Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Uwaga: nowa groźna sekta Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Mary
Użytkownik


Dołączył: 08 Wrz 2014
Posty: 127 Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 22:15, 20 Sty 2016 Powrót do góry

Kościół odważny | Renata Kim

Nie jestem teologiem, nie znam na pamięć Biblii i – przyznaję – nie śledziłam dyskusji toczących się w Kościele ewangelicko-reformowanym w ostatnich dziesięcioleciach. Nie będę więc udawać, że mam jasną wizję tego, w którą stronę ma on w nadchodzącym czasie zmierzać. Ale wiem jedno: chciałabym, aby pozostając tak przyjazny, wspierający i dający siłę jak jest teraz, mój Kościół był jednak trochę odważniejszy.

Kiedy po raz pierwszy przestąpiłam próg protestanckiego zboru – byli to krakowscy baptyści – i wzięłam udział w nabożeństwie, pomyślałam: jestem w domu. To było niemal 20 lat temu. Na to pierwsze niedzielne nabożeństwo prawie siłą zaciągnął mnie – katoliczkę od dawna leniwą i obojętną – mąż protestant. Nigdy potem już nie musiał ciągnąć. Szłam sama, chętnie.

Kilka lat temu oboje dołączyliśmy do warszawskiej parafii ewangelicko-reformowanej. I od tamtej pory za każdym razem, gdy jestem w niedzielę w naszym kościele, myślę: oto dom. Bezpieczny, swojski. Taki, w którym człowiek czuje się wygodnie, bo wszystko jest na właściwym miejscu. Kazanie trafia wprost do serca, ale i każe się zastanowić. Pastor uczy, ale nie poucza. A wierni, współbracia, oferują przyjaźń, ale się z nią nie narzucają.

Na dodatek z tego, co się w tym domu dzieje, można być dumnym. To przecież właśnie w Kościele ewangelicko-reformowanym po raz pierwszy czynnym pastorem została kobieta, podczas gdy wszystkie inne Kościoły jeszcze się nad tym zastanawiają. U nas trudnych spraw nie zamiata się pod dywan. Kiedy nazwisko biskupa Kościoła pojawia się na liście domniemanych agentów PRL-owskich tajnych służb, on odważnie, choć ze łzami w oczach, mówi o tym z ambony. Kiedy na Podlasiu bezczeszczone są pomniki ku czci Żydów zamordowanych w Jedwabnem, nasz Konsystorz oficjalnie to potępia. A kiedy pytam proboszcza o stanowisko reformowanych w sprawie in vitro, słyszę: nie ma nic złego w metodzie, dzięki której rodzi się upragnione, wyczekiwane dziecko.

Pamiętam, jaka dumna byłam, kiedy mniej więcej rok temu dyskutowaliśmy w naszym zborze o ordynacji osób homoseksualnych. Młodzi i starzy członkowie otwarcie rozmawiali o tym, czy geje, którzy nie ukrywają swojej orientacji, mogą być księżmi. Niektórzy mówili podniesionym tonem, innym łamał się głos, do żadnej zgody nie doszli. Ale rozmawiali i to było niesamowite doświadczenie w kraju, w którym na co dzień słyszy się, że geje, owszem, mogą sobie żyć, byleby się ze swym homoseksualizmem nie afiszowali.

Pamiętam, jaka dumna byłam, gdy opowiadałam o tej dyskusji kolegom z pracy. Taki otwarty, gotowy do zmian jest mój Kościół – chwaliłam się. Koledzy, w większości katolicy, otwierali oczy ze zdumienia.

Tyle tylko, że kiedy ostatnio komuś znowu chciałam o tamtej dyskusji opowiedzieć, uświadomiłam sobie, że właściwie nie ma się czym chwalić. Bo minął dobry rok, a my jesteśmy dokładnie w tym samym punkcie, w jakim byliśmy podczas tamtego zborowego spotkania. Geje jak nie byli, tak nadal nie są ordynowani i nic nie wskazuje na to, by cokolwiek miało się w tej sprawie zmienić. Gorzej, nie słychać nawet, by Synod naszego Kościoła zamierzał się tą sprawą w najbliższej przyszłości zająć.

Tymczasem to jest jedna z tych spraw, którymi Synod zająć się musi. I nawet gdyby ostatecznie okazało się, że kościelna komisja problemowa znajdzie niezbite argumenty przeciwko ordynacji gejów, to musi przynajmniej zająć jasne stanowisko. Musi odważnie powiedzieć: nie, u nas homoseksualista księdzem być nie może. Choć, oczywiście, mam nadzieję, że powie inaczej. Bo na razie swoim milczeniem zmusza do milczenia tych, którzy będąc gejami, chcieliby też być księżmi. A Kościołowi nie wolno tego robić.

Nazwa mojego kościoła – „Kościół reformowany i stale się reformujący według Słowa Bożego” – bardzo zobowiązuje. Przypomina, że w tym, jak rozumiemy nasze obowiązki jako wierzących, nie ma miejsca na lenistwo. Ani duchowe, ani intelektualne. Mamy obowiązek odczytywać Biblię wciąż na nowo. Bo to, co było aktualne jeszcze w pokoleniu naszych dziadków, dziś aktualne już nie jest. I nie wystarczy poczekać, aż pokolenie dziadków umrze i dopiero wtedy wprowadzać stosowne reformy. Nie, Kościół musi być odważny, nie wolno mu czekać.

