Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Uroczystość Przemienienia Pańskiego 6 sierpnia Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30277 Przeczytał: 285 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 9:33, 06 Sie 2007 Powrót do góry

Dnia 6-go sierpnia na górze Tabor Przemienienie Pana naszego Jezusa Chrystusa.

Image

Uroczystość Przemienienia Pańskiego na Wschodzie spotykamy już w VI wieku. Była ona największym świętem w ciągu lata. Na Zachodzie jako święto obowiązujące dla całego Kościoła wprowadził ją papież Kalikst III z podziękowaniem Panu Bogu za odniesione zwycięstwo oręża chrześcijańskiego pod Belgradem w dniu 6 sierpnia 1456 r. Wojskami dowodził wódz węgierski Jan Hunyadi, a całą obronę i bitwę przygotował św. Jan Kapistran. Jednak lokalnie obchodzono to święto na Zachodzie już w VII wieku. W Polsce święto znane jest w XI wieku.

Podczas tego święta obchodzimy Objawienie przez Chrystusa Swojego Bóstwa Apostołom (św.św. Piotrowi, Janowi i Jakubowi). Uczniowie byli niezwykle przerażeni, zdziwieni, zachwyceni. Obok Jezusa ukazali się Mojżesz i Eliasz, jednak żaden z nich nie dorównywał chwale i blaskowi Syna Bożego.

O Przemienieniu opowiadają trzy Ewangelie, Mateusza, Marka i Łukasza w księgach Mt 17, 1-8; Mk 9, 2-8; Łk 9, 28-36 ,więc Apostołowie musieli uznać je za ważne wydarzenie.

Warto się zastanowić, dlaczego Chrystus wziął na górę Tabor akurat tych, a nie innych Apostołów. Otóż św. Piotr miał utwierdzać innych wierze, a także paść owce i baranki Chrystusa. Św. Jakub był pierwszym, który umarł świadcząc o Chrystusie. Natomiast św. Jan przeżył najdłużej i mógł przekazywać opis tego niezwykłego wydarzenia wielu ludziom.

Dzisiejsze święto przypomina, że Jezus może w każdej chwili odmienić nasz los. Ma ono jednak jeszcze jeden, radosny, eschatologiczny aspekt: przyjdzie czas, że Pan odmieni nas wszystkich; nawet nasze ciała w tajemnicy zmartwychwstania uczyni uczestnikami swojej chwały. Dlatego dzisiejszy obchód jest dniem wielkiej radości i nadziei, że nasze przebywanie na ziemi nie będzie ostateczne, że przyjdzie po nim nieprzemijająca chwała.Przemienienie to jednak nie tylko pamiątka dokonanego faktu. To nie tylko nadzieja także naszego zmartwychwstania i przemiany. To równocześnie nakaz zostawiony przez Chrystusa, to zadanie wytyczone Jego wyznawcom. Warunkiem naszego eschatologicznego przemienienia jest stała przemiana duchowa, wewnętrzne, uparte naśladowanie Chrystusa. Ta przemiana w zarodku musi mieć podstawę na ziemi, by do swej pełni mogła dojść w wieczności. W drodze ku wieczności uczeń Jezusa musi być Mu wierny: myślą, słowem i chrześcijańskim czynem.

Chrystus obiecuje, że będziemy królować razem z Nim tam, gdzie - za Piotrem - będziemy powtarzać: "Mistrzu, jak dobrze, że tu jesteśmy". Warunkiem jest to, abyśmy już teraz pamiętali o tym, co dla nas przygotował Bóg, i abyśmy każdego dnia karmili się Jego Słowem i Ciałem. On chce, abyśmy ufnie i wytrwale się do Niego modlili, służyli bliźnim, rozwijając w sobie cnoty. Takie dążenie do przemiany będzie odpowiedzią na zaproszenie św. Pawła: "Przemieniajcie się przez odnawianie umysłu" (Rz 12, 2).

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Nie 11:47, 06 Sie 2017, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30277 Przeczytał: 285 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 13:42, 06 Sie 2008 Powrót do góry

Cytat:
Dzisiejsze święto przypomina, że Jezus może w każdej chwili odmienić nasz los.


Przemienienie Pańskie jest świętem nadziei i radości. Kieruje nasze oczy ku niebu, jako ostatecznemu celowi naszej wędrówki. Góra Tabor to symbol Kościoła, w którym Chrystus odsłania nam tajemnicę swego Bóstwa i prowadzi drogą dobrej przemiany.

