Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Zakaz Mszy trydenckiej u Franciszkanów Niepokalanej Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29191 Przeczytał: 287 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 13:17, 06 Maj 2014 Powrót do góry

Następny dowód na prawdziwe oblicze miłosierdziomaniaków: komisarz papieski - Volpi - nie pozwolił sędziwemu i schorowanemu - bez wyroku sądowego i bez oficjalnych zarzutów zamkniętemu w areszcie domowym - założycielowi Braci Franciszkanów Niepokalanej na odwiedzenie grobu rodziców.

Image

[link widoczny dla zalogowanych]


wtorek, 6 maja 2014
tow. Volpi znowu nadaje

Jak [link widoczny dla zalogowanych], komisarz ludowy apostolski o. Fidencjiusz Volpi zarzynający od kilku miesięcy dogorywający instytut Franciszkanów Niepokalanej, niedawno zabronił obchodzącemu 81 urodziny założycielowi zgromadzenia, przebywającemu w "areszcie domowym" o. Stefanowi Manelliemu, udania się w rodzinne strony, nawiedzenia grobu rodziców i odprawienia w ich intencji Mszy świętej.

Image

Tyle nienawiści do starszego kapłana i całego zgromadzenia tylko za to, że odprawiali Najświętszą Ofiarę według Mszału wydanego przez kanonizowanego tydzień temu św. Jana XXIII.

Kabaret.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29191 Przeczytał: 287 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:36, 26 Cze 2014 Powrót do góry

Franciszek o rycie trydenckim: nie chcę odchodzić od linii Benedykta XVI

Ojciec Święty podczas spotkania z Franciszkami Niepokalanej zapewnił, że nie zamierza odchodzić od linii Benedykta XVI w sprawie rytu trydenckiego. Podtrzymał jednak nadzór komisarza apostolskiego.

Ojciec Święty Franciszek spotkał się w Watykanie z około 60 członkami zgromadzenia Franciszkanów Niepokalanej. Rozmowy dotyczyły sytuacji zakonu, który od roku jest podporządkowany apostolskiemu komisarzowi.

Do spotkania doszło 10. czerwca w kaplicy Domu św. Marty. Trwało około 90 minut. O jego przebiegu poinformował w skrócie watykański ekspert, Andrea Tornielli, w internetowym wydaniu „Vatican Insider”.

Na spotkaniu był obecny komisarz apostolski kapucyn Fidenzio Volpi, któremu poddani są franciszkanie.

Ojciec Święty według Tornielliego był dobrze poinformowany we wszystkich kwestiach, o które pytali zakonnicy. Papież obserwuje rozwój zakonu; podkreślił też swoje uznanie dla pracy apostolskiego komisarza.

Tornielli przypomina, że z względu na środki, jakie podjął wobec zgromadzenia Watykan, zakon opuściło około 40 jego członków z całego świata.

Sam Ojciec Święty podkreślił podczas spotkania, że w sprawie „starej Mszy” nie zamierza odbiegać od linii przyjętej przez Benedykta XVI. Jednak, jak stwierdził, z dyskusji na temat rytu nie może powstać żaden problem ideologiczny. Jeżeli franciszkanie Niepokalanej będą chcieli odprawić w kościele parafialny czy sanktuarium Mszę w rycie trydenckim, będą musieli otrzymać pozwolenie przełożonego zakonu oraz biskupa.

[link widoczny dla zalogowanych]


Odnośnie tego fragmentu co dałam na kolor czerwony. Od kiedy według Summorum Pontificum Benedykta XVI, zgoda biskupa czy przełożonego zakonnego jest wymagana? - nie jest wymagana!

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29191 Przeczytał: 287 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:52, 30 Sie 2014 Powrót do góry

Mario Castellano - obrońca cywilizacji multi-kulti: Tradycjonaliści katoliccy są jak islamscy fundamentaliści

Image

[link widoczny dla zalogowanych]

Przedstawiciel nowych władz zgromadzenia Franciszkanów Niepokalanej twierdzi, że katoliccy tradycjonaliści – broniący ten zakon przed represjami – są jak… islamscy radykałowie. Takie zdanie prezentuje "profesor" Mario Castellano, członek triumwiratu narzuconego zgromadzeniu przez Kongregację ds. Instytutów Życia Konsekrowanego.

