Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Św. Jacek Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 282 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 10:03, 17 Sie 2009 Powrót do góry

Św. Jacek

17 sierpnia wspominamy w Liturgii św. Jacka, kapłana i wyznawcę.

Polskie imię Jacek wywodzi się od łacińskiego imienia Hiacyntus /Hiacynt/. Kościół wyniósł na ołtarze pod tym imieniem kilku świętych, jednak najbardziej znanym jest nasz polski św. Jacek.

[link widoczny dla zalogowanych]

Urodził się ok. 1200r. W Kamieniu koło Opola. Pochodził z możnego rodu szlacheckiego Odrowążów. Był krewnym biskupa krakowskiego Iwo Odrowąża, osoby na owe czasy bardzo wykształconej, który utrzymywał szerokie kontakty z wybitnymi ludźmi ówczesnej Europy. Na Soborze Loretańskim w 1215 r., biskup krakowski spotkał się ze św. Dominikiem i prawdopodobnie na jego życzenie przysłał z Polski jako kandydatów do zakonu dwóch swoich kanoników: Jacka i Czesława Odrowążów.

W 1221 r. zostali oni przyjęci do zakonu dominikanów osobiście przez samego św. Dominika. Byli ostatnimi, którzy dostąpili tego zaszczytu, bowiem w tym samym roku św. Dominik zmarł.

Już następnego roku obaj Polacy zostali wysłani do Polski, aby zakładać nowe placówki zakonu. Zatrzymali się najpierw w Krakowie uroczyście przyjęci przez biskupa Iwo Odrowąża. Biskup krakowski oddał im do dyspozycji kościół parafialny św. Trójcy, zaś kiedy klasztor był gotowy dokonał aktu uroczystego przekazania fundacji dominikanom.

Dzięki silnej osobowości św. Jacka zakon św. Dominika szybko rozprzestrzenił się w Polsce. W 1226 r. Mogła już powstać oddzielna prowincja polska.

Wysłano dominikanów do Pragi, Wrocławia, Kamienia Pomorskiego, Gdańska i Sandomierza. Św. Jacek zajął się również fundacją klasztorów na Pomorzu i Rusi. Powstały konwenty w Gdańsku, Chełmie, Elblągu, Toruniu, Rydze i Królewcu. W swej apostolskiej działalności św. Jacek dotarł na Ruś. Założył klasztory w Kijowie, a także pod Moskwą, w Haliczu, Przemyślu i Wilnie.

Wielu historyków opisujących jego dokonania zadaje sobie pytanie, skąd ten człowiek czerpał siły dla pokonywania tak odległych przestrzeni i skąd brał tak licznych kandydatów do swojego zakonu. Niestety jego dzieło misyjne na Rusi zniszczył w 1241 r. najazd Tatarów.

Być może te forsowne podróże misyjne, odbywane przecież w trudnych i prymitywnych warunkach, zbyt wcześnie wyczerpały jego organizm. Po dłuższej chorobie zmarł w Krakowie 15 sierpnia 1257 r.

Już od samej śmierci był czczony jako święty. Jego grób w kościele Św. Trójcy, popularnie zwany "u dominikanów", otoczony był wielkim kultem, a lud za jego wstawiennictwem otrzymywał wielkie łaski. Prowadzona była księga cudów. Starania o jego kanonizację, niestety, przerwały najazdy tatarskie, a później wojny o tron krakowski. Dopiero w XIV w. Wznowiono starania w Rzymie. Papież Marcin V w 1427 r. zezwolił na obchodzenie święta św. Jacka w prowincji polskiej. Dalsze starania poparte przez petycje królów polskich Stefana Batorego i Zygmunta III dały pozytywny wynik.

Papież Klemens VIII 17 kwietnia 1594 r. uroczyście zaliczył św. Jacka w poczet świętych, zaś jego święto obchodzone jest 17 sierpnia.

Św. Jacek przedstawiany jest z monstrancją w ręku i z figurą Matki Bożej w drugiej ręce. Legenda bowiem głosi, że kiedy musiał uciekać przed Tatarami z Kijowa zabrał ze sobą Najświętszą Eucharystię, by nie narazić jej na zniewagi, wówczas figurka Matki Bożej odezwała się do niego: "Jacku, zabierasz Syna, a zostawiasz Matkę". Św. Jacek dał do zrozumienia, że tak ciężkiej, kamiennej figury nie udźwignie. I tu Matka Boża zapewniła go, że nie będzie taka ciężka.

