Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 MSZE O UWOLNIENIE I UZDROWIENIE-ŚWIADECTWO-''MAMRE'' Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Angelight
Użytkownik


Dołączył: 02 Wrz 2009
Posty: 326 Przeczytał: 6 tematów

Skąd: Polska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 18:32, 02 Paź 2010 Powrót do góry

tosia napisał:
filotea napisał:

"Nie jesteś pokorny, kiedy się uniżasz, ale kiedy cię uniżają, a ty znosisz to dla Chrystusa". Bł. J. M. Escriva.


Niestety, pokora to ani jedno, ani drugie. Pokora nie ma nic wspólnego z relacjami międzyludzkimi, czy z naszymi działaniami wobec samych siebie. To powyżej jest właśnie tym fałszywym pojęciem pokory, kóre prowadzi do jeszcze większej pychy.


Też tak mi się wydaje ponieważ człowieka pozbawia się tutaj samoczynnego, zgodnego z własną wolą aktu uniżenia. Według Escrivy człowiek może w pełni się uniżyć jeżeli ma kontakt z drugim człowiekiem. Jest to ewidentne zaprzeczenie m.in. pustynnego ascetyzmu kiedy to asceta nie miał kontaktu z innymi ludźmi i jego akt uniżenia wynikał z jego własnej woli. Tak to odbieram, jezeli się myle to poprawcie mnie.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28724 Przeczytał: 227 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 18:44, 02 Paź 2010 Powrót do góry

Proszę poczytać sobie o pokorze i jest tam też odnośnik do pychy tu:
http://www.traditia.fora.pl/katechizm-nauka-katolicka,15/pokora,1427.html

Uważam Angelight, że twoja odpowiedź jest dobra, bo zajrzeć do Ojców Pustyni, np. mamy tu SPRAWIEDLIWEGO OJCA MAKAREGO WIELKIEGO i na samym początku czytamy:

119,12 Pewnego razu, kiedy abba Makary wracał z wadi do swojej celi, spotkał po drodze diabła z sierpem. Diabeł usiłował go uderzyć, ale nie mógł tego uczynić. Wtedy powiedział: "Nic nie mogę przeciw tobie Makary. Robię to samo, czego i ty dokonujesz- pościsz — ja wcale nie jem; czuwasz—ja w ogóle nie śpię. Tylko w jednej rzeczy przewyższyłeś mnie." Abba Makary zapytał: "Cóż to za rzecz?" Diabeł odparł: "Twoja pokora. To właśnie z jej powodu, nie mogę ci nic zrobić". Wtedy święty wyciągnął ręce a demon zniknął. Abba Makary odszedł chwaląc Boga.

http://www.traditia.fora.pl/patrystyka,22/o-cnotach-naszego-sprawiedliwego-ojca-makarego-wielkiego,121.html
Zobacz profil autora
pyszałek
Użytkownik


Dołączył: 31 Sty 2011
Posty: 1 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 14:50, 31 Sty 2011
PRZENIESIONY
Pon 18:15, 31 Sty 2011
Powrót do góry

Odnoszę wrażenie, że niektórzy zakładają fora tylko po to, aby móc się wykazać swoją wiedzą religijną, której mają już chyba w nadmiarze i nie mogą znieść tego, że są tacy, którzy zamiast się wymądrzać próbują coś konkretnego robić.
A co do pokory to lepiej ją mieć, niż o niej rozprawiać.
Zobacz profil autora
stefan
Moderator


Dołączył: 16 Lip 2008
Posty: 1378 Przeczytał: 1 temat


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:07, 31 Sty 2011 Powrót do góry

pyszałek napisał:
Odnoszę wrażenie, że niektórzy zakładają fora tylko po to, aby móc się wykazać swoją wiedzą religijną, której mają już chyba w nadmiarze i nie mogą znieść tego, że są tacy, którzy zamiast się wymądrzać próbują coś konkretnego robić.
A co do pokory to lepiej ją mieć, niż o niej rozprawiać.


Napisz o co Panu chodzi konkretnie ,bo z powyższego tekstu nic nie wynika.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28724 Przeczytał: 227 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:29, 31 Sty 2011 Powrót do góry

pyszałek napisał:
Odnoszę wrażenie, że niektórzy zakładają fora tylko po to, aby móc się wykazać swoją wiedzą religijną, której mają już chyba w nadmiarze i nie mogą znieść tego, że są tacy, którzy zamiast się wymądrzać próbują coś konkretnego robić.
A co do pokory to lepiej ją mieć, niż o niej rozprawiać.