„Muzułmańscy fundamentaliści i katoliccy tradycjonaliści nie są jeszcze małżeństwem, ale możliwe jest ich pełne zaangażowania zbliżenie” – twierdzi Mario Castellano, lewicujący nauczyciel akademicki i aktywista, bliski współpracownik o. Alfonso Bruno, lidera frakcji progresywnej kontrolującej aktualnie ten instytut życia konsekrowanego. Zestawienie katolickich tradycjonalistów z islamskimi radykałami to kolejna odsłona kampanii prowadzonej przez nowe kierownictwo Franciszkanów Niepokalanej.

"Profesor" Castellano - pojawiają się wątpliwości, czy tytuł ten faktycznie otrzymał - znany jest z lewicowych poglądów. Wykładał w Nikaragui na uniwersytecie kontrolowanym przez sandinistów, był zwolennikiem rewolucji nikaraguańskiej, po powrocie do Europy związał się ze środowiskami proislamskimi. Następnie został zaufanym o. Bruniego i zamieszkał w klasztorze będącym główną siedzibą dysydentów wśród Franciszkanów Niepokalanej.

Mario Castellano w artykule popularyzowanym oficjalnymi kanałami społecznościowymi zgromadzenia przeprowadza atak na "tradycjonalistów". Twierdzi, że Stara Msza związana jest z nostalgią za francuskim ancien regime, antydemokratycznymi resentymentami i prawicowymi odchyleniami - nie zabrakło też oskarżeń o faszystowskie inklinacje. Pozostajacy w cieniu współpracownik o. Volpiego i o. Bruniego podkreślił, że w czasie, w którym służby specjalne szukają w Europie „uśpionych komórek” islamskich terrorystów, te… tradycjonalistyczne działają jawnie.

To kolejna odsłona kampanii prowadzonej przeciwko wiernym przywiązanym do katolickiej tradycji i nadzwyczajnej formy rytu rzymskiego. Jej ofiarami są członkowie zgromadzenia: oskarżani o „lefebryzm”, „tradycjonalizm”, odrzucanie ostatniego soboru itd. Celem ataków są także tradycjonaliści, którzy stanęli w obronie Franciszkanów Niepokalanej. Niedawno o. Alfonso Bruno wobec autorki jednego z włoskich blogów (krytycznej wobec nowych porządków) zaangażował… policję. Funkcjonariusze pojawili się w tej sprawie w domu katolickiego pisarza Francesco Colafemminy – bloga prowadziła jego małżonka.

Pozycja zajmowana przez Mario Castellano jest dobrze określona. W roku 2005 zaangażował się w promocję praw islamskich imigrantów w Europie, bronił multikulturalizmu i dopasowania prawa do oczekiwań muzułmanów. Był też zwolennikiem stworzenia europejskiego superpaństa, chwalił rewolucję francuską, popierał duchownych wymawiających posłuszeństwo papieżowi w epoce napoleońskiej. W roku 2008 publicznie atakował tradycyjną katolicką liturgię, wzywał też do usunięcia z Mszału św. Jana XXIII wszystkiego, co może "obrażać wrażliwość żydowską”. Podkreślał, że wrogość między islamem a katolicyzmem można przezwyciężyć, a pomocna jest w tym tradycja ezoteryczna. Jako publicysta jednego z islamskich serwisów we Włoszech Castellano przekonywał, że meczety (mimo społecznych sprzeciwów) są w tym kraju „czynnikami stabilizacji i bezpieczeństwa”.

Współpracownik o. Bruniego zestawia islamskich terrorystów z katolickimi tradycjonalistami odnosząc się do... działalności Islamskiego Państwa. Później, odnosząc się do krytycznych reakcji czytelników, Castellano rozjaśnia meandry doktryny sprawiedliwej wojny, odwołuje się do marksizmu, w końcu analizuje historyczne relacje między islamem a katolicyzmem. Pojawia się tu ciekawy akcent związany z Polską. Według "profesora" odsiecz wiedeńska miała mieć miejsce w roku 1783. Jak się okazuje, o. Volpi ani o. Bruni nie odczuwają z powodu takiej "publicystyki" żadnego zażenowania. Trudno o lepszy dowód ideologicznego zacietrzewienia.

