Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Środki wewnętrznej przemiany człowieka. Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30277 Przeczytał: 285 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:55, 05 Lut 2008 Powrót do góry

Kościół wypracował przez wieki środki pomocne do wewnętrznej przemiany człowieka. Są nimi: post, jałmużna i modlitwa.

– Post ma na celu opanowanie siebie, kontrolę nad swoimi pragnieniami i dążeniami. Dotyczy on w pierwszym rzędzie codziennego pokarmu, ale trzeba go także rozciągnąć na inne sfery naszego życia: alkohol, tytoń, język, telewizje... Post jest ćwiczeniem, które ma doprowadzić do tego, że człowiek będzie rzeczywiście panem siebie, rozporządzającym mądrze swoimi siłami. Nauczy się mówić pokusie „nie!”.

– Jałmużna otwiera nas na drugich, pomaga nam wyjść z ciasnego kręgu egoizmu, dostrzec innych i konkretnie im pomóc w ich potrzebach. Dzięki temu ćwiczeniu człowiek może zbliżyć się do drugich, stworzyć wspólnotę.

– Modlitwa z kolei kieruje naszą uwagę na Boga, wyczula nasz wewnętrzny słuch na Jego głos, pozwala się z Nim spotkać i zjednoczyć. Dzięki niej człowiek wchodzi w głęboką relację z Bogiem, on sam i jego świat poszerzają się do wymiarów nieskończonych, wszystko zostaje w nim oczyszczone i nasycone światłem, pięknem i łaską.

Post, modlitwa i jałmużna są pomocą, aby trzy podstawowe relacje człowieka: do siebie, do drugich i do Boga uzdrowić, uporządkować i umocnić. Nawrócenie ma objąć całego człowieka, wszystkie jego władze, wymiary i możliwości. Ma go uodpornić na kuszenie przez szatana – bo zły duch do końca świata będzie próbował odciągać ludzi od Boga i Jego Królestwa.

Św. Augustyn mówi: „Diabeł wiele może, ale tylko u oziębłych i gnuśnych. Czart jest podobny do psa na uwięzi; może szczekać, ale nie ugryzie – chyba, że ktoś się zanadto do niego zbliży”.

Dlatego unikajmy zbyt bliskich z nim kontaktów, nie dawajmy mu możliwości wpływania na nas, nie poddawajmy się jego władzy, bo zawsze mamy dość sił i łaski Bożej, aby się przeciwstawić, jeżeli tylko chcemy. Pokażmy to przez gorliwą i pobożną modlitwę, niech będzie jej więcej niż zwykle, a może u niektórych niech się ona dopiero zacznie. Znajdźmy teraz czas na Mszę św. w każdą niedzielę i święto, praktykujmy naszą obecność na nabożeństwach Drogi Krzyżowej i Gorzkich Żali.

Na podstawie źródeł internetowych i literatury własnej.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 19:17, 06 Mar 2019, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30277 Przeczytał: 285 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:58, 26 Lut 2009 Powrót do góry

Jałmużna

Pismo święte uczy, że jałmużna gładzi grzechy. Nie w taki jednak sposób, w jaki płaci się odszkodowanie za straty. Jałmużna, o ile jest darem serca, jest lekarstwem na grzechy. Jest panaceum na chorobę ducha, która jest źródłem grzechu. Grzech jest wzięciem sobie samowolnie tego dobra, które chciał nam dać Bóg, ale w sposób pełniejszy i w odpowiednim czasie. Jest zerwaniem niedojrzałego owocu z drzewa. Jałmużna zaś jest darowaniem drugiemu człowiekowi tego, co mu potrzeba, w odpowiednim czasie. Jałmużnik jest instrumentem Boga w dawaniu ludziom dobrych rzeczy z dobrego serca. Jest jak drzewo wydające dobre owoce, które może zerwać każdy przechodzący obok.

