Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Dwa serca Kolumbii Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
stefan
Moderator


Dołączył: 16 Lip 2008
Posty: 1371 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:25, 12 Paź 2008 Powrót do góry

Gość Niedzielny 12.10.2008

Dwa serca Kolumbii - fragment artykułu

Lech Dokowicz, reżyser, producent filmowy

Kolumbia, jako pierwszy kraj w trzecim tysiącleciu, oddaje swój naród Najświętszemu Sercu Pana Jezusa i Niepokalanemu Sercu Maryi. To wspólna inicjatywa prezydenta, rządu, prymasa i episkopatu. Organizatorzy zdają sobie sprawę, że sama deklarcja zawierzenia nie zmieni wiele. Dlatego drugą częścią całego przedsięwzięcia jest nauczanie kolumbijskich rodzin, co to znaczy w praktyce oddać życie Bogu.

To dopiero będzie film!

Kilka miesięcy temu znajomy Polak mieszkający w Anglii zaprosił mnie do współpracy przy produkcji filmu dokumentalnego o Kolumbii. Historie, które opowiadał o tym kraju, brzmiały – jak na mój racjonalny, europejski umysł – nieprawdopodobnie. Stwierdziłem, że jeżeli choć połowa z tych opowieści okaże się prawdziwa, nakręcimy niesamowity film. Podróżując po Kolumbii, przypomniałem sobie, jakie skutki dla naszego kraju miało uznanie Matki Bożej za Królową Polski. Przyszły mi na myśl wielkie historyczne wydarzenia, takie jak odparcie szwedzkiego potopu, zwycięska odsiecz Wiednia czy zatrzymanie bolszewickiego najazdu na Europę, ale także nieskończone morze łask, których za przyczyną Maryi doświadczyły miliony Polaków. Ten akt koronacji był możliwy dzięki wierze naszych ojców, kilkaset lat temu. Czy moglibyśmy sobie wyobrazić, że dzisiaj nasza władza państwowa wspólnie z władzą kościelną dokonują takiego aktu konsekracji jak w Kolumbii?

Chrystus w gabinecie ministra

Jak do tego doszło? Prezydent Kolumbii, prof. Alvaro Uribe, głęboko wierzący katolik, postawił sobie za cel służbę Bogu i ludziom. Kluczowe stanowiska w państwie zajęły osoby, dla których nie ma rozdźwięku między prywatnie wyznawaną wiarą a wykonywaniem obowiązków na stanowiskach państwowych (nasuwa się porównanie z naszą minister zdrowia Ewą Kopacz – oczywiście na korzyść Kolumbijczyków). A przy tym to profesjonaliści. Podczas pobytu w Kolumbii widzieliśmy niespotykane rzeczy. Przy wejściu do ministerstwa transportu np. stoi ponaddwumetrowa figura Matki Bożej, zaś w gabinecie ministra pełno jest obrazów i rzeźb Chrystusa i Maryi. Szef resortu opowiada, że czerpie energię do działania z motywacji religijnej i że ważne jest dla niego zawierzenie swojej pracy Jezusowi.

Z kolei dowódca Marynarki Wojennej, admirał Barrera, mówi nam, że broń duchowa, czyli modlitwa, jest o wiele potężniejsza niż militaria: karabiny, czołgi i rakiety. W rozmowie przywołuje pogardliwe pytanie Stalina: „ile dywizji ma papież?”. Dziś nie ma już imperium Stalina, a papież nadal sprawuje władzę z Rzymu, konkluduje admirał. Przypomina, jakie skutki może mieć zawierzenie kraju Bogu: „W Fatimie Matka Boża powiedziała, że Rosja przestanie rozprzestrzeniać swe błędy na cały świat dopiero, kiedy papież poświęci ten kraj, w łączności z biskupami, Jej Niepokalanemu Sercu. To właśnie uczynił Jan Paweł II w 1984 r. Po tym akcie imperium rosyjskie rozpadło się bez jednego strzału. Właśnie dlatego chcemy doprowadzić do konsekracji kraju. Pragniemy, aby Bóg z taką samą mocą pobłogosławił Kolumbię”. Urzędowanie zaczynam od modlitwy.

