Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Adhortacja apostolska "Amoris laetitia" Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28245 Przeczytał: 198 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 22:02, 01 Gru 2016 Powrót do góry

Kard. Müller: po liście czterech kardynałów groźba polaryzacji

Image

Na razie Watykan nie będzie odpowiadał na list czterech kardynałów, w którym domagają się od papieża większej przejrzystości odnośnie osób rozwiedzionych, żyjących w nowych związkach. "Kongregacja Nauki Wiary działa i mówi zgodnie z autorytetem papieża i nie może brać udziału w konflikcie poglądów" - powiedział jej prefekt kard. Gerhard Ludwig Müller. W rozmowie z austriacką agencją katolicką "Kathpress" zaznaczył, że w tej kwestii istnieje "zagrożenie polaryzacji".

Kard. Müller zwrócił uwagę, że list do papieża ma charakter osobisty. Zaznaczył, że Kongregacja Nauki wiary może dążyć do złagodzenia polemiki, gdyż jest odpowiedzialna za wszystkie problemy dotyczące wiary i moralności.

W liście zatytułowanym „Dubia" [Wątpliwości]. W poszukiwaniu wyjaśnień: apel o rozwiązanie węzłów w «Amoris laetitia»”, kardynałowie: Amerykanin Raymond Leo Burke, Niemcy – Walter Brandmüller i Joachim Meisner oraz Włoch Carlo Caffarra wyrazili wątpliwości dotyczące niektórych punktów papieskiej adhortacji, m. in. czy obecnie można w pewnych wypadkach udzielać rozgrzeszenia i w konsekwencji dopuszczać do Komunii św. osoby, które mając zawarty ważnie związek małżeński, żyją z inną osobą i współżyją z nią seksualnie. Purpuraci podkreślili, że celem ich inicjatywy jest „kontynuowanie refleksji i dyskusji” z udziałem „całego ludu Bożego”. List został skierowany na ręce nie tylko papieża, ale także kard. Müllera.

W rozmowie z "Kathpress" prefekt Kongregacji Nauki Wiary wezwał do bardziej obiektywnej debaty na temat "Amoris laetitia". "W tej chwili ważne jest dla każdego z nas, aby pozostać obiektywnym i nie doprowadzić do polaryzacji a tym bardziej jeszcze bardziej jej zaogniać" - powiedział kard. Müller.

Na pytanie najbardziej spornego punktu, czy po "Amoris laetitia" osoby, które mając zawarty ważnie związek małżeński i żyją z inną osobą w uzasadnionych pojedynczych przypadkach mogą być dopuszczone do komunii kard. Müller nie odpowiedział wprost. Podkreślił jednak, że adhortacja nie powinna być interpretowana tak jakby nie były już ważne wcześniejsze wypowiedzi papieży i Kongregacji Nauki Wiary na ten temat.

Przypomniał oficjalną odpowiedź Kongregacji na list pasterski trzech biskupów niemieckich z 1993 r. na temat przyjmowania komunii przez osoby rozwiedzione żyjące w nowych związkach. Wtedy kard. kard. Joseph Ratzinger, ówczesny prefekt Kongregacji, odrzucił stanowisko biskupów, którzy opowiedzieli się za możliwością udzielania komunii w pewnych przypadkach osobom rozwiedzionym żyjącym w nowych związkach.

"Nierozerwalność małżeństwa musi być niezłomną podstawą nauczania dla każdego duszpasterskiego towarzyszenia" - podkreślił kard. Müller i zwrócił uwagę, że "Franciszek pragnie dla wszystkich, których małżeństwa i rodziny są w kryzysie, znaleźć pomoc, drogę zgodną z wolą zawsze łaskawego Boga."

Kard. Müller odrzucił też doniesienia jakoby w Watykanie toczono jakieś ciężkie walki. "Plotki i stereotypy o zakulisowych walkach o władzę lub wysokich murach w Watykanie między reformatorami i hamulcowymi pokazują tylko jak zgniłe jest myślenie i postrzeganie świata w kategoriach władzy. Chodzi o zwycięstwo prawdy, a nie o triumf władzy" - powiedział prefekt Kongregacji Nauki Wiary.

