Forum Nauka Kościoła Katolickiego Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Papież: towarzyszyć, a nie potępiać ludzi rozwiedzionych Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30980 Przeczytał: 119 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 16:26, 28 Lut 2014 Powrót do góry

Papież: towarzyszyć, a nie potępiać ludzi rozwiedzionych

Image

"Za kazuistyką zawsze kryje się zasadzka przeciw nam i przeciwko Bogu" - stwierdził papież podczas porannej Mszy św. sprawowanej w Domu Świętej Marty. Franciszek komentując Ewangelię (Mk 10,1-12) skoncentrował się na pięknie małżeństwa i podkreślił, że należy towarzyszyć, a nie potępiać tych, którzy doświadczają rozwodu. Zaznaczył, że Chrystus jest Oblubieńcem Kościoła, a zatem nie można zrozumieć Chrystusa bez Kościoła ani też Kościoła bez Chrystusa.

Wychodząc od czytanego fragmentu Ewangelii Ojciec Święty wskazał na piękno małżeństwa. Zauważył, że faryzeusze, chcąc wystawić Jezusa na próbę i odrzeć Go z autorytetu moralnego stawiają przed Nim kwestię rozwodu. Zawsze posługują się kazuistyką: czy wolno, czy też nie oddalić żonę. Zawsze wychodzą od jakiegoś przypadku, ale w istocie chcą wpędzić w pułapkę wymierzoną w ludzi i w Boga.

"A Jezus im odpowiedział, pytając, co mówi Prawo i wyjaśniając, dlaczego Mojżesz tak to prawo sformułował. Ale na tym nie poprzestaje: od kazuistyki przechodzi do sedna problemu i odwołuje się do dni stworzenia. Jakże piękne jest to, co Pan przypomina: « na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało»" - zauważył papież.

Ojciec Święty podkreślił, że Pan Jezus odwołuje się do arcydzieła stworzenia, którym są właśnie mężczyzna i kobieta. Bóg nie chciał, aby mężczyzna był sam, ale by w życiu towarzyszyła mu kobieta. Wskazał, że w spotkaniu Adama i Ewy widzimy początek miłości, by żyli jako jedno ciało. Zaznaczył, że to arcydzieło nie zakończyło się na pierwszych rodzicach, ale obraz ten wyjaśnia także miłość Boga względem swego ludu, bo nawet kiedy lud nie jest wierny, to Bóg przemawia do niego słowami miłości. Kiedy św. Paweł ma wyjaśnić tajemnicę Chrystusa, to odnosi się do Jego relacji względem Oblubienicy, Kościoła. Chrystus bowiem poślubił swój lud. Są to dzieje miłości, arcydzieła stworzenia. Przed tymi dziejami wszelka kazuistyka upada i staje się cierpieniem.

"Kiedy jednak owo opuszczenie ojca i matki oraz połączenie z kobietą, stawanie się jednym ciałem, budowanie razem przyszłości zawodzi, kiedy ta miłość zawodzi, powinniśmy odczuwać ból klęski, towarzyszyć tym ludziom, których miłość zawiodła. Nie potępiać! Iść z nimi! Nie czynić z ich sytuacji kazuistyki" - stwierdził Franciszek

Papież podkreślił, że to błogosławieństwo, jakiego Bóg udzielił małżeństwu w chwili stworzenia, nigdy nie zostało cofnięte, nawet grzech pierworodny go nie zniszczył. Wskazał, że widzimy więc jak piękna jest miłość, małżeństwo, rodzina i jak wiele solidarności powinniśmy okazać naszym braciom i siostrom, którzy doświadczyli w swoim życiu niepowodzenia w miłości. Odnosząc się wreszcie do św. Pawła papież podkreślił także piękno miłości, którą Chrystus obdarza swoją oblubienicę, Kościół. Zaznaczył, że także w tym wypadku musimy uważać, aby miłość nie zawiodła.