W pałacu prezydenckim na ścianach również wiszą obrazy przedstawiające Jezusa, Matkę Bożą oraz błogosławionych i świętych. W centrum budynku znajduje się prywatna kaplica prezydenta z Najświętszym Sakramentem, czterema klęcznikami i relikwiami wielu świętych. Prezydent Uribe opowiada nam: „Matka od dziecka uczyła nas, abyśmy czynili znak krzyża, przechodząc obok każdego kościoła. Wyniesiona z dzieciństwa silna wiara sprawia, że każdego dnia proszę Boga, aby pozwolił mi jak najlepiej służyć narodowi i abym popełniał jak najmniej błędów...”. Najbardziej zadziwiające w rozmowach z urzędnikami było to, że wszyscy mówili o Bogu jak o kimś bardzo ważnym dla ich życia, i to słowami, które w Polsce jesteśmy raczej przyzwyczajeni słyszeć z ust duchownych niż polityków.

Kolumbijczycy są wierzący

A naród? Jak wygląda jego wiara? Z pewnością Kolumbijczycy nie wstydzą się swojej religii. Na jednym z wieżowców Bogoty mieszkańcy umieścili olbrzymi, kilkunastometrowy obraz Jezusa Ukrzyżowanego. W salonie Audi, obok błyszczących samochodów, umieszczono 2-metrowy obraz Pana Jezusa. Widziałem też setki krzyży, figurek i ikon w prywatnych ogrodach, mieszkaniach, na dziedzińcach urzędów, w państwowych biurach i prywatnych firmach. Odwiedziliśmy kopalnię soli położoną kilkanaście kilometrów od Bogoty, gdzie pod ziemią wykuto w soli drogę krzyżową, pięknie podświetlono kaplice, a na końcu umieszczono olbrzymią podziemną katedrę. Często widziałem też młodych, dobrze ubranych chłopców i dziewczęta, noszących na piersiach różaniec jako znak i świadectwo wiary. Pamiętam, jak w czasie spotkania ewangelizacyjnego, zorganizowanego dla jednostek specjalnych policji, policjantki i policjanci wyciągali noszone pod mundurem różańce i prosili o pobłogosławienie ich. Odpowiadając na nasze pytanie, jeden z nich powiedział: „Nie wszyscy w naszej jednostce są wierzący, ale wszyscy akceptują to, że my, wierzący, modlimy się wieczorami. Nasz dowódca zaprasza nas do ciągłego oddawania życia Jezusowi”. Podobnych wypowiedzi słyszeliśmy dziesiątki.

Caly artykul:
[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30277 Przeczytał: 285 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:25, 17 Paź 2008 Powrót do góry

Odnośnie tego artykułu i poświęceniu się Kolumbii Najświętszemu Sercu Pana Jezusa i Niepokalanemu Sercu Maryi, to mamy tu zamieszczone wspaniałe świadectwo: "Jestem wolna dzięki Sercu Jezusa"

http://www.traditia.fora.pl/kult-nspj-i-intronizacja-nspj,47/jestem-wolna-dzieki-sercu-jezusa-swiadectwo,724.html

Proszę przeczytać. Doczytałam ostatnio wiecej, że Pani Ingrid Betancourt jest też kolumbijką:

Cytat:
Jezus dotrzymał słowa. Swoje uwolnienie z rąk porywaczy zawdzięczam poświęceniu się Sercu Pana Jezusa – twierdzi Ingrid Betancourt. Była kandydatka na prezydenta Kolumbii, więziona sześć lat przez kolumbijskich rebeliantów, podała nowe fakty o swym uwolnieniu.

„Słuchałam Radia Maryja i dowiedziałam się, że czerwiec jest miesiącem poświęconym Najświętszemu Sercu – powiedziała Betancourt w wywiadzie dla francuskiego tygodnika Pèlerin. – Pomodliłam się zatem tymi słowami: "Mój Jezu, nigdy Cię o nic nie prosiłam, bo onieśmielała mnie Twoja wielkość. Jestem zbyt nieśmiała, by prosić, ale teraz proszę Cię o bardzo konkretną rzecz. Nie wiem dokładnie, co to znaczy poświęcić się Najświętszemu Sercu, ale jeśli powiesz mi to w czerwcu, będę Twoją bez reszty".

