Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Franciszek jasno o aborcji, eutanazji i in vitro Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29521 Przeczytał: 217 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 11:48, 28 Maj 2015 Powrót do góry

Franciszek jasno o aborcji, eutanazji i in vitro

Image

Franciszek wskazał, że zadaniem lekarzy katolickich jest zaświadczenie słowem i przykładem, iż życie ludzkie jest zawsze święte, cenne i nienaruszalne i jako takie musi być kochane, bronione i chronione.

„Wierność Ewangelii życia i poszanowanie go jako daru Boga wymaga niekiedy decyzji odważnych i sprzecznych z dominującym nurtem, które w szczególnych okolicznościach mogą prowadzić do sprzeciwu sumienia” - powiedział Franciszek do włoskich lekarzy katolickich.

Papież zdecydowanie odrzucił różne formy „fałszywego współczucia”, promującego aborcję, eutanazję, zapłodnienie „in vitro”, czy też wykorzystywanie istnień ludzkich do przypuszczalnego ocalenia innych. Franciszek przyjął dziś członków Stowarzyszenia Włoskich Lekarzy Katolickich. Obchodzi ono 70 rocznicę istnienia. W swoim przemówieniu Ojciec Święty zauważył, że pomimo postępów medycyny umożliwiających skuteczniejsze wyleczenie pacjentów, można dostrzec mniejszą zdolność do troski o człowieka. Stąd konieczne jest umocnienie wymiaru etycznego różnych dziedzin medycyny. Papież zachęcił lekarzy katolickich, aby swój zawód pojmowali jako powołanie w wymiarze humanistycznym i duchowym, wręcz jako apostolat ludzi świeckich.

Franciszek podkreślił, że troska o ludzkie życie, zwłaszcza osób chorych, w podeszłym wieku, czy dzieci wiąże się głęboko z misją Kościoła. Czuje się on również powołany do udziału w debacie na temat życia ludzkiego, przedstawiając swoją wizję, zbudowaną na Ewangelii. Zauważył, że często mówiąc o jakości życia ogranicza się ją do możliwości ekonomicznych, dobrobytu, piękna i radości życia fizycznego, zapominając o innych głębszych wymiarach egzystencji - relacyjnym, duchowym i religijnym. „Jednakże w świetle wiary i prawego rozumu życie ludzkie jest zawsze święte i zawsze posiada swą jakość. Nie ma życia ludzkiego bardziej świętego niż inne, tak jak nie ma życia ludzkiego jakościowo bardziej znaczącego niż inne, jedynie na mocy zasobów, praw, większych możliwości ekonomicznych i społecznych” - powiedział papież.

Ojciec Święty wskazał, że zadaniem lekarzy katolickich jest zaświadczenie słowem i przykładem, iż życie ludzkie jest zawsze święte, cenne i nienaruszalne i jako takie musi być kochane, bronione i chronione. Jednocześnie zachęcił ich do współpracy z osobami innych wyznań, religii czy światopoglądów uznających godność osoby ludzkiej za kryterium swej działalności.

„Jeśli bowiem przysięga Hipokratesa zobowiązuje was, byście zawsze służyli życiu, to Ewangelia popycha was dalej: by kochać je zawsze, zwłaszcza, gdy wymaga szczególnej opieki i leczenia” - powiedział Franciszek. Przypomniał, że tak działali w ciągu minionych 70 lat członkowie ich stowarzyszenia. Zachęcił jednocześnie włoskich lekarzy katolickich, by nadal podejmowali dzieło recepcji nauczania Kościoła w dziedzinie etyki medycznej.

Papież zauważył, że dominująca mentalność niekiedy proponuje „fałszywe współczucie”, utrzymujące, że ułatwienie aborcji jest pomocą dla kobiety, eutanazja – aktem godności, że zdobyczą naukową jest „wytworzenie” dziecka uważanego za prawo a nie dar, czy też wykorzystywanie istnień ludzkich jako „królików doświadczalnych”, aby przypuszczalnie ocalić inne istnienia.

Franciszek przestrzegł przed igraniem życiem, które jest grzechem ciężkim przeciw Stwórcy, przeciw Bogu Stwórcy, który w ten sposób stworzył świat. Franciszek wyznał, że od pierwszych chwil swego kapłaństwa słyszał opinie, że aborcja jest kwestią religijną. „Nie nie jest ani «problemem religijnym» ani też «filozoficznym». Jest problemem naukowym, bo mamy do czynienia z życiem ludzkim i nie godzi się eliminować życia ludzkiego, aby rozwiązać problem”- powiedział Ojciec Święty. Dodał, że to samo dotyczy eutanazji, która jest także ciężkim grzechem przeciw Bogu - Stwórcy.

