Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Zło liberalizmu. Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28245 Przeczytał: 198 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:12, 17 Gru 2012 Powrót do góry

[link widoczny dla zalogowanych]

"Liberalny katolicyzm jest czymś więcej niż nieuporządkowaniem, jest on "chorobą umysłu"; umysł nie jest w stanie spocząć po prostu w prawdzie. Umysł nie jest zdolny przyjąć niczego bez natychmiastowego przedstawienia sobie twierdzenia przeciwnego, do czego czuje się zobowiązany... Jestem przekonany, że o. Clerissac najbardziej dogłębnie dostrzegł naturę tej choroby. To "brak spójności umysłu" pisze on, umysłu, który nie ma "dostatecznego zaufania do prawdy".

Abp Marcel Lefebvre
[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pon 21:13, 19 Paź 2015, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Koniec
Użytkownik


Dołączył: 11 Maj 2012
Posty: 109 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:54, 17 Gru 2012 Powrót do góry

Święty Jan Bosko powiedział: „Jedyną prawdziwą walką Dziejów jest walka po stronie Kościoła Chrystusowego, albo walka przeciw niemu.” Dlatego trzeciej drogi nie ma. Liberalizm i neutralność to opowiadanie się po stronie złego.
Zobacz profil autora
qkiz2
Użytkownik


Dołączył: 20 Lis 2012
Posty: 3 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 11:15, 10 Sty 2013 Powrót do góry

Ze strony Janusza Korwin-Mikke na Nowym Ekranie:

Krytyka „postępu”

JE Biskupa Bernarda Tissier de Mallerais książka „Marcel LEFEBVRE – Życie” liczy 740 stron – i w swoim czasie jej przeczytanie zajęło mi ponad pół nocy. To nie jest tylko biografia konserwatywnego Arcybiskupa -

– to również prezentacja (oczywiście: stronnicza!) Jego działań i poglądów.

W każdym razie: dobrze, że Wydawnictwo Dębogóra, (adres srony wydawnictwa) udostępniła tę książkę – która powinna zainteresować nie tylko katolików. Ćwierć katolickiej Francji popiera Tradycjonalistów, w 2009 roku JŚw Benedykt XVI zdjął z wyświęconych przez abp.Marcelego Lefebvra biskupów (w tym i z Autora...) klątwę – i tradycjonaliści stanowią poważną siłę polityczną. Podobnie jak muzułmanie: wierzą w Boga. Co do „katolików posoborowych” takiej pewności nie mam.

I nie o to mi chodzi, jaki rytuał jest używany podczas Mszy Św. Panu Bogu jest to na pewno obojętne, Ale nie jest obojętne dla utrzymania naszej kultury i cywilizacji. Vaticanum II przerzuciło masę katolików na stronę tych, co głoszą te postępowe bzdury, usprawiedliwiają głupoty głoszone z Brukseli, usprawiedliwiają socjalizm, głoszą heretyckie hasła (np. „życie ludzkie jest najwyższą wartością”)...

I znów: nie chodzi mi o sprawy teologii – lecz czysto praktyczne: ludzie wierzący, że „życie ludzkie jest najwyższą wartością” nie są już ludźmi naszej cywilizacji. My wierzymy, że w obronie honoru, prawdy, wolności, ojczyzny, wiary, czci kobiety – i nie tylko – można, a czasem nawet trzeba, zaryzykować lub oddać życie. I tacy ludzie mogą podbić świat. A ci, co lękają się utracić życie, skazani są na los niewolników – bo w każdej chwili można ich zaszantażować groźba śmierci. „Kto chce zachować swoje życie – straci je!” - ostrzegał Jezus Chrystus

Np. Dajcie nam 100 milionów – bo zabijemy to dziecko”. No, i trzeba dać – jeśli „życie ludzkie jest najwyższą wartością”.

Dlatego moja sympatia jest po stronie tradycjonalistów. Oto fragment listu ks.Abp.Marcelego do wiernych w Senegalu:

„Nie wystarczy wyznawać Boga, należy uznać, że to Bóg jest podstawą wszelkiego prawa, a nie państwo – gdyż byłoby to państwo, które znosi wszelką prywatną inicjatywę (a potem zarząd majątkiem państwa przejmuje potworna biurokracja) i które zawłaszcza wszelkie wartości intelektualne, sztukę, przedsiębiorczość, wynalazczość, a nawet miłosierdzie, by je z'etatyzować i nie pozwolić na ich dalszy rozwój”.

