Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Franciszek rozpoczął pontyfikat Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 271 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 19:10, 19 Mar 2013 Powrót do góry

Franciszek rozpoczął pontyfikat

Image

Blisko 200 tys. wiernych z całego świata, przedstawiciele około 130 państw, delegacje różnych Kościołów i religii przybyli na Plac św. Piotra w Rzymie, by uczestniczyć w inauguracji pontyfikatu papieża Franciszka.

"Prawdziwą władzą jest służba, także papież – by wypełniać władzę - musi „otwierać ramiona, aby strzec całego Ludu Bożego i przyjąć z miłością i czułością całą ludzkość, zwłaszcza najuboższych, najsłabszych, najmniejszych” – powiedział w homilii Ojciec Święty.

Przed Mszą św. papież objechał Plac św. Piotra w otwartym samochodzie entuzjastycznie witany przez tysiące wiernych. Nad tłumem powiewały dziesiątki flag różnych państw: z jego rodzinnego kraju – Argentyny, różnych państw Ameryki Łacińskiej i Europy a także Polski.

Przed procesyjnym przejściem na Plac św. Piotra papież Franciszek modlił się w Bazylice św. Piotra z 10 patriarchami i arcybiskupami większymi katolickich Kościołów wschodnich na znak jedności Kościoła Wschodu i Zachodu. Przy grobie pierwszego papieża złożone były paliusz i pierścień Rybaka.

Od grobu św. Piotra papież, patriarchowie i arcybiskupi więksi oraz diakoni niosący paliusz, pierścień Rybaka i Ewangeliarz, przeszli procesjonalnie przez bazylikę watykańską.

Na Placu św. Piotra kardynał protodiakon Jean-Louis Tauran nałożył papieżowi paliusz, którego wcześniej używał Benedykt XVI. Kardynał protoprezbiter Godfried Danneels odmówił modlitwę, zaś dziekan kolegium kardynalskiego, czyli kardynał protoepiskop Angelo Sodano nałożył na palec papieża pierścień Rybaka.

Paliusz, przysługujący metropolitom (papież jest metropolitą rzymskiej prowincji kościelnej) i oznaczający ich pasterską posługę w Kościele, jest długim okrągłym pasem z białej wełny z wetkniętymi w niego sześcioma krzyżami (czerwonymi w przypadku papieża, czarnymi w przypadku pozostałych metropolitów, symbolizującymi rany Chrystusa na krzyżu) i dwoma końcami opadającymi na plecy i piersi.

Pierścień, który będzie nosił Franciszek, zawiera wizerunek św. Piotra z kluczami w ręku. Został wykonany z pozłacanego srebra według projektu Enrico Manfriniego za pontyfikatu Pawła VI. Kiedyś należał on do nieżyjącego już sekretarza tamtego papieża, bp. Pasquale Macchiego, a ostatnio przechowywał go kard. Giovanni Battista Re.

Następnie po dwóch przedstawicieli każdej z trzech grup kardynałów: biskupów, prezbiterów i diakonów złożyło papieżowi hołd posłuszeństwa w imieniu wszystkich członków Kolegium Kardynalskiego.

Mszę św. wraz z Ojcem Świętym koncelebrowało około 180 duchownych: kardynałów, patriarchów i arcybiskupów większych katolickich Kościołów wschodnich.

W homilii papież Franciszek podkreślił, że prawdziwą władzą jest służba i także papież – by wypełniać władzę - musi „otwierać ramiona, aby strzec całego Ludu Bożego i przyjąć z miłością i czułością całą ludzkość, zwłaszcza najuboższych, najsłabszych, najmniejszych”

Pierwszą część homilii papież poświęcił postaci św. Józefa, patrona Kościoła powszechnego, którego wspomnienie obchodzone jest właśnie 19 marca. Zwrócił uwagę, że “św. Józef, który z miłością opiekował się Maryją i z radością poświęcił się wychowaniu Jezusa Chrystusa, także dziś strzeże i osłania mistyczne Ciało Odkupiciela, Kościół, którego figurą i wzorem jest Najświętsza Dziewica”.

