Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 NPR wielkie oszustwo Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Zawiedziona
Użytkownik


Dołączył: 04 Paź 2016
Posty: 2 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 16:11, 04 Paź 2016 Powrót do góry

Właśnie dowiedziałam się że jestem w ciąży z 4 dzieckiem. Nie chciałam go. Nie planowałam. Zostało poczęte w 19 dniu cyklu. Z obserwacji byłam pewna że owulacja była w 14 dniu. Zaufałam Bogu stosując NPR a Bóg mnie oszukał. Co to za planowanie rodziny gdy nie masz nic do gadania? Bóg I tak zrobi co chce. Mam dzieci w wieku 6, 3 i 1 rok. Gdy bylam z ostatnim w ciąży musieliśmy sprzedać dom bo finansowo nie było dobrze. A ja zamiast zarabiać na kredyt i pomóc mężowi byłam w ciąży. Dopiero niedawno pogadziliśmy się z tym że tak musiało być że taki już nasz jest potrójny krzyż. A tu znowu Bóg zsyła kolejny. Nie jestem dobrą matką. Nie radzę sobie z trójką dzieci a co dopiero z czwórką. Zawiodłam się na NPR. Zaufałam Bogu a On mnie oszukał.
Zobacz profil autora
lomax
Użytkownik


Dołączył: 26 Wrz 2016
Posty: 1 Przeczytał: 4 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 13:06, 05 Paź 2016 Powrót do góry

Chyba powinnaś ochłonąć... Dziecko to nie krzyż tylko błogosławieństwo. Setki ludzi oddało by cały swój majątek żeby mieć chociaż jedno dziecko. Bóg będzie Cię rozliczał z miłości do dzieci i innych ludzi a nie ze spłaconego kredytu, a "zachodząc w ciążę" realizujesz JEGO plany. Nie czuj się oszukana, bo nie wiesz co będzie za kilka/kilkanaście lat. Może to dziecko uratuje czyjeś życie ziemskie albo wieczne? Nasza wiara nie jest łatwa, tym bardziej - bez pokory nie da się jej udźwignąć. Pamiętaj, że dziecko to nie krzyż Exclamation A nawet jeśli tak to rozumiesz to możesz się z niego cieszyć a wtedy cała sprawa będzie wyglądała inaczej.
Zobacz profil autora
Zawiedziona
Użytkownik


Dołączył: 04 Paź 2016
Posty: 2 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 16:11, 06 Paź 2016 Powrót do góry

Krzyż nie krzyż. To nie oto tu chodzi. Chodzi o to że NPR to oszustwo bo Bóg i tak zrobi co zechce. Tak znam mnóstwo ludzi którzy chcieliby mieć dziecko. Kochaliby je i cieszyli się z poczęcia i narodzin. Potem zachwycaliby się każdym kroczkiem i pierwszym słowem. Ja tego nie zrobię. Nie dam rady. Będę zajmować się jego rodzeństwem które np tak jak aktualnie będzie miało wirusa i wymiotuje gdzie popadnie. Dlaczego Bóg chce żeby w naszym domu było jeszcze gorzej. Żebym miała jeszcze mniej czasu dla dzieci i żebym była jeszcze bardziej zmęczona. Jest nam ciężko finansowo. Teraz już nawet do naszego auta się całą rodziną nie zmieścimy. Dlaczego Bóg nie daje dzieci bogatym rodzicom. ? Oni mają jedne zaplanowane i więcej nie chcą. Jaką antykoncepcję stosują? Przecież żadna nie jest 100 procentową. A może NPR. ? I u nich działa????? Dlaczego Bóg daje im dziecko jedne zaplanowane a mi zsyła już czwarte? Trzeciego też nie planowaliśmy. Zaufałam Bogu jeśli chodzi o NPR a teraz mąż mówi żebym sobie je wychowywała.....z Bogiem.....
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28722 Przeczytał: 226 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 16:55, 06 Paź 2016 Powrót do góry

Kobieto nie "Zawiedziona" ale ZWIEDZIONA! przez tego Twisted Evil nie majacz tu więcej. Z grzeczności to przeniosłam do "Złomowiska" ale widzę że i tu się to nie nadaje i proszę przestać bluźnić przeciw BOGU! bo jest to najcięższy kaliber grzechu. Pani tu nie potrzebuje rad czy jakiś odpowiedzi, tylko przyszła jako użyszkodnik.

