Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Aborcja! - to nie planowanie rodziny! kobiety! myślcie! Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28970 Przeczytał: 280 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 10:09, 29 Sie 2010 Powrót do góry

W czwartek (26 sierpnia) w samo Święto Matki Boskiej Częstochowskiej - Królowej Polski, w Sejmie odbyło się spotkanie zorganizowane przez Federację na rzecz Kobiet i "Planowania Rodziny" oraz posła niezależnego Marka Balickiego. A szefową Federacji na rzecz Kobiet i "Planowania Rodziny" jest Wanda Nowicka, która zaskarżyła panią Joannę Najfeld, za mówienie PRAWDY! a sama teraz nie wstawia się na rozprawy, pisze o tym tu:
http://www.traditia.fora.pl/szukajac-prawdy-tematy-ktore-nurtuja-bulwersuja,66/obrona-pani-joanny-najfeld-lewica-rozpala-stosy,2445-15.html

Proszę poczytać o tych "mądrościach", o tej turystyce aborcyjnej w Sejmie, że ustawa antyaborcyjna jest nieskuteczna, etc ...

Aborcja! - to nie planowanie rodziny! kobiety! myślcie trochę!

Ustawa antyaborcyjna jest nieskuteczna: w Polsce działa podziemie aborcyjne, a co roku kilkadziesiąt tysięcy Polek przerywa ciążę za granicą - to konkluzje wysłuchania obywatelskiego na temat turystyki aborcyjnej Polek, które rozpoczęło się w czwartek (26 sierpnia) w Sejmie.

Spotkanie zostało zorganizowane przez Federację na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny oraz posła niezależnego Marka Balickiego.
– Często mówi się, że obecna ustawa jest kompromisem. Nie jest i nigdy nie była. Ustawa antyaborcyjna w Polsce jest najlepszą ilustracją problemu braku świeckości państwa i tego, że państwo przy tworzeniu prawa kieruje się przesłankami religijnymi, podczas gdy powinno zachować bezstronność i uznać pluralizm światopoglądu oraz wyznania i tworzyć prawo na podstawie wartości akceptowalnych dla wszystkich – stwierdził Marek Balicki.

Szefowa Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny Wanda Nowicka przekonywała, że turystyka aborcyjna jest zjawiskiem coraz bardziej powszechnym.

– Od wielu lat przedstawicielki Federacji jeżdżą za granicę i spotykają lekarzy, którzy pytają: dlaczego Polki przyjeżdżają do nas, by przerwać ciążę? Z jednej strony cieszymy się, że kobiety wyjeżdżają za granicę, gdzie mają dostęp do usług najwyższej jakości i są dobrze traktowane, ale one powinny mieć taką możliwość tutaj w kraju – mówiła Nowicka, dodając, że problem ustawy nie zakończył się, gdy ustawa została przyjęta – on się dopiero wtedy rozpoczął.

W ocenie uczestników konferencji, co roku kilkadziesiąt tysięcy Polek dokonuje aborcji poza granicami naszego kraju.

Rzeczpospolita:
[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28970 Przeczytał: 280 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 10:22, 29 Sie 2010 Powrót do góry

Wczoraj pisałam, jak wprost dramatycznie spada współczynnik dzietności we Włoszech i wynosi on obecnie 1,41 dziecka na kobietę, a w Polsce sytuacja pod tym względem jest jeszcze bardziej dramatyczna, wskaźnik dzietności jest bowiem niższy o 0,1, a tym samym bardzo daleki od optymalnego, który szacuje się na 2,1.
http://www.traditia.fora.pl/kosciol-w-mediach-swiat,61/przewod-episkopatu-wloch-o-demograficznym-samobojstwie,4145.html

Wielodzietność to skarb
http://www.traditia.fora.pl/swobodna-dyskusja,11/wielodzietnosc-to-skarb,4397.html

Poniżej krytyczne wypowiedzi i PRAWDZIWE! o konferencji nt. turystyki aborcyjnej Polek. Mówi o tym Antoni Szymański, wiceprezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia (PFROŻ) i Pan dr inż. Antoni Zięba - prezes Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka.

Krytycznie o konferencji nt. turystyki aborcyjnej Polek

Twierdzenie, że zjawiska nie można powstrzymać, więc należy zagwarantować legalną aborcję, to chwyt propagandowy środowisk proaborcyjnych – powiedział dla KAI Antoni Szymański, wiceprezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia (PFROŻ).

