Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Miklós Nyiszli: Byłem asystentem doktora Mengele Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30512 Przeczytał: 286 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:05, 27 Sty 2020 Powrót do góry

Miklós Nyiszli: Byłem asystentem doktora Mengele

Image

W przededniu 75. rocznicy wyzwolenia Auschwitz-Birkenau zachęcamy do lektury fragmentu świadectwa lekarza Miklósza Nyiszli’ego , który jako więzień obozu, został wyznaczony do przeprowadzania sekcji zwłok ofiar eksperymentów medycznych dokonywanych przez Josefa Mengele. Z rozkazu tego ostatniego, sprawował również opiekę lekarską nad więźniami i esesmanami obsługującymi komory gazowe i krematoria na terenie obozu zagłady.

Wspomnienia doktora Mikólsza Nyiszli’ego ukazały się w książce pt. „Byłem asystentem doktora Mengele”. Z niej pochodzi poniższy fragment.

Z rampy dobiega przeciągły ryk syreny. Jest wcześnie rano. Podchodzę do okna, z którego rozpościera się widok wprost na tory. Stoi na nich długi skład wagonów. W ciągu kilku minut esesmani odsuwają drzwi i już wylewa się kolejny transport „wybranego ludu Izraela”. Zbiórka i selekcja zajmują niecałe pół godziny. Lewa strona rusza wolnym krokiem.

Do mego pokoju dochodzą odgłosy głośnych rozkazów i pośpiesznych kroków. Płyną one z kotłowni krematorium: trwają tam przygotowania do przyjęcia transportu. Odzywa się szum prądnic, rozpoczynają pracę ogromne wentylatory: w piecach podnosi się temperaturę do najwyższego stopnia. Pracuje jednocześnie kilka dużych wentylatorów. Przy każdym piecu jeden. Pomieszczenie, w którym pali się zwłoki, jest duże, jasne, wybielone, z betonową podłogą i olbrzymimi, okratowanymi oknami. Paleniska obudowano czerwoną cegłą, każdy piec osobno. Potężne, żelazne drzwiczki, wypolerowane do błysku, tworzą rząd ciemnych plam wzdłuż całej sali.

Transport w ciągu pięciu-sześciu minut dociera do bramy. Otwierają się jej skrzydła. Kolumna piątkami jak zwykle wchodzi na dziedziniec. O tym, co teraz nastąpi, nikt na świecie nie wie, bo ten, kto mógłby przekazać wiadomość, nigdy już stąd nie wyjdzie. A więc droga tych z lewej strony wiedzie do krematorium. Bynajmniej nie do obozu wypoczynkowego dla starców, chorych i dzieci, jak to podają Niemcy podczas selekcji tym, którzy zakwalifikowani zostali, jako zdolni do pracy, na prawą stronę.

Idą wolno, zmęczonym krokiem. Na wpół senne dzieci uczepione spódnic matek. Niemowlęta trzymane w ramionach przez ojców. Niektórzy pchają wózki. Eskorta SS pozostaje za bramą. Tablica ostrzega, że obcym, nawet obcym esesmanom, wstęp wzbroniony! Przybysze natychmiast spostrzegają na podwórzu krany. Szeregi załamują się. Ludzie z naczyniami w ręku tłoczą się, aby ugasić pragnienie. Nic dziwnego, że są niecierpliwi. Przez pięć dni prawie nie pili wody, a to, co pili, było zatęchłe i nie gasiło pragnienia. Straż SS, która przyjmuje transport, przyzwyczaiła się już do tej sceny. Cierpliwie czeka, aż wszyscy kolejno napełnią naczynia. Dopóki ludzie nie ugaszą pragnienia i tak nie zapanuje tu porządek. Powoli wracają wszyscy do szeregów. Idą około stu metrów po wysypanej żwirem alejce, aż do żelaznej bariery, skąd prowadzi kilka betonowych schodków w dół, pod ziemię, do betonowego pomieszczenia. Przed zejściem znajduje się ogromna tablica z napisami w języku niemieckim, francuskim, greckim i węgierskim, że tu znajduje się łaźnia i dezynfekcja. Ten napis uspokaja zarówno tych niczego nie podejrzewających, jak i tych, pełnych najgorszych przypuszczeń. Prawie z radością schodzą w dół po schodkach.

