Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Odpadnie wielu od Chrystusa - sł.B. Bartolomeusz Holzhauser Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 282 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 11:35, 22 Maj 2011 Powrót do góry

Sługa Boży Bartolomeusz (Bartłomiej) Holzhauser
Odpadnie wielu od Chrystusa


Żył w latach: 1613–1658
Data śmierci: 20 maja


Image

„Podówczas odpadnie wielu od Chrystusa, skończą się dzieje ludzkości, Królestwo Boże na ziemi ustanie i pozostanie tylko Kościół triumfujący na wieki w niebie. Ten czas odpowiada siódmemu dniowi stworzenia, kiedy Bóg odpoczął od prac i trudów swoich, a przedstawia go gmina chrześcijańska w Laodycei, gdzie miłość ostygła i wiara zgasła, gdzie ludzie letni, ani zimni, ani gorący i dlatego Pan pocznie ich wyrzucać z ust swoich i da nad nimi moc szatanowi. To się stanie przy końcu świata z obojętnymi, którzy przejdą do obozu Antychrysta”. Tak wyglądać ma ostatni, siódmy – „smutny” – okres w historii Kościoła w świetle „apokaliptycznej wizji” żyjącego w XVII w. niemieckiego księdza-wizjonera Bartolomeusza Holzhausera. Okres ten ma rozpocząć się narodzinami Antychrysta i zakończyć w chwili końca świata.

Ta nader frapująca wizja pochodzi z „proroczego” „Wykładu Objawienia św. Jana”. W dziele tym Holzhauser podzielił historię Kościoła na siedem okresów, związanych z siedmioma pieczęciami i siedmioma Kościołami z Apokalipsy. Pierwszy okres, zwany posiewem, trwał od Chrystusa do pierwszego prześladowania chrześcijan za Nerona. Drugi – skrapiający (użyźniający) zamyka w sobie dziesięć wielkich prześladowań i trwa do Konstantyna Wielkiego. Trzeci – oświecający (okres nauczycieli) – sięga od Konstantyna i Sylwestra do Karola Wielkiego i Leona III. Jest to czas działania wielu Doktorów Kościoła, obrony wiary przed herezjami. Czwarty okres – średniowieczny, okres pokoju – obejmuje czas do Karola V i Leona X. Rozwija się wtedy kultura i sztuka kościelna, Kościół „kwitnie” i „jaśnieje”, ale nie jest jednak wolny od zagrożeń. Piąty okres Holzhauser nazywa okresem smutku. Trwa on od Karola V i Leona X do czasów pojawienia się „potężnego jedynowładcy i świętego Papieża”. Jest to czas smutny z powodu reformacji, okres wojen (m.in. wielkiej wojny), powszechnego ubóstwa, kasat klasztorów i zakonów, prześladowań Kościoła i duchowieństwa, upadku monarchii i powstania republik. To – zdaniem Holzhausera – „czas, kiedy Pan przez cierpienia i smutki oczyszcza swój Kościół”. Po okresie smutku nastąpić miał okres szósty – czas pociechy i lepszych czasów dla Kościoła, w którym „Wszechmocny Bóg przywróci Kościołowi swemu pierwszą pełność łask i miłość, którą stracił”. W czasie tym „przyjdzie potężny władca, który zburzy niezależne państwa i wszystko podbije pod swe panowanie, otoczy troskliwą opieką Królestwo Boże, usunie kacerstwa i zniweczy panowanie Turków. Obok mocnego władcy powstanie święty papież, a pod nim podniesie się, zakwitnie i na nowo zazieleni stan kapłański. Wszystkie ludy wrócą do jedności wiary i spełni się słowo Pańskie, że będzie jeden pasterz i jedna owczarnia”.