W czwartek w Sejmie odbyła się konferencja nt. turystyki aborcyjnej Polek, zorganizowana przez Federację na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Przed Sejmem przeciwko aborcji protestowali przedstawiciele organizacji prorodzinnych.

Jak oceniała podczas konferencji Wanda Nowicka z Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, obowiązująca w Polsce ustawa aborcyjna jest zbyt konserwatywna. Powoduje, że od lat 90. rozrasta się w Polsce podziemie aborcyjne oraz turystyka aborcyjna Polek do krajów, gdzie można usuwać ciążę na życzenie. Jak stwierdziła, większość opinii publicznej oraz politycy nie mają świadomości, że jest to zjawisko bardzo powszechne i wciąż rosnące.

Podczas konferencji poinformowano, że na zabieg aborcyjny decyduje się rocznie ok. 30-40 tys. Polek. Część z nich - poinformowała Nowicka - robi to w kraju, narażając się na brak odpowiedniej opieki medycznej, także w przypadku powikłań po aborcji. Powiększa się natomiast grupa Polek wyjeżdżających na zabiegi aborcyjne do krajów sąsiednich, w tym do Niemiec.

W konferencji uczestniczyli lekarze ze szpitali w niemieckich miejscowościach graniczących z Polską, w których wykonuje się zabiegi aborcyjne. Poinformowali, że w jednej z klinik od początku roku zabieg usunięcia ciąży, kosztujący ok. 400 euro, wykonało już 400 Polek. Ich liczba ciągle wzrasta.

Katarzyna Waniek z Austrii, przedstawiona jako doradca w zakresie świadomego planowania rodziny i zdrowia reprodukcyjnego w klinice Gynmed w Wiedniu, omówiła wyniki ankiety telefonicznej przeprowadzonej przez siebie wśród kobiet, które usunęły ciążę lub planują to zrobić. Stwierdziła, że przepytywane kobiety były pozytywnie zaskoczone możliwością "normalnej rozmowy" o chęci usunięcia ciąży. Jej rozmówczynie chciały też potwierdzić swoje obawy, powzięte na podstawie dyskusji na forach internetowych, o szkodliwości i powikłaniach po zabiegu aborcyjnym. - To jest zupełnym mitem, gdyż zabieg przeprowadzony w legalnych warunkach jest bezpieczny, jest to najczęściej przeprowadzany zabieg chirurgiczny w klinikach ginekologicznych – podkreślała Waniek.

Opisywała też rozmowy z kobietami, które obawiały się, czy po aborcji będą mogły w przyszłości zajść w ciążę. - Nie ma to żadnego wpływu na płodność - przekonywała Katarzyna Waniek. Nie zgodziła się też z terminem "turystyka aborcyjna". - Bardziej odpowiednia byłoby określenie "migracji aborcyjnej", gdyż turystyka kojarzy nam się z czymś przyjemnym - zaznaczyła.

Antoni Szymański, wiceprezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia uznał za dziwne zorganizowane dziś w Sejmie wysłuchanie publiczne, na które nie zaproszono szeregu ważnych podmiotów takich jak Forum Kobiet Polskich zrzeszające kilkadziesiąt organizacji kobiecych czy Federacji Ruchów Obrony Życia zrzeszającej ponad 100 organizacji prorodzinnych.

„Cel wydaje się jasny: ukazanie, że ustawa nie zmniejszyła liczby aborcji, jest więc nieskuteczna i warta zmiany. Stosuje się znany w świecie zabieg w kampaniach proaborcyjnych polegający na podawaniu dużej liczby aborcji, nie mającej nic wspólnego z rzeczywistością i twierdzeniu, że zjawiska nie można powstrzymać, więc należy zagwarantować legalną aborcję” – skomentował Szymański dzisiejsze spotkanie w Sejmie.

Zdaniem wiceprzewodniczącego PFROŻ takim chwytem propagandowym są podawane na konferencji dane o zjawisku nielegalnej aborcji rzędu 30-40 tys. rocznie. - Pamiętajmy, że na rok przed uchwaleniem ustawy o ochronie życia, w 1992 roku wykonano w Polsce w warunkach legalności 11 tys. 640 aborcji. Gdy przywrócono możliwość aborcji ze względów społecznych na 1997 rok, to wykonano 3047 aborcji w warunkach legalności – przypomniał.

