Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Modlitwa Świętego Tomasza z Akwinu Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiekTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 283 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 20:02, 20 Lut 2008 Powrót do góry

Modlitwa Świętego Tomasza z Akwinu

(Modlitwa znajdująca się na jego grobie w Tuluzie)


Panie, Ty wiesz lepiej, aniżeli ja sam, że się starzeję i pewnego dnia będę stary.

Zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji. Odbierz mi chęć prostowania każdemu jego ścieżek.

Uczyń mnie poważnym, lecz nie ponurym. Uczynnym, lecz nienarzucającym się.

Szkoda mi nie spożytkować wielkich zasobów mądrości, jakie posiadam, ale Ty, Panie, wiesz, że chciałbym zachować do końca paru przyjaciół.

Wyzwól mój umysł od niekończącego się brnięcia w szczegóły i dodaj mi skrzydeł, bym w lot przechodził do rzeczy. Zamknij mi usta w przedmiocie mych niedomagań i cierpień w miarę, jak ich przybywa, a chęć ich wyliczania staje się z upływem lat coraz słodsza.

Nie proszę o łaskę rozkoszowania się opowieściami o cudzych cierpieniach, ale daj mi cierpliwość wysłuchania ich.

Nie śmiem Cię prosić o lepszą pamięć, ale proszę Cię o większą pokorę i mniej zachwianą pewność, gdy moje wspomnienia wydają mi się sprzeczne z cudzymi. Użycz mi chwalebnego poczucia, że czasem mogę się mylić.

Zachowaj mnie miłym dla ludzi, choć z niektórymi z nich doprawdy trudno wytrzymać. Nie chcę być świętym, ale zgryźliwi starcy to jeden ze szczytów osiągnięć szatana.

Daj mi zdolność dostrzegania dobrych rzeczy w nieoczekiwanych miejscach i niespodziewanych zalet w ludziach. Daj mi, Panie, łaskę mówienia im o tym...

Amen.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pią 18:07, 18 Wrz 2015, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 283 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 9:32, 20 Sie 2010 Powrót do góry

Doroczne wspomnienie świętego Tomasza z Akwinu do roku 1969 obchodził Kościół 7 marca, w dzień śmierci Świętego. Reforma liturgiczna z roku 1969 wspomnienie Świętego przeniosła, uzasadniając, że dotychczasowe święto przypadało zawsze w Wielkim Poście. Wybrano dzień 28 stycznia, gdyż wtedy odbyła się uroczystość przeniesienia jego relikwii do Tuluzy (1369).

Św. Tomasz z Akwinu, kapłan i doktor Kościoła
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Biscoter
Użytkownik


Dołączył: 02 Mar 2013
Posty: 6 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Śląsk

PostWysłany: Śro 16:56, 13 Lis 2013 Powrót do góry

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

z radością znalazłem na tym forum jedną z moich ulubionych modlitw, tj. modlitwę św. Tomasza z Akwinu. Do tej wymienionej wyżej chciałbym dodać jeszcze jedną, nieco krótszą:

Kiedy dopada cię nuda albo lenistwo, módl się słowami św. Tomasza, doktora
Kościoła:


Panie Boże, pozwól aby mi się tak chciało, jak mi się nie chce, bo szatański grzech lenistwa, gnuśności i zaniedbania jest źródłem wszelkiego zła, niegodziwości i porażek życiowych.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 283 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:45, 13 Lis 2013 Powrót do góry

Biscoter napisał:
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

z radością znalazłem na tym forum jedną z moich ulubionych modlitw, tj. modlitwę św. Tomasza z Akwinu. Do tej wymienionej wyżej chciałbym dodać jeszcze jedną, nieco krótszą:

Kiedy dopada cię nuda albo lenistwo, módl się słowami św. Tomasza, doktora
Kościoła:


Panie Boże, pozwól aby mi się tak chciało, jak mi się nie chce, bo szatański grzech lenistwa, gnuśności i zaniedbania jest źródłem wszelkiego zła, niegodziwości i porażek życiowych.

Na wieki wieków. Amen!