27 czerwca Ingrid Betancourt została uwolniona. Kilka dni później była już w bazylice Najświętszego Serca Jezusa na Montmartre w Paryżu.


[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
stefan
Moderator


Dołączył: 16 Lip 2008
Posty: 1371 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:41, 19 Paź 2008 Powrót do góry

Lech Dokowicz, reżyser, producent filmowy kręci film o poświęceniu Kolumbii , jest autorem filmu dokumentalnego o Annelise Michel.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30277 Przeczytał: 285 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 14:38, 09 Paź 2011 Powrót do góry

stefan napisał:
Lech Dokowicz, reżyser, producent filmowy kręci film o poświęceniu Kolumbii ...

I ten film mozemy obejrzec na Gloria tv:
[link widoczny dla zalogowanych]

Wszystko dobrze, tylko za duzo jest tu ''wizjonerstwa'', wszystko wymieszane! Przed 12' jest o Medjugorie, wykorzystane jest tez swiadectwo pani Glorii Polo, ktora tez mieszaja z innymi charyzmatykami, a przeciez nie jest zadna charyzmatyczka. Przed 37 min. i troche dalej jest wlasnie wypowiedz pani Glorii Polo, gdzie pieknie mowi o zawierzeniu NSPJ i jak to Kolumbia sie sprzeniewierzyla temu, ale Pan Bog jest wierny ...
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30277 Przeczytał: 285 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 12:22, 02 Mar 2012 Powrót do góry

Teresa napisał:

I ten film mozemy obejrzec na Gloria tv:
[link widoczny dla zalogowanych]

No niestety Confused już nie można filmu obejrzeć, chociaż od dawna był dostępny, bo ... teraz najpierw trzeba sobie go kupić, proszę czytać:

Ważny link do wydarzenia na FB!
[link widoczny dla zalogowanych]

Najlepszy film dokumentalny na Międzynarodowym Festiwalu Filmów Katolickich w Niepokalanowie, "Kolumbia - świadectwo dla świata" z Gazetą Polską już w środę 14go marca 2012!
Bardzo proszę każdego kto zobaczy ten zwiastun, każdego kto widział film, każdego kto kocha Polskę aby przekazał informację o tym, że 14go marca z Gazetą Polską będzie można kupić ten film.

http://www.youtube.com/watch?v=tuxfmQSUL5s

http://www.youtube.com/watch?v=_44jte4DHVY
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30277 Przeczytał: 285 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 23:07, 06 Sty 2013 Powrót do góry

Film jest dostępny tu:

Kolumbia świadectwo dla świata
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pon 14:55, 01 Cze 2015, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30277 Przeczytał: 285 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 23:12, 28 Lut 2014 Powrót do góry

Jak zdetronizowano Chrystusa Króla w Kolumbii można przeczytać tu:

http://www.traditia.fora.pl/kult-nspj-chrystusa-krola-i-intronizacja,47/detronizacja-chrystusa-w-kolumbii-jak-to-sie-stalo,1497.html

Odnośnie tak bardzo reklamowanego filmu p. Tarczyńskiego polecam tekst:

Blamaż filmu "Kolumbia - świadectwo dla świata"
ks. Andrzej Sarnacki SJ

W 2008 Dominik Tarczyński nakręcił film "Kolumbia - świadectwo dla świata", który w 2011 zdobył I miejsce na XVI Międzynarodowym Katolickim Festiwalu Filmów i Multimediów w Niepokalanowie. Film, według wielu recenzji, pokazuje prawdziwe oblicze Kolumbii, gdzie rządzący, na czele z prezydentem Álvaro Uribe, eliminują przestępcze marksistowskie mafie narkotykowe.