„Dlaczego dzisiaj gdy świadomość i wrażliwość społeczna jest znacznie większa - wskazują na to dobitnie badania społeczne - miałoby w warunkach nielegalności dochodzić do wielokrotnie większej liczby aborcji? Gdyby tak było. to rosłaby liczba poronień samoistnych i były inne tego negatywne skutki dla zdrowia kobiet, ale skutków takich nie obserwujemy" – uznał Szymański.

Przypomniał też, że niedawno organizacje feministyczne podawały rzekome dane o ogromnej turystyce aborcyjnej Polek do Wielkiej Brytanii, jednak zaprzeczyli tym danym zarówno urzędnicy tego kraju, jak i przedstawiciele organizacji prorodzinnych, „co wskazuje, że była to akcja propagandowa”.

W opinii Szymańskiego, nie należy jednak zamykać oczu na problem nielegalnej aborcji. - Oczekiwałbym od parlamentarzystów poszukiwania nowych dróg pomocy kobietom w ciąży np. poprzez przywrócenie szczególnej pomocy materialnej, jak to było za ministra Jacka Kuronia, a nie wskazywania, że droga ochrony życia jest niewłaściwa. Wszystkie sprawozdania rządowe od 1994 r. wskazują, że rozwiązania ustawy chroniącej ludzkie życie przynoszą dobre owoce zarówno dla dziecka poczętego, jak i jego matki – podkreślił.

Przed Sejmem, gdzie odbywała się konferencja nt. turystyki aborcyjnej protestowali przeciwnicy aborcji z Fundacji Pro. Prezentowali też plakaty przedstawiające ofiary aborcji. "Nietrudno przewidzieć tezy, które sformułują uczestnicy konferencji. Z faktu, że Polki poddają się aborcji za granicą wyciągną wniosek, że należy im ułatwić dokonywanie aborcji w Polsce. Będą ukrywać fakt, że aborcja zabija dzieci, powoduje liczne problemy zdrowotne u kobiet i przynosi wielkie dochody aborterom" - stwierdził Mariusz Dzierżawski z Fundacji w komunikacie wysłanym do mediów.

Przeciwnicy aborcji informowali podczas manifestacji, że zabijanie dzieci jest zbrodnią, a jeśli jest dokonywane na masową skalę, jest ludobójstwem. "Fakt dokonywania ludobójstwa w wielu krajach europejskich nie jest powodem legalizowania ludobójstwa w Polsce. Naszym obowiązkiem jest upominanie się o życie każdego niewinnego człowieka" - napisali w oświadczeniu.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28970 Przeczytał: 280 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 10:24, 29 Sie 2010 Powrót do góry

Komunikat Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka nt. turystyki aborcyjnej

Poniżej pełny tekst dokumentu:

Komunikat prasowy Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka
w sprawie: turystyka aborcyjna - wysłuchanie obywatelskie w Sejmie RP 26 sierpnia br.

1. Organizatorami "wysłuchania obywatelskiego" była Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny przy współpracy posła dra M. Balickiego i wicemarszałka Sejmu J. Wenderlicha. Organizatorzy do przedstawienia referatów zaprosili 4 lekarzy ginekologów (wszystkich praktykujących przerywanie ciąży oraz zwolenników legalności aborcji). Do dyskusji panelowej zaproszono 5 osób - wszystkie osoby prezentowały jednolite stanowisko pro-aborcyjne.

Organizatorzy posługując się formułą wysłuchania obywatelskiego w Sejmie RP, czyli Parlamencie kraju, w którym zwolennicy prawnej ochrony dzieci nienarodzonych stanowią 81 proc. (OBOP, VI 2003), a zwolennicy aborcji bez ograniczeń 5 prof. (GfK Polonia, III 2010), praktycznie nie dopuścili do dyskusji osób reprezentujących poglądy pro-life (w czasie całego spotkania organizatorzy umożliwili zabranie głosu jednorazowo jednemu obrońcy życia - dr. Antoniemu Ziębie - w czasie ok. 3 minut). Naszym zdaniem taki sposób zorganizowania spotkania przeczy idei wysłuchania obywatelskiego.

2. Odnosząc się do tematu "turystka aborcyjna Polek" i szacunków skali tejże turystyki podawanych przez organizatorów oraz szacunków skali podziemia aborcyjnego w Polsce przytaczamy udokumentowane szacunki w tym względzie opracowane przez naukowców, ekspertów Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka.

