Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Hojność Pana - Pan sieje ziarno swojej łaski Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiekTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 283 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 10:51, 22 Lut 2009 Powrót do góry

"Onego czasu rzekł Jezus następującą przypowieść: Siewca wyszedł siać ziarno" (Łk 8, 5).


Staraj się poznać z tej przypowieści hojnego Pana. Sieje on ziarno swej łaski wszędzie. Nawet tam, gdzie prawie nie ma nadziei na jakiekolwiek skutki. Rzuca także na twardą drogę i kamieniste skały. On chce, o ile to od niego zależy, "by wszyscy ludzie zostali zbawieni" (1 Tm 2, 4). "A nie cieszy się ze zguby żyjących" (Mdr 1, 13). Jakże wspaniałomyślny jest Bóg! Świętemu Augustynowi wyrywa się okrzyk podziwu: "Bóg jest chciwy, ale zbawienia naszego".

A ludzie? O tak, nie bez słuszności skarży się ewangelista: "Bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło" (J 3, 19). A Apostoł narodów z bólem stwierdza: "Ale nie wszyscy dali posłuch Ewangelii" (Rz 10, 16). Co zatem czyni tak wielu z ludzi? Św. Tomasz z Akwinu odpowiada: "Trzy są przeszkody łaski, jak trzy są sposoby jej pomnażania: pamięć o niej, jej miłość i troska o nią. Te trzy środki do pomnażania życia łaski unicestwiają trzy inne: pamięć o łasce zaciera nieporządna miłość świata, miłość łaski dusi w zarodku zatwardziałość serca, staranie o łaskę ruguje z duszy panoszący się nałóg".

A więc roztargnienia, zabawy, zatwardziałość serca i lekkomyślne oddawanie się grzechowi duszą ziarnko łaski i nie pozwalają mu rozwinąć się. Zapamiętaj to sobie i zrób rachunek sumienia. Bądź dobrą rolą pod nasienie łaski. Uprawiaj rolę duszy wewnętrznym życiem modlitwy, obcowania poufnego z Bogiem, praktyką rozmyślania i czytania duchownego. Uprawiaj ją przez odrzucanie precz wszelkich dobrowolnych roztargnień światowych. Przez częste zbliżanie się do tabernakulum, do balasek, słowem do Boga Eucharystycznego. Przez tępienie chwastów grzechu. Nigdy nie zapominaj głębokich słów Apostoła: "Jesteście uprawną rolą Bożą" (1 Kor 3, 9).

Jeżeli zaś nie chcesz być dobrą ziemią, stawiasz niebieskiemu siewcy przeszkody i trudności, opierasz się działaniu jego łaski, to masz słuszne powody do obawy przed jego sprawiedliwą groźbą: "Prosiłem, lecz wyście nie dbali, rękę podałem, a nikt nie zważał, gardziliście każdą mą radą, nie chcieliście moich upomnień: więc i ja waszą klęskę wyszydzę, zadrwię sobie z waszej bojaźni" (Prz 1, 24-26).

Z Rozważań dla świeckich msza.net


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Sob 10:15, 18 Lut 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 283 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 10:16, 18 Lut 2017 Powrót do góry

"To, co padło między ciernie, oznacza tych, którzy słuchają słowa, lecz potem odchodzą i przez troski, bogactwa i przyjemności życia bywają zagłuszeni i nie wydają owocu" (Łk 8, 14).


To wyjaśnienie Zbawiciela odnosi się do tych wielu, którzy nie zrywają wprawdzie z religią, ale wskutek przeróżnych roztargnień i rozproszeń prawie nigdy nie wchodzą w siebie. Gdziekolwiek się taki znajdzie, cokolwiek wypadnie mu robić, nigdy nie znajdzie czasu na współpracę z łaską bożą. Zawsze zajęty, tylko nie sobą i nie własną duszą! Na takiej drodze nigdy nie postąpią naprzód, a łaska marnieje w nich. Na dusze tak rozproszone przedziwnie wpływają rekolekcje!

Cóż to są rekolekcje? Dni samotności i ciszy. A samotność, jak wiadomo, to czas uczty dla duszy i zawsze była ona matką wielkich myśli i postanowień. U św. Hieronima czytamy: "W samotności i ciszy jest coś pięknego. Uczy mnie tego Karmel Eliasza i pustkowie św. Jana". A ty, czemu nie udajesz się w zacisze domu rekolekcyjnego? Rekolekcje to praca nad duszą. Przez trzy dni myśli się tylko o duszy, pracuje się tylko nad duszą i gromadzi się dla niej nowy zapas energii. Wtedy wchodzi się w całym tego słowa znaczeniu w siebie i pojmuje się głębię słów Zbawiciela: "Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł?" (Mt 16, 26). - A ty, czemu stronisz od tej pracy nad własną duszą i nad wiecznością?

Rekolekcje to źródło pokoju bożego. Czego wiecznie niespokojny świat dać nie potrafi, to niosą ci rekolekcje: pokój z Bogiem, pokój z bliźnim i pokój z sobą samym. A to dzięki spowiedzi, dobrej, rekolekcyjnej spowiedzi, dzięki poufnej rozmowie z przewodnikiem ćwiczeń duchownych. Dowiodły już tego tysiące. - A czemu ty omijasz te zacisza pokoju, jakimi są domy rekolekcyjne?

Na wszystko znajdzie się czas i pieniądze: na sport, na stroje według ostatniego fasonu mody, na kino, cygara, papierosy itd., tylko na kilka dni w domu rekolekcyjnym nie ma ani czasu, ani pieniędzy! Rozważ to, odejmij sobie od ust, a potem idź śladami swego Mistrza: "On jednak chronił się w miejsca samotne i modlił się" (Łk 5, 16).

Z Rozmyślań dla świeckich msza.net


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pon 11:02, 18 Lut 2019, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiekTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)