Forum Nauka Kościoła Katolickiego Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Posłuszeństwo władzy - jak naucza Kosciół Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30874 Przeczytał: 108 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 9:32, 17 Paź 2008 Powrót do góry

"Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga" (Mt 22, 21).

Chrystus imponuje tu swoim ujęciem się za władzą, jako czymś, co samo przez się jest oczywiste. Zarówno za świecką, chociaż miała na sumieniu niejeden postępek surowy i niesprawiedliwy, jak też za boską. Dla niego autorytet był zawsze święty: władza jego rodziców, synagogi, państwa czy sędziego. "Był im poddany" (Łk 2, 51). Dał też Szawłowi wyraźnie do zrozumienia, że Bóg nie chce sam prowadzić nas, ludzi, lecz przez innych, na których zlewa swoją boską władzę. Kiedy bowiem zapytał się Szaweł: "Panie, co chcesz, abym uczynił?" nie wskazał mu Pan rozmaitych reguł i przepisów, jak ma żyć. Lecz wyraźnie rzekł do niego: "Wstań i wejdź do miasta, tam ci powiedzą, co masz czynić" (Dz 9, 6).

Teraz pojmiesz słowa Apostoła: "Należy więc poddać się władzy nie tylko ze względu na karę, ale ze względu na sumienie" (Rz 13, 5). A jako największy powód podaje Apostoł: "Nie ma bowiem władzy, która by nie pochodziła od Boga" (Rz 13, 1). A zwróć baczną uwagę, że pisze on to za czasów srogiego tyrana Nerona!

Odwróć się więc od agitatorów fałszywie pojętej wolności i swawoli. Oni wprawdzie wołają wolność! - Lecz tylko dla siebie i dla swej roboty. Wołają równość! - która jednak jest, była i będzie niemożliwością, ponieważ ludzkość nigdy nie może istnieć bez zamierzonej i postanowionej od Boga różnicy stanów i zawodów. Wołają braterstwo! - ale tylko z własnymi towarzyszami, a przeciw tym, którzy mają odmienne poglądy, występują jako nieubłagani bojownicy klasowi. Prawdziwą wolność, prawdziwą równość i prawdziwe braterstwo można znaleźć tylko w religii.

Stawaj zawsze i wszędzie po stronie władzy. Nawet wtedy, gdy ona nie rządzi po twej myśli. Jeden jest tylko wypadek gdzie musisz stawić opór czynny lub bierny, a mianowicie gdyby władza rozkazała coś przeciwnego Bogu, Kościołowi lub sumieniu. Wtedy znajdują całkowite zastosowanie te słowa: "Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi" (Dz 5, 29).

Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM, wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej za msza.net.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 12:02, 07 Lip 2016, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30874 Przeczytał: 108 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 17:37, 14 Lis 2019 Powrót do góry

"Stawaj zawsze i wszędzie po stronie władzy. Nawet wtedy, gdy ona nie rządzi po twej myśli. Jeden jest tylko wypadek gdzie musisz stawić opór czynny lub bierny, a mianowicie gdyby władza rozkazała coś przeciwnego Bogu, Kościołowi lub sumieniu. Wtedy znajdują całkowite zastosowanie te słowa: "Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi" (Dz 5, 29)."
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30874 Przeczytał: 108 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 19:12, 08 Mar 2020 Powrót do góry

Walka szefów

Dom Louis-Marie de Geyer d’Orth OSB

Image

W rozdziale 65. Reguły święty Benedykt ostrzega mnichów przed sprzeczkami, które mogą się zdarzać między dwoma uprawnionymi autorytetami i prowadzić do wojny szefów. Można się to dziać zarówno we wspólnocie mniszej, jak i w Kościele. Takie coś może się zdarzyć, gdyż każdy przełożony jakiejś wspólnoty – czy to opat, czy proboszcz, biskup lub nawet papież (przynajmniej poza swoim nauczaniem uroczystym) – może się pomylić, a nawet zmylić swe stado.

Jezus prorokował o najemnikach, którzy nie troszczą się o stado. Dzieje Kościoła i zakonu mniszego – chociaż potwierdzają, że liczni pasterze dawali dowód heroiczności – pokazują równocześnie, że nasz Nauczyciel i Pan miał rację. Jednak święty Benedykt przestrzega tych, którzy pozują na Savonarolę, idąc na wojnę z prawomocnymi władzami, że ryzykują narobienie więcej zła niż dobra. Na obrońców wiary i religii katolickiej czyhają dwa niebezpieczeństwa: przede wszystkim – złośliwy duch pychy; a następnie – niesnaski we wspólnocie, ze stratą dla najsłabszych.

Kto ma sądzić szczerość walczących? Nikt poza Bogiem. Kim jestem, żeby sądzić? Czy nie są to słowa papieża z jednego z jego licznych wystąpień? O ile możemy sądzić uczynki w świetle nauki moralnej wyprowadzonej z Ewangelii, nie możemy nigdy przeniknąć serc. Tylko Bóg to potrafi.

Jednak jest rzeczą pewną, że publiczne niesnaski szkodzą najsłabszym. Święty Benedykt nam o tym przypomina: „Stąd rodzą się zawiści, kłótnie, oszczerstwa, zazdrości, niezgody, nieporządki”, bo gdy dwa autorytety „stają jeden przeciw drugiemu, to i własnym ich duszom musi przez tę niezgodę grozić niebezpieczeństwo, i podwładni ich, [obu] stronom schlebiając, idą na zatracenie”.

Zazdrości, konflikty, złośliwości, scysje, nieporządki – oto konsekwencje publicznych niesnasek.

W historii świętej nigdy nie zabrakło proroka, żeby pouczać królów. Na przykład Natan, który udał się do króla Dawida, aby oświecić jego sumienie. Król ukradł żonę jednego ze swoich najlepszych żołnierzy, Uriasza. Chcąc ukryć swe cudzołóstwo, użył podstępu. Jego sumienie było całkowicie zaciemnione. Potrzeba mu było zewnętrznej pomocy, żeby otworzyć serce na sprawiedliwość. Prorok Natan był wysłańcem Boga. Ale on nie znieważał króla, ani na niego nie krzyczał. Nie burzył tłumów. On opowiedział królowi przypowieść – o bogaczu, który posiadał liczne owce. Chcąc przygotować ucztę, bogacz ograbił biedaka z jego jedynej owcy.

Owszem, dość rzadko występują prorocy, którzy posiadają upoważnienie do działania, a są zdolni do tego, żeby pouczać króla, równocześnie pozostając pokorni i sprawiedliwi. Liczniejsi są arywiści, którzy demaskują złych królów z myślą o tym, żeby zająć ich miejsce. Dzieje Izraela to ciąg królów, którzy się wzajemnie wyrzucają z siodła.

Na zakończenie – zauważmy, że święty Paweł stawił opór świętemu Piotrowi, i dobrze zrobił. Tyle że nie jest świętym Pawłem każdy kto zechce.


Umiejmy więc pozostać na swoim miejscu, nie próbując uporządkować sytuacji kryzysowych przy pomocy lekarstw o wtórnych skutkach niszczących. Zawsze pamiętajmy o najmniejszych.

Dom Louis-Marie de Geyer d’Orth OSB

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)