Dyskusja wokół listu czterech kardynałów na nowo rozgorzała po tym jak hiszpański portal internetowy "Religion Confidencial" opublikował wypowiedź dziekana [link widoczny dla zalogowanych] który pytał m. in. "Jaki Kościół broni tych kardynałów?" a ich list otwarty do papieża nazwał "poważnym skandalem".

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28245 Przeczytał: 198 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 22:33, 01 Gru 2016 Powrót do góry

Dziekan Roty Rzymskiej grozi kardynałom, którzy poprosili o wyjaśnienie Amoris laetitia

Image

Abp Pio Vito Pinto, dziekan Roty Rzymskiej powiedział na konferencji w Hiszpanii, że kardynał Burke i trzej inni hierarchowie, którzy wystosowali list do Franciszka, domagając się wyjaśnień w sprawie budzących wiele wątpliwości zapisów adhortacji Amoris laetitia „mogą stracić swoje tytuły kardynalskie” za spowodowanie „poważnego skandalu” wskutek publicznego wyrażenia wątpliwości.

Dziekan Trybunału Apostolskiego - Roty Rzymskiej – a więc najwyższego sądu apelacyjnego Kościoła mówił podczas konferencji w Madrycie, że kardynałowie, którzy podpisali głośny list do Franciszka, mogą zostać usunięci z kolegium, ponieważ „nie można wątpić w działanie Ducha Świętego”. Hierarcha przekonywał, że nie można kwestionować decyzji dwóch ostatnich Synodów o Rodzinie. - [Kardynałowie] nie kwestionują jednego Synodu, ale dwa! Zwyczajny i nadzwyczajny – wyjaśniał podczas konferencji na uniwersytecie San Dámaso w Madrycie.

Czterej kardynałowie: Walter Brandmüller Raymond Burke, Carlo Caffarra i Joachim Meisner 19 września poprosili Franciszka o wyjaśnienie wątpliwości dotyczących interpretacji adhortacji apostolskiej Amoris laetitia. Sprzeczne wytyczne dotyczące stosowania nauki zawartej w encyklice wydawane w poszczególnych krajach, a nawet diecezjach powodują ogromne zamieszanie. Ponieważ hierarchowie nie otrzymali odpowiedzi prawie przez dwa miesiące, postanowili opublikować list.

Zdaniem abp Pinto, to „co oni zrobili to bardzo poważny skandal, który może doprowadzić Ojca Świętego do pozbawienia ich tytułów kardynalskich, jak to się już zdarzało w historii Kościoła”.

Kardynałów nominuje papież według własnego uznania po zaciągnięciu opinii członków Kolegium Kardynalskiego na temat kandydatów. Promocja mianowanych kardynałów odbywa się na konsystorzu. Kardynałowie służą pomocą papieżowi w rządzeniu Kościołem. Duchowny pozbawiony godności kardynalskiej nie przestaje być biskupem czy arcybiskupem.

Mons. Vito Pinto uważa, że papież odpowiedział kardynałom na list co prawda nie bezpośrednio, lecz „pośrednio, stwierdzając, że oni widzą wszystko jedynie w czarno-białych kolorach, podczas, gdy w Kościele istnieją różne odcienie".

Hierarcha mówił dalej, że papież stwierdził, iż „życie nie jest czarno-białe, ale szare”. Pytał także: - Jakiego Kościoła bronią ci kardynałowie? I dodawał, że „papież jest wierny doktrynie Chrystusa”.

Hierarcha wyraził poparcie dla „reform” Franciszka i „miłosiernego” podejścia do grzeszników. Mówił, że „kluczem do pontyfikatu Franciszka jest przyjęcie jego miłosierdzia”. - W naszych czasach Oblubienica Chrystusa woli stosować lek miłosierdzia, a nie wytaczać ciężką broń. Kościół katolicki pragnie pokazać ludziom, że jest dobrą, cierpliwą i pełną miłosierdzia matką dla wszystkich swoich dzieci oddzielonych od niej – mówił.

Dziekan Roty Rzymskiej dał jasno do zrozumienia, że jego urząd będzie wspierał „innowacje” Franciszka w zakresie umożliwienia rozwodnikom żyjącym w nowych związkach przyjmowanie Komunii Świętej.