I każdy, który nie chce pozwolić państwu ma etatyzację wszystkiego jest moim sojusznikiem.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28245 Przeczytał: 198 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 11:35, 10 Sty 2013 Powrót do góry

qkiz2 napisał:
Ze strony Janusza Korwin-Mikke na Nowym Ekranie:

Krytyka „postępu”

JE Biskupa Bernarda Tissier de Mallerais książka „Marcel LEFEBVRE – Życie” liczy 740 stron – i w swoim czasie jej przeczytanie zajęło mi ponad pół nocy. To nie jest tylko biografia konserwatywnego Arcybiskupa -
(...)

A co przez ten wpis chce pan nam powiedzieć?
Zobacz profil autora
qkiz2
Użytkownik


Dołączył: 20 Lis 2012
Posty: 3 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 12:23, 10 Sty 2013 Powrót do góry

Wpis tylko informacyjny, bez komentarza, pasujący do tematu, nawiązuje do wcześniejszych wypowiedzi forumowiczów odnoszących się do p. JKM.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28245 Przeczytał: 198 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 12:41, 10 Sty 2013 Powrót do góry

qkiz2 napisał:
Wpis tylko informacyjny, bez komentarza, pasujący do tematu, nawiązuje do wcześniejszych wypowiedzi forumowiczów odnoszących się do p. JKM.

Proszę pana, skoro się coś zamieszcza, to i jakieś zdanie ma się w tym temacie. Dla mnie jest to tekst pełen sprzeczności, jak sam autor, bo wystarczy poczytać na poprzedniej stronie co sam o sobie mówił. Wodę z mózgu to on nadal robi nie zorientowanym w temacie liberalizmu - jaki on by nie był. A przy okazji portal "Nowy Ekran" to żadna prawica, szastają ładnymi hasłami, żeby "łowić" w swoje szeregi.
Zobacz profil autora
qkiz2
Użytkownik


Dołączył: 20 Lis 2012
Posty: 3 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 13:09, 10 Sty 2013 Powrót do góry

Zdanie oczywiście "się ma", ale akurat w tym miejscu nic do tematu by nie wniosło.
Biorę poważnie regulamin:

"4. Forum traditia nie jest forum politycznym, jest stroną tradycji katolickiej, gdzie wymieniamy się swoimi myślami, wiadomościami w temacie Kościoła katolickiego, przybliżaniem jego nauki, zaniepokojeni też obecnym kryzysem Kościoła, działamy na rzecz obrony i promocji Wiary Katolickiej i Apostolskiej.

Pewne tematy ze świata polityki są zamieszczane, ale tylko informacyjnie, żeby wiedzieć o pewnych sprawach, bez podejmowania politikierstwa.
"

No a poza tym do serca wziąłem sobie pewne stwierdzenie p. Cejrowskiego, o tym żeby unikać okazji do grzechu. Takową mogłaby być niepotrzebna dyskusja z kimś, komu nie zależy na poznaniu Prawdy, a bardziej na bezmyślnym i bezrefleksyjnym cytowaniu treści wszelakich. Mógłbym niepotrzebnie zgrzeszyć myślą - więc odmawiam dyskusji i ograniczam się tylko do czytania, SPORADYCZNIE do informowania.

Z wyrazami szacunku dla Pani Administrator,
qkiz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28245 Przeczytał: 198 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 13:39, 10 Sty 2013 Powrót do góry

qkiz2 napisał:
Zdanie oczywiście "się ma", ale akurat w tym miejscu nic do tematu by nie wniosło.
Biorę poważnie regulamin:

"4. Forum traditia nie jest forum politycznym, jest stroną tradycji katolickiej, gdzie wymieniamy się swoimi myślami, wiadomościami w temacie Kościoła katolickiego, przybliżaniem jego nauki, zaniepokojeni też obecnym kryzysem Kościoła, działamy na rzecz obrony i promocji Wiary Katolickiej i Apostolskiej.

Pewne tematy ze świata polityki są zamieszczane, ale tylko informacyjnie, żeby wiedzieć o pewnych sprawach, bez podejmowania politikierstwa.
"

Czyli? - nie musi nas pan żadnymi wiadomościami raczyć ze świata polityki, bo to co potrzeba to jest zamieszczone informacyjnie.

qkiz2 napisał:
No a poza tym do serca wziąłem sobie pewne stwierdzenie p. Cejrowskiego, o tym żeby unikać okazji do grzechu.