Podobnie jest z in vitro: to dobrze, że ksiądz w prywatnej rozmowie przyznaje, że w tej metodzie nie ma niczego złego. Tyle tylko, że takie stanowisko powinien oficjalnie zająć Kościół. Powinien odważnie oświadczyć, że reformowani ewangelicy mają prawo korzystać ze zdobyczy nauki po to, by mieć dzieci. Przecież reformowani chrześcijanie zawsze się szczycili tym, że nie boją się intelektualnych poszukiwań i związanego z nimi wysiłku; że są otwarci na wyniki najnowszych badań naukowych!

Słynny niemiecki teolog Dietrich Bonhoeffer napisał kiedyś: „Myślałem, że nabędę wiarę poprzez próbę życia świętym życiem. Później odkryłem, i ciągle odkrywam na nowo, że tylko żyjąc całkowicie w tym świecie, uczymy się wierzyć”. My też uczmy się wierzyć w świecie, który nie jest taki jak za czasów naszych dziadków. Szukajmy odpowiedzi na pytania stawiane w najgorętszych dziś dyskusjach. Jeszcze całkiem niedawno rozmawialiśmy o walce z rasizmem czy dyskryminacją kobiet. Teraz czas na kolejne tematy.

Renata Kim – dziennikarka „Newsweek Polska”, wcześniej „Wprost” i „Dziennika”. Przez wiele lat pracowała także w różnych rozgłośniach radiowych, m.in. w Polskiej Sekcji BBC.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28884 Przeczytał: 300 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:51, 20 Sty 2016 Powrót do góry

Cytat:
Nazwa mojego kościoła – „Kościół reformowany i stale się reformujący według Słowa Bożego” – bardzo zobowiązuje.

"Ecclesia Reformata et Semper Reformanda (łac. Kościół Reformowany i stale się reformujący) – jedno z haseł protestantyzmu, zakładające, że nieustanną potrzebą kościoła chrześcijańskiego jest reformacja w oparciu o Słowo Boże (Ecclesia Reformata et Semper Reformanda Secundum Verbum Dei - w oparciu o Słowo Boże).

Jaki to Kościół? To zbór protestancki, albo "kościoł" należący do rodziny "kościołów" kalwińskich, wywodzących się z reformacji szwajcarskiej. A czy to nowa groźna sekta? - nowa na pewno nie i chyba taka sama groźna jak każda herezja protestancka. Gdzieś ten wątek ulokujemy, bo nie będziemy herezji dawać miejsca w nowej "wiośnie" Kościoła. Gdzieś tu chyba jest wspomnienie o nich, ale trzeba poszukać.
Zobacz profil autora
Mary
Użytkownik


Dołączył: 08 Wrz 2014
Posty: 127 Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 16:10, 21 Sty 2016 Powrót do góry

Gdzie to dać? Najbardziej odpowiednie miejsce, jakie mi się nasuwa to złomowisko. Ale ta pani Kim jest bardzo aktywna. Wszędzie jej pełno; w tv, reklamach, Świat się kręci. W tym programie gadatliwa strasznie-z miną mentora gasi wszystkich w rozmowie. Więc gdzie ją dać? Może w ,,szatan nie umarł, bałwochwalstwo"?
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28884 Przeczytał: 300 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 20:44, 21 Sty 2016 Powrót do góry

Jak się Pani to miejsce nasunęło, to nie będę tu szukać i zaraz przeniosę bo to, co ta Pani mówi to same niedorzeczności.

Te różne zbory to każdy po swojemu sobie tłumaczy Biblie. Oni się dzielą, łączą, powstają coraz to nowe zbory, że chyba tego już nikt dziś nie zliczy.

We Francji grupa ludzi w [link widoczny dla zalogowanych], zawiązała ruch przeciwko homozwiązkom.


Francja: nie wszyscy protestanci godzą się na homozwiązki

(...)

Francuski pastor przyznaje, że katolicy słusznie kpią z jego wspólnoty, przypominając założycielskie hasło protestantów Sola Scriptura – tylko Pismo Święte, bo rzeczywiście Kościół protestancki we Francji sprzeniewierzył się tą decyzją nauczaniu Biblii. Nie mogę prosić o błogosławieństwo dla tego, co oddala mnie od Bożego zamysłu – podkreśla pastor Desplanque, przypominając, że w całym Piśmie Świętym, od Księgi Rodzaju do Apokalipsy, jest jasne, że Bóg pobłogosławił jedynie komplementarny związek mężczyzny i kobiety. Zauważa on ponadto, że decyzja synodu zapadła tuż po legalizacji tak zwanych małżeństw homoseksualnych we Francji. Sprawia to wrażenie, że Kościół ten bezkrytycznie małpuje społeczeństwo – zauważa pastor Desplanque.

(...)

[link widoczny dla zalogowanych]


Chociaż oni dostrzegli, że skoro Sola Scriptura – tylko Pismo Święte - to rzeczywiście sprzeniewierzyli się tą decyzją nauczaniu Biblii. A ta pani Kim mówi, ze sie ciągle reformują wg. Słowa Bożego. Confused Słowo Boże jest niereformowalne!
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)