Forum Kościół Rzymskokatolicki Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Franciszek: wystrzegajmy się obwiniania innych, gniew i ... Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 31449 Przeczytał: 470 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 12:53, 29 Sie 2021 Powrót do góry

Franciszek: wystrzegajmy się obwiniania innych, gniew i smutek zamykają drzwi Bogu

Spędzanie czasu na obwinianiu innych, to marnowanie czasu. Stajemy się zagniewani, zgorzkniali i trzymamy Boga z dala od swojego serca. Nie można być prawdziwie ludźmi religijnymi narzekając: gniew, uraza i smutek zamykają drzwi Bogu - mówił papież Franciszek w rozważaniu przed niedzielną modlitwą "Anioł Pański".

Image

Papież nawiązał do fragmentu Ewangelii, czytanego w XXII niedzielę zwykłą, (Mk 7, 1-8a. 14-15. 21-23), w którym mowa o przeciwstawieniu przez Pana Jezusa prawa Bożego zwyczajom żydowskim. Zaznaczył, że Chrystus czyni tak, ponieważ dla Niego ważne jest to, aby przywieść wiarę do swego centrum. I aby uniknąć niebezpieczeństwa, że przestrzegając formalności zewnętrznych będziemy stawiali na drugim miejscu istotę wiary. Chodzi o niebezpieczeństwo religijności pozorów, gdy ludzie usiłując wydawać się dobrymi na zewnątrz, zaniedbując jednocześnie oczyszczenie serca. Jezus wskazuje, że nie to, co przychodzi z zewnątrz jest złe, lecz to, co rodzi się z wnętrza człowieka.

„Spędzanie czasu na obwinianiu innych, to marnowanie czasu”

Franciszek zaznaczył, że dotyczy to także i nas. Jakże często obwiniamy innych, społeczeństwo, świat za wszystko, co nam się przydarza! Zawsze jest to wina «innych»: ludzi, rządzących, pecha. Wydaje się, że problemy zawsze pochodzą z zewnątrz. A my spędzamy czas na rozdzielaniu win; lecz spędzanie czasu na obwinianiu innych, to marnowanie czasu. Stajemy się zagniewani, zgorzkniali i trzymamy Boga z dala od swojego serca. Jak ci ludzie z Ewangelii, którzy narzekają, gorszą się, wykłócają, i nie przyjmują Jezusa. Nie można być prawdziwie ludźmi religijnymi narzekając: gniew, uraza i smutek zamykają drzwi Bogu – stwierdził papież.

Papież zachęcił do modlitwy o oczyszczenie serca z narzekania i obwiniania innych. Wskazał, że istnieje nieomylny sposób na pokonanie zła: należy zacząć od pokonania go w sobie. Niech Dziewica Maryja, która zmieniła historię przez czystość swego serca, pomoże nam oczyścić nasze serca, przezwyciężając nade wszystko wadę obwiniania innych i narzekania na wszystko – powiedział Franciszek przed odmówieniem modlitwy „Anioł Pański” i udzieleniem apostolskiego błogosławieństwa.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 31449 Przeczytał: 470 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:25, 29 Sie 2021 Powrót do góry

Treść papieskiego przemówienia

Anioł Pański z papieżem Franciszkiem | 29 sierpnia 2021
Rok: 2021
Autor: Papież Franciszek


Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Ewangelia dzisiejszej liturgii ukazuje uczonych w Piśmie i faryzeuszów zdumionych postawą Jezusa. Są zgorszeni, ponieważ Jego uczniowie przyjmują pokarm nie dokonując uprzednio tradycyjnych obmyć rytualnych. Myślą sobie: „Taki sposób postępowania jest sprzeczny z praktyką religijną” (por. Mk 7, 2-5).

