Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Chrześcijaństwo a religie wschodu Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
pafnucy
Użytkownik


Dołączył: 31 Mar 2010
Posty: 6 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 14:20, 06 Kwi 2010 Powrót do góry

Tym razem dziękuję za fajne linki. Szczególnie rozwaliły mnie te o medytujących benedyktynach. Czy uwierzysz że to samo pytanie na ich forum zadałem zupełnie przez przypadek? Czegoś tam szukałem w necie, trafiłem na ich forum i zadałem takie pytanie, później znalazłem wasze forum i skopiowałem to samo pytanie. Teresa, ja to wszystko wiem, że buddyzm może prowadzić do opętania itd. Ale tak jak powtarzałem to już kilkakrotnie: jestem zainteresowany historią religii wschodu. Nie zamierzam popadać w żaden zachwyt - tak jak swego czasu jeden z moich wykładowców na KUL który był podekscytowany hinduizmem. Ponieważ w Piśmie Świętym nie ma żadnych konkretnych wzmianek np. o Indiach siłą rzeczy kieruję się gdzie indziej. Miałem nadzieję, że podrzucicie mi jakieś źródła o chrześcijańskich mistykach (jak bł. Anna Emmerich) którzy coś o tym wzmiankują.
W Księdze Urantii znalazłem bardzo fajne wyjaśnienia m.in. buddyzmu czy braminizmu. Jest tam mowa, że Budda nauczał tylko i wyłącznie pozytywnej filozofii jak Konfucjusz, a całą tą "otoczkę" o wcieleniach, podobieństwach z Jezusem, religijny charakter jego nauki dodali jego uczniowie którzy zapożyczali pomysły z hinduizmu, chrześcijaństwa czy pogańskich legend.
Zobacz profil autora
nauta
Użytkownik


Dołączył: 23 Lis 2007
Posty: 513 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Zza Oceanu
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 14:34, 06 Kwi 2010 Powrót do góry

Polecam Pafnucemu "Apologetykę podręczną" ks.St.Bartynowskiego SI.
Zobacz profil autora
Greebo
Użytkownik


Dołączył: 25 Mar 2012
Posty: 3 Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 12:22, 25 Mar 2012 Powrót do góry

Witam.

Wiem, że ten temat jest dawno nie aktualny, ale natrafiłem na niego przez przypadek i chciałbym zadać pytanie ogólne do użytkowników tego forum, a z racji, że nie jestem tutejszym bywalcem piszę to tutaj. Zaznaczę od razu, że jestem człowiekiem nie utożsamiającym się z Kościołem Katolickim, nie chcę pozostawiać żadnych wątpliwości. Nie chcę też wszczynać kłótni, ani obrażać kogokolwiek. Sam poszukuje swojego miejsca na świecie i chciałbym tylko i wyłącznie zapoznać się z opinią użytkowników tego forum.

Moje pytanie brzmi: Dlaczego w tej toczącej się dyskusji zniechęcają Państwo użytkownika pafnucy, aby szukał wiedzy u różnych źródeł? Nawet jeśli Państwa zdaniem teksty jakie zostały przytoczone są złe, błędne i nie prowadzą do niczego dobrego, to czemu osoba poszukujące nie może się o tym sama przekonać? Dlaczego ma się ograniczać tylko do pewnych źródeł? Zakładam, że Ci Państwo , którzy się tutaj wypowiadali są zaznajomieni z tymi błędnymi tekstami, skoro posiadają Państwo opinie na ich temat, co świadczy tylko o tym, że będąc wierzącymi katolikami nie zmienili się Państwo pod względem wiary po przeczytaniu tych tekstów. Więc czemu ograniczają Państwo innych?
Zobacz profil autora
Kubaturus
Użytkownik


Dołączył: 19 Cze 2009
Posty: 222 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 13:00, 25 Mar 2012 Powrót do góry

W dużym skrócie.

Bo nie ma sensu, żeby ktoś musiał jeść wszystkie owoce świata, by na własnej skórze przekonać się, które są trujące ( mogą go zabić), a które nie.


Ostatnio zmieniony przez Kubaturus dnia Nie 13:12, 25 Mar 2012, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Greebo
Użytkownik


Dołączył: 25 Mar 2012
Posty: 3 Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 13:11, 25 Mar 2012 Powrót do góry

Ale pytania to nie owoce, a znaleziona wiedza nie zabija. Fakt, odpowiedzi które ktoś odnajdzie mogą zmienić światopogląd człowieka, ale czy wtedy osoba, która była katolikiem i odeszła od Boga, tak naprawdę była wierząca? Wydaje mi się, że jeśli ktoś prawdziwie i głęboko wierzy, to poznawanie innych poglądów i kultur nie zmieni jego podejścia.

I dlaczego Pan ufa innym, a nie chce Pan sprawdzić samemu co dla Pana jest 'trujące', a co nie?
Zobacz profil autora
Kubaturus
Użytkownik


Dołączył: 19 Cze 2009
Posty: 222 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 13:20, 25 Mar 2012 Powrót do góry

Ufam zawsze tym, którzy mnie ostrzegają, bo wolę ich od pochlebców.

Wszelkie pytania, to pytania o autorytet i zaufanie. Jak chce pan wszystko sam sprawdzać, to pewnie pan wie, że lat panu nie starczy. A i rodzicom pan ufał?! Co jeść, żeby się nie otruć, z kim nie przebywać bo zły przykład może dać, a i ciekawość na złą stronę prowadzi, gdzie po śmierci pierwszej i śmierć druga niektórych spotka.