No tak! przyszedł pan "pyszałek" w drugim wcieleniu, pouczyć nas o "pokorze". Sam nick zapewne mówi o jego ''pokorze''. W pierwszym wcieleniu, pan "pyszałek" to był pan szymon22115. Napisałam był, bo już pana pożegnałam. To jest zachowanie i gra nie fair-play. We wcieleniu szymon22115, potraktowałam jak należy, tematu nie usunęłam, ba! napisałam uczciwie: "Odnośnie samej inicjatywy modlitewnej, to kto ma taką ochotę niech się modli, może odpowiem tylko za siebie, że również się modlę za grzeszników, ale ... forum traditia nie reklamuje i nie popiera nowych ruchów charyzmatycznychtu, żadnych ruchów tego typu, czy to "Mamre" czy co inne."

No nie wiem po co ludzie zakładają różne fora, wiem po co jest to forum. Wystarczy przeczytać tu i można się zorientować, że nie jest to forum żeby wykazać się swoją wiedzą religijną, ale celem jego jest przybliżanie zdrowej nauki katolickiej bez nowinek i nowości ostatnich lat. Więcej można doczytać w: Regulaminie, który informuje o czym tu piszemy, czym się zajmujemy.

Wiedzy to nigdy dość i doskonale zdaję sobie sprawę, że wiedza nie równa się wiara. Było o tym też tu pisane. Najwyraźniej "pyszałek" nie wie? czy nie chce wiedzieć?, że Kościół katolicki istnieje nie od 50 lat, ale przeszło 2000 lat.

pyszałek napisał:
... że są tacy, którzy zamiast się wymądrzać próbują coś konkretnego robić.

Proszę robić swoje, my robimy swoje. Na pana forum nie wchodzimy, bo jest nie dostepne dla ogółu, jest dla wybranych. Pisane o tym było tu. Ani ja i przypuszczam, że nikt stąd podstępnie się tam nie pcha i w partyzantkę się nie zabawia, jak to uczynił pokorny "pyszałek" vel "szymon22115".

pyszałek napisał:
A co do pokory to lepiej ją mieć, niż o niej rozprawiać.

No tak, widać tę pokorę - jak to można nazwać pokorą - po ''pyszałku''. Brakło odwagi napisać swoją wypowiedź pod pierwszym nickiem szymon22115, tylko lepiej było zabawić się w podchody. Ale ... bywa i tak. A pokora? to cnota, w której należy się ćwiczyć do śmierci!, żeby poskramiać pychę, która - jak to jeden ksiądz mawiał - że wychodzi z człowieka trzy dni po jego śmierci. To pamiętajmy, że grzechem śmiertelnym nie jest jakieś poruszenie pychy - to zawsze jest grzech powszedni i nie ma ludzi wolnych od tej słabości i dlatego zawsze trzeba się modlić, aby Bóg udzielił nam cnoty prawdziwej pokory, abyśmy nigdy nie wywoływali pychą gniewu Bożego, lecz raczej upokorzeni otrzymywali dary Bożej łaski. Sporo tu pisze w temacie pychy i pokory. Komu zależy to i znajdzie.

I kończąc to moje pisanie, pytam to człowiek pełen pokory, miłości wchodzi na forum pod drugim nickiem i pisze swój post pełen zarzutów i pretensji?
Zobacz profil autora
andrzej
Użytkownik


Dołączył: 05 Mar 2011
Posty: 1 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:05, 05 Mar 2011
PRZENIESIONY
Nie 21:39, 06 Mar 2011
Powrót do góry

Brawo! Zdemaskowała Pani pyszałka.Szkoda tylko, że Pani "Prokurator" rzuca oskarżenia pod niewłaściwym adresem. pyszałek i szymon 22115, to dwie różne osoby o niezależnych poglądach. Jedyne co ich łączy, to wspólny komputer.

Forum, które prowadzi Pani twardą ręką jest na pewno ciekawe i potrzebne, ale nie miałem okazji się o tym przekonać, bo zostałem zbanowany po pierwszej, jakże niebezpiecznej wypowiedzi.Martwi mnie natomiast to, że jest ono tak mocno cenzurowane. Czego ja jestem przykładem.

Co do pokory, to nigdzie nie napisałem, że jest ona moim udziałem. Jak to Pani sugeruje. Znacznie bliżej mi do pyszałka. Choć jestem praktykującym katolikiem, nie mam zamiaru grać roli świętoszka.

