Autor Wiadomość
stefan
PostWysłany: Nie 21:59, 27 Mar 2011   Temat postu:

stefan napisał:
Z książki Ewy Wieczorek strona 61

"Coraz częściej też przedstawiała swojemu kierownikowi sumienia otrzymane na modlitwie wezwanie do dokonania aktu Intronizacji, Dostała również bezpośredni nakaz przekazania o. Zygmuntowi, aby napisał list do Eminencji ks. Kardynała Augusta Hlonda, Prymasa Polski w sprawie Intronizacji. O. Dobrzycki całkowicie przekonany, że Rozalia jest duszą mistyczną i że jej wizje pochodzą od Boga, stale informował o niej i jej przesłaniach swego kierownika duchowego, generała swojego zakonu, o. Piusa Przeździeckiego. Również nakaz napisania listu do Prymasa Hlonda konsultuje z mieszkającym na Jasnej Górze o. Piusem. Pod wpływem tych rozmów i relacji z przesłań przekazywanych przez Rozalię, o. Generał Paulinów parokrotnie rozmawiał w sprawie Intronizacji z Kardynałem Prymasem Hlondem i dwa razy do niego pisał. W 1938 r. osobiście doręczył mu obszerniejszy memoriał na Kongresie Eucharystycznym w Budapeszcie."

Powyższy tekst ma być dowodem na co? Na to że misja Rozalii Celakówny była intronizacja Jezusa na Króla Polski? Otóż poniżej zamieściłem link do owego listu generała Paulinów o. Przeździeckiego do kard. Hlonda w sprawie intronizacji. Jakiej intronizacji? Oczywiście intronizacji NSPJ ! Czyżby generał zakonu Paulinów z Jasnej Góry także nie wiedział o co chodziło Rozalii Celakównie?
Po prostu pani Ewa Wieczorek znowu mataczy.

http://www.traditia.fora.pl/kult-nspj-i-intronizacja-nspj,47/intronizacja-najswietszego-serca-jezusowego-a-d-1939,1308.html



Strona książki Ewy Wieczorek 66-67

"Skomplikowana sytuacja polityczna świata była ściśle związana z jeszcze większym przynagleniem, jakie otrzymała Rozalia w sprawie dokonania Intronizacji. Ten jedyny kierunek ratunku, wskazywany jej przez Boga, był dla niej i o. Dobrzyckiego sprawą całkowicie ich pochłaniającą. Najukochańszy mój Ojcze, sprawa Intronizacji jest mi tak samo droga, bardzo droga jak i Tobie Ojcze! Pragnę wszystko wycierpieć dla tej sprawy, cokolwiek spodoba się Panu Jezusowi zesłać na mnie i umrzeć również w największym opuszczeniu tak jak nasz Jezus na krzyżu (Wyzn., s. 268-269). Walczyli o tę sprawę we wszelki możliwy sposób. O. Dobrzycki regularnie informował o wszystkim o. Piusa, Generała swojego zakonu. Jednocześnie wnikliwie badał sporządzane przez Rozalię notatki i opracowywał materiały dotyczące Intronizacji. Rozalia wspomagała go przede wszystkim modlitwą i ofiarą, której dostatecznie dużo dostarczała jej szpitalna praca."

Czyli materiały od Rozalii były wnikliwie przebadane i dobrze opracowane zanim dotarły do kard Hlonda pisma o Przeździeckiego. Czy pani Ewa Wieczorek pisząc tę książke myślała że nikt tego mataczenia autorki nie sprawdzi?

Dla porządku poniżej wątek ze sfałszowanym imprimatur bpa Szkodonia na nowennę zamieszczoną w książce p. Ewy Wieczorek

http://www.traditia.fora.pl/wypaczanie-przeslania-pana-jezusa-do-rozalii-celakowny,57/sfalszowana-nowenna-w-ksiazce-ewy-wieczorek,3714.html
stefan
PostWysłany: Nie 21:40, 27 Mar 2011   Temat postu:

Z książki Ewy Wieczorek strona 61

"Coraz częściej też przedstawiała swojemu kierownikowi sumienia otrzymane na modlitwie wezwanie do dokonania aktu Intronizacji, Dostała również bezpośredni nakaz przekazania o. Zygmuntowi, aby napisał list do Eminencji ks. Kardynała Augusta Hlonda, Prymasa Polski w sprawie Intronizacji. O. Dobrzycki całkowicie przekonany, że Rozalia jest duszą mistyczną i że jej wizje pochodzą od Boga, stale informował o niej i jej przesłaniach swego kierownika duchowego, generała swojego zakonu, o. Piusa Przeździeckiego. Również nakaz napisania listu do Prymasa Hlonda konsultuje z mieszkającym na Jasnej Górze o. Piusem. Pod wpływem tych rozmów i relacji z przesłań przekazywanych przez Rozalię, o. Generał Paulinów parokrotnie rozmawiał w sprawie Intronizacji z Kardynałem Prymasem Hlondem i dwa razy do niego pisał. W 1938 r. osobiście doręczył mu obszerniejszy memoriał na Kongresie Eucharystycznym w Budapeszcie."

Powyższy tekst ma być dowodem na co? Na to że misja Rozalii Celakówny była intronizacja Jezusa na Króla Polski? Otóż poniżej zamieszczam link do owego listu generała Paulinów o. Przeździeckiego do kard. Hlonda w sprawie intronizacji. Jakiej intronizacji? Oczywiście intronizacji NSPJ ! Czyżby generał zakonu Paulinów z Jasnej Góry także nie wiedział o co chodziło Rozalii Celakównie?
Po prostu pani Ewa Wieczorek znowu mataczy.

http://www.traditia.fora.pl/kult-nspj-i-intronizacja-nspj,47/intronizacja-najswietszego-serca-jezusowego-a-d-1939,1308.html
Teresa
PostWysłany: Nie 18:08, 19 Wrz 2010   Temat postu:

Również ci sami ludzie chcą osadzić Chrystusa na tronie Polski, o czym pisze tu:

http://www.traditia.fora.pl/wypaczanie-przeslania-pana-jezusa-do-rozalii-celakowny,57/chca-osadzic-chrystusa-na-tronie-polski,4837.html

Oraz wcześniej było też o marszu tu:
(...)
http://www.traditia.fora.pl/wypaczanie-przeslania-pana-jezusa-do-rozalii-celakowny,57/marsz-dla-jezusa-krola-polski-krakow-2010,4075.html
Teresa
PostWysłany: Sob 10:50, 18 Wrz 2010   Temat postu:

Ja, gdy przeglądałam tę książeczkę pani Ewy Wieczorek, to ten fragment, który ty zacytowałeś powyżej, ja go również wychwyciłam i też go zamieściłam wcześniej. Dalej co zamieściłeś fragmenty z tej książeczki, są ewidentnym dowodem na tę manipulację, zwłaszcza ta wypowiedź arcybiskupa Gauthey'a, na którego się powołują, a który powiedział:

"Twoja gorliwość - napisał do Ojca Mateo - została pochwalona i zyskała aprobatę Biskupa Rzymu; to mówi wszystko. Zbyt długo jestem w szkole Małgorzaty Marii, abym nie umiał się upokorzyć. Proszę Serce Jezusa, aby nasz zatarg odnośnie sposobu oddawania Mu czci, wyszedł na większą Jego chwałę."

I czego więcej trzeba? Ale ... to co dałam na kolor, to brakuje ks. Kiersztynowi, pani Wieczorek i całej grupie skupionej wokół nich. Należy również wspomnieć tu ks. Natanka, który również głosi, że trzeba intronizować Chrystusa Króla jako osobę, a nie Jego Najśw. Serce. Daj im Boże łaskę, aby przejrzeli! i potrafili się upokorzyć! jak ten arcybiskup, na którego się powołują!
stefan
PostWysłany: Pią 21:39, 17 Wrz 2010   Temat postu:

Dalsze manipulacje półprawdami w książce Ewy Wieczorek:

Ewa Wieczorek: "Służebica Boża Rozalia Celakówna życie i misja"

