Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Relaksacja Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Leone23
Użytkownik


Dołączył: 23 Kwi 2012
Posty: 15 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 10:18, 23 Kwi 2012 Powrót do góry

Kiedyś sam odkryłem, że potrafię sprawić, że czuję w rękach mrowienie, którym potrafię ruszać po całym ciele wystarczy, że o tym pomyślę i już to mam, podobnie potrafię skupić się na pracy serca i zacząć je czuć i być wstanie w pewnym stopniu kontrolować jego pracę. Nie robię tego, bo nie jest mi praktycznie do niczego potrzebne ale kiedy usłyszałem, że podobne praktyki są stosowane w treningu autogennym Schultza czy Jacobsona to wzbudziło to moje wątpliwości i przez to nie mogę się odprężyć, rozluźnić. Wiem, że to trochę chore ale już kiedyś miałem przymus określenia czy te odczucia są dobre czy złe wiedziałem, że są nijakie ale napięcie, które się we mnie zrodziło kazało mi to jakimś określić i wtedy od biedy nazwałem to złym. To dość długa historia i musiał bym się rozpisać, co może w najbliższym czasie uczynię ale na chwilę obecną chciałem się zapytać cze oddawanie się totalnemu odprężeniu i pozwoleniu sobie na odczuwanie tego mrowienia czy uspokajanie pracy swojego serca, albo rozluźnienie psychiki można nazwać złym? wiem, że to trochę chore(mieć takie wątpliwości) ale od kąd wbrew sobie w pewnym sensie nazwałem te odczucia złymi ciągle mam niechciane myśli wyszukuję rzeczy, które budzą moje wątpliwości.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30275 Przeczytał: 269 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:21, 23 Kwi 2012 Powrót do góry

Leone23 napisał:
(...) ale kiedy usłyszałem, że podobne praktyki są stosowane w treningu autogennym Schultza czy Jacobsona to wzbudziło to moje wątpliwości i przez to nie mogę się odprężyć, rozluźnić. (...)

Proszę pana, obie te metody (trening autogenny i metoda Jacobsona) posługują się mechanizmami wykorzystywanymi wcześniej w jodze, polegającymi na uaktywnieniu autonomicznego układu nerwowego. I to już jest dla mnie wystarczającą odpowiedzią, czym to pachnie wchodząc w to. A joga nie jest tylko zwykłą techniką relaksacyjną. Skoro te metody o których pan pisze, mają wiele z jogi, to jest to złe! Bardzo wiele tu o tym jest i np. ojciec Jacques Verlinde, który sam doświadczył na własnej skórze z różnych praktyk i teraz sam o tym mówi i przestrzega:

http://www.traditia.fora.pl/szatan-nie-umarl-ezoteryka-okultyzm-balwochwalstwo,44/joga-albo-zycie,6424.html

http://www.traditia.fora.pl/pytania,59/watpliwosci-odnosnie-cwiczen-jogi-czy-katolik,3686.html
Zobacz profil autora
Leone23
Użytkownik


Dołączył: 23 Kwi 2012
Posty: 15 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 15:31, 23 Kwi 2012 Powrót do góry

Tak jak powiedziałem tych technik nie stosuję, nie kładę się na łóżku i nie wchodzę w jakiś specjalny relaks. Chociaż z tego co widzę to zdania w KK na ich temat są podzielone, bo np. o. Tadeusza Kotlewskiego poleca je:

[link widoczny dla zalogowanych]

Moim problemem jest to, że ja non stop czuję pewne napięcie w głowie czuję serce czy mrowienie na skórze, bo wydaje mi się, że jest to złe i nie chcę tego robić a przez to to robię. Pisałem o moim problemie do O. Posadzkiego i powiedział mi, że mam dużą sugestywność i możliwe, że nerwice kazał mi to zidentyfikować intensyfikacją życia duchowego. Nie wiem co może być w tym złego, nie czytałem tych świadectw, które mi wysłałaś, bo jeszcze bardziej bym się po nich nakręcił i było by jeszcze gorzej. Można powiedzieć, że w takim razie po co piszę skoro niby mam już jakieś wypracowane zdanie na ten temat a no piszę dlatego, że nie potrafię sobie z tym poradzić i ciągle szukam jakiś informacji dotyczących tego, które przyniosą mi spokój, ale chyba do końca życia będę musiał się z tym męczyć.
Zobacz profil autora
tosia
Użytkownik


Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 256 Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 18:06, 23 Kwi 2012 Powrót do góry

Polecam regularnie pić melisę.
Zobacz profil autora
Leone23
Użytkownik


Dołączył: 23 Kwi 2012
Posty: 15 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:07, 23 Kwi 2012 Powrót do góry

Melisa na pewno nie rozwiąże tego problemu do końca ale na pewno uspokoi. Szczerze dziękuję wam za odpowiedzi.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30275 Przeczytał: 269 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:35, 23 Kwi 2012 Powrót do góry

Leone23 napisał:
Tak jak powiedziałem tych technik nie stosuję, nie kładę się na łóżku i nie wchodzę w jakiś specjalny relaks. Chociaż z tego co widzę to zdania w KK na ich temat są podzielone, bo np. o. Tadeusza Kotlewskiego poleca je:

[link widoczny dla zalogowanych]

Proszę pana czy pan należy do jakiejś grupy charyzmatycznej? jak np. Odnowa w Duchu Świętym?

Leone23 napisał:
Moim problemem jest to, że ja non stop czuję pewne napięcie w głowie czuję serce czy mrowienie na skórze, bo wydaje mi się, że jest to złe i nie chcę tego robić a przez to to robię.

Jeśli mogę spytać, kiedy i gdzie pan zaczął stosować te metody relaksacyjne? Długo już?

Leone23 napisał:
Pisałem o moim problemie do O. Posadzkiego i powiedział mi, że mam dużą sugestywność i możliwe, że nerwice kazał mi to zidentyfikować intensyfikacją życia duchowego.

A może lepiej by było iść zasięgnąć języka w swojej diecezji u psychologa, egzorcysty? jak na odległość pisać do księdza? Na pewno musi pan pogłębić życie duchowe, sakramenty, modlitwa.

Leone23 napisał:
Nie wiem co może być w tym złego,

Napisałam powyżej co jest złego, a mianowicie to, że metody te posługują się mechanizmami wykorzystywanymi wcześniej w jodze, a joga to wprost szataństwo!, jest też joga relaksacyjna, joga może prowadzić do opętania, ks. egzorcyści przestrzegają przed złymi skutkami jogi. Sama joga, jako ćwiczenia gimnastyczne, to same w sobie złe być nie mogą i jest to sprawa oczywista. Ale....często, gęsto zaczyna się to z medytacją, tu wiele o tym pisze:
http://www.traditia.fora.pl/pytania,59/watpliwosci-odnosnie-cwiczen-jogi-czy-katolik,3686.html

Leone23 napisał:
nie czytałem tych świadectw, które mi wysłałaś, bo jeszcze bardziej bym się po nich nakręcił i było by jeszcze gorzej

Tak w kwestii formalnej, tu na tym forum zwracamy się do siebie nie per "ty", tylko obowiązującą formą zwracania się do siebie jest Pani/Pan. I jakim forum jest traditia, proszę poczytać tu
No nie wiem, czy czyjeś rady, czy wypowiedzi ks. egzorcysty by powodowały nakręcanie, a może by były jakąś podpowiedzią co robić z tym, czy gdzie iść po pomoc? A może by jakaś refleksja przyszła?
Zobacz profil autora
Leone23
Użytkownik


Dołączył: 23 Kwi 2012
Posty: 15 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 11:24, 24 Kwi 2012 Powrót do góry