Ciekawy jestem, co Panią tak ubodło, że postanowiła, że nie jestem godzien wypowiadać swoich opinii. Po okresie kary mogę jedynie pooglądać sobie, co też tam słychać w wielkim świecie chrześcijaństwa. Ktoś mądry powiedział, że prawdziwa cnota krytyki się nie boi. Po tym co się stało ze mną, myślę, że musiał się pomylić.

Tylko tchórze biją bezbronnych !

Żeby móc się bronić, a przy okazji bronić honoru szymona22115, korzystam z innego komputera. Proszę nie karać osoby, która mi go użyczyła. Obiecuję, że to jest moja ostatnia aktywnośc na tym forum. Pod moją nieobecność będzie mogła Pani pisać o mnie co tylko zdoła wytworzyć Jej wyobrażnia.

Nie mam przyjemności brać udziału w szopce WIELKIEGO BRATA, który swoim przewrażliwionym ego musi mieć wszystko pod kontrolą.

I jeszcze jedno Krynico Mądrości. Mówienie językami to nie jest diabelski bełkot.

Żegnam !
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28724 Przeczytał: 227 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 21:43, 06 Mar 2011 Powrót do góry

andrzej napisał:
Brawo! Zdemaskowała Pani pyszałka.Szkoda tylko, że Pani "Prokurator" rzuca oskarżenia pod niewłaściwym adresem. pyszałek i szymon 22115, to dwie różne osoby o niezależnych poglądach.

Tu nie ma żadnej Pani "Prokurator". Czyli teraz "pyszałek" nam się przedstawił jako nowo zarejestrowany "andrzej" - tak ja zrozumiałam ten wpis.

andrzej napisał:
Jedyne co ich łączy, to wspólny komputer.

I Odnowa w Duchu Świetym.

andrzej napisał:
Forum, które prowadzi Pani twardą ręką jest na pewno ciekawe i potrzebne, ale nie miałem okazji się o tym przekonać, bo zostałem zbanowany po pierwszej, jakże niebezpiecznej wypowiedzi.

Piszesz że nie miałeś okazji się przekonać o jego ciekawości i potrzebie, ale .... wejść jako "pyszałek" (chyba dobrze odczytałam) w wątek: "Wiara katolicka a Ruchy charyzmatyczne, nowe Wspólnoty" i odrazu bez znajomości tematyki forum napisać:
pyszałek napisał:
Odnoszę wrażenie, że niektórzy zakładają fora tylko po to, aby móc się wykazać swoją wiedzą religijną, której mają już chyba w nadmiarze i nie mogą znieść tego, że są tacy, którzy zamiast się wymądrzać próbują coś konkretnego robić.
A co do pokory to lepiej ją mieć, niż o niej rozprawiać.

O czym to świadczy? Nawet inny użytkownik napisał; "... konkretnie, o co panu chodzi, bo z powyższego tekstu nic nie wynika." A co odpisałam na powyższe? - można przeczytać. Miałeś okazję zawsze się przekonywać o jego ciekawości i potrzebie, ale najwyraźniej nie korzystałeś z tego. Forum jest otwarte i dostępne dla każdego bez wyjątku, czy zarejestrowany czy też nie. Ale najlepiej było wejść na pierwszy raz i trochę bluznąć swoim jadem.

andrzej napisał:
Martwi mnie natomiast to, że jest ono tak mocno cenzurowane.

Proszę się nie martwić o to forum, tu nikt nikogo siłą nie trzyma i do niczego nie zmusza. Z drugiej strony, jak można pisać o czymś, czego się nie poznało?, sam pan o tym powyżej napisał. Proszę iść na forum "szymona22115" tam jest szczelnie zamknięte i nikt postronny tam nie wejdzie, nawet do grona modlitwy trzeba podać bardzo wiele swoich osobistych danych. Poza tym jest tyle for, że jest w czym wybierać.

andrzej napisał:
Czego ja jestem przykładem.

Pan jest przykładem cenzury? Rolling Eyes , pan jest przykładem swojej głupoty!

andrzej napisał:
Co do pokory, to nigdzie nie napisałem, że jest ona moim udziałem. Jak to Pani sugeruje.

Nic nie sugeruję, nie potrafi pan czytać ze zrozumieniem. Napisałeś młody człowieku: "A co do pokory to lepiej ją mieć, niż o niej rozprawiać." To się do tej wypowiedzi odniosłam. Żeby w cnocie pokory wzrastać, czy się ćwiczyć, to też trzeba poczytać, czym ona jest, jak tą drogą postępować, etc ...

andrzej napisał:
Znacznie bliżej mi do pyszałka.