Prawdziwą jałmużnę, jak uczy Chrystus, daje się niemal nieświadomie. "Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu" (Mt 6,3-4). Prawdziwy jałmużnik daje tak, że nie wie, że daje, wydaje mu się, że dawanie jest oczywiste, że nie można było inaczej. Niektórzy ludzie dają czasem jakiemuś żebrakowi na ulicy kilka złotych, aby uspokoić swoje sumienie, że dają jałmużnę. Potem, gdy spotkają kogoś naprawdę potrzebującego, kto wymaga więcej serca, niczego mu już nie dają, bo mają wymówkę, że już coś ofiarowali. Tymczasem prawdziwy jałmużnik nie czyni z tego, że dał, wymówki ani uspokojenia sumienia.

Na podst. źródeł internetowych


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 19:16, 06 Mar 2019, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30277 Przeczytał: 285 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 22:03, 26 Lut 2009 Powrót do góry

JAŁMUŻNA ZAKRYWA NIEPRAWOśCI

Szatan niejednokrotnie kusi chrześcijan, podobnie jak kusił Chrystusa: Będziesz miał dostatki, będziesz miał zaszczyty, jeżeli odstąpisz od prawa Bożego. - Aby zahartować wolę na takie pokusy, powinniśmy się ćwiczyć w wyrzekaniu się doczesnych korzyści. Dlatego w Wielkim Poście mamy praktykować jałmużnę. "Posty chrześcijan mają porastać tłustością zasług przez hojne jałmużny i opiekę nad ubogimi. To, co odejmujemy sobie, obracajmy na chorych i biedaków. Przyłóżmy się do tego, aby wszyscy jednymi usty błogosławili Boga. Grzechy, zmywane wodą chrztu albo łzami pokuty, mogą być zmywane także przez jałmużnę. Boć Pismo św. mówi: jak woda gasi ogień, tak jałmużna gasi grzech" (św. Leon).

Mszalik Rzymski 2008


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 19:15, 06 Mar 2019, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30277 Przeczytał: 285 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 22:15, 26 Lut 2009 Powrót do góry

Teresa napisał:

Kościół wypracował przez wieki środki pomocne do wewnętrznej przemiany człowieka. Są nimi: post, jałmużna i modlitwa.



NIE SAMYM CHLEBEM ŻYJE CZŁOWIEK

Post

Główne wyrzeczenia, które nakazuje Kościół w Wielkim Poście, to post i powstrzymywanie się od zabaw. Mamy je praktykować, aby przywrócić ład wewnętrzny, którego pozbawia nas nieumiarkowane użycie pokarmów, napojów i rozrywek, oraz aby wynagrodzić Bogu za grzechy własne i bliźnich. Wielki Post jest to "post uroczysty", publiczny i oficjalny, post całego Kościoła. Prefacja wielkopostna wysławia jego zbawienne skutki. Kościół w modlitwach swoich codziennie powołuje się na tę ofiarę swoich dzieci. Kto nie może zachować przepisów o poście w całej rozciągłości, niech stara się ofiarować Bogu to, co może. Poza ograniczeniem pokarmu, polem naszych wyrzeczeń mogą być inne dziedziny naszego życia. "Jeśli podejmuje się umartwienie, żeby ująć w karby źródło podniet cielesnych, to najbardziej pożądany jest ten rodzaj wstrzemięźliwości, który wytrzeźwi z przewrotności samą wolę i zamorzy nieuczciwość w postępowaniu. Taki post mogą zachować nawet chorzy, nie wyłączając całkowicie obezwładnionych" (św. Leon).

Mszalik Rzymski 2008


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 19:15, 06 Mar 2019, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30277 Przeczytał: 285 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 9:08, 17 Mar 2009 Powrót do góry

Św. Augustyn mówił, że istnieją dwa rodzaje jałmużny: - dawanie i przebaczanie. Dawanie tego, co dobrego zdobyłeś; przebaczanie tego, co wycierpiałeś.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 19:14, 06 Mar 2019, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30277 Przeczytał: 285 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 9:04, 31 Mar 2009 Powrót do góry

Wielki Post to nie tylko czas uznania swej grzeszności, ale czas odwrócenia się od konkretnych grzechów, które zabierają nam wolność. Najtrudniej bowiem zobaczyć własny grzech.

