Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Ojciec James Manjackal Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28650 Przeczytał: 335 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 14:05, 14 Wrz 2012 Powrót do góry

Wyczytałam, ze jest autorem książek, że najbardziej znana to: "33 Modlitwy Charyzmatyczne" - że została przetłumaczona na kilkanaście języków.

Image

[link widoczny dla zalogowanych]

... ale to chyba nie ta, która Pan wspomina, bo tu nie ma świadectw, na powyższej stronie można zobaczyć co jest w tej książeczce. No i widać też gdzie wydana. Pisze tam, że Redakcja to: Charis Bhavan - Kotayam. Pierwsze to taka wspólnota:
[link widoczny dla zalogowanych]

... a to drugie to zapewne miasto w Diecezji Vijayapuram, w Indii. Jedynym imprimatur, to chyba to zdjęcie papieża Jana Pawła II na okładce. Że jest stygmatykiem nie słyszałam.
Zobacz profil autora
formerpentecostal
Użytkownik


Dołączył: 31 Sie 2012
Posty: 87 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:50, 14 Wrz 2012 Powrót do góry

tych ksiazek wydal kilka, a wlasciwie jakas pani, ktora z nim podrozuje. Wiele z nich ma moja znajoma. Plyty z nauczaniem zdrozaly, ale coz wiadomo kryzys, Rostowski i te sprawy Wink
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28650 Przeczytał: 335 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 14:54, 14 Wrz 2012 Powrót do góry

Cytat:
Jestem rybakiem Pana - fragment z rekolekcji z o. Jamesem Manjackalem

http://www.youtube.com/watch?v=EBOgKbkxxOw&feature=youtu.be


Krótka recenzja w GN odnośnie tych rekolekcji w Dzierżoniowie - diecezja świdnicka.

[link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych]

(proszę kliknąć na skan to się powiększy do czytania)

Tylko o przybliżaniu ludziom Tradycji, Mszy tradycyjnej to ani się nie zająkną w parafiach!

Na drugim skanie możemy przeczytać: "Dla wielu przyjmowanie Komunii pod dwiema postaciami, było szczególnym darem rekolekcji."

O Komunii pod dwiema postaciami można przeczytać tu:
(...)
http://www.traditia.fora.pl/zmiany-po-svii-nom-novus-ordo-missae,6/komunia-pod-dwiema-postaciami,7900.html

Granie na nie wiedzy i naiwności ludzi. W imię "posłuszeństwa" i w majestacie "prawa" można też przyjmować Komunie św. na stojąco, do ręki, od świeckich "szafarzy" , etc ... można dużo wymieniać w majestacie "prawa". Nie osądzam i to nie żaden mój sąd, tylko dziś każdy przejaw krytyki jest uznawany za osądzanie. Ocenianie jest nieodłącznym przejawem miłości. Dla wielu oceniać i osądzać znaczy to samo, pomimo, iż istnieje znaczna różnica pomiędzy tymi pojęciami. Słowu ocenić wcale nie musimy nadawać negatywnego wydźwięku. W tych ruchach charyzmatycznych, skąd te charyzmaty, skąd te prorokowania, glosolalie, spoczynki w Duchu Świętym itd. prowadzi to do pytania – skąd ten dar pastora Parhama, który pierwszy nałożył ręce na Agnes Ozman? Czyja to sukcesja? I gdzie tu miejsce na ratio – na racjonalne podejście do wiary, gdzie tu miejsce na działanie rozumu?

Tu temat pokrewny, proszę czytać:
http://www.traditia.fora.pl/nowa-wiosna-kosciola-posoborowego,31/co-serwuja-swoim-sluchaczom-o-henrique-i-antonello,8420.html

Problem pomylonego posłuszeństwa
(...)
http://www.traditia.fora.pl/zmiany-po-svii-nom-novus-ordo-missae,6/problem-pomylonego-posluszenstwa,8256.html
Zobacz profil autora
formerpentecostal
Użytkownik


Dołączył: 31 Sie 2012
Posty: 87 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:30, 14 Wrz 2012 Powrót do góry

Cytat:
o przybliżaniu ludziom Tradycji, Mszy tradycyjnej to ani się nie zająkną w parafiach!

