboli libera et respice ad animas diabolica fraude deceptas, ut omni heretica pravitate deposita, errantium corda respiscant et ad veritatis catholicae redeant unitatem, te intercedente ad Dominum nostrum Jesum Christum Filium tuum, qui vivit et regnat cum Deo Patre in unitate Spiritus Sancti Deus per omnia saecula saeculorum. Amen.

Panno przemożna, która wyniszczyłaś wszystkie herezje całego świata, wyzwól świat chrześcijański z sideł szatańskich i wejrzyj łaskawie na dusze, zdradą szatańską zwiedzione, aby porzuciwszy wszelką przewrotność heretycką serca błądzących opamiętały się i do jedności prawdy katolickiej wróciły, za Twoim wstawieniem się do Pana naszego Jezusa Chrystusa Syna Bożego, który z Bogiem Ojcem żyje i króluje w jedności Ducha Świętego Bóg po wszystkie wieki wieków. Amen.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28823 Przeczytał: 248 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 13:07, 18 Sty 2014 Powrót do góry

stefan napisał:
(...)

Poniżej druga część dyskusji:

Jedyna wiara katolicka i ekumenizm ( 2 )

http://www.youtube.com/watch?v=eqdIX0UAusU

W tej części to najwyraźniej o. Kupczakowi brakowało argumentów, bo tak w ca.39 min. zarzuca Bractwu, że są schizmatykami i zarzuca herezję, bo odrzucają nadprzyrodzone inspiracje SWII Confused Przykro to było słuchać, pięknie z klasą odpowiedział ks. Stehlin.

Jako ciekawą lekturę polecam tu:

http://www.traditia.fora.pl/bractwo-kaplanskie-sw-piusa-x-fsspx,32/rzym-arcybiskup-m-ller-o-rozmowach-z-fsspx,8575-15.html#50798
Zobacz profil autora
Marek50
Użytkownik


Dołączył: 16 Sty 2014
Posty: 61 Przeczytał: 1 temat

Skąd: Polska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 10:43, 13 Wrz 2015 Powrót do góry

Słuchałem tej dyskusji dość dawno i wzbudziła ona we mnie pewien niepokój i smutek. W minutach 17-19 o. Kupczak stwierdza, że "nie łączy nas Eucharystia", że "nie sprawujemy razem Eucharystii".

We wspomnianym już przez panią Teresę fragmencie dominikanin - profesor zarzuca Bractwu schizmę i herezję. Mówi do ks. Stehlina m.in. "...kościół Księdza...", jakby Bractwo nie należało do Kościoła Katolickiego. Co szczególne, stwierdza jednoznacznie, że wspomnianą herezję stanowi "odrzucenie nadprzyrodzonej inspiracji Soboru Watykańskiego II".

Chciałbym wyrazić swoje rozumienie powyższych spraw i zadać pytania, proszę o sprostowanie i pomoc.

1. Czy rzeczywiście kapłan Bractwa i inny kapłan nie mogą sprawować razem Mszy św. i dlaczego?

2. O ile wiem, Bractwo nic nie wspomina o inspiracji SW II. Wszakże schematy przygotowane przez Kurię Rzymską były zgodne z całą dotychczasową nauką Kościoła, zresztą w takiej komisji przedsoborowej pracował abp. Lefebvre.
Zatem pytanie brzmiałoby, gdzie o. Kupczak powinin szukać herezji w Bractwie? Czy w ogóle ktoś z hierarchii Kościoła zarzucił, czy zarzuca Bractwu herezję, bo jeżeli tak, to powinien taki zarzut dotyczyć czegoś konkretnego, np. jakiegoś dogmatu. O ile wiem, tego typu zarzutem jest brak posłuszeństwa Ojcu św., ale ten zarzut Bractwo wyjaśnia stanem błędu, w którym trwa Stolica Apostolska.