Przypomnijmy: po wydaniu motu proprio „Summorum Pontificum” Benedykta XVI Franciszkanie Niepokalanej – zgodnie z obowiązującym prawem kościelnym – rozpoczęli regularną celebrację starej liturgii. Równocześnie, zaangażowali się w dyskusję na temat błędnej interpretacji Drugiego Soboru Watykańskiego, zgodnie ze wskazaniami wydanymi wówczas przez biskupa Rzymu. W gronie ponad 300 braci znalazła się jednak grupka postępowych dysydentów, którym udało się wywołać oficjalną interwencję Kongregacji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego. Wyznaczony komisarz dokonał w zgromadzeniu rewolucji, m. in. zakazano sprawowania tradycyjnej liturgii, przerwano formację i studia braci, założyciel Franciszkanów został ukarany aresztem domowym, zawieszono też realizowane do tej pory dzieła apostolskie. Jak się okazuje, ideologiczna kampania trwa nadal.

źródło: facebook.com, [link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29191 Przeczytał: 287 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 22:46, 18 Wrz 2014 Powrót do góry

Komisarz zamknął klasztor Franciszkanów Niepokalanej

Image

O. Fidenzio Volpi wraz z o. Alfonso Bruno podjął decyzje o zamknięciu kolejnego klasztoru Franciszkanów Niepokalanej, tym razem w Benewencie. To decyzja symboliczna: w tym miejscu zgromadzenie powstało na prawie diecezjalnym, a pierwsi zakonnicy składali swoje śluby.

Destrukcja Franciszkanów Niepokalanej postępuje. Klasztor św. Paschalisa w Benewencie od lat był centrum duszpasterskim, w którym kwitła wiara i życie sakramentalne. W tamtejszym kościele sprawowano liturgie tak według Mszału Pawła VI, jak i zgodnie z motu proprio „Summorum Pontificum”. Codziennie przeprowadzano także adorację eucharystyczną.

Posługa Franciszkanów Niepokalanej była w archidiecezji benewentyńskiej ceniona tym bardziej, że inni duchowni nie sprawowali tradycyjnej liturgii – bez względu na potrzeby wiernych. Wraz z wprowadzeniem do zgromadzenia komisarza, o. Volpiego, wierni utracili w tym mieście możliwość uczestniczenia w „starej” Mszy. Zakonnicy otrzymali zakaz sprawowania liturgii w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego.

Dziś Franciszkanie Niepokalanej zostali pozbawieni placówki, w którem to zgromadzenie się narodziło.


Źródło: [link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 22:27, 21 Gru 2016, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29191 Przeczytał: 287 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 14:45, 07 Paź 2014 Powrót do góry

O. Volpi bezprawnie suspendował sześciu Franciszkanów Niepokalanej

Image

Komisarz przeprowadzający destrukcję Franciszkanów Niepokalanej przekroczył kolejną granicę. Tym razem – ignorując normy kanoniczne – suspendował sześciu braci chcących opuścić zgromadzenie. Dlaczego? Duchowni, obserwując obecny stan ich instytutu życia konsekrowanego, chcieli rozpocząć posługę w diecezjach. Biskupi przywitali ich z otwartymi rękami.

O. Fidenzio Volpi, komisarz wyznaczony przez Kongregację ds. Instytutów Życia Konsekrowanego, nałożył suspensę a divinis na sześciu Franciszkanów Niepokalanej. Dlaczego? Duchowni ubiegają się o zwolnienie ze ślubów złożonych w tym instytucie, biskupi chcą ich przyjąć w swoich diecezjach, gdzie pełniliby zwyczajną posługę duszpasterską. Każdego roku Kongregacja ds. Instytutów Życia Konsekrowanego rozpatruje tysiące takich wniosków. O. Volpi postanowił jednak ukarać braci… karą suspensy – nakładaną za ciężkie przewinienia. Jakich to „zbrodni” dopuścili się zakonnicy? Komisarz tłumaczył, że… znajdują się poza klasztorem.

Kary zostały nałożone na zakonników z naruszeniem Kodeksu Prawa Kanonicznego, zdrowego rozsądku i zwykłej uczciwości. Prawo kościelne wymaga, by duchowni – przed nałożeniem kary – otrzymali stosowne ostrzeżenie. Jak mówi kanon 1341, jeśli „braterskie upomnienie”, nagana ani „inne środki pasterskiej troski” nie przynoszą skutku, wówczas należy wszcząć postępowanie sądowe. O. Volpi postanowił jednak sięgnąć po środki pozasądowe, odmawiając Franciszkanom prawa do obrony.

