Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Artykuły z Posłańca Serca Jezusowego z 1934 r. 1947 r. ... Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28390 Przeczytał: 412 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 23:17, 16 Gru 2015 Powrót do góry

Artykuł w całości, zachowana oryginalna pisownia i układ. Doskonale widać jak współcześni "intronizatorzy" mylą się, a w zasadzie specjalnie gmatwają rzeczywistość. Również o takiej intronizacji pisała Rozalia Celakówna, w której to społeczeństwo polskie oddawałoby się pod panowanie NSPJ. Pięknie też zaznaczona jest w artykule obietnica Pana Jezusa we fragmencie: [...] Św. Małgorzata Marja widziała pewnego razu to Serce uwieńczone koroną, a z wysokości tronu, na którym spoczywało, słyszała wołanie: „Pragnę królować w was przez Serce moje, przez to Serce, którego panowanie obejmie świat cały, mimo złości szatana i popleczników jego".


Artykuł wstępny z październikowego Posłańca Serca Jezusowego z 1934 roku w temacie Intronizacji. NA ŚWIĘTO CHRYSTUSA KRÓLA.

Co miesiąc - ba, co tydzień, a raczej prawie każdego dnia - napływają do Centralnego Sekretariatu Poświęcenia Rodzin Boskiemu Sercu Jezusa ( Kraków, ul. Kopernika 26 ) - dokumenty, z których dowiadujemy się, że takie a takie rodziny - z tej parafji - z takiej diecezji w szczególniejszy sposób oddały się pod królowanie Najsłodszego Serca.

„Idąc ochoczo za wezwaniem Ojca św. Benedykta XV, rodzina nasza... oddała się dnia... Najśw. Sercu Jezusowemu i umieściła obraz tegoż Boskiego Serca na szczególnie zaszczytnym miejscu w domu, aby stąd jakby z tronu swego, panował Jezus wśród nas i kształcił serca nasze według Najśw. Serca swego" - tak czytamy w każdym z tych dokumentów. Każdy z nich podpisany jest przez członków rodziny, począwszy od jej głowy, ojca, a skończywszy na ostatnim dziecku, względnie służącej, bo i ona - według zasad chrześcijańskich - przynależy w szerszem znaczeniu do rodziny.
Oprócz aktów poświęcenia rodzin, przychodzą również dokumenty poświęcenia się Boskiemu Sercu innych społeczności, jak np. szkół, stowarzyszeń, fabryk, gmin, związków, seminarjów, parafij, diecezyj i t. d.

>>ZŁOTE KSIĘGI RODZIN<<
A przychodzą licznie. W r. 1931 wysłaliśmy dwie olbrzymie „Złote księgi" do Francji, do Paray le Monial, a więc do tej miejscowości, gdzie Najśw. Serce Jezusa raczyło się objawić pokornej zakonnicy ze Zgromadzenia SS. Wizytek, św. Małgorzacie Marji Alacoque. Tam w kaplicy objawień przechowują się „złote księgi" z przeróżnych narodów. A w tych księgach widnieją nazwiska rodzin i innych społeczności, które się poświęciły Boskiemu Sercu. Ostatnie dwie „Złote księgi", wysłane z Krakowa, liczyły ponad 120 000 rodzin polskich poświęconych Sercu Jezusa.
Ten pobożny ruch nie ustaje, bo od maja 1931 roku do tej pory już zapełniona została w całości nowa Księga, a druga rozpoczęta.

>>NIE CHCEMY BY CHRYSTUS PANOWAŁ!<</b>>TRZEBA, ŻEBY CHRYSTUS PANOWAŁ!<<
Zbrodnia to straszna - owo detronizowanie Chrystusa, który jest „Nieśmiertelnym Królem wieków". Jego powinien uznawać za Pana swego człowiek nietylko jako jednostka, ale jako tworzący wszelką społeczność: rodzinną, szkolną, stowarzyszeniową, narodową, państwową i t.d.
I oto przeciwko tej zbrodni, będącej zniewagą dla Jezusa Chrystusa, a równocześnie olbrzymią krzywdą, szkodą dla ludzkości, zorganizował się ruch religijny, który z całą świadomością i zapałem woła na świat cały: Oportet illum regnare - Trzeba, żeby Chrystus panował. Pragniemy tego, by Chrystus królował w sercu pojedynczego człowieka, a jeszcze bardziej, by jego królewskie prawa były uszanowane przez wszelkie społeczności ludzkie.
Wielkim Apostołem tego ruchu był przed 70 laty jezuita O. Henryk Ramiere, twórca Apostolstwa Modlitwy. Jego odnowicielem jest za dni naszych płomienny O. Mateo.

Apostolstwo Modlitwy przez swoje ogniska, rozsiane po całej Europie, owszem we wszystkich częściach katolickiego świata, przez liczne Posłańce Serca Jezusowego propagowało nieznużenie ten błogosławiony ruch, by przez uroczyste poświęcenia - intronizacje rozbudzać i pogłębiać w sercach ludzkich tę prawdę, że Chrystus jest Królem wszelkich społeczności, jakie człowiek tworzy, a zwłaszcza tej podstawowej społeczności, której na imię rodzina.
Chrystus chce królować przede wszystkim przez Najświętsze Serce swoje.
Św. Małgorzata Marja widziała pewnego razu to Serce uwieńczone koroną, a z wysokości tronu, na którym spoczywało, słyszała wołanie: „Pragnę królować w was przez Serce moje, przez to Serce, którego panowanie obejmie świat cały, mimo złości szatana i popleczników jego".

Otóż Apostolstwo Modlitwy stara się, żeby to pragnienie Serca Bożego urzeczywistniło się, a jednym ze środków jest właśnie „poświęcenie - intronizacja", które całym obrzędem swoim woła: „Króluj nam o Jezu, przez Najświętsze Serce Twoje".
Żeby jednak ten wielki cel został naprawdę osiągnięty, należy na kilka momentów zwrócić uwagę, które mają być wyraźną i bezwzględną odpowiedzią na machinacje wrogów Chrystusa.