Kiedy miałem ok 9 lat usiadłem na krześle z rękami spuszczonymi w dół. Po chwili poczułem, że stają się ociężałe czułem w nich puls i mrowienie po chwili odkryłem, że potrafię tym mrowienie poruszać jakby po całym ciele tam gdzie chcę miałem takie wrażenie jakbym te odczucie które było normalne(te mrowienie) jakby oderwał od kontekstu rzeczywistości i tylko dzięki sugestii mogłem tym poruszać. Potem wpadłem na pomysł czy mogę tym poruszać poza ciałem udawało się. Nie wiedziałem co to jest. Eksperymentowałem z tym. Chcialem wykoprzystać to do myślenia tzn. mając jakąś myśl równocześnie tym poruszałem zobaczyłem, że mi to nic nie daje ale znów miałem takie chęci i odkryłem, że mogę zrobić coś takiego, że tak jakby przytrzymam tym jakąś myśl tzn. poruszę tym do czubka głowy stworzę tam napięcie i przypiszę temu jakąś myśl i potem mogłem do niej wrócić ale to też myślę taki pic na wodę bo naprawdę nic mi to nie dawało ale przyzwyczaiłem się do tego i to dzieje się jakby mimowolnie nie mogę pomyśleć o czymś i tego nie zrobić a jak próbuję to tak jakby wyłączało mi się myślenie.Kiedy tego nie wykorzystywałem do myślenia to myślało mi się zdecydowanie lepiej. Natknąłem się na LD, OOBE(bardz krótrko nie udało mi się "wyjście z ciała") jakiś Wampiryzm też może 3-4 dni. I Kiedy dowiedziałem się, że te praktyki są złe a ja w nich używałem tego czeczoś co mi się rusza w ciele to pomyślałem, że też musi być złe i wtedy zaczął zrobiło się nieprzyjemnie bo ja odczuwam to non stop tzn. wtedy gdy o tym pomyślę. Stosowałem metody szybkiej nauki przez jakieś skojarzenia czy historyjki i kiedy coś sobie wyobrażałem to to mi się w głowie ruszało potem powiedziałem się z filmików Pana Roberta Tekieli, że szybkie nauczanie może być złe i od razu bałem sie myśleć w taki sposób, że przypominałem sobie jakąś rzecz przy pomoc historyjki itp.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30275 Przeczytał: 269 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 13:03, 24 Kwi 2012 Powrót do góry

Sergiusz Orzeszko jako kilkuletnie dziecko wykazywał zdolności paranormalne, które potem zostały rozpoznane jako działanie złych duchów. Choć wychowywał się w rodzinie ateistycznej, jego serce nieustannie poszukiwało Boga. O tym, jak Go odnalazł i jakie to przyniosło konsekwencje w jego zyciu opowiada w wygłoszonym po raz ostatni w swoim życiu świadectwie, które zostało zarejestrowane w Bazylice OO. Bernardynów w Rzeszowie.

http://www.traditia.fora.pl/szatan-nie-umarl-ezoteryka-okultyzm-balwochwalstwo,44/ofiarowany-szatanowi-ocalony-przez-jezusa,4774.html

Dziś Sergiusz Orzeszko to kapłan Tradycji katolickiej IDP (Instytutu Dobrego Pasterza)
(...)
http://www.traditia.fora.pl/tradycja,38/swiecenia-w-instytucie-dobrego-pasterza-idp,7261.html

Proszę pana, dopóki pan żyje wszystko może pan zmienić w swoim życiu.
Zobacz profil autora
Leone23
Użytkownik


Dołączył: 23 Kwi 2012
Posty: 15 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 15:16, 24 Kwi 2012 Powrót do góry

Serdecznie dziękuję za odpowiedź. Nie mam żadnych nadprzyrodzonych zdolności. Moje problemy zaczęły się w momencie kiedy używałem tego do myślenie do analizowanie różnych rzeczy. Było to dla mnie swego rodzaju zabawą.

Problem zaczął się w momencie gdy przyszło mi na myśl, żeby zastanowić się jakie to same w sobie jest zacząłem w analizie zbliżać się do tego i w momencie kiedy miałem to przemyśleć stwierdziłem, że to jest nijakie i w zasadzie niczego mi nie daje nie byłem przez to mądrzejszy. Uciekałem od tego myślami ale dyskomfort pozostał i z przymusu od biedy nazwałem to złym(bo jest to bezużyteczne wiec niech już będzie to złe bo jak będę myślał, że to jest złe to nie będę tego używał , a że jest to bezużyteczne to niczego to nie zmieni) kiedy tego używałem do myślenia to myślałem sobie o jakiejś sytuacji i gdy to ruszało się w jedno stronę to myślałem, że coś jest skrajnie złe gdy w drugą to skrajnie dobre a na końcu odpowiednio to wypośrodkowywałem bawiłem się tak może kilka godzin a potem już miałem chęć określenia jakie to może same w sobie być i kiedy przyjąłem, że to jest złe czułem, że zaakceptowałem, że jest to złe to w tym momencie zaczęły się w głowie pojawiać myśli dlaczego to może być złe wszystkie one były niedorzeczne i nieprawdziwe ale gdy pojawiały się one w moje głowie byłem przekonany, że mają one sens ale po bliższym przyjrzeniu się nim były bezsensowne.