Bluźnierstwo - największa zniewaga Boga!
(...)
http://www.traditia.fora.pl/katechizm-nauka-katolicka,15/bluznierstwo-najwieksza-zniewaga-boga,525.html
Zobacz profil autora
Maciej
Użytkownik


Dołączył: 05 Lip 2015
Posty: 2 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:41, 06 Paź 2016 Powrót do góry

Szczęść Boże!
Myślę Pani Tereso, ze z tym bluźnierstwem do Zawiedzionej to trochę przesada...Przecież kobieta wyraźnie ma żal do Pana Boga, bo jest tak a miało być inaczej. Krzyczy i spiera się z Bogiem ten, kto wie, że stoi wobec Boga. A Jezus co powiedział na krzyżu: Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił? (Mt 27, 45-47). Zawiedziona polecam księgę Joba. Naprawdę warto tam zajrzeć. Jestem w podobnej sytuacji, mamy czwórkę wspaniałych dzieci (dwójka rocznych) i "niespodziankę" na marzec poczętą w dniu, w którym normalnie dzieci się nie poczynają...ale pani ginekolog już przyzwyczaiła się do "cudów" w naszej rodzinie, więc zakwalifikowała to do "archiwum X". Dwoje dzieci zmarło przed narodzinami i wspierają nas z nieba. W tym wszystkim jest Boży Plan, ale trzeba zaufać Bogu bezgranicznie. Do tego mamy oczywiście złą sytuację finansową, ale dzięki Bogu sobie radzimy, choć sytuacja nadal jest tzw. "bez wyjścia". Do tego nie mamy rodziny, która by nam pomogła, została z dziećmi, odprowadziła do szkoły, itp....Raczej otaczają nas ludzie zawistni, bo przecież jesteśmy dla nich "patologią" i jeszcze wierzymy w jakieś bajki. A my trzymamy głowy wysoko i cieszymy się ufając Jezusowi i Maryi. Więc nie ma co przeklinać dziecka jeszcze nie narodzonego, bo przecież jak się może czuć człowiek, skoro się dowie, że go nikt nie chce. To dziecko już potrzebuje miłości i zaufania. Niech go Pani tym otoczy. A czy NPR jest oszustwem...myślę, że nie. Zawsze jednak musimy brać pod uwagę, że zgadzamy się z Wolą Bożą skoro chcemy żyć wg jego przykazań. Zawsze też coś można przeoczyć, jakaś gorączka...nasz organizm jest podatny na wszystko co nas otacza, co jemy i czym oddychamy. Ale jest też opatrzność Boża, więcej ufności życzę i pozdrawiam Smile
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28722 Przeczytał: 226 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:08, 07 Paź 2016 Powrót do góry

Maciej napisał:
Szczęść Boże!
Myślę Pani Tereso, ze z tym bluźnierstwem do Zawiedzionej to trochę przesada...Przecież kobieta wyraźnie ma żal do Pana Boga, bo jest tak a miało być inaczej. Krzyczy i spiera się z Bogiem ten, kto wie, że stoi wobec Boga.

Na wieki wieków. Amen!