No ... może pan słuchać kogo chce, celebrytów, polityków, etc ... dla mnie to jest nauka Kościoła, [link widoczny dla zalogowanych], właściwa lektura duchowa ...

qkiz2 napisał:
Takową mogłaby być niepotrzebna dyskusja z kimś, komu nie zależy na poznaniu Prawdy, a bardziej na bezmyślnym i bezrefleksyjnym cytowaniu treści wszelakich.

No proszę, w końcu wypowiedział się pan krytycznie o sobie, tylko nadal się zastanawiam, w jakim celu się pan tu zarejestrował pod drugim nickiem "qkiz2?" Prawda i jeszcze tak pisana to jest tylko jedna, nie może być tak, że ja posiadam jedną Prawdę, a inni drugą Prawdę, bo to będzie sprzeczność, bo jak Bóg jest jeden i Prawda jedna. Jakieś tam prawdy, półprawdy może pan sobie mieć.

qkiz2 napisał:
Mógłbym niepotrzebnie zgrzeszyć myślą - więc odmawiam dyskusji i ograniczam się tylko do czytania, SPORADYCZNIE do informowania.

Nie jest to konieczne, dziękuję bardzo, proszę się tu na tym forum nie męczyć, ŻEGNAM pana, żeby nie być dla pana przyczyną grzechu, w myśli czy w słowie.
Zobacz profil autora
Parsi
Użytkownik


Dołączył: 30 Lis 2010
Posty: 5 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 15:48, 21 Sty 2013 Powrót do góry

Pani Tereso widzę, że ma Pani monopol na Prawdę. Czy któryś z papieży głosił coś na temat prawicy, czy mam traktować Pani opinię na temat Nowego Ekranu jako politykierstwo? Smile Bo np. wg mnie Nowy Ekran jest jedynym prawdziwie prawicowym portalem.

Liberalizm gospodarczy jest jak najbardziej do pogodzenia z konserwatywnym postrzeganiem społeczeństwa. Jakoś nie przypomima mi się, aby w Starym czy Nowym Testamencie była mowa o obowiązku Państwa do pomagania biednym. To każdy z nas ma pomagać bliźniemu, a nie Państwo poprzez podatki. Liberalizm gospodarczy to także własność prywatna i brak ucisku podatkowego, sprawy o których dużo pisano w Nowym Testamencie.
Zobacz profil autora
Koniec
Użytkownik


Dołączył: 11 Maj 2012
Posty: 109 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 16:46, 21 Sty 2013 Powrót do góry

Fragment książki ks. Roberta Mädera pt. ''Jestem Katolikiem rozważania antyliberalne.''

http://www.traditia.fora.pl/ciekawe-ksiazki-i-multimedia,9/jestem-katolikiem-ks-pralat-robert-m-der,639.html

5.

KTOŚ TY?

RAZU JEDNEGO ŻĄDANO OD JANA DOKUMENTÓW osobistych. Władcy Jerozolimy, kapła­ni, rząd, uczeni w piśmie - wszyscy chcieli wiedzieć, kto jest ten wędrownik znad Jorda­nu, okryty sierścią wielbłądzią, karmiący się szarańczą. Kto jesteś? - spytali. Wtedy wyznał, nie skłamawszy. „Nie jestem Chrystusem". Jan nie chce zwać się tym, kim nie jest.

Scena ta przypomina zdarzenie z życia św. Hiero­nima, największego w historii znawcy Biblii. Było to w połowie postu. Z Hieronima została już tylko skóra i kości. Choroba trawiła wyniszczone ciało. Tylko lekki płomyk życia tlił jeszcze w piersi. Mówiono o pogrzebie.

Naraz Hieronim popadł w zachwycenie. Światło nie­biańskie opromieniło go. Stanął przed sędzią. Jest zwy­czajem na sądzie, że najpierw ustalają personalia. Kto jesteś? Chrześcijanin, wyznawca Chrystusa. Twarz sę­dziego zachmurzyła się: Kłamiesz. Ty jesteś cyceroń-czyk. Gdzie skarb twój, tam i serce twoje. Hieronim wyrzekł się wszystkiego; domu rodzinnego, rodziców, rodzeństwa, krewnych,jadła, napoju. Tylko zjedna rzeczą nie mógł się rozstać - z biblioteką, którą z Rzymu zabrał był do pustelni w Betlejem. Niekiedy czytywał któregoś z pisarzy pogańskich, a ze szczególnym za­miłowaniem Cycerona. Przypomniał mu to teraz sędzia. Jesteś cycerończyk, a nie chrześcijanin. Hieronim za­milkł. Na rozkaz sędziego został przez służbę sądową ubiczowany. Wśród tysiącznych razów słychać było łka­nie oskarżonego. Słudzy sądowi, poruszeni litością, rzucają się do stóp sędziego i błagają o zlitowanie. Hieronim przysięga, że nigdy już pogańskiej książki nie weźmie do ręki.

