Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Ofiara Mszy św. rozważania w słowie i obrazie - ks. Rudrof Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 22292 Przeczytał: 529 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 19:34, 30 Maj 2008 Powrót do góry

Słowa wstępu do książeczki:
(...)
http://www.traditia.fora.pl/msza-swieta-tajemnica-naszej-wiary,45/msza-nieznana-tajemnica-slowo-wspolwydawcy-i,515.html

--------------------------***------------------------


Wejście do kościoła

Image

Idziemy do kościoła, aby wraz z kapłanem uczestniczyć we Mszy św., która jest odnowieniem jedynej ofiary Jezusa Chrystusa, inaczej mówiąc: Ofiara Jezusa Chrystusa będzie uobecniona.
Wchodzimy do wnętrza kościoła dla uczczenia Jezusa w Najświętszym Sakramencie i równocześnie po to, aby przez adorację przygotować się do uczestnictwa we Mszy św. Czy jesteśmy świadomi przy wejściu do kościoła do kogo idziemy? Czy wewnętrznie jesteśmy przekonani, że Jezus na nas czeka z pełnią swej Boskiej miłości i radości? Czy wstępujemy do świątyni z bojaźnią jaka ogarnęła Piotra wchodzącego do łodzi, łodzi Kościoła? Przecież on mówił „Panie, odejdź ode mnie, bom człowiek grzeszny”.

Kto w drodze do kościoła troszczy się o to, aby iść z bojaźnią Piotrową, może przy wejściu, wewnętrznie zjednoczony z aniołami, które otaczają ołtarz, w głębi swej duszy śpiewać: „święty, święty, święty jesteś Ty, o Panie” i tak z otwartym sercem, z całej duszy i mocy godnie sprawować z kapłanem tę Najświętszą Ofiarę.
Święta Maryjo, Pośredniczko Łask, Któraś ofiarę swojego Syna współprzeżywała, wyjednaj mi proszę łaskę godnego i całkowicie oddanego sprawowania wraz z kapłanem ofiary Jezusa.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 12:23, 25 Wrz 2014, w całości zmieniany 4 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 22292 Przeczytał: 529 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 19:39, 30 Maj 2008 Powrót do góry

Wejście w św. Tajemnicę

Image

Poprzez wewnętrzne uczestnictwo w ofierze Mszy św. wchodzimy również w Misterium (Tajemnicę) naszej wiary. Tajemnicy nie możemy widzieć ani czuć, możemy ją jedynie przyjąć w wierze i usiłować ją duchowo przeżyć. Wejdźmy więc w duchu wraz z kapłanem do Wieczernika, aby z Jezusem i Apostołami rozpocząć sprawowanie Najświętszej Ofiary.
To kroczenie kapłana do ołtarza oznacza, jakby chciał on wiernym powiedzieć: „Chodźcie ze mną! Tam, za tajemniczą zasłoną znajduje się Jezus z Apostołami. My możemy w duchu wraz z nimi uczestniczyć w tej świętej Ofierze”.

Panie, otwórz nas na to święte, pełne tajemnicy wydarzenie.


(edit--aktualizacja linku do zdjęcia)


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 20:20, 24 Wrz 2014, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 22292 Przeczytał: 529 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 19:45, 30 Maj 2008 Powrót do góry

Chcę przystąpić do ołtarza Bożego

Image

Z jaką pilnością przychodzili pierwsi chrześcijanie do świątyni i w jakim skupieniu i ciszy czekali w świętym zgromadzeniu na wejście biskupa i kapłanów do Bożego ołtarza, dla sprawowania ofiary Nowego Testamentu, którą święty anioł zaniesie na ołtarz w niebie przed oblicze Bożego majestatu.

Oni byli całkiem ogarnięci głosem Bożym, nawołującym do prawej wiary, do wiary, która ich przez Mszę św., przez ofiarę Jezusa czyniła zdolnymi kochać Boga całym sercem. Zostali oczyszczeni i uświęceni, aby móc poznać, że w czasie Mszy św. codziennie się dla nich otwiera niebo, aby coraz bardziej i pełniej przygotować duszę na własne wniebowzięcie po śmierci.