Nie można iść drogą dobrej przemiany bez trudu, walki i ofiary. Wysiłek przeżywany z Jezusem i dla Jezusa nie pójdzie w zapomnienie i stanie się drogą rzeczywistej przemiany.

Dzisiaj można rozpocząć Nowennę za uzależnionych przed uroczystością
WNIEBOWZIĘCIA NMP.

(...)
http://www.traditia.fora.pl/modlitwa-i-duchowosc-katolicka,4/nowenna-za-uzaleznionych-06-08-14-08,609.html#1873

Jest też zamieszczona piękna Nowenna do Przemienienia Pańskiego, którą można odmawiać zawsze, w każdym czasie.
(...)
http://www.traditia.fora.pl/pan-jezus,18/nowenna-do-przemienienia-panskiego,370.html


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Nie 11:45, 06 Sie 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30277 Przeczytał: 285 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 8:58, 16 Mar 2009 Powrót do góry

"Po sześciu dniach Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i brata jego Jana i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich" (Mt 17, 1-2).


Przemienienie Jezusa woła do ciebie: "Nie przerażaj się jego krzyżem!" "Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą zaś dla nas, którzy dostępujemy zbawienia" [1 Kor 1, 18]. Na Taborze oglądasz Pana jako króla chwały, który dzięki swej władzy nad żywymi i zmarłymi rozkazuje wyjść z mroku wieczności przedstawicielom Starego Zakonu, Mojżeszowi i Eliaszowi, i stanąć przy sobie. Tabor zamienił się w niebo, a Piotr upojony rozkoszą woła: "Panie, dobrze nam tu być!" (Mt 17, 4).

- Jeżeli teraz tego samego Zbawiciela prześladują i przybijają do krzyża, to czy może cię to jeszcze po przeżytej chwili Taboru gorszyć, czy wprowadzić w błąd? - Jeżeli teraz ten sam Zbawiciel cierpliwie znosi, iż na niego, na jego Kościół i na jego sługi rzucają oszczerstwa, czy cię to jeszcze po przeżytej chwili Taboru będzie gorszyć, czy wprowadzać w błąd? - Mistrz mimo wszystko pozostaje królem chwały, panem życia i śmierci, krynicą szczęścia. Wspomnij tylko na jego zapewnienie: "A błogosławiony jest ten, kto we Mnie nie zwątpi" (Mt 11, 6).

Przemienienie Chrystusa woła do ciebie: "Miłuj krzyż!"
Przemienienie Głowy musi także udzielić się członkom. Lecz wtedy dopiero, gdy wezmą z Głową krzyż na siebie. "Skoro wspólnie z Nim cierpimy po to, by też wspólnie mieć udział w chwale" (Rz 8, 17). Jeżeli jest ci ciężko znosić cierpienia fizyczne, czy też próby wewnętrzne, jak pokusy, niepokoje, niewdzięczność, oczernienie, to patrz na Tabor i słuchaj jak mówi ci Przemieniony: "Oto, co uczyniono mężowi, którego król chce uczcić!" (Est 6, 9). Spędź tych kilka chwil życia ziemskiego w ciszy. I pamiętaj to zdanie: "Gdy szaleją wokół ciebie burze, gdy miota tobą strach, patrz w górę, ufaj Bogu, a nie doznasz złego!"

Z Rozmyślań dla świeckich msza.net


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Nie 11:42, 06 Sie 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30277 Przeczytał: 285 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 9:04, 16 Mar 2009 Powrót do góry

"Oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!" (Mt 17, 5).

Podczas przemienienia na Taborze Piotr i uczniowie czuli się jak w niebie. Zapomnieli od razu o ziemi i chcieli tam wysoko pobudować namioty i używać na zawsze rozkoszy Taboru. Jednak Jezus dał im do zrozumienia, że niebo czeka ich dopiero w przyszłym życiu. Zaś przedsmak niebiańskich rozkoszy był tego rodzaju, że przez całe swoje życie ciężką pracą do nich zmierzali.