W tej chwili umierający wraca do życia. Wszyscy otaczający go są do żywego poruszeni. To nie był sen. Jeszcze ból skręca członki świętego. Jeszcze jego ra­miona są sine od razów. Jeszcze płyną łzy skruchy z otwartych znowu oczu. Hieronim jest ze swego upodobania wyleczony.

Czy nasi nowocześni chrześcijanie ostaliby się przed takim sądem? Szczerość winna być bezwzględ­na! Precz z kulisami! Niech zniknie wszelka obłuda! Masz być tym, czym się zwiesz. Twoje imię niech bę­dzie wyrazem twej istoty.

Pokaż dokumenty! Jak imię twoje? Zwiesz się chrześcijaninem, katolikiem. Składasz jako dowód świa­dectwo chrztu. Dokumenty mówią jedynie, czym być powinieneś, a nie czym jesteś. Pokazujesz ostatnie po­kwitowanie za uiszczony podatek kościelny. Papier ważny, ale pokwitowanie podatku kościelnego nie wystarcza jako paszport do Królestwa niebieskiego.

Twierdzisz, że jesteś chrześcijaninem, a ja temu zaprzeczam. Żądam przeszukania domu, rewizji twej biblioteki. Co czytasz? Książki protestanckie, liberalne, socjalistyczne, bezbarwne zabierają tyle miejsca w twej bibliotece, że można wątpić o twym duchu re­ligijnym. Wszystko, co tam się znajduje, i to, czego tam nie ma, mówi przeciwko tobie. Twoja biblioteka mówi mi więcej, niż świadectwo chrztu. Ten dokument zbija tamten. Twoja biblioteka i gazety - są biblioteką i prasą liberała, światowca, a nie chrześcijanina. Jesteś tchórzem bez charakteru, zdrajcą.

Jeżeli chodzi o ustalenie liczby katolików w jakimś kraju, chętnie się przesadza. Tylu ludziom udaje się w gwałtownej potrzebie wydostać metrykę katolicką. Liczba chrześcijan jest jednakże znacznie mniejsza, niż ilość metryk. To, co czytasz, określa, czym jesteś. Za­rzut "jesteś cycerończykiem" ma dziś tysiąc razy więk­sze uzasadnienie, niż za czasów Hieronima.

Drugie posiedzenie sądowe. Ów cyceronizm, owo współdziałanie okazują się przede wszystkim w życiu stowarzyszeń. Każde stowarzyszenie, każda organiza­cja jest na usługach pewnej idei. Neutralnych stowa­rzyszeń jest równie mało, jak neutralnych ludzi. Albo są za, albo przeciw Kościołowi, jego dogmatom i przykazaniom. Są albo katolickie, albo niekatolickie.

Kto przystępuje do organizacji, czy to towarzyskiej, politycznej, czy gospodarczej, czy też o charakterze ogólnospołecznym, przyjmuje wewnętrznie albo przy­najmniej zewnętrznie jej zasady, popiera ją i staje się współodpowiedzialnym za jej działalność. Jeśli zasady te są złe, wówczas nic zgoła, ani zysk materialny, ani ciężkie położenie finansowe, nie usprawiedliwi współ­działania z taką organizacją.

Stosownie do zasady ewangelicznej: „I na co zda się człowiekowi, jeśli cały świat zyskał, a na duszy szkodę poniósł" - powinien katolik, tak jak chrześcijanie i męczennicy wszystkich czasów, raczej z głodu zgi­nąć albo pozwolić się rozszarpać niż przystąpić do or­ganizacji, która chociaż w jednym punkcie sprzeciwia­łaby się religii katolickiej i moralności.

To, że nowocześni katolicy, nawet członkowie kon­gregacji, mało się z tym liczą, dowodzi, że duch pier­wotnych chrześcijan rzadko i słabo nas żyje. Niech każ­dy czyni, jak mu się podoba. Niechaj dla zysków mate­rialnych trzyma się protestantów, liberałów i socjali­stów, ale miejmy przynajmniej prawo wymagać od nie­go, aby się nie nazywał katolikiem. Niech nie kłamie i wyzna: podarłem swoją metrykę chrztu. Nie jestem już katolikiem, jestem protestantem, liberałem, socja­listą. W interesie uczciwości publicznej niechaj każdy trzyma się nazwy, która mu się należy! Kto jest zwo­lennikiem Cycerona, niech się zwie cycerończykiem, kto jest wyznawcą Chrystusa, niech się zwie chrześci­janinem.