- Reforma Franciszka dotycząca stwierdzania nieważności małżeństwa chce dotrzeć do większej liczby osób. Odsetek osób, które ubiegają się o unieważnienie małżeństwa jest bardzo mały. Papież powiedział, że komunia jest nie tylko dla dobrych katolików. Franciszek mówi jak dotrzeć do najbardziej wykluczonych ludzi. W ramach reformy papieża wiele osób może wystąpić o unieważnienie, ale inni nie mogą tego uczynić – wyjaśniał.

Zgodnie z wiedzą, kompetencjami i prestiżem, który posiadają kardynałowie, mają oni prawo, a niekiedy nawet obowiązek manifestować swoje opinie w sprawach, które dotyczą dobra Kościoła i ich opinia powinna być znana wiernym, bez uszczerbku dla integralności wiary i moralności, z szacunkiem wobec swoich pasterzy.

Kanon 212 § 3 stanowi: „Stosownie do posiadanej wiedzy, kompetencji i zdolności, jakie posiadają, przysługuje im prawo, a niekiedy nawet obowiązek wyjawiania swojego zdania świętym pasterzom w sprawach dotyczących dobra Kościoła, oraz - zachowując nienaruszalność wiary i obyczajów, szacunek wobec pasterzy, biorąc pod uwagę wspólny pożytek i godność osoby - podawania go do wiadomości innym wiernym”.

Kardynałowie Burke, Caffarra, Brandmüller i Meisner wyrazili należyty szacunek Franciszkowi i jego „suwerennej decyzji”, przy jednoczesnym spełnieniu ich prawa i obowiązku komunikowania się z Ludem Bożym – zauważają jednak komentatorzy.

Źródło: [link widoczny dla zalogowanych] , [link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]


A tu wyjaśnienie, że to nie tak z tą degradacją kardynałów, jak napisali:

[link widoczny dla zalogowanych]


Po co szukać sensacji? czy nie lepiej dwa razy sprawdzić nim się coś opublikuje?
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28245 Przeczytał: 198 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 22:42, 01 Gru 2016 Powrót do góry

Teresa napisał:
Kard. Müller: po liście czterech kardynałów groźba polaryzacji
(...)
Dyskusja wokół listu czterech kardynałów na nowo rozgorzała po tym jak hiszpański portal internetowy "Religion Confidencial" opublikował wypowiedź dziekana [link widoczny dla zalogowanych] który pytał m. in. "Jaki Kościół broni tych kardynałów?" a ich list otwarty do papieża nazwał "poważnym skandalem".



"Religion Confidencial" dało sprostowanie odnośnie tej degradacji kardynalów:

Dziekan Trybunału Apostolskiego – Roty Rzymskiej – najwyższego sądu apelacyjnego Kościoła nie mówił podczas konferencji w Madrycie, że kardynałowie, którzy podpisali głośny list do Franciszka, mogą zostać usunięci z kolegium, ponieważ „nie można wątpić w działanie Ducha Świętego”. Błąd spowodowany miał być pomyłką w tłumaczeniu.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pią 20:51, 02 Gru 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28245 Przeczytał: 198 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:55, 17 Gru 2016 Powrót do góry

Kard. Müeller o synodalności i Amoris leatitia

Image

Kard. Gerhard Ludwig Müller

Papież Franciszek jest zwolennikiem synodalności w Kościele, ale – zdaniem kard. Gerharda Ludwiga Müllera – nie chce zmieniać aktualnego stanu prawnego. W wywiadzie dla Passauer Neue Presse prefekt Kongregacji Nauki Wiary tłumaczył reformy Franciszka i odniósł się do dyskusji wokół postsynodalnej adhortacji „Amoris laetitia”.

W większej synodalności, o którą zabiega Papież Franciszek, „chodzi głównie o styl sprawowania Magisterium, które Chrystus powierzył apostołom i ich następcom, czyli papieżowi i biskupom” – powiedział kard. Müller. Jego zdaniem schematyczny i mylący jest „sposób mówienia z góry w dół, używając obrazów Ludu Bożego jako podstawy oraz episkopatu z papieżem jako czubka piramidy”. Prefekt Kongregacji Nauki Wiary zapowiedział specjalny dokument o papiestwie i synodalności Kościoła, który ukaże się w lutym 2017 r.