Sam reżyser w wielu wywiadach podkreślał, że jest pod głębokim wrażeniem odważnego wyznawania wiary przez prezydenta Uribe i przedstawicieli jego rządu, którzy dali świadectwo przed polskimi kamerami. Autora dokumentu zachwyciło również to, że ten na wskroś katolicki prezydent, jako jedyny w historii, był wybrany na dwie kadencje (2002-2006 i 2006-2010). Czyż nie takiego prezydenta chcielibyśmy mieć i my, skutecznego, a jednocześnie odważnie deklarującego, że przed każdą decyzją prosi Boga o pomoc? Wszystko to niczym bajka. I bajką niestety jest.

Bowiem ex-prezydent Kolumbii Álvaro Uribe Vélez walczył z lewicową partyzantką (owszem zbrodniczą i zdeprawowaną) za pomocą organizacji paramilitarnych, które według statystyk zamordowały więcej osób, przede wszystkim cywilnych, niż obie partyzantki FARC i ELN razem wzięte. Lista udokumentowanych zbrodni i tysiące świadków, mówią o egzekucjach, masakrach, gwałtach, masowych wysiedleniach pod przymusem całych społeczności czy torturach (takich jak ćwiartowanie piłą mechaniczną, dekapitacja, odzieranie ze skóry, kastracja i wiele innych). Ofiarami paramilitares byli przede wszystkim biedni rolnicy, bardzo dużo kobiet i dzieci, którzy mieli nieszczęście mieszkać np. na terenie roponośnym. Co więcej, paramilitares są powiązani z przemysłem narkotykowym bardziej niż lewicowe partyzantki. Uribe był współtwórcą ich potęgi, gdy jeszcze jako gubernator regionu Antioquia umożliwił im kryminalną działalność na swoim terenie, która przede wszystkim służyła rodzimym elitom i obcemu kapitałowi. Później, w czasie swojej prezydentury, zgrabnie przeprowadził propagandową demobilizację paramilitares, którzy przekształcili się w tzw. bandas criminales. Ex-paramilitares weszli też w politykę i dziennikarze śledczy oceniają, że dziś 1/3 polityków kolumbijskich ma powiązania z tą grupą. Dzięki temu Uribe zapewnił sobie korupcyjny parasol ochronny.

Szkoda, że reżyser filmu nie sprawdził żadnych rzetelnych danych nt. prezydenta, przyjmując bezkrytycznie propagandową wersję samego bohatera dokumentu i jego zwolenników. Łatwo było na przykład sprawdzić, dlaczego Uribe jako jedyny w historii był wybrany na dwie kadencje. Otóż wcześniej konstytucja zabraniała natychmiastowej reelekcji. Uribe metodami korupcyjnymi doprowadził do zmiany zapisów w konstytucji, co umożliwiło jego ponowny wybór, tym łatwiejszy, że jeden z jego ministrów był właścicielem stacji TV i gazety, zapewniających odpowiednią propagandę. W czasie swojej drugiej kadencji Uribe zamierzał ponownie dokonać zmiany, by móc rządzić "na czas nieokreślony", ale zdecydowany sprzeciw społeczeństwa, biskupów, ludzi nauki i wielu polityków, udaremnił zamiar pójścia w ślady Łukaszenki.

Rządy Uribe obfitują w przykłady korupcji, co nie jest akurat niczym niezwykłym w krajach Ameryki Łacińskiej. Najbardziej znane to przypadki falsos positivos. Żołnierze będąc pod presją wyników, przebierali przypadkowych rolników lub bezrobotną młodzież w mundury partyzantów, a następnie mordowali przebierańców, wykazując się wynikami "walki z terroryzmem". Udokumentowano do tej pory ok. 2 tysięcy takich morderstw, popełnionych za przyzwoleniem generałów armii. Dziś już 3 tysiące (sic!) wojskowych odsiaduje kary w więzieniu. Z 60. współpracowników byłego prezydenta blisko 30. trafiło do więzienia, a 20. kolejnych jest w trakcie procesów karnych. Również obu synom Uribe postawiono kilka zarzutów korupcyjnych, m.in. o wykorzystanie poufnych informacji w czasie prezydentury taty, dzięki czemu Tomás i Jerónimo kupili nieużytki rolne, chwilę przed ogłoszeniem, że rząd planuje w tym właśnie miejscu budowę autostrad, przez co wartość ziemi wzrosła o 500%.

