Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Zaskakujące stwierdzenia kardynała-abp. Ch. Schönborna Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30327 Przeczytał: 403 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:08, 08 Maj 2010 Powrót do góry

Konserwatyzm Kardynał Wiednia Christopha Schönborna w praktyce.
(...)
http://www.traditia.fora.pl/kosciol-w-mediach-swiat,61/konserwatyzm-kardyna-christopha-sch-nborna-w-praktyce,1578.html


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 11:26, 08 Paź 2019, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30327 Przeczytał: 403 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 11:43, 21 Cze 2010 Powrót do góry

Zaskakujące stwierdzenia kardynała-arcybiskupa Wiednia

Luiz S. Solimeo
Czy Kościół powinien zmienić stanowisko w kwestii homoseksualizmu i rozwodu?

Ostatnie wypowiedzi na temat homoseksualizmu i rozwodu arcybiskupa Wiednia, Christopha Schönborna wywołały wielki odzew w USA, w szczególności w liberalnych mediach, w kręgach postępowych Kościoła oraz wśród aktywistów homoseksualnych. (1)

Kardynał jest cytowany z powodu żenujących i kompromitujących wypowiedzi nt. homoseksualizmu i rozwodu wygłoszonych 28 kwietnia br. na konferencji zorganizowanej dla grupy dziennikarzy austriackich. Z tego powodu został ostro skrytykowany przez byłego Sekretarza Stanu Jana Pawła II, a obecnego dziekana Kolegium Kardynalskiego kard. Angelo Sodano, któremu zarzucił „współudział w tuszowaniu afery seksualnej dot. swojego poprzednika, jednej z najważniejszych postaci w kościele austriackim.” (2) Pomimo nagłośnienia sprawy w mediach i upływu ponad dwóch tygodni od sławetnej konferencji prasowej, nie jestem pewien, czy kard. Schönborn już zaprzeczył wszystkim tym twierdzeniom, składając stosowne oświadczenie. (3).

Małżeństwo i partnerstwo homoseksualne nie mają ze sobą nic wspólnego

Twierdzenia wygłoszone przez kardynała-arcybiskupa Wiednia zostały opublikowane przez austriacką katolicką agencję informacyjną i upowszechnione przez inne media. (4)

Według gazety „The London Tablet: „zapytany o stanowisko Kościoła wobec homoseksualistów kardynał powiedział: "Należy z większą uwagą przyjrzeć się jakości związków homoseksualnych", dodając, że "Stały związek jest na pewno lepszy niż, gdy ktoś zdecyduje się na rozwiązłość." (5)

„Jakość” w tej wypowiedzi jest słowem kluczem. Sugeruje ono, że istnieje różnica pomiędzy stosunkami homoseksualnymi, które odbywają się w ramach stałego związku a stosunkami, które mają miejsce poza nim. Stąd zasługują one na odmienną ocenę moralną, podobnie jak ma to miejsce w przypadku oceny stosunków heteroseksualnych, które odbywają się w ramach małżeństwa lub poza małżeństwem.

W rzeczywistości jednak stosunek seksualny pomiędzy mężczyzną a kobietą cechuje odmienna „jakość” i natura moralna, inna gdy odbywa się on w ramach małżeństwa, a inna kiedy ma miejsce poza nim. Gdy odbywa się on w naturalny sposób w ramach małżeństwa, to jego ostatecznym celem jest zrodzenie potomstwa i wychowanie dzieci. Z tego względu jest uzasadniony. Natomiast, gdy odbywa się poza małżeństwem (lub też w ramach małżeństwa, ale w nienaturalny sposób) jest on sprzeczny z ostatecznym celem, dlatego jest nieuzasadniony i grzeszny.

Ponieważ w wyniku aktu homoseksualnego nie można spłodzić potomstwa i związki homoseksualne są moralnie nie do zaakceptowania dla wychowania potomstwa, ich „jakość” oraz natura nigdy nie ulegnie zmianie. Będzie to zawsze nieprawy i grzeszny akt sprzeczny z naturą. (6)

Z powodu obecnego dążenia do zrównania stałych związków homoseksualnych z małżeństwem - już prawnie usankcjonowanym w wielu krajach – obrona takich stosunków jest równoznaczna z wspieraniem tego typu dążenia.

Kościół nie może zmienić swojego stanowiska w kwestii rozwodu

W rozmowie z dziennikarzami „Kardynał powiedział również, że Kościół powinien zmienić swój pogląd wobec rozwodników, którzy zawarli nowy związek, zważywszy na to, że wiele osób w ogóle się nie żeni. W pierwszej kolejności nie powinno się uważać tego za grzech, lecz brać pod uwagę to, czy dane osoby starają się żyć zgodnie z przykazaniami Bożymi. Zamiast moralności opartej na powinności, powinniśmy zmierzać do moralności opartej na szczęściu.” (7)

Co oznacza dla Kościoła „rozważenie stanowiska wobec osób, które wstąpiły w nowy związek po rozwodzie”. Poniższe zdanie przypisane kardynałowi Schonbornowi („W pierwszej kolejności nie powinno się uważać tego za grzech, lecz brać pod uwagę to, czy dane osoby starają się żyć zgodnie z przykazaniami Bożymi”) wydaje się wskazywać na to, że chodzi o zmianę stanowiska dot. zakazu przyjmowania Komunii św. przez osoby rozwiedzione, które ponownie wstąpiły w nowy związek.

