Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Modlitwa rodzinna Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiekTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30163 Przeczytał: 246 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 15:58, 15 Lip 2012 Powrót do góry

Modlitwa rodzinna, piękny obraz, piękny wzór:

[link widoczny dla zalogowanych]

Jezu Chryste, w imię Twoje na spoczynek się udaję. Tobie duszę, ciało moje pod opiekę Twą oddaję. W imię Ojca i Syna i Ducha Św. Amen

Potężny Boże na niebieskim tronie, do Ciebie wznoszę błagalne swe dłonie. Za dzień dzisiejszy, za dary z Twej ręki, niosę Ci z głębi mego serca dzięki. A jeślim grzechem obciążył mą duszę, to na kolanach przebłagać Cię muszę. Niech zasnę z Twoim na ustach imieniem, z Twą łaską świętą i z Twym przebaczeniem.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30163 Przeczytał: 246 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 22:46, 26 Sty 2013 Powrót do góry

[link widoczny dla zalogowanych]

Za sen spokojny, za noc przespaną,
Dzięki Ci, Boże na niebie!
Pierwsze me myśli, budząc się rano,
Obracam w górę, do Ciebie,
I błagam: dozwól, bym przez dzień cały,
Mógł wszystko robić dla Twojej chwały!
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30163 Przeczytał: 246 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:36, 25 Lut 2013 Powrót do góry

Rodzinny różaniec...

[link widoczny dla zalogowanych]

Na obrazku wygląda pięknie, ale w codzienności przypomina raczej ciężką batalię. A jednak nie sposób przecenić jego ważności. Czy o tym pamiętamy?

Polecam artykuł napisany przez doświadczoną matkę.

Rodzinny różaniec. Dwadzieścia lat doświadczeń

„Różaniec będzie potężną zbroją przeciwko piekłu, wyniszczy wady i grzechy, pokona herezje”. Tak brzmi jedna z piętnastu obietnic danych św. Dominikowi i bł. Alanowi de Roupe przez Matkę Bożą Różańcową.

Od niemal dwudziestu lat odmawiamy w rodzinie różaniec razem z naszymi dziećmi, a obecnie i z wnukami. Tej wspaniałej praktyki nie wyniosłam z domu (nawróciłam się w wieku trzydziestu lat). Zapoczątkowałam ją nie z przekonania wypływającego z doświadczenia czy obserwacji, ale jedynie przez posłuszeństwo prośbie Matki Bożej Fatimskiej — by rodziny odmawiały codziennie różaniec.

Przez te dwadzieścia lat widok piętnastominutowego zgromadzenia naszej rodziny na modlitwie był niemal zawsze daleki od tradycyjnego, pięknego obrazka przedstawiającego spokojną rodzinę zgromadzoną na odmawianiu różańca. Pamiętacie ten obrazek: ojciec w marynarce i krawacie klęczący przed statuą Matki Bożej, obraz Najświętszego Serca Pana Jezusa na gzymsie kominka, wszyscy członkowie rodziny z szacunkiem zgromadzeni wokół, wszyscy odświętnie ubrani i wyprostowani, poza babcią czy matką, siedzącymi w fotelu z dziećmi grzecznie siedzącymi na ich kolanach.

Kontrast pomiędzy tym wizerunkiem a obrazem mojej rodziny na modlitwie wprawiał mnie w zakłopotanie: „Co robię źle? Gdzie popełniłam błąd?”. Nasza modlitwa przez owe dwadzieścia lat wyglądała mniej więcej tak: Matka woła: „Czas na różaniec!” Ośmiolatek szybko biegnie w kierunku drzwi. Mówi, że zaraz wróci. Rodzina zbiera się i niecierpliwie czeka. Nastoletni syn mówi: „Zawsze odmawiam różaniec. Dziś nie mogę zostać, muszę wyjść”. Matka z podziwu godnym opanowaniem mówi: „Wyjdziesz później. Matka Boża prosiła, żebyśmy odmawiali różaniec razem”. Ośmiolatek wraca i zaczynamy modlitwę.