***

Kim był człowiek, który w tak niezwykły sposób podzielił historię Kościoła? Bartolomeusz Holzhauser, syn wielodzietnego szewca, przyszedł na świat w Niemczech – w Laugna k. Augsburga. Uczył się w szkołach jezuickich, studiował filozofię i teologię, a w 1639 r. (po widzeniach dotyczących opłakanego stanu Kościoła) przyjął święcenia kapłańskie. W trudnych dla Kościoła czasach (okropieństwa wojny trzydziestoletniej, wciąż kwitnąca herezja Lutra, moralny upadek duchowieństwa), jako młody kanonik i proboszcz w bawarskim Tittmoning, dziekan w Sankt Johann oraz w Bingen, stał się jego „odnowicielem”, zakładając stowarzyszenie księży życia wspólnego, które miało na celu moralną odnowę stanu kapłańskiego. Napisał dla Instytutu konstytucje i instrukcje dotyczące formacji duchowej, zorganizował seminaria duchowne. Wspólnoty tzw. bartolomitów zaczęły powstawać wkrótce w całych Niemczech, a także poza ich granicami. Do połowy XIX w. kilka z nich znajdowało się w Polsce.

***

Holzhauser doznał w swoim krótkim – 45-letnim zaledwie życiu – około dziesięciu „proroczych” wizji. Miewał też różne inne niezwykłe doświadczenia mistyczne. Już jako jedenastolatkowi, objawili mu się Matka Boża i Pan Jezus. Doświadczył też cudownego uzdrowienia z zarazy.
Kiedy był księdzem, w szeregu niezwykłych proroczych, symbolicznych widzeń ujrzał przyszłość krajów (głównie Niemiec, Anglii i Francji) oraz władców Europy. Niektóre z owych wizji spełniły się jeszcze za jego życia (śmierć angielskiego króla Karola I). Większości z nich sam wizjoner w ogóle jednak nie rozumiał i były one w ogóle trudne do wyjaśnienia, z uwagi na to, że szereg lat czy nawet stuleci ukazywało mu się niekiedy w jednym obrazie, zlewając się ze sobą. Tak było na przykład z niezwykłą wizją, która, jak się uważa, dotyczyła m.in. rewolucji francuskiej i filozofii oświeceniowej: „Widziałem burzę idąca od zachodu i zobaczyłem długi szereg języków, ludów i nieprzyjaciół krzyża Chrystusowego, przygotowanych przeciwko domowi Bożemu i jego dostojnikom…”. Przepowiednia ta spełniła się mniej więcej 150 lat po jego śmierci. Niezwykle interesująca była również wizja dotycząca „zepsucia, które nawiedziło Kościół święty”. Holzhauser zobaczył wówczas siedem „przeraźliwych i okropnych zwierząt”, symbolizujących „siedem grzechów głównych, które się podówczas rozpanoszyły”.

I tak pod postacią uskrzydlonej ropuchy kryła się „pyszna wiedza, czcza mądrość ludzka, która się nadyma przeciwko mądrości Bożej i chciałaby zająć jej miejsce”, wielbłąd symbolizował „chciwość, unoszącą i pożerającą bogactwa kościelne”, koń rżący z wyjącym obok psem wskazywał na nieczystość, wąż – na „gniew fałszywej filozofii i mądrości, liberalizmu i wszelkiego sekciarstwa, które się pieniło i dotąd pieni złością i uderza na Kościół św.”, wieprz był obrazem „pijaństwa, obżarstwa i pożądliwości cielesnej”, odyniec przedstawiał „dziki szał burzenia i rycia wszystkiego w państwie i Kościele”, „wstrząsanie i obalanie fundamentów życia religijnego i społecznego”. Siódme, ostatnie zwierzę było… martwe i nie miało imienia, „a prawdopodobnie przedstawiało nieuctwo i niedołęstwo współczesnego kleru świeckiego”.

„I zobaczyłem na ziemi, którą zwano ziemią kapłańską, drzewo w porze letniej bez liści i owoców. I widziałem, jak siedem zwierząt pustoszyło to drzewo i tę ziemię” – pisał Holzhauser. Na szczęście widzenie to łączyło się też z obietnicą, że zniszczenia te zostaną skrócone z powodu „modłów i cierpliwości Świętych”.

Często przychodziły do niego dusze czyśćcowe, błagając o modlitwę (Holzhauser polecał bowiem umierającym, by – o ile im Bóg na to pozwoli – zjawiali się przed nim po śmierci, opowiadali mu o swym stanie pozagrobowym, a on będzie im pomagać, jeśli w ogóle będą potrzebowali jego pomocy). Słyszano w nocy ich pukania i „głosy”. Dokonywał uzdrowień i uwolnień spod władzy szatana, który często jego samego nękał.