"Chrystus poślubił Kościół. I nie można zrozumieć Chrystusa bez Kościoła oraz nie można zrozumieć Kościoła bez Chrystusa. To jest wielka tajemnica arcydzieła stworzenia. Niech Pan da nam wszystkim łaskę, aby ją zrozumieć, a także łaskę by nigdy nie popadać owe postawy kazuistyki faryzeuszy, nauczycieli prawa" - zakończył swoją homilię Ojciec Święty.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pon 10:00, 04 Maj 2020, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30980 Przeczytał: 119 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 10:44, 02 Mar 2014 Powrót do góry

To samo za stroną RW

Msza papieska: podstawą nierozerwalności małżeństwa jest miłość Boga do człowieka, a klęsce ludzkiej miłości należy się troska, nie potępianie

Image

Za kazuistyką zawsze stoi pułapka zastawiona na nas i na Boga, a kryzysom miłości małżeńskiej należy się troska, a nie potępienie. W ten sposób Papież skomentował dzisiejszą Ewangelię podczas porannej Mszy w Domu św. Marty. Chodzi o dyskusję Jezusa z faryzeuszami na temat małżeństwa i dopuszczalności rozwodu, gdzie padają słynne słowa: „Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela”.

„Zaczyna się zawsze od jakiegoś kazusiku – mówił Franciszek. – I to jest pułapka: za kazuistyką, za sofizmatem zawsze kryje się potrzask. I zawsze jest on zastawiony na ludzi, na nas i na Boga. «Wolno to zrobić? Wolno oddalić własną żonę?». A Jezus odpowiada pytaniem, co mówi prawo, i tłumaczy, dlaczego Mojżesz takie prawo ustanowił. Ale nie poprzestaje na tym. Od kazuistyki przechodzi do istoty sprawy, odwołując się do czasów stworzenia. Bardzo piękne jest to odniesienie do Boga: «Na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało»”.

Ojciec Święty zwrócił uwagę na bardzo poetycki wydźwięk tych słów, które wyrażają miłość. Chodzi o miłość Boga, który nie chce, by człowiek był sam, oraz o miłość mężczyzny i kobiety, która czyni ich jednym ciałem. W ten sposób Jezus stara się przekonać niewierny lud, wskazując na arcydzieło stworzenia.

„Pan posługuje się miłością z dzieła stworzenia, by wytłumaczyć miłość, jaką żywi do swego ludu – kontynuował Papież. – Kiedy indziej Paweł, gdy potrzebuje wyjaśnić tajemnicę Chrystusa, dokonuje tego odnosząc Go do Jego Oblubienicy. Bo Chrystus jest żonaty, pojmując za małżonkę Kościół, swój lud. Tak jak Bóg Ojciec poślubił lud Izraela, Chrystus poślubił swój lud. To są dzieje miłości, dzieje arcydzieła stworzenia! A w obliczu tej historii miłości, wobec tej ikony kazuistyka upada i staje się cierpieniem. Jednak gdy owo opuszczenie matki i ojca, złączenie się z żoną, stanie się jednym ciałem, wspólna droga i miłość poniosą klęskę, co często się zdarza, wówczas powinniśmy odczuwać ból porażki, towarzyszyć tym osobom, które doświadczyły takiej klęski w miłości. Nie potępiać! Trzeba im towarzyszyć, a nie stosować kazuistykę opartą na ich sytuacji!”.

Jak zaznaczył Franciszek, błogosławieństwo, jakim jest chrześcijańskie małżeństwo, nigdy nie zostaje odjęte. Nie niszczy go nawet grzech pierworodny i trzeba odnajdywać zawsze na nowo piękno miłości, małżeństwa, rodziny, także by umieć towarzyszyć ludziom przechodzącym kryzys w tej materii. Papież powrócił na koniec do Pawłowego porównania relacji Chrystusa i Kościoła do zaślubin:

„Także tu musimy uważać, by miłość nie poniosła klęski! Chodzi o zbytnie mówienie o Chrystusie jako kimś bezżennym. Chrystus poślubił Kościół! I nie da się zrozumieć Chrystusa bez Kościoła, ani Kościoła nie da się zrozumieć bez Chrystusa. To wielka tajemnica arcydzieła stworzenia. Niech Pan da nam wszystkim łaskę, by to zrozumieć i by nie popadać w kazuistyczną postawę faryzeuszy i uczonych w prawie”.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pon 10:03, 04 Maj 2020, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30980 Przeczytał: 119 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 14:38, 05 Sie 2015
PRZENIESIONY
Czw 18:17, 24 Lis 2016
Powrót do góry

