Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 "Papież, który uwierzył"- o wpływie Wojtyły na ... Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiekTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28245 Przeczytał: 194 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 12:55, 08 Sty 2016 Powrót do góry

"Papież, który uwierzył" - o wpływie Wojtyły na kult Bożego Miłosierdzia

Image

Tę książkę można czytać z pasją i wielkim zainteresowaniem - uważa kard. Kazimierz Nycz, który wziął udział w promocji najnowszej publikacji Ewy K. Czaczkowskiej. Spotkanie prezentujące książkę "Papież, który uwierzył" odbyło się 7 stycznia w Warszawie.

Po bestsellerach - "Siostra Faustyna. Biografia świętej" i "Cuda świętej Faustyny", Ewa Czaczkowska przedstawia czytelnikowi książkę dotyczącą wpływu Karola Wojtyły na kult Bożego Miłosierdzia, pytając, jak potoczyłyby się losy tego orędzia, gdyby nie Jan Paweł II.

Ewa Czaczkowska podkreśliła podczas prezentacji książki, że św. Jan Paweł II, jeszcze jako kleryk uwierzył, że to, co otrzymała s. Faustyna od Jezusa jest prawdą. - Ten papież wierzył, że to przesłanie, które jest zapisane w Dzienniczku jest prawdziwe, i że s. Faustyna była osobą świętą - wyjaśniła autorka.

- Książka pokazuje w sposób fascynujący, ale nie sensacyjny kulisy działania Kościoła - powiedział prowadzący spotkanie prasowe Marek Zając.

W latach 50. większość polskich biskupów prosiła o wyciszenie kultu Bożego Miłosierdzia, a Stolica Apostolska sprzeciwiała się mu. Z niektórych kościołów usuwano wizerunki Jezusa Miłosiernego. O tym, że Faustyna została wyniesiona na ołtarze, a jej przesłanie mogło trafić do serc milionów wiernych na całym świecie, w ogromnej mierze zadecydowały nieustępliwe działania Karola Wojtyły.

Autorka odsłania watykańskie kulisy, ukazując nieznane fakty dotyczące zaangażowania biskupa Wojtyły na rzecz kultu Bożego Miłosierdzia. Dociera do jego korespondencji z Watykanem z czasów, gdy był metropolitą krakowskim. Przybliża znaczenie pojęcia miłosierdzia w papieskim nauczaniu. Przedstawia opowieść o niezwykłym duchowym porozumieniu dwojga polskich świętych - mistyczki i papieża - połączonych wiarą w Boże Miłosierdzie.

- Tę książkę można czytać z pasją i wielkim zainteresowaniem - powiedział kard. Kazimierz Nycz. Odnosząc się do tytułu książki - "Papież, który uwierzył" - metropolita warszawski wyjaśnił, że chodzi nie o to, że papież Jan Paweł II uwierzył w Boże Miłosierdzie, ale o to, że uwierzył w to, co Jezus przekazał Faustynie.

Choć - jak dodał ks. prof. Jan Machniak z UPJPII w Krakowie - papież mógł nie uwierzyć, bo wielu ludzi w tamtych czasach Faustynie nie wierzyło.

Wszystkie problemy dotyczące kultu Bożego Miłosierdzia, zdaniem kard. Nycza były jednak potrzebne, by zobaczyć jak Pan Bóg w swojej opatrzności działa i jak Kościół jest ostrożny w ogłaszaniu prawdziwości prywatnych objawień.

- Coraz bardziej się przekonuję, że dobrze jest, jeśli pewne tematy trudne przekazują nam katolicy świeccy, bo robią to językiem bardziej komunikatywnym niż potrafi to zrobić nawet dobry teolog. Sądzę, że dla wielu ludzi - duchownych i świeckich, ta książka może być źródłem wiedzy o tym, co tak naprawdę papież nauczał o Bożym Miłosierdziu - powiedział kard. Nycz.

Książka ukazała się w ogłoszonym przez Franciszka Jubileuszu Miłosierdzia, choć - jak przyznaje autorka - materiały do publikacji zaczęła zbierać już jesienią 2014 roku, nie wiedząc jeszcze wówczas o zamiarach papieża.

Publikacja składa się z dwóch części - historycznej, w której autorka prezentuje dokumenty i wypowiedzi świadków wydarzeń, oraz teologicznej - w której przestawia to, co o Bożym Miłosierdziu mówił i pisał Jan Paweł II.