Zwiesz się katolikiem. Jesteś raczej Szwajcarem, Germanem, Gallem. Dotykamy najgłębszej rany. Twier­dzą, że katolicyzm, Kościół, papiestwo zawiodły w dzi­siejszym kryzysie świata. To nieprawda! Nie można twierdzić o lekarstwie, którego się nie użyło i odrzuci­ło, że było użyte rzeczywiście według przepisu, a jed­nak nie pomogło.

Istotnie duch katolicki, jako lek powszechny na cierpienia i bolączki ludów i rządów, był przez papie­stwo światu ofiarowany, ale go świat nie przyjął. Mamy poszczególnych ludzi, którzy starają się w sobie wyra­biać katolickiego ducha prawdy, sprawiedliwości i mi­łości, ale narody i rządy jako takie tego nie uczyniły.

Ani jeden naród, ani jeden rząd od 1 sierpnia 1914 roku nie stał się katolickim. Katolicyzm Kościoła, jego nauki, jego środki i łaski nigdy i nigdzie jeszcze nie zawiodły, ale zawiodły narody, które mają odwagę zwać się katolickimi, nie odważając się nimi być.

Co znaczy katolicki? Powszechny, obejmujący wszystkie narody, internacjonalny. Idea Kościoła jest ideą jednej wielkiej rodziny narodów, w której wszyst­kie szczepy, nacje, języki są zbratane. Harnack, wybit­ny teolog protestancki w Niemczech, zaliczał do pasy­wów tak zwanej reformacji fakt, że od czasu odpad­nięcia od Kościoła katolickiego osłabł bardzo w prote­stantyzmie zmysł skutecznego, powszechnego brater­stwa ludzi przez Ewangelię, urzeczywistnienie idei ,jedna owczarnia i jeden pasterz".

Czego protestantyzm nie dokonał, to sprawi mo­dernistyczny nacjonalizm. Katolicka myśl, o wielkiej ro­dzinie ludów z jednym Ojcem w Niebiesiech i Jego za­stępcą papieżem, z narodami jako dziećmi i braćmi, ginie coraz więcej ze świadomości ludzi. Siła odśrod­kowa, rozbijająca narody, pokonała siłę dośrodkową Ko­ścioła. Liczba tych, którzy przede wszystkim zwą się Szwajcarami, Niemcami, Francuzami, Amerykanami, a dopiero później katolikami, wzrasta zatrważająco.

Kiedy nastanie pokój? Wtedy, gdy katolicki nadnacjonalizm stanie się znowu silniejszy od liberalnego nacjonalizmu; gdy siła dośrodkową chrystianizmu sil­niejszą będzie od pogańskiej, egoistycznej siły odśrod­kowej; gdy znów najpierw po katolicku, a dopiero po­tem w duchu narodowym myśleć będziemy; gdy idea współprzynależności zajmie miejsce wybujałego patrio­tyzmu. Kto tego nie rozumie, może być rodowitym Szwajcarem, Niemcem czy Francuzem, ale katolikiem nie jest. Katolik znaczy powszechny.

Więcej uczciwości! Niech nikt nie nazywa się tym, czym nie jest. Niech każdy będzie tym, czym się zwie. Kto ma odwagę powiedzieć: Christianus sum, niech się stara nim być, myśląc, mówiąc i czyniąc jak Chrystus. Kto ma odwagę zwać się katolikiem, niech to stwier­dza życiem własnym. Jakie imię, taka praca, lektura i to­warzystwo. Jaki człowiek jest wewnętrznie, taki niech będzie na zewnątrz. Kto tego nie chce, niech będzie uczciwy i zrezygnuje z imienia katolika. Napisane jest:

„Nie mów fałszywego świadectwa".


Ostatnio zmieniony przez Koniec dnia Pon 16:56, 21 Sty 2013, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Koniec
Użytkownik


Dołączył: 11 Maj 2012
Posty: 109 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 16:51, 21 Sty 2013 Powrót do góry

Parsi napisał:
Pani Tereso widzę, że ma Pani monopol na Prawdę. Czy któryś z papieży głosił coś na temat prawicy, czy mam traktować Pani opinię na temat Nowego Ekranu jako politykierstwo? Smile


Choć nie jestem Panią Teresą, to mogę się wtrącić i nadmienić, że cały ów wątek, w którym się teraz wypowiadamy jest pełen różnych odniesień do pisa i encyklik papieży, gdzie liberalizm i kapitalizm są potępiane na równi z innymi antykatolickimi ideologiami!