Nie znając realiów Ameryki Łacińskiej, autor dał się wmanipulować w polityczny PR i uległ czarowi najważniejszych osób w państwie "dających świadectwo". Większość z nich to hipokryci z najwyższej półki. Jest to specyficzny rodzaj mentalności, który w tego typu religijnym przebraniu raczej nie występuje dziś w Europie. A oto analogiczny przykład. Do sanktuarium Sabaneta blisko Medellin często przychodzą sicarios, by prosić Matkę Bożą o szczęśliwe wykonanie zlecenia. Sicarios to płatni mordercy, najczęściej młodzi ludzie, którzy słyną z szybkiego wykonywania egzekucji na wskazanych osobach. Matce Bożej zapalają świeczkę, by ich kule nie chybiły. Sprawa została dobrze opisana w książce La virgen de los sicarios ("Matka Boska płatnych morderców"), która jest powieścią opartą na faktach. W tutejszej rzeczywistości u wielu osób nie widać żadnego konfliktu moralnego, gdy chodzą na mszę, noszą przy sobie różaniec, czasem nawet ostentacyjnie na szyi, a równocześnie dopuszczają się ciężkich zbrodni. Zdarza się, że pierwsze ławki w kościele zajmują bogate rodziny, które niemiłosiernie wykorzystują biednych w swoich kopalniach czy na plantacjach i które nie wahają się użyć sicarios w celu porachunków z przeciwnikami czy dłużnikami. Uważają się jednak za przykładnych katolików, nie wstydzą się wiary i chętnie "dają świadectwo".

Prezydent odmawiający różaniec w każdą środę w świetle kamer jest takim właśnie człowiekiem. Jego zwolennicy albo należą do szerokiego układu, jaki stworzył, albo wierzą w jego wizerunek publiczny. "Świadectwo" prezydenta Uribe, człowieka patologicznie autorytarnego, to przedstawienie teatralne na potrzeby wizerunku, gdy faktycznie mieliśmy do czynienia z "miękką dyktaturą" i twardą hipokryzją, a okres jego rządów określa się dziś pojęciem narcoparapolitica.

Autor filmu gorąco zachęca do jego obejrzenia. Owszem, można, tym bardziej że w 1/5 film przedstawia szczere świadectwa zwykłych ludzi. Cała reszta to farsa, stworzona dzięki wyjątkowej naiwności i beztrosce nieprzygotowania do rozmowy z politykami. Jest to również kompromitacja jury Festiwalu. Czyż można bardziej się pomylić, niż podziwiając Piłata jako skutecznego urzędnika państwowego, chwaląc Szawła z Tarsu za gorliwość w promowaniu judaizmu lub lansując Nerona, jako artystę tragicznego? W komentarzach nt. filmu wiele osób pisze, że chciałoby, by i w Polsce byli tacy politycy. Raczej bym odradzał. Byłoby zdrowiej, gdyby politycy nie manipulowali Kościołem, nie brali ślubu kościelnego na potrzeby kampanii, nie fotografowali się z biskupami dla zdobycia przychylności katolickiego elektoratu, żeby byli ludźmi nieuwikłanymi, wolnymi od korupcji i hipokryzji, i pracującymi dla dobra kraju. Amen

Wszystkich, którzy wzruszyli się na filmie mogę zapewnić, że Kolumbia daje świadectwo wiary, nierzadko heroiczne, ale nie dowiecie się tego z filmu "Kolumbia - świadectwo dla świata". Jednocześnie chcę jasno zadeklarować, że nie jest to krytyka innych rodzajów działalności p. Dominika Tarczyńskiego. Chodzi wyłącznie o film nt. Kolumbii. Pozostaje mi życzyć, by w dalszych projektach (deklaracje zrobienia filmów o Meksyku i Ekwadorze) autor nie poszedł na żywioł.

Ks. dr Andrzej Sarnacki SJ jest adiunktem Akademii ‘Ignatianum’ w Krakowie, w Instytucie Kulturoznawstwa. Obecnie prowadzi roczne badania naukowe w Kolumbii, na Pontificia Universidad Javeriana w Bogocie

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)