Str.86


„Wówczas ponownie przyjechał do Paray-le-Monial, gdzie spotkał się z arcybiskupem Gauthey. Arcybiskup ten, który był niegdyś kapelanem w Paray-le-Monial i biografem św. Małgorzaty Marii Alacoąue, wydał krytyczne opracowanie jej pism. Przestrzega on o. Mateo przed Intronizacją Serca Jezusowego i zakazuje mu używać słowa intronizacja przy propagowaniu kultu Serca Jezusa.78 Trzeba tu podkreślić, że metaforycznie użyty przez o. Mateo termin intronizacja, określający ceremonię wprowadzenia króla na tron, w odniesieniu do Serca Jezusa - symbolu Miłości - nie wyrażał swej istoty. Arcybiskup Gauthey, znający doskonale pisma i całe objawienie kultu Serca Jezusa przekazane przez św. Wizytkę z Paray-le-Monial, widział, że o. Mateo przekracza jego zakres wyznaczony przez Pana Jezusa i niewłaściwie interpretuje (nadinterpretuje) objawienia dane św. Małgorzacie Marii. Stąd jego sprzeciw. Jednakże ta forma działalności o. Mateo rozprzestrzenia się i ugruntowuje w mentalności i świadomości ludzi; dociera również do Polski.”

Dowód na manipulację przedstawiam poniżej. We fragmentach ponizszej książki podany jest prawdziwy i pełny obraz stosunku arcybiskupa Gauthey do idei intronizacji NSPJ.

"Dzieło Intronizacji Najświętszego Serca Jezusa w ujęciu jego założyciela - o. Mateo Crawley-Boevey" Opracowanie O. Andrzej Łukawski SSC wyd . Katowice 2008

Str.80/81/82

Na koniec wypada zatrzymać się nieco dłużej nad kwestią biskupich aprobat dla dzieła Intronizacji. Jest to zagadnienie o tyle ciekawe, że nie wszyscy biskupi akceptowali z początku to Dzieło, podejrzewając Ojca Mateo o próbę wprowadzenia w Kościele jakiegoś nowego nabożeństwa.

Tak było chociażby w przypadku biskupa Madrytu, który wydał pismo stwierdzające, że nie może aprobować intronizacji Serca Jezusowego, ponieważ jest to nowość, bez żadnych podstaw teologicznych i rzekomo podpada pod dekret potępiający Stolicy Apostolskiej. Podobnie zachował się arcybiskup Gauthey, ordynariusz Besancon, który przestrzegał przed intronizacją Serca Jezusowego uważając ją za niebezpieczną nowość oraz zakazał Ojcu Mateo używania słowa „intronizacja".

Aby rozwiać piętrzące się trudności o. Mateo udał się wówczas do Rzymu i poprosił o audiencję u papieża Benedykta XV. Ojciec św. został poinformowany o sukcesach Dzieła Intronizacji oraz o przeszkodach i trudnościach, z jakimi musiał się borykać Ojciec Mateo. Aby zapobiec dalszym kłopotom papież obiecał, że sam napisze do o. Mateo list w tej sprawie. I rzeczywiście, 27 kwietnia 1915 r. Benedykt XV napisał do Ojca Mateo wspomniany wcześniej list, który został opublikowany 6 maja 1915 roku w urzędowym organie Stolicy Apostolskiej - „Acta Apostolicae Sedis". Był to ogromny triumf Ojca Mateo. Benedykt XV podał w tym liście definicję intronizacji i w całej pełni zaaprobował to Dzieło.

W tym miejscu ciekawe będzie zbadanie w świetle dokumentów, jak pozostali Biskupi Rzymu rozumieli przesłanie o. Mateo, ponieważ w tym właśnie sensie zaaprobowali oni, zalecili i poparli tę krucjatę.