Parsi napisał:
Bo np. wg mnie Nowy Ekran jest jedynym prawdziwie prawicowym portalem.


Nowy Ekran to straszne szambo. Wielu tam publikujących ludzi wypisuje kłamstwa przeciwko Kościołowi i Polsce. Wspomnę np. brednie, że niby Kościół stworzył masonerię, że buduje nowy porządek świata itp.



Parsi napisał:
Liberalizm gospodarczy jest jak najbardziej do pogodzenia z konserwatywnym postrzeganiem społeczeństwa. .


Konserwatywna część społeczeństwa jest przywiązana do religii i tradycji! Konserwatywna część społeczeństwa nie uznaje liberalizmu, czyli ''róbta co chceta''. Konserwatywne społeczeństwo przestrzega tego, co nakazuje Bóg.

Proszę nie prowokować, bo wyraźnie pan prowokuje. Jest w tym wątku dużo napisane, dużo linków, polecanych tekstów. Proszę czytać! Jest jak byk pokazane, że liberalizm jest antykatolicki i antychrześcijański w ogóle, więc po co pan i pan qkiz2 zapieracie się, że jest inaczej? Czy panowie robią to celowo, żeby zabałaganić forum? Jeśli tak, to proszę już tu więcej nie pisać! Wysłałem panu wiadomość prywatną. Proszę ją przeczytać i zakończyć tę dyskusję!
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28245 Przeczytał: 198 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:09, 21 Sty 2013 Powrót do góry

Parsi napisał:
Pani Tereso widzę, że ma Pani monopol na Prawdę. Czy któryś z papieży głosił coś na temat prawicy, czy mam traktować Pani opinię na temat Nowego Ekranu jako politykierstwo? Smile Bo np. wg mnie Nowy Ekran jest jedynym prawdziwie prawicowym portalem.

Nie mam monopolu na Prawdę, ale nie popisuję się takim CHAMSTWEM jak pan - i ... to miano "pan" nie za bardzo pasuje do takich wypowiedzi, należało by napisać bez pardonu .... proszę sobie dopowiedzieć.

Parsi napisał:
Liberalizm gospodarczy jest jak najbardziej do pogodzenia z konserwatywnym postrzeganiem społeczeństwa. Jakoś nie przypomima mi się, aby w Starym czy Nowym Testamencie była mowa o obowiązku Państwa do pomagania biednym. To każdy z nas ma pomagać bliźniemu, a nie Państwo poprzez podatki. Liberalizm gospodarczy to także własność prywatna i brak ucisku podatkowego, sprawy o których dużo pisano w Nowym Testamencie.

Proponuję z Leona XIII:

Cytat:
Rząd zatem ma być sprawiedliwy, nie despotyczny, ale na kształt ojcowskiej władzy, gdyż panowanie Boże nad światem najwyższą sprawiedliwość z dobrocią łączy ojcowską; a sprawować rządy należy dla pożytku poddanych, na to bowiem jedynie zwierzchnicy posiadają władzę, by się o dobro publiczne troszczyli. I kiedy władza ustanowiona jest dla dobra powszechnego, nie godzi się żadną miarą, by dobru jednego lub kilku służyła.

(...)

Przeto święte powinno być dla rządzących imię Pańskie, a naczelnym ich obowiązkiem jest otaczać religię swą przychylnością, wspierać powagą, tarczą prawodawstwa osłaniać, a nic nie stanowić ani zarządzać z ujmą jej praw nietykalnych. Jest to także ich powinnością ze względu na podwładnych. Na tośmy się bowiem zrodzili i na to żyjemy, byśmy osiągnęli dobro najwyższe i najdoskonalsze, poza tą znikomością doczesnego życia leżące. Dopięcie więc tego celu, w którym się zawiera zupełne i doskonałe szczęście człowieka, jest bezwarunkowo najważniejszym zadaniem każdego. Musi więc państwo, które dla dobra powszechnego jest ustanowione, w taki sposób doczesnej pomyślności służyć, by ku osiągnięciu najwyższego dobra, nie tylko żadnej nie stawiało zapory, ale owszem wszelkie wedle możności nastręczało ułatwienia. Do czego w pierwszym rzędzie należy troszczyć się o świętość i całość religii, która człowieka z Bogiem jednoczy.