CZEGO CHCĄ WROGOWIE?
Chcą oni najpierw wpływy Chrystusa i jego śwętej religii zamknąć, ile możności, tylko w obrębie kościoła i zakrystji.
Chcą powtóre katolików świeckich, zwłaszcza będących głowami pewnych społeczności, zastraszyć i odwieść od publicznego przyznawania się do Chrystusa, jego Ewangelji i Kościoła.
Godzą się „od biedy" na jakąś płytką religijność, ale nie cierpią życia nadprzyrodzonego, które czerpie swoją treść i siłę w sakramentach świętych i modlitwie.
Chcieliby wreszczie cześć oddawaną Chrystusowi uczynić jak najbardziej prywatną, niepozorną, dlatego starają się odebrać jej wszelką okazałość zewnętrzną, wszelką świetność. Gdzie się dorwą do władzy, tam zakazują pielgrzymek, procesyj i innych manifestacyj religijnych.
Przez te wszystkie sposoby dązą do tego, żeby ludzie o Chrystusie, o Bogu zapomnieli, żeby tak sobie życie, zwłaszcza społeczne, urządzali jakgdyby Boga nie było.

DO CZEGO DĄŻY INTRONIZACJA?
Toteż „poświęcenie - intronizacja" ma się przeciwstawić tym niegodnym zamiarom przez całą swoją praktykę. I dlatego:
1) poświęcenie rodzin, szkół, fabryk i innych społeczności przygotowuje się wprawdzie w kościele, ale sam akt poświęcenia się danej społeczności odbywa się nie w świątyni, ale w tem mieszkaniu, w tej sali, w tym gmachu... gdzie dana społeczność mieszka, pracuje, modli się, cierpi i raduje się.
Przez to zaznaczamy, że Chrystus ma prawo królować nietylko w swojej świątyni, ale i poza nią, wszędzie tam, gdzie ludzie społecznie się gromadzą. Widocznym symbolem tych praw i szczerego ich uznania przez nas jest obraz, umieszczony na honorowym miejscu w mieszkaniu rodziny, szkoły i t.p.

2) Chociaż kapłan poucza, na czem poświęcenie - intronizacja polega, jak je przeprowadzić, chociaż on błogosławi obraz i jest rzeczą bardzo pożądaną, ażeby osobiście był obecny przy poświęceniu, - to jednak sam akt oddania się danej społeczności dokonać powinna głowa tej społeczności. A więc w rodzinie - ojciec, w szkole - kierownik względnie kierowniczka, a nie ks. katecheta, w fabryce - kierownik względnie właściciel, a nie ks. proboszcz i t. p. Chodzi bowiem najpierw o to, żeby ten poświęcał daną społeczność Sercu Jezusa i uznawał jego królewskie nad nią prawa, kto ma władzę nad tą społecznością, - a powtóre, żeby w ten sposób katolicy świeccy jawnie i publicznie wobec innych uznawali święte prawa Jezusa nad sobą jako kierownikami i nad społecznością, która ich pieczy jest powierzona. A wreszcie, żeby mając władzę, pilnowali zachowania praw Jezusowych w tej społeczności.

3) Ażeby zaznaczyć, że poświęcamy się Jezusowi, jako Twórcy porządku nadprzyrodzonego, że obwołujemy Królem swej rodziny Tego, który żyje w Najśw. Sakramencie Ołtarza, - przy intronizacji wszyscy członkowie tej społeczności, która uroczyście oddaje się Boskiemu Sercu, przystępują do Sakramentów św., łączą się w Komunji z Jezusem Eucharystycznym. Niezawsze da się to przeprowadzić, ale w każdym razie należy do tego dążyć.

4) Wreszcie każde poświęcenie, każda intronizacja, jak z jednej strony powinna się odbyć w duchu głębokiej pobożności, tak z drugiej powinna być wykonana z taką okazałością i świetnością, na jaką nas stać. Chodzi tu bowiem o uroczyste uznanie i wyznanie królewskich praw Chrystusa. Dlatego, jeśli idzie o rodzinę zwykłą, powinna się taka intronizacja odbyć a) w dzień śiwąteczny w znaczeniu kościelnym, albo rodzinnym, a więc w rocznicę ślubu, albo w dzień 1-ej Komunji św. dziecka, czy w dzień bierzmowania. - b) Do aktu poświęcenia przystępują wszyscy wspólnie, odświętnie ubrani. - c) Obraz Serca Jezusowego umieszcza się na najzaszczytniejszym miejscu w domu. - d) O ile tylko można, zaprasza się kapłana, żeby w ten sposób zaznaczyć swoją łączność z hierarchją Kościoła św.

Jeśli idzie o poświęcenie większej społeczności, np. szkoły, fabryki, stowarzyszenia, parafji - wtenczas świetność zewnętrzna powinna być znacznie większa.

Jest rzeczą bardzo wskazaną, żeby taka intronizacja poprzedzona była uroczystym porankiem ( akademją ). Sam dokument poświęcenia może być samodzielnie ułożony i dostosowany do warunków społeczności, która się poświęca. Wzory znaleźć można w książce O. Veermerscha: „O nabożeństwie do Najśw. Serca Jezusa". Taki akt wypisany na mocnym papierze, powinien być zaopatrzony pieczęciami i podpisami - i przechowywany na wieczną pamiątkę. Niechaj publicznie świadczy, że dana społeczność związała się specjalnemi węzłami z Najśw. Sercem Jezusa.

5) Wreszczie takie uroczyste poświęcenie należy ponawiać przynajmniej raz w roku. Słaba jest bowiem pamięć ludzka i łatwo zapomina o swoich zobowiązaniach. Odnowienie takie, zwłaszcza roczne, powinno się również odbywać w okazalszej formie. Odnowienie miesięczne natomiast w skromniejszy sposób.

* * *

Wobec zatrutej a groźnej fali bezbożnictwa, która chce przedewszystkim na społecznem życiu wycisnąć swoje szatańskie piętno - powinniśmy praktykę uroczystego poświęcenia rodzin i innych społeczności szerzyć z zapałem - szerzyć w duchu powyżej opisanym.
Ideałem naszym: Niech Najświętsze Serce Jezusa zakróluje nad wszystkimi rodzinami polskimi, nad wszystkimi formami społecznymi życia w Polsce !

KS. JÓZEF ANDRASZ T. J.
Krajowy Dyrektor Dzieła Poświęcenia
Rodzin Sercu Bożemu.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pią 20:22, 07 Paź 2016, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28390 Przeczytał: 412 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 23:12, 10 Sty 2016 Powrót do góry

[link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych]

(proszę kliknąć na skan to się powiekszy)


Skany powyższego artykułu z październikowego Posłańca Serca Jezusowego z 1934 roku w temacie Intronizacji. NA ŚWIĘTO CHRYSTUSA KRÓLA. udostępnione też tu:

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28390 Przeczytał: 412 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:29, 05 Wrz 2016 Powrót do góry

Jeszcze jeden artykuł w temacie Intronizacji NSPJ też z Posłańca Serca Jezusowego z numeru październikowego z 1947 roku.