[link widoczny dla zalogowanych]



Papież Franciszek wzywa lekarzy katolickich do wierności Ewangelii życia

„Wierność Ewangelii życia i poszanowanie go jako daru Boga wymaga niekiedy decyzji odważnych i sprzecznych z dominującym nurtem, które w szczególnych okolicznościach mogą prowadzić do sprzeciwu sumienia” - powiedział Franciszek do włoskich lekarzy katolickich. Papież zdecydowanie odrzucił różne formy „fałszywego współczucia”, promującego aborcję, eutanazję, zapłodnienie „in vitro”, czy też wykorzystywanie istnień ludzkich do przypuszczalnego ocalenia innych. Franciszek przyjął dziś członków Stowarzyszenia Włoskich Lekarzy Katolickich. Obchodzi ono 70 rocznicę istnienia.

(...)

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Nie 10:29, 17 Cze 2018, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29521 Przeczytał: 217 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 11:51, 28 Maj 2015 Powrót do góry

Franciszek uderzył w in vitro

Ulg nie ma i nie będzie. Ani dla aborcji, ani dla in vitro – mówi papież. Media „głównego nurtu” przemilczały ostre słowa Franciszka. Ciekawe czemu?

To chyba jedno z najmocniejszych wystąpień Franciszka od początku jego pontyfikatu. „Uważajcie i nie eksperymentujcie, nie igrajcie sobie z życiem człowieka!” – niemal grzmiał papież do ponad siedmiu tysięcy lekarzy zgromadzonych na sympozjum w Rzymie. Ostre słowa w obronie życia współgrały z gestykulacją Franciszka, jak nigdy dotąd stanowczą. Papież nie czytał z przygotowanej kartki, a jedynie wymachiwał nią i mówił: „Życie ludzkie jest święte! Każde, bez wyjątku! I każde działanie przeciw życiu jest grzechem wymierzonym w samego Boga!”. Oraz: „Kiedy byłem w Argentynie, wmawiano mi, jak i całemu społeczeństwu, że aborcja czy eutanazja to kwestie religijne. Nieprawda!”. Oraz: „Waszym obowiązkiem jest wyrażać sprzeciw sumienia przy aborcji, in vitro i eutanazji!”.

Papież trafił w sedno dzisiejszego zakłamania w odniesieniu do „zabiegów” wymierzonych w życie: „Dziś dominuje myślenie i logika fałszywego współczucia: rzekomo pomaga się kobietom w trudnej sytuacji i dokonuje aborcji, czy też proponuje się godne zakończenie życia na drodze eutanazji, czy też dokonuje się naukowego zamachu na życie, produkując dzieci w laboratorium. Dziecko traktuje się jako należność, a nie dar. Używa się też jednych istnień ludzkich, by ocalić rzekomo inne” – podkreślił Franciszek.

I padły też inne mocne określenia, że zarówno in vitro jak i badania na embrionach sprowadzają człowieka do roli „doświadczalnych królików”.

Franciszek powiedział wyraźnie, że nie ma i nie może być ani ulgi, ani fałszywego współczucia dla osób biorących udział w zabijaniu dzieci, czy ich produkcji. Tak, papież użył słowa dosadnego wobec in vitro. Nie „sztuczna prokreacja” (choć i to brzmi dla mnie makabrycznie), ale nazwał ten proceder „produkcją ludzi”. I tak trzeba by o in vitro mówić, może wtedy choć trochę zbrzydłoby w oczach jego zwolenników.

Co więcej, Franciszek wyraźnie zaznaczył, że w przypadku in vitro nie ma miejsca na „fałszywe współczucie” niepłodnym rodzicom. Współczuć trzeba im cierpienia, bo jak dodał papież, „współczucie według Ewangelii oznacza być obok, towarzyszyć jak Samarytanin”. I tyle. Ale nie można i nie wolno usprawiedliwiać ani aborcji sytuacją finansową, chorobą, a in vitro pragnieniem posiadania dzieci. To już nawet Nicolas Sarkozy krzyczy we Francji od tygodnia, że „prawo do dziecka to absurd!”.

Właściwie to nic zaskakującego, że papież poddaje ostrej i bezpardonowej krytyce każdą medyczną czynność, która godzi w życie człowieka. Choć chyba po raz pierwszy tak wprost, bez ogródek i okrągłych sformułowań (szczególnie jeśli chodzi o proceder in vitro) następca Świętego Piotra, mówiąc krótko – przygadał lekarzom. Sakrcił ich. Ale nie tylko przecież ich.

Irytujące jest jednak pewne zjawisko. Kiedy papież krytykuje niektóre działania w Kościele, dziennikarze sumiennie wytłuszczają jego wypowiedzi, obficie cytują, publicyści organizują debaty. No bo wreszcie ktoś „tym czarnym przygadał” (szczególnie obficie cytowano Franciszka przy okazji wystapień o finansach Kościoła). Kiedy jednak ten sam Franciszek uderzył w tzw. „prywatne” życie ludzi, zaległa cisza. No bo co? Czyżby Franciszek należał do tego samego „ciemnogrodu” i „ludzi z buszu” jak abp Hoser (takie opinie słyszę bez przerwy od tych, co in vitro popierają), którzy mówią o ekskomunice w przypadku dokonania aborcji i in vitro? No cóż, papież Franciszek jest po tej samej stronie, co cały Kościół Chrystusa. Nie ma dwóch Kościołów, Franciszka i reszty. Szanowne media – nie ma!