Rada George'a Washingtona: Pracuj wciąż nad tym, aby w twej piersi był żywy ten płomyk Boskiego ognia, który nazywa się sumienie.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 19:13, 06 Mar 2019, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30277 Przeczytał: 285 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 9:49, 03 Mar 2013 Powrót do góry

"Jeśli się nie nawrócicie …" - stawia radykalny warunek Chrystus. I wskazuje jednocześnie drogę przemiany: post, modlitwę i jałmużnę.

Post nie przychodzi łatwo. Wiąże się z wyrzeczeniem, dyscypliną, wysiłkiem. To naturalne, że stajemy po stronie tego, co łatwiejsze i przyjemniejsze. Wymyka nam się piątkowa wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych. Co więcej, w każdy piątek rozpoczynamy weekend – czas rekreacji i odpoczynku. Przynajmniej dla niektórych. Wystarczy w ten dzień przejść wieczorem ulicami Katowic, aby przekonać się, że puby i dyskoteki pękają w szwach. Także teraz w Wielkim Poście. Zabawa trwa… Sad

Myślę, że jako wspólnota Kościoła musimy m.in. przemyśleć, w jaki sposób pomóc młodym chrześcijanom pojąć sens wyrzeczenia, pokuty i ofiary. Najlepiej przez osobiste świadectwo. Kiedy post wymyka się nam spod kontroli, musimy czym prędzej spojrzeć na krzyż. Właśnie, dlatego w tym czasie rozważamy nabożeństwa Drogi Krzyżowej i Gorzkie Żale. Spoglądanie oczyma wyobraźni, sercem na umierającego Zbawiciela, kontemplacja Jego umęczonego oblicza, wprowadza nas w tajemnicę bezinteresownej miłości; miłości dla naszego zbawienia. Nasza miłość do Chrystusa zawsze staje się odpowiedzią na Jego krzyżową ofiarę. To jest jedyna droga, prowadząca do zrozumienia praktyk postnych i pokutnych.

Uzupełnia ją jałmużna i modlitwa. Jałmużna albo uczynek miłosierdzia, potwierdza naszą zdolność do podzielenia się efektami naszej pracy – dziś przeliczanymi na pieniądze – z najbardziej potrzebującymi. Jałmużna wyzwala nas z pokusy kalkulowania zysków i pozwala wziąć dystans do tego, co materialne.

Modlitwa zaś jest pokarmem podtrzymującym naszą miłość do Mistrza: „zdrowaśka”, paciorek, różaniec, koronka do miłosierdzia Bożego, chwila adoracji w kościele, rozważanie słowa Bożego, skarbiec w ręce, brewiarz, niedzielne nieszpory, spowiedź na klęczkach, Msza św., żywoty świętych, znak krzyża św. na czole dziecka… wielkie bogactwo, droga Życia.

Ks.Roman Chromy


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 19:13, 06 Mar 2019, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30277 Przeczytał: 285 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 9:48, 18 Lut 2015 Powrót do góry

Jał­mużna

1. „Posty chrze­ści­jan mają pora­stać tłu­sto­ścią zasług przez hojne jał­mużny i opiekę nad ubo­gimi. To, co odej­mu­jemy sobie, obra­cajmy na cho­rych i bie­da­ków. Przy­łóżmy się do tego, aby wszy­scy jed­nymi usty bło­go­sła­wili Boga. Grze­chy, zmy­wane wodą chrztu albo łzami pokuty, mogą być zmy­wane także przez jał­mużnę. Boć Pismo św. mówi: jak woda gasi ogień, tak jał­mużna gasi grzech“ (św. Leon).

2. Św. Augu­styn mówił, że ist­nieją dwa rodzaje jał­mużny: dawa­nie i prze­ba­cza­nie. Dawa­nie tego, co dobrego zdo­by­łeś; prze­ba­cza­nie tego, co wycier­pia­łeś.

3. Jał­mużna nie jest filan­tro­pią. Jał­mużna wypływa (naj­pierw) z miło­ści do Boga, która kon­kre­ty­zuje się w czy­nie w sto­sunku do bliź­niego („Wszystko co uczy­ni­li­ście jed­nemu z tych naj­mniej­szych…“).