Troche czytalem i sluchalem jego wypowiedzi. Nie ma tam nawiazan do tradycyjnej Mszy.
W wywiadzie, ktory ks udzielil, powiedzial, ze przyjechal do Europy, bo hindusi sa bardziej religijni i chyba moralni (pomijam mordowanie dziewczynek, aborcje itp).
Chrzest Duchem otrzymal w szpitalu od zielonoswiatkowca, a Duch sw. stwierdzil, ze to umocni jego kaplanstwo. Mnie raczej odciagal od KrK a przeciez przezylem to samo !
I co ja biedny konwertyta mam o tym myslec Sad Scotowi Hahnowi tez ksiadz radzil, aby odnalazl sie we wlasnym srodowisku wyznaniowym, wszak wszyscy sa bracmi.
Zobacz profil autora
formerpentecostal
Użytkownik


Dołączył: 31 Sie 2012
Posty: 87 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:18, 16 Wrz 2012 Powrót do góry

Cos niecos w kwestii padan. Sam tego doswiadczylem i naprawde trudno zakwalifikowac wszystko jako popychanie. Jednak pozostaje pytanie o zrodlo takich zachowan. Apostol Pawel zaleca dla kosciola korynckiego spokoj, aby nikt z wchodzacych z zewnatrz nie mogl powiedziec "czy nie szalejecie".

Znalazlem taki cytat:

"2. Skąd naprawdę pochodzi to zjawisko?
Jeśli nie istnieją podstawy dla praktykowania tego doświadczenia, jako czegoś co wynika z Pisma Świętego, jak więc mamy je określić? Co jest prawdziwym jego źródłem? Zgodnie z cytowanym już artykułem w The Times, źródło religijnego zjawiska, o którym mówi, znajduje się w kanadyjskim Toronto stąd obecnie nazywa się je Toronto Blessing. Doświadczenie to z pewnością może być przenoszone z jednego kościoła do drugiego zazwyczaj poprzez wizytę członków zainteresowanego kościoła lub przez wpływowego przywódcę, który zachęca do takiej praktyki podczas nabożeństwa. Nie jest to jednak żadną miarą prawdziwe źródło tego fenomenu, który zawsze towarzyszył w tej czy innej formie charyzmatycznym kościołom. Tak naprawdę jego pochodzenie można wywieść nawet jeszcze z wcześniejszych czasów niż początek ruchu zielonoświątkowego, czyli początku XX wieku.

Jeden z najwcześniejszych i najbardziej oddanych zwolenników tego doświadczenia to wędrowna kaznodziejka tak zwanego Ruchu Uświęceniowego, Maria Woodworth-Etter (1844-1924), która również zdobyła sobie reputację fałszywego proroka ze względu na proroctwo o zniszczeniu San Francisco, które miało nastąpić w 1890r. W swoim nauczaniu w latach 80. XIX wieku zalecała doświadczanie zjawiska religijnego, które nazywała Mocą (The Power), często wpadała w trans podczas nabożeństw, stojąc z rękami podniesionymi do góry dłużej niż godzinę. Zyskała przezwisko transowej ewangelistki, a nawet kapłanki voo-doo; często oskarżano ją o stosowanie hipnozy. I tu dochodzimy do samego sedna fenomenu Padania w Duchu.