Wobec rozwiedzionych w nowych związkach trzeba postawy Dobrego Pasterza

Image

„Niech każdy wypełnia swoją rolę podejmując postawę Dobrego Pasterza, który zna każdą ze swych owiec i żadnej nie wyklucza ze swej nieskończonej miłości!” - powiedział Ojciec Święty podczas audiencji ogólnej. Swoją katechezę Franciszek poświęcił sytuacji osób rozwiedzionych żyjących w nowych związkach. Jego słów w auli Pawła VI wysłuchało około 9 tys. osób.

Papież wyraźnie stwierdził, iż taka sytuacja jest sprzeczna z chrześcijańskim sakramentem. Jednak konieczne jest w takich sytuacjach również dążenie do dobra i zbawienia osób. Kościół musi, jak to określił św. Jan Paweł II, „dla miłości prawdy” „właściwie rozeznać sytuację” i wskazać na różnicę między tymi, którzy doznali separacji, a tymi, którzy ją spowodowali.

Ojciec Święty zachęcił wspólnoty wierzących, by starały się o autentyczne przyjęcie osób żyjących w takich sytuacjach, tym bardziej, że mają one obowiązek, by wychować swoje dzieci do życia w wierze. Mówiąc o ich sytuacji papież wskazał, iż „ważne, aby odczuwały one, że Kościół jest matką troszczącą się o wszystkich, zawsze gotową do słuchania i spotkania”. Podkreślił, że osoby rozwiedzione żyjące w nowych związkach nie są ekskomunikowane i nie powinny być traktowane jako takie: zawsze są one częścią Kościoła. Przypomniał słowa Benedykta XVI, który apelował o uważne rozeznanie i mądrą opiekę duszpasterską, wiedząc, że nie nie mamy „prostych odpowiedzi”.

Franciszek, za swymi poprzednikami zachęcił wspólnoty do okazywania otwarcie i konkretnie gotowości, do ich przyjęcia i dodawania im otuchy, żeby żyli i coraz bardziej rozwijali swą przynależność do Chrystusa i do Kościoła. Dzieje się to przez modlitwę, słuchanie Słowa Bożego, uczestnictwo w liturgii, chrześcijańskie wychowanie dzieci, miłosierdzie i posługę ubogim, zaangażowanie na rzecz sprawiedliwości i pokoju.

Papież zaznaczył, że Kościół jest powołany, aby zawsze był otwartym domem Ojca, jest ojcowskim domem, gdzie jest miejsce dla każdego z jego trudnym życiem. Podobnie wszyscy chrześcijanie są powołani do naśladowania Dobrego Pasterza. „Zwłaszcza rodziny chrześcijańskie mogą współpracować z Nim troszcząc się o rodziny zranione, towarzysząc im w życiu wiary wspólnoty. Niech każdy wypełnia swoją rolę podejmując postawę Dobrego Pasterza, który zna każdą ze swych owiec i żadnej nie wyklucza ze swej nieskończonej miłości!” - zakończył swoją katechezę papież Franciszek.


Papieska katecheza:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Wraz z dzisiejszą katechezą podejmujemy ponownie naszą refleksję na temat rodziny. Po tym, jak mówiliśmy ostatnim razem o rodzinach zranionych z powodu nieporozumieniu między małżonkami, chciałbym dziś zwrócić naszą uwagę na inną sytuację: jak zatroszczyć się o tych, którzy na skutek nieodwracalnego rozpadu swej więzi małżeńskiej podjęli życie w nowym związku.

Kościół dobrze wie, że taka sytuacja jest sprzeczna z chrześcijańskim sakramentem. Jednak jego spojrzenie nauczyciela zawsze czerpie z serca matki; serca, które ożywiane Duchem Świętym zawsze poszukuje dobra i zbawienia osób. Dlatego właśnie odczuwa on obowiązek, „dla miłości prawdy” „właściwego rozeznania sytuacji”. Tak się wyraził się w adhortacji apostolskiej „Familiaris consortio” (n. 84) św. Jan Paweł II, wskazując na przykład różnicę między tymi, którzy doznali separacji, a tymi, którzy ją spowodowali. Musimy uczynić to rozeznanie.

