Forum Nauka Kościoła Katolickiego Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Papież o grzechu Dawida i krzywdzie Uriasza Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30980 Przeczytał: 119 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 18:51, 31 Sty 2014 Powrót do góry

Papieska Msza u św. Marty: o grzechu Dawida i krzywdzie Uriasza

Image

Kiedy słabnie obecność Boga pośród ludzi, zatraca się poczucie grzechu i wówczas może się zdarzyć, że inni zapłacą cenę naszej chrześcijańskiej miernoty. Zwrócił na to uwagę Papież podczas porannej Mszy w kaplicy Domu św. Marty. W homilii Franciszek komentował grzech Dawida, o którym słyszymy w dzisiejszym pierwszym czytaniu. Chodzi o swoiste ześlizgiwanie się króla od cudzołóstwa do zabójstwa przy zupełnym braku poczucia winy czy świadomości wagi popełnionych czynów.

„Każdemu z nas może coś takiego się przytrafić – stwierdził Ojciec Święty. – Wszyscy jesteśmy grzesznikami i podlegamy kuszeniu, a pokusa jest naszym chlebem powszednim. Jeśli ktoś by powiedział, że nigdy nie miał pokus, to albo jest aniołem, albo jest trochę stuknięty. Wiadomo, że w życiu jest walka, a diabeł nie śpi, chce zwyciężyć. Jednak poważniejszym problemem, jaki wyłania się z tej historii, jest nie tyle pokusa i grzech przeciwko dziewiątemu przykazaniu, co samo postępowanie Dawida. On nie mówi o grzechu, a o problemie do załatwienia. To jest znak. Gdy Królestwo Boże marnieje, kurczy się, jednym ze znaków tego jest utrata poczucia grzechu”.

W tym miejscu Papież przypomniał słowa z codziennie odmawianej modlitwy Ojcze nasz: „Przyjdź królestwo Twoje”. W praktyce oznacza to prośbę, by owo królestwo wzrastało. Gdy zatraca się poczucie grzechu, gubi się również sens Królestwa Bożego, a w jego miejsce, jak podkreślił Franciszek, pojawia się „mocarstwowa wizja antropologiczna: ja mogę wszystko”.

„Moc człowieka w miejsce chwały Bożej! To jest chleb powszedni mówił dalej Ojciec Święty. – Dlatego właśnie codzienna modlitwa do Boga brzmi: «Przyjdź królestwo Twoje; niech rośnie królestwo Twoje», bo ratunek przyjdzie nie przez nasz spryt, przebiegłość, przez inteligencję w robieniu interesów. Zbawienie przyjdzie przez Bożą łaskę i codzienny trening, który z tą łaską czynimy w chrześcijańskim życiu”.

Ojciec Święty powrócił następnie do postaci Uriasza Chetyty z dzisiejszego czytania liturgicznego: dzielnego i wiernego wojownika Dawida, a zarazem niewinnej ofiary królewskich amorów i intryg. Jest on, jak zaznaczył Papież, symbolem wszystkich skrzywdzonych przez naszą ukrytą pychę.

„Muszę wyznać, że gdy widzę te wszystkie niegodziwości, tę ludzką pychę, albo dostrzegam niebezpieczeństwo, że na mnie samego to przyjdzie, to ryzyko utraty poczucia grzechu, wówczas chętnie myślę o tak wielu Uriaszach z przeszłości i o tych współczesnych Uriaszach, którzy również dzisiaj doświadczają naszej chrześcijańskiej miernoty, gdy tracimy poczucie grzechu, gdy dopuszczamy, że Królestwo Boże marnieje... Oni są męczennikami naszych niewyznanych grzechów. Dobrze będzie pomodlić się, aby Pan dawał nam stale łaskę nie tracenia poczucia grzechu, aby Królestwo w nas nie upadało. A także, aby zanieść jakiś duchowy kwiat na grób tych współczesnych Uriaszy, którzy płacą rachunek za ucztę pewnych siebie, tych chrześcijan, którzy się czują bezpieczni” – zakończył Papież.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pią 12:19, 14 Lut 2020, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30980 Przeczytał: 119 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 9:57, 04 Lut 2014 Powrót do góry

Papieska Msza poranna: Dawid wzorem postawy w strapieniu

Image

W trudnościach należy zawierzać Bogu, a nie zasłaniać się Nim czy wysługiwać się drugimi. W ten sposób można streścić papieską homilię wygłoszoną podczas porannej Mszy w kaplicy Domu św. Marty. Franciszek oparł swoje rozważanie na pierwszym czytaniu liturgicznym, opisującym ucieczkę króla Dawida przed własnym synem Absalomem, który zdobywszy sobie sympatię ludu zorganizował zamach stanu. Ojciec Święty zwrócił uwagę, że Dawid bierze na serio sytuację zdrady i buntu, starając się przede wszystkim o jak najmniejsze straty ludzkie w nieuniknionej wojnie. Dlatego w smutku opuszcza Jerozolimę, by miasto nie zostało zniszczone.

„Pierwszą reakcją Dawida jest to, że w obronie nie używa ani Boga, ani Jego ludu, a to oznacza miłość króla do swego Boga i ludu – mówił Papież. – To król grzesznik – bo przecież znamy dzieje – ale także król tak bardzo miłujący i przywiązany do swego Boga i ludu, że ich nie używa dla własnej obrony. W mrocznych chwilach życia zdarza się, że w rozpaczy ktoś próbuje zasłonić się Bogiem czy ludźmi. On nie, jego pierwszym zachowaniem było to: nie używać Boga ani Jego ludu”.

