Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Czy proces beatyfikacyjny ks. kard. Wyszyńskiego przyspieszy Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 283 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 15:22, 04 Kwi 2017 Powrót do góry

Prymas Wyszyński wobec peerelowskiej opozycji - konferencja naukowa

Image

Na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie zorganizowano ogólnopolską konferencję naukową poświęconą stosunkowi kard. Stefana Wyszyńskiego do peerelowskiej opozycji. Prezes Instytutu Pamięci Narodowej zauważył, że w opinii Prymasa Tysiąclecia walka z komunizmem miała się rozegrać przede wszystkim w sferze duchowej.

„Polacy mieli wzmocnić się duchowo, żeby pokonać komunizm, i stąd jego pomysł na Jasnogórskie Śluby Narodu – powiedział dr Jarosław Szarek. – To było odwołanie się do ślubów królewskich Jana Kazimierza ze Lwowa. Tą drogą chciał iść Prymas Wyszyński. Śluby Jasnogórskie, ale i Wielka Nowenna, trwająca 9 lat, to wielki program moralny odnowienia narodu, bo Prymas był przekonany, że Polska zwycięży tylko wtedy, gdy się uchrześcijani” – dodał prezes IPN.

Organizatorami konferencji były trzy instytucje: UKSW, Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego oraz IPN.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 11:07, 25 Wrz 2019, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 283 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 15:28, 04 Kwi 2017 Powrót do góry

Prymas Tysiąclecia zdecydowanie bronił ludzi represjonowanych przez władzę

Image

Prymas Tysiąclecia zdecydowanie bronił ludzi represjonowanych, pokrzywdzonych i dotkniętych przez władzę – stwierdził senator RP prof. Jan Żaryn. Historyk uczestniczył w konferencji poświęconej stosunkowi kard. Wyszyńskiego do oporu społecznego i opozycji, która odbyła się w poniedziałek na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. W sympozjum uczestniczył m.in. ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej Janusz Kotański.

Prof. Jan Żaryn przypominał, że zadaniem, jakie wyznaczył sobie prymas Wyszyński, była potrzeba unikania przez Kościół, jak i cały naród konfliktów granicznych. – Troską prymasa Wyszyńskiego w momencie kierowania przez niego Kościołem w Polsce, była ochrona kondycji narodu polskiego – powiedział prelegent. Wyjaśnił, że polegała ona na kultywowaniu pamięci o straszliwych stratach osobowych, jakie ponieśliśmy w wyniku II wojny światowej, ale także w czasach stalinowskich.

– To rozbicie ciągłości narodowej, z perspektywy biologicznej, przez utratę najmężniejszych synów narodu, musiało być jakoś rekompensowane przez nauczanie Kościoła po wojnie, tak, żeby ta nauka chroniła także polską kulturę – powiedział historyk z UKSW.

Zdaniem prof. Żaryna, kard. Wyszyński miał świadomość, że ówczesna sytuacja geopolityczna pokazywała jednoznacznie, że nikt – ani Moskwa, ani Europa Zachodnia – nie był zainteresowany zmianą systemu jałtańskiego, a Polska była przedmiotem, a nie podmiotem działań politycznych.

Historyk wskazał, że Prymas Tysiąclecia jednoznacznie pozytywnie włączał się w obronę ludzi pokrzywdzonych, represjonowanych i tych wszystkich, którzy za swoje poglądy i za swoją działalność antykomunistyczną byli w jakiejkolwiek formie zostali dotknięci. – Natomiast był bardzo ostrożny co do celów i sensu funkcjonowania zarówno konspiracji po II wojnie światowej, jak i opozycji lat 70., która doprowadziła, wraz z innymi podmiotami, do utworzenia „Solidarności” – przyznał prof. Żaryn.

Profesor wskazał, że można prymasowi zarzucić zbytnią ostrożność wobec ruchów opozycyjnych. Jego zdaniem wynikało to z wielości samych ruchów oraz z tego, że konferencja biskupów nie potrafiła dobrze rozróżnić tych osób i środowisk, które rzeczywiście chcą czynić dobro. – Prymas Wyszyński wiedział, że Kościół nie może dać się zniszczyć przez komunistów. Dbał też jednak o to, by Kościół nie uległ również samozniszczeniu – podkreślił prof. Żaryn.

