Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Bóg nie pozostawia świata własnemu losowi -- rozważania Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiekTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28840 Przeczytał: 263 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 11:14, 09 Sty 2011 Powrót do góry

"Lecz Jezus im odpowiedział: Ojciec mój działa aż do tej chwili i Ja działam" (J 5, 17).

To słowo pociechy mówi ci wyraźnie, że dobry Bóg nie pozostawia świata własnemu losowi, lecz przeciwnie, swoją Opatrznością troszczy się o niego i kieruje nim. Już Apostoł zapewnia: "Wszystko w Nim ma istnienie" (Kol 1, 17). "Podtrzymuje wszystko słowem swej potęgi" (Hbr 1, 3). W tym samym sensie wyrażali się także święci Ojcowie i Doktorowie Kościoła. Św. Bonawentura pisze: "Bóg bardziej przenika każdą rzecz, niż ona sama siebie; a byt rzeczy więcej zależy od podtrzymującego ją Boga, niż od wewnętrznych praw życia". Św. Augustyn zapewnia: "To słowo Apostoła, że w Bogu żyjemy, poruszamy się i jesteśmy, jest dowodem na pogląd, według którego wierzymy i twierdzimy, że Bóg działa bez ustanku we wszystkich swoich stworzeniach."

A te liczne cierpienia na świecie? Ich źródłem bywają grzechy ludzi, np. nieumiarkowanie, nieczystość, gniew, czy nienawiść. Zsyła je także Bóg, by wypróbować cnotę, by dać sposobność do zasług, wreszcie, by ochronić od złego.

A te grzechy i liczne podłości na świecie? Ich przyczyną nie jest Bóg ani jego Opatrzność, lecz wolna - powiem lepiej - zła wola ludzi. Bóg je dopuszcza, by z nich niemało dobrego wyciągnąć.

A co powiedzieć o tym nierównym podziale dóbr ziemskich? Zapewne dobrym niejednokrotnie powodzi się źle, a złym dobrze. A czy znów nie zdarza się dobrym nawet uchybić tu i tam? I przeciwnie, czy źli także nie spełnią od czasu do czasu jakiegoś dobrego uczynku? Tak już rozporządza Opatrzność, że dobrzy muszą tu odpokutować przewinienia swoje, a źli biorą tu nagrodę za dobre, której w wieczności już nie będą mogli otrzymać! Dlatego cierpliwości! Wieczność przyniesie sprawiedliwe wyrównanie.

Nie sądź więc i nie wyrokuj krótkowzrocznie i jednostronnie o Boskiej Opatrzności i rządach nad światem. Niech ci to wystarczy, że Bóg rządzi światem. Bóg rządzi także tobą, mną i wszystkimi. "Pan kieruje krokami człowieka" (Prz 20, 24).


Z Rozmyślań z Bogiem dla świeckich msza net


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pon 16:00, 22 Sie 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28840 Przeczytał: 263 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 11:00, 12 Sty 2015 Powrót do góry

Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie (Mt 6, 25).

Ewangelia o Opatrzności Bożej chce praktycznie pouczyć, że dobry Bóg nie pozostawia świata i dzieci ludzkości sobie samym, lecz przeciwnie, z miłością opiekuje się nimi i troszczy się o nich po ojcowsku.

Po ojcowsku? Ależ oczywiście. W dzisiejszej ewangelii jest o tym mowa ze szczególnym naciskiem: "Ojciec wasz niebieski je żywi" - i "Ojciec wasz niebieski wie, iż tego wszystkiego wam potrzeba". A jakże często na innych miejscach powraca to miłe słówko - Ojciec! Jeszcze przed swoim wniebowstąpieniem powiedział Zbawiciel: "Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego" (J 20, 17). Że zaś Bóg jest ojcem twoim i wszystkich ludzi, dowiódł sam jaśniej od słońca przez to, że "Syna swego Jednorodzonego dał" (J 3, 16) - że "nawet włosy na głowie wszystkie policzył" (Łk 12, 7).

Ojcowska Opatrzność Boża nie uchyla się wcale od opieki nad nami: "Jednakowo o wszystkich się troszczy" [Mdr 6, 8]. "Który zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych" (Mt 5, 45). Każdy z nas musi wyznać: "On naszym Bogiem na wieki wieków i On nas będzie prowadził" (Ps 48, 15). Tu też należy przepiękne powiedzenie św. Augustyna: "Nie ma stworzenia, którym by nie opiekowała się Opatrzność Boża. Bóg troszczy się o każdego z osobna, jak gdyby on sam tylko istniał i o wszystkich razem, jakby byli czymś jednym."

Przejmij się do gruntu myślą o ojcowskiej Opatrzności. Wtedy poznasz, że nigdy i nigdzie nie może być mowy o jakimś przypadku. Wtedy nie będziesz miał trudności, aby wyznawać zasadę: "Nic nie staje się wskutek ślepego przypadku, wszystko zaś pochodzi od Boga!" Wtedy zrozumiesz też niedorzeczność, jaka tkwi w tym, iż nie oddajesz się całkowicie i z pełnym zaufaniem Opatrzności, lub może nawet śmiesz wątpić w ojcowską opiekę Boga. Tu masz pole do dziecięcej ufności w Boga. "Wszystkie troski wasze przerzućcie na Niego, gdyż Jemu zależy na was" (1 P 5, 7).


Z Rozmyślań z Bogiem dla świeckich msza net


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pon 15:59, 22 Sie 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28840 Przeczytał: 263 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 16:01, 22 Sie 2016 Powrót do góry

Nowenna do Opatrzności Boskiej ....

(...)

http://www.traditia.fora.pl/modlitwa-i-duchowosc-katolicka,4/nowenna-do-opatrznosci-boskiej,4635.html
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiekTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)