Także i my możemy zadać sobie pytanie: dlaczego Jezus i Jego uczniowie lekceważą te tradycje? Przecież nie są to w istocie złe rzeczy, tylko dobre nawyki rytualne, proste obmycie przed posiłkiem. Dlaczego Jezus tym się nie przejmuje? Ponieważ dla Niego ważne jest to, aby przywieść wiarę do swego centrum. Widzimy to ciągle na nowo w Ewangelii: owo przywrócenie wiary do swego centrum. I aby uniknąć ryzyka, które dotyczy zarówno owych uczonych w Piśmie, jak i nas: przestrzegania zewnętrznych formalności, a stawiania na drugim miejscu istoty wiary. Także i my często „zafałszowujemy” duszę. Jest to niebezpieczeństwo religijności pozorów: zdawać się dobrym na zewnątrz, a zaniedbać oczyszczenia serca. Zawsze istnieje pokusa, aby „ustawić Boga” poprzez jakąś pobożność zewnętrzną, ale Jezus nie jest usatysfakcjonowany tym kultem. Nie chce rzeczy zewnętrznych, lecz chce wiary, która docierałaby do serca.

Istotnie, zaraz potem przywołuje tłum, aby wypowiedzieć wielką prawdę: „Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym (w. 15). Natomiast „z wnętrza, z serca” (w. 21) rodzą się złe rzeczy. Są to słowa rewolucyjne, ponieważ w mentalności tamtych czasów uważano, że pewne pokarmy lub kontakty zewnętrzne czynią człowieka nieczystym. Jezus odwraca perspektywę: to nie to, co przychodzi z zewnątrz jest złe, lecz to, co rodzi się z wnętrza.

Drodzy bracia i siostry, dotyczy to także nas. Często zdaje się nam, że zło pochodzi głównie z zewnątrz: z zachowania innych, tych, którzy źle o nas myślą, ze społeczeństwa. Jakże często obwiniamy innych, społeczeństwo, świat za wszystko, co nam się przydarza! Zawsze jest to wina „innych”: ludzi, rządzących, pecha. Wydaje się, że problemy zawsze pochodzą z zewnątrz. A my spędzamy czas na rozdzielaniu win; lecz spędzanie czasu na obwinianiu innych, to marnowanie czasu. Stajemy się zagniewani, zgorzkniali i trzymamy Boga z dala od swojego serca. Jak ci ludzie z Ewangelii, którzy narzekają, gorszą się, wykłócają, i nie przyjmują Jezusa. Nie można być prawdziwie ludźmi religijnymi narzekając: narzekanie zatruwa, prowadzi cię do gniewu, urazy i smutku serca, które zamykają drzwi Bogu.

Prośmy dziś Pana, aby wyzwolił nas z obwiniania innych – jak dzieci: „Nie, ja tego nie zrobiłem! To ten drugi, to ten drugi…”. Prośmy na modlitwie o łaskę, abyśmy nie marnowali czasu na zanieczyszczanie świata narzekaniem, bo to nie jest chrześcijańskie. Jezus zachęca nas raczej do spojrzenia na życie i świat wychodząc od naszego serca. Jeśli spojrzymy w nasze wnętrze, znajdziemy tam niemal to wszystko, czego nienawidzimy na zewnątrz. I jeśli szczerze poprosimy Boga, aby oczyścił nasze serca, wtedy zaczniemy czynić świat bardziej czystym. Ponieważ istnieje nieomylny sposób na pokonanie zła: należy zacząć od pokonania go w sobie. Pierwsi Ojcowie Kościoła, mnisi, na pytanie: „Jaka jest droga do świętości? Jak mam zacząć?”, odpowiadali, że pierwszym krokiem, było oskarżenie siebie: oskarżaj samego siebie. Oskarżać siebie. Ilu z nas, w jakiej chwili w ciągu dnia, lub w jakimś momencie w ciągu tygodnia, jest zdolnych do wewnętrznego oskarżania siebie? „Tak, ten mi wyrządził to, ten drugi… tamten to barbarzyństwo…”. Ale co ze mną? Ja robię to samo, albo czynię to w ten sposób… To jest mądrość: nauczyć się oskarżać samego siebie. Spróbujcie, to wam wyjdzie na dobre. To jest dobre dla mnie, kiedy potrafię to uczynić, wychodzi mi to na dobre, wyjdzie na dobre wszystkim.

Niech Dziewica Maryja, która zmieniła historię przez czystość swego serca, pomoże nam oczyścić nasze serca, przezwyciężając nade wszystko wadę obwiniania innych i narzekania na wszystko.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)