Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Wątpliwości interpretacyjne Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Yaroo
Użytkownik


Dołączył: 12 Lut 2017
Posty: 4 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 9:14, 13 Mar 2017 Powrót do góry

Zakładam ten wątek, mając nadzieję na wyjaśnienie nurtujących mnie, i mam nadzieję, że nie tylko mnie, kwestii.

Mam problem ze zrozumieniem trzech zagadnień.

1. Uzdrowienie epileptyka - Mk 9, 14 - 29.

Sam nagłówek z Biblii Tysiąclecia mówi już sam za siebie - uzdrowienie. I gdyby tak było, nie byłoby problemu. Niemniej jednak opis sceny ewangelicznej mówi o dziecku, które ma ducha niemego, którego Jezus wyrzuca. Co więcej - do uczniów, którzy nie mogli ducha wyrzucić, mówi, że ten rodzaj wyrzuca się modlitwą i postem.

No i tutaj mam problem. Bo rodzi się natychmiast kilka pytań:

A. Ten przypadek to po prostu padaczka i jej atak. Dzisiaj na każdego epileptyka należy spoglądać jak na opętanego? Nie znajduję tu odpowiedzi.

B. Jak mówi ojciec dziecka - ma ono ataki od dzieciństwa. Jak to możliwe, aby zły duch wchodził w dziecko, nie mające władzy rozumu i w ogóle jak możliwe jest opętanie bez wewnętrznej zgody człowieka?

2. Nieurodzajne drzewo figowe - Mk 11, 12 - 14.

Jezus odczuwa głód. Podchodzi do drzewa figowego i nie znajdując na nim owocu, przeklina je i drzewo usycha. Jak na ironię ewangelia dodaje - "nie znalazł nic prócz liści, gdyż nie był to czas na figi".

Kolejna sytuacja, która mnie żenuje i na którą nie znajduję wyjaśnienia. Oczywiście w opisach można znaleźć, że to drzewo to Izrael, który nie wydaje owocu. Żartując, rozumiem też przysłowie, że jak Polak głodny to zły, ale złości chyba Jezusowi z powodu braku owocu zarzucić nie można. Tym bardziej, że to nie czas na owoc. To tak, jakby Jezus szedł w Polsce przez sad w grudniu i przeklinał sadzonki truskawek, bo nie ma owocu. Poza tym, jak na ironię, w tej samej ewangelii - kawałek dalej - Mk 13, 28 - czytamy: "A od drzewa figowego uczcie się przez podobieństwo! Kiedy już jego gałąź nabiera soków, poznajecie, że blisko jest lato." Czyli co? Chyba wszystko ma swój czas, prawda?

3. Jezus jest Bogiem - Ap 3, 12.

Tak! Jest Bogiem i nie mam co do tego wątpliwości. Wielokrotnie w ewangeliach o tym mowa, jak chociaż by "Nim Abraham stał się - Ja Jestem". Cytowany jednak fragment Apokalipsy chętnie używany jest przez sektę Świadków Jehowy. Jezus mówi "Zwycięzcę uczynię filarem w świątyni Boga mojego [...]". Wg tej sekty jest to fundamentalny argument no to, że Jezus Bogiem nie jest, ponieważ mówi o Swoim Ojcu - "Boga mojego". Gdyby padło "Ojca mojego" nie byłoby problemu. Sprawa bóstwa Jezusa jest dla chrześcijaństwa fundamentalna. Jak to "rozgryźć"?

I na koniec - żeby było jasne - serce moje jest w Kościele katolickim. Powyższe kwestie nie są "szukaniem dziury w całym", tylko próbą znalezienia odpowiedzi, którą być może ktoś po prostu zna, a ja jej nie zauważam.

Z góry dziękuję za odpowiedzi, tudzież ewentualne linki prowadzące do opracowań wyjaśniających tę kwestię.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28960 Przeczytał: 268 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 21:57, 19 Mar 2017 Powrót do góry

Yaroo napisał:
Zakładam ten wątek, mając nadzieję na wyjaśnienie nurtujących mnie, i mam nadzieję, że nie tylko mnie, kwestii.

Nie będzie nurtujących kwestii, gdy weźmiemy sobie do serca słowa św. Piotra Apostoła. Apostoł Piotr z całym naciskiem podkreśla: to przede wszystkim miejcie na uwadze, ze żadne proroctwo Pisma nie jest do prywatnego wyjaśnienia (2 Pt 1,20).

Albo drugi fragment św. Piotra:

"14 Dlatego, umiłowani, oczekując tego, starajcie się, aby [On] was zastał bez plamy i skazy - w pokoju, 15 a cierpliwość Pana naszego uważajcie za zbawienną, jak to również umiłowany nasz brat Paweł[8] według danej mu mądrości napisał do was, 16 jak również we wszystkich listach, w których mówi o tym. Są w nich trudne do zrozumienia pewne sprawy, które ludzie niedouczeni i mało utwierdzeni opacznie tłumaczą, tak samo jak i inne Pisma(9), na własną swoją zgubę." - 2 List św. Piotra


Onego czasu, jeszcze w 2008 roku pewien kardynał powiedział:

Kard. Levada: interpretować Biblię może tylko Magisterium Kościoła
(...)
http://www.traditia.fora.pl/tradycja-i-wiadomosci-tradycji-katolickiej,38/interpretacja-biblii,866.html

Tyle wstępu.