(...)

Zaiste, w urządzonym według omówionej normy społeczeństwie, rzeczy boskie i ludzkie w należytym rozłożone są porządku: nietykalne są prawa obywateli pod osłoną praw bożych, naturalnych i ludzkich; powinności każdego mądrze są określone i sankcją należną obwarowane. Wie każdy wówczas, że w tej niepewnej a mozolnej ku niebieskiej ojczyźnie wędrówce, ma na swe usługi gotowych i pewnych przywódców do zaczęcia drogi, i pomocników do jej ukończenia; a nadto innych dla ubezpieczenia życia, dla zdobycia i zachowania majętności i wszelkich dóbr doczesnych, ma danych sobie opiekunów.

Rodzinę utrwala świętość nierozerwalnego małżeństwa; prawa i powinności małżonków na sprawiedliwości i słuszności polegają; niewieście zapewniona należna cześć; powaga męża na wzór zwierzchnictwa Bożego wykonywana; władza ojcowska z godnością małżonki i dzieci pogodzona; bezpieczeństwo, potrzeby i wychowanie dzieci najzupełniej opatrzone.

Leon XIII, Immortale Dei [link widoczny dla zalogowanych]


Albo jestem katolikiem, albo liberałem, bo co to za określenie "konserwatywny liberał"?

W lutym ub. roku, gdy w Polsce był ks. biskup Bernard Fellay - Przełożony Generalny Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X. Bractwo broni Tradycji katolickiej, sprzeciwiając się modernistycznym zmianom w Kościele i w jednej z wielu rozmów i wywiadów w tym czasie, poruszono krótko w dwóch pytaniach zagadnienia gospodarcze, poniżej te pytania i odpowiedzi ks. biskupa:

"(...) Z racji zaangażowania fundacji PAFERE (Polsko-Amerykańska Fundacja Edukacji i Rozwoju Ekonomicznego) w promocję wolnego rynku i jego związków z etyką, nie mogę nie zapytać, czy - zdaniem Ekscelencji - istnieje sprzeczność między wolnym rynkiem, kapitalizmem, a naszą wiarą katolicką, jak twierdzą niektórzy katoliccy postępowcy?

To zależy, co rozumiemy pod pojęciami „kapitalizm” oraz „wolny rynek”. Jeśli mają one funkcjonować bez żadnych ograniczeń, moralnych ograniczeń, wówczas nie są one katolickie. Dystrybucja bogactwa, dóbr, musi być taka, by ich starczyło dla wszystkich. Jeśli dokonywana jest poprawnie, przestrzega nie tylko praw rynku, ale też praw moralnych, wówczas jest to autentyczne rozwiązanie ekonomiczne. Musi się to jednak odbywać przy udziale pewnych zasad. Wolny rynek z pewnością nie oznacza wolności bez żadnych ograniczeń. W grę muszą wchodzić ograniczenia moralne. Takie pojmowanie kapitalizmu, uwzględniające zasady etyki, przeciwstawia się komunizmowi, czy socjalizmowi. Tymczasem wyzuty z zasad kapitalizm również zapomina, że dobra materialne są jedynie środkiem do sięgania po rzeczy znacznie ważniejsze. Gdy próbuje się z dóbr doczesnych uczynić cel ostateczny, będziemy mieli do czynienia ze złem, zarówno kapitalizmu, jak i komunizmu.

Czy wobec tego tzw. „państwo opiekuńcze” z niezliczonymi, właściwymi mu regulacjami nie jest zabójcze dla wolnej przedsiębiorczości, która w rzeczywistości tworzy miejsca pracy, a więc źródło dobrobytu?

W rzeczy samej, istnieje duży błąd w obecnym systemie. Polega on na tym, że, powiedzmy, państwo zabiega o kontrolę wszelkich dziedzin ludzkiej aktywności. Tymczasem państwo istnieje po to jedynie, by nadawać ogólny bieg sprawom wspólnym, należącym do wszystkich. Gospodarka, co do swej istoty, należy do jednostek. Państwo dostarcza jedynie pewnej ilości reguł, których trzeba przestrzegać. Jeśli jest ich za dużo, nie tędy droga. Socjalizm wprowadzał omnipotencję państwa we wszystkich aspektach życia. Konkludując, wolny rynek, nieujęty w karby etyki, również może prowadzić do wynaturzeń. Musimy więc szukać odpowiedniej równowagi. (...)"