Papież zaznaczył, że św. Józef „swoje powołanie opiekuna Maryi, Jezusa, Kościoła” przeżywa „nieustannie nasłuchując Boga, będąc otwartym na Jego znaki, gotowym wypełniać nie tyle swój, ile Jego plan”.

Zwracając się do słuchaczy słowami: "drodzy przyjaciele", papież Franciszek zwrócił uwagę, że właśnie w postaci św. Józefa widzimy jak się odpowiada na Boże powołanie - będąc dyspozycyjnym i gotowym. "Widzimy też jednak, co stanowi centrum powołania chrześcijańskiego: Chrystus! Strzeżemy Chrystusa w naszym życiu, aby strzec innych, strzec dzieła stworzenia!” – apelował Ojciec Święty.

Zaznaczył, że powołanie do strzeżenia dzieła stworzenia nie dotyczy wyłącznie chrześcijan, ma bowiem wymiar uniwersalny, a chodzi w nim o poszanowanie każdego Bożego stworzenia oraz środowiska, w którym żyjemy. "Jest to strzeżenie ludzi, troszczenie się z miłością o wszystkich, każdą osobę, zwłaszcza o dzieci i osoby starsze, o tych, którzy są istotami najbardziej kruchymi i często znajdują się na obrzeżach naszych serc. To troska jednych o drugich w rodzinie: małżonkowie wzajemnie otaczają siebie opieką, następnie jako rodzice troszczą się o dzieci, a z biegiem czasu dzieci stają się opiekunami rodziców. To szczere przeżywanie przyjaźni, będących wzajemną troską o siebie w zaufaniu, w szacunku i w dobru – mówił Franciszek.

Papież poprosił „wszystkich tych, którzy zajmują odpowiedzialne stanowiska w dziedzinie gospodarczej, politycznej i społecznej, wszystkich mężczyzn i kobiety dobrej woli”, aby byli „opiekunami” stworzenia, „Bożego planu wypisanego w naturze, opiekunami bliźniego, środowiska”.

Zaapelował jednocześnie: "Nie pozwólmy, by znaki zniszczenia i śmierci towarzyszyły naszemu światu! By jednak „strzec”, musimy też troszczyć się o nas samych! Pamiętajmy, że nienawiść, zazdrość, pycha zanieczyszczają życie! Tak więc strzec oznacza czuwać nad naszymi uczuciami, nad naszym sercem, gdyż z niego wychodzą intencje dobre i złe: te, które budują i te, które niszczą!"

Papież podkreślił, że posługa Następcy Piotra pociąga za sobą także pewną władzę, ale powinniśmy pamiętać, że władzę jaką Jezus Chrystus dał Piotrowi, „prawdziwą władzą jest służba i że także papież, by wypełniać władzę musi coraz bardziej wchodzić w tę posługę, która ma swój świetlisty szczyt na krzyżu”.

Podczas liturgii zabrzmiały modlitwy w pięciu językach. Wierni świeccy z różnych kontynentów wznosili od ołtarza modlitwy po rosyjsku, francusku, arabsku, swahili i po chińsku. Proszono Boga, m.in. o to, by wspierał cały Kościół swoją wiernością, aby jego członkowie żyli bezwarunkowym posłuszeństwem Ewangelii. Za ubogich i cierpiących na całej ziemi modlono się w języku swahili: "Niech wszechmogący Bóg w swej opatrzności udzieli im pokrzepienia, pocieszenia i nadziei, także poprzez miłosierdzie braci".

Podczas Mszy papież Franciszek wymienił uściski na znak pokoju z patriarchą Konstantynopola Barłomiejem I oraz katolikosem Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego, Gareginem II. Warto zaznaczyć, że nigdy dotąd żaden patriarcha Konstantynopola, który jest honorowym zwierzchnikiem światowego prawosławia, ani też żaden katolikos nie uczestniczył w inauguracji posługi Biskupa Rzymu.