3. Czy Bractwo kiedykolwiek było w schizmie z Kościołem? Czy ekskomunika biskupów oznacza jednocześnie schizmę?

4. Czy jest jakaś wykładnia kościelna, że jeżeli świeccy oddają się pod opiekę duszpaterską kapłanów Bractwa, narażają się na utratę zbawienia? (Miałoby to sens o ile oznaczałoby to odłączenie się od Kościoła, czyli gdyby na pytanie 3 odpowiedzieć twierdząco) Czytałem sformułowania, że kapłani Bractwa sprawują sakramenty ważnie ale niegodziwie.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28823 Przeczytał: 248 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 14:54, 18 Wrz 2015 Powrót do góry

Zarzucanie Bractwu schizmy, herezji i nie wiem co tam jeszcze, to dla mnie osobiście żadna nowość. Czasem wydaje mi się, że są ludzie, ( zarówno świeccy i duchowni) którzy dostali jakby jakieś zadanie, aby udowodnić, że np. święcenia kapłańskie i biskupie w Bractwie są albo nieważne, albo niegodziwe, tak samo Sakramenty św. , zabierają się do tego od różnych stron, jedni robią to bardziej inni mniej pomysłowo, ale zapominają, że sytuacja prawno-kanoniczna Bractwa jest niejako w zawieszeniu, więc sami wchodzą w rolę sędziego zamiast kompetentnej władzy.

Marek50 napisał:
Słuchałem tej dyskusji dość dawno i wzbudziła ona we mnie pewien niepokój i smutek. W minutach 17-19 o. Kupczak stwierdza, że "nie łączy nas Eucharystia", że "nie sprawujemy razem Eucharystii".

We wspomnianym już przez panią Teresę fragmencie dominikanin - profesor zarzuca Bractwu schizmę i herezję. Mówi do ks. Stehlina m.in. "...kościół Księdza...", jakby Bractwo nie należało do Kościoła Katolickiego. Co szczególne, stwierdza jednoznacznie, że wspomnianą herezję stanowi "odrzucenie nadprzyrodzonej inspiracji Soboru Watykańskiego II".

Wprost przykro tego słuchać, co o. Kupczak mówi, dzieli na mój Kościoł, wasz Kościoł, etc ... Na temat przynależności Bractwa do Kościoła, wielu waznych hierarchów się wypowiadało i nigdy nic takiego nie stwierdzili, choćby poczytać kilka wypowiedz tu:

http://www.traditia.fora.pl/bractwo-kaplanskie-sw-piusa-x-fsspx,32/czy-fsspx-jest-kosciolem-schizmatyckim,331.html

Sobór Watykański II to bardzo wielu, jak nie wszyscy "odnowiciele" traktują jak jakiś super dogmatyczny sobór, a który był zaledwie duszpasterskim.

"Prawda jest taka, że sobór ten w ogóle nie zdefiniował żadnego dogmatu i świadomie wybrał skromną rangę soboru zaledwie pastoralnego. A jednak wielu traktuje go tak, jakby uczynił on z siebie superdogmat odbierający ważność wszystkim pozostałym." - kard. Ratzinger na konferencji wygłoszonej 13 lipca 1988 w Santiago do biskupów Chile.


W jednym z wywiadów ks. Stehlim mówił:


Cytat:
(...) M.B.: Może warto w takim razie wprowadzać pewne elementy tego nauczania?

K.S.: Proszę nie myśleć, że odrzucamy całe nauczanie soboru. Treści szesnastu dekretów soborowych w jakichś 80% odzwierciedlają tradycyjną naukę Kościoła, często bardzo trafnie przedstawioną, w sposób bardzo katechetyczny, choć może nie zawsze tak wyraźnie jakbyśmy tego chcieli. Wobec tych wypowiedzi nie mamy żadnych zastrzeżeń. W Sacramentum concilium na przykład, jest czarno na białym napisane, że jako język liturgiczny należy zachować łacinę. Więc gdy nastąpiły posoborowe reformy, to arcybiskup Lefebvre mógł krytykować je samymi dokumentami soborowymi. (...)

http://www.traditia.fora.pl/bractwo-kaplanskie-sw-piusa-x-fsspx,32/wywiad-z-ks-karlem-stehlinem-przelozonym-fsspx,1529.html#6035




Marek50 napisał:
Chciałbym wyrazić swoje rozumienie powyższych spraw i zadać pytania, proszę o sprostowanie i pomoc.