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Nie 10:28, 17 Cze 2018, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29521 Przeczytał: 217 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 10:28, 17 Cze 2018 Powrót do góry

Aborcja to dzieciobójstwo” – Papież Franciszek

Image

Papież jednoznacznie wypowiada się na temat aborcji

Papież Franciszek porównał w sobotę dokonywanie aborcji z powodu chorób i wad płodu do działań nazistów. Mówił o tym podczas spotkania z Forum 500 stowarzyszeń włoskich rodzin. Dodał, że rodzina na wzór Boga jest jedna; to mężczyzna i kobieta

Podczas audiencji dla delegacji Forum, działającego od 25 lat, Franciszek powiedział: "W zeszłym stuleciu cały świat był zgorszony tym, co robili naziści, by doprowadzić do czystości rasy. Dzisiaj robimy to samo, ale w białych rękawiczkach".

Zapytał: "Dlaczego nie widać karłów na ulicach? Bo protokół postępowania wielu lekarzy mówi: jest chory, odrzućmy go".

"To bolesna konstatacja, ale tak to dzisiaj działa" - stwierdził papież, który odłożył przygotowany tekst przemówienia i improwizował.

Podkreślił: "Słyszałem, że modne jest, albo przynajmniej jest zwyczajem, to, że gdy w pierwszych miesiącach ciąży robi się badania, czy dziecko nie jest chore lub czy nie ma wad, pierwszą propozycją jest: +odrzucamy je+".

"To dzieciobójstwo. Aby zapewnić sobie spokojne życie, zabija się niewinnego" - dodał.

Franciszek wspominał, że kiedy chodził do szkoły, nauczycielka historii opowiadała o skale, z jakiej zrzucano chore dzieci. "To okrucieństwo, ale my robimy to samo" - dodał.

W swoim wystąpieniu papież zauważył również, że obecnie mówi się o "zróżnicowanych rodzinach, o różnych typach rodziny".

"Tak, to prawda, +rodzina+ to słowo analogiczne. Mówi się także: rodzina gwiazd, rodzina drzew, rodzina zwierząt. Ale rodzina na obraz Boga jest jedna, ta mężczyzny i kobiety"- oświadczył.

Franciszek zaznaczył: "Mogą nie być wierzący, ale jeśli się kochają i łączą w małżeństwie, są na obraz i podobieństwo Boga. Dlatego małżeństwo jest wspaniałym sakramentem".

Nawiązał też do swej szeroko komentowanej i krytykowanej przez część środowisk kościelnych adhortacji apostolskiej "Amoris laetitia", opublikowanej po dwóch synodach na temat rodziny.

Papież wyraził ubolewanie, że "niektórzy sprowadzili +Amoris laetitia+ do jałowej kazuistyki: można-nie można". Słowa te, to wyraźna aluzja do polemik wokół kwestii komunii dla rozwiedzionych, w sprawie której - zdaniem krytyków dokumentu - doszło w nim do "otwarcia" wobec takich osób.

Zdaniem Franciszka ci, którzy w ten sposób patrzą na tę adhortację, "niczego nie zrozumieli".

W czasie audiencji dla Forum Rodzin papież powiedział też: "Rodzina to piękna przygoda, a dzisiaj, mówię to z bólem, wiele razy myśli się o założeniu rodziny, o zawarciu małżeństwa, jakby to była loteria".

Takie podejście opisał następująco: "Decydujemy się, będzie jak będzie, jeśli będzie nie tak, przekreślamy wszystko i zaczynamy jeszcze raz".

Franciszek przytoczył słowa, jakie usłyszał od kobiety w swej ojczystej Argentynie: "Wy księża jesteście cwani; żeby zostać kapłanami studiujecie osiem lat, a potem, jeśli po paru latach coś idzie nie tak, piszecie piękny list do Rzymu z prośbą o zgodę na odejście i się żenicie. A nam udziela się sakramentu na całe życie tylko po trzech czy czterech spotkaniach na kursach przedmałżeńskich; to niesprawiedliwe".

"Niestety wiele razy tak jest; zbyt powierzchownie podchodzi się do największego daru, jaki Bóg dał ludzkości: do rodziny, ikony Boga" - przyznał papież.

"Największym darem są dzieci - podkreślił - także wtedy, gdy są chore".

"Dzieci przyjmuje się takie, jakie przychodzą na świat, jakie przysyła je Bóg" - mówił papież.

Zauważył, że są pary, które zamiast dzieci wolą mieć "psy i koty".

W obszernym wystąpieniu na temat rodziny Franciszek poruszył również kwestię zdrady.

"Tyle kobiet - mówił - w milczeniu czekało na męża, który powróci do wierności" - mówił. Zastrzegł, że zdradzani bywają też mężczyźni. "To jest świętość, która wybacza wszystko, bo kocha" - stwierdził papież.

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)