To oznacza ucieczkę. W tym momencie, jak stwierdził Franciszek, widać drugi rys charakterystyczny postawy Dawida: pokutę. Wchodzi na Górę Oliwną płacząc, z zakrytą głową i boso. To rzeczywiście pokutna droga, którą król idzie, być może wspominając własne grzechy.

„To wejście na górę przypomina nam inne, którego dokonał Jezus: również On pełen boleści, boso, z krzyżem wstępował na górę – kontynuował Ojciec Święty. – To postawa pokutna. Dawid przyjmuje żałobę i płacze. My, kiedy zdarza się tego rodzaju wypadek w życiu, zawsze staramy się instynktownie usprawiedliwiać. Dawid nie szuka wymówek, jest realistą, stara się uchronić Arkę Bożą, swój lud i czyni po drodze pokutę. Jest wielki: wielki grzesznik i wielki święty. Jak to jest, że te dwie rzeczy są razem – Bóg wie!”

Na tej drodze pojawia się jeszcze jedna postać: szaleniec Szimei, który obrzuca Dawida kamieniami i obelgami. Król nie chce, by go zabito, gdyż – jak stwierdza – „Pan mu na to pozwolił”, a zatem „może wejrzy Pan na moje utrapienie i odpłaci mi dobrem za to dzisiejsze przekleństwo”. Tu, jak stwierdził Papież, ujawnia się trzeci rys charakterystyczny postawy Dawida: zawierzenie Bogu. Jest to przykład przydatny także nam na trudne momenty życia.

„Jakże pięknie jest to słyszeć i widzieć te trzy postawy: człowieka, który kocha Boga, kocha swój lud i go nie zaprzedaje; człowieka, który wie, że jest grzesznikiem i czyni pokutę; człowieka, który jest pewny swojego Boga i Jemu się zawierza. Dawid jest święty i jako takiego go czcimy. Prośmy go, aby nas nauczył takich postaw w mrocznych chwilach życia” – zakończył Franciszek.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pią 12:20, 14 Lut 2020, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30980 Przeczytał: 119 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 20:01, 04 Lut 2014 Powrót do góry

Papież na porannej Mszy o łzach Ojca

Image

Bóg także płacze, niczym kochający ojciec, który nigdy nie wyrzeka się swoich dzieci i zawsze na nie czeka. Mówił o tym Papież podczas porannej Mszy w kaplicy Domu św. Marty. W homilii Franciszek komentował dzisiejsze czytania liturgiczne, w których słyszymy o rozpaczy Dawida po utracie zbuntowanego syna Absaloma oraz błaganie skierowane przez przełożonego synagogi do Jezusa, by ten ratował jego umierającą córkę. W tych dwóch postaciach widać postawę prawdziwego ojca, niezależnie od okoliczności, które można było po ludzku uznać za beznadziejne.

„Dla nich najważniejsi byli syn i córka. Nic więcej się nie liczyło – mówił Ojciec Święty. – Przychodzi tu na myśl to, co mówimy do Boga w Credo: «Wierzę w Boga Ojca...». Przypomina nam to o ojcostwie Boga. Bo Bóg taki jest w odniesieniu do nas. Ktoś powie: «Ależ Bóg nie płacze!». Jakże nie! Przypomnijmy sobie Jezusa płaczącego, gdy spoglądał na Jerozolimę. «Jeruzalem, Jeruzalem! Ile razy chciałem zgromadzić twoje dzieci, jak ptak swe pisklęta zbiera pod skrzydła...». Bóg płacze! Jezus przez nas płakał! I ten płacz Jezusa jest symbolem płaczu Ojca, który chce mieć nas wszystkich u siebie”.

W trudnych momentach Ojciec odpowiada dzieciom – stwierdził Papież. Tak było z Izaakiem, który świadom, że to on będzie ofiarą na górze Moria, wołał swego ojca Abrahama i ten odpowiedział. Tak było z Jezusem w Ogrodzie Oliwnym, gdy odpowiedzią na Jego trwogę w obliczu męki byli umacniający Go aniołowie. Tak jest i z marnotrawnymi dziećmi, które trwonią majątek, a jednak Bóg Ojciec na nie wciąż czeka. „Takie powinno być nasze ojcostwo – dodał Franciszek. – Takie powinno być ojcostwo ojców rodzin, duchowe ojcostwo biskupów i kapłanów”.

„Wróćmy do domów z tymi dwiema ikonami: płaczącego Dawida i tego drugiego – przełożonego synagogi, który pada przed Jezusem bez obawy, że wystawi się na pośmiewisko. Przecież chodziło o ich dzieci: syna i córkę. I wraz z tymi dwiema ikonami mówmy: «Wierzę w Boga Ojca...». I prośmy Ducha Świętego – bo tylko On, Duch Święty to może – by nas nauczył mówić: «Abba, Ojcze». To jest łaska umieć mówić do Boga z serca «Ojcze!». To łaska Ducha Świętego. Prośmy Go o nią!” – zakończył Franciszek.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pią 12:21, 14 Lut 2020, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)