Zakonnicy równocześnie otrzymali listy z upomnieniami oraz listy informujące ich o nałożonej suspensie. Formalne wymagania stawiane przez Kodeks Prawa Kanonicznego nie miały dla komisarza żadnego znaczenia. Jak się po raz kolejny okazu, o. Volpi wprowadza w zgromadzeniu nowe, totalitarne porządki.

Sześciu Franciszkanów Niepokalanej zaczęło starać się o zwolnienie ze ślubów – wiążących ich z władzą o. Volpiego – ze względu na celową destrukcję, jakiej poddawany jest ich instytut życia konsekrowanego. Poprzednio bracia złożyli prośbę o ustanowienie nowego instytutu, podlegającego tym razem komisji Ecclesia Dei, co pozwoliłoby na unormowanie sytuacji. Prośba ta nie doczekała się odpowiedzi.

Duchowni, troszcząc się o stan własnej wiary i zdrowia, zaczynają opuszczać zgromadzenie. Biskupi z Europy, Azji i Afryki chcą ich przyjąć do swoich diecezji – co w praktyce Kościoła nie jest niczym zaskakującym. Każdego roku Kongregacja ds. Instytutów Życia Konsekrowanego zwalnia ze złożonych ślubów tysiące zakonników i zakonnic. W przypadku Franciszkanów Niepokalanej po raz pierwszy w sprawie tak poważnej pogwałcono prawa osób prowadzących życie konsekrowane.

O. Alfonso Bruno – lider progresywnej grupki wewnątrz zgromadzenia, a obecnie prawa ręka komisarza – twierdzi, że przez kolejne trzy lata żaden ze współbraci nie otrzyma dyspensy. Taka ma być „wola papieża”. Powody dla których bardzo duża liczba zakonników chce opuścić zgromadzenie go nie interesują. Nowe władze zgromadzenia stawiają przed Franciszkanami prostą alternatywę: podporządkowanie bezprecedensowym represjom bądź całkowita rezygnacja z życia zakonnego i kapłaństwa. Podobny wybór oficjalnie przedstawiono braciom odbierającym formację i oczekującym na święcenia kapłańskie.

Źródło: [link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29191 Przeczytał: 287 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:23, 16 Lut 2015 Powrót do góry

Komisarz wyznaczony dla Franciszkanów Niepokalanej winny oszczerstw

Image

[link widoczny dla zalogowanych]

O. Fidenzio Volpi musi przeprosić rodzinę założyciela zgromadzenia Franciszkanów Niepokalanej, ojca Stefano Marii Manelliego, za upowszechniane „oszczerstw i kłamstw” oraz wypłacić jej zadośćuczynienie. List w tej sprawie ma trafić do wszystkich zakonników i zakonnic.

Jak informuje włoski duchowny ukrywający się pod pseudonimem Don Camillo, komisarz niszczący wraz z garstką liberalnych duchownych zgromadzenie Franciszkanów Niepokalanej – o. Fidenzio Volpi OFM Cap – musi przeprosić krewnych założyciela tego zgromadzenia za prezentowane oszczerstwa. Dodatkowo, musi im wypłacić 20 tysięcy euro zadośćuczynienia, opublikować przeprosiny na wszystkich stronach internetowych Franciszkanów Niepokalanej oraz zawrzeć je w liście do wszystkich braci i sióstr należących do zgromadzenia.

O. Volpi w liście z 8 grudnia 2013 roku oskarżył Franciszkanów Niepokalanej o przekazanie majątku zgromadzenia „świeckim, znanym jako duchowi synowie (bądź córki) i członkom rodziny Założyciela, o. Stefano M. Manelliego, a także rodzicom niektórych sióstr zakonnych”. Według komisarza zarzucającego zakonnikom „kryptolefebryzm”, rodzina o. Manelliego miała dopuścić się w ten sposób „bezprawnych” działań związanych z „konsekwencjami w wymiarze cywilnym i karnym”. Komisarz apostolski oskarżył ich także o… wyprowadzanie środków spod kontroli Stolicy Apostolskiej.

Rodzina o. Manelliego postanowiła bronić dobrego imienia. Po zakończeniu mediacji, 12 lutego 2015 roku, o. Volpi przyznał się do zniesławienia i zobowiązał się do zadośćuczynienia.