[link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych]

(proszę kliknąć na skan to się powiększy)

WEZWANIE DO WSZYSTKICH OGNISK APOSTOLSTWA MODLITWY

Z radosną wieścią przychodzimy dzisiaj do Was, wszyscy czciciele Najświętszego Serca Jezusowego, zwłaszcza do Was stowarzyszonych w Apostolstwie Modlitwy i zorganizowanych w jego Ogniskach.

Cóż to za wieść radosna? - spytacie. Kiedy czyjeś pragnienia, mocne i głębokie, a przy tym nie łatwe do spełnienia, mają się urzeczywistnić... wtedy radość ogarnia duszę. Cieszy się młodzieniec, gdy po szeregu lat nauki ma otrzymać świadectwo dojrzałości; cieszy się gdy po odbytych studiach uniwersyteckich wręczają mu dyplom; cieszy się urzędnik, gdy po latach służby otrzymuje zaszczytną i korzystną posadę itd. Dlaczego? Bo spełniają się ich gorące pragnienia.

Nasze wielkie pragnienie
My czciciele Serca Bożego, skupieni w Ogniskach Apostolstwa Modlitwy, czy mamy również takie gorące pragnienia? Pragnienia mocne i głębokie, a przy tym nie łatwe do urzeczywistnienia... . O tak! W piersi gorliwych członków jest tych pragnień wiele. Pod tym względem serca nasze nie są bynajmniej ubogie i ciasne. A pragnienia nasze wyrażamy często przed Sercem Bożym, zwłaszcza w Codziennym Ofiarowaniu. Jedne z nich są stałe, inne co miesiąc się zmieniają... . Ale podobnie jak wszystkie promienie skupiają się w jednym słońcu, tak wszystkie pragnienia nasze skupiają się w jednym haśle naszym, w haśle wielkim i wspaniałym. Brzmi ono:

Najśw. Serce Jezusa, przyjdź Królestwo Twoje!

Hasło to nie jest dla nas tylko pobożnym westchnieniem, jak się to czasami mówi. Przeciwnie stanowi ono dla nas całkiem realny cel, choć niezmiennie wzniosły; cel do którego ustawicznie zdążamy. Modlimy się bowiem o to, pracujemy nad tym i zdobywamy się na ofiary, żeby Jezus Chrystus, Zbawiciel nasz zapanował naprawdę we wszystkich sercach ludzkich. Czy może Zbawiciel nie chce tego panowania swej prawdy i miłości w umysłach i sercach ludzkich, że Go aż o to usilnie prosić musimy i jakby zniewalać naszymi wysiłkami? Czy ze strony Jezusa zachodzą trudności? Na szczęście nie z Jego strony! Jezus wie, że to panowanie najsłuszniej mu się należy, więc nie wzbrania się przed nim, więc je przyjmuje. Co więcej, On tego panowania pragnie. Dlaczego? Bo wie dobrze, że bez panowania jego prawdy i jego łaski serce ludzkie nigdy nie dojdzie do tej szlachetności, do tego dobra, za którym tęskni, że pozostanie zawsze nieszczęśliwym. A ponieważ Jezus miłując nas, pragnie naszego dobra, więc pragnie również swoim Najśw. Sercem panować w każdej duszy ludzkiej.

Czemuż więc do tego królowania Jezusa w sercach ludzkich musimy zdążać poprzez tyle trudności? Czemu potrzeba licznych modlitw, wysiłków, ofiar, by Królestwo Serca Jezusowego przyszło do serc ludzkich, a zwłaszcza by się w nich ugruntowało? Dlatego, że Jezus ma zaciekłych wrogów, którzy udają, że są przyjaciółmi człowieka. Owszem, posuwają się aż tak daleko, że wmawiają w niego, że nie od Zbawiciela, ale od nich ma się wszystkiego spodziewać. Złe namiętności, pokusy szatana nieraz bardzo gwałtowne, podstępne złudy świata - to wszystko woła na człowieka: „Nie chcemy, żeby Jezus w tobie królował... . Nie On, ale my ci przyniesiemy szczęście. Nam się poddaj!"

Są okresy w historii - i my taki przeżywamy - że niemal całe narody dają się temu wołaniu zwieść i opuszczają Jezusa. A opuściwszy Go, za niedługi czas staczają się na manowce, stają się katastrofą dla siebie i drugich.

Postanowienie naszych Arcypasterzy
Od takiego nieszczęścia chcą nas i rodziny nasze, owszem cały naród uchronić Ci, których Duch Św. postanowił, by rządzili Królestwem Bożym - polscy Arcypasterze, pozostający w łączności z Namiestnikiem Chrystusa w Rzymie. Chcą nas zjednoczyć mocniej z Tym, poza którym nie masz zbawienia ni ocalenia - z Jezusem Chrystusem. Chcą, żeby Królestwo jego Najświętszego Serca zapuściło o wiele głębsze i szersze korzenie w całym narodzie niż dotychczas. Chcą, żeby całe społeczeństwo polskie przeżyło głęboko wielkie hasło, którym żyje nasze Apostolstwo: Najświętsze Serce Jezusa, przyjdź Królestwo Twoje! Pragną, żeby w ten sposób powstało żywe i świadome przymierze między całym narodem a Najświętszym Sercem naszego Zbawiciela.

W tym celu postanowili na swoim zjeździe jasnogórskim, że okres od Adwentu 1947 r. do czerwca 1948 r. ma się zamienić dla narodu naszego w rok odrodzenia i zmartwychwstania duchowego. Ma się to odrodzenie dokonać przez ścisłe zespolenie wszystkich warstw narodu ze Zbawicielem naszym przez poświęcenie się Jego Boskiemu Sercu. Żeby jednak to poświęcenie nie było czymś powierzchownym, ale żeby wniknęło głęboko w duszę narodu, ma ono być należycie przygotowane i stopniowo dokonywane.

Jego stopniowe wykonanie
Dokona się ono jakby czterema stopniami. Pierwszym będzie poświęcenie osobiste Sercu Bożemu. Chodzi o to, żeby jak największa ilość jednostek po gruntownej spowiedzi i żarliwej Komunii św. zespoliła się z Boskim Sercem specjalnym aktem poświęcenia. W jakim dniu? Każdy się do tego nadaje. Najstosowniejszymi będą pierwsze piątki lub niedziele, bo w nie szczególniej czcimy Serce Boże.

