Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Medytacja w ujęciu chrześcijańskim Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiekTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Autor Wiadomość
stefan
Moderator


Dołączył: 16 Lip 2008
Posty: 1372 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:18, 16 Mar 2009 Powrót do góry

Medytacja w ujęciu chrześcijańskim.

Jezus Chrystus nie przeprowadzał ze swoimi uczniami żadnych ćwiczeń medytacji, ani też nie uczył żadnych technik modlitwy; nauczył ich jedynie prostej ustnej modlitwy, przeciwstawiając ją „przegadanym" („nie bądźcie gadatliwi jak poganie", Mt 6, 7) i skomplikowanym pseudomodlitwom; ponadto w całym Piśmie św. nie ma wskazówki dotyczącej medytacji; wszystko to jest ogromnie znaczące i niejako instruktywne dla chrześcijan; „prawdziwa mistyka chrześcijańska nie ma nic wspólnego z techniką: zawsze jest darem Bożym, którego otrzymujący go czuje się niegodny" (Ordinatioformos; św. Teresa od Jezusa, Twierdza wewnętrzna).

Racjonalizm i naturalizm w duchu gnozy (pseudognoza i mesalianizm) skłaniają do podejmowania prób pokonania dystansu dzielącego stworzenie od Stwórcy, jako czegoś, co nie powinno istnieć (pokusa magicznej „drogi na skróty"), do traktowania ziemskiego życia Chrystusa, będącego drogą do Ojca, jako rzeczywistości nieaktualnej, do sprowadzania tego, co jest dane jako czysta łaska, do poziomu psychologii naturalnej - „wyższego poznania" lub „doświadczenia"; o niebezpieczeństwie „psychologizacji duchowości" lub „sakralizacji psychologii" mówi dokument watykański poświęcony krytyce New Age Jezus Chrystus dawcą wody żywej (2003);

Błędne formy modlitwy, jakie od czasu do czasu pojawiały się w historii Kościoła, dzisiaj znów budzą zainteresowanie wielu chrześcijan, jawiąc się im jako psychologiczna i duchowa pomoc oraz jako sposób na szybkie znalezienie Boga; podobne techniki były kolejno opisane i odrzucone przez św. Teresę od Jezusa, która zauważa jasno, że „ta sama troska, by nic nie myśleć, pobudza umysł, by wiele myśleć", i że pozostawienie z boku misterium Chrystusa w medytacji chrześcijańskiej jest zawsze rodzajem „zdrady". Wskazując całemu Kościołowi przykład i naukę św. Teresy, papież Jan Paweł II przypomniał, że wołanie o modlitwę w całości skoncentrowaną na Chrystusie „ma wartość także w naszych czasach, przeciw niektórym sposobom modlitwy, które nie czerpią natchnienia z Ewangelii i które praktycznie zmierzają do pominięcia Chrystusa, na korzyść pustki myślowej, która w chrześcijaństwie nie ma sensu. Każdy sposób modlitwy ma wartość, o ile inspiruje się Chrystusem i prowadzi do Chrystusa, Drogi, Prawdy i Życia" (Homilia na cześć św. Teresy, „Acta Apostolicae Sedis" 75);

Niektórzy chrześcijanie jednak są otwarci na praktykowanie opartego na zasadzie „pustki myślowej" buddyzmu; wg H.M. Enomiya-Lassalle SJ - mistrza zeń - prawdziwa medytacja „musi stać się medytacją, w której ustaje myślenie dyskursywne. Dopóki ujmujemy Boga pojęciowo, ujmujemy nie Jego samego, lecz Jego obraz. Na nowo nabiera dziś znaczenia przykazanie: nie będziesz czynił żadnego (rzeźbionego) obrazu, aby go wielbić. To już nie Bóg, lecz bożek. Jest to ważny moment spotkania z buddyzmem, szczególnie z formami buddyzmu, które reprezentuje zen" (Krótkie wprowadzenie w zen, Warszawa 1994); in. zdania jest trapista flam. T. Jurgens, który praktykując medytację buddyjską, stwierdził, iż zmieniła ona całkowicie jego chrześcijański światopogląd; wycofując się z tej praktyki, uznał ją za rodzaj duchowej zdrady; tak samo byłoby zdradą „mistyki krzyża" błędne porównanie duchowej drogi Jana od Krzyża z buddyzmem; ogołocenie własnego ,ja" z egoizmu jest tylko wstępem do „mistyki ofiary" (wzorowanej na ofierze Chrystusa), gdzie Misterium Paschalne jest szczytem Objawienia, jedynie mgliście przeczuwanym przez naturalne doświadczenia mist.;