Fragment książki, dotyczący wizji św. s. Faustyny o Janie Pawle II, [link widoczny dla zalogowanych]

Ewa K. Czaczkowska, "Papież, który uwierzył", wyd. Znak, Kraków 2016

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28245 Przeczytał: 194 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:38, 26 Sty 2016 Powrót do góry

Czaczkowska: Wojtyła broni Faustyny

Image

28 września 1958 roku, katedra na Wawelu. Karol Wojtyła (w środku) został wyświęcony na biskupa. Współkonsekrowanymi byli biskupi Franciszek Jop ( z lewej) i Bolesław Kominek (z prawej). Święceń udzielał metropolita krakowski i lwowski abp Eugeniusz Baziak

Były dwa główne powody wydania przez Święte Oficjum dekretu zakazującego nowego kultu. Na pierwszy złożyło się między innymi rozpowszechnianie wyrwanych z kontekstu albo niedokładnych fragmentów „Dzienniczka" siostry Faustyny, drugim zaś było – co może dziś szokować – stanowisko większości polskich hierarchów.

Karol Wojtyła, obdarzony szczególnym rodzajem wrażliwości duchowej, nie miał wątpliwości, jak pokazują następne wydarzenia, co do prawdziwości objawień siostry Faustyny i szczególnej aktualności przesłania o Bożym Miłosierdziu. Dlatego również po wojnie jako młody ksiądz wracał do kaplicy w Łagiewnikach. Kronika sióstr odnotowuje, że ksiądz Wojtyła kilkakrotnie głosił kazanie w trzecią niedzielę miesiąca w czasie mszy świętej i nabożeństwa do Bożego Miłosierdzia.

Ostrzeżenie z Watykanu

Święte Oficjum przyjęło dekret w sprawie kultu Bożego Miłosierdzia 19 listopada 1958 roku, ale opublikowano go w formie notyfikacji cztery miesiące później. W dokumencie z listopada 1958 roku Święte Oficjum kwestionowało nadprzyrodzoność objawień siostry Faustyny, sprzeciwiało się wprowadzeniu święta Miłosierdzia Bożego, zakazywało rozpowszechniania obrazków i pism propagujących nabożeństwo w formach proponowanych przez siostrę Faustynę oraz udzieliło poważnego ostrzeżenia księdzu Michałowi Sopoćce, nakazując, aby „zaprzestał obrony i propagowania tych objawień i nabożeństwa". Jednocześnie pozostawiało „roztropności biskupów" decyzję o stopniowym usuwaniu obrazów namalowanych według wizji siostry Faustyny. Dokument ten rozesłano do biskupów, generałów zakonów oraz ośrodków krzewiących nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego. W notyfikacji ogłoszonej 6 marca w „Acta Apostolicae Sedis" mowa jest jedynie o wspomnianym zakazie rozpowszechniania obrazów i pism propagujących nabożeństwo Bożego Miłosierdzia w formach przedstawionych przez siostrę Faustynę oraz oddaniu „roztropności biskupów" sprawy usuwania ze świątyń obrazów z podpisem „Jezu, ufam Tobie".

Skąd te różnice w treści dokumentów?

Ksiądz Julian Chróściechowski, marianin, od czasów drugiej wojny światowej propagujący kult Bożego Miłosierdzia we Francji, pisał, że już kilka dni po wydaniu dekretu Święte Oficjum wyjaśniło, iż „jeśli dekret ten okaże się nieskuteczny, to Święte Oficjum wyda publiczne oświadczenie w tej sprawie i poda je do wiadomości wszystkich wiernych". To stało się właśnie w postaci ogłoszenia notyfikacji. Nie miała ona „na celu unieważnienia pierwszego dekretu, lecz raczej podanie go, aczkolwiek w formie złagodzonej, do wiadomości publicznej". Również postulator w procesie beatyfikacyjnym księdza Michała Sopoćki ksiądz, a obecnie biskup, Krzysztof Nitkiewicz w jednym z wywiadów podkreślał, że „dekret nie został wprawdzie opublikowany, ale taka była wówczas praktyka, że ogłaszano tylko notyfikację zawierającą główną treść dokumentu". 22 marca 1959 roku, dwa tygodnie po ogłoszeniu dokumentu, ksiądz Michał Sopoćko w liście do biskupa włocławskiego Antoniego Pawłowskiego pisał, że dekret Świętego Oficjum nie był dla niego niespodzianką, albowiem przepowiedziała to siostra Faustyna, a „od paru lat nadchodziły wieści z Rzymu o tym usiłowaniu pewnych czynników", którym sprzeciwiał się papież Pius XII. W opinii księdza Sopoćki powodem wydania dekretu były „pewne nieścisłości dogmatyczne w »Dzienniczku« (...), kolory narodowe na obrazie oraz brak poparcia przez Najdostojniejszy Episkopat". Sopoćko był jednak dobrej myśli, wierzył, że kult Bożego Miłosierdzia „oczyszczony od ludzkich pierwiastków jeszcze bardziej się spotęguje i pogłębi".