To kimże pan w końcu jest? Pan tu robi za adwokata?

andrzej napisał:
Choć jestem praktykującym katolikiem, nie mam zamiaru grać roli świętoszka.

Tu nie teatr i tu nikt żadnych ról nie odgrywa.

andrzej napisał:
Ciekawy jestem, co Panią tak ubodło, że postanowiła, że nie jestem godzien wypowiadać swoich opinii.

Co to za wypowiedź, że mnie coś ubodło? Skoro ktoś wchodzi na forum, nie stara się poznać jego tematyki, zajrzeć w Regulamin, żeby się dowiedzieć o czym tu piszemy, tylko zaczyna tak jak można powyżej przeczytać, a na zdrową naukę katolicką ma alergię, to po co taki użytkownik ma się tu męczyć?

andrzej napisał:
Po okresie kary mogę jedynie pooglądać sobie, co też tam słychać w wielkim świecie chrześcijaństwa.

Tu żadnych kar nie ma. Mnie osobiście jak tematyka jakiegoś forum nie interesuje, nie odpowiada, to nie wchodzę i nikomu tam nie bluzgam i do duchaczy też nie wchodzę i im niegrzecznie nie piszę.

andrzej napisał:
Ktoś mądry powiedział, że prawdziwa cnota krytyki się nie boi. Po tym co się stało ze mną, myślę, że musiał się pomylić.

Tu jest tyle krytyki, że aż głowa boli, tylko trzeba było zacząć czytać co tu pisze. Proszę się nie użalać jak przysłowiowy "Kaziu" nad spalonym kotletem, bo się zaraz chyba rozpłaczę.

andrzej napisał:
Tylko tchórze biją bezbronnych !

No proszę! Rolling Eyes A co za bezbronny tu został pobity? Powtarzam, wszedł pan tu, to trzeba było zacząć merytorycznie o co chodzi, a nie tak jak powyżej w roli "pyszałka"

andrzej napisał:
Żeby móc się bronić, a przy okazji bronić honoru szymona22115, korzystam z innego komputera. Proszę nie karać osoby, która mi go użyczyła.

O jakim "honorze" tu mowa młody człowieku? Najwyraźniej nie wiesz co to słowo znaczy. Trzeba było myśleć jak się było u kolegi "szymona22115" i zasiadało do komputera, a i kolega "szymonek" mógł być pomocą, że tak nie należy robić.

andrzej napisał:
Obiecuję, że to jest moja ostatnia aktywnośc na tym forum.

Jak najbardziej ostatnia.

andrzej napisał:
Pod moją nieobecność będzie mogła Pani pisać o mnie co tylko zdoła wytworzyć Jej wyobrażnia.

My o nieobecnych tu nie rozprawiamy.

andrzej napisał:
Nie mam przyjemności brać udziału w szopce WIELKIEGO BRATA, który swoim przewrażliwionym ego musi mieć wszystko pod kontrolą.

Nawet żeby brać udział w szopce "WIELKIEGO BRATA" to trzeba mieć pewne predyspozycje.

andrzej napisał:
I jeszcze jedno Krynico Mądrości.

Nie za bardzo wiem jak tę wypowiedź odebrać Laughing

andrzej napisał:
Mówienie językami to nie jest diabelski bełkot.

Polecam i koniecznie należy kupić i przeczytać:
Arnaud de Lassus - "Odnowa charyzmatyczna dziś"
http://www.traditia.fora.pl/wiara-katolicka-a-ruchy-charyzmatyczne-nowe-wspolnoty,31/ruchy-charyzmatyczne,2459.html

andrzej napisał:
Żegnam !

Żegnam!!!!

Dla wszystkich nowych informacja, to była moja ostatnia odpowiedź na takie chamskie zaczepki ad-personam i proszę się nie łudzić, że będę się w takie coś bawić, absolutnie nie! Taki jak ten powyżej BEŁKOT! będzie usuwany, a użytkownik banowany.
Zobacz profil autora
stefan
Moderator


Dołączył: 16 Lip 2008
Posty: 1378 Przeczytał: 1 temat


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:26, 06 Mar 2011 Powrót do góry

Nihil novi zwłaszcza w tym temacie.Co jakiś czas powtórka .
Zobacz profil autora
nauta
Użytkownik


Dołączył: 23 Lis 2007
Posty: 518 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Zza Oceanu
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 14:54, 09 Mar 2011 Powrót do góry