W inauguracji pontyfikatu Franciszka uczestniczyli przedstawiciele 132 państw. Do Watykanu przybyło 6 monarchów (m.in. Belgii i Monako), 31 głowy państw (w tym Austrii, Brazylii, Meksyku, Polski, Portugalii i Unii Europejskiej), 3 następców tronu (Hiszpanii, Holandii i Brunei), 11 szefów rządów (m.in. Francji i Niemiec) i wiceprezydent USA.

Dwie delegacje mają charakter szczególny: Argentyny (prezydent Cristina Fernández de Kirchner wraz 19 osobami towarzyszącymi) i Włoch (prezydent Giorgio Napolitano z 16 osobami, w tym premierem Mario Montim i przewodniczącymi obu izb parlamentu).

Polskę reprezentuje prezydent Bronisław Komorowski, który dwudniową wizytę w Watykanie i Republice Włoskiej rozpoczął w poniedziałek. Po Mszy, w bazylice świętego Piotra, przed głównym ołtarzem, papież spotkał się z szefami państw i rządów oraz rodzin królewskich i organizacji międzynarodowych.

W uroczystości uczestniczyły 33 delegacje bratnich Kościołów, w tym duchowy zwierzchnik prawosławia, patriarcha Konstantynopola, Bartłomiej, zwierzchnik Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego, katolikos Garegin II oraz przewodniczący Wydziału Zewnętrznych Kontaktów Kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego, metropolita Hilarion.

Ogółem obecne były 33 delegacje chrześcijańskie, w tym 14 Kościołów Wschodnich, 10 z Zachodu i 3 organizacje ekumeniczne. Wśród przybyłych znaleźli się też sekretarz generalny Światowej Rady Kościołów pastor Olav Fykse Tveit i arcybiskup Yorku, John Sentamu z Kościoła anglikańskiego.

Obecni byli też przedstawiciele innych religii w tym 16 reprezentujących judaizm (z Rzymu, Izraela, Światowego Kongresu Żydów i Ligi przeciw Zniesławieniu) a także reprezentanci muzułmanów, buddystów, sikhów i dżinistów.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 22:15, 09 Paź 2019, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 271 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 19:32, 19 Mar 2013 Powrót do góry

Papież Franciszek zainaugurował pontyfikat

Image

(...)

[link widoczny dla zalogowanych]



Inauguracyjna Msza Papieska.
(...)
http://www.youtube.com/watch?v=L8UkpJI-6hM



Homilia Papieża Franciszka podczas Mszy św. inauguracyjnej, 19.03.2013 r.
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 22:23, 09 Paź 2019, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 271 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 19:55, 19 Mar 2013 Powrót do góry

Inauguracyjna homilia papieża (pełny tekst)

Publikujemy pełny tekst homilii papieża Franciszka, wygłoszonej 19 marca na placu św. Piotra w Watykanie podczas Mszy św. inaugurującej jego pontyfikat.

Drodzy bracia i siostry!

Dziękuję Panu za możliwość sprawowania tej Mszy Świętej na początku posługi Piotrowej w uroczystość świętego Józefa, Oblubieńca Maryi Panny i patrona Kościoła powszechnego. Jest to okoliczność bardzo bogata w znaczenie, gdyż jest to także dzień imienin mojego czcigodnego Poprzednika. Jesteśmy blisko niego w modlitwie, pełnej miłości i wdzięczności.

Pozdrawiam serdecznie braci kardynałów i biskupów, kapłanów, diakonów, zakonników i zakonnice oraz wszystkich wiernych świeckich. Dziękuję za obecność przedstawicielom innych Kościołów i Wspólnot kościelnych, a także przedstawicielom społeczności żydowskiej oraz innych wspólnot religijnych. Kieruję serdeczne pozdrowienie do szefów państw i rządów, delegacji oficjalnych z wielu krajów świata oraz do korpusu dyplomatycznego.