Co zrobić z obrazem

Tymczasem jednak dla czcicieli Bożego Miłosierdzia nadszedł trudny czas. To od wrażliwości i przekonań ordynariuszy diecezji oraz przełożonych zakonnych zależało, czy znajdujące się w wielu świątyniach obrazy Jezusa Miłosiernego namalowane według objawień siostry Faustyny pozostaną lub będą usunięte. W wielu kościołach w Polsce były ze ścian zdejmowane.

Kraków miał szczęście. Życzliwy stosunek do kultu Bożego Miłosierdzia prawdopodobnie miał już kardynał Adam Stefan Sapieha, który wprawdzie nie wszczął procesu beatyfikacyjnego siostry Faustyny Kowalskiej, ale w 1951 roku zezwolił na udzielenie na siedem lat odpustu zupełnego wiernym, którzy będą się modlić przed obrazem Jezusa Miłosiernego w Łagiewnikach w pierwszą niedzielę po Wielkanocy. Jego następca, administrator apostolski archidiecezji krakowskiej arcybiskup Eugeniusz Baziak w 1959 roku zdecydował, że mimo notyfikacji Świętego Oficjum obraz Jezusa Miłosiernego pozostanie w kaplicy w Łagiewnikach. Co więcej, wydanie notyfikacji sprawiło, że obraz, który do tej pory był wystawiany w bocznym ołtarzu tylko raz w miesiącu – w trzecią niedzielę – został tu już na stałe. Informacja o dekrecie Świętego Oficjum przyjętym 19 listopada 1958 roku dotarła do Łagiewnik w sobotę przed trzecią niedzielą miesiąca, gdy obraz był już zawieszony. Nazajutrz miało być przed nim odprawione nabożeństwo do Bożego Miłosierdzia. W poniedziałek siostry Imelda Wróbel i Beata Piekut udały się do arcybiskupa Baziaka z pytaniem, co zrobić z obrazem. Biskup nakazał zostawić go tam, gdzie się znajduje. Siostrze Imeldzie, strwożonej, że obraz będzie zakrywać wizerunek Serca Jezusowego, arcybiskup Baziak odpowiedział: „A czy ten Pan Jezus miłosierny nie ma serca?".

Kardynał Marian Jaworski, który w latach 50. ubiegłego wieku był sekretarzem arcybiskupa Baziaka, a od 1951 roku przyjaźnił się z księdzem, a potem biskupem Wojtyłą, twierdzi, że arcybiskup Baziak interweniował też w Watykanie w obronie kultu Bożego Miłosierdzia w formach podanych przez siostrę Faustynę. Napisał w tej sprawie pismo.

– To było wtedy, gdy arcybiskup Baziak po raz pierwszy pojechał do Watykanu jako administrator archidiecezji krakowskiej. Wiem, że na pewno udział w powstaniu dokumentu miał biskup Wojtyła. Pismo uzasadniało całą tajemnicę kultu Bożego Miłosierdzia – mówi kardynał Jaworski.

Arcybiskup Baziak po raz pierwszy po wojnie udał się do Watykanu w 1959 roku, czyli już po przyjęciu i ogłoszeniu przez Święte Oficjum zakazu kultu w formach podanych przez siostrę Faustynę Kowalską. Datę tej podróży wymienił w liście z listopada 1977 roku do Kongregacji Nauki Wiary kardynał Karol Wojtyła. Niestety, kopii pisma arcybiskupa Baziaka z 1959 roku nie udało się odnaleźć w archiwum kurii krakowskiej, a archiwa watykańskie generalnie udostępniają dokumenty powstałe do lutego 1939 roku.

