Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Kardynał Sarah o tradycyjnym Mszale i Mszale Pawła VI. Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29157 Przeczytał: 333 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 12:40, 06 Wrz 2016 Powrót do góry

Człowiek nie może być w centrum liturgii - kardynał Sarah nie ugiął się pod presją modernistów

Image

W ostatnich dziesięcioleciach w wielu krajach człowiek znalazł się za bardzo w centrum liturgii. Kościół tymczasem, jako Lud Boży, żyje dzięki Eucharystii i z tego względu jest istotowo liturgiczny – mówi kard. Robert Sarah. Hierarcha wziął udział w konferencji liturgicznej, która odbyła się w Colombo na Sri Lance.

Jak mówił gwinejski purpurat, Ojciec Święty często wskazywał na to, że Kościół nie jest żadną organizacją pozarządową. Jest Ludem Bożym, żywi się Eucharystią i ma obowiązek głoszenia Ewangelii. – Kościół jest istotowo eucharystyczny, a to oznacza, że jest istotowo liturgiczny – powiedział kardynał.

Purpurat po raz kolejny podniósł kilka postulatów, o którym mówił już wcześniej w tym roku na głośnej konferencji liturgicznej w Londynie. Wskazywał, że w ostatnich dziesięcioleciach liturgia stała się w niektórych krajach zbyt antropocentryczna. Zamiast Boga Wszechmogącego w centrum Mszy stawiano człowieka. Zdaniem kardynała takiemu wypaczeniu sprzyja sytuacja sprawowania Mszy Świętej w języku narodowym oraz obrócenie kapłana twarzą do wiernych.

Kapłanom kardynał zalecił „liturgiczne badanie sumienia”, w którego ramach powinni sprawdzać swoją wierność dawnym regułom liturgicznym. Jak podkreślił, wrogiem liturgii jest minimalizm. Ksiądz, który nie odczuwa nabożnego strachu odprawiając wielkie misteria Kościoła, znajduje się w ocenie kardynała w niebezpieczeństwie zatraty swojego powołania.

Źródło: [link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29157 Przeczytał: 333 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:50, 06 Paź 2016 Powrót do góry

Kard. Sarah mocno o reformie liturgii, ludzie muszą mieć dostęp do Boga

Image

Kard. Robert Sarah, prefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów

Reforma reformy liturgicznej zostanie przeprowadzona, nawet gdyby miano przy tym zgrzytać zębami, bo od tego zależy przyszłość Kościoła – deklaruje kard. Robert Sarah, prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. Jego zdaniem liturgia jest dziś chora, nie wprowadza człowieka w misterium Boga, odarta została z sakralności. Traci na tym lud Boży, zwyczajni ludzie, którym odbiera się możliwość wejścia w komunię z Bogiem. Liturgii trzeba pilnie przywrócić jej piękno i sakralność, odkrywając jej Boże pochodzenie – podkreśla szef watykańskiej kongregacji.

Kard. Sarah mówi o tym bardzo obszernie w kolejnym wywiadzie książkowym, który wczoraj ukazał się we Francji, a w najbliższych miesiącach zostanie przełożony na inne języki. Książka nosi tytuł „La Froce du silence”, czyli moc ciszy, bo to właśnie na tym aspekcie liturgii afrykański kardynał skupia się najbardziej, wychodząc od trafnej diagnozy kard. Danneelsa z Brukseli, który już przed wielu laty stwierdził, że liturgia zachodnia stała się za bardzo przegadana. Kard. Sarah ukazuje więc znaczenie adoracyjnej ciszy w liturgii, w tym podczas Modlitwy Eucharystycznej, ale do tego się nie ogranicza.

Jego refleksja nad kryzysem liturgii Kościoła zachodniego ma wielkie ramy historyczne. Przypomina on zgubną dla Kościoła desakralizację chrześcijaństwa dokonaną przed kilkudziesięciu laty przez wpływowych teologów i ludzi Kościoła. Uważali oni, że poprzez wcielenie Syna Bożego kategoria sakralności straciła rację bytu. W konsekwencji „obalona też została pobożność, w tym samo słowo. Usunęli ją liturgiści, którzy nazwali ją bigoterią. Lud tymczasem musiał znosić ich eksperymenty liturgiczne, przy czym usunięte zostały różne spontaniczne formy pobożności i adoracji” – wspomina kard. Sarah. Konsekwencje tego są bardzo poważne. „Zaniknęło bowiem poczucie tajemnicy, na skutek przemian, nieustannych dostosowań, wprowadzanych w sposób dowolny i indywidualnych, aby urzec naszą mentalność profanacyjną, naznaczoną przez grzech, zeświecczenie, relatywizm i odrzucenie Boga”.