Ale my przecież żyjemy w 2004 roku po Chrystusie, oddaleni 2700 km od Jerozolimy. Jednakże to nie może być usprawiedliwieniem dla naszej oschłości w wierze. Czas i odległość przez tę świętą Tajemnicę zanikają. Dlatego możemy wewnętrznie – jak Maryja być całkiem blisko przy Jezusie, przy Jego Ofierze. Nasza wola za sprawą łaski uskutecznia tę duchową obecność i jedność.

Jednocześnie jednak do wielu odnoszą się słowa: „Ale mam przeciw tobie to, że odstąpiłeś od twej pierwszej miłości. Pamiętaj więc, skąd spadłeś i nawróć się” (Ap 2, 4). Dlatego prosimy: Przyjdź Duchu Św. przez Niepokalane Serce Maryi, Twojej ukochanej Oblubienicy.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 20:20, 24 Wrz 2014, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 22292 Przeczytał: 529 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 19:52, 30 Maj 2008 Powrót do góry

I. Obrzędy Wstępne

Image

„W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego” rozpoczynamy świętą Liturgię.

„W imię” – to znaczy, że my z woli, z rozporządzenia kogoś jesteśmy tutaj i czynimy to, co ten ktoś od nas chce. Stoimy więc w imieniu Boga w Trójcy Jedynego przed Jego ołtarzem. Tak więc otacza mnie cała moc, władza i wspaniałość Boga, umacnia mnie w tym, co rozpoczynam. Cała ta moc Boża może się w nas rozwinąć na podstawie daru Bożego – wolnej woli, jeśli świadomie otworzymy się na Boga i nabożnie uczynimy znak krzyża św., wypowiadając przy tym święte, pełne mocy słowa „W imię Ojca...”

Tych wypowiadanych słów i naszego przeżegnania się – łączących nas z Bogiem, szatan nie może znieść On nie jest w stanie oprzeć się promieniującej mocy znaku krzyża św. i wypowiadanym słowom. One zmuszają go do ucieczki – podczas gdy obojętność człowieka przy czynieniu znaku krzyża św. sprawia mu przyjemność i go nie odpędza. Przez pobożne czynienie znaku krzyża św. zaskarbia sobie Boże dziecko błogosławieństwo Ojca i doświadcza opieki naszej Niebieskiej Matki.Dlatego chcemy rozpocząć tę świętą Ofiarę w pełni świadomie, w wielkim skupieniu i Bożej bojaźni: „W imię Ojca i Syna i Ducha świętego”.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 20:21, 24 Wrz 2014, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 22292 Przeczytał: 529 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 19:57, 30 Maj 2008 Powrót do góry

Chwała Ojcu

Image

Psalm odmawiany u stopni ołtarza kończy się słowami: „Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi świętemu”. „Wszystko na chwałę Bożą” to podstawowa maksyma chrześcijańska, aktualna przede wszystkim podczas najświętszego wydarzenia – we Mszy św. Dlatego też kłaniają się głęboko kapłan i lud, zakonnik i zakonnica. Wszyscy mieszkańcy nieba, aniołowie (po lewej stronie) i święci (po prawej) wspólnie pod przewodnictwem Matki Niebieskiej śpiewają w uwielbieniu. Niebo i ziemia łączą się w wewnętrznym oddaniu – my również, w takiej mierze, w jakiej oddajemy się Bogu.