Drugim stopniem będą poświęcenia mniejszych społeczności, zaczynając od rodzin, a kończąc na całych parafiach. Obok rodzin, które na tym stopniu zajmują najważniejsze miejsce, to poświęcenie powinno objąć inne społeczności również, a więc szkoły, fabryki, spółdzielnie, różne stowarzyszenia działające na terenie parafii. Skoro już zostaną dokonane poświęcenia tych mniejszych społeczności, jako ich uwieńczenie nastąpi poświęcenie Sercu Bożemu całej parafii, będącej większą rodziną pod wspólnym ojcem - duszpasterzem. Poświęcenia parafii mają być dokonane wszystkie w jednym dniu 4 kwietnia.

Jako trzeci stopień wystąpią w tym pochodzie ku Najśw. Sercu diecezje. Są to już większe części Kościoła zostające pod rządami XX Biskupów, jako swoich Arcypasterzy. Oni też określą sposoby i uroczystości, wśród jakich poświęcą swoje diecezje Boskiemu Sercu. Sam akt poświęcenia wszystkich diecezji będzie dokonany 6 maja.

Kiedy już w całym społeczeństwie polskim nastąpi ten wielki ruch ku Najświętszemu Sercu Zbawiciela, wtedy jako ostateczny jego akt zostanie dokonane uroczyste odnowienie poświęcenia całego narodu w stolicy w Warszawie, 5 czerwca.

Nasza współpraca
Otóż to postanowienie naszych Arcypasterzy jest właśnie ową wielką i radosną wieścią dla nas czcicieli Serca Bożego, zorganizowanych w Ogniskach Apostolstwa Modlitwy. Bo my żyjemy gorącym pragnieniem, żeby Serce Jezusa zakrólowało jak najszerzej i jak najmocniej w sercach ludzkich w ogóle. Zrozumiałą jest rzeczą, że szczególniej musi nam na tym zależeć, żeby to święte królowanie Serca Bożego rozwinęło się przede wszystkim w ukochanej Ojczyźnie naszej. Ale na tym duchowym rozradowaniu, że między polskim narodem a Sercem Zbawiciela zostanie rozszerzone i pogłębione święte przymierze, nie wolno nam poprzestać. Trzeba nam według sił przyczynić się, by to wielkie dzieło objęło jak najliczniejsze serca i by się dokonało naprawdę z wielkim pożytkiem ducha narodu.

W tym celu tak poszczególni członkowie Apostolstwa jak i całe Ogniska, zwłaszcza ich zarządy wraz z zelatorami, mają się zabrać do pracy i modlitwy, by wezwanie Arcypasterzy zostało wykonane jeśli nie w stu, to przynajmniej w 75 procentach.

W tym celu tak w poufnych rozmowach między sobą, jak i na zebraniach Ogniska należy tę sprawę zawczasu rozważyć. Obmyśleć trzeba przede wszystkim trzy sprawy:

1) w jaki sposób nakłonić jak najliczniejsze jednostki, by z całym zrozumieniem poświęciły się osobiście Sercu Bożemu. Pomoże do tego broszura: "Poświęcenie się Sercu Jezusa", wyjaśniająca, na czym takie poświęcenie polega, czego żąda i co wzamian daje. W tej broszurze będzie podanych kilka aktów poświęcenia, dostosowanych do wieku i stanu. Należy je szeroko propagować;

2) jak dla tej sprawy pozyskać rodziny i inne społeczności na terenie parafii, by przeprowadziły u siebie uroczyście intronizację Najświętszego Serca;

3) co należy uczynić, żeby poświęcenie parafii zostało dokonane nie tylko w sposób bardzo podniosły, ale żeby została po nim na długie lata piękna i pożyteczna pamiątka. Może być nią jakaś społeczna fundacja; może być nią figura Najśw. Serca na publicznym miejscu z pamiątkowym napisem; może być nią również założenie Apostolstwa Modlitwy, lub takie jego odnowienie, żeby się stało dla całej parafii żywym i gorącym ogniskiem, które będzie ustawicznie serca ludzkie pociągać ku Najświętszemu Sercu Jezusa.

Krajowy Ks. Dyrektor


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pią 11:28, 18 Lis 2016, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28390 Przeczytał: 412 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:21, 16 Wrz 2016 Powrót do góry

Kolejny artykuł z Posłańca Serca Jezusowego listopad 1947 r.

[link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych]

(proszę kliknąć na skan to się powiekszy)

ODNÓWMY WIELKIE DZIEŁO

Obecny Papież Pius XII w jednym z ostatnich przemówień swoich podniósł „okrzyk" wobec niebezpieczeństw, w jakich znalazła się rodzina po wszechświatowej wojnie.

Religia w życiu rodziny
„Rodzina powiada Ojciec św., przeżywa groźne chwile. Jest nawiedzona takimi klęskami, jak nędza materialna, brak mieszkań, praca ponad siły dziewcząt i kobiet. To naraża rodziny, zwłaszcza o licznym potomstwie na wiele niebezpieczeństw". Trzeba, żeby i państwa i różne instytucje społeczne pospieszyły z pomocą. Jeśli jednak te pomoce materialne i społeczne mają naprawdę zaradzić kryzysowi, jaki rodziny przeżywają, muszą być mądrze obmyślane, celowe i konsekwentnie przeprowadzone - ale nade wszystko mówi Papież, muszą być oparte na Jezusie Chrystusie.

Sprawa uzdrowienia rodzin jest w najgłębszym korzeniu swoim sprawą moralną i religijną. Sprawdziło to doświadczenie życiowe po wielokroć. Ileż to razy patrzyliśmy i dziś jeszcze patrzymy na rodziny bardzo zamożne, a jednak rozbite, nieszczęśliwe, bo brakło w nich życia według zasad religijnych. Natomiast w rodzinach nieraz o licznym potomstwie, gdzie się dochody bynajmniej nie przelewają, gdzie trzeba liczyć się bardzo z każdym groszem, obserwujemy dużo pogody, zadowolenia. Dlaczego? Te rodziny posiadły jeden wielki sekret: żyją religijnie, nie według zmysłów, ale według przykazań Bożych.