Trzeba dać odpór pysze! Zwłasza młodym ludziom nie mieści się w głowie, że ktoś MOŻE WIEDZIEĆ WIĘCEJ Smile)
Zobacz profil autora
stefan
Moderator


Dołączył: 16 Lip 2008
Posty: 1378 Przeczytał: 1 temat


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 10:40, 26 Sty 2013 Powrót do góry

Wspólnota Rodzin Mamre - proszę bardzo:

[link widoczny dla zalogowanych]

Szatańskie krzyki, wędrujące po świątyni tajemnicze chichoty, rozmowy księży z demonami, ludzie padający bez czucia na posadzkę - odbywające się regularnie na południu naszego województwa msze wspólnoty Mamre to przeżycie dla osób o mocnych nerwach.

Crux sacra sit mihi lux*

W sobotę po zmierzchu kościół pw. Narodzenia Pańskiego w Pajęcznie pęka w szwach. Na parkingu samochody i autokary z całej Polski. Są warszawiacy, piotrkowianie, łodzianie, niektórzy aż spod granicy. Są członkami Wspólnoty Przymierza Rodzin Mamre. Chcą pogłębić wiarę albo przyjeżdżają z ciekawości, bo o spotkaniach wspólnoty mówi się, że można tam doświadczyć obecności piekielnych mocy.

- Na początku chciałbym uspokoić wszystkich, którzy są tu po raz pierwszy, bo podczas mszy mogą pojawiać się różne odgłosy - wprowadza w atmosferę ks. Grzegorz, jeden z kapłanów Mamre. - Nie należy się ich bać. Pamiętajmy, że szatan jest jak dzwon, który odzywa się, gdy jest pusty. Krzyki szatana znaczą, że słabnie - wyjaśnia.

Przewodniczący nabożeństwu ksiądz Włodzimierz Cyran, egzorcysta diecezji częstochowskiej i moderator wspólnoty, opowiada, że świat toczy się prosto w kierunku piekła, a dzień sądu będzie dla grzeszników dniem ciemności.

Jednak gdy pod koniec mszy wypowiada formułę konsekracji i nad klęczącymi wiernymi podnosi kielich z krwią Chrystusa, przez kościół przebiega nagle świdrujące, wronie krakanie.

Na koniec mszy, gdy egzorcysta dmucha w mikrofon, by tchnąć Ducha Świętego, w lewej nawie odzywa się tajemniczy chichot. Jest wibrujący, kobiecy. Po chwili w całym kościele słychać już tylko głuche tąpnięcia padających raz za razem ciał. Tuż przy ołtarzu leży nastolatka w czerwonej kurtce. Blond włosy rozrzucone w nieładzie. Nikt nie zwraca na nią uwagi. Ważniejszy jest ksiądz Cyran. - Mężczyzna, który sadził w tym roku drzewa i zajmował się ogrodem, doznaje teraz uzdrowienia - prorokuje kapłan.

Non draco sit mihi dux

Po chwili dziewczyna wstaje. Ma na imię Manuela i do Pajęczna przyjechała aż zza Wisły. Upadek, czyli tzw. spoczynek w Duchu Świętym, zaliczyła już po raz czwarty w życiu. - W pewnym momencie poczułam, jak cały świat wiruje wokół mnie, a ja wraz z nim - relacjonuje dziewczyna. Po spoczynkach w Duchu następuje przerwa.

Vade retro satana

Po przerwie zaczynają się indywidualne modlitwy o uzdrowienie. Najpierw ksiądz Cyran musi tchnąć Ducha Świętego na członków wspólnoty - trzydziestu młodych ludzi oraz kilkunastu księży ustawia się w kolejce. Natchnieni Duchem sami będą uzdrawiać. Nie każdy to wytrzymuje. Raz po raz ktoś upada na podłogę, jakiś młody kapłan zaczyna łkać egzorcyście w rękaw.

Tłum wokół Cyrana się zagęszcza, bo każdy chce doświadczyć jego modlitwy o uzdrowienie. Jako jeden z pierwszych ma szczęście młody, atletycznie zbudowany mężczyzna w skórzanej kurtce i dżinsach.

- Lewiatanie, opuść tego mężczyznę! Diabły wszystkie, które męczyłyście go tyle czasu, idźcie zaraz do piekła! - grzmi egzorcysta i dmucha. Widać, że chłopakowi kręci się w głowie. Patrzy nieprzytomnie, próbuje się pozbierać. - Wyrzekasz się pychy i agresji? - pyta egzorcysta. Słychać niepewną odpowiedź.