Rozpoczniemy jednak od poprzednika Benedykta XV - św. Piusa X, na którego pontyfikat przypada powstanie Dzieła Intronizacji. Znamy już przebieg pierwszej audiencji o. Mateo u św. Piusa X, w czasie której otrzymał pełną aprobatę dla swojego dzieła. Papież ten, słysząc, jak o. Mateo przedstawia mu cel swego apostolstwa, odgadł bez trudu społeczne znaczenie Intronizacji i zaaprobował ją jako „Dzieło społecznego ocalenia". Główną myślą Benedykta XV przy wydawaniu wspomnianego wyżej listu aprobującego Intronizację były słowa skierowane wprost do o. Mateo: "Nie ma nic stosowniejszego dla naszych czasów nad dzieło przez ciebie rozpoczęte". Z kolei papież Pius XI często podkreślał ten wydźwięk społeczny dzieła Ojca Mateo: "Obecnie, bardziej niż kiedykolwiek - pisał 15 grudnia 1923 r. - przy wielkich zaburzeniach we wszystkich dziedzinach, trzeba koniecznie, aby w społeczeństwie zapanował wreszcie Król Pokoju, Jezus Chrystus, który jest Drogą, Prawdą i Życiem." 21 października 1928 r. Papież gratulował Ojcu Mateo, "że skorzystał z ustanowienia liturgicznego święta Królestwa Najświętszego Serca dla podwojenia gorliwości apostołów Intronizacji, których celem jest przyczynienie się do zwycięstwa Boskich praw w rodzinie i społeczeństwie." Nie inaczej pisał Pius XII, gdy zwracał się do założyciela Intronizacji. Pochwalił go za to, że stał się "niestrudzonym apostołem tej pobożnej praktyki, tak nadającej się do rozpowszechniania w rodzinach i wśród narodów Królestwa miłości, miłosierdzia i pokoju Boskiego Zbawiciela" (13 lipca 1942).

W swym liście z 11 lipca 1948 r. Pius XII życzył Ojcu Mateo powrotu do zdrowia, aby mógł kontynuować swoje apostolstwo, "które wielce odpowiada naszemu życzeniu, podobnie jak to było w przypadku naszych Poprzedników. Chcemy, aby miłosierdzie Jezusa Chrystusa, które ma swój początek w Jego Sercu powróciło do prywatnego życia ludzi oraz do życia publicznego narodów; aby w państwie i w ognisku domowym znów zapanował, poprzez swe Prawo i swoją Miłość Boski Zbawiciel. Wówczas zostaną, bez wątpienia, wyrwane z korzeniami wady, które są źródłem ludzkich nieszczęść i niedoli."

Str.83

„Idea intronizacji Serca Jezusowego w rodzinach od samego początku znajdowała więc poparcie i aprobatę u wszystkich kolejnych Biskupów Rzymu, począwszy od św. Piusa X. Nieco gorzej było z innymi biskupami, którzy odznaczali się większą ostrożnością w stosunku do krucjaty o.Mateo niż poszczególni papieże. Trzeba jednak podkreślić, że procent tych, którzy przyjmowali postawę biskupa Madrytu, czy Besancon był naprawdę znikomy. Zdecydowana większość biskupów wypowiadała się na korzyść Dzieła Intronizacji, pozwalając Ojcu Mateo swobodnie i bez żadnych przeszkód szerzyć krucjatę społecznego panowania Najświętszego Serca na terenie swoich diecezji.


Zresztą nawet ci początkowi przeciwnicy Dzieła często później zmieniali swoją decyzję, widząc zbawienne skutki tej akcji oraz sugerując się opinią papieży. Tak było chociażby w przypadku arcybiskupa Gauthey'a, który, powiadomiony o zaaprobowaniu Dzieła Intronizacji przez papieża Benedykta XV, zdobył się na gest i przyznał się do błędu: „Twoja gorliwość - napisał do Ojca Mateo - została pochwalona i zyskała aprobatę Biskupa Rzymu; to mówi wszystko. Zbyt długo jestem w szkole Małgorzaty Marii, abym nie umiał się upokorzyć. Proszę Serce Jezusa, aby nasz zatarg odnośnie sposobu oddawania Mu czci, wyszedł na większą Jego chwałę." Nie będąc zaś człowiekiem hołdującym półśrodkom, abp Gauthey poświęcił Intronizacji wydanyw następnym roku list pasterski.

Inni biskupi od samego początku, jeszcze przed oficjalnym zaaprobowaniem tego dzieła przez Stolicę Apostolską, popierali je, otaczali opieką. I w swych listach pasterskich gorąco zalecali.”