Usłyszeliśmy w Ewangelii, że „Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie” (Mt 1, 24). W słowach tych jest już zawarta misja, którą Bóg powierza Józefowi, aby był custos, opiekunem. Opiekunem kogo? Maryi i Jezusa. Jest to jednak opieka, która obejmuje następnie Kościół, jak to podkreślił bł. Jan Paweł II: „Święty Józef, który z miłością opiekował się Maryją i z radością poświęcił się wychowaniu Jezusa Chrystusa, także dziś strzeże i osłania mistyczne Ciało Odkupiciela, Kościół, którego figurą i wzorem jest Najświętsza Dziewica” (Adhortacja ap. Redemptoris Custos, 1).

Jak Józef realizuje tę opiekę? Z dyskrecją, pokorą, w milczeniu, ale będąc nieustannie obecnym i w całkowitej wierności, także wówczas, gdy nie rozumie. Z troską i miłością towarzyszy w każdej chwili, od małżeństwa z Maryją, aż do wydarzenia z dwunastoletnim Jezusem w Świątyni Jerozolimskiej. Jest u boku Maryi, swej Oblubienicy w pogodnych i trudnych wydarzeniach życia, w podróży do Betlejem na spis ludności i w chwilach niepokoju i radości narodzin. W dramatycznej chwili ucieczki do Egiptu i rozpaczliwym poszukiwaniu Syna w Świątyni. Następnie w życiu codziennym domu w Nazarecie, w warsztacie, gdzie uczył Jezusa zawodu.

Jak Józef przeżywa swoje powołanie opiekuna Maryi, Jezusa, Kościoła? Nieustannie nasłuchując Boga, będąc otwartym na Jego znaki, gotowym wypełniać nie tyle swój, ile Jego plan. Tego właśnie wymaga Bóg od Dawida, jak słyszeliśmy w pierwszym czytaniu: Bóg nie pragnie domu zbudowanego przez człowieka, ale wierności Jego słowu, Jego planowi. To sam Bóg buduje dom, ale z żywych kamieni naznaczonych Jego Duchem. Józef jest „opiekunem”, bo umie słuchać Boga, pozwala się prowadzić Jego wolą i właśnie z tego względu jest jeszcze bardziej troskliwy o powierzone mu osoby, potrafi realistycznie odczytywać wydarzenia, jest czujny na to, co go otacza i potrafi podjąć najmądrzejsze decyzje. W nim widzimy, drodzy przyjaciele, jak się odpowiada na Boże powołanie – będąc dyspozycyjnym, gotowym. Widzimy też jednak, co stanowi centrum powołania chrześcijańskiego: Chrystus! Strzeżemy Chrystusa w naszym życiu, aby strzec innych, strzec dzieło stworzenia!

Jednakże powołanie strzeżenia nie dotyczy wyłącznie nas chrześcijan, ma wymiar przekraczający, ogólnoludzki, dotyczący wszystkich. Chodzi o opiekę nad całą rzeczywistością stworzoną, pięknem stworzenia, jak nam to mówi Księga Rodzaju i jak to nam ukazał św. Franciszek z Asyżu: to poszanowanie każdego Bożego stworzenia oraz środowiska, w którym żyjemy. Jest to strzeżenie ludzi, troszczenie się z miłością o wszystkich, każdą osobę, zwłaszcza o dzieci i osoby starsze, o tych, którzy są istotami najbardziej kruchymi i często znajdują się na obrzeżach naszych serc. To troska jedni o drugich w rodzinie: małżonkowie wzajemnie otaczają siebie opieką, następnie jako rodzice troszczą się o dzieci, a z biegiem czasu dzieci stają się opiekunami rodziców. To szczere przeżywanie przyjaźni, będących wzajemną troską o siebie w zaufaniu, w szacunku i w dobru. W istocie wszystko jest powierzone opiece człowieka i jest to odpowiedzialność, która dotyczy nas wszystkich. Bądźcie opiekunami Bożych darów!

A kiedy człowiekowi brakuje tej odpowiedzialności, kiedy nie troszczymy się o stworzenie i o braci, wówczas jest miejsce na zniszczenie, a serce staje się nieczułe. Niestety w każdej epoce dziejów są „Herodowie”, którzy knują plany śmierci, niszczą, oszpecają oblicze mężczyzny i kobiety.