Kard. Müller odniósł się też do ostatniej debaty wokół postsynodalnej adhortacji „Amoris laetitia”. Przestrzegł przed „polaryzacją i polemiką”, dodając jednak, że „dyskusja z Biskupem Rzymu nawet o kontrowersyjnych poglądach wśród kardynałów czy episkopatów jest normalna”. Kard. Müller zaznaczył, że Magisterium Kościoła nie jest nad Słowem Bożym, tylko Mu wiernie służy. „Amoris laetitia jest w pełnej ciągłości i zgodzie z zakorzenioną w Piśmie Świętym nauką Kościoła”.

Zdaniem niemieckiego kardynała „w nauce o nierozerwalności sakramentalnego małżeństwa nie ma wyjątków“, a wspomniane przez Papieża „pojedyncze przypadki“ dotyczą pytania, czy „w momencie zawarcia małżeństwa zostały spełnione wszystkie naturalne warunki i czy małżeństwo było prawidłowo zrozumiane w świetle wiary”. Kard. Müller zaznaczył, że adhortacja „Amoris laetitia” nie jest żadną furtką do „katolickiego rozwodu“.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28245 Przeczytał: 198 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:51, 09 Sty 2017 Powrót do góry

Kardynał Müller: korekta nauczania papieża Franciszka nie jest potrzebna

Image

[link widoczny dla zalogowanych]

Według prefekta Kongregacji Nauki Wiary, kardynała Gerharda Muellera, upublicznienie listu czterech kardynałów zwanego „Dubia” nie było dobre dla Kościoła, a zapowiadany przez kardynała Burke’a akt formalnej korekty nauczania „nie jest potrzebny”.

Według prefekta Kongregacji Nauki Wiary nie ma także powodów do braterskiej korekty nauczania papieskiego, bowiem „wiara nie jest zagrożona”. Według hierarchy jest szkodą dla Kościoła dyskutowanie takich kwestii publicznie. Jednocześnie zaznaczył on, że Amoris laetitia jest jasna, i że należy ją rozumieć w świetle nauczania o małżeństwie Jezusa Chrystusa, a także liczącej dwa tysiące lat doktrynie Kościoła.

Kardynał Mueller twierdzi, że zachowując całą doktrynę Kościoła wzywa jedynie do tego, by wyciągnąć rękę i integrować osoby, które pozostają w sytuacjach nieregularnych, a doktryna na temat sakramentów nie została zmieniona. Problem jednak w tym, że biskupi wielu krajów dokonali interpretacji papieskiej adhoracji, z której wynika, że będą udzielać Komunii Świętej osobom żyjącym w stanie grzechu ciężkiego. Tak stało się między innymi w Niemczech i Argentynie.

Kardynał Raymond Leo Burke zapowiedział, że jeśli papież nie odpowie na wątpliwości czterech kardynałów, "będą zmuszeni by po święcie Objawienia Pańskiego dokonać formalnej korekty jego nauczania".

Źródło: [link widoczny dla zalogowanych], [link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28245 Przeczytał: 198 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 19:43, 10 Sty 2017 Powrót do góry

„Amoris laetitia” bez korekty

Image

Nie będzie korekty adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia”, bo nie ma żadnego niebezpieczeństwa dla wiary - taką opinię wyraził prefekt Kongregacji Nauki Wiary kard. Gerhard Ludwig Müller. Skrytykował też fakt upublicznienia listu czterech kardynałów, w którym zażądali oni wyjaśnień w sprawie interpretacji kilku punktów adhortacji, dotyczących udzielania sakramentów osobom, które po rozwodzie zawarły nowe związki cywilne.

Nieco ponad miesiąc od wysłania listu, kardynałowie: Walter Brandmüller, Raymond Leo Burke, Carlo Caffarra i Joachim Meisner opublikowali go w środkach przekazu. W kolejnych tygodniach kard. Burke kilkakrotnie wspominał o możliwości wystosowania „formalnej korekty” nauczania papieża w przypadku braku odpowiedzi na list. Z kolei kard. Brandmüller sprecyzował, że korekta taka mogłaby w pierwszej instancji dokonać się „in camera caritatis”, a więc bez jej upublicznienia.

W rozmowie z internetowym dziennikiem Tgcom24 kard. Müller przyznał, że kardynałowie mają prawo pisania listów do papieża. - Ale byłem zdziwiony, że został on opublikowany, zmuszając papieża do powiedzenia „tak” lub „nie”. Nie podoba mi się to - stwierdził prefekt Kongregacji Nauki Wiary.