Ta wspólna modlitwa, śpiew i radość dusz nie jest jakimś zwykłym akcentem czy podkreśleniem na początku Mszy św., lecz wskazówką, czym jest Msza św.: najwyższym uczczeniem Boga, świętym wydarzeniem. Dlatego w czasie Mszy św. powinniśmy się zawsze jednoczyć, tak pomiędzy sobą jak i z całym niebem – z Maryją, aniołami i ze świętymi we wspólnym dziękczynnym brzmieniu naszych dusz, w miłości i radości. To Jezus umożliwił nam to wszystko, w wierze, w największej mierze przez swą Ofiarę.
Dlatego powinny zabrzmieć wszystkie organy: Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi świętemu, jak była na początku teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 20:21, 24 Wrz 2014, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 22292 Przeczytał: 529 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:03, 30 Maj 2008 Powrót do góry

Wyznanie winy

Image

We wspólnej modlitwie i śpiewie rozpoznajemy również nasze słabości i naszą marność. Dlatego na początku Mszy św. nawołuje nas Kościół do głębokiego żalu i wyznania Bogu naszych grzechów.

„Spowiadam się Bogu Wszechmogącemu i wam, bracia i siostry...”, błogosławionej po wszystkie czasy Niepokalanej Dziewicy Maryi, św. Michałowi Archaniołowi (na prawo od postaci Maryi), św. Janowi Chrzcicielowi (na lewo z wiejaczką), św. Apostołom Piotrowi i Pawłowi (po lewej i po prawej stronie krzyża w śmierci męczeńskiej i ponad, w doskonałości niebieskiej), wszystkim świętym i tobie ojcze (kapłan), że bardzo zgrzeszyłem... a później słychać: „Niech się zmiłuje nad nami Bóg wszechmogący...” To jest uwolnienie od małych błędów i grzechów, odpowiadające naszej skrusze, abyśmy mogli czystym i otwartym sercem przyjąć łaskę niebieską, łaskę Mszy św.
Bądź nam łaskawy, bądź nam miłosierny, święty nieśmiertelny Boże.


(edit--aktualizacja linku do zdjęcia)


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 20:22, 24 Wrz 2014, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 22292 Przeczytał: 529 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:08, 30 Maj 2008 Powrót do góry

Moja wina

Image

W centrum aktu pokutnego zawarte są słowa: „Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina”. Podobnie wielkiego, jak nasza wina, powinniśmy widzieć w duchu ukrzyżowanego Jezusa – przy wypowiadaniu tych słów. Bo to przecież nasza wina zaprowadziła Go na krzyż. On wziął na siebie grzechy wszystkich czasów, aby pod ich ciężarem umrzeć i nas zbawić. Dlatego też stoi przed nami krzyż ze zmaltretowanym ciałem konającego Zbawcy, aby nas do głębi poruszyć, aby teraz, w czasie uroczystego sprawowania Najświętszej Ofiary już nic nas od Niego nie zdołało oddzielić; i aby nasza dusza oddała się Jemu w głębokiej, bezgranicznej wdzięczności.

W jakim niewyobrażalnym cierpieniu padliby Adam i Ewa przed Jego Krzyżem, gdyby wtedy mogli przewidzieć, co ich, a poprzez nich także i nasza odmowa zawini... Dlatego też słowa modlitwy „Moja wina... niech się zmiłuje nad nami Bóg wszechmogący...” powinniśmy wypowiadać każdorazowo w łączności z ich bólem i duszami, abyśmy w serdecznej miłości mogli być Jemu oddani przy sprawowaniu świętej ofiary Jezusowej.


(edit--aktualizacja linku do zdjęcia)


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 18:20, 24 Wrz 2014, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 22292 Przeczytał: 529 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:12, 30 Maj 2008 Powrót do góry

Uproszenie łaski

Image

Z naszego aktu żalu wypływa wewnętrzna prośba: „Zwróć się ku nam, Boże, nasz Zbawicielu”.
Z jakim oddaniem padł na twarz Mojżesz przed płonącym krzewem, gdy zrozumiał, że: Bóg Jest tutaj! Kiedy słyszał Go mówiącego, był cały Jego. Tak doświadczył wielkiego zwrotu w swoim życiu.