Piękna, krótka modlitwa, nie znałam jej, a teraz ją wydrukuję, żeby sobie przyswoić i zapamiętać. A lenistwo, czyli zaniedbanie obowiązków swego stanu, nie dobra sprawa. Święci mówią, że lenistwo jest poduszką szatana, wystarczy się na nią położyć, a szatan sam do piekła zaciągnie. Są to tak zwane grzechy zaniedbania, które bardzo łatwo się popełnia, a wiele z nich to grzechy ciężkie, a popełniane są zwykle długimi seriami, rodzą one straszną oziębłość wobec Boga i ludzi, która utrwalona jest gorsza od grzechu. Wielu świętym Pan Bóg objawił, że szatan szuka dusz leniwych i próżnujących, do nich najłatwiej wchodzi, deprawuje ich, a przez nich czyni wiele zła wśród ludzi i skutecznie paraliżuje wiele dobrych dzieł w Kościele i świecie. Przeciwnie Pan Bóg szczególnie kocha gorliwych i pracowitych, bo oni pracą i modlitwą oddają chwałę Bogu, troszczą się o zbawienie ludzkości, a na ziemi utrzymują rodziny, społeczeństwo i Kościół.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 283 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:51, 13 Lis 2013 Powrót do góry

O lenistwie duchowym - cechy, przyczyny i skutki - bp Józef Sebastian Pelczar

(...)

http://www.traditia.fora.pl/katechizm-nauka-katolicka,15/o-lenistwie-duchowym-cechy-przyczyny-i-skutki,7590.html
Zobacz profil autora
Biscoter
Użytkownik


Dołączył: 02 Mar 2013
Posty: 6 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Śląsk

PostWysłany: Czw 12:15, 14 Lis 2013 Powrót do góry

Pani Tereso, bardzo dziękuję za wskazanie tematu:

"O lenistwie duchowym - cechy, przyczyny i skutki".

Z ogromnym zainteresowaniem przeczytałem tekst jak i ten, do którego znajdziemy odnośnik dalej:

O lenistwie duchowym: Środki przeciw oziębłości - bp Józef Sebastian Pelczar

Czcigodny biskup Pelczar w swoich artykułach skupia się głównie na rzeczywistości duchowej.

Uważam, że równie ważne jest kształtowanie swojego charakteru do podejmowania wyzwań, jakie przed nami, także jako katolikami, stają w dzisiejszym świecie - zgodnie z zasadą ora et labora

Skoro mój pierwszy post spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem z Pani strony, pozwolę sobie zwrócić uwagę na tekst autorstwa profesora Henryka Bienioka:

Kształtowanie postaw przedsiębiorczych młodzieży w rodzinie, szkole i uczelni

[link widoczny dla zalogowanych]

W tekście tym autor skupia się bardziej na rzeczywistości materialnej, porusza nieco bardziej przyziemne sprawy udowadniając, że trzymanie się zasad katolickich (choć nie nazywanych tak w artykule) skutkuje także osiągnięciem sukcesu w życiu, szczęścia doczesnego, realizacji marzeń. Znajdziemy tu praktyczne porady co do tego jak realizować zamierzone cele oraz jakie wartości wpajać dzieciom i młodzieży, by tego samego ich nauczyć.

Na zachętę kilka cytatów:
Cytat:
Mało kto (a zwłaszcza młody człowiek) zdaje sobie sprawę
z tego, że istnieją w życiu dwa ważne momenty: chwila narodzenia oraz moment uświadomienia sobie tego, po co człowiek żyje. Tej drugiej chwili wiele osób, niestety, nigdy nie doświadcza.(...)Trzeba zwrócić młodym ludziom uwagę, że ; mówiąc brutalnie; życie bez celu jest życiem bez sensu. Równie wymowne jest w tej kwestii polskie przysłowie, mówiące że kto nie wie dokąd idzie, zajdzie gdzie indziej. Należy zatem skłonić młodego człowieka do częstego zadawania sobie kilku pytań: dlaczego robię właśnie to, co robię, a czego bardzo nie lubię?; co innego mógłbym robić, co lepiej pasuje do mojej osobowości i co jest zgodne z moimi talentami?