2 a. Skala turystki aborcyjnej Polek. W Wielkiej Brytanii 2009 r. zarejestrowano 20 aborcji wśród Polek, nie-rezydentek tego kraju (dane Departament of Health). Jest wielce prawdopodobne, że ta liczba nie odzwierciedla pełnej skali turystki aborcyjnej Polek do tego kraju, jednak z całą pewnością trzeba stwierdzić, że szacunki Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny i SROM (mówiące o skali turystyki aborcyjnej Polek do Wielkiej Brytanii rzędu 10-30 tys. rocznie) są pozbawione umotywowania w faktach. Nagłaśnianie nieprawdziwych danych jest elementem ideologicznej walki tychże środowisk o legalizację aborcji w Polsce. Trzeba też, odwołując się do cytowanych wyżej badań opinii publicznej stwierdzić, że walka o powrót aborcji na życzenie jest prowadzona wbrew udokumentowanym przez najważniejsze polskie ośrodki badawcze opiniom społecznym.

2 b. Rzetelne szacunki co do skali podziemia aborcyjnego w Polsce, opracowane przez ekspertów PSOŻC, to 7-14 tys. aborcji rocznie. Nie wchodząc w szczegółową argumentację tego raportu (w załączeniu) przytoczyć należy tylko zarejestrowaną w 1997 r. liczbę aborcji w Polsce - w czasie rocznego okresu legalności aborcji na żądanie. Liczba ta, podkreślmy, w warunkach pełnej legalności bezpłatnej aborcji wyniosła 3047. Skala podziemia aborcyjnego, czyli liczba aborcji dokonywanych ze złamaniem prawa, odpłatnie, w warunkach gorszych niż szpitalne nie może być 50-krotnością powyższej liczby! - a taki rząd wartości był podawany przez organizatorów wysłuchania - ok. 150 tys. rocznie!

3. Jasno sformułowanym celem organizatorów wysłuchania było dążenie do przywrócenia legalizacji aborcji. W argumentacji organizatorów sprzeciw wobec aborcji jest sprawą konfesyjną, wynikiem presji Kościoła katolickiego. Tymczasem współczesna nauka ustaliła poczęcie jako początek życia człowieka, a więc aborcja jest odebraniem życia człowiekowi w prenatalnej fazie rozwoju. Sprzeciw wobec aborcji wynika więc z ogólnoludzkiego imperatywu moralnego: nie wolno pozbawiać życia absolutnie niewinnych ludzi. Ideologicznego podejścia należy raczej upatrywać się w argumentacji organizatorów wysłuchania i innych środowisk proaborcyjnych, których działalność, podkreślmy raz jeszcze, jest poprowadzona wbrew udokumentowanej opinii większości naszego społeczeństwa.

dr inż. Antoni Zięba

prezes Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka
uczestnik wysłuchania obywatelskiego "Turystyka aborcyjna Polek" Sejm RP, 26 sierpnia br.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
tosia
Użytkownik


Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 257 Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 10:38, 31 Sie 2010 Powrót do góry

Polska jest jednym z nielicznych państw (poza islamskimi) gdzie nie ma klinik aborcyjnych. I nienawidzą za to Polaków i zrobią wszystko, żeby nam wybić z głowy ochronę życia.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28970 Przeczytał: 280 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 11:46, 31 Sie 2010 Powrót do góry

Kiedyś po jakiejś dyskusji w temacie aborcji, a konkretnie po tym artykule:

[link widoczny dla zalogowanych]

jeden z moich znajomych, podesłał mi online książkę:

"Miriam... dlaczego płaczesz?
Cierpienia kobiet, które dokonały aborcji

Syndrom poaborcyjny
Relacje kobiet po przeprowadzeniu aborcji
Raporty lekarzy o psychicznych następstwach aborcji
(...)"


Za kilka dni spyta się mnie, jak mi idzie czytanie książki, czy przeczytałam. Odpowiedziałam, że nie wiem czy przeczytam bo nie mogę tego czytać, tak drastyczne opisy i autentyczne. Znajomy mi odpowiedział, że jak on tę książkę łamał czy składał do druku i musiał czytać, to też BARDZO CIĘŻKO! mu to szło. Wynalazłam tę książkę z mojego schowka i postaram się jakieś fragmenty pozamieszczać.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Sob 11:14, 28 Maj 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28970 Przeczytał: 280 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 14:47, 31 Sie 2010 Powrót do góry

”Późna aborcja” - większe problemy psychiczne

Według najnowszych badań zarówno kobiety, które dokonały aborcji we wczesnym stadium rozwoju dziecka, jak i w późniejszym okresie ciąży odczuwają te same negatywne konsekwencje psychologiczne. Jednakże kobiety, które zdecydowały się na „późną aborcję” odczuwają je w większym stopniu.