W rzeczywistości, zgodnie z tradycyjną moralnością małżeństwo jest nierozerwalne, a osoba która ponownie się ożeni po zerwaniu małżeństwa, nie jest tak naprawdę mężatką czy żonatym mężczyzną, lecz żyje w konkubinacie. Jest to obiektywnie grzeszna sytuacja, która wyklucza możliwość przyjmowania Komunii św. [8]

Zezwolenie osobom znajdującym się w takiej sytuacji na przyjmowanie Komunii św. oznaczałoby, że zakłada się, iż nie są one w stanie grzechu ciężkiego. A taka postawa, przynajmniej jak można się domyślić, wydaje się zaprzeczać nierozerwalności związku małżeńskiego, gdyż osoby takie nie byłyby w stanie grzechu tylko wtedy, gdyby ich poprzednie małżeństwo przestało istnieć. Nierozerwalność małżeństwa jest zasadą wynikającą z prawa naturalnego (9) i dlatego Kościół nie może zignorować go, nawet pośrednio, traktując osoby żyjące w konkubinacie jakby były poślubione zgodne z prawem. Dlatego papież Paweł VI w encyklice „Humanae Vitae” przypomniał, że „Kościół jest strażnikiem i interpretatorem prawa naturalnego a nie jego twórcą. Z tego powodu nie może Go zmieniać.” (10)

Niszczenie obiektywnej moralności

Twierdzenia wiedeńskiego purpurata o tym, że: „W pierwszej kolejności nie powinno się tego uważać za grzech, lecz brać pod uwagę to, czy dane osoby starają się żyć zgodnie z przykazaniami Bożymi”, oznaczałoby przesunięcie punktu ciężkości z obiektywnej moralności - powinności wynikających z prawa Boskiego i naturalnego – w kierunku subiektywnym tzn. w kierunku oceny wysiłku podejmowanego przez daną osobę, nie biorąc pod uwagę tego, czy jest on udany czy nie.

W ten sposób prawo moralne przestałoby być podstawowym, obiektywnym źródłem oceny uzasadnionych lub nieuzasadnionych działań ludzkich, ustępując miejsca subiektywnym kryteriom niemożliwym do określenia. W rzeczywistości, w jaki sposób można by było ocenić czyjś wewnętrzny wysiłek, by cos zrobić lub czegoś uniknąć?
Tak więc zmienia się obiektywną i uniwersalną moralność opartą na jasnych i racjonalnych zasadach, wprowadzając w to miejsce subiektywny relatywizm, który niszczy cały porządek etyczny. Co więcej, ta koncepcja jest naturalistyczna i zaprzecza zasadzie, iż Bóg pomaga poprzez łaski tym, którzy zmierzają do swego celu ostatecznego. (11)

Wreszcie zaproponowanie moralności, w której szczęcie konkuruje z powinnością jest zaprzeczeniem zasady, iż prawdziwe szczęście, jak to rozumieli nawet pogańscy filozofowie, bierze się z praktykowania cnoty. (12) W planie Boskim szczęście związane jest z celem ostatecznym człowieka – szczęściem wiecznym – które nie może zostać osiągnięte bez posłuszeństwa Bożym prawom.

Naturalnie nie będziemy zagłębiać się w subiektywne intencje kardynała-arcybiskupa Wiednia, które sam Bóg może ocenić. Jednak nie możemy nie ubolewać z powodu wypowiedzi mu przypisanych, którym wydaje się, że jeszcze nie zaprzeczył.

Źródło:
Should the Church Change Her Position on Homosexuality and Divorce?
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]

Przypisy:
(...)
Za: [link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 11:31, 08 Paź 2019, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
stefan
Moderator


Dołączył: 16 Lip 2008
Posty: 1371 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 13:07, 21 Cze 2010 Powrót do góry

Cytat:
Krzysztof kard. Schönborn chwali homozwiązki

[link widoczny dla zalogowanych]




Chwali także widziadło z Medjugoria. Dlaczego taki tytuł? Co w tym jest zaskakującego. Gorsze rzeczy przeczytałem tu:

[link widoczny dla zalogowanych]


Kto po Benedykcie?

Oryginalny tytuł tekstu: "Gotyk czy barok?"


..."Spośród innych Europejczyków wymienia się kardynała Christopha Schönborna, arcybiskupa Wiednia, teologa.
...Największe szanse mają chyba Hummes, Schönborn i Vallini: w połowie 2009 r. to pierwsza trójka wśród papabili."

Dzięki Bogu to tylko domysły jakiegoś szmatławca, ale czytając takie rzeczy tylko ciśnienie się podnosi.


Ostatnio zmieniony przez stefan dnia Pon 13:08, 21 Cze 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)