Zdaniem dr Rafała Łatki z IPN dystans, jakim kard. Wyszyński darzył KOR, mógł wynikać z tego, że prymas był przekonany, że nie może dojść do zmiany systemu politycznego, a według niego, działacze KOR do tego dążyli. – Prymas widział ich, jako ludzi mało odpowiedzialnych – ocenił dr Łatka.

Jak przypomniał historyk IPN, prymas Wyszyński wskazał podczas obrad episkopatu, że Kościół nie może ulegać naciskom ludzi skłóconych i dążących do wyrażania swoich racji. Jednocześnie Łatka zwrócił uwagę, że episkopat doceniał znaczenie ruchów kontestacyjnych, ponieważ miał poczucie wsparcia w walce o ochronę osoby ludzkiej.

Z kolei dr Michał Białkowski z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu wskazał, że prymas Wyszyński pozytywnie oceniał działalność Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela (ROPCiO). Według historyka, świadczyć o tym miał m.in. brak jego sprzeciwu wobec protestowi głodowemu, jaki środowisko przeprowadziło w kościele św. Marcina w Warszawie.

– ROPCiO to organizacja, która wydaje się bliższa ideom księdza prymasa – stwierdził dr Białkowski. Dodał, że cała myśl organizacji była przesiąknięta katolicką nauką społeczną, a wyrazem uznania działaczy dla kard. Wyszyńskiego miało być przesłanie do Parlamentu Szwecji memoriału zgłaszającego kandydaturę prymasa do pokojowej nagrody Nobla.

Kard. Kazimierz Nycz zachęcił, aby dołożyć starań, by odsłaniać postać kard. Stefana Wyszyńskiego nie tylko w kontekście historycznym oraz politycznym, ale by przypominać jego wyjątkowe zaangażowanie w posługę duszpasterską, a także teologiczny wymiar jego posługiwania.

– Pokazywanie spójności pomiędzy wszystkimi kontekstami posługi księdza prymasa jest bardzo ważne dla komplementarnego odkrycia jego dziedzictwa, ma również duży wpływ na trwający proces beatyfikacyjny – podkreślił metropolita warszawski.

Ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej Janusz Kotański stwierdził, że zdecydowany stosunek prymasa Wyszyńskiego do władzy komunistycznej wynikał z przekonania o tym, że Polska miała odegrać szczególną rolę w obaleniu komunizmu.

– Prymas wiedział, że naród jest wykrwawiony. To co się stało w Poznaniu w 1956 roku utwierdziło go w tym przekonaniu, że walkę trzeba przenieść na inny poziom, z działań doraźnych, na poziom wyższy – duchowy – przypomniał ambasador Kotański. Wskazał, że taki cel przyświecał wielkiej nowennie i obchodom milenium, które można scharakteryzować jako działalność nie tylko duchową ale i niepodległościową.

Sympozjum „Stefan Wyszyński wobec oporu społecznego i opozycji 1945-1981” było kolejnym spotkaniem naukowców badających życie i działalność kard. Stefana Wyszyńskiego. W ubiegłym roku, w kontekście 50-lecia obchodów milenium Chrztu Polski, na UKSW dyskutowano o historycznym i społecznym znaczeniu milenijnego programu prymasa.

Organizatorami tegorocznej konferencji były: UKSW, Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego oraz Instytut Pamięci Narodowej.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 283 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 12:42, 21 Gru 2017 Powrót do góry

Watykan: papież ogłosił heroiczność kard. Stefana Wyszyńskiego

Image

Papież Franciszek podpisał dekret o heroiczności cnót kard. Stefana Wyszyńskiego - podało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej. Od tej chwili Prymasowi Tysiąclecia przysługuje oficjalnie tytuł Czcigodny Sługa Boży”. Do beatyfikacji niezbędny jest już tylko cud za wstawiennictwem kard. Wyszyńskiego.