Źródło: „Rorate Caeli”

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Azarias
Użytkownik


Dołączył: 30 Sie 2014
Posty: 74 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 11:06, 07 Maj 2015 Powrót do góry

Zmarł Komisarz Volpi? To tajemnica Watykanu

Image

- Prawda to, czy nie prawda? - zastanawia się Antonio Margheriti Mastino na swoim blogu „La Cuccia del Mastino”.

- Pierwszy nazwałem go w internecie „Komisarzem Bambolo Volpi” (bambola to po włosku – lalka, tu chyba w znaczeniu 'marionetki' – uw. tłum.), co się później przyjęło.

Autor nie przebiera w słowach. - Sztywny bałaganiarz Komisarz Volpi. Fidenzio Volpi. Bezwzględny, jak wszyscy bałaganiarze, którymi ktoś kieruje. Słusznie pozwany za oszczerstwa wypowiedziane na szkodę rodziny o. Stefano Manelli, założyciela Franciszkanów Niepokalanej, postawiony przed sądem i skazany za zniesławienie oraz pomówienie, chociaż – podobnie jak inni – musiał wykonać zadanie niewdzięczne posługując się niegodnymi metodami, pozbawionymi logiki, przyzwoitości i miłości, za to pełne cynizmu, który jedynie można spotkać wśród zakonników – zauważa Mastino.

Słowo „Komisarz”, które po włosku pisze się „commissario” - Mastino pisze przez „K” - Kommissario – nawiązując w ten sposób do praktyk reżimu sowieckiego, który do zarządzania każdą dziedziną życia powoływał „komisarzy ludowych”. W jego tekście nie brakuje analogii do znanego nam systemu władzy Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego, jako żywo przeniesionego na realia zarządzania wspólnotą Franciszkanów Niepokalanej przez o. Volpiego. Systemu, w którym oficjalnie zawsze dementowano wieści o chorobach sekretarzy generalnych informacjami typu: „towarzysz sekretarz generalny szybko wraca do zdrowia”, aby dać czas na partyjne czystki i znalezienie następcy. I wtedy dopiero obwieszczano wieść o zejściu szefa.

Nawiązując do krążących doniesień o zejściu o. Volpi Mastino pisze: - Ojciec Komisarz dostał wylewu, to pewne. Ale czyżby także zmarł? (Potwierdzenia nie ma), ale wiadomość nie powinna krążyć. Tajemnica Watykanu.

- Warto zauważyć kilka szczegółów, bo dla nas katolików, nie ma zbiegów okoliczności, nie wierzymy przecież w Przypadek, ale w Wolę Bożą – pisze autor. Rzeczywiście, o. komisarz Volpi doznał wylewu 1 maja. Czyli w dniu urodzin o. Stefano Manelli, tego słynnego więźnia, którego – w pewien sposób – sam o. Volpi – nękał i prześladował (zarówno wypełniając rozkazy z góry, jak i ze swej własnej inicjatywy). a także był jego więziennym strażnikiem.
Pierwszy maja to także początek miesiąca poświęconego Najświętszej Maryi Pannie, której Niepokalanemu Poczęciu poświęcili się Franciszkanie ojca Manelli. I podobno ojciec Komisarz Volpi, wyzionął ducha 5 maja: jak Napoleon. Prześladowca zgromadzeń zakonnych, a także więzienny strażnik dwóch papieży. Jakby tego było mało, w przedsoborowym kalendarzu 5 maja przypada wspomnienie liturgiczne św. Piusa V...

- Dlaczego to wszystko objęte jest sowiecką tajemnicą kryjącą agonię komisarza Franciszkanów Niepokalanej? - zastanawia się Mastino. I odpowiada: z tego samego powodu, który kierował Radą Najwyższą ZSRR w przypadku śmierci komisarzy ludowych i towarzyszy sekretarzy generalnych. Z powodu sukcesji. Wyznaczenia następcy.

- Jeśli działania Franciszkanów przeciwko zwolennikom o. Mannelli były motywowane powodami ekonomicznymi, to jezuici utracili cnotę z powodów czysto ideologicznych: nigdy nie wybaczyli dzieła niszczenia ich proroka, Bożego następcy, Karla Rahnera – ironizuje Mastino. - Papież natychmiast przejął kontrolę nad sytuacją, jak tylko Volpi doznał udaru mózgu – twierdzi.
Autor artykułu pisze: - Wydaje się, że zamiarem papieża Franciszka jest przekazanie spuścizny po o. Volpim jakiemuś jezuicie. Nie nikomu innemu.