Jeśli następnie spojrzymy także na te nowe związki oczyma maluchów, a one widzą - dzieci, to tym bardziej widzimy pilną potrzebę rozwijania w naszych wspólnotach autentycznego przyjęcia osób żyjących w takich sytuacjach. Dlatego jest ważne, aby styl wspólnoty, jej język, jej postawy zawsze zwracały uwagę na osoby, począwszy od maluchów. To one cierpią najbardziej z powodu tych sytuacji. Ponadto, jak możemy zalecać tym rodzicom, aby czynili wszystko, co w ich mocy, żeby wychowywać dzieci do życia chrześcijańskiego, dając im przykład wiary przekonanej i praktykowanej, jeślibyśmy trzymali je z dala od życia wspólnoty, tak jakby byli ekskomunikowani? Trzeba sprawić, aby nie dodawać nowych ciężarów ponad te, jakie dzieci w takich sytuacjach już muszą znosić! Niestety liczba takich dzieci i młodzieży jest naprawdę wielka. Ważne, aby odczuwały one, że Kościół jest matką troszczącą się o wszystkich, zawsze gotową do słuchania i spotkania.

W minionych latach Kościół doprawdy nie był ani niewrażliwy, ani też leniwy. Dzięki pogłębieniu dokonanemu przez pasterzy, kierowanemu i potwierdzonemu przez moich poprzedników bardzo wzrosła świadomość, że konieczne jest braterskie i uprzejme przyjęcie w miłości i prawdzie ochrzczonych, którzy zawarli nowy związek po rozpadzie małżeństwa sakramentalnego. Osoby takie nie są ekskomunikowane i nie powinny być traktowane jako takie: zawsze są one częścią Kościoła.

Papież Benedykt XVI podjął tę kwestię, wzywając do uważnego rozeznania i mądrej opieki duszpasterskiej, wiedząc, że nie nie mamy „prostych odpowiedzi”(Rozmowa z uczestnikami VII Światowego Spotkania Rodzin w Mediolanie, Mediolan 2 czerwca 2012, odpowiedź 5).

Stąd powtarzające się wezwanie pasterzy do okazywania otwarcie i konkretnie gotowości wspólnoty, by ich przyjąć i dodać im otuchy, żeby żyli i coraz bardziej rozwijali swą przynależność do Chrystusa i do Kościoła, przez modlitwę, słuchanie Słowa Bożego, uczestnictwo w liturgii, chrześcijańskie wychowanie dzieci, miłosierdzie i posługę ubogim, zaangażowanie na rzecz sprawiedliwości i pokoju.

Biblijny obraz Dobrego Pasterza [J 10,11-18] streszcza misję, jaką Jezus otrzymał od Ojca: aby dać swoje życie za owce. Ta postawa jest także wzorem dla Kościoła, który przyjmuje swoje dzieci jak matka, która oddaje za nie swoje życie. „Kościół jest powołany, aby zawsze był otwartym domem Ojca, jego drzwi nie mogą być zamknięte [...] Wszyscy mogą w jakiś sposób uczestniczyć w życiu Kościoła; wszyscy mogą należeć do wspólnoty... Kościół ... jest ojcowskim domem, gdzie jest miejsce dla każdego z jego trudnym życiem” (Adhort. ap. Evangelii gaudium, n. 47).

Podobnie wszyscy chrześcijanie są powołani do naśladowania Dobrego Pasterza. Zwłaszcza rodziny chrześcijańskie mogą współpracować z Nim troszcząc się o rodziny zranione, towarzysząc im w życiu wiary wspólnoty. Niech każdy wypełnia swoją rolę podejmując postawę Dobrego Pasterza, który zna każdą ze swych owiec i żadnej nie wyklucza ze swej nieskończonej miłości! Dziękuję!

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pon 10:07, 04 Maj 2020, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)