Chciałbym prosić wszystkich tych, którzy zajmują odpowiedzialne stanowiska w dziedzinie gospodarczej, politycznej i społecznej, wszystkich mężczyzn i kobiety dobrej woli: bądźmy „opiekunami” stworzenia, Bożego planu wypisanego w naturze, opiekunami bliźniego, środowiska. Nie pozwólmy, by znaki zniszczenia i śmierci towarzyszyły naszemu światu! By jednak „strzec” musimy też troszczyć się o nas samych! Pamiętajmy, że nienawiść, zazdrość, pycha zanieczyszczają życie! Tak więc strzec oznacza czuwać nad naszymi uczuciami, nad naszym sercem, gdyż z niego wychodzą intencje dobre i złe: te, które budują i te, które niszczą! Nie powinniśmy bać się dobroci, ani też wrażliwości!

Dołączam do tego jeszcze jedną uwagę: troszczenie się, strzeżenie wymaga, by było ono przeżywane z wrażliwością. W Ewangeliach św. Józef jawi się jako człowiek silny, mężny, pracujący, ale w jego charakterze pojawia się wielka wrażliwość, która nie jest cechą człowieka słabego – wręcz przeciwnie – oznacza siłę ducha i zdolność do zwrócenia uwagi, współczucia, prawdziwej otwartości na bliźniego, miłości. Nie powinniśmy bać się dobroci, czułości!

Dzisiaj wraz z uroczystością świętego Józefa obchodzimy początek posługi nowego Biskupa Rzymu, Następcy Piotra, która pociąga za sobą także pewną władzę. Oczywiście, Jezus Chrystus dał władzę Piotrowi, ale o jaką władzę chodzi? Po potrójnym pytaniu Jezusa do Piotra o miłość, następuje potrójne zaproszenie: Paś baranki moje, paś owce moje. Nigdy nie zapominajmy, że prawdziwą władzą jest służba i że także papież, by wypełniać władzę musi coraz bardziej wchodzić w tę posługę, która ma swój świetlisty szczyt na krzyżu, musi spoglądać na pokorną, konkretną, pełną wiary posługę św. Józefa i tak jak on otwierać ramiona, aby strzec całego Ludu Bożego i przyjąć z miłością i czułością całą ludzkość, zwłaszcza najuboższych, najsłabszych, najmniejszych, tych których św. Mateusz opisuje w sądzie ostatecznym z miłości: głodnych, spragnionych, przybyszów, nagich, chorych, w więzieniu (por. Mt 25,31-46). Tylko ten, kto służy z miłością potrafi strzec!

W drugim czytaniu, św. Paweł mówi o Abrahamie, który „wbrew nadziei uwierzył nadziei” [Rz 4, 18]. Wbrew nadziei mocny nadzieją! Także dzisiaj, w obliczu tak wielu oznak szarego nieba, musimy dostrzec światło nadziei i dać nadzieję samym sobie. Strzec stworzenia, każdego mężczyzny i kobiety, ze spojrzeniem czułości i miłości, to otworzyć perspektywę nadziei, to otworzyć promień światła pośród wielu chmur, to przynieść ciepło nadziei! Dla człowieka wierzącego, dla nas chrześcijan, jak Abraham, jak św. Józef, nadzieja, którą niesiemy ma perspektywę Boga, która nam została otwarta w Chrystusie, zbudowana jest na skale, którą jest Bóg.

Strzec Jezusa wraz z Maryją, strzec całego stworzenia, strzec każdej osoby, zwłaszcza najuboższej, strzec nas samych: to właśnie jest posługa, do której wypełniania powołany jest Biskup Rzymu, ale do której wezwani jesteśmy wszyscy, aby zajaśniała gwiazda nadziei: Strzeżmy z miłością tego, czym Bóg nas obdarzył!

Proszę o wstawiennictwo Maryję Pannę, Świętego Józefa, świętych Piotra i Pawła, Świętego Franciszka, aby Duch Święty towarzyszył mojej posłudze, a wam wszystkim mówię: módlcie się za mnie! Amen.

Tłum. Stanisław Tasiemski OP
[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 22:24, 09 Paź 2019, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)