W chrześcijaństwie chodzi tylko o oczyszczenie ,ja", by było zdolne do miłości wyrażającej się w ofierze, a nie o unicestwienie, ja", które niszczy wszelką miłość czy ofiarę; stąd Jan Paweł II przeciwstawia mistykę buddyjską św. Janowi od Krzyża, mówiąc, iż owa mistyka kończy się tam, gdzie zaczyna się doświadczenie św. Jana (zob. Przekroczyć próg nadziei, Lublin 1995).Chrześć, miłość osobowa (wg H. de Lubacka SJ całkowicie różna od buddyjskiej maitri - życzliwości) stanowi najwyższą formę medytacji; relacja miłości może być przeżywana tak intensywnie, że poza nią zapomina się o , ja" i „ty"; doświadczenie spotkania Drugiego podczas patrzenia, słuchania, odczuwania nie jest formą „samodoświadczenia", a otwiera ono człowieka na to, co jest poza nim samym (ekstaza), i dlatego wymaga własnych ćwiczeń medytacyjnych;

Ograniczanie go do zwykłego poszerzenia własnego, ja" i własnej świadomości (—> eksterioryzacja) oznaczałoby sprowadzenie wszelkiej komunikacji do dialogu z samym sobą Bóg jest „głębszy od mojej głębi i wyższy od mojej wysokości" (św. Augustyn, Wyznania); temu porządkowi doświadczenia odpowiadają różne, ale wzajemnie dopełniające się, metody medytacji; im bliżej się jest miłości osobowej, tym bardziej przybiera to postać wolnego daru; chrześcijaństwo może zintegrować te metody, które otwierają się na doświadczenie tego, co najwyższe („od zewnątrz do wewnątrz, od wewnątrz ku górze" - św. Augustyn); medytacje, które zamiast otwierać się, stawiają własne doświadczenia jako najwyższą wartość, przeciwstawiają się osobowemu doświadczeniu Boga; im bardziej medytacja przechodzi od tego, co cielesne, do tego, co osobowe, tym mniej konieczne jest kryterium doświadczenia tożsamości; w praktyce medytacja powinna postępować od zewnątrz do wewnątrz; zaczynając od ciała, wznieść się do tego, co osobowe, wszystko przekroczyć, by dotrzeć do Boga.

Z relacji między formą i wolnością medytacji wynika z jednej strony konieczność metod oraz zdyscyplinowanej regularności a drugiej strony nie można narzucić medytującemu zadnego antyosobowego prawa; biegunowości tej odpowiada teologia czynu i łaski; w tradycji zach. jest znana „medytacja cierpienia" (oparta na „mistyce krzyża", którą podejmował m.in. św. o. Pio); w takiej obopólnej „personalizacji" aktywność ludzka traci swą wartość i prowadzi do biernego doświadczenia ciszy, spokoju, daru (mistyka mówi także o tzw. „modlitwie odpocznienia"); logice i pojęciom, wywodzącym się ze świata rzeczy, grozi niebezpieczeństwo utożsamiania takiego doświadczenia medytacyjnego i metodyki medytacyjnej z gnuśną biernością (kwietyzm) lub z fałszywie ideologizowanym doświadczeniem jedności (panteizm).

J. Quint,DeutschePredigten undTraktate, Hanser 1955; A. Pozow, Logos-mieditacja drewniej Cerkwi, Munchen 1964; L. Bouyer, Misterium paschalne, Kraków 1973; J.B. Lotz, Wprowadzenie w medytację, Kraków 1983; D. Clabaine, Yoga oderdas Kreuz, Ziirich 1984; J. Allan, Medytacja transcendentalna - kosmiczne szalbierstwo. Joga, analiza chrześcijańska, w: Nie wszyscy są jednego ducha, Warszawa 1988; H. Waldenfels, Ukrzyżowany i religie świata, Warszawa 1990; A. David-Neel,Misit>vy•/'cudotwórcy Tybetu, Warszawa 1991; J. Main, Chrześcijańska medytacja, Kraków 1992; T. Doktor, Orientalne techniki relaksu i medytacji, Warszawa 1993; Dokument Komisji Teologicznej Episkopatu Irlandii A New Agę ofthe Spirit? A Catholic Response to the New Agę Phe-nomenon, Dublin 1994; H.M. Enomiya-Lassalle, Krótkie wprowadzenie wżeń, Warszawa 1994; E. Haraldsson, Cuda to moje wizytówki. Raport z badaniaparapsychicznego fenomenu Satya Sai Baby, Bydgoszcz 1995; Jan Paweł II, Prze¬kroczyć próg nadziei, Lublin 1995; Orationisformas(Dokument Kongregacji Nauki Wiary (15 X 1989): List do Biskupów Kościola Katolickiego o niektórych aspektach medytacji chrześcijańskiej), w: W trosce o pełnią wiary, Tarnów 1995; Leksykon religii. Zjawiska - dzieje - idee, Warszawa 1997; A. Posacki, Dlaczego nie Metoda Silvy, Kraków 1998; T. Doktor, Nowe ruchy religijne, Warszawa 1999; A. Posacki, Cuda chrześcijańskiej wiary, Kraków 2003; Jezus Chrystus dawcą wody żywej (Dokument Papieskiej Rady Kultury i Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego), Kraków 2003.
ks. Aleksander Posacki
Encyklopedia białych plam.
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiekTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)