Cytat:
Cele trudne, lecz osiągalne, bardziej motywują do wysiłku i dają lepsze wyniki. Poprzeczkę postawioną zbyt nisko łatwo przeskoczyć, co nie daje satysfakcji i niczego dobrego nie uczy. Człowiek zostaje wtedy karzełkiem na całe życie. Tylko wielokrotnie ponawiane próby przeskoczenia poprzeczki zawieszonej wysoko, ale na miarę naszych możliwości, przynoszą pełnię zadowolenia i wiary w siebie. System starannie obmyślonych małych kroczków daje w dłuższym okresie wspaniałe sukcesy.


Cytat:
Jednym z ważnych czynników kulturowych i społecznych osłabiających przedsiębiorczość osobistą jest beztroskie dzieciństwo i dość powszechnie lansowana przez niektórych rodziców koncepcja bezstresowego wychowywania dzieci. Tymczasem beztroskie dzieciństwo pozbawione jakiegokolwiek wysiłku i problemów wymyślili raczej nie najmądrzejsi rodzice, którzy rozpowszechniają poglądy, że uczciwa praca i nauka, połączone z konkurencją w szkole są rzekomo szkodliwe dla rozwoju dziecka.


Cytat:
A przecież przedsiębiorczość osobista zaczyna się już w dzieciństwie od troski o dobro wspólne oraz od walki ze złem i wszelkimi nieprawidłowościami w najbliższym otoczeniu. Obojętność społeczna i znieczulica lub egoistyczne zachowania skierowane wyłącznie na zapewnienie własnej wygody i korzyści są właśnie zaprzeczeniem przedsiębiorczości.


Cytat:
Na sukces w życiu mogą liczyć tylko ludzie starający się zawsze realizować podstawową zasadę sukcesu osobistego: Obowiązki plus (...)Chodzi, mówiąc najprościej o to, aby rano wstając, albo idąc ulicą lub jadąc autobusem ciągle zadawać sobie pytanie: Co mogę dzisiaj, a nawet w tej chwili zrobić dla innych? Nawet najmniejsze dziecko, a także osoba bezrobotna, zagubiona i zniechęcona do życia zawsze, jeśli tylko zechce, znajdzie odpowiedź na takie pytanie.Wystarczy tylko szerzej otworzyć oczy i serce, dostrzegając drugiego, potrzebującego bliźniego. Właśnie od tak prostych rzeczy zaczyna się przedsiębiorczość osobista i droga do sukcesu.


Ostatnio zmieniony przez Biscoter dnia Czw 12:18, 14 Lis 2013, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 283 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 13:10, 07 Gru 2013 Powrót do góry

Modlitwa św. Tomasza z Akwinu

Do Ciebie o Boże, źródło miłosierdzia, zwracam się ja grzesznik, bo jestem pełen zmazy, a Ty możesz mnie oczyścić.
O Słońce sprawiedliwości, oświeć niewidomego.
O wieczny Lekarzu, ulecz zranionego.
O Królu królów, okryj nagiego.
O Pośredniku między Bogiem a ludźmi, pojednaj winnego.
O Pasterzu dobry, sprowadź do owczarni błądzącego.
Udziel, o Boże, miłosierdzia nędznemu, przebaczenia winnemu, życia umarłemu, usprawiedliwienia bezbożnemu, namaszczenia Twoją łaską sercu zatwardziałemu.
O najłaskawszy Boże, przywołaj zbiega, pociągnij opierającego się, podnieś upadłego, podtrzymaj stojącego na nogach, prowadź podróżującego.
Nie zapominaj o tym, kto Ciebie zapomniał, nie opuszczaj tego, kto Ciebie opuścił, nie gardź grzesznikiem. Grzesząc obraziłem Ciebie, Boże mój, szkodę wyrządziłem bliźniemu i nie oszczędziłem nawet siebie samego.


Modlitewnik Te Deum Laudamus strona 154.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 283 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 10:59, 19 Wrz 2015 Powrót do góry

Teresa napisał:
Modlitwa Świętego Tomasza z Akwinu

(Modlitwa znajdująca się na jego grobie w Tuluzie)


Panie, Ty wiesz lepiej, aniżeli ja sam, że się starzeję i pewnego dnia będę stary.

Zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji. Odbierz mi chęć prostowania każdemu jego ścieżek.

Uczyń mnie poważnym, lecz nie ponurym. Uczynnym, lecz nienarzucającym się.

Szkoda mi nie spożytkować wielkich zasobów mądrości, jakie posiadam, ale Ty, Panie, wiesz, że chciałbym zachować do końca paru przyjaciół.