Tak jak wtedy do Mojżesza, tak i dzisiaj przychodzi do nas Bóg podczas Mszy św., aby przemówić do każdego z nas – przez Jezusa Chrystusa. Będziemy Go słyszeć poprzez kapłana, kiedy powie: „To jest ciało Moje”. A ponadto: powinniśmy Go nie tylko że słyszeć mówiącego, nie – On chce do nas przyjść, aby z nami być jedno, abyśmy mogli mówić: Bóg jest całkiem w nas, podobnie jak w Maryi.

Ponieważ w świetle Jego ofiarnej miłości uważamy się za małych i niegodnych, modlimy się słowami: „Ukaż nam Panie swoje miłosierdzie” i pomóż nam przygotować się na to święte wydarzenie, aby nas stopniowo przemieniało do życia wiecznego w niebie.


(edit -- aktualizacja zdjęcia)


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 20:22, 24 Wrz 2014, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 22292 Przeczytał: 529 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:16, 30 Maj 2008 Powrót do góry

Oczyszczenie

Image

Teraz przez usta kapłana słuchamy samego Jezusa przemawiającego w Ewangelii. W charakterze narzędzia Jezusa kłania się przed Słowem Bożym kapłan i pokornie prosi: „Wszechmogący Boże, oczyść serce i wargi moje... (jak Ty kiedyś usta Proroka oczyściłeś żarzącym się węglem), ...abym godnie głosił Twoją świętą Ewangelię”.

Kapłan jest również naszym pośrednikiem przed Bogiem. Bóg wie, jak wiele obojętnych, odszczepieńczych, niedobrych i grzesznych słów przechodzi przez usta ludzi; jak wiele drogocennych minut, godzin i dni, straconych dla wieczności czynią nas niezdolnymi i niegodnymi dla Jego świętego Słowa i Jego Samego. Dlatego potrzebuje sam kapłan, jak również i my – jak bardzo potrzebne jest oczyszczenie i uświęcenie naszych ust – aby Jego, Jezusa, ofiarowanego i przemienionego Pana przyjąć i móc z nim żyć. To co kapłan doświadcza, w tym pełnym zatopieniu się i oddaniu jako pośrednik, będzie dane również wierzącym – odpowiednio do ich wewnętrznego złączenia z kapłańską prośbą i ich oddania się Tajemnicy wiary.


(edeit --aktualizacja zdjęcia)


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 20:23, 24 Wrz 2014, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 22292 Przeczytał: 529 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 20:48, 31 Maj 2008 Powrót do góry

Pozdrowienie kapłańskie

Image

„Pan z wami!” Z tyłu i w osobie kapłana stoi Jezus z Niebieskim Ojcem i Duchem świętym, aby spełnić prośbę swojego ludu. Dlatego pozdrowienie kapłańskie może sobą objąć wszystkich, którzy wznoszą swe oczy i serca ku Niemu. Stąd odpowiednio do swego stanowiska i Jego świętej woli może kapłan wołać do wszystkich ludzi na całym świecie – również do samotnych, opuszczonych i chorych: „Pan z wami!”

Kapłan objawia przez to wolę Bożą, która w swojej boskiej miłości chce być obecna we wszystkich, aby ich z całą mocą, w głębi duszy, całkowicie sobą napełnić; aby oni, tak dla siebie jak i drugich mogli być Bożym promieniem światła. Tak możemy na sobie doświadczyć miłości wywodzącej się ze wszystkich ofiar Mszy św. na całej ziemi, jeśli o to prosimy; możemy uczestniczyć we wszystkich Mszach św., we wszystkich krajach całego świata. Ale także i nasza odpowiedź może dotknąć w duszy wszystkich kapłanów na świecie – tych dobrych jak i tych słabych, jak również tych wszystkich, których szatan ma już w swojej ręce.