Pamiętam jak kiedyś kiedy zapytałem się kolegi czy on też tak ma powiedział, że tak i że jest to energia. Wtedy pojawił się przymus nazwania tego energią(taka chęć wiązała się chyba z tym, że w psychice miałem zakodowane, że jest to złe i teraz dążę do nazwania tego złym)kiedy z przymusu przyjąłem, że jest to energia czyli coś złego to równocześnie musiałem się tego wyrzec nie używać tego bo żadnej energii nie chciałem(miałem myśli, że jeśli będę poruszał tym w ciele to spodka mnie za to kara) i wtedy stworzyłem w głowie taką analizę, która miałaby zablokować mnie na używanie tego jednak to nic nie dało bo nie mogę myśleć bez tego odczucia w głowie(tzn gdy myślę o nim to jest a jak nie pamiętam to go niema) ale "wyrzeczenie się tego czy raczej próba mechanicznego usunięcia tego sprawiła że czuję pewną pustkę w głowie i wszystko muszę postrzegać skrajnie nie mogę przyjąć, że coś jest pośrednie mimo, że takie w rzeczywistości jest(nie mogę przyjąć myśląc tymi odczuciami ale wewnętrznie oceniam wszystko prawidłowo) i jestem przekonany, że tak jest ale żeby nazwać to pośrednim musiałbym poruszać tym w środku głowy a tego sobie zabroniłem gdy dowiedziałem się, że to może być jakaś energią wiem, że to jest dziwne i niedorzeczne.

Myślę, że w tym moim problemie kluczowe jest to, że ja jakieś odczucia w głowie przypisywałem jakiejś swojej postawie konkretnej i teraz np. nie mogę się wyluzować, bo to by oznaczało, że się zgadzam na coś złego, bo wtedy musiał bym puścić tą blokadę w głowie a ja jej przypisałem taką cechę, że im bardziej jest spięte tym mniej się na to zgadzam. a propos tego poruszania się czegoś tak niby tej całej energii to moim zdanie to jest jakieś napięcie mięśni czy coś bo zauważyłem, że np kiedy poruszam tym na czole to np. brew mi się mimowolnie porusza. Ja ciągle próbuję jakoś walczyć z tym, że nie mogę tym ruszać i przez to, że nie mogę normalnie myśleć ale teraz widzę, że problemem nie jest poruszanie tym ale emocje, które nie pozwalają mi tego robić i to z nimi muszę się zmierzyć. pisząc tą wypowiedz dużo sobie uświadomiłem i już samo to mi pomogło.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30275 Przeczytał: 269 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 10:08, 25 Kwi 2012 Powrót do góry

Leone23 napisał:
Serdecznie dziękuję za odpowiedź.

Proszę pana, udzieliłam odpowiedzi, żeby były może jakąś podpowiedzią, wskazówką. Pewnych wypowiedzi pan nie czytał, bo jak sam napisał, żeby się coś nie pogorszyło, ale ... dochodzę też do wniosku, że nie odczytuje pan właściwie tego co ja piszę i dlatego poradziłam panu gdzie szukać pomocy, a grupy charyzmatyczne omijać szerokim łukiem. Na pytanie czy należy pan do jakiejś grupy, niestety nie odpowiedział pan.

Leone23 napisał:
Nie mam żadnych nadprzyrodzonych zdolności.

Ja o niczym takim nawet nie pomyślałam, że to jest nadprzyrodzone. Próbował pan i wchodził we wszystko co najgorsze, LD, OOBE, wampiryzm, etc ... a wszystko to można podciągnąć pod okultyzm. Przykład ks. Orzeszko podałam tylko po to, żeby to właściwie pan odczytał, bo ks. Orzeszko NIGDY! nie pomyślał nawet, że to coś nadprzyrodzone, nazwał to po imieniu, że to było dzieło szatańskie. I dopóki człowiek żyje, może swoje życie zmienić. Ks. Posacki poradził panu intensywne życie religijne i ja też napisałam, że należy podjąć życie sakramentalne i gdzie się zwrócić o pomoc.