4. Jał­mużna nie jest ze zbytku. Miarą spra­wie­dli­wo­ści jest, aby Pań­stwo trosz­czyło się o tych, któ­rzy sami nie potra­fią się o sie­bie zatrosz­czyć. W rela­cjach mię­dzy ludźmi ta spra­wie­dli­wość wynika z prawa do dóbr. I tak np. jeśli ktoś umiera z zimna a my posia­damy moż­li­wo­ści, aby go ogrzać, to nasz czyn jest tylko aktem spra­wie­dli­wo­ści w sto­sunku do tej osoby. Nie może być więc tu mowy o zasłu­dze w sen­sie ści­słym. Jał­mużna więc nie jest dat­kiem z tego co nam zbywa (por. reak­cja Jezusa na datek ubo­giej wdowy).

5. Jał­mużna musi być mądra. Jeśli dajemy żebra­kowi 5 zło­tych a on za te pie­nią­dze kupuje tanie wino, to nasz czyn nie miał żad­nej war­to­ści. „Wasza mowa ma być tak, tak, nie, nie“. To samo doty­czy dobra, które jest rodza­jem umowy wią­za­nej. Np. prze­ka­zuje środki orga­ni­za­cji X, która czyni jakieś dobro, ale wśród celów owej orga­ni­za­cji są dzia­ła­nia jaw­nie złe lub moral­nie podej­rzane (orga­ni­za­cje femi­ni­styczne, które dzia­łają na rzecz obrony kobiet przed prze­mocą w rodzi­nie i jed­no­cze­śnie wspie­rają abor­cję). Jał­mużna musi być mądra, tzn. musimy mieć moralną pew­ność, że nasze wspar­cie nie pocią­gnie za sobą złych dzia­łań („Uni­kaj­cie wszyst­kiego co ma choćby pozór zła“).

6. Jał­mużna pozo­staje w ukry­ciu. Wprost mówi o tym Zba­wi­ciel: „Kiedy więc dajesz jał­mużnę, nie trąb przed sobą, jak obłud­nicy czy­nią w syna­go­gach i na rogach ulic, aby ich ludzie chwa­lili. Zaprawdę, powia­dam wam: ci otrzy­mali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jał­mużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jał­mużna pozo­stała w ukry­ciu. A Ojciec twój, który widzi w ukry­ciu, odda tobie“.
Bóg widzi nasze dobre czyny i odda nam w nie­bie (przy­po­mi­nam, że cho­dzi o czyny w sta­nie łaski uświę­ca­ją­cej). Jeśli już tu na ziemi otrzy­ma­li­śmy nagrodę w postaci pokla­sku, to czyn choć dobry, nie ma zasługi w postaci dobra, za które Bóg może nas jesz­cze nagro­dzić („ci otrzy­mali już swoją nagrodę“). Wra­ca­jąc do przy­kładu ubo­giej wdowy. Wrzu­ciła ona nie­wiele, ale Bóg spoj­rzał na jej serce, nie na mate­rialną wiel­kość ofiary. Poza tym, skar­bony, do któ­rych były wrzu­cane datki nazy­wane były trą­bami. Pew­nie z powodu ich kształtu, ale kto wie czy też nie z powodu roz­głosu jaki chcieli wywo­łać ofiarodawcy.