Z jakiej głębi duszy i głębi serca powinna przyjść nasza odpowiedź: „I z duchem Twoim”. Obecność aniołów przy nas jest nieustannym znakiem Jego woli. „Pan z wami!” – również z wami prześladowanymi i w więzieniach.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 18:22, 24 Wrz 2014, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 22292 Przeczytał: 529 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 20:52, 31 Maj 2008 Powrót do góry

Wyznanie wiary

Image

(Credo) „Wierzę w jednego Boga...” jest naszym uroczystym wyznaniem, którym niebo bez przerwy żyje i które wspólnie z nami przeżywa.
Wyznanie: Ty, Panie Boże, nas stworzyłeś, aby móc nas w miłości ku Tobie przyjąć na wieki i na zawsze. Dlatego ufni stoimy przed Bogiem, nie tylko teraz w czasie nabożeństwa, lecz w każdej minucie całego i każdego dnia, ponieważ nikt nie może uciec przed wszechobecnością Boga, również i wtedy, kiedy całkiem świadomie występuje przeciwko Bogu. Credo jest „tak” naszego życia wobec Boga, jest uznaniem, że: bez Ciebie nie mógłbym żyć; od wieków w swoich zamysłach o Boże myślałeś o mnie. Dlatego modlitwa Wyznania Wiary jest zawsze stacją wyznania naszych dróg życiowych; „tak” miłości, która nas powołała, abyśmy wszystkie stopnie miłości Bożej wprowadzali w czyn: „A Słowo stało się Ciałem” – aby otworzyć nam drogę do wiecznej szczęśliwości.

Nasze uklęknięcie jest wewnętrznym oddaniem w wdzięczności. Można to odczuć u starszego mężczyzny, któremu trudniej przychodzi dziękować Bogu w wdzięczności. Jak uboga, pusta i zimna jest natomiast ta para, która nie zgina kolan, z obojętności dla wiecznej Bożej miłości. Ale ci co stoją za nimi znają słowa: „zginają się kolana wszelkich stworzeń, które są w niebie, na ziemi i pod ziemią”. Przez słowa Wyznania Wiary otwieramy drzwi do świętej Tajemnicy.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 18:24, 24 Wrz 2014, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 22292 Przeczytał: 529 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 20:57, 31 Maj 2008 Powrót do góry

II. Przygotowanie darów

Odkrycie kielicha


Image

Wszystko, co dotychczas przeżyliśmy było przygotowaniem do przeżycia Tajemnicy naszej wiary – Najświętszej Ofiary. Dlatego teraz zostanie odkryte naczynie ofiarne – kielich, zostanie duchowo uchylona zasłona do wieczernika – do kolejnego Najświętszego Wydarzenia. Nasza dusza musi się uwolnić od wszystkiego co światowe i otworzyć na to, co boskie, na spotkanie i zjednoczenie z Bogiem.

Dla wtedy żyjących spotkanie Mojżesza z Bogiem uzewnętrzniało się na jego obliczu, promieniującym tak silnie, że ludzie prosili go, aby zasłonił swoją twarz. Odsłaniał ją, kiedy się z Nim spotykał. Czy my też nie mamy zdjąć „chusty” – tej zasłaniającej nam Boga? Chusty słabości i naszych błędów; chusty naszych przywiązań do rzeczy, które lubimy? Tego właśnie domaga się ofiara! Jezus ofiarował za nas najpierw swoje odzienie, później Samego Siebie! Podobnie od nas oczekuje się ofiary i ofiarowania tego, co nas od Boga oddziela i nie dopuszcza, aby całkowicie, do wnętrza samego być wolnym dla boskiej miłości, która chce się nam w czasie Mszy św. całkiem oddać – nie w jakimś jednym miłosnym ogarnięciu, ale w całkowitym i pełnym boskim wniknięciu w nasze wnętrze – dla naszego uświęcenia.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 18:26, 24 Wrz 2014, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 22292 Przeczytał: 529 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:03, 31 Maj 2008 Powrót do góry

Poświęcenie

Image

Św. Paweł pisze w Liście do Hebrajczyków: „Przeto przychodząc na świat, mówi: Ofiary ani daru nie chciałeś ...Oto idę ...abym spełniał wolę Twoją” (Hbr 10, 5-7). Tak więc widzimy na obrazie dary ofiarne, leżące obok ołtarza, na posadzce. Sam Jezus (w niebieskiej mistycznej szacie) przystępuje do ołtarza ofiarnego. To symbolizuje Jego przyjście na świat! Jego ręce, jakby ofiarna patena, składają się już teraz do przyszłej ofiary na krzyżu. Przez swoją śmierć Jego chwalebne ciało doświadczy w Duchu świętym przeistoczenia w najdoskonalszym oddaniu Swemu Niebieskiemu Ojcu.