Mają wielką tajemnicę: oto wprowadziły do siebie uroczyście jako swojego Króla, a zarazem Przyjaciela - kogoś bardzo potężnego a równocześnie bardzo miłującego - jest nim Najśw. Serce Zbawiciela. Otóż o tym wielkim dziele, któremu na imię Poświęcenie rodzin Sercu Jezusowemu, chcemy znów nieco obszerniej pomówić na łamach naszego "Posłańca".

Z historii "poświęcenia rodzin" w Polsce
Przed wojną szerzyło się "poświęcenie rodzin" po naszych miastach i wioskach z wielkim rozmachem. Do Krajowego Sekretariatu przy świątyni Serca Bożego w Krakowie, ul. Kopernika 26, napływały ustawicznie bardzo liczne zamówienia na obrazy intronizacyjne, na broszury wyjaśniające, jak należy rozumieć tę sprawę i jak ją przeprowadzić. A potem z powrotem płynęły dokumenty z nazwiskami rodzin, szkół, fabryk, parafij itp., które dokonały już poświęcenia z prośbą, by je umieścić w "Złotych Księgach" rodzin poświęconych Sercu Bożemu.

Te "Złote Księgi", ozdobne i pięknie oprawne, nie pozostawały w Polsce, ale Krajowy Dyrektor wysyłał je tam, gdzie blisko 300 lat temu Zbawiciel nasz raczył objawić swoje Najświętsze Serce św. Małgorzacie Marii Alacoque - do Francji, do tak zwanej "kaplicy objawień" w Paray le Monial. Tam przysyłają również inne kraje katolickie swoje "Złote Księgi Rodzin".

Że ta praca w Polsce, w porównaniu z innymi krajami, nie była na ostatnim miejscu i może poszczycić się poważnymi sukcesami, pokazuje się to z cyfr. I tak od roku 1889 do 1930 przesłano do Paray le Monial kilka ksiąg z adresami zawierającymi 141 528 rodzin, które oddały się Bożemu Sercu.

W r. 1932 wysłano dwie dalsze księgi, obejmujące ponad 120 000 rodzin poświęconych Sercu Jezusowemu. W następnych dwu latach, od stycznia 1932 r. do grudnia 1933 r., wypełniono trzy nowe księgi i zamieszczono w nich nazwiska 55 647 rodzin. W latach 1934 - 1935 poświęciło się Sercu Bożemu 54 635 rodzin, 50 parafii i 157 innych społeczności. Ostatnia wreszcie "Złota Księga", wysłana w 1938 r. do "kaplicy objawień", zawierała na swych kartach 52 310 rodzin, 17 parafii, 222 gromad i 250 innych społeczności, jak: szkół, fabryk itp., które uroczyście obwołały Serce swoim Królem i Ojcem.

Jeśli zreasumujemy te poszczególne cyfry z ostatnich sześciu lat powojennych, w których ruch intronizacyjny był bardziej intensywny, to całkowita liczba przedstawia się następująco: rodzin poświęconych Sercu Bożemu 282 592, parafii 67, gromad 222, innych społeczności 407. Możemy te cyfry podnieść śmiało przynajmniej o 10%, bo jak nam wiadomo, dokonywało się w kraju wiele poświęceń społecznych, które jednak nie zgłaszały się do Krajowego Sekretariatu. Wobec tego liczba 300 000 nie będzie wcale przesadzona.

W czasie okrutnej nawałnicy hitlerowskiej, wrogiej wszystkiemu co Boże, jak wiele innych dzieł zbożnych musiało przycichnąć, tak podupadła również - musimy to ze smutkiem stwierdzić - ta wielce dla rodzin pożyteczna i krzepiąca praktyka. A po wojnie? Po wojnie budzą się coraz mocniej do nowego życia Ogniska Apostolstwa Modlitwy. Zachodzi pytanie, czy poświęcenie rodzin Boskiemu Sercu również się dźwignęło? Ze sprawozdań, nadsyłanych przez poszczególne Ogniska do "Posłańca", widać, że tu i ówdzie już się zaczyna szerzyć, - ale naogół trzeba stwierdzić, że raczej słabo, że nie nabrało jeszcze przedwojennego rozmachu.

Wielka potrzeba odnowienia intronizacji
Toteż musimy w tym i następnych latach zabrać się raźno i mocno do odnowienia tego wielkiego dzieła w rodzinach polskich.

Pragnie tego Serce Boże. Dowodem na to jego obietnica: "Błogosławić będę wszystkim domom, gdzie będzie wywieszony obraz mojego Serca, by doznawać tam czci i miłości. Zjednoczę poróżnione rodziny. Roztoczę opiekę nad tymi, które znajdują się w jakiejkolwiek potrzebie". Oto słodkie słowa Zbawiciela skierowane do rodzin za pośrednictwem św. Małgorzaty Marii.

Wolę swoją wyraża Jezus również przez usta namiestników swoich, którzy dzieło poświęcenia rodzin Boskiemu Sercu usilnie polecają. Oto np. słowa Benedykta XV: "Pragniemy gorąco, by rodziny chrześcijańskie poświęcały się uroczyście Boskiemu Sercu Jezusa - i od tej chwili błogosławimy wszystkim i każdemu z osobna, co przyczynią się do tego, że panowanie miłości Najsłodszego Serca w ogniskach rodzinnych zostanie powszechnie uznane".

Gorliwe szerzenie intronizacji jest nie tylko życzeniem Zbawiciela, ale także wielką potrzebą naszych rodzin, z których wiele żyje w ciężkich warunkach materialnych, a co gorsza i w moralnych.

Chociaż bowiem przeważająca liczba rodzin polskich zaczyna swe życie od Boga, u stóp ołtarza, tam właśnie, gdzie żyje Najświętsze Serce Jezusa - nie możemy zamykać oczu na to, że nie mało rodzin w swoim pożyciu małżeńskim nie szanuje praw Bożych i dopuszcza się ciężkich przewinień wobec potomstwa. Po wtóre po wojnie szerzą się z większą siłą rozwody, które są zawsze znakiem śmiertelnej choroby, toczącej rodzinę. Przytoczmy choćby jeden przykład: w 1946 r. wpłynęło przed sąd w jednym z wojewódzkich miast - Katowice, spraw rozwodowych 424, z czego zaledwie 24 zostało oddalonych! Gdyby te sprawy przedstawiały się tak proporcjonalnie w innych również miastach, doprawdy powinnoby nas ogarnąć przerażenie, iż źle się dzieje z polską rodziną.