Czyń i ty podobnie. Jeżeli już na Taborze Piotr ze szczęścia stracił głowę, to co będzie wtedy, gdy cała rzeczywistość stanie przed nami? Ta rzeczywistość, którą Apostoł nazywa "chwałą Bożą" (Rz 5, 2) - "bezmiarem chwały" (2 Kor 4, 17) - "bogactwem chwały Jego dziedzictwa wśród świętych" [Ef 1, 18].
A chwała ta nie skończy się, jak ongiś na szczycie Taboru. Jest ona według nauki Księcia Apostołów "dziedzictwem niezniszczalnym i niepokalanym, i niewiędnącym, które jest zachowane dla was w niebie" (1 P 1, 4). Dlatego trafnie powiada Grzegorz Wielki: "Kiedy rozważamy zachowanie się Piotra na Taborze, to w sercach naszych powinien zapłonąć święty ogień i gorące pożądanie, by się tam znaleźć, gdzie czeka nas doskonałe i wieczne wesele".

Myśl często o tej zupełnej i nieprzemijającej radości. I szukaj jej na ścieżkach, które wskazano na Taborze. Tam to przemówił Przedwieczny: "To jest mój Syn umiłowany... Jego słuchajcie!" (Mt 17, 5). A więc Chrystus jest przewodnikiem na drodze do nieba. Chrystus, a nie ludzie bez wiary i moralności! Chrystus, a nie wrogo do wiary nastawione dzienniki i romanse! Chrystus, a nie współcześni demagodzy i sekciarze! Chrystus, a nie socjalizm, ani komunizm, ani bolszewizm! Tylko Chrystusowi przysługuje prawo wezwać: "Uczcie się ode Mnie!" (Mt 11, 29).

Z Rozmyślań j.w.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Nie 11:41, 06 Sie 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30277 Przeczytał: 285 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:16, 06 Sie 2010 Powrót do góry

Dziś 06. sierpnia uroczystość Przemienienia Pańskiego i I Piątek Miesiąca!

Ewangeliści nie podają nazwy Góry Przemienienia. Wskazuje ją tradycja historyczna sięgająca czasów apostolskich. Według niej miejscem Przemienienia był szczyt góry Tabor. Góra ma 588 m. wysokości, majestatycznie odbija od rozległej wokół równiny, na jej szczyt wiedzie wąska, stroma serpentyna otoczona dębami, terebintami, piniami i drzewami świętojańskimi. Szczyt góry tworzy dużą równinę, 1200 m. długości i 400 szerokości. Tutaj znajduje się obecnie, zbudowana w 1924 r. piękna bazylika z klasztorem Franciszkanów i hospicjum dla pielgrzymów.

„Panie dobrze nam tu być”

Jezus zapowiedział swoją mękę w Ewangelii, co najmniej trzy razy. Za każdym razem, kiedy Jezus mówił Apostołom, że pójdzie do Jeruzalem, aby być zdradzonym, wtrąconym do więzienia, powieszonym na Krzyżu, Apostołowie nie słuchali Go. Nie rozumieli tego, co On im mówił, było dla nich niepojęte, że Syn Boży ma cierpieć.

Aby przygotować swoich uczniów na zgorszenie ukrzyżowania Jezus zaprowadził ich na górę Tabor. Tam na ich oczach przemienił się. Jego twarz jaśniała jak słońce, Jego ubranie stało się białe jak śnieg. Pojawili się Mojżesz i Eliasz, i rozmawiali z Nim o jego męce, która miała się dokonać w Jeruzalem. Jezus skąpany w blasku swojej chwały, chwały którą ze swojej natury jest otoczony, mówił tylko o cierpieniach które zniesie w czasie swej Męki. A Jego Apostołowie widzieli Jego chwałę, którą posiada razem ze swoim Ojcem, pełen łaski i prawdy. Tak byli zachwyceni pięknem chwały Jezusa, że nie pragnęli już niczego, jak tylko być z Nim na całą wieczność. A potem odezwał się głos z obłoku: „To jest Syn mój umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie”.

W księdze Rodzaju czytamy jak bardzo Jakub kochał swego syna Józefa. W Józefie złożył całą swą nadzieję, jak czytamy w trzydziestym siódmym rozdziale księgi Rodzaju. Jako znak swojej miłości dał Jakub Józefowi wielobarwną tunikę, która lśniła w słońcu. Ale bracia Józefa tak byli o niego zazdrośni, że jak mówi Pismo Święte, nie mogli nawet mówić o nim bez gniewu. Dlatego, kiedy Józef szukał ich, aby im pomóc, bracia wrzucili go do studni, zabierając jego tunikę i maczając w krwi jagnięcia. Potem sprzedali go do niewoli, do Egiptu za dwadzieścia sztuk srebra. Ale Józef został zarządcą w Egipcie.