Jego zdaniem, „ewentualna braterska korekta” nauczania papieża jest sprawą odległą. - Nie jest w tej chwili możliwa, bo nie chodzi o zagrożenie dla wiary, tak jak je określił św. Tomasz z Akwinu - stwierdził kard. Müller.

- Jesteśmy bardzo daleko od korekty i powiem, że dyskutowanie tych spraw publicznie jest wielką szkodą dla Kościoła. Nauczanie „Amoris laetitia” jest bardzo jasne - zaznaczył prefekt Kongregacji. Wyjaśnił, że papież Franciszek „prosi o rozeznawanie sytuacji tych osób, które żyją w związkach nieregularnych, czyli niezgodnych z nauczaniem Kościoła, i prosi, by pomóc tym osobom w znalezieniu drogi nowego włączenia do Kościoła, zgodnie z warunkami przyjmowania sakramentów, chrześcijańskim orędziem o małżeństwie. Nie widzę żadnej sprzeczności: z jednej strony mamy jasne nauczanie o małżeństwie, z drugiej obowiązek Kościoła zajęcia się osobami przeżywającymi trudności - podkreślił hierarcha.

Przypomnijmy, że w swoim liście, zatytułowanym „Dubia [Wątpliwości]. W poszukiwaniu wyjaśnień: apel o rozwiązanie węzłów w «Amoris laetitia»”, kardynałowie: Amerykanin Raymond Leo Burke, Niemcy – Walter Brandmüller i Joachim Meisner oraz Włoch Carlo Caffarra wyrazili pięć wątpliwości, dotyczących punktów 300-305 papieskiej adhortacji.

Pierwszą jest pytanie, czy obecnie można udzielać rozgrzeszenia i w konsekwencji dopuszczać do Komunii św. osoby, które mając zawarty ważnie związek małżeński, żyją z inną osobą i współżyją z nią seksualnie, bez spełnienia warunków, przewidzianych w adhortacji „Familiaris consortio” (84) i potwierdzonych następnie w adhortacjach „Reconciliatio et paenitentia” (34) i „Sacramentum caritatis” (29) [chodzi o rezygnację ze współżycia seksualnego - KAI]. - Czy wyrażenie „w pewnych przypadkach” z przypisu 351 do punktu 305 adhortacji „Amoris laetitia” można zastosować do osób rozwiedzionych, które w nowym związku współżyją seksualnie? - pyta czterech kardynałów.

Ich druga wątpliwość dotyczy tego, czy po publikacji punktu 304 „Amoris laetitia” nadal ważne jest nauczanie z punktu 79 encykliki św. Jana Pawła II „Veritatis splendor”, oparte na Piśmie Świętym i Tradycji Kościoła nt. istnienia absolutnych norm moralnych, które zabraniają czynów ze swej istoty złych, co jest wiążące bez wyjątku.

Trzecia wątpliwość została wyrażona w pytaniu czy po „Amoris laetitia” (301) nadal można twierdzić, że osoba, która notorycznie żyje w sprzeczności z przykazaniami prawa Bożego, np. w przypadku cudzołóstwa, znajduje się w obiektywnej sytuacji ciężkiego grzechu.

Wątpliwość czwarta dotyczy tego, czy po stwierdzeniu „Amoris laetitia” (302), że okoliczności mogą zmniejszać moralną odpowiedzialność za czyny, nadal należy uważać za ważne nauczanie św. Jana Pawła II z encykliki „Veritatis splendor” (81), oparte na Piśmie Świętym i Tradycji Kościoła, zgodnie z którym „okoliczności lub intencje nie zdołają nigdy przekształcić czynu ze swej istoty niegodziwego ze względu na przedmiot w czyn „subiektywnie” godziwy lub taki, którego wybór można usprawiedliwić”.

Wreszcie piąta wątpliwość dotyczy tego, czy po „Amoris laetitia” (303) należy nadal uważać za ważne nauczanie św. Jana Pawła II z encykliki „Veritatis splendor” (56), oparte na Piśmie Świętym i Tradycji Kościoła, które wyklucza twórczą interpretację roli sumienia i podkreśla, że sumienie nigdy nie jest upoważnione do legitymizowania wyjątków od absolutnych norm moralnych, które zabraniają czynów ze swej istoty złych ze względu na ich przedmiot.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)