Wyzwól mój umysł od niekończącego się brnięcia w szczegóły i dodaj mi skrzydeł, bym w lot przechodził do rzeczy. Zamknij mi usta w przedmiocie mych niedomagań i cierpień w miarę, jak ich przybywa, a chęć ich wyliczania staje się z upływem lat coraz słodsza.

Nie proszę o łaskę rozkoszowania się opowieściami o cudzych cierpieniach, ale daj mi cierpliwość wysłuchania ich.

Nie śmiem Cię prosić o lepszą pamięć, ale proszę Cię o większą pokorę i mniej zachwianą pewność, gdy moje wspomnienia wydają mi się sprzeczne z cudzymi. Użycz mi chwalebnego poczucia, że czasem mogę się mylić.

Zachowaj mnie miłym dla ludzi, choć z niektórymi z nich doprawdy trudno wytrzymać. Nie chcę być świętym, ale zgryźliwi starcy to jeden ze szczytów osiągnięć szatana.

Daj mi zdolność dostrzegania dobrych rzeczy w nieoczekiwanych miejscach i niespodziewanych zalet w ludziach. Daj mi, Panie, łaskę mówienia im o tym...

Amen.

[link widoczny dla zalogowanych]

Odnośnie tej modlitwy, którą tu zamieściłam dość dawno, przeczytałam dziś bardzo ciekawe opracowanie-wyjaśnienie, na postawione pytanie: "Kto jest autorem tej modlitwy, której - z tego co mi wiadomo - nie da się odnaleźć w Tuluzie?" - proszę czytać tu:

[link widoczny dla zalogowanych]


Już na pierwszy rzut oka autorstwo św. Tomasza budzi wątpliwości: czy na pewno użyłby on słów "Nie chcę być świętym"?

Ta modlitwa (?) istnieje w języku angielskim. Występuje przeważnie jako anonimowa. Często pisze się, że pochodzi ona z XVII w., miała ją napisać angielska mniszka albo ksieni (ale to nie brzmi zbyt wiarygodnie – czy były wtedy w Anglii zgromadzenia zakonne?). Czasem jednak łączy się ją z Akwinatą albo ze św. Teresą z Avila. Wg "Google Książki" tzw. "Prayer for Those Growing Old" pojawia się pod koniec lat 50. XX w.
We Francji ta modlitwa jest przypisywana albo św. Teresie z Avila, albo jakiejś, nieznanej skądinąd, XVII-wiecznej zakonnicy Weronice Zofii (Sœur Véronique-Sophie):
[link widoczny dla zalogowanych]
Hiszpańska wersja ("Señor, tú sabes mejor que yo, que estoy envejeciendo") jest przypisywana albo anonimowej zakonnicy z XVII w. albo św. Teresie z Avila.
Wersja niemiecka ("O Herr, du weißt besser als ich, dass ich von Tag zu Tag älter und eines Tages alt sein werde") też łączy ją – raczej bezpodstawnie – ze św. Teresą:
[link widoczny dla zalogowanych]
Jako modlitwę nieznanej, XVII-wiecznej zakonnicy, przepisał ją odręcznie kard. Franz König:
[link widoczny dla zalogowanych]

Nic nie wskazuje na to, żeby taka modlitwa mogła się znajdować na obecnym relikwiarzu św. Tomasza w kościele dominikanów w Tuluzie (ani też na przedrewolucyjnym ołtarzu-mauzoleum). Natomiast często dla uwiarygodnienia różnych apokryfów, listów spadłych z nieba, stosowano formułkę "znaleziono na Grobie Pańskim w Jerozolimie", "znaleziono na ołtarzu św. X w mieście Y". W tym wypadku również możemy mieć do czynienia z takim zabiegiem, a więc być może tekst nie "znajdował się" na grobie, ale (rzekomo) "znaleziono go" tam. Zresztą w internecie są takie formułki: "Modlitwa XVII-wiecznej mniszki z katedry St. Giles w Edynburgu", "Prière écrite par une Religieuse anglaise du XVIIe siècle et trouvée à la Cathédrale de Canterbury".
Moim zdaniem jest bardzo możliwe, że ten tekst pochodzi z połowy XX w., potem dorobiono mu XVII-wieczną legendę, a następnie przypisano św. Tomaszowi (albo św. Teresie, albo Weronice Zofii).