Widzimy dzisiaj chwałę umiłowanego Syna Bożego. Jezus przemienił się na oczach Apostołów. W pewnym sensie, nie był to żaden cud, ale raczej zawieszenie cudu. Jezus jest Synem Bożym, więc ma taką samą naturę jak Bóg. Jest stwórcą wszystkiego. Stworzył wszystko: słońce, księżyc, gwiazdy. Nic nie zostało stworzone bez Niego. Jego ciało lśniło zgodnie z jego Boską naturą. Słońce świeci najjaśniej ze wszystkiego, ponieważ dawanie światła jest jego naturą. Księżyc odbija światło słońca, dlatego nieuchronnie zmienia się wraz ze swym ruchem. Piękno każdej gwiazdy określone jest przez jej kolor i naturę, tak jak piękno każdego ptaka zależy od proporcji i harmonii kolorów jego upierzenia. Pan Nasz Jezus Chrystus, jest źródłem wszelkiego dobra i piękna. Dlatego najdziwniejszym jest, że Jezus nie lśnił jaśniej niż słońce od chwili swego poczęcia. Wolał ukryć swą chwałę przed oczyma ludzi, ale dzisiaj ujawnia to, co było ukryte przez całe Jego życie - daje nam ujrzeć przebłysk swojej chwały.

Intrygujące pytanie-dlaczego Jezus ukrywał swą chwałę tak długo? Wydawałoby się, że aby mieć wpływ na sprawy świata, trzeba być znanym. Spójrzcie, ile pieniędzy firmy wydają na reklamę. Wydają miliony dolarów, aby wyrobić sobie markę. I po co? Aby was przekonać, że produkt tej a tej firmy jest najlepszy na świecie. Wydawałoby się więc, że aby zwrócić naszą uwagę, aby przekonać nas, że go potrzebujemy, Jezus powinien był ukazywać swą chwałę przez cały czas. Ale tego nie uczynił. Dlaczego?

Jezus uniżył się, ponieważ chciał, żebyśmy Go poznali i miłowali. Rzeczywiście, gdyby w każdej chwili Jezus lśnił jak słońce, zrobiłby na nas wielkie wrażenie. Ale nie znalibyśmy Go. Jak święty Piotr, krzyknęlibyśmy w ekstazie: „Panie dobrze nam tu być.” Nie wiedzielibyśmy jednak zbyt wiele o Jezusie. Wiemy, że kiedy słońce świeci, radujemy się dobrą pogodą, ale nie wiemy zbyt wiele o słońcu, ponieważ nasze oczy są za słabe żeby na nie patrzeć. To samo jest prawdą o Bogu. Bóg jest nieskończony, jest źródłem wszelkiego życia, ale nikt nie może ujrzeć Boga twarzą w twarz, i żyć. Nasze oczy są za słabe aby ujrzeć Go takim jaki jest. Nasze umysły są zbyt ograniczone, aby Go zrozumieć. Dlatego też niewiele o Nim wiemy.

Ale Pan Jezus przyszedł i zamieszkał wśród nas, abyśmy mogli Go poznać, a zwłaszcza Tego, który Go posłał, Boga Ojca. Przyszedł nie w chwale swej boskości, ale w uniżeniu człowieczeństwa. Abyśmy mogli Go poznać, nie ujawnia swojej wielkości, ale zacieśnia ją do ludzkiej kondycji. Wie, że aby zdobyć serca ludzi, nie należy szukać dla siebie chwały, ale pokazać im jak bardzo się ich kocha.

Dobrze wiecie z własnego doświadczenia, jak trudno jest żyć z tymi, którzy są dumni. Ci ludzie przez cały czas starają się zdobyć dla siebie znaczącą pozycję, za wszelką cenę chcą zdobyć szacunek, na który nie zasługują. Zawsze mówią tylko o sobie, sądząc, że w ten sposób staną się znani i kochani. Być może przez chwilę zrobią na kimś wrażenie, ale bardzo szybko staną się nudni. W rzeczywistości nikt nie zna ich, a jedynie wizerunek, jaki nieustannie sobie przypisują. Podobnie jak nikt nie wierzy, że ta, a ta pasta do zębów jest lekarstwem na wszystkie dolegliwości. Takie twierdzenie jest po prostu puste.