Dla zrozumienia trudności i delikatności materii, przed którą stanął Karol Wojtyła jako metropolita Krakowa (został nim w 1964 roku), starając się o zniesienie notyfikacji i beatyfikację siostry Faustyny Kowalskiej, musimy najpierw opisać powody wydania dekretu przez Święte Oficjum. Były dwa główne. Na pierwszy złożyły się przekłamania w oficjalnym, przekazanym do Watykanu odpisie i tłumaczeniu „Dzienniczka" na język francuski i włoski oraz rozpowszechnianie wyrwanych z kontekstu albo niedokładnych jego fragmentów. Do tego doszły nieprawidłowości w rozwoju kultu spowodowane brakiem jego dostatecznych podstaw teologicznych, w tym błędna interpretacja obrazu z podpisem „Jezu, ufam Tobie" (między innymi objaśnianie znaczenia bladoczerwonych promieni jako kolorów polskiej flagi), a także błędy w rozumieniu obietnic przypisanych do poszczególnych form kultu, co prowadziło do zabobonnego ich traktowania. Drugim powodem, równie istotnym, a może nawet decydującym dla Świętego Oficjum, było stanowisko większości polskich biskupów. Ta informacja dla czcicieli Bożego Miłosierdzia, głównie w Polsce, może być szokująca, ale takie są fakty.


Jezu, ufam Tobie

Zainteresowani takim stanowiskiem Świętego Oficjum byli głównie prymas Stefan Wyszyński i arcybiskup Antoni Baraniak – mówi kardynał Stanisław Dziwisz.

Z kolei postulator w procesie beatyfikacyjnym księdza Michała Sopoćki biskup Krzysztof Nitkiewicz w jednym z wywiadów stwierdził: „Wprawdzie w Rzymie głośno było o uzdrowieniu kuzynki kard. Eugene'a Tisseranta [kardynała francuskiego – przyp. red.] za wstawiennictwem św. Faustyny, ale wobec głosów, które docierały z Polski, taka, a nie inna decyzja Kongregacji [Świętego Oficjum – przyp. red.] była nieunikniona".


Jakie to były głosy?

Chodzi o opinie polskich biskupów, które zostały przekazane do Watykanu 4 maja 1957 roku przez prymasa Stefana Wyszyńskiego. Zostały zawarte w odpowiedzi na pismo Świętego Oficjum z 7 stycznia 1957 roku, w którym proszono prymasa o opinię na temat rozwoju kultu Bożego Miłosierdzia w diecezjach w Polsce, a konkretnie o informacje, „jak rozpowszechniona jest ta pobożność w Polsce i czy została zaaprobowana przez polskich biskupów". Z zachowanego w Archiwum Diecezjalnym we Włocławku pisma kardynała Wyszyńskiego do biskupa Antoniego Pawłowskiego – takie listy prymas rozesłał w lutym 1957 roku do wszystkich ordynariuszy – wynika, że każdy biskup miał odpowiedzieć na trzy pytania. Dotyczyły one: opinii danego biskupa na temat nabożeństwa do Bożego Miłosierdzia, informacji, jak szeroko ten kult jest rozpowszechniony w diecezji oraz czy ma aprobatę biskupa. Na ankietę odpowiedziało 17 biskupów, czyli ordynariusze wszystkich ówczesnych diecezji. Biskup włocławski w obszernym, sformułowanym po łacinie czterostronicowym piśmie pozytywnie ustosunkował się do samego kultu Bożego Miłosierdzia i jego rozwoju. Podkreślił, że wszystkie modlitwy związane z tym kultem są zgodne z najstarszą tradycją Kościoła i pożyteczne dla duchowości wiernych. Również obraz z podpisem „Jezu, ufam Tobie" – uznał – powinien być zaaprobowany do użytku Kościoła. Pisał, że wprawdzie zgodnie z opiniami specjalistów niedziele powinny być wolne od innych świąt, jednak teksty liturgiczne w drugą niedzielę wielkanocną wychwalają niewyczerpane Boże Miłosierdzie, dlatego ustanowienie Niedzieli Bożego Miłosierdzia sprawiłoby, że wiara w nie, głoszona od początku Kościoła, nabrałaby jeszcze większego znaczenia. Biskup włocławski informował, że w jego diecezji jedna parafia w 1952 roku otrzymała imię Bożego Miłosierdzia, kilka kościołów filialnych nosi imię Bożego Miłosierdzia i Matki Miłosierdzia. W 20 kościołach są obrazy Jezusa Litościwego, zwane też przez wiernych Bożym Miłosierdziem, które są umieszczone zazwyczaj w bocznych kaplicach (w żadnym kościele w ołtarzu głównym), a kult ich jest prywatny, nie publiczny. Dodał też ciekawą obserwację: „Pobożność ta rozwija się raczej w miastach. Rozwijają ją szczególnie ci, którzy po zakończeniu wojny przyjechali ze Wschodu". Biskup Antoni Pawłowski, jak widać, był przychylny kultowi Bożego Miłosierdzia, co wynika także z innych dokumentów zachowanych w jego archiwum. Być może wiązało się to z tym, że przed wojną trzy lata mieszkał w Wilnie, wykładał na Uniwersytecie Stefana Batorego i tam poznał księdza Michała Sopoćkę, z którym po wojnie utrzymywał kontakt, także listowny. Niestety, pełne odpowiedzi innych biskupów na pytania Świętego Oficjum nie są znane. Były one przechowywane w Archiwum Prymasa Polski, co odnotowano w katalogu archiwum. Najprawdopodobniej zostały przez kogoś wypożyczone, być może do procesu beatyfikacyjnego siostry Faustyny, i już do archiwum nie wróciły albo – co jednak wydaje się mało prawdopodobne – zostały wysłane do Świętego Oficjum bez pozostawienia kopii. Wyciąg ze streszczenia opinii biskupów o nabożeństwie Bożego Miłosierdzia znajduje się w positio procesu beatyfikacyjnego siostry Faustyny, czyli podstawowym dokumencie o życiu i cnotach Sługi Bożej. Został on sporządzony (nie wiadomo, czy ze streszczenia prymasa, czy na podstawie wszystkich opinii biskupów) przez urzędnika Świętego Oficjum w 1958 roku. Korzystał z niego, co oczywiste, autor positio.