To, co odkryła Maria Woodworth-Etter to starożytna sztuka hipnozy praktyki, która była spopularyzowana na Zachodzie po raz pierwszy sto lat wcześniej przez austriackiego lekarza Franza Antona Mesmera (1734-1815). Jak podaje jeden z badaczy okultyzmu, fenomen, który obecnie znamy jako hipnoza wyłonił się z seansów uzdrawiania wiarą przez Mesmera na przełomie XVIII i XIX wieku (James Webb, The Occult Establishment, Open Court, 1976, s. 352). Mesmer rozwinął swoją panteistyczną Teorię Zwierzęcego Magnetyzmu, którego skutkiem były sławne sesje uzdrawiania wiarą w jego klinice w Paryżu. W znaczącym dziele poświęconym okultyzmowi (którego, co znamienne, tytuł pierwszego wydania to Czarna Sztuka) znajdujemy opis tych sesji:

Mesmer kroczył majestatycznie w bladofioletowej todze, przesuwając ręką ponad ciałami pacjentów lub dotykając ich długą, metalową różdżką. Skutki były różne. Niektórzy pacjencie nie czuli niczego specjalnego, niektórzy padali jakby oblazły ich owady, innych opanowywał histeryczny śmiech, konwulsje lub ataki czkawki. Niektórzy popadali w stan delirium, który nazywano stanem Kryzysu i uważano za szczególnie ozdrowieńczy (Richard Cavendish, The Magical Arts, RKP, 1984, s. 180).

W książce o znamiennym tytule Trzech Sławnych Okultystów (Three Famous Occultists), znajdujemy podobny opis manipulacyjnych sesji w klinice Mesmera dostarczony przez ówczesnego historyka:

Niektórzy są spokojni, wyciszeni i nie odczuwają żadnych skutków. Inni kaszlą, plują, czują lekki ból, miejscowe lub ogólne ciepło i mają duszności. Inni znów są dotknięci i męczeni przez konwulsje. Konwulsje te są warte uwagi, ze względu na liczbę osób, które ich doświadczają, czas trwania i siłę. Poprzedza i następuje po nich stan osłabienia bądź pobudzenia [R.B. Ince, Three Famous Occultists, Gilbert Whitehead, 1939, ss.87-88].

Czasami uczestnicy sesji podnosili ręce, aby utworzyć koło i nie było to rzadkie, że pojawiał się falami wspólny śpiew. Widzimy tutaj bezsprzeczne podobieństwo do zjawiska, które oczarowało wiele dzisiejszych kościołów. Choć uczestniczący w nim są tego nieświadomi, wariacje owego zjawiska Kryzysu Mesmera powtarzają się na spotkaniach charyzmatycznych w dzisiejszych kościołach na całym świecie. Śpiewanie do znużenia krótkich refrenów dla wzbudzenia odurzającej atmosfery, dotykanie rękoma, silne fizyczne odczucia, poddenerwowanie, histeryczny śmiech, stan deliryczny, konwulsje, wszystko kończące się głębokim snem bądź stanem śnienia na jawie. Jak Mesmeryczny odpowiednik, to religijne zjawisko jest wywoływane przez silne sugestie czy fizyczny dotyk (lub nawet samą obecność) wpływowego nauczyciela. Dodatkowo, jest to doświadczenie dostępne dla każdego, kto na nie się otworzy, bez względu na jego stan duchowy, i ma tyle wspólnego z duchowością chrześcijańską, co bachanalia dionizyjskie.

Mimo to, prawdziwe znaczenie hipnotycznej terapii sesji Mesmera było dobrze zrozumiane prze niektórych z współczesnych mu baczniejszych obserwatorów. Jeszcze w 1784 roku Król Francji roztropnie powołał Komisję dla zbadania twierdzeń Mesmera, składającą się z przedstawicieli dwóch szacownych medycznych środowisk: Wydziału Medycyny Akademii Nauk i Królewskiego Stowarzyszenia Medycznego. Komisja ta doszła do wyjątkowo wnikliwych wniosków, mianowicie:

.. że człowiek może wpłynąć na innego człowieka w każdym czasie, i niemalże kiedy chce, przez wywieranie wrażenia na wyobraźnię; że najprostsze gesty i znaki mogą wywierać wielki wpływ; oraz że oddziaływanie człowieka na wyobraźnię można uznać za umiejętność, i przeprowadzać według metody, o ile osoby, na które się oddziałuje, wierzą (R.B. Ince, dz. cyt., ss.107-108).