Co Jezus obiecał swoim przyjściem na świat, to wypełni 33 lata różniej w Wieczerniku, między swoimi uczniami (na obrazie, na dole po lewej stronie). Przy tym przekaże im święte polecenie: „To czyńcie na moją pamiątkę”. Apostołowie to święte polecenie wypełnili i przekazali dalej, kapłanom. W ten sposób wydarzenie Wieczernika stanie się teraźniejszością w czynie i przez czyn kapłana (w obrazie na prawo) – najświętsze wydarzenie na ziemi! Do tego otwiera się niebo, a my jesteśmy przy tym obecni. Jednak to wszystko możemy przeżyć jedynie na sposób czysto duchowy – w osobistym, doskonałym oddaniu: Boże Mój, jestem tutaj całkowicie dla Ciebie.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 18:27, 24 Wrz 2014, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 22292 Przeczytał: 529 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:08, 31 Maj 2008 Powrót do góry

Ofiarowanie chleba

Image

Jak wtedy Maryja przy ofiarowaniu Dzieciątka Jezus w świątyni, tak teraz i kapłan podnosi do góry, do ofiarowania patenę z hostią do Boga Ojca: hostię dla siebie, jak również dla wszystkich z nim ofiarujących wiernych. Kapłan sam siebie, jak i wiernych, składa mistycznie na patenie (lub w cyborium) w ofierze Niebieskiemu Ojcu. W pierwszym rzędzie składa Jezusa, jako ofiarę Nowego Przymierza, który przez Tajemnicę Przeistoczenia uobecni się w Hostii. Dlatego mówi: „...dzięki Twojej hojności otrzymaliśmy chleb, który jest owocem ziemi i pracy rąk ludzkich; Tobie go przynosimy, aby stał się dla nas chlebem życia”. Tylko sam Jezus jest doskonałym darem, jest cały na krzyżu (dlatego patena jest w symbolice języka kościelnego krzyżem, na którym leży Jezus). Na patenie leży także hostia dla mnie, a więc symbolicznie leżę również i ja, aby ofiarować się razem z Jezusem. Jak bardzo powinno być przy tym obecne moje serce. Kapłan powinien być w tym akcie ofiarowania w taki sam sposób obecny jak Maryja.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 18:28, 24 Wrz 2014, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 22292 Przeczytał: 529 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:15, 31 Maj 2008 Powrót do góry

Zmieszanie wody z winem

Image

Jezus mówi: „Ja jestem krzewem winnym”. Tak więc wino jest znakiem dla Jezusa. „Jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego (J 3, 5). Tak więc woda jest znakiem uświęcenia dla ochrzczonego. Kapłan po wlaniu wina do kielicha bierze nieco wody i wlewa do wina w kielichu. Przy tym odmawia modlitwę: „Daj nam, Boże, przez to misterium wody i wina uczestniczyć w Bóstwie Chrystusa, który raczył stać się uczestnikiem naszego człowieczeństwa”. W taki sposób zachowujemy naszą jedność z Jezusem we Mszy św. Kropla wody miesza się z winem. Wino miesza się z wodą tak, że już jej nie można otrzymać z powrotem. Tak doskonale przyjmuje nas Jezus do siebie, chce nas połączyć ze sobą przed obliczem swego Ojca, tak że i Ojciec Niebieski w Jezusie przyjmuje nas całkiem do Swojej wiecznej miłości. Do jakiej łaski jedności zostaliśmy powołani – w końcu na wieki, na zawsze.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 18:29, 24 Wrz 2014, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)