Rodzinie obecnej potrzebny jest lekarz nie tylko ten, co umie zaradzić doczesnym chorobom, ale jeszcze bardziej ten, który potrafi zaleczyć rany o wiele głębiej sięgające, bo aż do serca, rany moralne. Takim wielkim i skutecznym lekarzem jest Zbawiciel. Chce on wejść do ognisk rodzinnych przez Najśw. Serce swoje. A chce wejść, by się stać kochającym niezawodnym przyjacielem rodziny i pomagać jej w trudnym dziele wychowania rodziny; - chce wejść, by umacniać wzajemną miłość męża i żony, która jest fundamentem rodziny; - chce wejść, by w nieszczęściu pocieszać i krzepić; - by rodzicom dodawać sił do tych licznych wysiłków i cierpień, jakich potrzeba celem zrodzenia i wychowania dzieci dla Boga i Ojczyzny.

Już to, że Jezus chce wejść w tak miłościwych zamiarach do rodzin świadczy o Jego niezrównanej dobroci. Atoli dobroć Zbawiciela jest również delikatna, dlatego nie chce wchodzić przemocą... Natomiast pragnie, by Go każda rodzina sama zaprosiła do siebie, by się mogła na jego Boże przyjście przygotować, by Mu obmyśliła wśród siebie stałe i godne mieszkanie...

Otóż najpiękniejszym sposobem zaproszenia i wprowadzenia Jezusa do swej rodziny... jest tak zwana intronizacja, czyli uroczyste poświęcenie rodziny Sercu Bożemu.

Kto ma szerzyć „poświęcenie rodzin"
Jak należy taką intronizację przeprowadzić, o tym później napiszemy. Obecnie zastanówmy się nad inną sprawą, a mianowicie, kto przede wszystkim ma rozszerzać tę zbożną praktykę, tak miłą Najśw. Sercu a tak pożyteczną rodzinom.

Odpowiadamy: niech to czynią wszyscy czciciele Najśw. Serca, a zwłaszcza te rodziny, które mu się już poświęciły i doznały jego łaskawej opieki. Serdecznie ich do tej pracy zapraszamy, chodzi bowiem, żeby bardzo liczne rodziny nawiązały głębsze i serdeczniejsze związki z Sercem Jezusa.

Atoli do pracy propagandowej, jako miłego obowiązku mają się poczuwać bardziej jeszcze członkowie Apostolstwa Modlitwy. Przecież naszym hasłem jest: „Najświętsze Serce Jezusa, przyjdź Królestwo Twoje". Innymi słowy, członkowie Apostolstwa zobowiązują się szerzyć wszędzie Królestwo Serca Jezusowego. Wszędzie, a więc nie tylko we własnej duszy, ale i w swej rodzinie, w szkole, fabryce, w swoim otoczeniu. A takim wybornym sposobem zaprowadzenia Królestwa Serca Jezusowego w rodzinie jest właśnie intronizacja. Czy twoja rodzina jest już poświęcona Sercu Bożemu? Z miłości ku Sercu Jezusowemu postanów sobie pozyskać mu co najmniej jedną rodzinę. Ale im więcej, tym lepiej.

Cóż powiemy o zelatorach i zelatorkach? Przypomnimy im tylko ten ustęp z ich ślubowania: „Starać się również będę, by coraz to liczniejsze rodziny poświęcały się uroczyście Boskiemu Sercu Twojemu". Niech każdy zelator i zelatorka zastanowi się, czy już wypełnił tę obietnicę, złożoną przed ołtarzem? Niech się zastanowi, jakie konkretnie rodziny mógł pouczyć o tym dziele i nakłonić je, by się w ten osobliwy sposób oddały Najśw. Sercu.

Najważniejszą jednak rolę w tej sprawie mają do spełnienia kapłani, a zwłaszcza Dyrektorzy Apostolstwa Modlitwy. Bez ich pouczenia, bez ich żarliwej zachęty tak prywatnej, jak zwłaszcza na ambonie, intronizacja nie ogarnie licznych rodzin. A w obecnych czasach chodzi nam właśnie o to, żeby nie tylko malutkie grupki rodzin, ale całe ich rzesze zwracały się ku Najśw. Sercu Zbawiciela, żeby z Nim łączyły swoją dolę i niedolę żeby według Jego praw żyły, żeby nawzajem od Niego, jako od swego Króla, Ojca i przyjaciela doznawały skutecznej pomocy i błogosławieństwa.

Ks. Józef Andrasz T.J.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pią 10:46, 18 Lis 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28390 Przeczytał: 412 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:12, 07 Paź 2016 Powrót do góry

Kolejny artykuł z Posłańca Serca Jezusowego grudzień 1947 r.

[link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych]

(proszę kliknąć na skan to się powiększy)


UMOCNIĆ RODZINĘ POLSKĄ W CHRYSTUSIE !

Takie hasło rozlega się po wioskach i miastach całego kraju naszego. A wychodzi ono z serca tych, których Duch Święty postanowił, by rządzili Kościołem Bożym w naszej Ojczyźnie - z serca wszystkich Arcypasterzy naszych złączonych z Namiestnikiem Chrystusa, z Ojcem św. w Rzymie.

Jest to Ich gorące życzenie, by w najbliższym roku katolicką pracę społeczną przepoić tą wielką i zbawczą ideą: przybliżyć polskie rodziny do Jezusa, zespolić je mocnymi i serdecznymi węzłami z jego Najśw. Sercem. Otóż nasze Stowarzyszenie ma właściwy sobie sposób przeprowadzenia tej wielkiej idei. Sposób, który jest równocześnie pociągający i skuteczny. A na imię ma intronizacja lub poświęcenie rodzin Boskiemu Sercu Jezusa.

Jest ono wielkim dziełem. Szerzyło się bardzo przed wojną nie tylko za granicą, ale i w polskich rodzinach i przynosiło im liczne błogosławieństwa Najśw. Serca. Do odnowienia tego wielkiego dzieła nawoływaliśmy w ostatnim „Posłańcu", wzywając do współpracy wszystkie Ogniska Apostolstwa Modlitwy, a zwłaszcza wszystkie ich zarządy z Księżmi Dyrektorami na czele.