Odpowiedź księdza Wojtyły

Streszczenie zawiera niezwykle interesującą informację. Na pytania Świętego Oficjum w archidiecezji krakowskiej odpowiedział monsignore Karol Wojtyła. Nie arcybiskup Eugeniusz Baziak, ale ksiądz Wojtyła. Według słów watykańskiego urzędnika Wojtyła, nie wypowiadając się co do wartości objawień siostry Faustyny Kowalskiej, podkreślał, że „litania do Bożego Miłosierdzia, nowenna i koronka, modlitwy dotyczące Miłosierdzia Bożego w niczym nie sprzeciwiają się objawieniu Bożemu i nie zawierają nic przeciwnego pobożnej tradycji i zwyczajom chrześcijańskim". Positio w procesie beatyfikacyjnym siostry Faustyny było przygotowywane pod kierownictwem postulatora ojca Antoniego Mruka przez kilkadziesiąt lat, od stycznia 1968 do 1992 roku (kiedy to zostało zatwierdzone i przyjęte przez Kongregację Spraw Kanonizacyjnych), czyli w dużej mierze w czasie pontyfikatu papieża Wojtyły. Nie dziwi więc, że autor wymienił Wojtyłę jako tego, kto już w ankiecie w 1957 roku wypowiadał się pozytywnie o kulcie Bożego Miłosierdzia.

Piszący tę część positio, popełnił jednak błąd: przedstawił księdza Wojtyłę jako ówczesnego (przypomnijmy: chodzi o rok 1957) administratora apostolskiego archidiecezji krakowskiej. Administratorem był wówczas arcybiskup Eugeniusz Baziak (zmarł w roku 1962), a ksiądz Wojtyła, wykładowca KUL i duszpasterz akademicki, przygotował odpowiedź w jego imieniu. Sporządzając tę opinię, Wojtyła musiał już znać „Dzienniczek" i orędzie Bożego Miłosierdzia przekazane siostrze Faustynie przez Jezusa.

Czy ksiądz Wojtyła pisał w imieniu i dla arcybiskupa Baziaka dwa pisma na temat kultu Bożego Miłosierdzia w 1957 i 1959 roku? Czy chodzi może o jedno i to samo pismo? Trudno odpowiedzieć jednoznacznie, niemniej z informacji zamieszczonych w positio procesu beatyfikacyjnego siostry Faustyny oraz relacji kardynała Jaworskiego bezspornie wynika, że z opinią księdza, a potem biskupa Wojtyły w sprawie nabożeństwa do Bożego Miłosierdzia bardzo się liczył arcybiskup Baziak. Z tego powodu powierzył mu napisanie opinii dla Świętego Oficjum. Prawdopodobnie inni ordynariusze również zlecali współpracującym z nimi księżom przygotowanie odpowiedzi na pytania Watykanu, ale chyba się nie zdarzało, aby ujawnili nazwisko swojego eksperta.

Fragment książki „Papież, który uwierzył. Jak Karol Wojtyła przekonał Kościół do kultu Bożego Miłosierdzia", która ukaże się 7 stycznia 2016 roku nakładem wydawnictwa SIW Znak. Autorka była przez wiele lat dziennikarką „Rzeczpospolitej". Opublikowała m.in. książki „Ksiądz Jerzy Popiełuszko" (2004), „Kardynał Wyszyński. Biografia" (2009) i „Siostra Faustyna. Biografia Świętej" (2012)

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiekTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)