1. Czy rzeczywiście kapłan Bractwa i inny kapłan nie mogą sprawować razem Mszy św. i dlaczego?

Nie wiem czy dobrze rozumiem pytanie o to sprawowanie razem Mszy św. Tak się wypowiem, jak zrozumiałam.

W mszy tradycyjnej nie ma koncelebry (jest tylko w czasie święceń kapłańskich, gdzie nowo-wyświęceni kapłani póżniej celebrują z biskupem).

Druga sprawa NOM i Msza tradycyjna to tak jakby dwa różne światy i trzeba wiedzieć, że:
- aspekt sakramentalny: NOM jest bez wątpienia Msza Świętą, przeistoczenie zachodzi, łaska ex opere operato jest udzielana. Papież nie mógł promulgować nieważnego rytu, byłoby to zaprzeczeniem jego misji i obietnicy Chrystusowej danej Piotrowi.

- aspekt rytualny: ryt Novus Ordo jest niewątpliwie kaleki, źle wyrażający katolickie dogmaty eucharystyczne a w pewnych aspektach nie wyrażający ich wcale, bez wątpienia gorszy od KRR, co twierdzi wiele osobistości i autorytetów w słowach mniej lub bardziej łagodnych (w tym ostatnim punkcie choćby Benedykt XVI)


Wystarczy przeczytać szczegółową analizę przeprowadzoną przez wybitnych teologów i dostojników Kościoła (kardynałowie Ottaviani, Bacci, Heenan etc.) jasno ukazuje, jak ogromne niebezpieczeństwo utraty Wiary katolickiej stwarza uczestnictwo w NOM. Poniżej tylko skrótowo w kilku punktach z listu kardynałów Ottavianiego i Bacciego do papieża Pawła VI z 25 września 1969, zawierającego Krótką analizę krytyczna nowego Ordo Missae.

- nowa Msza reprezentuje uderzające odejście od katolickiej teologii Mszy, sformułowanej na XXII sesji Soboru Trydenckiego, który, ustanawiając niezmienne "kanony", ustanowił "barierę nie do pokonania dla jakichkolwiek herezji przeciwko integralności Misterium.

- różnica pomiędzy tymi dwiema Mszami nie polega jedynie na zwykłych szczegółach albo na zmianie ceremonii, ale wszystko to, co ma wieczną wartość, zajmuje w niej (Nowej Mszy) poślednie miejsce, o ile w ogóle się w niej znajduje.

- nowa Msza nie wyraża wiary w Rzeczywistą Obecność naszego Pana [w Hostii] - Msza tradycyjna wyraża tę wiarę doskonale.

- nową Mszę przygotowano zgodnie z protestancką definicją Mszy: "Wieczerza Pańska albo Msza jest świętą synaksą lub zgromadzeniem Ludu Bożego, który gromadzi się wspólnie pod przewodnictwem kapłana, aby celebrować wspomnienie Pana. (Par. 7, Institutio Generalis, definiujące Nową Mszę, 6 IV 1969 r.).

- nowa Msza zawiera liczne błędy, potępione przez św. Piusa V na Soborze Trydenckim (Msza w całości w języku narodowym, słowa Konsekracji wypowiadane na głos etc.; por. potępienie jansenistycznego Synodu w Pistoi) oraz błędy potępione przez Piusa XII (np. ołtarz w kształcie stołu - zob. Mediator Dei).