(...)

proszę czytać cały udostępniony fragment (bardzo ciężko to czytać)

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30512 Przeczytał: 286 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 16:43, 27 Sty 2020 Powrót do góry

Prezydent w Auschwitz: Mówimy o liczbach, a przecież to konkretni ludzie

Image

Mówimy o liczbach, a przecież to konkretni ludzie, ich losy i cierpienia. Mówimy o liczbach, bo jesteśmy w fabryce śmierci. Ogrom dokonanej tu zbrodni przeraża. Ale nie wolno nam odwracać od niej oczu. Nie wolno nam nigdy o niej zapomnieć - powiedział prezydent Andrzej Duda podczas obchodów 75. rocznicy wyzwolenia Auschwitz.


Publikujemy całość jego przemówienia:

Czcigodni Ocaleni, Świadkowie Zagłady!

Ekscelencje, Dostojni Goście, Panie i Panowie!


„Na rampę zajechał właśnie pociąg. Z towarowych wagonów poczęli wysiadać ludzie i szli w kierunku lasku. […] Kiedy wstawałem z rana do mycia podłogi, ludzie szli […]. Kobiety, mężczyźni i dzieci. […] Wychodziłem nocą przed blok – w ciemności świeciły lampy nad drutami. Droga leżała w mroku, lecz słyszałem wyraźnie oddalony gwar wielu tysięcy głosów – ludzie szli i szli. Z lasu podnosił się ogień i rozświetlał niebo, a wraz z ogniem podnosił się ludzki krzyk. […] Przez dnie i noce ludzie szli […]. Na rampę nieprzerwanie podjeżdżały wagony i – ludzie szli dalej.”

Tak ukazał Auschwitz latem 1944 roku polski więzień tego obozu, pisarz Tadeusz Borowski. Tłumy ludzi idących, prowadzonych, zapędzanych – na masową śmierć. My w Polsce dobrze znamy prawdę o tym, co się tu działo, bo opowiadali nam o tym nasi rodacy, którym Niemcy wytatuowali obozowe numery.

Mija 75 lat od zakończenia tego potwornego, przerażającego, zbrodniczego koszmaru, który w tym miejscu rozgrywał się przez blisko pięć lat. Mijają już trzy pokolenia od tamtego dnia, 27 stycznia 1945 roku, kiedy kilka tysięcy więźniów – wycieńczonych okrucieństwem oprawców, niewolniczą pracą, głodem i chorobami – doczekało wyzwolenia przez żołnierzy Armii Czerwonej.

Są tu dzisiaj wśród nas ostatni żyjący ocaleni, którzy przeżyli piekło Auschwitz. Ostatni z tych, którzy na własne oczy widzieli Zagładę. Wśród nich ci, którzy doświadczyli losu narodu żydowskiego, o którym mówi Psalm 44: „zabijają nas przez cały dzień, uważają nas za owce przeznaczone na rzeź”.
Zgromadziliśmy się tutaj – członkowie 61 delegacji z całego świata – aby wspólnie uczcić Międzynarodowy Dzień Pamięci Ofiar Holokaustu. Stajemy przed bramą obozu, w którym śmierć poniosło najwięcej ofiar i który stał się symbolem Zagłady. Składamy hołd wszystkim sześciu milionom Żydów, zamordowanych w tym oraz innych obozach, gettach, miejscach kaźni. Na ulicach miast, miasteczek.

Stajemy tutaj przed Wami, Czcigodni Ocaleni, aby w obliczu Świadków Zagłady podjąć raz jeszcze zobowiązanie – z myślą o tych, którzy zginęli, o Was, którzy ocaleliście, i o przyszłych pokoleniach.

Ludobójstwo, popełnione tutaj przez funkcjonariuszy hitlerowskiej III Rzeszy, pochłonęło ponad milion trzysta tysięcy istnień ludzkich. Byli wśród nich Polacy, Romowie, jeńcy sowieccy – ale przede wszystkim Żydzi, których zgładzono tu przeszło milion sto tysięcy.

Mówimy o liczbach, a przecież to konkretni ludzie, ich losy i cierpienia. Mówimy o liczbach, choć zapewne nigdy nie poznamy ich dokładnie. Mówimy o liczbach, bo jesteśmy w fabryce śmierci. Bo liczby uzmysławiają nam przemysłowy charakter popełnionej tutaj zbrodni.

Holokaust, którego Auschwitz jest głównym miejscem i symbolem, był zbrodnią wyjątkową w całych dziejach ludzkości. Nienawiść, szowinizm, nacjonalizm, rasizm, antysemityzm przybrały tu postać masowego, zorganizowanego, metodycznego mordu. Nigdy indziej ani nigdzie indziej nie przeprowadzono eksterminacji ludzi w podobny sposób.