Ostatnio wysłuchałam też bardzo ciekawy wykład o. Piotra Marii OP (przeora oo. dominikanów z Avrillé we Francji), pt. "Neopogaństwo na prawicy. Duchowa trucizna tradycjonalizmu integralnego", gdzie na jedno z pytań pada odpowiedź taka:

"Nowa prawica została założona przez ludzi lewicy. Chcą przywrócić ład, ale nie chodzi im o ład chrześcijański. Opierają się na Tradycji, ale nie jest to Boska Tradycja. Nowa prawica opiera się na tradycji pierwotnej"

... i się całkowicie z tym zgadzam, ale nie uogólniam że wszyscy ten typ prawicy reprezentują.

Po prostu powtórzyłam to, co już napisałam w tym wątku, a ten pan dostał urlop od tego forum, za całokształt swojego "pisarstwa" z którego wiele nie ma, bo CHAMSKIE wypowiedzi i ad-personam nie są tu nawet tolerowane.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pon 18:13, 21 Sty 2013, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28245 Przeczytał: 198 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 16:10, 29 Sty 2013 Powrót do góry

qkiz2 napisał:
Wpis tylko informacyjny, bez komentarza, pasujący do tematu, nawiązuje do wcześniejszych wypowiedzi forumowiczów odnoszących się do p. JKM.

To mnie też tu pasuje jeden wpis z innej strony i słowa samego p. JKM.

Janusz Korwin-Mikke: Podpisałem lojalkę

Image

Janusz Korwin-Mikke przyznaje, że podpisał lojalkę. Zobowiązał się w niej, że nie będzie obalał ustroju PRL.

Na jednej z wielu nagrywanych przez siebie wideo konferencji lider Nowej Prawicy przyznaje się do podpisania zobowiązania wobec Służby Bezpieczeństwa. Konferencja odbyła się 21 stycznia br. Na pytanie czy podpisał lojalkę polityk odpowiada:

„Zobowiązałem się, że nie będę obalał siłą ustroju PRL. Gdybym miał chociaż ze cztery czołgi, to bym oczywiście tego nie podpisał, ale ponieważ nie miałem, to podpisałem".

[link widoczny dla zalogowanych]

Czego trzeba więcej? Więcej to takich "patriotów" mamy Confused Samo za siebie to mówi, tak jak z tym tradycjonalizmem p. JKM.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Sob 14:13, 09 Kwi 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28245 Przeczytał: 198 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 11:29, 10 Lut 2013 Powrót do góry

qkiz napisał:
(...) Zanim się Pan zabiera za oczernianie patriotów, niech Pan najpierw przygotuje jakieś materiały dowodowa. Tak sobie w powietrze rzucać, to każdy może. Ale to niewiele daje.

Wprawdzie to nie do mnie, ale co nie co na odparcie tego zarzutu, bo uważam, że nikt nikogo nie oczernia, tylko podaje się tu konkretne wypowiedzi. I tak odnośnie liberalizmu sporo tu już napisane i o wypowiedzi Janusza Korwin-Mikke z Nowego Ekranu - katolika z inklinacjami lefebvrystowskimi. Odnośnie masonerii, to koniecznie należy obejrzeć program "Warto rozmawiać" - zalinkowany tu:

http://www.traditia.fora.pl/tematy-ktore-nurtuja-bulwersuja-i-wprost-szokuja,66/masoneria,131.html

Bardzo ciekawy program, naprawdę warto obejrzeć, bo i sami Wolnomularze dowodzą ignorancji JKM w tym temacie, gdzie wszystko myli, miesza. Pewien dłuższy fragment z wypowiedzi JKM z tej audycji zacytowany jest na stronie Wolnomularzy i jest odniesienie się do tego:

[link widoczny dla zalogowanych]

Bardzo daleko Panu JKM do wypowiedzi Pana Grzegorza Kucharczyka.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28245 Przeczytał: 198 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 11:30, 10 Lut 2013 Powrót do góry

Idąc dalej, faktem jest również to, że wypromował Palikota w ostatnich wyborach, co zresztą sam jego kolega Stanisław Michalkiewicz stwierdził.

Janusz Palikot i Janusz Korwin-Mikke wraz z przedstawicielami Stowarzyszenia Wolnych Konopii domagali się przed Sejmem legalizacji marihuany
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

A na Frondzie piszą o facebookowej akcji „Różaniec w intencji nawrócenia JKM”

Chcą nawrócić Korwina
[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)