Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Czy to sekta? -- wywiad z teologiem P. Szuppe Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiekTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28530 Przeczytał: 451 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:50, 07 Mar 2011 Powrót do góry

Czy to sekta? – wywiad z teologiem P. Szuppe

O aktywności sekt, o destrukcyjnym działaniu nowych ruchów religijnych oraz o tym, kto najbardziej jest podatny na ich wpływ, opowiada Paweł Szuppe.

P. Sz.: Lata siedemdziesiąte XX w. to czas, kiedy w Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej pojawiają się grupy odwołujące się do różnych form religijności, mistycyzmu, duchowości. Ponieważ są one alternatywne w stosunku do wielkich religii świata, niejednokrotnie burzące istniejący ład społeczny, otrzymują nazwy o zabarwieniu pejoratywnym: nowe ruchy religijne, kulty, sekty, kulty destrukcyjne, pseudoreligie. Na ich czele często stoją ludzie żądni władzy i pieniędzy, którzy pod przykrywką religii starają się zaspokoić swoje ambicje, głosząc własne nauki, nowy porządek rzeczy i ład moralny. Pod koniec lat osiemdziesiątych XX w. grupy te przenikają do Polski, gdzie znajdują dość podatny grunt. 17 maja 1989 r. zostaje wprowadzona liberalna ustawa o rejestracji nowych związków wyznaniowych, odwołująca się do wolności myśli, sumienia i wyznania. Od tego roku następuje proces legalizacji rozmaitych form religijności, sekt, kultów. Rozpoczyna się identyfikacja nowych religii, które od samego początku negatywnie wpisują się w polski krajobraz kulturowy (liczne zaginięcia młodych, tragedie rodzinne, przestępstwa, psychomanipulacja, “pranie mózgu”).

Dlaczego sekty stanowią społeczne zagrożenie i czym przyciągają młodych ludzi?

P. Sz.: Nie sposób udzielić jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, ale można wskazać na specyficzne cechy “atrakcyjności” sekt. Jedną z podstawowych jest możliwość doświadczenia rzeczywistości nadnaturalnej, duchowej, dostępnej tylko dla wybranych. Wiele sekt ma rygorystyczne zasady etyczne, często o absurdalnym, nierealnym i wręcz niemoralnym charakterze. Wspólnoty te wykorzystują niskie instynkty, oparte na “okrutnym idealizmie”, gotowym na wszystko, który jest cechą wielu młodych, niespokojnych i poszukujących osób. Inną “wartością”, którą wabią grupy kultowe, jest wskazywanie drogi życia przez łatwe, proste, pośpieszne wskazówki na codzienne problemy oraz stosowanie “czarno-białych klisz”, dających gotowe odpowiedzi na wszystko.

Oprócz propozycji stworzenia “szczęścia na ziemi” sekty proponują zaspokojenie wewnętrznych pragnień człowieka, do których należą: tęsknota za “prawdziwą rodziną”; poczucie ważności, akceptacji, zrozumienia, życzliwości; przezwyciężenie trudnych sytuacji życiowych. Do tych czynników należy doliczyć “analfabetyzm religijny”, czyli brak znajomości podstaw własnej wiary, fascynację okultyzmem i ezoteryką, podatność na wszelkiego rodzaju nowinkarstwo oraz bezrefleksyjne i bezkrytyczne przyjmowanie podawanych informacji.

Współcześnie działające sekty wykorzystują również rozczarowanie publicznymi autorytetami, instytucjami, a także kryzys gospodarczy oraz trudną sytuację na rynku pracy, oferując młodemu człowiekowi zatrudnienie i zaspokojenie potrzeb materialnych, finansowych czy terapeutycznych.

Na czym polega niebezpieczeństwo, które niosą ze sobą sekty?

P. Sz.: Najprościej można powiedzieć, że tego typu grupy posiadają totalitarny charakter. Ich podstawowym celem jest zdobycie całego człowieka, czyli zawłaszczenie jego psychofizycznej sfery. Sekty uderzają w podstawowe prawa i wolności przysługujące każdemu człowiekowi. Przyczyniają się do zniszczenia osobowości i indywidualności przez przyswajanie “grupowej” mentalności, wykluczenie samodzielnego myślenia, przyjmowanie wyłącznie narzuconych form zachowania i poglądów. Tworzą opozycyjną mentalność “my – oni” wskutek całkowitej izolacji od społeczeństwa, traktowania rzeczywistości poza grupą jako radykalnego zła. Przejawiają niechęć do zewnętrznego świata, godząc w rodzinę, rządy, edukację, media. Ponadto wykorzystują czas i energię, doprowadzając do fizycznego i psychicznego wyczerpania członków grupy. Pozbawiają intymności, prywatności przez zerwanie lub poważne ograniczanie międzyludzkich relacji i więzi (rodzina, przyjaciele, znajomi). Nierzadko zawłaszczają środki finansowe adeptów, stosując presję prowadzącą do oddania grupie znacznych kwot pieniężnych. Zniewalają, bezdyskusyjnie poddając członków nauczaniu i dyrektywom grupy oraz stosując metody łamania woli (niskoproteinowe diety, niedostateczna ilość snu, zastraszanie, wzbudzanie “poczucia winy”).