Odkrycie Mesmera, iż jego pacjenci mogą być kontrolowani przez jego wolę, jest uznawane za kamień węgielny współczesnej hipnozy i wpłynęło również w kluczowy sposób na kolejne pokolenia okultystów różnego rodzaju, takich jak kabalistyczny mag Eliphas Levi i amerykański Ruch Spiritualistyczny XIX wieku, którzy odkryli, że w transie Mesmerycznym człowiek może z łatwością nawiązać kontakt z bezcielesnymi bytami czy duchowymi przewodnikami czego znaczenie wkrótce będzie dla nas jasne.

Kiedy Anton Mesmer odkrył pod koniec XVIII wieku podstawy manipulacji hipnotycznej zasiał jednocześnie ziarno Zachodniej psychoterapii fakt, który jest potwierdzony przez szanowanego psychiatrę w Journal of the Royal Society of Medicine: Ważny jest wpływ i impuls jaki [Mesmer] miał na dalszy rozwój psychiatrii. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że był jednym z pierwszych psychoterapeutów na świecie (JRSM, vol. 85, no.7, Lipiec 1993, s. 383)

Toporna forma manipulatywnej hipnotyzującej terapii Mesmera była stosowana przez służby uwolnienia i krucjaty uzdrowieńcze ruchu charyzmatycznego, w czasie których silna sugestia prowadzących lub nawet sama obecność pełnego mocy nauczyciela zmieniały bieg życia łatwowiernych uczestników.

Powiedziawszy to wszystko, należy stwierdzić, że źródła tego hipnotycznego doświadczenia mogą być wywiedzione z jeszcze wcześniejszych czasów niż XVIII wiek. Dzisiejsi terapeuci stosujący hipnozę po prostu ubrali psychologiczne i spirytystyczne metody dawnych szamanów czarowników pochodzących z pogańskich kultur w współczesną formę. Badacz New Age, dr Fritjof Capra, profesor Uniwersytetu Berkeley w Kalifornii, podaje:

Szamani używali technik terapeutycznych takich jak terapia grupowa, psychodrama, analiza snów, sugestia, hipnoza, sterowane wyobrażanie (wizualizacja) i terapia psychodeliczna przez stulecia, zanim jeszcze zostały one ponownie odkryte przez współczesnych psychoterapeutów (Fritjof Capra, The Turning Point: Science, Society and the Rising Culture, Flamingo/Collins, 1982, s. 337).

Tak samo jak zachodni psychologowie ubierają starodawne praktyki szamańskie w strój bardziej strawny dla nie wtajemniczonego obywatela Zachodniej kultury, tak wyznające chrześcijaństwo kościoły, które rozprowadzają religijny narkotyk, po prostu uczyniły trans łatwiej przyswajalny dla nie rozsądzających niczego owiec, które przychodzą na ich spotkania. Oto prawdziwe źródła owego dziwnego fenomenu, o którym dowiadujemy się z taki wielu stron świata oraz który stawia ewangelię i Kościół Jezusa Chrystusa w złym świetle.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28650 Przeczytał: 335 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 19:51, 16 Wrz 2012 Powrót do góry

Bardzo ciekawy jest ten tekst, który pan zacytował, mamy go zalinkowany tu:
http://www.traditia.fora.pl/nowa-wiosna-kosciola-posoborowego,31/ksiazka-odnowa-charyzmatyczna-dzis-arnaud-de-lassus,7025.html

... tekst o doświadczeniach charyzmatycznych. Co prawda to tekst z protestanckiej strony ale warty poznania.

Allan Morrison: "... A my wszyscy - bęc!" - Analiza doświadczenia znanego jako padanie w Duchu

Np. tłumacząc to zjawisko padania, pisze tam, że ci co otrzymywali wizję Pana w chwale, to upadali na twarz, oddając hołd w tym geście czci, a na plecy to jedynie Boży przeciwnicy padają.