Uważam, że książka Ewy Wieczorek w bardzo podstępny sposób fałszuje ideę intronizacji NSPJ i postać Rozalii Celakówny.
Teresa
PostWysłany: Pią 14:21, 12 Mar 2010   Temat postu:

I na tym zakończę cytowanie tej książeczki. Pierwszą i podstawową sprawą w powyższym jest to, że niedopuszczalna jest krytyka Intronizacji NSPJ w duchu o. Mateo. Sam fakt, że ktoś mówi, iż ojciec Mateo się pomylił jest dla mnie syreną alarmową. Działał on bowiem z woli papieża, jego apostolat przyniósł nadprzyrodzone owoce i wciąż przynosi poprzez jego pisma, ale jak przecież możemy wyczytać z powyższego fragmentu, Intronizacja O.Mateo jest podważana i kwestionowana. O o. Mateo możemy przeczytać więcej tu:

http://www.traditia.fora.pl/kult-nspj-i-intronizacja-nspj,47/jezus-krol-milosci-o-mateo-crawley-boevey,644.html

Dalej też obrywa się o. Piusowi Przeździeckiemu, generałowi zakonu Paulinów, o. Zygmuntowi - spowiednikowi Rozalii, a i wszystkim po kolei.

O tej zmienionej Nowennie jest tu:
(...)
http://www.traditia.fora.pl/wypaczanie-przeslania-pana-jezusa-do-rozalii-celakowny,57/sfalszowana-nowenna-w-ksiazce-ewy-wieczorek,3714.html

Np. to zdanie:


Cytat:
O jaką Intronizację chodzi Rozalii?, ale trzeba dokładnie przeanalizować jej Pisma. Jak już wspomniałam zadanie to o tyle nie jest trudne, że Rozalia często wykłada poprawnie ideę Intronizacji i posługuje się czystymi teologicznie stwierdzeniami.

Wiele właśnie mówi to zdanie, Rozalia poprawnie wyklada ideę Intronizacji i posługuje się czystymi teologicznie stwierdzeniami. A w tej książeczce wywody, tłumaczenia prostych jej wypowiedzi, z polskiego na nasze i po co?

Jeszcze taki fragmencik z tej książki:


Cytat:
"Słowo Intronizacja pada w tekście kilkakrotnie, jednakże w żadnym przypadku nie zawiera dopowiedzenia, że ma to być Intronizacja Serca Jezusa."

To proszę przeczytać tylko te cztery fragmenty co narazie zamieśiłam z "Wyznań Rozalii....":
(...)
http://www.traditia.fora.pl/kult-nspj-i-intronizacja-nspj,47/cytaty-z-wyznan-z-przezyc-wewnetrznych-rozalia-celakowna,3716.html

Dla mnie bynajmniej cała ta książeczka jest nie do przyjęcia.!
Teresa
PostWysłany: Pią 13:33, 12 Mar 2010   Temat postu: Fragmenty z książki p. Ewy Wieczorek

zaan napisał:
Odnośnie Intronizacji Chrystusa Króla, polecam książkę: "Służebnica Boża Rozalia Celakówna. Życie i misja" Ewy Wieczorek, gdzie jest wyjaśnione o jaką Intronizację chodzi na podstawie analiz pism Rozalii.

http://www.traditia.fora.pl/wypaczanie-przeslania-pana-jezusa-do-rozalii-celakowny,57/odnosnie-intronizacji-chrystusa-krola,3680.html



Fragmenty z książki p. Ewy Wieczorek "Służebnica Boża Rozalia Celakówna. Życie i misja"

Krótkie fragmenty z tej książki:

"Pan Jezus ukazał swoje Serce tej świętej Wizytce w drugiej połowie XVII wieku (w latach 1673-75 doświadczyła najważniejszych objawień Serca Jezusa) i przez dwa i pół wieku, choć kult bardzo się szerzył, nikt nie łączył z nim słowa Intronizacja ani praktyki intronizacyjnej. To utożsamienie Intronizacji z Poświęceniem bierze początek od o. Mateo Crawleya ze zgromadzenia Najświętszych Serc Jezusa i Maryi. Ten gorliwy i święty kapłan przybył w 1907 roku do Paray-le-Monial, by prosić tam dla siebie o łaskę uzdrowienia (miał ciężko chore serce, objawy neurastenii, organizm wyczerpany do granic możliwości, nie mógł mówić, a bez pomocy drugiego kapłana nie mógł nawet odprawić Mszy św.).75 Tam otrzymał łaskę uzdrowienia i od tej pory z wdzięczności całe życie poświęcił na rozszerzanie w świecie kultu Serca Bożego. Rozwinął na wielką skalę założone przez jezuitów Dzieło Poświęcenia Rodzin Najświętszemu Sercu Jezusa. Istotą Dzieła było poświęcenie się rodziny Sercu Bożemu, a następnie uroczyste umieszczenie na honorowym miejscu w domu obrazu Najświętszego Serca Jezusa. Właśnie tę czynność o. Mateo zaczął nazywać Intronizacją. Z biegiem czasu zwrot ten na tyle utrwalił się w języku, że w końcu sam akt poświęcenia zaczęto nazywać Intronizacją.

Wart przytoczenia jest epizod jego działalności z 1922 roku. Wówczas ponownie przyjechał do Paray-le--Monial, gdzie spotkał się z arcybiskupem Gauthey. Arcybiskup ten, który był niegdyś kapelanem w Paray-le-Monial i biografem św. Małgorzaty Marii Alacoque, wydał krytyczne opracowanie jej pism. Przestrzega on o. Mateo przed Intronizacją Serca Jezusowego i zakazuje mu używać słowa intronizacja przy propagowaniu kultu Serca Jezusa.78 Trzeba tu podkreślić, że metaforycznie użyty przez o. Mateo termin intronizacja, określający ceremonie wprowadzenia króla na tron, w odniesieniu do Serca Jezusa - symbolu Miłości - nie wyrażał swej istoty. Arcybiskup Gauthey, znający doskonale pisma i całe objawienie kultu Serca Jezusa przekazane przez św. Wizytkę z Paray-le-Monial, widział, że o. Mateo przekracza jego zakres wyznaczony przez Pana Jezusa i niewłaściwie interpretuje (nadinterpretuje) objawienia dane św. Małgorzacie Marii. Stąd jego sprzeciw. Jednakże ta forma działalności o. Mateo rozprzestrzenia się i ugruntowuje w mentalności i świadomości ludzi; dociera również do Polski.
(...)

Problem jednak zaczął się w momencie, gdy o. Zygmunt nie zorientował się, że orędzie przekazane przez Rozalię nie dotyczy Serca, ale wskazuje na całą Osobę Jezusa, na Jego królewską godność.
Praktyka poświęcenia się rodzinnego, którą śp. słynny o. Mateo, sercanin, nazwał Intronizacją Serca Jezusowego w rodzinie, znalazła już wielkie zastosowanie w Kościele Chrystusowym (...). Otóż świątobliwej Rozalii Celakównie zawdzięczamy wskrzeszenie praktyki osobistego poświęcenia się w Kościele. Fragmenty te wskazują na błędne utożsamienie przez o. Zygmunta dwóch zupełnie odmiennych objawień. Błąd ten wynika z duchowości, jaka panowała powszechnie w tym czasie, i powielenia nadinterpretacji o. Mateo (na którą wskazywał już cytowany abp Gauthey) oraz przejęcia wprowadzonego przez niego mylącego nazewnictwa.

O jaką Intronizację chodzi Rozalii?, ale trzeba dokładnie przeanalizować jej Pisma. Jak już wspomniałam zadanie to o tyle nie jest trudne, że Rozalia często wykłada poprawnie ideę Intronizacji i posługuje się czystymi teologicznie stwierdzeniami.

Strona 84-88.
(...)
Jeszcze taki fragmencik z tej książki:

"Słowo Intronizacja pada w tekście kilkakrotnie, jednakże w żadnym przypadku nie zawiera dopowiedzenia, że ma to być Intronizacja Serca Jezusa."

Strona 101.

Również nowenna w tej książeczce jest zmieniona:

Różnica wyraźna: zostało sfałszowane zdanie:

"Boskie Serce Jezusa błagam Cię ...
na
Jezu Królu Polski błagam Cię... "

Powered by phpBB © 2001,2002 phpBB Group