12 grudnia br. podczas sesji zwyczajnej kardynałowie i biskupi z Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych wyrazili pozytywną opinię o heroiczności cnót kard Wyszyńskiego. W ten sposób zakończyły się prace Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych nad “Positio super virtutibus”.

3-tomowe „Positio” zostało opracowane pod kierunkiem postulatora procesu ks. prof. Zbigniewa Sucheckiego, a w listopadzie 2016 r. kard. Kazimierz Nycz złożył je w watykańskiej kongregacji. Materiały te były podstawą prac różnych komisji w toku procesu beatyfikacyjnego na etapie watykańskim.

O tym, że papieska decyzja może zostać ogłoszona jeszcze przed Bożym Narodzeniem mówił kilkanaście dni temu kard. Kazimierz Nycz. Metropolita warszawski przypomniał, że proces beatyfikacyjny Prymasa składa się, tak jak każdy proces w Rzymie, z dwóch części. Jedna część to jest opracowanie "Positio" i przygotowanie tzw. dekretu o heroiczności cnót - "po pracy teologów, po pracy kardynałów i pod tym względem jesteśmy bardzo blisko końca i jestem przekonany, że w tej dziedzinie możemy się nawet spodziewać jakiegoś prezentu na Gwiazdkę" - powiedział kard. Nycz.

Tłumaczył też, że momencie, kiedy Papież ogłosi heroiczność cnót zaczyna się opracowywanie sprawy cudu za wstawiennictwem kard. Wyszyńskiego. "Potrzebna jest modlitwa, czas, spokój" - mówił metropolita warszawski dodając, że jeśli za wstawiennictwem Prymasa wydarzy się jakiś cud, wówczas "te dwie drogi się zejdą i wtedy jest beatyfikacja".

Proces beatyfikacyjny Prymasa Tysiąclecia na etapie diecezjalnym rozpoczął się 20 maja 1983 r. a zakończył 6 lutego 2001 r. Akta zebrane w toku procesu – w sumie 37 tomów – wraz załącznikami (książkami, artykułami autorstwa kandydata na ołtarze) zostały przekazane do watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

28 maja 2013 r. podczas uroczystości w bazylice św. Jana Chrzciciela w Szczecinie zamknięto diecezjalny proces o domniemanym uzdrowieniu młodej osoby za przyczyną Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego. Dokumentacja trafiła do Watykanu.

26 kwietnia 2016 r. odbyło się posiedzenie Komisji Teologów – konsultorów pod kierunkiem promotora wiary. Spotkanie służyło dyskusji nad „Positio super virtutibus”, czyli dokumentacją o heroiczności cnót Prymasa Polski.

Trzytomowy zbiór materiałów złożył w listopadzie ub. roku w Watykanie kard. Kazimierz Nycz. Dokumentacja ta bierze pod uwagę cnoty teologalne: wiarę, nadzieję i miłość; kardynalne – roztropność, sprawiedliwość, męstwo, umiarkowanie oraz moralne – czystość, ubóstwo, posłuszeństwo i pokorę.

Do beatyfikacji niezbędny jest już tylko cud za wstawiennictwem kard. Wyszyńskiego. W tej chwili prace Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych skupią się na stwierdzeniu cudu za przyczyną kandydata na ołtarze. Według procedury, dopiero po zakończeniu tego etapu zostanie wyznaczona data beatyfikacji.

W przypadku kard. Wyszyńskiego obecnie trwa watykańska procedura badania domniemanego cudu za jego przyczyną. Jeśli zostanie potwierdzona jego autentyczność, najpierw przez komisję lekarzy, a następnie kardynałów, wówczas papież zdecyduje o beatyfikacji i wyznaczy jej datę.

***

Stefan Wyszyński urodził się w 3 sierpnia 1901 r. w miejscowości Zuzela nad Bugiem. Po ukończeniu gimnazjum w Warszawie i Łomży wstąpił do Seminarium Duchownego we Włocławku, gdzie 3 sierpnia 1924 roku został wyświęcony na kapłana. Po czterech latach studiów na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim na Wydziale Prawa Kanonicznego i Nauk Społecznych uzyskał stopień doktora.