Wskazując na potrzebę odnowy liturgii, gwinejski purpurat nie polemizuje z soborowym nauczaniem. Wręcz przeciwnie. „Nadszedł czas – mówi – abyśmy uczyli się od Soboru, zamiast posługiwać się nim dla usprawiedliwienia własnej żądzy kreatywności”. Jego zdaniem wiele postaw we współczesnej liturgii sprzeniewierza się głębokim intencjom Soboru.

W swej książce kard. Sarah wielokrotnie odwołuje się do intuicji papieży: Pawła VI, Jana Pawła II, Benedykta XVI, a także Franciszka, bo to właśnie on powierzył mu kontynuowanie dzieła reformy, zapoczątkowanego przez Papieża Benedykta. Kard. Sarah powołuje się na autorytet Franciszka zwłaszcza wtedy, gdy opisuję sytuację prostego ludu, który stał się ofiarą arogancji oświeconych i któremu odebrano dostęp do tajemnicy Boga. Przypomina też wielokrotne napomnienia obecnego Papieża, który zaleca kapłanom, by nie byli aktorami. „Często odnoszę wrażenie, że kult katolicki z adoracji Boga stał się jakimiś występami kapłana i wiernych” – mówi kard. Sarah.

W wydanej wczoraj książce nie przedstawia on gotowego programu reformy. Wskazuje na razie na niektóre najważniejsze elementy. Jednym z nich jest przywrócenie do liturgii ciszy, która jest „dźwiękowym welonem” osłaniającym tajemnice. Nie da się jej zadekretować, bo chodzi tu o postawę duchową. Szef watykańskiej kongregacji mówi jednak o zakazie dodatkowych przemówień i komentarzy w czasie Eucharystii. Rozważa możliwość przywrócenia w jakiejś mierze ciszy podczas Modlitwy Eucharystycznej. Gani kapłanów i biskupów, którzy nie zachowują milczenia i powagi w zakrystii i podczas procesji. Przypomina, że skupieniu sprzyja odpowiedni dobór pieśni liturgicznych, a zwłaszcza korzystanie z chorału gregoriańskiego, który monastycznej ciszy wyrasta i do ciszy prowadzi. Jako prefekt kongregacji potwierdza, że Mszał pozwala na sprawowanie liturgii ad Orientem, bo jest to tradycja apostolska. Zaleca regularne sprawowanie w takiej orientacji w każdej parafii, a tam gdzie ze względów praktycznych jest to niemożliwe przypomina o konieczności ustawienia na ołtarzu dobrze widocznego krzyża, aby dla wszystkich był on punktem odniesienia. Twierdzi on, że kapłani, którzy odprawiając Eucharystię, są zwróceni w tym samym kierunku co wierni, zachowują się inaczej. „Mniejsza jest wówczas pokusa, by zachowywać się jak na spektaklu, jak aktor” – podkreśla kard. Sarah.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29157 Przeczytał: 333 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 19:24, 31 Mar 2017 Powrót do góry

Summorum Pontificum to uzupełnienie soborowego aggiornamento

Image

Kard. Robert Sarah

Motu proprio „Summorum Pontificum” należy postrzegać w kontekście ruchu liturgicznego zainicjowanego przez Piusa X i jako uzupełnienie soborowego aggiornamento – napisał kard. Robert Sarah w przesłaniu do uczestników konferencji z okazji 10. rocznicy tego dokumentu, którym umożliwiono wszystkim wiernym swobodny udział w przedsoborowej liturgii. Prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego przypomina, że Benedykt XVI podjął ten krok nie tylko z myślą o środowiskach przywiązanych do takiej formy liturgii, lecz głównie po to, by w Kościele doszło do wzajemnego ubogacania się obu form kultu Bożego.