Yaroo napisał:
Mam problem ze zrozumieniem trzech zagadnień.

1. Uzdrowienie epileptyka - Mk 9, 14 - 29.

Sam nagłówek z Biblii Tysiąclecia mówi już sam za siebie - uzdrowienie. I gdyby tak było, nie byłoby problemu. Niemniej jednak opis sceny ewangelicznej mówi o dziecku, które ma ducha niemego, którego Jezus wyrzuca. Co więcej - do uczniów, którzy nie mogli ducha wyrzucić, mówi, że ten rodzaj wyrzuca się modlitwą i postem.

No i tutaj mam problem. Bo rodzi się natychmiast kilka pytań:

A. Ten przypadek to po prostu padaczka i jej atak. Dzisiaj na każdego epileptyka należy spoglądać jak na opętanego? Nie znajduję tu odpowiedzi.

B. Jak mówi ojciec dziecka - ma ono ataki od dzieciństwa. Jak to możliwe, aby zły duch wchodził w dziecko, nie mające władzy rozumu i w ogóle jak możliwe jest opętanie bez wewnętrznej zgody człowieka?

Proszę poczytać komentarz-wyjaśnienie tu:
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]



Yaroo napisał:
2. Nieurodzajne drzewo figowe - Mk 11, 12 - 14.

Jezus odczuwa głód. Podchodzi do drzewa figowego i nie znajdując na nim owocu, przeklina je i drzewo usycha. Jak na ironię ewangelia dodaje - "nie znalazł nic prócz liści, gdyż nie był to czas na figi".

Kolejna sytuacja, która mnie żenuje i na którą nie znajduję wyjaśnienia. Oczywiście w opisach można znaleźć, że to drzewo to Izrael, który nie wydaje owocu. Żartując, rozumiem też przysłowie, że jak Polak głodny to zły, ale złości chyba Jezusowi z powodu braku owocu zarzucić nie można. Tym bardziej, że to nie czas na owoc. To tak, jakby Jezus szedł w Polsce przez sad w grudniu i przeklinał sadzonki truskawek, bo nie ma owocu. Poza tym, jak na ironię, w tej samej ewangelii - kawałek dalej - Mk 13, 28 - czytamy: "A od drzewa figowego uczcie się przez podobieństwo! Kiedy już jego gałąź nabiera soków, poznajecie, że blisko jest lato." Czyli co? Chyba wszystko ma swój czas, prawda?

"(...) Przeklinanie figowca w kwietniu za to, że nie ma jeszcze wczesnych czerwcowych, czy dojrzałych sierpniowych owoców, wydaje się nie tyle irracjonalne czy destrukcyjne, lecz stanowi osnowę pierwszej przypowieści. Oto Judea i Jerozolima, cały Izrael nie jest przygotowany do przyjęcia Jezusa, Syna Bożego. Drzewo figowe jest obrazem świątyni i judaizmu, wskazuje na bezowocne kapłaństwo i bezowocne nauczanie nauczycieli religijnych.(...)"

Proszę czytać tu:
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]



Yaroo napisał:
3. Jezus jest Bogiem - Ap 3, 12.

Tak! Jest Bogiem i nie mam co do tego wątpliwości. Wielokrotnie w ewangeliach o tym mowa, jak chociaż by "Nim Abraham stał się - Ja Jestem". Cytowany jednak fragment Apokalipsy chętnie używany jest przez sektę Świadków Jehowy. Jezus mówi "Zwycięzcę uczynię filarem w świątyni Boga mojego [...]". Wg tej sekty jest to fundamentalny argument no to, że Jezus Bogiem nie jest, ponieważ mówi o Swoim Ojcu - "Boga mojego". Gdyby padło "Ojca mojego" nie byłoby problemu. Sprawa bóstwa Jezusa jest dla chrześcijaństwa fundamentalna. Jak to "rozgryźć"?

I na koniec - żeby było jasne - serce moje jest w Kościele katolickim. Powyższe kwestie nie są "szukaniem dziury w całym", tylko próbą znalezienia odpowiedzi, którą być może ktoś po prostu zna, a ja jej nie zauważam.

Z góry dziękuję za odpowiedzi, tudzież ewentualne linki prowadzące do opracowań wyjaśniających tę kwestię.

"W Apokalipsie (podobnie jak w Starym Testamencie) częstokroć nie mamy jasności, co do tożsamości poszczególnych postaci, ale intencja Apokalipsy wydaje się być jasna. Proszę przeczytać dokładnie rozdział pierwszy, gdzie najpierw wyraża się "boskie" cechy Pana Boga, a następnie "boskie" cechy Syna Człowieczego. Nie można tylko przegapić momentu, kiedy narracja przechodzi do opisu Syna Człowieczego, dlatego podaje całość: (...)

proszę czytać tu:

Jezus Bogiem?
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]


Jeszcze jedno bardzo obszerne opracowanie Pana Włodzimierza Bednarskiego, do książki Arkadiusza Wiśniewskiego (były katolik i były świadek Jehowy)

'Bóg Pana' a "Trójca Święta mit czy rzeczywistość?"
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)