Forum Kościół Rzymskokatolicki Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Francja: gwałtownie rośnie niechęć do islamu Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 32656 Przeczytał: 53 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:20, 06 Kwi 2013 Powrót do góry

Francja: gwałtownie rośnie niechęć do islamu

Image

Francuzi coraz bardziej obawiają się islamu. Jak wynika z opublikowanego dziś raportu Krajowej Komisji Praw Człowieka jedynie 22 procent mieszkańców Francji ma pozytywny stosunek do islamu. To 7 procent mniej niż przed rokiem i to w kraju, gdzie muzułmanie stanowią już niemal 10 procent społeczeństwa. 55 procent badanych uważa, że nie należy ułatwiać muzułmanom sprawowania kultu.

Najbardziej radykalne zmiany w podejściu do islamu zaszły wśród Francuzów z wyższym wykształceniem. Jest o tyle znaczące, że uchodzą oni za bardziej tolerancyjnych. Tymczasem 58 procent z nich ma krytyczny stosunek do kultu muzułmańskiego. 24 procent więcej niż przed trzema laty. Zdaniem autorów badań u źródeł tych przemian stoją publiczne debaty na temat burki, ulicznych modlitw i islamskich reguł kulinarnych. Negatywnych echem odbiły się również losy arabskiej wiosny.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Nie 11:32, 08 Paź 2023, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 32656 Przeczytał: 53 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:33, 06 Kwi 2013 Powrót do góry

Islam albo Republika

Image

Już wkrótce muzułmanki mogą stanąć przed trudnym wyborem: wierność religii lub awans społeczny

Francja zaostrza walkę z publicznym okazywaniem wiary przez muzułmanów. Francois Hollande zapowiedział, że wystąpi z projektem ustawy zakazującej noszenia przez kobiety chust (hidżabu) już nie tylko w szkołach publicznych, ale także w firmach prywatnych, gdzie pracownicy mają kontakt z klientelą: przychodniach, handlu, niepublicznych przedszkolach i szkołach.

W ten sposób prezydent chce złamać niedawny wyrok Sądu Najwyższego, który uznał, że takie restrykcje w prywatnym przedszkolu są niedopuszczalne. Stanowisko Hollande'a popiera konserwatywna opozycja. A także 83 procent Francuzów, których o zdanie spytał dziennik „Le Parisien".

Głęboko podzielone społeczeństwo akurat w tej sprawie jest jednomyślne: za radykalnym ograniczeniem prawa muzułmanek do noszenia chusty w miejscach publicznych opowiadają się w takim samym stopniu młodzi i starzy, kobiety i mężczyźni, zwolennicy lewicy i prawicy. A także większość elity kraju: z apelem popierającym postulaty Hollande'a wystąpiła grupa czołowych intelektualistów, w tym filozofowie Elisabeth Badinter, Alain Finkielkraut i Jean-Pierre Le Goff. Ale Laurent Bazin, antropolog z Narodowego Centrum Badań Naukowych (CNRS), ostrzega, że interpretując w tak radykalny sposób koncepcje laickości, Republika łamie inną fundamentalną zasadę: wolności wyznania.

Francja już dwukrotnie przeżywała emocjonalną debatę w sprawie ograniczenia widocznych znaków przynależności religijnej. W 2004 roku wprowadzono zakaz noszenia chust w szkołach publicznych i relegowania uczennic, które się temu nie podporządkują. A w 2011 roku został ustanowiony całkowity zakaz zakrywania twarzy przez kobiety noszące burki i nikaby we wszystkich miejscach publicznych.

---------------------------***-------------------------

Czy Koran dopuszcza sytuację, w której kobieta 
nie nosi chusty w miejscach publicznych, a jednocześnie pozostaje wierna zaleceniom wiary?

Said Aalla: Takiego problemu nie ma z burką i nikabem. Ale w przypadku chusty muzułmańskiej przytłaczająca większość autorytetów religijnych uważa, że nie jest to możliwe. To stawia wiele kobiet przed dramatycznym wyborem, szczególnie w czasach kryzysu: wierność przekonaniom religijnym albo praca. Sam znam w Strasburgu wykształcone muzułmanki, które zrezygnowały z kariery w administracji czy szkołach, choć w żaden sposób nie prowadziły prozelityzmu i swoim strojem nie zakłócały porządku publicznego. Jeśli teraz nie będą mogły pracować w prywatnych firmach, zostaną zepchnięte na margines społeczeństwa.