Zdaniem watykańskiego kardynała jest to konieczne, ponieważ posoborowa reforma liturgii w większości wypadków została przeprowadzona powierzchownie i doprowadziła do zerwania z dziedzictwem przeszłości. Kard. Sarah przypomina, że Benedykt XVI jeszcze przed wyborem na Stolicę Piotrową „wielokrotnie powtarzał, że kryzys, jaki wstrząsnął Kościołem po Soborze, jest związany z kryzysem liturgii, a zatem z nieposzanowaniem, desakralizacją i spłaszczeniem istotnych elementów kultu Bożego”.

Szef watykańskiej dykasterii przyznaje, że podjęto też w tym czasie wiele pięknych inicjatyw. „Jednakże, nie możemy zamykać oczu na katastrofę, zniszczenia i schizmę spowodowane przez nowoczesnych promotorów żywej liturgii, którzy przekształcili liturgię Kościoła według własnych pomysłów” – dodaje kard. Sarah.

Zauważa on dalej, że poważny kryzys wiary i to nie tylko u wiernych świeckich, ale również u wielu księży i biskupów sprawił, że nie potrafimy już pojmować Liturgii Eucharystycznej jako ofiary, identycznej z tą, którą złożył raz na zawsze Jezus Chrystus, uobecnianej w sposób niekrwawy w całym Kościele. Zdaniem kard. Saraha większość katolików, w tym również kapłanów i biskupów, nie zdaje sobie sprawy z tego, że zgodnie z nauczaniem Soboru głównym celem liturgii jest oddanie chwały i adoracja Boga oraz zbawienie i uświęcenie ludzi. „Należy uznać, że poważny i głęboki kryzys, który od czasu Soboru dotknął i nadal dotyka liturgię i sam Kościół, wynika z faktu, że w centrum liturgii nie znajduje się już Bóg i Jego adoracja, lecz ludzie i rzekoma umiejętność robienia czegoś, żeby być zajętym podczas liturgii”.

Afrykański kardynał przypomina, że dziś zarzuca się Europie odrzucenie swych chrześcijańskich korzeni, a tymczasem to właśnie posoborowy Kościół jako pierwszy odciął się od swych korzeni i chrześcijańskiej przeszłości. Zdaniem prefekta Kongregacji ds. Kultu Bożego, aby przezwyciężyć aktualny kryzys, trzeba wznowić ruch liturgiczny, na czym tak bardzo zależało Benedyktowi XVI. Nasze starania powinny iść w trzech kierunkach: cisza, adoracja i formacja. Nie wolno tracić czasu i energii na wzajemne przeciwstawianie sobie dwóch rytów rzymskich, lecz trzeba wejść w ciszę i pozwolić, by nas ubogacały wszystkie formy liturgii, w tym również obrządki wschodnie – stwierdził kard. Robert Sarah.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29157 Przeczytał: 333 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 19:38, 31 Mar 2017 Powrót do góry

Teresa napisał:
(...)
Zauważa on dalej, że poważny kryzys wiary i to nie tylko u wiernych świeckich, ale również u wielu księży i biskupów sprawił, że nie potrafimy już pojmować Liturgii Eucharystycznej jako ofiary, identycznej z tą, którą złożył raz na zawsze Jezus Chrystus, uobecnianej w sposób niekrwawy w całym Kościele. Zdaniem kard. Saraha większość katolików, w tym również kapłanów i biskupów, nie zdaje sobie sprawy z tego, że zgodnie z nauczaniem Soboru głównym celem liturgii jest oddanie chwały i adoracja Boga oraz zbawienie i uświęcenie ludzi. „Należy uznać, że poważny i głęboki kryzys, który od czasu Soboru dotknął i nadal dotyka liturgię i sam Kościół, wynika z faktu, że w centrum liturgii nie znajduje się już Bóg i Jego adoracja, lecz ludzie i rzekoma umiejętność robienia czegoś, żeby być zajętym podczas liturgii”.
(...)