Wersja rozpowszechniona obecnie:

Lord, you know* better than I know myself that I am growing older and will someday be old. Keep me from the fatal habit of thinking I must say something on every subject and on every occasion.
Release me from craving to straighten out everybody's affairs. Make me thoughtful but not moody; helpful but not bossy.
With my vast store of wisdom, it seems a pity not to use it all, but you know, Lord, that I want a few friends at the end. Keep my mind free from the recital of endless details; give me wings to get to the point. Seal my lips on my aches and pains. They are increasing and love of rehearsing them is becoming sweeter as the years go by. I dare not ask for grace enough to enjoy the tales of other's pains, but help me to endure them with patience.
I dare not ask for improved memory, but for a growing humility and lessening cocksureness when my memory seems to clash with the memories of others. Teach me the glorious lesson that occasionally I may be mistaken.
Keep me reasonably sweet; I do not want to be a saint – some of them are so hard to live with – and a sour old person is one of the crowning works of the devil.
Give me the ability to see things in unexpected places, and talents in unexpected people. And, give me, O Lord, the grace to tell them so.

* Niektóre wersje angielskie wyglądają na celowo "postarzone" – zamiast "you know" mają "Thou knowest".

[link widoczny dla zalogowanych]

Inna, chyba starsza wersja (za gazetą dla Murzynów – "Miami Times" z 9 VIII 1968):

Lord, Thou knowest that I am growing older.
Keep me from becoming too talkative, and particularly keep me from falling into the tiresome habit of expressing an opinion on every subject.
Release me from the craving to straighten out everybody's affairs. Keep my mind free from the recital of endless details. Give me wings to get to the point.
Give me grace, dear Lord, to listen to others describe their aches and pains. Help me endure the boredom with patience and keep my lips sealed. For my own aches and pains are increasing in number and intensity and the pleasure of discussing them is becoming sweeter as the years go by.
Teach me the glorious lesson that, occasionally, I might be mistaken.
Keep me reasonably sweet; I do not wish to be a saint (saints are so hard to live with) but a sour old woman is the crowning work of the devil.
Make me thoughtful, but not moody; helpful, but not pushy; independent, yet able to accept with graciousness favors that others wish to bestow on me.
Free me of the notion that simply because I have lived a long time I am wiser than those who have not lived so long.
If I do not approve of some of the changes that have taken place in recent years, give me the wisdom to keep my mouth shut.
Lord knows that when the end comes I would like to have a friend or two left.

[link widoczny dla zalogowanych]



W książce anglikańskiego biskupa Cyrila Bulleya pt. Glimpses of the Divine: A Spiritual Anthology for Use on Every Day of the Year (Brighton 1994) pod dniem 28 II przytoczono ten tekst jako "Modlitwę zakonnicy z XVII wieku" / "A Seventeenth Century Nun's Prayer" z następującym komentarzem:

"Pochodzenie tej modlitwy jest nieznane. Przypisanie jej zakonnicy jest wątpliwe, a jej rzekoma data raczej niewiarygodna, ponieważ słowa, których używa, trudno uznać za XVII-wieczną angielszczyznę. Niemniej zawiera ona znane nam uczucia i wyraża pragnienie zachowania od różnych słabości, które zresztą doskwierają nie tylko starszym osobom. Z pewnością jednak chrześcijanin nie może prosić: "Nie chcę być świętym", pomimo podanego w tekście uzasadnienia. Chrześcijanie są "powołani do świętości", powołani do bycia wybranymi, powołani do bycia świętymi. Oczywiście nie oznacza to, że chrześcijanie mają być "świętszymi od Pana Boga". Nie będąc w żaden sposób ludźmi, z którymi "trudno wytrzymać", powinni być dla każdego dobrymi towarzyszami, wyróżniającymi się wśród innych gotowością do swobodnego przestawania z otoczeniem, nie przynosząc ze sobą obecności, która odpycha, lecz taką, która dla swej szczerości i ciepła wywołuje przyjacielską odpowiedź. Ci, których zakonnica określiła jako trudnych do zniesienia, nie mogą być nazywani świętymi!".

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiekTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)