Czy prezydent Hollande nie bierze tego pod uwagę?

Gdy pojawia się kryzys ekonomiczny, rośnie bezrobocie, a rząd nie potrafi sobie z tym poradzić i jego notowania są dramatycznie niskie, muzułmanie zawsze stają się kozłem ofiarnym. To po prostu wygodny temat zastępczy. Przecież nic takiego się nie stało, aby trzeba było na gwałt zmieniać fundamentalne regulacje o obecności muzułmanów w społeczeństwie. Ale politycy kierują się przede wszystkim sondażami, które pokazują, że w tej akurat sprawie poglądy zwolenników Frontu Narodowego i Partii Socjalistycznej aż tak bardzo się nie różnią.

Czym tłumaczyć taką jedność opinii we francuskim społeczeństwie?

Francja przeżywa bardzo poważny kryzys tożsamości. I nie dotyczy to tylko imigrantów, ale także rodowitych Francuzów. Załamanie gospodarki, globalizacja zadały bardzo poważny cios republikańskiej idei wolności, równości i braterstwa. Wielu ludziom coraz trudniej nie tylko rozwijać talenty w Republice, ale nawet znaleźć w niej swoje miejsce. W tej sytuacji ludzie szukają prostego wytłumaczenia dla swoich kłopotów.

A może Francuzi po prostu się boją, że islam w ich kraju wymknął się spod kontroli? Waszyngtońska Pew Foundation nie tylko przewiduje, że do 2030 roku muzułmanie będą stanowić ponad 10 proc. społeczeństwa (teraz 7,5 proc.), ale także wskazuje, że w stosunku do lat 60. i 70. udział osób praktykujących w tej społeczności już się podwoił.

Renesans religijności wśród młodych francuskich muzułmanów jest niezaprzeczalny. 40–50 lat temu do Francji przyjeżdżali imigranci, dla których ważne było tylko zarobienie na życie. Część z nich to byli wręcz analfabeci. Dla nich wiara nie była aż tak ważna. Ale ich dzieci są już często dobrze wykształcone i poszukują swojej tożsamości. A wtedy odkrywają islam – religię, który jest bogata, a zarazem prosta i ludzka. Taka, która pozwala na zbudowanie harmonijnego życia we współczesnym świecie i nadanie mu sensu.

Dlaczego jednak taka ewolucja nie udaje się Kościołowi katolickiemu we Francji? Tylko 5 procent Francuzów, którzy deklarują przynależność do tej religii, chodzi dziś na msze, a postu w trakcie ramadanu przestrzega aż 90 procent młodych francuskich muzułmanów, tyleż samo stara się jeść potrawy przygotowane zgodnie z zasadami halalu, a jedna trzecia odmawia pięć razy dziennie modlitwy.

Te liczby nie są do końca porównywalne. Podobnie jak Boże Narodzenie ramadan ma silny kontekst rodzinny i kulturowy. W piątkowych modlitwach nie uczestniczy już tak duża część muzułmanów. Inaczej dla 5–6-milionowej społeczności zabrakłoby miejsca w naszych meczetach. Ale przyznaję, że udział muzułmanów w modlitwach jest trzy–cztery razy większy niż katolików w mszach. Powód jest prosty: każda religia musi odkurzyć swoje przesłanie, dostosować je do problemów współczesnego życia. Inaczej wierni będą czuli się odtrąceni.

Trzy czwarte Francuzów we wspomnianych sondażach wskazuje jednak, że islam nie jest religią taką samą jak każda inna. Ich zdaniem to wiara, która nie tylko nie jest kompatybilna z wartościami Republiki, ale także 
– w przeciwieństwie do chrześcijaństwa i judaizmu 
– nie jest tolerancyjna.