"Warto również zauważyć, że Ezechiel upadł na twarz. W Biblii jedynie Boży przeciwnicy padają na plecy, kiedy spotykają Go w Jego czystej, duchowej sile (np. J 18:6; por. Iz 28:13); natomiast prawdziwi wierzący w Piśmie Świętym zawsze padają na twarz w pełnym czci uwielbieniu i zachwycie, bez śladu histerycznego śmiechu czy konwulsji, które widzimy w tak wielu kościołach dzisiaj (np. Rdz 17:1-3; Joz 5:13-15; Ez 1:28; 43:1-5; 44:4; Mt 17:5-6; Obj 1:17; 7:11; 11:16-17). "
Zobacz profil autora
Musashi
Użytkownik


Dołączył: 11 Gru 2010
Posty: 21 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:30, 16 Wrz 2012 Powrót do góry

formerpentecostal napisał:
prawdziwe znaczenie hipnotycznej terapii sesji Mesmera było dobrze zrozumiane prze niektórych z współczesnych mu baczniejszych obserwatorów.]


Co do mesmeryzmu no i daru języków Very Happy to znalazłem taką anegdotę:
"Doświadczenie jednego z niemieckich Illuminatów (2)

Cytat:
Czego nie dosięga teoria, to czasem przypadkowo odkryje ludzka praktyka. Rozbierając cały skład Mesmerowskiego Systemu, i zastanawiając się dosyć żywo nad wszystkimi jego metafizycznymi, fizycznymi, historycznymi dowodami, nie znalazłem najmniejszej wzmianki, aby Magnetyzm równych z bydlętami jak z ludźmi potrafił dokazywać Cudów. Alić oto doświadczenie jednego z niemieckich Illuminatów rozwija Sekret Natury, i w następującej Anegdocie moją zadowala ciekawość:

"Zmagnetyzowawszy Żonę pewnego Amtmana Mesmerowski Apostoł, i wyszedłszy na Dziedziniec z jej Mężem, zaczął tłumaczyć po swojemu nieogarnioną płynu Magnetycznego wszechmocność. Przejęty taką lekcją zapytuje go Amtman:

– Jeżeli płyn rzeczony nad pojęcie rozumu działa w ludzkiej naturze, tedy miałby zda mi się i w duszach zwierzęcych wytwarzać swoje Cuda, podobnie np. jak o Rajskim Wężu i Balaamowej Oślicy w Piśmie Świętym czytamy....

– Nie wątp o tym na moment, odpowiedział Apostoł. Wszystkie Cudowne fenomeny które wymienia ludzkich wieków Historia winien Świat Magnetyzmowi w myśl naszego Kodexa; któżby więc mógł zapierać, że rozmowa Węża albo Oślicy, były naturalnymi tegoż Magnetyzmu skutkami? Skoro zaś przed kilku tysiącami lat takich sztuk dokazywał, za cóż nie miałby dokazać ich dzisiaj?

Wtem nadbiega świńska trzoda z pola, którą zoczywszy Amtman odzywa się do Mesmerysty:

– Zróbmy sobie zabawkę; niech praktyka wyjaśni i zatwierdzi teorię. Każę ja schwycić jedno z tych bydląt, a ty go magnetyzuj.

– Zgoda, rzekł Mesmerysta; ale trzeba na to Samicy, bo Samiec podług reguł naszego Systemu nie kwalifikuje się na Jasnowidza.

Tu woła Amtman na Pastucha aby stawił Maciorę. Ten nie mogąc dogonić żadnej z młodych, przyprowadził najstarszą.

Zaczyna Magnetysta swą Operację, manipuluje, to jest pociera, głaszcze, drapie mianowicie pod brzuchem; świnia stęknąwszy pada i zdaje się zasypiać. Ucieszony tym widokiem Illuminat obraca się do Amtmana z tryumfalnym wykrzykiem:

– Otóż Fenomen!

Wkrótce przysuwa się do ucha swej położnicy i pyta po niemiecku:

– Czy śpiszże?

Na to świnia chrząknęła mówiąc:

– Oui.