Twierdzimy, że intronizacja to wielkie dzieło i że wiele po nim należy się spodziewać. Atoli wiemy, że i bardzo święte sprawy można byle jak przeprowadzić, tak iż nie wychodzą ani Bogu na chwałę ani ludziom na pożytek. Żeby to właśnie nie spotkało naszej intronizacji, obiecaliśmy wyjaśnić, w jakim duchu i w jaki sposób należy owo poświęcenie rodzin przeprowadzić, żeby Boskiemu Sercu przyniosło wielką cześć, a rodzinom obfite błogosławieństwo. W tym celu trzeba nam zrozumieć trzy rzeczy: najpierw z jakich potrzeb wyrosło poświęcenie rodzin. Po wtóre, jakimi zasadami ma się kierować, by owym potrzebom zaradzić. Po trzecie, jak praktycznie zabierać się do poświęcenia własnej rodziny.

Czy religia jest rzeczą prywatną?
Otóż praktyka społecznego poświęcenia się Sercu Bożemu w ogóle, a rodziny w szczególności, wyrosła z dwóch potrzeb. Pierwszą to fałszywe hasło: „Religia jest rzeczą prywatną". Wprawdzie może ono mieć i dobre znaczenie, a mianowicie, że religia bardziej niż cokolwiek innego jest naszą rzeczą osobistą, wewnętrzną, bo jest osobistym stosunkiem każdego człowieka względem jego Stwórcy. I dlatego jak do naszych prywatnych spraw, tak i do tego stosunku najbardziej wewnętrznego nikt nie powołany nie powinien się wtrącać. Wymaga on wielkiego poszanowania nie tylko wobec dorosłego człowieka, ale nawet u dziecka. Atoli głosiciele hasła, że religia jest rzeczą prywatną, mieli na oku nie to piękne i wzniosłe znaczenie. Im chodziło o rzecz złą i z gruntu fałszywą. Oni chcieli prawa Boga do człowieka ograniczyć do sfery czysto prywatnej, osobistej - a wykluczyć je z życia społecznego, publicznego. Jakby to właśnie życie nie podlegało wcale przykazaniom Chrystusa.

Wiemy dobrze, że człowiek żyje i działa nie tylko jako izolowana jednostka, niby jakiś pustelnik, ale Bóg tak naturę ludzką stworzył, że człowiek nawet sam początek istnienia swojego zawdzięcza nie sobie samemu, ale społeczności rodzinnej. Nie potrafi również rozwinąć danych sobie sił cielesnych i duchowych jak tylko w życiu społecznym. Przeróżne są te społeczności, jakie ludzie między sobą wytwarzają. Najbardziej podstawową to rodzina, z niej dopiero jak ze źródła wynikają inne, np. szkoły różnego typu, warsztaty pracy, fabryki, gromady i gminy, tak wiejskie jak i miejskie, plemiona i narody, wreszcie państwa. Gromadzą się ludzie w tych społecznościach dlaczego? Dlatego, że Stwórca tak urządził naturę poszczególnych ludzi, iż sami sobie nie wystarczają, że bez pomocy innych nie potrafią osiągnąć ani tego stopnia dobrobytu, ani tego stopnia rozwoju fizycznego i duchowego, do jakiego ich Bóg przeznaczył. Innymi słowy owe różne społeczności są pośrednio również dziełem Stwórcy, który zatem ma prawo do nich zarówno jak i do poszczególnego człowieka.

Otóż tej podstawowej prawdy, że Bóg jest panem człowieka - nie tylko w jego życiu prywatnym, ale również i w społecznym i to we wszystkich jego formach, poczynając od rodziny, a kończąc na państwie - fałszywe owo hasło: „religia jest rzeczą prywatną" uznać nie chce. Twierdzi, że z prawami Chrystusa nie potrzebujemy się liczyć ani w życiu rodzinnym, ani w szkolnym, ani w pracy, ani w działalności handlowo - przemysłowej, ani w wojsku, ani w rządzie. Jednym słowem całe życie społeczno - publiczne chce usunąć spod wpływu Chrystusa, chce je odchrześcijanić, zlaicyzować, zeświedczyć. Co gorsza w ostatnich czasach hasło: „religia jest rzeczą prywatną" coraz częściej przemienia się w wołanie: „Nie chcemy, żeby Chrystus nad nami królował".

W tych wołaniach kryje się zniewaga dla Boga i ogromna krzywda dla człowieka, zwłaszcza w jego życiu społecznym. Tam, gdzie te zgubne hasła wprowadzono, podupadło ogromnie życie rodzinne. Toteż w gorliwych kołach katolickich powstał przeciwny prąd duchowy, który woła: „My chcemy Boga nie tylko w prywatnym życiu człowieka, ale jak to głosi pieśń stowarzyszeń katolickich: „My chcemy Boga w rodzin kole, w troskach rodziców, w dziatek snach, my chcemy Boga w książce, w szkole... My chcemy Boga w wojsku, w sądzie, w służbie na morzu i na lądzie, w księgach praw. My chcemy Boga w wszelkim stanie. My chcemy Boga w naszym kraju... Jego prawo niech będzie czynów naszych tchem..." My chcemy, żeby Chrystus nasz Zbawiciel, królował nie tylko w sercach jednostek, ale wszędzie tam, gdzie jednostki ludzkie społecznie się zbierają, a więc w rodzinie, w fabryce, szkole itd. Ale ponad wszystko chcemy, żeby rodziny nasze uznawały słodkie panowanie Jezusa, żeby się rozwijały w ożywczych promieniach jego Serca, pełnego miłości...

I z takiego to podłoża ideowego zrodziła się wzniosła praktyka intronizacji Serca Bożego w rodzinach i innych społecznościach. Intronizacją ją zwiemy, bo dobrowolnym aktem obwołujemy w niej Jezusa Chrystusa miłościwym Królem danej społeczności, wprowadzamy go sposobem duchowym, jakby na jej tron. Zwiemy ją również poświęceniem, bo dana społeczność oddaje się pod królewską władzę i pod najmiłościwszą opiekę Serca Bożego.

Pięć zasad intronizacyjnych
Żeby intronizacja - poświęcenie przyniosła pełne owoce, żeby się stała silnym i skutecznym lekarstwem przeciw zgubnym hasłom, musi być według pewnych zasad wykonywana. Musi być wyraźną odpowiedzią na machinacje wrogów Chrystusa i Jego Królestwa.