Pan nie stawia pytań w próżnię tylko czeka na odpowiedź- po to się stawia pytania.

A i Pana Boga po co kusić i na próbę wystawiać.
Zobacz profil autora
Greebo
Użytkownik


Dołączył: 25 Mar 2012
Posty: 3 Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 13:27, 25 Mar 2012 Powrót do góry

Rozumiem co Pan ma na myśli i dziękuje za odpowiedź.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30277 Przeczytał: 288 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:02, 26 Mar 2012 Powrót do góry

Greebo napisał:
Witam.

(...) Sam poszukuje swojego miejsca na świecie i chciałbym tylko i wyłącznie zapoznać się z opinią użytkowników tego forum.

Również witam i życzę oby pan to miejsce odnalazł.

Greebo napisał:
Moje pytanie brzmi: Dlaczego w tej toczącej się dyskusji zniechęcają Państwo użytkownika pafnucy, aby szukał wiedzy u różnych źródeł?

Myślę, że nikt go do niczego nie zniechęcał, bo jak sam napisał studiuje na KUL-u, to zapewne ma już jakieś rozeznanie i uważam, że z takimi swoimi problemami lepiej by zrobił gdyby się zwrócił do kogoś z wykładowców na uczelni. Z drugiej strony, nie powinno to pana dziwić, że nie zachęcamy do poznawania religii wschodu, gdyż sama nazwa tego forum mówi, kim jesteśmy i o czym piszemy. Jeszcze np. gdyby to miałoby być jakieś porównanie dokonane z katolickiego punktu widzenia, apologetyczne, no to ... może coś więcej byśmy dociekali, ale ... inni i kompetentni lepiej to robią, jak np. amerykański arcybiskup Fulton J. Sheen. Proponuję panu to przeczytać, o tych kryteriach, które są probierzem prawdy:

Arcybiskup Fulton J. Sheen.
Ustawcie pretendentów w szeregu

(...)
[link widoczny dla zalogowanych]

Arcybiskup Fulton J. Sheen.
Cuda Chrystusowe

(...)
[link widoczny dla zalogowanych]

Greebo napisał:
Nawet jeśli Państwa zdaniem teksty jakie zostały przytoczone są złe, błędne i nie prowadzą do niczego dobrego, to czemu osoba poszukujące nie może się o tym sama przekonać?

Jeżeli coś prowadzi do niczego dobrego, to czy koniecznie samemu trzeba się o tym przekonać? Żeby poznać czym jest alkoholizm, czy narkomania, czy też trzeba w to wchodzić? Pan "Kubaturus" bardzo ładnie i krótko to ujął, że już bym nic nie dodawała.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30277 Przeczytał: 288 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:30, 26 Mar 2012 Powrót do góry

Greebo napisał:
Fakt, odpowiedzi które ktoś odnajdzie mogą zmienić światopogląd człowieka, (...)

Światopogląd to nie wiara i nie religia, światopogląd to szersze pojęcie. Wyraz pochodzi z j. niemieckiego w wielu językach nie ma nawet odpowiednika i tłumaczy się go dosłownie. W języku polskim również dokonano tłumaczenia z niemieckiego Weltanschauung, choć nie jest to wyraz zgodny z duchem języka ojczystego. Należałoby mówić „pogląd na świat” Pojęcie to wprowadzili filozofowie niemieccy poszukując pojęcia bardziej ogólnego od pojęcia religia. Każda religia jest światopoglądem i każda ideologia jest światopoglądem. Nie każdy jednak światopogląd jest religią i nie każdy światopogląd jest ideologią. Pojęcie światopoglądu jest szersze. Ideologia, zawiera zawsze pewien światopogląd, ale poza tym pewne wytłumaczenie historii, zawiera też plan, jak poprawić świat, co jest obce światopoglądowi, jako takiemu. Religia nie zawiera tych dwu cech ideologii. Światopoglądem nie jest również nauka, choć naukę wielokrotnie wykorzystywano dla uzasadnienia światopoglądu.

Także my tu piszemy i przybliżamy nie światopogląd, a naukę katolicką.

Greebo napisał:
(...) ale czy wtedy osoba, która była katolikiem i odeszła od Boga, tak naprawdę była wierząca? Wydaje mi się, że jeśli ktoś prawdziwie i głęboko wierzy, to poznawanie innych poglądów i kultur nie zmieni jego podejścia.

Otóż to niema znaczenia, czy ktoś jest naprawdę "wierzący", czy nie - ważny jest stan łaski uświęcającej, wynikający z posłuszeństwa Bogu (a więc unikania grzechu). Gdy ktoś ma wątpliwości, ale stara się je rozwiać, gdy się "mocuje z Bogiem", nie zamyka sobie drzwi do nieba; zamyka je dopiero całkowite odrzucenie religji katolickiej albo celowe powątpiewanie w jakąś prawdę wiary. A zatem nawet w "kryzysie wiary" lepiej jest nadal praktykować, nie odrzucać Kościoła ani Boga, pomimo wątpliwości i przekonania, że się jest nieuczciwym - ponieważ wiara to nie jest coś stałego, ale przeciwnie: można i należy w wierze wzrastać, można też w wierze słabnąć. A Pan Bóg docenia wysiłek człowieka, włożony przezeń w pielęgnowanie (!) wiary.
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)