Żydzi z Polski, Węgier, Francji, Holandii, Grecji i innych okupowanych krajów w całej Europie byli tu przywożeni bydlęcymi wagonami, poddawani selekcji i pozbawiani całego mienia. I w ogromnej większości natychmiast zabijani w komorach gazowych. I spalani w krematoryjnych piecach. Wszystko to trwało zaledwie godziny, kwadranse, minuty. Fabryka śmierci przez lata pracowała z pełną mocą. Dymiły kominy, przetaczały się transporty. Ludzie szli i szli, tysiącami. Na śmierć.

Wszystko to trudno objąć umysłem. Ogrom dokonanej tu zbrodni przeraża. Ale nie wolno nam odwracać od niej oczu. Nie wolno nam nigdy o niej zapomnieć.

Kiedy zbliżał się front, który miał położyć kres zbrodni, sprawcy usiłowali zatrzeć jej ślady. Niszczyli budynki i dokumentację ludobójstwa. Zgładziwszy miliony, chcieli unicestwić także pamięć o nich. To się jednak nie udało. Uratowani zostali Świadkowie, z których ostatnimi jesteście Wy, Czcigodni Ocaleni. I zachowane zostało to miejsce – materialny dowód i symbol Holokaustu.

Stajemy więc dziś tu, na terenie byłego niemieckiego obozu Auschwitz. Stajemy wszyscy razem i pochylamy głowy przed cierpieniami ofiar tej najstraszniejszej w dziejach zbrodni. I w obliczu Ocalonych, w obecności ostatnich Świadków – podejmujemy zobowiązanie na przyszłość.

W imieniu Rzeczypospolitej,

która pierwsza stała się celem agresji nazistowskich Niemiec,
której terytorium znalazło się pod okupacją, a naród został poddany terrorowi,
która stworzyła największy w Europie konspiracyjny ruch oporu przeciwko III Rzeszy,
której żołnierze walczyli z Niemcami na wszystkich frontach II wojny światowej, od jej pierwszego do ostatniego dnia,
której sześć milionów obywateli zginęło z rąk hitlerowców, w tym trzy miliony Żydów,
i która podejmuje wszelkie starania o zachowanie tego miejsca: terenu obozu Auschwitz – oraz wszystkich innych miejsc Zagłady: byłych niemieckich obozów, znajdujących się na naszych ziemiach,
mam przywilej i zaszczyt ponowić zobowiązanie,

które my, Polacy, przyjęliśmy na siebie już wtedy, kiedy dokonywał się Holokaust,
kiedy nasi poprzednicy z narażaniem własnego życia nieśli ratunek mordowanym Żydom,
jako pierwsi nieśli światu prawdę o Zagładzie i domagali się reakcji od światowych mężów stanu,
i w którym to zobowiązaniu my, współcześni Polacy – również ze względu na pamięć o naszych bohaterskich rodakach, takich jak Witold Pilecki i Jan Karski – konsekwentnie trwamy:
zawsze pielęgnować pamięć i strzec prawdy o tym, co się tutaj wydarzyło.

Pragnę zaprosić zgromadzonych tu dziś Dostojnych Gości, przedstawicieli innych państw i narodów, a także instytucji międzynarodowych i wszystkich ludzi dobrej woli na całym świecie – do udziału w tym dziele. Niech będzie to nasze wspólne zobowiązanie, podjęte w obliczu ostatnich Ocalonych i Świadków: nieść dalej w przyszłość przesłanie i przestrogę dla całej ludzkości, które płyną z tego miejsca.

Fałszowanie historii II wojny światowej, zaprzeczanie zbrodniom ludobójstwa i negowanie Holokaustu oraz instrumentalne wykorzystywanie Auschwitz dla jakichkolwiek celów – to bezczeszczenie pamięci ofiar, których prochy są tutaj rozsypane. Prawda o Holokauście nie może umrzeć. Pamięć o Auschwitz musi trwać, żeby Zagłada nigdy więcej się nie powtórzyła.

Raz jeszcze dziękuję Wam, Czcigodni Ocaleni, za Wasze świadectwo i Waszą tu dzisiaj obecność.

Wieczna pamięć wszystkim ofiarom Auschwitz! Wieczna pamięć ofiarom Holokaustu!

Kancelaria Prezydenta RP

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30512 Przeczytał: 286 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 10:58, 28 Sty 2020 Powrót do góry

Image

[link widoczny dla zalogowanych]

Słuchałam wczoraj w transmisji na żywo tych co to piekło tam przeżyli i o tym wczoraj mówili, skóra cierpnie na samo wspomnienie Crying or Very sad Crying or Very sad Crying or Very sad
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)