Obok niezliczonych profanacji, które nowy ryt ułatwia, obserwujemy powszechną utratę wiary w Rzeczywistą Obecność Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie oraz zanik pobożności i wypaczenie właściwego stosunku do Boga. Bardzo wiele tu o tym pisze, w niejednym wątku, np. tu:


http://www.traditia.fora.pl/zmiany-po-svii-nom-novus-ordo-missae,6/kult-czlowieka-vii-rozdzial-ksiazki-m-daviesa,7183.html#31169


Ciekawe zestawienie różnic między KRR (Klasyczny Ryt Rzymski) a NOM (Novus Ordo Missae) jest opracowane tu:

[link widoczny dla zalogowanych]


NOM jest rytem bardziej protestanckim niż katolickim, dlatego nie można go usprawiedliwiać papieską aprobatą.


NOM (Nowa Msza) - to nie jest dobry pośrednik łask" - proponuję posłuchać kilka słów ks. Sergiusza Orzeszko. Kto kim jest i jakie z tego wynikają obowiązki, źródła łask, o fatalnych pośrednikach ...

"NOM jako obrzęd niestety kamufluje albo wręcz w wielu sytuacjach deformuje sens i znaczenie ofiary bezkrwawej, która się dokonuje na mszy św. I to odbija się w myśleniu ludzi, na ich wierze i postepowaniu, bo oni tak 30 lat chodza i wchłaniają jak gąbka pewne zachowania i znaki, które nie sa adekwatne, sa dwuznaczne, albo po prostu nie na miejscu, nie sa katolickie ..."

więcej posłuchać tu:

[link widoczny dla zalogowanych]

W ogóle ciekawe kazanie, a o NOM tak od połowy kilka minut dalej
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28823 Przeczytał: 248 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:45, 18 Wrz 2015 Powrót do góry

Marek50 napisał:
2. O ile wiem, Bractwo nic nie wspomina o inspiracji SW II. Wszakże schematy przygotowane przez Kurię Rzymską były zgodne z całą dotychczasową nauką Kościoła, zresztą w takiej komisji przedsoborowej pracował abp. Lefebvre.
Zatem pytanie brzmiałoby, gdzie o. Kupczak powinin szukać herezji w Bractwie? Czy w ogóle ktoś z hierarchii Kościoła zarzucił, czy zarzuca Bractwu herezję, bo jeżeli tak, to powinien taki zarzut dotyczyć czegoś konkretnego, np. jakiegoś dogmatu. O ile wiem, tego typu zarzutem jest brak posłuszeństwa Ojcu św., ale ten zarzut Bractwo wyjaśnia stanem błędu, w którym trwa Stolica Apostolska.

3. Czy Bractwo kiedykolwiek było w schizmie z Kościołem? Czy ekskomunika biskupów oznacza jednocześnie schizmę?

4. Czy jest jakaś wykładnia kościelna, że jeżeli świeccy oddają się pod opiekę duszpaterską kapłanów Bractwa, narażają się na utratę zbawienia? (Miałoby to sens o ile oznaczałoby to odłączenie się od Kościoła, czyli gdyby na pytanie 3 odpowiedzieć twierdząco) Czytałem sformułowania, że kapłani Bractwa sprawują sakramenty ważnie ale niegodziwie.

2. Nikt nigdy żadnych herezji nie wykazał. Bractwo uznaje każdego papieża, a czy jest nieposłuszne? Powiedziałabym inaczej, że poddaje krytyce co jest niezgodne z całą nauką Kościoła. W historii Kościoła wielu świętych otwarcie i forsownie sprzeciwiali się błędom papieży.

31. Czy Vaticanum II jako źródło Magisterium zwyczajnego nie jest nieomylne?
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]


Sam ks. kard. Ratzinger onego czasu stwierdził, że Gaudium et Spes to Antysyllabus. Ta wypowiedź na wielu stronach cytowana:

„Stawiając ogólną diagnozę tego tekstu [Gaudium et spes] można powiedzieć, że jest to (razem z tekstami o wolności religijnej i o religiach świata) rewizja Syllabusa Piusa IX, czymś w rodzaju anty-Syllabusa (...) Wystarczy nam tutaj zaznaczyć, że tekst gra rolę anty-Syllabusa w takim stopniu, w jakim stanowi próbę oficjalnego pojednania Kościoła ze światem takim, jakim się stał od 1789 roku” (Les principes de la Théologie catholique, Téqui 1982, s. 426.)