Proszę pana, ja wiem co jest bluźnierstwem, a czym jest spieranie się z Panem Bogiem. Ta pani chyba przechodziła z diabelskiego protestu i tu się przypadkiem znalazła, albo za wiele się na to napatrzyła czy o tym naczytała. Kolejne trzy jej wpisy zostały usunięte, bo nie godzi się żeby tu były, a "Zwiedziona" nie Zawiedziona już tu nie napisze. W ogóle to temat był nie do dyskusji i jak napisałam zostawiłam z grzeczności, ale jak widzę poleci do odstrzału. Katolik wierzący to na trudne sprawy ma katolickie poradnie rodzinne, są księża, są konfesjonały, etc ....
Zobacz profil autora
becia
Użytkownik


Dołączył: 28 Lis 2016
Posty: 3 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Głogów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 2:58, 30 Lis 2016 Powrót do góry

Witam.ja osobiście mam 3 dzieci-13,10 i 4 lata i jestem samotną matką.Być może Pani Teresa będzie zła na moją wypowiedź a zawiedziona nigdy nie przeczyta ale może ktoś przeczyta kto podobnie czuje jak zawiedziona.Moje przeżycie jest odwrotne do przeżycia zwiedzionej.Otóż podczas 2 ciąży około 13 tygodnia-według lekarzy zaczęłam krwawić.(Zdarza się czasami,gdy dochodzi od odklejenia lub odwarstwienia kosmówki lub owodni i omoczni).Chcąc skorzystać z prysznica spostrzegłam na bieliźnie krew.Więc pierwsze co oczywiście pytanie-Boże dlaczego?Oparłam ręce o umywalkę i poczułam ciężar na plecach.Być może to było złudzenie ale to mnie obudziło.Dlaczego obudziło?Ponieważ zdałam sobie sprawę,że nie mam prawa zadawać takich pytań.Przeprosiłam za to i powoli zaczęłam się szykować do lekarza.Zadzwoniłam do przyjaciółki i koleżanki które zjawiły się po pół godziny.Mój mąż spał.Pewnie zastanawia się ktoś dlaczego nie obudziłam męża i nie jechałam do lekarza od razu.Gdy przeprosiłam Boga za pytanie -dlaczego-poczułam spokój i to co widzę w koło stało się bardziej wyraziste.Czekając na dziewczyny usiadłam w kuchni przy oknie i rozpoczęłam wewnętrzną rozmowę.Dlaczego z Maryją?Gdyż ona jest matką i kobietą.Prosiłam,by wstawiła się za mną u Boga gdyż mi jest osobiście wstyd modlić się do niego za moje zwątpienie.Prosiłam by Bóg nie zabierał mi dziecka i,że ona wie jakie to uczucie bo sama straciła syna więc wie co czuję.Jednocześnie mówiłam,że jeżeli wolą Boga będzie strata dziecka to wierzę,że i tak będzie szczęśliwsze niż ze mną bo będzie z Bogiem.Godzę się na wolę Bożą wiedząc,że mam wolną wolę.Zawierzyłam Matce Bożej w jej stawiennictwo za moje dziecko a lekarzom moje ciało-dlaczego nie również siebie?Nie wiem.Jadąc do lekarza z mężem i przyjaciółką uśmiechałam się do siebie i powiedziałam,że czuję je,czuję że żyje i nic mu nie jest.Po dwóch dniach w nocy poczułam,że muszę jechać do szpitala.W szpitalu pojawiło się krwawienie pomieszane z sączeniem wód płodowych.Poprosiłam lekarza by naprawił moje ciało.Moja ciąża zaczęła spadać do 1% ciąż donoszonych.Mimo iż tzw.żywa krew była przez całą ciążę,donosiłam ją do 38 tygodnia.Całą ciążę wiedziałam,że moje dziecko jest bezpieczne.Oddałam je Bogu.Urodziłam zdrowego syna.6 maja kończy 11 lat.Ma na imię Krystian.Na kartkach napisaliśmy imiona a starsza córka-miała wtedy 3 lata losowała.Na drugie ma Mateusz.Spostrzegam syna jako żywy dowód na słowa:cokolwiek się stanie przyjmij to jako dobro od Boga wiedząc,że bez Niego nic się nie dzieje.Może podświadomie nawet na ewangelię Mk 5,21-43.Będę się modlić by zawiedziona dostała znak jaki ja dostałam podczas zwątpienia.Pani Tereso,rozumie wzburzenie ale jeżeli Pani dostrzegła zwiedzenie to dlaczego nie spróbowała dać jej nadziei ta nadzieja dała by jej wiarę.Dlaczego z taką łatwością przychodzi nam sądzić drugiego człowieka zamiast mu pomóc.Bluźniła przeciw Bogu?Na pewno ona czy tan który kazał jej bluźnić?Ona jest tylko narzędziem w rękach złego.Młotem który niszczy wiarę.Nie powinniśmy tych narzędzi oddawać,złemu.Musimy o nie walczyć.Bóg zesłał nam swego syna-Jezusa Chrystusa-on jest ratunkiem od zniewolenia.To musimy uświadamiać i udowadniać zniewolonym.Między nami żyje wiele świadectw na to ,że wiara w Boga to słowa i nauka Jezusa Chrystusa.Dzisiaj musimy o nich więcej i więcej.Słowo ciałem się stało-to nie tylko nasz Zbawiciel.Dzisiaj to również my wierzący.Pozdrawiam
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28722 Przeczytał: 226 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 16:45, 07 Gru 2016 Powrót do góry