Podczas II wojny światowej jako znany profesor był poszukiwany przez Niemców. Ukrywał się m.in. we Wrociszewie i w założonym przez matkę Elżbietę Czacką zakładzie dla ociemniałych w Laskach pod Warszawą.

W okresie Powstania Warszawskiego ks. Wyszyński pełnił obowiązki kapelana grupy "Kampinos" AK.

W 1946 r. papież Pius XII mianował ks. prof. Wyszyńskiego biskupem, ordynariuszem lubelskim. 22 października 1948 r. został mianowany arcybiskupem Gniezna i Warszawy oraz Prymasem Polski.

W coraz bardziej narastającej konfrontacji z reżimem komunistycznym, Prymas Wyszyński podjął decyzję zawarcia "Porozumienia", które zostało podpisane 14 lutego 1950 r. przez przedstawicieli Episkopatu i władz państwowych.

12 stycznia 1953 r. abp Wyszyński został kardynałem. Osiem miesięcy później, 25 września 1953 r. został aresztowany i internowany. Przebywał kolejno w Rywałdzie Królewskim koło Grudziądza, w Stoczku Warmińskim, w Prudniku koło Opola i w Komańczy w Bieszczadach.

W ostatnim miejscu internowania napisał tekst odnowionych Ślubów Narodu, wygłoszonych następnie na Jasnej Górze 26 sierpnia 1956 r. jako Jasnogórskie Śluby Narodu. 26 października 1956 r. Prymas wrócił do Warszawy z internowania. W latach 1957-65 prowadził Wielką Nowennę przed Jubileuszem Tysiąclecia Chrztu Polski.

W latach sześćdziesiątych czynnie uczestniczył w pracach Soboru Watykańskiego II.

Stefan Wyszyński urodził się w 3 sierpnia 1901 r. w miejscowości Zuzela nad Bugiem. Po ukończeniu gimnazjum w Warszawie i Łomży wstąpił do Seminarium Duchownego we Włocławku, gdzie 3 sierpnia 1924 roku został wyświęcony na kapłana. Po czterech latach studiów na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim na Wydziale Prawa Kanonicznego i Nauk Społecznych uzyskał stopień doktora.W okresie rodzącej się "Solidarności" pozostawał ośrodkiem równowagi i spokoju społecznego.

Zmarł 28 maja 1981 r. w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego. Na pogrzeb kardynała w Warszawie 31 maja przybyły dziesiątki tysięcy ludzi.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 283 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 13:32, 21 Gru 2017 Powrót do góry

Kard. Stefan Wyszyński

TYLKO CZYSTE SERCE
JEST ZDOLNE DO PRAWDZIWEJ MIŁOŚCI
(Przemówienie do dziewcząt polskich)

CZYSTOŚĆ JEST TWOIM SKARBEM

(...)
http://www.traditia.fora.pl/katechizm-nauka-katolicka,15/przemowienie-do-dziewczat-polskich-kard-stefan-wyszynski,15677.html
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 283 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 17:00, 26 Maj 2018 Powrót do góry

Ks. prof. Chrostowski: poprzez kanały rządowe i kościelne uniemożliwia się beatyfikację kard. Wyszyńskiego

Image

Sprzeciw wobec kard. Wyszyńskiego, bardzo często niewidoczny na zewnątrz, ukryty w postaci intryg, oszczerstw, donosów, trwa do dziś – powiedział dziś w Warszawie ks. prof. Waldemar Chrostowski. Teolog dodał, że jest to „jeden z powodów, dla których proces beatyfikacyjny prymasa Polski się wlecze” oraz, że „poprzez rozmaite kanały – rządowe, kościelne – robi się wszystko, by do beatyfikacji Wyszyńskiego nie doszło”. na Uniwersytecie kard. Stefana Wyszyńskiego odbyła się ogólnopolska konferencja naukowej „Prymas Wyszyński a Niepodległa. Naród – patriotyzm – prawda” zorganizowana przez uczelnię i Instytut Pamięci Narodowej.