To fałszywa wizja. Ludzie mówią o religii, której nie znają. Przecież miliony muzułmanów żyje od dziesięcioleci we Francji i nie stwarzają oni żadnego problemu. Jak w każdej dużej społeczności są oczywiście ludzie, którzy wyrażają skrajne poglądy, bo fałszywie interpretują teksty religijne. Ale takie osoby powinny być oceniane przez niezawisłe sądy za łamanie prawa, a nie służyć za punkt wyjścia do oceny islamu jako takiego. O tym, że islam jest kompatybilny z nowoczesnym, demokratycznym państwem, świadczy także przykład takich krajów, jak Malezja, Indonezja czy Turcja. Także społeczeństwa Tunezji i Egiptu próbują zbudować struktury demokratycznego państwa, choć nie jest to łatwe.

Said Aalla jest przewodniczącym Wielkiego Meczetu w Strasburgu.

Za: [link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Nie 11:30, 08 Paź 2023, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 32656 Przeczytał: 53 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:52, 06 Kwi 2013 Powrót do góry

O zakazach noszenia burki na Zachodzie i Francji jest wątek tu:

Tylko z odkrytą twarzą - zakaz noszenia burki
(...)
http://www.traditia.fora.pl/bracia-w-wierze-swiat-postepu,19/tylko-z-odkryta-twarza-zakaz-noszenia-burki,4014.html


O Francji jako kraju meczetów, jest też tu wiele napisane, np tu:

http://www.traditia.fora.pl/kosciol-w-mediach-swiat,61/zlaicyzowana-francja-ulega-islamowi,6729.html#36226

http://www.traditia.fora.pl/bracia-w-wierze-swiat-postepu,19/francja-otwarto-najwiekszy-meczet-w-europie,4401.html

http://www.traditia.fora.pl/bracia-w-wierze-swiat-postepu,19/zamiana-kosciola-katolickiego-na-synagoge,1087.html
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 32656 Przeczytał: 53 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:03, 23 Sty 2015 Powrót do góry

Francja - wzrasta wrogość wobec muzułmanów

Image

Wyznawcy islamu czują się w Paryżu mniej pewnie niż do niedawna. Na zdjęciu: muzułmanka w paryskiej dzielnicy Saint Denis

W ciągu dwóch tygodni po dżihadystowskich zamachach w Paryżu odnotowano we Francji 128 antymuzułmańskich incydentów, czyli prawie tyle, ile w całym ubiegłym roku - poinformowało w piątek narodowe obserwatorium przeciwko islamofobii.

Zestawienie przygotowano na podstawie skarg złożonych służbom bezpieczeństwa; nie uwzględniono w nim Paryża i okolic. O antyislamskich przejawach wrogości na tych terenach traktować będzie oddzielny raport.

Od zamachów z 7-9 stycznia, w których zginęło 17 osób, doszło do 33 ataków wymierzonych w muzułmańskie miejsca kultu, głównie meczety. Odnotowano także 95 gróźb - podało obserwatorium, powołane przez Francuską Radę Kultu Muzułmańskiego (CFCM).

W 2014 roku informowano o 133 antymuzułmańskich incydentach, a rok wcześniej - 226.

"Te liczby nie odzwierciedlają jednak rzeczywistości, gdyż wielu muzułmanów nie chce składać skarg, gdy padają ofiarami ksenofobii. Są przekonani, że nie dojdzie do żadnej reakcji i te obawy często się potwierdzają" - komentuje obserwatorium.

Od paryskich ataków, za którymi stali francuscy dżihadyści, "akty islamofobii w stosunku do francuskich muzułmanów osiągnęły rekordowy poziom" - napisał w oświadczeniu szef obserwatorium Abdallah Zekri.

Ubolewał, że po raz pierwszy w historii odnotowano przypadki obrzucenia granatami lub ostrzelania. Nie poinformował jednak, gdzie do nich doszło, ani w co były wymierzone.

Zekri skrytykował też francuskich polityków, którzy jego zdaniem nie potępiają tych "odrażających aktów".

Jak przypomina AFP, islam jest drugą religią we Francji i szacuje się, że ma w tym kraju 3,5-5 mln wyznawców. We Francji istnieje 2,3-3 tys. meczetów i sal modlitewnych.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Nie 12:18, 08 Paź 2023, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)