Tu podskoczywszy z radości zawoła do Amtmana:

– Patrzajże Przyjacielu, co za Cudne zjawisko, już oto ta Jasnowidza, stosownie do naszego Systemu posiada dar języków! Ja pytam po niemiecku, a ona z francuskim Oui wyjeżdża w odpowiedzi...

Gdy dalej zaczęła potężnie stękać ta położnica, pyta Magnetysta co by jej tak bardzo dokuczało?

– Ach mnie nieszczęśliwą! odpowie mu przez zęby, wstyd mię wygadać głośno, ale przybliż się, wytłumaczę ci tajemnicę mego zgryzu do ucha: Dopóki byłam młoda, mój ty miły Łaskawco, pędziłam dni wesołe, wszystko mi sprzyjało, służyło, i cały Świat mojego rodu uśmiechał się do mnie. Owe ładne, gładkie, wysmukłe Wieprzaki, na wyścigi uganiając się za mną, często gęsto nawet gryzły się między sobą przez zazdrość, tak im były przyjemne moje wdzięki.... Dziś biedna baba ę! ę! ę! jak widzisz zgrzybiała i zaszargana żyję w pogardzie: Nikt na mnie nie wejrzy, chyba z pożaleniem; nikt do mnie nie przemówi, chyba z wyszydzeniem mojej pretensji do dawnego znaczenia ę! ę! ę!......"."

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Musashi dnia Nie 21:35, 16 Wrz 2012, w całości zmieniany 4 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28650 Przeczytał: 335 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 10:53, 07 Paź 2012 Powrót do góry

W "Rzeczpospolitej" obszerny artykuł z pobytu o. Manjackala w Warszawie. Na prowadzone przez niego rekolekcje przyjechało do Warszawy 1300 wiernych.

Siedem Magdalen uzdrowionych

(...)

fragmenty z artykułu:

Ojciec James, który w tym roku jest w Polsce po raz 11., widzi w naszym Kościele „ducha podziału".
(...)
Po całodziennych modlitwach, śpiewach i trzech konferencjach o. Jamesa przychodzi czas na wieczorną mszę św., a po niej adorację Najświętszego Sakramentu. W pełnej oczekiwania ciszy o. James zaczyna modlić się językami – wypowiada słowa dla innych niezrozumiałe, wielbiące Boga. To znak, że zaczyna „widzieć".
(...)
Kulminacyjnym punktem rekolekcji jest modlitwa o. Manjackala o wylanie Ducha Świętego, czyli jakby powtórka z zesłania Ducha Świętego na apostołów w Wieczerniku. Przez kilka sekund modli się nad każdym uczestnikiem indywidualnie, nakłada ręce. Wielu na moment osuwa się na ziemię.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pon 21:06, 10 Kwi 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28650 Przeczytał: 335 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 15:23, 20 Wrz 2014 Powrót do góry

Napełnianie Duchem Świętym czy protestanckie obrzędy?
(...)
http://www.traditia.fora.pl/nowa-wiosna-kosciola-posoborowego,31/napelnianie-duchem-swietym-czy-protestanckie-obrzedy,1250.html

Pod powyższym są dwa filmiki z rekolekcji ks. Manjackala z 2008 roku w Gdańsku.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pon 21:00, 10 Kwi 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28650 Przeczytał: 335 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 20:02, 04 Lis 2014 Powrót do góry

W Naszym Dzienniku promocja charyzmatyków.

Image

Pod patronatem „Naszego Dziennika”

Rekolekcje z mocą

W dniach 8-11 listopada br. w Warszawie odbędą się rekolekcje z charyzmatykiem o. Jamesem Manjackalem.

– Zbliżające się rekolekcje będą jakby rekolekcjami drugiego stopnia – wchodzimy w głąb tematyki charyzmatycznej. Ale to nie znaczy, że rekolekcje są adresowane tylko do osób, które były na poprzednich rekolekcjach o. Jamesa. Generalnie są dla osób, które już w jakiś sposób miały okazję zapoznać się z modlitwami innych charyzmatyków, czyli nie są surowi w tym temacie. Jednak rekolekcje te nie będą za trudne dla nikogo – nawet dla „początkujących”, gdyż o. James mówi dostępnie dla każdego człowieka – wyjaśnia Alicja Czerucka, koordynator rekolekcji z o. Jamesem Manjackalem. Dodaje, że jest to konkretne przeżycie duchowe połączone z pewnymi doznaniami, również fizycznymi.

