Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 W wyniku namiętności i próżności można stracić wiarę, zaś... Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30513 Przeczytał: 288 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 19:38, 13 Lut 2014 Powrót do góry

Papież Franciszek: w wyniku namiętności i próżności można stracić wiarę, zaś przez pokorę stać się wierzącym

Image

Można recytować Credo, a być człowiekiem niewierzącym – podkreślił Papież na porannej Mszy w kaplicy Domu św. Marty. Swą homilię osnuł wokół drogi prowadzącej „od bałwochwalstwa do adoracji żywego Boga” i odwrotnie. Komentując czytania mszalne Franciszek wskazał, że w wyniku namiętności i próżności wierzący może stracić wiarę, z drugiej zaś strony pokora może poganina doprowadzić do Boga.

Ojciec Święty nawiązał do odwagi i pokory matki z dzisiejszej Ewangelii, która, choć była poganką, błagała Jezusa, by uzdrowił jej opętaną córkę. „Matka w obliczu choroby dziecka jest w stanie uczynić wszystko. Nie zniechęca się nawet, gdy Jezus kieruje do niej słowa: «Pozwól wpierw nasycić się dzieciom; bo niedobrze jest zabrać chleb dzieciom, a rzucić psom»” – mówił Papież. I dodał: „Choć nie skończyła uniwersytetu, odpowiedziała Jezusowi z wielką mądrością: «lecz i szczenięta pod stołem jadają z okruszyn dzieci»”. Ta kobieta nie wstydziła się swej wiary i właśnie dlatego Jezus dokonał cudu wypędzając z jej córki złego ducha – podkreślił Franciszek.

„Wystawiła się na ryzyko bycia pośmiewiskiem, jednak trwała w swym uporze i wychodząc od pogaństwa i bałwochwalstwa otrzymała zdrowie dla swej córki, a sama spotkała żyjącego Bogapowiedział Papież. – To jest droga człowieka dobrej woli, który szuka Boga i go znajduje. Pan jej błogosławi. Iluż ludzi idzie tą drogą i Bóg na nich czeka! To sam Duch Święty prowadzi ich na tej drodze. Każdego dnia w Kościele są ludzie, którzy idą tą drogę, by znaleźć Pana, właśnie dlatego, że pozwalają się prowadzić Duchowi Świętemu”.

Nawiązując do historii Salomona z pierwszego czytania mszalnego Papież wskazał, że można też pójść odwrotną drogą. „Był on najmądrzejszym człowiekiem na ziemi, zyskał ogromne błogosławieństwo Boga, był człowiekiem wierzącym, jednak oddał się namiętnościom i pogańskie konkubiny zwróciły jego serce ku bogom obcym”wskazał Ojciec Święty.

„Jego serce przez to osłabło i stracił wiarękontynuował Papież. – Najmądrzejszy człowiek na świecie dał się pociągnąć nieroztropnym miłostkom, dał się zawładnąć swym namiętnościom. Ktoś mi powie: «Ależ Ojcze, Salomon nie stracił wiary, wierzył w Boga i był w stanie recytować Biblię!». Tak, to prawda, ale bycie wierzącym nie oznacza umiejętności odmawiania Credo. Można recytować Credo i już nie wierzyć”.

Papież wskazał, że Salomon, tak jak jego ojciec Dawid, był człowiekiem grzesznym. Poszedł jednak dalej, z grzesznika stał się człowiekiem zepsutym. Jego serce było zniszczone przez bałwochwalstwo. Dawidowi Bóg przebaczył jego grzechy, ponieważ był pokorny i prosił o wybaczenie. Natomiast Salomon mimo swej mądrości dopuścił do tego, że próżność i namiętności doprowadziły jego serca do zepsucia. „A właśnie tam traci się wiarę” – podkreślił Franciszek.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 12:11, 08 Sty 2020, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30513 Przeczytał: 288 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:09, 09 Lut 2018 Powrót do góry

A.D. 2018 rok

Papież: czuwajmy, aby nie oddalić się od Pana

Image

Trzeba czuwać każdego dnia, aby nie oddalić się do Pana – to zachęta, którą Papież skierował do wiernych w czasie Mszy odprawionej w Domu św. Marty. W homilii nawiązał do dzisiejszego pierwszego czytania, które mówi o nieposłuszeństwie króla Salomona (1 Krl 11,4-13). „Słyszymy dziwną rzecz – mówił Franciszek – serce Salomona nie pozostało zespolone z Panem, jego Bogiem, w przeciwieństwie do serca jego ojca Dawida”.

Papież tłumaczył, że jest to dziwne, bo przecież Salomon nie popełnił wielkich grzechów, był człowiekiem zrównoważonym. Jego ojciec, Dawid, był zaś wielkim grzesznikiem. Ale to Dawid jest święty, a o Salomonie mówimy, że jego serce „odwróciło się od Pana”. Tak postąpił wielki król Izraela, którego wychwalał sam Bóg za to, że nie prosił o bogactwa, ale o mądrość w rządzeniu. Dawid jednak, kiedy zgrzeszył, prosił o przebaczenie. Salomon natomiast, którego wychwalał cały świat, oddalił się od Pana, aby oddawać cześć bożkom.

„I tutaj tkwi problem osłabienia serca. Kiedy serce zaczyna słabnąć, to nie jest jeszcze grzech; kiedy popełnia się grzech, od razu się orientujemy: «Zgrzeszyłem», to jasne. Natomiast osłabianie się serca jest procesem powolnym, w który wchodzi się kroczek za kroczkiem... I Salomon, który zachłysnął się swoją wielkością, swoją sławą, zaczął wchodzić na tę drogę” – powiedział Ojciec Święty.