Z drugiej strony ci, którzy zawsze szukają sposobności aby pomóc innym, którzy poświęcają się w ciszy i szczerze dla dobra innych, są tymi, którzy nie potrzebują wysuwać się naprzód, bo już są wyżej od tych, którzy zapomnieli o dobroczynności.

I dlatego Pan Jezus, będąc skąpanym w chwale, która jest Jego z natury, rozmawia z Mojżeszem i Eliaszem o śmierci, która ma się wkrótce dokonać w Jeruzalem, jak mówi nam Ewangelia według świętego Łukasza. Jego pragnienie, aby dokonać ofiary z Siebie dla nas, jest tak wielkie, że niejako nie zwraca on uwagi na należną Mu chwałę. Pragnie nie własnej chwały, ale raczej chwały Ojca. Co więcej, pragnie On, abyśmy i my mieli udział w tej chwale, w naturze jaka jest jego udziałem, chwale którą nam dał przez ofiarę Krzyża, ofiarę Mszy Świętej.

Ta chwała, którą Pan Jezus ukazuje nam dzisiaj, jest przeznaczona dla nas, drodzy wierni. Ten udział w boskości jest tym, co nazywamy łaską. Zbyt często mówiąc o łasce Bożej, nie mamy najmniejszego pojęcia, o czym mówimy. Łaska Boża nie jest po prostu przebaczeniem naszych win, czy jakimś rodzajem Bożego dobrodziejstwa, ani czymś, co pozwala ukryć przed Bogiem naszą nędzę. Łaska jest raczej wlaniem samej natury Bożej do naszych dusz. Kiedy jesteśmy w stanie łaski, posiadamy samego Boga.

To tajemnica trudna do zrozumienia, zatem i nasze słowa nie potrafią jej wyrazić. Podobnie jak trudne jest oddychanie powietrzem na dużych wysokościach, tak i język nie jest w stanie wyrazić wzniosłości tej tajemnicy. Nie można przecenić tego, co Bóg dał nam w osobie Pana Naszego Jezusa Chrystusa.

Bóg chce zawrzeć z nami przyjaźń. Kiedy jesteśmy w stanie łaski, jesteśmy przyjaciółmi Boga. Ale w każdej przyjaźni musi być pewien rodzaj równości - musi być coś wspólnego. Z własnego doświadczenia wiecie, że nie można zaprzyjaźnić się z kimś, kto jest całkowicie różny od nas. Nawet pomimo dobrego usposobienia, nie możemy szczerze nazwać kogoś przyjacielem, jeśli nic nas nie łączy. Prawdziwa przyjaźń zakłada wspólnotę w dobru i uświadomienie sobie miłości; a to znacznie więcej niż dobra wola.

Bóg jest dobrze usposobiony, jeśli tak można powiedzieć, do każdego. Ale tylko ci, którzy są w stanie łaski, są Jego przyjaciółmi. Dlaczego? Ponieważ, jak już powiedzieliśmy, przyjaźń wymaga czegoś wspólnego. A między nami a Bogiem istnieje nieskończona przepaść. Nie możemy sami z siebie zrobić niczego, aby zyskać przyjaźń Boga, jako że między naturą człowieka, a naturą Boską nie ma nic wspólnego. Jednak Bóg w swym nieskończonym miłosierdziu daje nam coś, co należy do Niego. Daje nam udział w Jego naturze; a ten udział w Boskiej naturze jest tym, co nazywamy łaską. Przez łaskę stajemy się dziećmi Boga zdolnymi związać się z Bogiem więzami prawdziwej przyjaźni. I to dlatego każda łaska zakłada odpuszczenie grzechów, a także udział w zasługach Pana Jezusa umiłowanego Syna Bożego.

Zatem, drodzy wierni, zobaczcie że macie udział w tajemnicy Pana Jezusa. Przemienienie Pańskie, kiedy widzimy jego chwałę, chwałę którą posiada ze swej natury-jest także dla was. Kiedy jesteście w stanie łaski, macie udział w tej chwale, która objawi się przede wszystkim w dniu, w którym wejdziecie do wieczności. Jeśli zachowacie ten skarb, który dziś przechowujecie w glinianych naczyniach, będziecie przemienieni przede wszystkim w radości, której nie będzie końca.