– Podczas rekolekcji odbywają się rozmaite uzdrowienia i nawrócenia. Myślę, że każdy powinien takie rekolekcje przeżyć, żeby móc coś o nich powiedzieć. Rekolekcje o charakterze charyzmatycznym, które mają swoją specyfikę, składają się z części zarówno modlitewnej, jak i z prelekcji, konferencji, które głosi o. James. Poruszane tematy są bardzo ciekawe. Jest głoszona nauka z mocą. Trzeba to wszystko osobiście usłyszeć, żeby tego doświadczyć – wyjaśnia Bartłomiej Wesołowski, organizator zbliżających się rekolekcji, i dodaje, że największą zachętą dla niezdecydowanych jest właśnie kwestia uzdrowień: wewnętrznych i fizycznych.

– Wprawdzie nie zawsze jest tak, że ludzie wstają z wózków inwalidzkich, chociaż tak też się zdarza, ale są to także uporządkowania wewnętrzne, czyli uwolnienie z nałogów, umiejętność budowania relacji z drugim człowiekiem, doświadczenie wewnętrznego spokoju i również uświadomienie sobie stopnia istnienia zła – mówi.

Na rekolekcje z o. Jamesem, które odbędą się w dniach 8-11 listopada w Centrum Targowo-Kongresowym w hali MT Polska w Warszawie przy ul. Marsa 56, można się zapisywać poprzez stronę [link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]


To jest nowy Kościół o którym mówiła bł. A.K.Emmerich i idzie to coraz dalej.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pon 20:58, 10 Kwi 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28650 Przeczytał: 335 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 17:39, 16 Maj 2015 Powrót do góry

Blisko 2 tys. osób na rekolekcjach z o. Manjackalem

Image

Z udziałem ponad 1800 wiernych rozpoczęły się w Kielcach rekolekcje w duchu nowej ewangelizacji, głoszone przez charyzmatycznego misjonarza z Indii o. Jamesa Manjackala.

W ich programie są konferencje, modlitwy o uzdrowienie duszy i ciała oraz Msza św. koncelebrowana pod przewodnictwem bp. Jana Piotrowskiego.

Rekolekcje odbywają się w hali Targów Kielce i zakończą się w niedzielę 17 maja. Uczestniczą w nich nie tylko mieszkańcy Kielc, ale zainteresowani z całej Polski oraz Niemiec, Litwy, Białorusi, Czech i Wielkiej Brytanii.

Codziennie spotkania rekolekcyjne rozpoczynają się o 9 rano i trwają do ok. 19, z przerwami, w tym na obiad. W programie są konferencje misjonarza, wspólna modlitwa, śpiew, Msza św. z modlitwą o uzdrowienie. Chorym uczestnikom rekolekcji pomaga ponad 50 wolontariuszy.

W piątek o. James Manjackal podkreślał ważność wiary w życiu chrześcijanina, mówił m.in. o tym, że to silna wiara czyni cuda. Opowiadał o młodym mężczyźnie, który początkowo po pobycie w Indiach i ezoterycznych doświadczeniach duchowych, za swoich bogów uznawał węża i mysz. Nawrócony, stał się gorliwym chrześcijaninem. Okrutnie zamordowany, poniósł śmierć za wiarę, nie chcąc się wyrzec Jezusa.

- My nie doświadczamy zagrożeń wiary za cenę życia, a jednak pozostajemy obojętni – komentuje koordynatorka kieleckich rekolekcji, Bogumiła Wróblewska. Opowiada, że sama dzisiaj pomagała wstać z wózka inwalidzkiego dwóm osobom, uczestniczącym w rekolekcjach, które poszły potem o własnych siłach.