***

Od najmłodszych lat Bartolomeusz Holzhauser wiódł bardzo świątobliwy i pokorny żywot. Wiele się modlił i rozmyślał, często spędzając na modlitwie całe noce. Był wielkim czcicielem Matki Bożej (często odmawiał Różaniec i Godzinki, oddał się Jej na „służbę” i powierzał Jej swoje dzieła), miał wielkie nabożeństwo do Najświętszego Sakramentu, Męki Pańskiej, Anioła Stróża i innych aniołów, „czuł wielki pociąg” do Listów św. Pawła, wzory postępowania czerpał z życia świętych Piotra i Pawła oraz św. Franciszka Ksawerego. „Oczkiem w głowie” było dla niego – jako dla kapłana – nie tylko „niepokalane życie duchownych”, ale także katechizacja i głoszenie słowa Bożego. Zachęcał swoich wiernych do częstego korzystania z sakramentów świętych, bolał nad upadkiem wiary w Europie, a także z powodu religijnych „nowinek” i herezji (modlił się ze łzami w oczach o nawrócenie błądzących). Hojnie wspierał ubogich, uczącą się biedną młodzież i pomagał wszystkim, jak tylko potrafił (ciężko chorego, znalezionego na ulicy nędzarza-protestanta, na ramionach zaniósł do szpitala, pewnego szlachcica uratował przed śmiercią głodową, sprowadził na dobrą drogę i pojednał z Bogiem pewnego proboszcza, który żył ze swoją służącą). Pełnił także wiele uczynków miłosierdzia co do duszy. Nosząc na swoich ramionach krzyż odwodził ludzi od rozpusty i swawoli. Umartwiał ciało pasem z włosia, biczował się. Cierpliwie znosił cierpienia, choroby i prześladowania z powodu Instytutu i podejmowanych reform. Pałał miłością do Boga i pragnieniem pracy dla zbawienia wszystkich ludzi. Zmarł i został pochowany w Bingen nad Renem.

Hagiographus
Cytaty za: ks. dr J. Górka, „Żywot i dzieła wielebnego sługi Bożego Bartłomieja Holzhausera”, wyd. Tarnów 1908


[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pon 15:40, 08 Sie 2016, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 282 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:29, 01 Paź 2012 Powrót do góry

Odnośnie proroctw Sługi Bożego Bartolomeusza (Bartłomieja) Holzhausera można przeczytać tekst zamieszczony z: "Najpewniejsze Proroctwo. Ks. B. Holzhausera (1613-1658) Objaśnienia do Objawienia św. Jana Apostoła. (Odbitka z "Warty"). W Poznaniu 1876, ss. 145-153.

O nadzwyczaj haniebnym i niecnym bożyszczu, Antypapieżu, który rozedrze Kościół zachodni i sprawi ubóstwienie pierwszej bestii

O nadzwyczaj haniebnym i niecnym bożyszczu, Antypapieżu, który rozedrze Kościół zachodni i sprawi ubóstwienie pierwszej bestii

Apokalipsa, Rozdz. XIII. w. 11-18.


11. I widziałem drugą bestię występującą z ziemi: a miała dwa rogi, podobne Barankowym, i mówiła jak smok.

Bestia występująca z ziemi jest to fałszywy Prorok, który przepowiadać będzie o Synu Zatracenia, że on jest Chrystusem samym, jako też i prawą ręką jego będzie, przez którą tenże, jako i przez znaki i wojny, cudownych czynów dokazywać będzie. Dlatego też stoi u Daniela w rozdz. XI-tym: "I ściągnie rękę swą na krainy". Powiedziano jest o bestii, że występuje z "ziemi", ponieważ Antychryst wraz ze swymi zwolennikami ciemięstwo swoje wykonywać będzie na Wschodzie i między "morzami". Powstanie on, górę weźmie i srożyć się będzie w "ziemi", która leży między dwoma bliskimi morzami, i w której na one czasy zawarte będą Cesarstwo rzymskie i Królestwa i Ziemia kapłanów (a).

(...)

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pon 15:43, 08 Sie 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)