Zatem nie dziwcie się, jeśli świat jest pełen zawiści. Podobnie jak patriarcha Józef, był znienawidzony, z powodu zawiści swoich braci, tak Ci, którzy nie posiadają tej szaty godowej nie będą zdolni zrozumieć, jakie skarby otrzymaliście.

Zatem, drodzy wierni, bądźcie warci godności, jaką otrzymaliście. Jesteście świątynią Ducha Świętego. Bóg jest gościem u was, mieszka w was, aby przekazać wam bogactwo Jego życia. Nie róbcie rzeczy, które są niegodne was, i tego gościa, którego macie wewnątrz. Nie zmuszajcie Go, aby uleciał z waszej duszy, ale raczej zatrzymajcie Go tam, poprzez akty zasługujące żalu za winy popełnione przeciw tak wielkiemu dobroczyńcy. Bóg przyszedł do was, aby zawrzeć z wami przyjaźń. Módlcie się o łaskę bycia godnymi tej przyjaźni, abyście mogli poznać i pokochać Go, jak On poznał i pokochał was na wieki wieków. Amen

Sopot, Torun - 4.III.07
Błogosławię,

Ks. Jan Jenkins +


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Nie 11:40, 06 Sie 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30277 Przeczytał: 285 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 11:10, 06 Sie 2013 Powrót do góry

Dnia 6-go sierpnia na górze Tabor Przemienienie Pana naszego Jezusa Chrystusa.

Dziś Przemienienie Pańskie

Celem tajemnicy Przemienienia było utwierdzenie wiary Apostołów, oraz ukazanie im chwały przeznaczonej wyznawcom Chrystusa. "Całe ciało mistyczne miało poznać, jaka przemiana jest dlań przeznaczona i jaki będzie udział członków w tej chwale, którą już uprzednio zajaśniała Głowa" (św. Leon). Cała liturgia Kościoła zmierza do tego, aby nas przygotować do udziału w chwale Chrystusa. W dzisiejszej Mszy św. wielbimy Zbawiciela, jako Króla chwały i prosimy o dopuszczenie nas do Jego Królestwa. Święto Przemienienia Pańskiego było od wieków obchodzone na Wschodzie, oraz w niektórych kościołach na Zachodzie. Na pamiątkę zwycięstwa odniesionego w tym dniu w 1457 roku nad Turkami, papież Kalikst III polecił obchodzić je w całym Kościele.

Za: Mszalik Rzymski


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pon 10:30, 06 Sie 2018, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30277 Przeczytał: 285 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 14:19, 05 Sie 2015 Powrót do góry

Przemienienie Pańskie

Image

Słowa Ewangelii według świętego Marka.
Onego czasu: Wziął Jezus Piotra i Jakuba, i Jana, brata jego, i zaprowadził ich na górę wysoką na uboczu. I przemienił się przed nimi: i rozjaśniało oblicze Jego jako słońce, szaty zaś Jego stały się białe jako śnieg. I oto ukazali się im Mojżesz i Eliasz, rozmawiający z Nim. A odpowiadając Piotr rzekł do Jezusa: "Panie, dobrze nam tu być; jeżeli chcesz, uczyńmy tu trzy przybytki: Tobie jeden, Mojżeszowi jeden i Eliaszowi jeden". Gdy on to jeszcze mówił, oto obłok jasny okrył ich. I oto głos z obłoku mówiący: "Ten jest Syn mój miły, w którym upodobałem sobie: Jego słuchajcie". A słysząc to uczniowie padli na oblicze swoje i zlękli się bardzo. I przystąpił Jezus, dotknął ich i rzekł im: "Wstańcie, a nie lękajcie się". A podniósłszy oczy swe, nikogo nie widzieli, jeno samego Jezusa.
A gdy zstępowali z góry, przykazał im Jezus mówiąc: "Nikomu nie mówcie o widzeniu, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie".
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30277 Przeczytał: 285 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 11:36, 06 Sie 2017 Powrót do góry

Dnia 6-go sierpnia na górze Tabor Przemienienie Pana naszego Jezusa Chrystusa.