Wróblewska podkreśla, że rekolekcje, które prowadzi o. Manjackal zawsze są wydarzeniem gromadzącym rzesze ludzi chcących pogłębić wiarę, uporządkować swoje życie i doświadczyć bliskiej obecności Boga.

Za obecność misjonarza i prowadzenie rekolekcji dziękował dziś bp Piotrowski. – Jeśli ktoś spotkał Chrystusa w swoim życiu, nie może zatrzymać Go dla siebie – mówił, życząc obfitego „ewangelicznego posiewu”.

O. James Manjackal jest członkiem Zgromadzenia Misjonarzy Świętego Franciszka Salezego. Podczas swej posługi ten urodzony w Indiach misjonarz, odwiedził ponad sto krajów. W 1976 r. został wysłany przez zgromadzenie z misją ewangelizacji świata. Z daru jego nauczania i uzdrawiania skorzystały już tysiące ludzi. W głoszeniu Ewangelii jest otwarty, bezpośredni, ale też jasny w swych poglądach, wymagający i bezkompromisowy.

W Polsce gościł kilkanaście razy, za każdym razem spotykając się z rzeszami ludzi.
Jego rekolekcje składają się z części modlitewnych, w tym modlitw o uzdrowienie oraz konferencji, podczas których głoszona jest nauka w oparciu o Pismo Święte i zasady wypływające z nauczania Kościoła.

O. Manjackal nigdy nie nazywa siebie uzdrowicielem. Wielokrotnie powtarza, iż to nie on uzdrawia, lecz Jezus.

Pierwsze rekolekcje w Polsce o. James wygłosił w Warszawie w maju 2014 r. Wzięło w nich udział ponad 6000 osób z Polski i z zagranicy. Kolejne odbyły się w listopadzie 2014 r.

Organizatorem rekolekcji w Kielcach jest miejscowa parafia św. Krzyża. Swojego patronatu obok biskupa kieleckiego udzielił również prezydent Kielc – Wojciech Lubawski.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pon 20:55, 10 Kwi 2017, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28650 Przeczytał: 335 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 17:43, 16 Maj 2015 Powrót do góry

"Przymierze Charis Marian"- jest to wspólnota założona przez charyzmatycznego księdza z Indii o. Jamesa Manjackala.
(...)
http://www.traditia.fora.pl/nowa-wiosna-kosciola-posoborowego,31/ruchy-charyzmatyczne-a-wolne-koscioly,9785.html#56662


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pon 20:56, 10 Kwi 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28650 Przeczytał: 335 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:20, 10 Kwi 2017 Powrót do góry

Zakaz dla o. Manjackala

Image

Kuria warszawsko-praska cofnęła znanemu charyzmatykowi pozwolenie na odprawienie rekolekcji, które miał głosić w czerwcu w Miedzeszynie.

Poniżej publikujemy treść komunikatu, który pojawił się dziś na stronie internetowej [link widoczny dla zalogowanych]

Komunikat ws. rekolekcji prowadzonych przez o. Jamesa Manjackala

Pragnę poinformować, że w związku z otrzymaniem z Nuncjatury Apostolskiej w Polsce informacji dotyczących ojca Jamesa Manjackala, Biskup Warszawsko-Praski cofnął pozwolenie nr 322/KK/2017 wydane dnia 7 marca br. na zorganizowanie rekolekcji w Parafii Matki Bożej Dobrej Rady w Warszawie-Miedzeszynie, które w dniach 15-18 czerwca br. miał poprowadzić ojciec Manjackal.

Tym samym, biorąc pod uwagę powagę sprawy, zabrania się ojcu Jamesowi Manjackalowi prowadzenia jakiejkolwiek działalności na terenie Diecezji Warszawsko-Praskiej.

Ks. Dariusz Szczepaniuk
Kanclerz Kurii


(...)

[link widoczny dla zalogowanych]



Idzie nowe? Co za przyczyna tego odwołania? z komunikatu właściwie nic nie wynika.
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)