Post

„Główne wyrze­cze­nia, które naka­zuje Kościół w Wiel­kim Poście, to post i powstrzy­my­wa­nie się od zabaw. Mamy je prak­ty­ko­wać, aby przy­wró­cić ład wewnętrzny, któ­rego pozba­wia nas nie­umiar­ko­wane uży­cie pokar­mów, napo­jów i roz­ry­wek, oraz aby wyna­gro­dzić Bogu za grze­chy wła­sne i bliź­nich. Wielki Post jest to „post uro­czy­sty“, publiczny i ofi­cjalny, post całego Kościoła. Pre­fa­cja wiel­ko­postna wysła­wia jego zba­wienne skutki. Kościół w modli­twach swo­ich codzien­nie powo­łuje się na tę ofiarę swo­ich dzieci. Kto nie może zacho­wać prze­pi­sów o poście w całej roz­cią­gło­ści, niech stara się ofia­ro­wać Bogu to, co może. Poza ogra­ni­cze­niem pokarmu, polem naszych wyrze­czeń mogą być inne dzie­dziny naszego życia. «Jeśli podej­muje się umar­twie­nie, żeby ująć w karby źró­dło pod­niet cie­le­snych, to naj­bar­dziej pożą­dany jest ten rodzaj wstrze­mięź­li­wo­ści, który wytrzeźwi z prze­wrot­no­ści samą wolę i zamo­rzy nie­uczci­wość w postę­po­wa­niu. Taki post mogą zacho­wać nawet cho­rzy, nie wyłą­cza­jąc cał­ko­wi­cie obez­wład­nio­nych» (św. Leon)“ (Msza­lik Rzymski).

Modli­twa

Niby rzecz pro­sta. A jed­nak może warto popra­co­wać nie nad mówie­niem, ale nad słu­cha­niem Boga.
Co Bóg Ci ostat­nio powie­dział?
Ewan­ge­lia mówi: „Ty zaś gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukry­ciu“. I każde słowo ma tu swoją wagę. Mamy izdebkę, zamknięte drzwi i Ojca, któ­rego nie widać. Naj­pierw izdebka. Tekst grecki mówi: „Ty zaś kiedy modlił­byś się wejdź do schowka/​alkierza“. Modli­twa jest zatem tak intym­nym obco­wa­niem z Bogiem (któ­rego nie widać), jak w alko­wie. Modli­twa żyje dzięki intym­no­ści. Dalej zamknięte drzwi jak zamknięte ekrany, zamknięte zmy­sły. Dokład­nie jak w alko­wie. Modli­twa żyje dzięki intym­no­ści.

(...)

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 19:11, 06 Mar 2019, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30277 Przeczytał: 285 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 19:02, 25 Lut 2015 Powrót do góry

Bardzo pouczające kazanie św. Jana Marii Vianney'a.

Jałmużna zabezpiecza życie wieczne

Image

Człowiek, który ma miłość, nie jest skąpcem i nie gromadzi chciwie majątku. Pracuje chętnie, bo taka jest wola Boża i oddaje się pod wyroki Opatrzności, której całkowicie zaufał. Rzeczy ziemskie są dla niego niczym, a ludzi, którzy uganiają się za pieniędzmi, uważa za nieszczęśliwych. Pieniądze wykorzystuje do spełniania dobrych uczynków, przez jałmużny stara się okupić swoje grzechy i zdobyć niebo. Dla wszystkich jest miłosierny, nie kieruje się względami ludzkimi; cokolwiek robi dobrego, ofiarowuje to Bogu. Wspomaga biednego w jego nędzy i nie patrzy na to, czy ten jest jego przyjacielem, czy nieprzyjacielem. Naśladuje św. Franciszka Salezego, który w pierwszym rzędzie udzielał pomocy swojemu nieprzyjacielowi, jeśli był on w potrzebie. Bo dużo bardziej podoba się Bogu, jeśli udzielamy wsparcia tym, którzy nas krzywdzą.

W żywocie św. Ignacego czytamy, że któregoś dnia, wskutek licznych zajęć, odprawił on z niczym żebraka. Kiedy jednak spostrzegł swój błąd, pobiegł za tamtym, hojnie go obdarował, a Bogu przyrzekł, że nigdy więcej nie odmówi jałmużny, kiedy będą go o nią prosić w Imię Boże.