Po chwili ksiądz każe mu klęknąć, kładzie na głowę stułę, znowu dmucha. Atleta nie wytrzymuje chuchnięcia i pada. Dla pewności kapłan bierze oleje i robi mu znaki krzyża: na czole i krtani. W końcu zostawia go na modlitwie przed ołtarzem.

Jeszcze gorzej wygląda dziewczyna, która jest następna w kolejce. - Odejdź od niej Azazelu, Lucyferze i Belzebubie. Diabły wszystkie idźcie sobie do piekła zaraz - mówi ksiądz Cyran. Kobieta leży na podłodze, po każdym słowie wstrząsają nią konwulsje. - Zostaw ją czarowniku, z którym miała kontakt - rozkazuje.

Kilka minut później w bocznej kaplicy dziewczyna szeroko się uśmiecha i jest w stanie opowiedzieć swoją historię. Nazywa się Beata, ma 26 lat i pochodzi ze Śląska. Na msze ze wspólnotą Mamre namówił ją zaprzyjaźniony ksiądz.

Mężczyzna w skórze, który przed chwilą był egzorcyzmowany, nadal trzęsie się pod drzwiami kościoła. Wygląda, jakby marzył tylko o papierosie. - Powiem pani tak: przyjechałem tu, żeby się pośmiać, a uwierzyłem w Boga - wyjaśnia.

- Nie potrafię wyjaśnić tego, co się stało. Czułem ciepło i nadal nie mogę się pozbierać. W swoim życiu robiłem różne rzeczy. Nie wiem, co będzie dalej - mówi nadal się trzęsąc.

Nunquam suade mihi vana

Jednak niektórzy po wizycie w Mamre długo nie mogą dojść do siebie. Na tematycznych forach internetowych znaleźć można wpisy osób, które po takiej mszy boją się wejść do kościoła. Inni nie mogą zapomnieć, gdy ksiądz na ich oczach rozmawiał z dręczącym człowieka Lewiatanem.

Także jeden z łódzkich licealistów wrócił ze mszy Mamre mocno przestraszony. - W pewnym momencie ksiądz wezwał szatana, żeby się ujawnił - wspomina nastolatek. I wtedy jakaś kobieta tuż za nim męskim głosem ryknęła "Nieee!".

Sunt mala quae libas

Ksiądz Włodzimierz Cyran nie chce rozmawiać z prasą. Na wiadomość, że na terenie świątyni jest dziennikarz, przerywa egzorcyzmy i nakazuje natychmiast wyjść. Ale członkowie wspólnoty chętnie rzucają trochę światła na zbierające się wokół ciemności.

Dziewczyna, która w kruchcie je kanapkę, krzykami szatana na mszy się nie przejęła. - Tak, rzeczywiście coś było słychać, ale czy na pewno krakanie? Chyba raczej krzyk. Po pewnym czasie nie zwraca się uwagi na takie rzeczy - tłumaczy i przełyka ostatni kęs. - Albo ktoś się wygłupiał, bo i takie przypadki się zdarzają - dodaje.

A tajemnicze chichoty? To tak zwany "dar radości", czyli reakcja niektórych ludzi na działanie Ducha Świętego. Z szatanem nie ma nic wspólnego.

Sama wspólnota działa od dziesięciu lat w Częstochowie, ale ma oddziały w całej Polsce, także w Łodzi. Oprócz mszy o uzdrowienie zajmuje się działalnością charytatywną, poradnictwem rodzinnym, prowadzą rekolekcje. W całym kraju należy do niej 1.500 osób. Honorowym członkiem jest biskup Ireneusz Pękalski z Łodzi.

-------------------------------------------

*Śródtytuły to zdania wypowiedziane przez św. Benedykta z Nursji podczas jego zmagań z diabłem.

Mamre umieściła je na swojej stronie jako motto.
Krzyż święty niech mi będzie światłem,
Smok niech nie będzie mi przewodnikiem!
Idź precz szatanie,
Nie kuś mnie do próżności!
Złe jest to, co podsuwasz!
Sam pij truciznę!
Zobacz profil autora
formerpentecostal
Użytkownik


Dołączył: 31 Sie 2012
Posty: 87 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 14:41, 26 Sty 2013 Powrót do góry

nic nowego, obecne u zielonoswiatkowcow (i czesto krytykowane) tzw Toronto Blessing.
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)