Jedną z konsekwencji przynależności do sekty jest utrata tożsamości, charakteryzująca się niemożliwością istnienia poza grupą oraz odrzuceniem dawnego, tzn. sprzed przystąpienia do grupy, stylu życia, czego efektem jest nadanie nowego imienia. Do tego należy dodać zmiany osobowości, przejawiające się w postawie odrzucenia i nienawiści do wszystkiego, co zewnętrzne. Występuje także społeczna dezorientacja, polegająca na utracie zdolności funkcjonowania w ogólnoludzkiej społeczności. Pojawiają się problemy z podejmowaniem prostych decyzji, zmiana widzenia świata (postrzeganie rzeczywistości oczami liderów, duchowych mistrzów, nauczycieli), naiwność wobec życia. Wśród konsekwencji nadużyć należy wymienić również paranoję, czyli manię prześladowczą. Polega ona na tym, że wszelka krytyka z zewnątrz zostaje odebrana jako atak na wartości grupy, a jednocześnie sama grupa uzurpuje sobie nieograniczoną wolność w napiętnowaniu zewnętrznego świata. Chyba najgorszym nadużyciem ze strony sekt jest wpajanie adeptom bolesnego kompleksu winy przez obarczanie odpowiedzialnością za dawny sposób życia, używanie lęku będącego środkiem zapobiegającym krytycyzmowi oraz wpajanie fobii przed odejściem, zewnętrznym otoczeniem, zemstą grupy, dezaprobatą, utratą zbawienia.

Po czym można poznać, że człowiek należy do sekty?

P. Sz.: W literaturze przedmiotu na pierwszym miejscu jest wymieniana dieta. Jednostka przestaje spożywać produkty, które dotychczas lubiła lub zwyczajowo spożywała. Zaczyna przyrządzać sobie lub prosi o przygotowywanie wegetariańskich potraw z dużą domieszką orientalnych przypraw, piecze pszenne placki bez zakwasu i jajek. Pije duże ilości wody oraz parzy ziołowe herbaty. Unika dotykania pewnych produktów oraz naczyń, wydziela własne nakrycie stołowe. Drugi ważny czynnik stanowi zewnętrzny wygląd. Osoba zaczyna inaczej się ubierać, preferuje określony kolor, zakłada dziwne szaty, przypina plakietki. Przesadnie dba o higienę bądź zupełnie jej zaprzestaje. Radykalnie zmienia dotychczasową fryzurę. Nosi na szyi różnego rodzaju amulety, koraliki, woreczki, chociaż ich wcześniej nie używała. Istotne znaczenie ma też zmiana przyzwyczajeń. Jednostka rezygnuje z rozrywek lub nagminnie z nich korzysta (orientalna muzyka, nagrane przemówienia duchowych mistrzów, religijne nauki). Zaprzestaje dotychczasowych form spędzania wolnego czasu. Unika spotkań z rodziną, przyjaciółmi, znajomymi.

Do tych czynników warto dodać zmiany o religijnym podłożu. Bliski zamyka się w swoim pokoju na wiele godzin, śpiewa lub pozostaje w stanie letargu, uśpienia. Zmienia wystrój swojego otoczenia (kwiaty, ołtarzyk, świece, kadzidła). Zbiera nietypowe rzeczy (diabły, czaszki, krzyże). Niespodziewanie dla członków rodziny interesuje się sprawami wiary (czytanie Biblii, publikacji o dziwnych tytułach, ulotek, broszur) lub przestaje zajmować się religijnymi kwestiami (uczestnictwo w kościelnych nabożeństwach, obchodzenie tradycyjnych świąt). Namawia domowników do rozmów na tematy religijne, proponuje lektury, filmy, jednocześnie krytykując ich poglądy.

Należy także zwrócić uwagę na występowanie nowych zwyczajów. Osoba prowadzi ożywioną korespondencję z nowymi znajomymi, którzy dziwnie się zachowują i nachodzą dom. Bliski znika z domu, mówiąc, że uczestniczy w różnych kursach (językowy, podnoszący twórcze możliwości, biblijny). Przestaje wracać do domu na noc, a po powrocie nie potrafi podać przekonującej przyczyny, gubi się w wyjaśnieniach. Często zaniedbuje obowiązki, opuszczając szkolne lekcje bądź zaniedbując pracę. Wydaje poważne sumy na zakup książek, kadzideł, opłacanie kursów. Próbuje pożyczać pieniądze od rodziny, znajomych lub rozdaje własne oszczędności czy osobiste rzeczy. Kradnie przedmioty, pieniądze, chwaląc się swoim sprytem i bezwzględnością.

