Forum Kościół Rzymskokatolicki Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Biskup Athanasius Schneider o ważności papieża Franciszka Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 32666 Przeczytał: 62 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 17:24, 30 Wrz 2023 Powrót do góry

Biskup Athanasius Schneider o ważności papieża Franciszka. Kościół nie ma władzy by uznać za nieważny pontyfikat papieża głoszącego herezje

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Nie ma żadnej władzy, aby ogłosić lub uznać wybranego i powszechnie akceptowanego papieża za papieża nieważnego. Stała praktyka Kościoła pokazuje, że nawet w przypadku nieważnego wyboru, ten nieważny wybór zostanie de facto uzdrowiony poprzez powszechną akceptację nowego wybranego przez przeważającą większość kardynałów i biskupów.

Nawet w przypadku papieża-heretyka nie straci on automatycznie swojego urzędu i nie ma w Kościele żadnego ciała, które mogłoby ogłosić jego obalenie z powodu herezji. Takie działania ocierałyby się o swego rodzaju herezję koncyliaryzmu czy episkopalizmu. Herezja koncyliaryzmu czy episkopalizmu mówi w zasadzie, że w Kościele istnieje organ (Sobór Ekumeniczny, Synod, Kolegium Kardynałów, Kolegium Biskupów), który może wydać prawnie wiążący wyrok w sprawie Papieża.

Teoria automatycznej utraty papiestwa na skutek herezji pozostaje jedynie opinią i nawet św. Robert Bellarmin to zauważył i nie przedstawił tego jako nauczania samego Magisterium. Odwieczne Magisterium papieskie nigdy nie głosiło takiej opinii. W 1917 roku, kiedy wszedł w życie Kodeks Prawa Kanonicznego ( Codex Iuris Canonici ), Magisterium Kościoła wyeliminowało z nowego ustawodawstwa uwagę Decretum Gratiani ze starego Corpus Iuris Canonici, w którym stwierdzono, że papież, który odbiega od właściwej doktryny, może zostać usunięty z urzędu. Nigdy w historii Magisterium Kościoła nie dopuściło żadnych kanonicznych procedur detronizacji heretyckiego papieża. Kościół nie ma nad papieżem żadnej władzy formalnej ani sądowej. Pewniejsza tradycja katolicka mówi, że w przypadku papieża-heretyka członkowie Kościoła mogą go unikać, stawiać mu opór, odmawiać mu posłuszeństwa, a wszystko to można zrobić bez konieczności posiadania teorii lub opinii mówiącej, że papież-heretyk automatycznie traci swój urząd lub może zostać w konsekwencji usunięty.

Dlatego musimy podążać pewniejszą drogą ( via tutior ) i powstrzymywać się od obrony zwykłej opinii teologów (nawet jeśli są to święci, jak św. Robert Bellarmin), która głosi, że papież-heretyk w związku z tym, automatycznie traci swój urząd lub może zostać usunięty przez Kościół.

Papież nie może popełniać herezji, gdy przemawia ex cathedra , jest to dogmat wiary. W swoim nauczaniu poza wypowiedziami ex cathedra może jednak popełniać doktrynalne niejasności, błędy, a nawet herezje. A ponieważ papież nie jest identyczny z całym Kościołem, Kościół jest silniejszy niż pojedynczy błądzący lub heretycki papież. W takim przypadku należy go z szacunkiem skorygować (unikając czysto ludzkiej złości i lekceważącego języka), stawiać mu opór, tak jak stawia się opór złemu ojcu rodziny. Jednakże członkowie rodziny nie mogą ogłosić, że ich zły ojciec został pozbawiony ojcostwa. Mogą go skorygować, odmówić mu posłuszeństwa, oddzielić się od niego, ale nie mogą ogłosić jego obalenia.

Dobrzy katolicy znają prawdę i muszą ją głosić, zadośćuczynić za błędy błądzącego papieża. Ponieważ sprawa heretyckiego papieża jest po ludzku nierozwiązywalna, musimy z wiarą nadprzyrodzoną błagać o Bożą interwencję, ponieważ ten pojedynczy błądzący papież nie jest wieczny, ale doczesny, a Kościół nie jest w naszych rękach, ale w wszechmocnych rękach Boga.

Musimy mieć dość nadprzyrodzonej wiary, ufności, pokory i ducha krzyża, aby przetrwać tak niezwykłą próbę. W tak stosunkowo krótkich sytuacjach (w porównaniu do 2000 lat) nie należy ulegać zbyt ludzkiej reakcji i łatwemu rozwiązaniu (stwierdzenie nieważności jego pontyfikatu), ale zachować trzeźwość (zachować zimną krew), a jednocześnie prawdziwy nadprzyrodzony pogląd i zaufanie w Bożą interwencję i niezniszczalność Kościoła.

+ Atanazy Schneider

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)