becia napisał:
(...)
Pani Tereso,rozumie wzburzenie ale jeżeli Pani dostrzegła zwiedzenie to dlaczego nie spróbowała dać jej nadziei ta nadzieja dała by jej wiarę.Dlaczego z taką łatwością przychodzi nam sądzić drugiego człowieka zamiast mu pomóc.Bluźniła przeciw Bogu?Na pewno ona czy tan który kazał jej bluźnić?Ona jest tylko narzędziem w rękach złego.Młotem który niszczy wiarę.Nie powinniśmy tych narzędzi oddawać,złemu.Musimy o nie walczyć.Bóg zesłał nam swego syna-Jezusa Chrystusa-on jest ratunkiem od zniewolenia.To musimy uświadamiać i udowadniać zniewolonym.Między nami żyje wiele świadectw na to ,że wiara w Boga to słowa i nauka Jezusa Chrystusa.Dzisiaj musimy o nich więcej i więcej.Słowo ciałem się stało-to nie tylko nasz Zbawiciel.Dzisiaj to również my wierzący.Pozdrawiam

Proszę pani, gdzie pani żyje na ziemi czy na księżycu? Kto kogo tu osądził? To forum jest wystarczającym narzędziem dla wielu, trzeba tylko chcieć coś z tego zrozumieć. Śmiem twierdzić, że pani nie czytała tego co ja napisałam.
Napisałam:

" Pani tu nie potrzebowała rad czy jakiś odpowiedzi, tylko przyszła jako użyszkodnik. Ta pani chyba przechodziła z diabelskiego protestu i tu się przypadkiem znalazła, albo za wiele się na to napatrzyła czy o tym naczytała. Kolejne trzy jej wpisy zostały usunięte, bo nie godzi się żeby tu były, a "Zwiedziona" nie Zawiedziona już tu nie napisze. W ogóle to temat był nie do dyskusji i jak napisałam zostawiłam z grzeczności, ale jak widzę poleci do odstrzału. Katolik wierzący to na trudne sprawy ma katolickie poradnie rodzinne, są księża, są konfesjonały, etc ...."

Czy zwróciła pan uwagę na dzień kiedy się te wpisy tej pani tu pojawiły? - na pewno nie! To odpowiadam 4,5,6 październik kiedy to zaczęły się czarne marsze i protesty przeciwko ustawie o zabijaniu dzieci nienarodzonych. Nie będę tu o tym rozprawiać, bo wiele o tym można przeczytać i zobaczyć w internecie. Proszę popatrzeć choćby to, jak pani te wydarzenia przeoczyła:

https://www.youtube.com/watch?v=w4dd7tdU_sY

Niech się pani modli, to nie zwątpienie tej pani, tylko atak na moralność. Ja nie czuję się zobowiązana pisać tu osobistych świadectw z mojego życia.
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)