- Uśmiecham się myśląc, że wszyscy, w tym Volpi, spodziewaliśmy się prędzej śmierć ojca Stefano Manelli, aby zadać ostateczny cios. I uśmiecham się odmawiając modlitwy za niefortunnego Volpiego, kapucyna, niezależnie od tego, czy umarł, czy żyje, bo liczne są jego winy i Pan Bóg ma co odpuszczać – zauważa Mastino zapewniając także o swojej modlitwie za jezuitę, który zastąpi niesławnego Komisarza.

A jeśli nie umarł? Jeśli wyzdrowieje? No cóż, będzie miał ten przywilej, podobnie jak Karol V, że przeczyta własny nekrolog. Bez krokodylich łez.

Fecit potentiam in brachio suo,
dispersit superbos mente cordis sui

źródło: [link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29191 Przeczytał: 287 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 13:51, 14 Maj 2015 Powrót do góry

De Mattei: to koniec „ery komisarza Volpiego”

Image

Sic transit gloria mundi – tak przemija chwała tego świata. Tą sentencją profesor Roberto de Mattei podsumował okres zarządu komisarycznego ojca Fidenzio Volpiego nad Franciszkanami Niepokalanej. Ten czas dobiegł już końca – sparaliżowany ojciec Volpi przebywa bowiem w szpitalu. Kto teraz zostanie komisarzem zgromadzenia?

„Czas działalności ojca Volpiego w zakonie Franciszkanów Niepokalanej będzie wspominany jako wyjątkowo mroczna karta w dziejach Kościoła” – pisze profesor de Mattei na łamach „Corrispondenza Romana”. Ojciec Fidenzio Volpi to komisarz wysłany przez Kongregację ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego w celu de facto likwidacji zakonu. Obecnie przebywa w jednej z rzymskich klinik po udarze mózgu. Lekarze nie pozostawiają złudzeń - kapucyn nie będzie już mógł powrócić na zajmowane dotąd stanowisko.

Włoski historyk przypomina, iż w lutym 2014 r. tygodnik „Corrispondenza Romana” dostarczył do Watykanu osiem tysięcy podpisów osób domagających się dymisji zakonnika ze stanowiska komisarza Franciszkanów Niepokalanej. „W ciągu pięciu miesięcy ojciec Volpi rozbił instytut wywołując chaos i cierpienie wielu osób, a także zgorszenie wśród wiernych, krytykę w prasie oraz strach w łonie samego Kościoła” – czytamy w liście. „Nie ma większego znaczenia, czy Volpi jest twórcą czy jedynie wykonawcą planu zniszczenia. Pewne jest jednak to, że jeśli plan przezeń realizowany nie zostanie powstrzymany, konsekwencje mogą być katastrofalne. By tej katastrofie zapobiec, praca o. Volpiego jako komisarza musi się skończyć” – pisali sygnatariusze.

„Ojciec Volpi nie został jednak powstrzymany przez swych przełożonych z watykańskiej Kongregacji, ale przez niezbadane wyroki Bożej Opatrzności” – zauważa de Mattei. „Jego zdrowia nigdy nie można było określić mianem dobrego, a napięcia związane z piastowaną funkcją z pewnością przyczyniły się do jego pogorszenia. Udało mu się jednak bez procesu potępić wielu Franciszkanów Niepokalanej, pozostających dziś pod opieką licznych biskupów we Włoszech, Wielkiej Brytanii czy na Filipinach” – przypomina historyk.

Wiarygodność o. Volpiego była bardzo mała. Włosi ze zdumieniem obserwowali, jak zakazywał on podległym sobie zakonnikom tradycyjnych form pobożności. 81-letni założyciel Franciszkanów Niepokalanej, ojciec Stefano Maria Manelli, otrzymał również od komisarza zakaz… odwiedzania grobu rodziców w Frigento. Wiarygodność komisarza ucierpiała jeszcze bardziej, kiedy w lutym bieżącego roku okazało się, że musi przeprosić rodzinę założyciela zgromadzenia Franciszkanów Niepokalanej – ojca Stefano Marii Manelliego – za upowszechniane „oszczerstw i kłamstw”. Ojciec Volpi zarzucał rodzinie Manelliego defraudację majątku zgromadzenia.