... czyli ta wypowiedź jest zgodna z opinią FSSPX.


Michał Davies - konwertyta z protestantyzmu, w swojej książce "Pope Paul's Mass" - (Msza papieża Pawła) - o tej konstytucji powiedział:

"Gaudium et spes stanowi przygnębiającą mieszaninę chrześcijaństwa oraz humanistycznego utopizmu. W całej historii Kościoła nie sposób znaleźć podobnego dokumentu."


Ks. Gherardini pisał w swojej książce:
http://www.traditia.fora.pl/kosciol-w-mediach-swiat,61/ksiadz-gherardini-zasluguje-na-ekskomunike,7360.html


Deklaracja o wolności religijnej, w intencji zarówno jej twórców, jak i realizatorów, stanowi w teorii i praktyce zerwanie z nauczaniem i praktyką Kościoła poprzednich wieków. Trochę napisane jest w mojej odpowiedzi tu:

http://www.traditia.fora.pl/papiez-franciszek-wybrany-13-marca-a-d-2013-r,84/ekumenizm,12574.html#59462


To tak w skrócie, a można by wiele więcej napisać (i tak sie powtarzam, bo wiele tu juz jest) i widzimy że separowanie się Bractwa od modernistycznego Rzymu nie jest spowodowane zawinioną złą wolą ze strony Bractwa i nieposłuszeństwem, ale straszliwym kryzysem, w jakim znajduje się Kościół od ponad 40 lat, a którego jasnymi znakami są Sobór Watykański II i posoborowe reformy.



3. Odnośnie ekskomuniki, rozprawiali się z tą sprawą tęższe głowy jak my tutaj. Jeden doktor prawa kanonicznego po całych wywodach, sprawdzaniach napisał:

"Zbadanie okoliczności, w jakich abp Lefebvre dokonał konsekreacji biskupów w świetle kanonów 1312, 1323 i 1324 wzbudza wymowną wątpliwość, jeśli nie słuszną pewność, przeciwko ważności deklaracji oznajmiającej ekskomunikę wydaną przez Kongregację do spraw Biskupów. Prawo kanoniczne ochrania osobę (Lefebvre’a) przed popadnięciem pod karę latae sententiae."

http://www.traditia.fora.pl/bractwo-kaplanskie-sw-piusa-x-fsspx,32/jest-li-to-schizma,322.html



Jest tu zamieszczone archiwalne wspomnienie. Polemika z artykułem ś.p. ks. Stanisława Nagy: „Uwaga – lefebryzm jest już w Polsce!”

Ks. Karol Stehlin odpowiedział na postawione tam zarzuty. "Kto się boi abpa Marcela Lefebvre?" - proszę poczytać tu:

http://www.traditia.fora.pl/kosciol-w-mediach-polska,63/kardynal-stanislaw-nagy-nie-zyje,9868.html#45078




4. Z taką wykładnią kościelna, że świeccy którzy oddają się pod opiekę duszpaterską kapłanów Bractwa, narażają się na utratę zbawienia, nie spotkałam się. Może gdzieś ktoś jakieś takie majaki pisze, ale ja się nie spotkałam.

W ostatnim wywiadzie, którego bp. Atanazy Schneider udzielił dla “Adelante la Fe” jest pytanie w temacie Bractwa i biskup odpowiada.


Cytat:
Adelante la Fe: Wasza Ekscelencja odwiedził niedawno seminaria Barcttwa św. Piusa X w Stanach Zjednoczonych i we Francji. Wiemy, że były to „dyskretne” spotkania, ale czy Ekscelencja mógłby opisać nam, co widział i o czym z nimi rozmawiał? Jakie oczekiwania dotyczące nadchodzącego pojednania ma Ekscelencja i co będzie dla niego największą przeszkodą?