Papież dodał, że choć brzmi to paradoksalnie, to lepiej mieć jasność grzechu niż popadać w osłabianie serca. Salomon kończy zdeprawowany: dzieje się to powoli, ponieważ serce zaczęło słabnąć.

„Mężczyzna i kobieta z sercem słabym, osłabionym, zostają pokonani. To jest proces, który przechodzi wielu chrześcijan, wielu z nas. «Nie, ja nie grzeszę ciężko». Ale jakie jest twoje serce? Jest mocne? Jesteś wierny Panu, czy powoli się staczasz?” – kontynuował Papież.

Franciszek przestrzegł, że dramat osłabionego serca może przytrafić się każdemu z nas. Dlatego trzeba czuwać nad swoim sercem. Każdego dnia uważać na to, co dzieje się w nim dzieje.

„Dawid jest święty. Był grzesznikiem. Grzesznik może zostać świętym. Salomon został odrzucony, ponieważ był zdeprawowany. Zepsuty nie może zostać świętym. A do zepsucia dochodzimy drogą osłabienia serca. Czujność. Każdego dnia trzeba czuwać nad swym sercem. Jakie jest moje serce, jaka jest moja relacja z Panem? I trzeba zasmakować piękna i radości wierności” – powiedział Franciszek.

08/02/2018 - Radio Watykańskie - Papież / Działalność papieska
[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30513 Przeczytał: 288 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 12:43, 14 Lut 2020 Powrót do góry

A.D. 2020 rok

Papież: nie popadajmy w grzech światowości

Image

O powolnym wpadaniu w grzech światowości mówił Papież w homilii wygłoszonej w kaplicy Domu św. Marty. Swe rozważanie oparł o fragment z 1 Księgi Królewskiej (11, 4-13) mówiący o apostazji króla Salomona, który przestał być wierny Panu.

Franciszek przypomniał, że to żony Salomona, które wybrał z innych narodów sprawiły, że jego serce zbłądziło i król zaczął oddawać cześć innym bożkom. Wybudował dla nich posągi i pozwolił, by je czczono. „Jego serce zbłądziło z powodu zbytniego przywiązania do kobiet i w ten sposób pogaństwo weszło w jego życie” – stwierdził Papież. Dodał, iż apostazja ta nie dokonała się z dnia na dzień, ale był to powolny proces, jakby w uśpieniu. Z mądrego młodzieńca, którego Pan obdarował wieloma darami, wpadł w grzech i został przez Boga odrzucony. Zabrakło mu skruchy, prośby o przebaczenie.

Niebezpieczeństwo w powolnym staczaniu się


„Kobiety doprowadziły go do tego, że jego serce zbłądziło i Pan go skarcił: «Zbłądziłeś w swym sercu». I to dzieje się także w naszym życiu. Nikt z nas nie jest kryminalistą, nikt z nas nie popełnia tak wielkich grzechów jak Dawid z żoną Uriasza. Ale gdzie leży niebezpieczeństwo? W pozwoleniu na to, aby powoli się staczać. Do upadku dochodzi w uśpieniu, nawet się nie zorientujesz – powoli się staczasz, zaczynasz relatywizować sprawy i tym samym przestajesz być wiernym Bogu – podkreślił Ojciec Święty. – Te kobiety pochodziły z innych narodów, czciły innych bogów. Ile razy my zapominamy o Panu i wchodzimy w negocjacje z innymi bożkami: pieniądzem, próżnością, pychą. Ale to dzieje się powoli i jeżeli pozbawieni jesteśmy łaski Boga, tracimy wszystko.“

Franciszek podkreślił, że zbytnie uleganie złym nawykom innych i postępowanie na ich wzór oznacza wchodzenie w światowość.

Nie można żyć i z Bogiem, i z diabłem


„W naszym przypadku to powolne, życiowe staczanie się prowadzi do światowości, to jest ciężki grzech. «Ale to robią wszyscy, tak, nie ma problemu, w życiu nie ma ideału...». To są słowa, które nas usprawiedliwiają za cenę utraty wierności Bogu – przestrzegał Ojciec Święty. – Pomyślmy o tym grzechu światowości, utraty autentycznej Ewangelii, prawdziwego Słowa Bożego, miłości tego Boga, który dał nam życie. Nie żyje się dobrze z Bogiem i z diabłem. Zwracamy na to uwagę, kiedy mówimy o kimś, że jest mu dobrze i z Bogiem, i z diabłem. Utracił wierność.“

Na zakończenie homilii Papież zachęcił do modlitwy o łaskę zatrzymania się, kiedy zobaczymy, że serce nasze zaczyna się staczać.

Panie, udziel łaski, abyśmy nie staczali się w grzech światowości


„Pomyślmy o grzechu Salomona, o upadku mądrego króla, błogosławionego przez Pana, z całą spuścizną ojca Dawida, jak powoli, uśpiony, upadł w stronę idolatrii, w stronę światowości i zostało mu odjęte królestwo – powiedział Ojciec Święty. – Prośmy Pana o łaskę rozpoznania, kiedy nasze serce zaczyna słabnąć i stacza się – aby się zatrzymać. Wtedy tylko łaska i miłość Pana mogą nas powstrzymać, o ile będziemy o to prosić.“

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)