„Życzę ojcu Volpiemu bożego błogosławieństwa i łaski powrotu do zdrowia. Tego samego życzę ojcu Manelliemu, założycielowi Franciszkanów Niepokalanej, przebywającemu w szpitalu w San Giovanni Rotondo, otoczonemu miłością i szacunkiem zakonników i świeckich z duchowej rodziny, którą założył. Teraz Stolica Apostolska mianuje nowego komisarza. Wszyscy mamy nadzieję, że nie powtórzy błędów poprzednika. Miejmy nadzieję, że zakończona era ojca Volpiego otwiera kolejny, lepszy okres dla Franciszkanów Niepokalanej” – pisze Roberto de Mattei.

[link widoczny dla zalogowanych]


[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29191 Przeczytał: 287 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 16:52, 08 Cze 2015 Powrót do góry

Zmarł o. Fidenzio Volpi OFM Cap.

Image

Ojciec Fidenzio Volpi OFM Cap – komisarz wyznaczony dla Franciszkanów Niepokalanej przez Kongregację ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego. Miał 75 lat.

O. Fidenzio Volpi od kilku miesięcy cierpiał na skutek poważnych problemów zdrowotnych. Jako komisarz wyznaczony dla Franciszkanów Niepokalanej był odpowiedzialny za destrukcję tego zgromadzenia.

Informację o śmierci zakonnika podała lombardyjska prowincja Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów. Msza pogrzebowa się 10 czerwca w bazylice św. Wawrzyńca za Murami.



[link widoczny dla zalogowanych]

+ RIP +
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29191 Przeczytał: 287 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:31, 21 Gru 2016 Powrót do góry

Zarzuty przeciwko założycielowi Franciszkanów Niepokalanej wycofane!

Image

[link widoczny dla zalogowanych]

Oskarżenia przeciwko ojcu Stefano Manellemu, założycielowi Franciszkanów Niepokalanej, zostały wycofane. Po mniej więcej roku dochodzenia, zastępca prokuratora krajowego sądu w Avallino, dr A. Del Bene, poprosił o zamknięcie postępowania przeciwko zakonnikowi.

Zakon ojca Stefano Manellego jest wciąż pod zarządem komisarycznym bez podania jakiegokolwiek prawomocnego uzasadnienia przez Kongregację ds. Instytutów Życia Konsekrowanego.

Ojciec Stefano Manelli był niedawno przedmiotem szczególnie napastliwej kampanii prasowej. Wydaje się być ona w rzeczywistości pobudzana i inspirowana przez kogoś z jego własnego zakonu. Towarzyszyły jej absurdalne zarzuty, plotkarskie wypowiedzi byłych sióstr, a nawet podejrzenia o morderstwo.

Historia Franciszkanów Niepokalanej nie pozostawiła nic, czego by nie skalano, a w środkach masowego przekazu byli tacy, którzy śledzili zalew stronniczych zarzutów, wykazując być może nazbyt dużo entuzjazmu, a zbyt mało krytycznej oceny.

Teraz okazuje się, że założyciel Instytutu Franciszkanów Niepokalanej został niesprawiedliwie oskarżony o wyrządzanie szkód integralności cielesnej i moralnej sióstr w zakonie w Frigento, poprzez dokonanie wobec nich przestępstw seksualnych i znęcanie się.

Ci, którzy są z nim powiązani, skomentowali, że „rezultat dochodzenia doprowadził do wyjaśnienia przyjętych zarzutów, przywracając sprawiedliwość i godność ojcu Stefano Manellemu, który przez jakiś czas był przedmiotem szkalujących, oszczerczych ataków, nagłośnionych przez media”.

Teraz, kiedy władze wydały swoje orzeczenie i okazuje się, że o. Manelli nie gwałcił, nie dręczył i nie zamordował nikogo, powraca pytanie, które należy zadać Kongregacji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego, jej prefektowi i jej sekretarzowi: co takiego o. Manelli zrobił oraz co zrobili Franciszkanie Niepokalanej, że zostali potraktowani z taką surowością?

Historia w swej ironii zapamięta, że wiadomość o oddaleniu dochodzenia przyszła dokładnie w chwili zakończenia Roku Miłosierdzia.

Marco Tosatti
Źródło: „Rorate Caeli”

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)