W USA przebadano 374 kobiety, które dopuściły się aborcji w różnych okresach ciąży. Badania prowadzone były pod kierownictwem prof. Priscilli Coleman z Bowling Green State University.

Kobiety, które zdecydowały się na uśmiercenie dziecka poczętego informowały o tym, że ich partnerzy byli pozytywnie nastawieni do ciąży (powiedziało tak 22,4 proc. kobiet, które dokonały aborcji w późnym okresie ciąży i 10.3 proc. kobiet, które miały aborcję we wczesnym stadium ciąży). Częściej presję na uśmiercenie dziecka wywierały osoby postronne niż sami partnerzy. Tak stwierdziło 47,8 proc. kobiet z tzw. późną aborcją w stosunku do 30,5 proc, kobiet z „wczesną aborcją”. Partnerzy nie wiedzieli o aborcji w 28,3 proc. przypadków „późnej aborcji” i w 15,6 proc. przypadków „wczesnej aborcji”.

Obawy o zdrowie fizyczne u 29,8 proc. kobiet w zaawansowanej ciąży zdecydowały o podjęciu decyzji dotyczącej uśmiercenia dziecka poczętego, w stosunku do 14,7 proc. kobiet we wczesnej ciąży.

Prawie 40 proc. kobiet przyznało, że „chciały aborcji”, a 30 proc potwierdziło, że zarówno one, jak i ich partnerzy „chcieli aborcji”. Tylko 14 proc. otrzymało stosowne informacje i sięgnęło po opinię fachowców w tej sprawie.

Autorzy badań napisali, że ogólnie rzecz biorąc wyniki te wskazują na to, że wpływ na decyzję o zabiciu dziecka poczętego miała m.in. obawa o stabilność związku. Kobiety często jednak wahają się i nie są od razu pewne, czy chcą aborcji. Te kobiety, które zdecydowały się na uśmiercenie dziecka w późniejszym okresie ciąży, często miały nadzieję, że tak się poukładają wszelkie sprawy, iż aborcja nie będzie konieczna.

Z badań przeprowadzonych w 2004 r. na Amerykankach i Rosjankach wynika, że 64 proc. Amerykanek przyznało, iż wywierano na nie presje. Aż 80 proc., stwierdziło, że otrzymały niewystarczające informacje na temat skutków aborcji.

Kobiety, które dopuściły się aborcji przeżywały syndrom po-aborcyjny. Odczuwało go 52 proc. kobiet, które zdecydowały się na aborcję we wczesnym okresie ciąży i 67 proc. osób, które dokonały aborcji w późnym okresie ciąży.

Kobiety będące w niechcianej i nieplanowanej ciąży, jak stwierdzili naukowcy, najbardziej obawiają się reakcji otoczenia, w szczególności najbliższych. Tak stwierdziło 69,1 proc, kobiet, które dopuściły się tzw. wczesnej aborcji i 62 proc. kobiet z „późną aborcją”.

Wiele kobiet decyduje się na uśmiercenie dziecka, mimo, że chciałoby donosić ciążę do końca. To właśnie te osoby są szczególnie zagrożone wystąpieniem zaburzeń psychicznych. Również kobiety, które decydują się na aborcję w późnym okresie ciąży, narażone są na większe ryzyko pojawienia się koszmarów nocnych z nawracającymi wspomnieniami o aborcji, depresję, popadnięcie w nałogi, pojawienie się myśli samobójczych i ogólny niepokój.

Źródło: LifeSiteNews.com
[link widoczny dla zalogowanych]
Za: [link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28970 Przeczytał: 280 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 19:57, 02 Wrz 2010 Powrót do góry

Polecam do obejrzenia i posłuchania krótkiego wywiadu z panią Joanną Najfeld:

Kanapka - Joanna Najfeld - Rozmowa po konferencji.
http://www.youtube.com/watch?v=-sCV8o-7WoA&feature=player_embedded
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28970 Przeczytał: 280 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:40, 03 Wrz 2010 Powrót do góry

Lusia Ogińska - fragment filmu: "U źródła prawdy" - rozmowa z o.prof. M. A. Krąpcem. Wiersz Lusi Ogińskiej "Mamo"

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=GmIZErQFn1E&gl=PL
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)