1* Gdzie mają być intronizacje dokonywane? Czy w kościele? - Na to pytanie odpowiadamy, że w kościele ma być poświęcenie rodziny, szkoły, fabryki czy innej społeczności przygotowane - i to przygotowane gruntownie, żeby ludzie dobrze zrozumieli, na czym ono polega, w jaki sposób je przeprowadzić, do czego się w nim zobowiązują, czego mogą się po nim spodziewać. Atoli sam akt poświęcenia się Sercu Bożemu odbywa się nie w budynku kościelnym, ale w tym mieszkaniu, w tej sali, w tym gmachu, gdzie dana społeczność mieszka, pracuje, cierpi, modli się. Dlaczego nie w kościele? Dlatego, że przez to chcemy jawnie wyznać, że Chrystus ma prawo królować nie tylko w świątyni, ale i poza nią, wszędzie tam, gdzie ludzie społecznie się gromadzą.

2* Kto dokonuje intronizacji? Kapłan czy katolicy świeccy? - Odpowiadamy, że kapłan ma pouczyć o intronizacji, zachęcić do niej, poświęcić obraz Bożego Serca, ile możności wziąć w niej udział. Jednym słowem być jakby duszą tej prześlicznej uroczystości. Jednak sam akt poświęcenia danej społeczności Sercu Bożemu ma wykonać ten, kto jest głową tej społeczności, a więc w rodzinie ojciec, w szkole czy w fabryce jej kierownik itd. Jeśli się państwo poświęca Sercu Zbawiciela, czyni to król względnie prezydent. Dlaczego tak? Dla kilku ważnych powodów. Najpierw chodzi o to, żeby ten poświęcał daną społeczność Sercu Zbawiciela i uznawał Jego królewskie prawo nad nią, kto ma władzę nad tą społecznością. Po wtóre, żeby w ten sposób katolicy świeccy jawnie i publicznie wobec innych wyznawali święte prawa Jezusa nad sobą jako kierownikami i nad społecznością, która ich pieczy jest powierzona. Po trzecie, żeby mając władzę pilnowali zachowania praw Jezusowych w tej społeczności.

Jeśli na czele społeczności, która poświęca się Sercu Bożemu stoi kapłan, wówczas on dokonuje aktu poświęcenia, gdyż on jest głową. Tak więc parafię poświęca Ks. Proboszcz, a diecezję jej Arcypasterz.

3* Czy przy intronizacji pożądana jest zewnętrzna okazałość? - Intronizacja Serca Bożego w rodzinie, czy w innej społeczności jest czynem na wskroś religijnym, więc powinna być dokonana przede wszystkim w duchu głębokiej pobożności. Ale nie jest bynajmniej aktem prywatnym, owszem ma być aktem o charakterze wybitnie społecznym; aktem, w którym chodzi o publiczne wyznanie i uznanie królewskich praw Jezusa Chrystusa do miłościwego panowania nad wszelką społecznością ludzką. Dlatego też powinna być wykonana z taką okazałością i świetnością, na jaką nas stać. Można tutaj postawić następującą zasadę, że im większa społeczność poświęca się Sercu Bożemu, tym większą okazałość należy rozwinąć.

Już przy poświęceniu najmniejszych społeczności, jaką jest rodzina, należy o tę zewenętrzną okazałość się zatroszczyć. Dlatego poświęcenie rodziny urządza się:
1) w dzień świąteczny w znaczeniu kościelnym albo rodzinnym, np. w rocznicę ślubu, pierwszej Komunii dziecka, bierzmowania itp;
2) do aktu poświęcenia przystępują wszyscy wspólnie, odświętnie ubrani;
3) piękny obraz Serca Jezusowego umieszcza się na miejscu najzaszczytniejszym w domu;
4) o ile można zaprasza się kapłana tak dla podniesienia uroczystości, jak dla zaznaczenia swej łączności z hierarchią Kościoła św. Gdy się poświęcają większe społeczności, jak szkoły, stowarzyszenia, spółdzielnie, miasta, parafie, to zewnętrzna uroczystość powinna być również większa. Urządza się w tym celu akademie, poranki, tridua. O tej sprawie jeszcze pomówimy.

Zewnętrzna okazałość przy intronizacjach ma być również wyrazem, że umiłowanemu Zbawicielowi należy się wszelka cześć nie tylko wewnętrzna ale i zewnętrzna.

4* Intronizacja ma być aktem głęboko nadprzyrodzonym. - Wrogowie Chrystusa godzą się, od biedy na jakąś płytką religijność, ale nie cierpią życia nadprzyrodzonego, które swą treść i siłę czerpie z modlitwy i z Sakramentów św. Intronizacja postępuje wprost przeciwnie. By zaznaczyć wyraźnie, że poświęcamy się Jezusowi jako Twórcy porządku nadprzyrodzonego, że obwołujemy królem swej rodziny Tego, który żyje w Najśw. Sakramencie - jest rzeczą ze wszech miar pożądaną, by wszyscy jej członkowie wzięli udział tego dnia w ofierze Mszy św., by przez Komunię połączyli się z Jezusem Eucharystycznym, by rozbudzili w sercach swoich wielką miłość ku Temu, który jest wielkim miłośnikiem naszym. Nie zawsze da się to w pełni osiągnąć, ale należy dążyć do tego jako upragnionego ideału.

5* Jak często należy odnawiać poświęcenie rodziny? - Słabą jest pamięć ludzka, łatwo zapomina nawet o bardzo szczerych przyrzeczeniach. A tymczasem owocem intronizacji ma być życie całej rodziny według życzeń Serca Bożego. Toteż poświęcenie swej rodziny czy innej społeczności należy odnawiać co najmniej raz do roku, najlepiej w rocznicę intronizacji. Gromadzą się wówczas wszyscy - ile możności - członkowie rodziny przed obrazem Najśw. Serca i odmówiwszy litanię ponawiają akt poświęcenia się. Jeszcze lepiej postępują te rodziny, które odnawiają swe poświęcenie się Sercu Jezusa każdego miesiąca, np. w pierwsze piątki czy niedziele miesiąca. Są i takie, które to czynią dnia każdego króciutkim aktem: „Najmiłościwsze Serce Jezusa przypominamy sobie i Tobie, że do Ciebie należymy. Tobie, byś nam łaskawie błogosławił. Sobie, byśmy Ci ufali i według woli Twojej postępowali".

Oto główne zasady, według których ma być przeprowadzona intronizacja, jeśli ma zrodzić właściwe sobie owoce. W następnym Posłańcu podamy szereg praktycznych wskazówek, jak się zabierać do tego dzieła, tak miłemu Najśw. Sercu, a tak korzystnego dla rodzin i wogóle dla życia społecznego.

Ks. Józef Andrasz T.J.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pią 11:09, 18 Lis 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)