Ks. prof. Waldemar Chrostowski zabrał głos w dyskusji po wygłoszeniu przez Romana Graczyka z IPN referatu „Spór kard. Wyszyńskiego ze środowiskiem Tygodnika Powszechnego o polską tradycję narodową”.

Przytaczamy wypowiedź ks. Chrostowskiego:

„40 lat temu rozpocząłem studia w Rzymie. Wtedy sprawa tzw. Memoriału była w Rzymie wciąż jeszcze bardzo bolesna i głośna. W 1963 r. kilka miesięcy po rozpoczęciu II Soboru Watykańskiego, Zenon Kliszko utworzył w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych specjalny zespół do zajęcia się sprawami Vaticanum II. Do niego włączył duchownych współpracujących z bezpieką i innych chętnych. Razem ‘wysmarowali’ tekst zaadresowany do ojców soboru – memoriał o niektórych aspektach kultu maryjnego w Polsce. Przetłumaczyli na 3 języki, rozdali ojcom soborowym. Wydrukowali również ulotki rozdawane w najważniejszych stolicach Europy. To wszystko było wymierzone w kardynała Wyszyńskiego.

Udział środowiska Tygodnika Powszechnego w tym procederze był, mówiąc delikatnie, niemały. Myślę, że tego rodzaju wystąpień da się naliczyć dużo więcej. Nie tylko wtedy, kiedy Ksiądz Prymas żył i bardzo dotkliwie to przeżywał, ale także po jego śmierci. Wtedy odbyła się dyskusja zapisana na łamach Tygodnika Powszechnego – Bortnowska, Grabska, Wilkanowicz i inni – która, mówiąc łagodnie, była mało wybredna pod adresem nieżyjącego prymasa. Wilkanowicz tam między innymi pisał, że teraz czeka nas etap trudnego oczyszczania chrześcijaństwa z pogańskich naleciałości. Te „pogańskie naleciałości” były przypisywane kard. Wyszyńskiemu.

Ten sprzeciw wobec kard. Wyszyńskiego, bardzo często niewidoczny na zewnątrz, ukryty w postaci intryg, oszczerstw, donosów, trwa do dziś. To jeden z powodów, dla których proces beatyfikacyjny prymasa Polski się wlecze. Bo gdy dochodzi już do jakiegoś ‚światła w tunelu’, to poprzez rozmaite kanały – rządowe, kościelne – robi się wszystko, by do beatyfikacji Wyszyńskiego nie doszło.

Apeluję, by pracownicy IPN i UKSW w tych sprawach nie mówili półsłówkami, tylko ukazywali prawdę taką, jaka ona jest. By Prymas Tysiąclecia nie był ofiarą uwikłań, uwarunkowań, które po prostu są niemoralne”.

Poproszony przez KAI o rozwinięcie wypowiedzi, ks. Chrostowski powiedział:

„Ksiądz prymas nie miał samych zwolenników za swojego życia, nie miał ich bezpośrednio po swojej śmierci, zawsze byli ci, którzy mu się przeciwstawiali. Właściwie przeciwstawiali się nie tylko jego wizji Kościoła, teraźniejszości i przyszłości, ale mieli swoją własną politykę, wizję miejsca Kościoła we współczesnym świecie i stawiali bardziej na tzw. demokrację, cokolwiek miałoby to dla nich oznaczać, niż na twórczą rolę Kościoła. To się nie skończyło, to trwało bardzo długo i trwa nadal. Rozmaite odpryski tej postawy czasami bardzo dotkliwie docierają do różnych środowisk, docierają również do Rzymu, nie ułatwiając starań drogi do beatyfikacji kard. Wyszyńskiego. Jeżeli chodzi o wskazanie tych ludzi, myślę że byłoby dobrze, gdyby się sami ujawniali, to będzie i dla nich zdrowsze, bo będzie okazją do rachunku sumienia”.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)