Ja nic panu nie poradzę, nie jestem terapeutką w tym kierunku, nie znam pana, nie wiem jak wyglądało i jakie jest pana życie religijne, a do tego wszystkiego może też dochodzić stan zdrowia, emocjonalność, etc ... Jedynie mogę polecać pana w modlitwie.
Zobacz profil autora
Leone23
Użytkownik


Dołączył: 23 Kwi 2012
Posty: 15 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 12:30, 25 Kwi 2012 Powrót do góry

Nie należę do żadnej grupy charyzmatycznej typu Odnowa w Duchu Świętym ani do żadnej innej grupy typu Oaza czy KSM. Dużo zamieszania zrodziło się w mojej głowie, gdy myślałem, że to jest jakaś energia a teraz widzę, że pewnie tak nie jest i to mi daje trochę spokoju bo nawet jak mi się coś tam poruszy w głowie to wiem, że to jakieś napięcie mięśni czy cokolwiek innego ale nie żadne fluidy, których na dobra sprawę chyba niema.
Zobacz profil autora
Gołąb
Użytkownik


Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 25 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 16:40, 25 Kwi 2012 Powrót do góry

Jeśli mógłbym coś zasugerować to, by na początku spróbował Pan nie zajmować się tą sprawą, zwyczajnie ją zignorował przez jakiś czas. Proponuję jakieś dwa-trzy tygodnie wzmożonego wysiłku fizycznego jako dystraktora (pływanie, bieganie, cokolwiek) tak, by sprawdzić jak się sprawa ukształtuje. Po tym czasie proszę napisać jak ten czas wpłynie na owe "zjawisko" (osłabi/wzmocni/nie zmieni).

I koniecznie nie zajmować się tym, nie rozmyślać o tym.

Być może po tym czasie sprawa będzie jaśniejsza.


Ostatnio zmieniony przez Gołąb dnia Czw 21:14, 03 Maj 2012, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Leone23
Użytkownik


Dołączył: 23 Kwi 2012
Posty: 15 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 18:09, 05 Maj 2012 Powrót do góry

Przyjąłem taką strategie. Uprawiam jakieś różne sporty przynajmniej 1 razy w tygodniu coś robię teraz miałem maturę i dlatego tak mało zwykle codziennie jakiś wysiłek był. Staram się o tym nie myśleć, ale to da się wykonać np. teraz podczas pisania tego posta, albo podczas gry w coś ale nie da się ucząc praktycznie. Próbuję to zrobić i na krótkie chwile się udaje ale to wraca. Odkąd pojawił się we mnie konflikt jakie to jest to to nie znikną puki tego nie rozwiążę puki nie znikną te lenki. Radzę sobie z tym coraz lepiej, ale czasami jest okropnie.
Zobacz profil autora
Gołąb
Użytkownik


Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 25 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:39, 05 Maj 2012 Powrót do góry

Matura to ważna sprawa. Na tą chwilę poradzę Panu, by przez ten okres tego "nie próbował wykonywać". Bo próbuje Pan przywołać to co jednocześnie chciałby Pan wygasić.

Na otuchę wspomnę, że jeśli coś się dzieje w człowieku bez jego zgody (woli), to taki człowiek nie odpowiada za to w kategorii winy. Więc głowa do góry.

Póki co, radzę coś uprawiać min. 2 razy w tygodniu. To pomoże także umysłowi w związku z maturą. Ja na przykład pod koniec liceum mnóstwo biegałem Wink

Po napisaniu ostatniego egzaminu proszę napisać ponownie. I również jak ten czas wpłynął na "to".

Powodzenia, także na egzaminach Smile
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30275 Przeczytał: 269 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:23, 05 Maj 2012 Powrót do góry

Leone23 napisał:
(...) teraz miałem maturę i

... i co? maturzysta pisze tak nieskładnie i robi takie byki? jak te o tu:

Leone23 napisał:
Odkąd pojawił się we mnie konflikt jakie to jest to to nie znikną puki tego nie rozwiążę puki nie znikną te lenki. Radzę sobie z tym coraz lepiej, ale czasami jest okropnie.

Confused czytając to wszystko to zastanawiałam się jak to wszystko odczytać, co za "puki" co za "lenki". To tyle tak obok głównego tematu. Panie maturzysto, proszę się z pisownią poprawić, bo inaczej to będzie pała z j. polskiego na tej maturze. A może teraz to już i nie zwracają uwagi na błędy, co?
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)