Pewno sobie pomyślicie, że zaraz sami zostaniecie biedakami, jeżeli będziecie tak wszystkich wspomagać. Słuchajcie więc, co mówi Tobiasz do swojego syna: Czyń jałmużnę z majętności twoich, a nie odwracaj oblicza twego od żadnego ubogiego, bo tak będzie, że ani od ciebie nie odwróci się oblicze Pańskie. Jako będziesz mógł, tak bądź miłosierny. Będziesz miał wiele, hojnie dawaj; jeśli mało będziesz miał i mało z chęcią udzielać usiłuj. Tak bowiem skarbisz sobie zapłatę dobrą na dzień potrzeby, bo jałmużna od wszelkiego grzechu i od śmierci wybawia, a nie dopuści duszy iść do ciemności. Jałmużna wielką ufnością będzie przed najwyższym Bogiem wszystkim, którzy ją czynią (Tb 4, 7-12). Dom, który chętnie daje ubogim, nie zginie nigdy – Bóg nie pozwoli na to; nawet gdyby miał w tym celu sprawić cud.

Popatrzcie na św. Antoniego, który sprzedaje wszystko, co posiada, rozdaje pieniądze między ubogich i idzie na pustynię, całkowicie oddając się w ręce Opatrzności. Św. Paweł pustelnik, św. Aleksy, ogołacają się ze wszystkiego i prowadzą życie ubogie. Św. Serapion nie tylko swoje mienie i ubranie sprzedaje – żeby z niewoli wykupić jeńca, sprzedaje nawet siebie samego.

Źle postępujemy, kiedy nie dajemy jałmużny, kiedy pogardzamy biednymi, kiedy się od nich oganiamy i jeszcze mówimy, że to próżniacy i że się powinni wziąć do pracy. Bracia drodzy, w miarę naszych możliwości – dawajmy jałmużnę, bo w godzinę śmierci to ona będzie dla nas pokrzepieniem. Słuchajcie, co powie Chrystus Pan na Sądzie Ostatecznym: Pójdźcie błogosławieni Ojca Mego, otrzymajcie królestwo wam zgotowane od założenia świata. Albowiem łaknąłem, a daliście Mi jeść, pragnąłem, a napoiliście Mię. (Mt 25, 34-35).

Czy chcielibyście, żeby wasze dzieci były szczęśliwe i roztropne? Jeżeli tak, to dawajcie im przykład ofiarności i miłości do biednych, a wtedy Bóg na pewno będzie im błogosławił. Dobrze to zrozumiała św. Blanka, która do swojego syna mawiała: „Zawsze, synu, będziemy bogaci, jeżeli będziemy kochali Boga i świadczyli dobro swoim braciom."

Jeżeli więc posiadamy tę miłą Bogu cnotę, to nie będziemy naśladować pogan, którzy dobrze czynią tylko swoim przyjaciołom – tym, od których czegoś się spodziewają – ale będziemy spełniać dobre uczynki po to, żeby się podobać Bogu i żeby okupić swoje grzechy. Nie powinniśmy myśleć o tym, czy ludzie będą nam wdzięczni czy nie, czy będą nas krzywdzić czy błogosławić, czy nami pogardzą, czy będą nas chwalić. Wielu chrześcijan kieruje się tylko pobudkami ziemskimi. Jeżeli dają jałmużnę czy wyświadczają komuś jakąś przysługę, a potem nie widzą wzajemności, to się złoszczą i mówią, że byli niemądrzy… Albo spełniacie dobre uczynki dla Boga, albo dla świata! Jeżeli gonicie za czcią i chwałą ludzką, to zachowujecie się jak poganie, którzy za każdy dobry uczynek domagali się wdzięczności. A jeżeli chcecie podobać się Bogu i okupić swoje winy, to czemu się żalicie na brak uznania? Przecież nagrody oczekujecie tylko od samego Boga. Powinniście raczej dziękować Stwórcy za to, że się wam odpłacają niewdzięcznością – tym większa przecież będzie wasza nagroda w niebie. Czy to małe szczęście, że za drobne rzeczy Bóg nam zapłaci wiecznie? Tak, moi bracia, wyświadczajmy chętnie dobrodziejstwa tym właśnie, którzy nie mogą się nam odwdzięczyć – tym pewniej wtedy znajdziemy zasługę u Boga.

Św. Jan Maria Vianney, Kazania proboszcza z Ars, str. 292-294, Viator, Warszawa 1999

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 19:12, 06 Mar 2019, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)