Dziś Przemienienie Pańskie

Celem tajemnicy Przemienienia było utwierdzenie wiary Apostołów, oraz ukazanie im chwały przeznaczonej wyznawcom Chrystusa. "Całe ciało mistyczne miało poznać, jaka przemiana jest dlań przeznaczona i jaki będzie udział członków w tej chwale, którą już uprzednio zajaśniała Głowa" (św. Leon). Cała liturgia Kościoła zmierza do tego, aby nas przygotować do udziału w chwale Chrystusa. W dzisiejszej Mszy św. wielbimy Zbawiciela, jako Króla chwały i prosimy o dopuszczenie nas do Jego Królestwa. Święto Przemienienia Pańskiego było od wieków obchodzone na Wschodzie, oraz w niektórych kościołach na Zachodzie. Na pamiątkę zwycięstwa odniesionego w tym dniu w 1457 roku nad Turkami, papież Kalikst III polecił obchodzić je w całym Kościele.

Za: Mszalik Rzymski



Na Górze Tabor

Image

Fra Angelico przedstawił na jednym ze swych fresków scenę Przemienienia Pańskiego na Górze Tabor

[link widoczny dla zalogowanych]


Niedościgniony mistrz Fra Angelico przedstawił na jednym ze swych fresków scenę Przemienienia Pańskiego na Górze Tabor, która to scena – wedle Ewangelii – miała miejsce w obecności świętych apostołów: Piotra, Jakuba i Jana. Pismo Święte mówi nam, że podczas przemienienia Pana Jezusa, z Nieba rozległ się głos: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!

W tym nadzwyczajnym wydarzeniu odmalowanym przez dominikańskiego artystę, naszą uwagę od razu zwraca lęk, jakiego doznali apostołowie w obliczu nieziemskiego blasku promieniującego od Boskiej Osoby Chrystusa. Nie mieli odwagi skierować ku Niemu swych oczu, z powodu wielkiego majestatu, jaki został im objawiony. Według słów Ewangelii, po obu stronach Chrystusa stali Mojżesz i Eliasz, rozmawiając ze Zbawicielem na temat zbliżającej się Jego męki. Mojżesz reprezentował w tej scenie prawo, zaś Eliasz proroków.

Według niektórych komentatorów Ewangelii, Chrystus przemienił się na oczach apostołów m.in. z tego powodu, aby ich wiara nie zachwiała się w godzinie próby i prześladowania, jakie miały nadejść w przyszłości.
Wszystko w tej scenie pełne jest symboliki. I tak według niektórych interpretatorów fakt, że Pan Jezus prowadził ich na szczyt góry, aby tam w ich obecności się przemienić, znaczy, że przywilej kontemplowania Boga i uczestniczenia w radości Przemienienia jest zarezerwowany dla tych, którzy długo i wiernie towarzyszyli Mistrzowi.

Niektórzy mówią, że cała droga do tego miejsca trwała sześć długich i męczących dni (od Gór Hermonu do Góry Tabor). Innym aspektem symbolicznym, podkreślanym przez różnych teologów, jest osiągnięcie światła wewnętrznej przemiany poprzez konieczne praktykowanie ascezy – w tym wydarzeniu wyrażone przez trudne wspinanie się pod górę.

Ewangelia opowiada również, że św. Piotr choć przestraszony i zmieszany, był jednocześnie tak uszczęśliwiony atmosferą, jaka panowała w tym miejscu, że chciał tam zostać, sugerując nawet postawienie trzech namiotów: dla Pana Jezusa, Mojżesza i Eliasza. Ale ta chwila nie mogła trwać długo, ponieważ aby dostąpić wiecznej chwały, trzeba przejść przez Kalwarię za przykładem naszego Pana i Mistrza. Dlatego, jak trafnie stwierdza wielka św. Tereska od Dzieciątka Jezus: Żyć miłością nie znaczy wcale rozbijać namiot na szczycie Taboru, ale z Jezusem wspinać się na Kalwarię i patrzeć na Krzyż jako na skarb jedyny!…

Święto Przemienienia Pańskiego zostało ustalone w Kościele na 6 sierpnia przez papieża Kaliksta III w 1456 roku w podziękowaniu za zwycięstwo wojsk chrześcijańskich nad muzułmanami pod Belgradem, ale było ono obchodzone w Kościele Wschodnim już od VI wieku.

Leonard Przybysz

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)