W tym miejscu mogą się pojawić najrozmaitsze przeszkody. Dzwoni dzwonek do drzwi. Gościa prosi się, by się do nas przyłączył, albo jest szybko odprawiany. Niemowlę pluje albo, co gorsza, zaczyna wymiotować — i trzeba się nim zająć. Dwulatek dostaje napadu złego humoru i trzeba mu dać klapsa. Dzwoni telefon. Ośmio- i dziesięciolatek kłócą się o miejsce w pokoju i przepychają się wzajemnie, upierając się, że ten drugi zajął jego miejsce, aż zostaną rozdzieleni. Piętnastolatek, który chciał przed chwilą grać w baseball, a przedtem jeszcze w koszykówkę, odczuwa niewytłumaczalne osłabienie, które każe mu usiąść na sofie albo się na niej położyć. Kiedy szturcham go i cicho upominam, przezwycięża tę tajemniczą słabość.

Pamiętam nawet jeden zjazd rodzinny, kiedy zgromadziliśmy z wysiłkiem około sześćdziesięciu gości (wysiłku wymagało oderwanie nastolatków od gry do modlitwy) w gorącym, dusznym pokoju na różaniec. Okna były otwarte, niemowlęta były cicho, więc diabeł zesłał psa, by usiadł pod oknem i wył przez dwadzieścia minut.

Najdroższa Matko! Czy tak ma wyglądać odmawianie różańca świętego i rozważanie tajemnic Zbawiciela, o które prosiłaś? Wydaje mi się, że robiłam, co w mojej mocy. Wybacz mi.

Tak wyglądał różaniec co dnia; teraz jednak spoglądam na to z perspektywy czasu. Dzieci dorastały, zakładały rodziny. Zachowały prawdziwą, tradycyjną wiarę w tym burzliwym dla Kościoła czasie. Jedno z nich wybrało stan zakonny. Niemowlęta są obecnie nastolatkami i nadal odmawiają różaniec. Ich twarze wciąż jaśnieją pięknem, czystością i niewinnością, nawet jeśli od czasu do czasu zdarza im się bunt.

Deo gratias! Dzięki Ci, drogi Panie, za łaskę wiary! „Dziękuję, najdroższa Matko, za różaniec święty. Owoce jego nie od razu są widoczne. Musimy po prostu iść dalej i nie ustawać mimo wszystkich rozterek i burz naszego życia”. Dziś, już jako babcia, widzę wiele rodzin, które wytrwały w praktykowaniu prawdziwej wiary. Odkryłam, że niemal bez wyjątku odmawiają one różaniec. I odwrotnie: widać coraz więcej rodzin, które krok po kroku odchodziły od tradycyjnego nauczania Kościoła, bo zarzuciły odmawianie różańca albo nigdy tego nie praktykowały.

Młode rodziny, nie przejmujcie się naturalnym zamieszaniem w czasie modlitwy! Takie jest życie, to nieuniknione. Róbcie, co tylko w waszej mocy, a gdy dzieci podrosną, nadal dbajcie, by odmawiały z wami różaniec. Nie ustawajcie. W końcu pomysł, by odmawiać różaniec, nie pochodzi od nas. To prośba naszej Matki, a Pan Bóg pobłogosławi nasze dobre intencje. Rodzinny różaniec jest rodzinną koniecznością. Wady, grzech i herezje panoszące się w świecie nie mogą zostać zwalczone jedynie na poziomie intelektualnym. Potrzebujemy nadprzyrodzonej pomocy i obiecano nam, że otrzymamy ją poprzez codzienne odmawianie różańca. To obrona, której potrzebujemy w walce z naszymi przeciwnikami — Mocami i Księstwami — i obiecano nam ją przez odmawianie różańca. Pomimo dzwonków do drzwi, waśni, ujadających psów i rozproszeń, gromadźmy się i pozostawajmy zjednoczeni pod opieką Matki Bożej, jako armia rodzin odmawiających różaniec święty.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiekTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)