Co w takim razie można zrobić, gdy osoba związała się z sektą?

P. Sz.: Po pierwsze zachować spokój, rozsądek, nie wpadać w panikę. Należy również unikać najczęściej popełnianych błędów, dotyczących aprobaty nowych zachowań, lekceważenia problemu, zaprzeczania i unikania tematu, samoobwiniania, poniżania i atakowania ofiary, szukania wytłumaczenia, fałszywego założenia o wolności wyboru, negowania psychomanipulacji. Nie wolno pod żadnym pozorem krytykować grupy. Podczas rozmów używać pytań, a nie stwierdzeń. Utrzymywać kontakt i budować klimat zrozumienia, życzliwości, szacunku oraz miłości. Ważną rzeczą jest skontaktowanie się ze specjalistami, a także zbieranie informacji na temat grupy. Nie należy wspierać osoby finansowo, lepiej ofiarować mu jakąś osobistą rzecz, przywołującą miłe wspomnienia. Trzeba jasno określić swoje stanowisko, aby bliski nie występował w roli “misjonarza”.

Jakie zatem płyną z tych krótkich rozważań rady dla młodzieży?

P. Sz.: Spotykając w swoim życiu sympatycznych i przyjaznych ludzi, którzy proponują interesujące spotkanie, młody człowiek powinien poznać podstawowe cele grupy, pełną nazwę wspólnoty, imię i nazwisko przywódcy, pozytywne i negatywne cechy organizacji. Dopóki nie dowie się, z kim ma do czynienia, powinien zachować szczególną ostrożność.

Za: Rycerz Niepokalanej nr 3/2011, s. 84 [link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28530 Przeczytał: 451 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:51, 07 Mar 2011 Powrót do góry

Napewno wielu słyszało o sekcie Niebo, która istniała bodajże do 2002 roku. Pewne informacje można przeczytać tu:
[link widoczny dla zalogowanych]
W tym roku ukazała się książka pod patronatem Tolle.pl.

Niebo. Pięć lat w sekcie

[link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych]

(proszę kliknąć na skan to się powiększy)

Zamówiłam sobie tę książkę. Czyta się ją dosłownie jednym tchem.

Porażająca historia 5 lat w sekcie

Ta historia nie wydarzyła się za oceanem ani w żadnym egzotycznym kraju. Wydarzyła się tutaj, w Polsce. Jej bohaterem nie jest jakiś popularny celebryta. To historia zwyczajnego dziewiętnastoletniego chłopaka z Białegostoku, z normalnej rodziny. Ta sama historia mogła się przydarzyć każdemu z nas lub każdemu z naszych najbliższych.

Bohater tej historii nie mogąc znaleźć pomocy u żadnego lekarza, trafia do bioenergoterapeuty Bogdana Kacmajora, który zapewnia, że leczy mocą Ducha Świętego. Wracając tam kilkakrotnie, w niezwykłej atmosferze niewielkiej wspólnoty i jej charyzmatycznym liderze Sebastian znajduje szansę odzyskania zdrowia, a także zaspokojenie swoich tęsknot za prawdziwym celem życia. Awansując w hierarchii grupy Sebastian coraz głębiej odczuwa fascynację postacią Kacmajora. Z czasem jednak "Niebo" objawia swoje prawdziwe oblicze, do którego pasowałaby bardziej wprost przeciwna nazwa...

Wstrząsająca historia Sebastiana nie tylko poruszy Cię do głębi, ale czytając ją poznasz także metody manipulacji stosowane przez sekty do zniewolenia swoich adeptów. Nie ma bowiem lepszego sposobu na profilaktykę ze strony sekt niż świadectwa osób, które ten koszmar przeżyły.

Dodatkowo, co szczególnie cenne, autor tej książki nie ogranicza się tylko do psychologicznych aspektów pobytu w sekcie, jak w większości świadectw, ale zwraca też uwagę na duchowy wymiar i duchowe konsekwencje przynależności do sekty.

Dlatego zdecydowanie powinieneś sięgnąć po tę książkę już teraz, a potem przekazać ją do przeczytania swoim bliskim.


Jak najbardziej, zachęcam do zakupienia tej pozycji:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych]

(proszę kliknąć na skan to się powiększy do czytania)

Naprawdę, jak się czyta to w pewnych momentach włos się jeży na głowie. To naprawdę jest "pranie mózgów" i ciężko oprzytomnieć. Uważam, że w ogóle, to z każdej jakiejś wspólnoty to naprawdę ciężko wyjść, ci ludzie po prostu nie wyobrażają sobie życia bez wspólnoty.
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiekTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)