Mons. Schneider: Stolica Święta poprosiła mnie abym odwiedził dwa seminaria Bractwa w celu przeprowadzenia rozmów z grupami teologów oraz Jego Ekscelencją biskupem Fellayem na określone, teologiczne tematy. Dla mnie ten fakt oznacza, że dla Stolicy Świętej Bractwo nie jest znikomą rzeczywistością kościelną i, że należy je traktować poważnie. W czasie moich wizyt odniosłem pozytywne wrażenie. Miałem do czynienia z głosami teologicznej, duchowej i ludzkiej rzeczywistości w tych dwóch seminariach. „Setire cum ecclesia” („czucie w Kościele”) Bractwa ukazuje się w tym, że zostałem przyjęty jako przedstawiciel Stolicy Świętej z prawdziwym szacunkiem i z serdecznością. Ponadto, bardzo ucieszyło mnie to, że w obydwu miejscach, w strefie bliskiej wejść głównych, znajdowały się zdjęcia papieża Franciszka, urzędującego papieża. W zakrystiach znajdowały się tablice z imionami papieża Franciszka i lokalnego biskupa diecezjalnego. Podczas uroczystego wystawienia Najświętszego Sakramentu kierowano mnie do pomocy w śpiewaniu tradycyjnej pieśni papieskiej (“Oremus pro pontifice nostro Francisco…”).Według mojej wiedzy nie istnieją żadne ważne powody do tego, żeby odmawiać duchowieństwu i wiernym Bractwa oficjalnego uznania kanonicznego, a na razie uznawać ich za takich jakimi są. Taka też była prośba arcybiskupa Lefebvre’a skierowana do Stolicy Świętej: „Zaakceptujcie nas takimi jacy jesteśmy”. Myślę, że kwestia Soboru Watykańskiego II nie powinna być traktowana jako “condition sine qua non”, dopóki jest to związane z celami duszpasterskimi. Część soborowych stwierdzeń odzwierciedla jedynie swoje czasy i ma tymczasową wartość, tak jak mają ją dyscyplinarne i duszpasterskie dokumenty. Gdy patrzymy z dwutysiącletniej perspektywy Kościoła, możemy stwierdzić, że po obydwu stronach (Stolicy Świętej i Bractwa) przecenia się duszpasterską rzeczywistość Kościoła, którą reprezentuje Sobór. Skoro Bractwo wierzy, sprawuje kult i prowadzi życie moralne zgodnie z tym jak żądało tego i uznawało Najwyższe Magisterium oraz zgodnie z tym jak postrzegano to powszechnie w Kościele w czasie długich wieków, skoro Bractwo uznaje prawowitość Papieża i biskupów diecezjalnych oraz modli się za nich publicznie, skoro uznaje również ważność sakramentów sprawowanych według „editio typica” nowych ksiąg liturgicznych, powinno to wystarczyć do kanonicznego uznania Bractwa przez Stolicę Świętą. W przeciwnym wypadku często powtarzane zdania na temat duszpasterskiego i ekumenicznego otwarcia w Kościele naszych dni będą oczywiście podważać jego wiarygodność, a pewnego dnia historia ta będzie wyrzutem skierowanym przeciwko naszym władzom kościelnym – wyrzutem, że „nałożyły na braci ciężar większy niż to, co było konieczne” [Dz. 15, 28], co jest sprzeczne z duszpasterskimi metodami Apostołów.

http://www.traditia.fora.pl/zmiany-po-svii-nom-novus-ordo-missae,6/rozmowa-z-je-ks-bp-athanasiusem-schneiderem,10370.html#64768