Wiele o tym kryzysie można było czytać od lat! Wiele o tym pisał bp Schneider:

Biskup Schneider: winny kryzysu Kościoła jest kler. Ale możemy odnowić wiarę
(...)
http://www.traditia.fora.pl/kryzys-naduzycia-w-kk,20/biskup-schneider-winny-kryzysu-kosciola-jest-kler,14725.html


W 2013 roku też mówił abp. Bruno Fisichella:

"Prawdziwy kryzys, jaki przechodzi świat, nie ma nic wspólnego z ekonomią. To kryzys wiary. I ten niełatwy moment rezygnacji papieża kładzie snop światła na ten fakt. Musimy stanąć w prawdzie i powiedzieć: ogromne problemy, z jakimi borykał się Kościół w ostatnich latach, są efektem kryzysu, a nawet braku wiary ludzi Kościoła!"

http://www.traditia.fora.pl/kryzys-naduzycia-w-kk,20/kryzys-w-kosciele-tak,10063.html#46065

Przykładów i newsów można podawać bardzo wiele, które są tu dostępne na forum do czytania.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29157 Przeczytał: 333 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 10:24, 30 Maj 2017 Powrót do góry

O nowej książce kard. Roberta Sarah pt. "Siła ciszy"
(...)
http://www.traditia.fora.pl/zmiany-po-svii-nom-novus-ordo-missae,6/kard-sarah-sila-ciszy-to-sam-benedykt-xvi-zechcial,15473.html
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29157 Przeczytał: 333 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 19:53, 29 Sie 2017 Powrót do góry

Kard. Sarah 10 lat po Summorum Pontificum: nadal wojna o liturgię

Image

W Kościele wciąż jeszcze nie doszło do pojednania liturgicznego, o które zabiegał Benedykt XVI. Wojna liturgiczna trwa dalej, Eucharystia, sakrament miłości, staje się okazją do wrogości i pogardy – uważa prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego. Na łamach francuskiego miesięcznika La Nef kard. Robert Sarah dokonał bilansu recepcji motu proprio Summorum Pontificum 10 lat po jego publikacji.

Szef watykańskiej dykasterii przypomina, że celem tego dokumentu było nie tyle prawne usankcjonowanie statusu tak zwanej przedsoborowej liturgii, ale wzajemne ubogacanie się dwóch form rytu rzymskiego. Bywa to niekiedy nazywane reformą reformy liturgicznej, jednakże zdaniem kard. Saraha termin ten nie okazał się szczęśliwy, ponieważ stał się synonimem „dominacji jednego klanu nad drugim”. Dlatego lepiej jest mówić o pojednaniu liturgicznym. Aby doszło do pojednania, trzeba poczynić konkretne kroki zarówno w dawnej, jak i w nowej formie liturgii.

Do tych, którzy uczęszczają na Eucharystię w formie nadzwyczajnej, kard. Sarah apeluje na przykład o zachowanie właściwej postawy, dalekiej od defensywnej sztywności, estetyzmu i archeologizmu. Postuluje zastosowanie właściwie rozumianego aktywnego udziału wiernych. Przypomina, że zgodnie z nauczaniem Soboru czytania mszalne powinny być dla wszystkich zrozumiałe. Zauważa, że dobrą rzeczą byłoby uzgodnienie obu kalendarzy liturgicznych. Podkreśla zarazem, że po motu proprio Benedykta XVI nadzwyczajnej formy rytu rzymskiego nie powinno się już nazywać rytem przedsoborowym, bo ryt ten powinien być oświecany, ożywiany i kierowany nauczaniem Soboru.

Wiele do zrobienia jest również w formie zwyczajnej rytu rzymskiego. Kwestią podstawową jest tu przywrócenie prymatu Boga i sakralności liturgii. Tym, co najbardziej odwraca uwagę wiernych od Boga, jest centralna i narzucająca się obecność kapłana. Z tego względu kard. Sarah postuluje ustawienie na ołtarzu wielkiego krzyża, aby to on był wyraźnym punktem odniesienia zarówno dla wiernych, jak i celebransa. Prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego przypomina też o znaczeniu gestów liturgicznych, takich jak klękanie, złączenie palców celebransa po konsekracji czy przyjmowanie komunii do ust. „Lud Boży, kierując się intuicją wiary, wie dobrze, że bez tej radykalnej pokory, wyrażonej w gestach adoracji i rytów sakralnych, nie może być przyjaźni z Bogiem” – napisał kard. Sarah. Przypomina on również o zalecanym przez Sobór używaniu łaciny w częściach stałych Mszy św. „Z całego serca apeluję o przeprowadzenie pojednania liturgicznego zgodnie z nauczaniem Benedykta XVI i w duchu duszpasterskim Papieża Franciszka” – pisze na zakończenie kard. Sarah.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)