Wielu sądzi, że FSSPX jest "poza KK", ale to nie jest tak. Sprawa jest prosta. FSSPX jest częścią KK i największym wyrzutem sumienia dla Watykanu i tylko na tej podstawie (że de facto jest częścią KK) papież ma moc wypowiadać się w odniesieniu do jego (FSSPX) spraw, jak to było teraz ostatnio; Papież: Księża Bractwa ważnie i godziwie rozgrzeszają podczas Roku Miłosierdzia.
Zobacz profil autora
Marek50
Użytkownik


Dołączył: 16 Sty 2014
Posty: 61 Przeczytał: 1 temat

Skąd: Polska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:27, 20 Wrz 2015 Powrót do góry

Bardzo dziękuję Pani Teresie za tak dogłębne odpowiedzi. Co do pytania związanego z tym, że "dzieli nas Eucharystia", jak mówi o.Kupczak, to chciał on chyba zaakcentować w ten sposób jakiś istotny podział i zaznaczyć pozostawanie Bractwa poza Kościołem. W świetle tych dokumentów i wypowiedzi, które Pani przytacza, jednak nie jest to prawdą i Bractwo pozostaje częścią Kościoła.

Pytanie ostatnie o zbawienie było jakimś wyciągnięciem wniosków z omawianej rozmowy, ale także z ostrzeżeń przed uczestnictwem w nabożeństach w kaplicach Bractwa, kierowanych np. przez niektórych biskupów. Jest wręcz wstrząsające, jak biskupi mogą tak narażać na szwank swój autorytet, pisząc takie rzeczy, np. o nieuznawaniu papieża. Jest to w wątku

http://www.traditia.fora.pl/kosciol-w-polsce,1/co-pali-abp-michalik-i-nasz-episkopat,5509.html

Chciałem przy okazji podzielić się swoimi niedawnymi doświadczeniami. W ostatnich miesiącach rozmawiałem z dwoma znajomymi kapłanami, wyświęconymi 15-25 lat temu, mówiąc o swoim odkrywaniu Mszy Trydenckiej (miałem możliwość w niej uczestniczyć na razie kilka razy i liczyłem na jakąś pomoc w kierunku wprowadzenia jej w parafii, w której kiedyś była odprawiana przez jakiś czas). Opinia pierwszego była taka, że owszem, był na Mszy Trydenckiej, ale bardziej ceni NOM i nie widzi potrzeby zgłębiania tematu tym bardziej, ze nie widział większego zainteresowania wiernych starym rytem. Drugi od razu nazwał mnie lefebrystą i załamywał ręce, jak to papież Benedykt XVI zrobił wielki błąd, pozwalając na nadzwyczajny ryt. Dodał, że w pełni jest świadomy różnic między tymi rytami i akceptuje NOM, chwaląc głównie jego takie cechy jak zrozumiałość, wspólnotowość i aktywność wiernych. Uważa, że skoro Paweł VI wprowadził NOM jako obowiązujący, to stary ryt powinien być w ogóle zakazany, bo takie istnienie 2 rytów to już jest robienie jakiegoś podziału w Kościele. Oczywiście nie miałem szans na dłuższą rozmowę z tymi kapłanami, ponieważ nie byli zainteresowani tematem Mszy Trydenckiej.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28823 Przeczytał: 248 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 8:10, 06 Paź 2015 Powrót do góry

Panie Marku, dużo można pisać w temacie szkalowania Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X. Proponuję jeszcze lekturę w innym wątku, gdzie są napisane dwie odpowiedzi na paszkwilancki artykuł jaki się ukazał onego czasu, a konkretnie w kwietniu 2014 roku w Naszym Dzienniku. Mogę dopowiedzieć, że nie było finału sprawy w Sądzie, gdyż osoba która się tym zajęła, już wtedy chorowała i po czasie zmarła. Czy wcześniej były jakieś odzewy do tej osoby? - tego nie wiem.

Nasz Dziennik: katolicka? gazeta publikuje oszczerczy artykuł
(...)
http://www.traditia.fora.pl/kosciol-w-mediach-polska,63/nasz-dziennik-katolicka-gazeta-publikuje-oszczerczy-artykul,11412.html#53430
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)