W kościele dominikanów w Krakowie, gdzie spoczywają relikwie św. Jacka pokazują dużą kamienną statuę jako "Matkę Bożą Jackową". Legenda ta obrazuje wielki kult św. Jacka dla Eucharystii i Matki Bożej.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 282 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 10:07, 17 Sie 2009 Powrót do góry

Fragment poezji Barbary Urbańskiej, odnoszący się do św. Jacka, dzisiejszego, szczególnie nam bliskiego patrona:

Jak ratować, to coś bardzo ważnego,
coś, bez czego żyć się nie chce
albo jeszcze gorzej.
Ty z kościoła wyniosłeś płonącego
Eucharystię i figurę Matki Bożej.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 282 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 9:03, 01 Wrz 2014 Powrót do góry

(...)

Image

Święty Jacek

(...)

Pełen głębokiej czci dla Najświętszej Maryi Panny, był św. Jacek pierwszym krzewicielem modlitwy różańcowej w Polsce. Piękne to nabożeństwo przyjęło się z biegiem czasu w całym narodzie, w wszystkich stanach i warstwach: modlili się na różańcu biskupi i kapłani, szlachta i wieśniacy, królowie i magnaci, uczeni i prostacy. Jego znaczenie dla rozwoju życia religijnego w narodzie, nie tylko w czasach kiedy apostołował św. Jacek, ale i w znacznie późniejszych, było wprost ogromne, gdyż sztuka czytania znana była tylko nielicznym jednostkom, wskutek czego stałe obcowanie z prawdami wiary musiało się opierać nie na słowie pisanym, lecz na codziennym odmawianiu modlitw i rozpamiętywaniu żywota Pana Jezusa i Najświętszej Maryi Panny.

[link widoczny dla zalogowanych]


Nauka moralna

Z opisu żywota świętego Jacka widzieliśmy dokładnie, jak niestrudzona była gorliwość tego świętego zakonnika w krzewieniu wiary Chrystusowej. Od lat młodzieńczych do najpóźniejszej starości nie ustawał on w usiłowaniach nawracania pogan, głoszenia prawdy i w zabiegach o zbawienie dusz. Zastanówmy się teraz pokrótce, co my czynimy dla szerzenia Królestwa Bożego na ziemi i krzewienia wiary świętej na tym świecie. Może niejeden odpowie na to: "Nie jestem przecież księdzem, ten obowiązek na mnie nie ciąży". Mylicie się, kochani bracia! Każdy z nas ma tę powinność, i to:

1) Z wdzięczności ku Bogu. Prawdziwa wiara, jaką nam głosi ustami sług Kościoła Jezus Chrystus i jaką w nas tenże Kościół odżywia i pielęgnuje udzielaniem sakramentów św. jest najpożądańszym i nieocenionym skarbem. Wiara ta nie jest naszą zasługą, lecz darem Bożym, który nam Pan Jezus wyjednał trudem, cierpieniem i męką. Wdzięczność nasza winna odpowiadać wielkości daru, a najmilszą Bogu odpłatą jest nasza żarliwość w naśladowaniu Chrystusa i pozyskiwaniu Mu zbłąkanych owieczek, których ocalenie sprawia w Niebie najwyższą radość. Wdzięcznymi uczniami Pana Jezusa okażemy się tylko wtedy, gdy według możności i sił naszych gorliwie będziemy się przykładać do krzewienia Ewangelii św. bądź modlitwą, bądź udziałem w pobożnych stowarzyszeniach, bądź ofiarą. Rozważmy, czy czynimy zadość tej powinności wobec dzieci, rodziny i sług, czy ich pouczamy, czy nakłaniamy ich do pilnego uczęszczania na nabożeństwa i uważnego słuchania kazań, czy dajemy im budujące książki do czytania, czy troszczymy się o misje ? Tylko tym sposobem może prawy chrześcijanin okazać wdzięczność Bogu za to, że go raczył uczynić członkiem Kościoła i uczestnikiem łask swoich.

2) Do krzewienia wiary zobowiązuje nas prócz tego dbałość o własne zbawienie. Duch święty mówi w Księdze przysłów: "Pozbądź się grzechów jałmużną, a zdrożności miłosierdziem względem ubogich". Wiara jest najcenniejszym dobrem, nie masz przeto cenniejszej jałmużny, jak pomaganie bliźnim według sił i możności do przejęcia się wiarą. Obowiązek ten jest tym świętszy, że wiara jest niezbędnie potrzebna do zbawienia wiekuistego; bliźni pozbawiony wiary jest na zawsze stracony. Miłosierdzie względem ubogich jest tak ścisłą powinnością, że według słów samego Pana Jezusa tylko miłosierny może liczyć na miłosierdzie. A któż jest biedniejszy na tym świecie jak poganin, nie mający udziału w łasce Bożej i wystawiony na niebezpieczeństwo utraty zbawienia? Wzgląd przeto na własne zbawienie nakłada na nas obowiązek litowania się nad takimi biedakami, otwierania im oczu na prawdę i jednania ich dla Kościoła. Oby nas świetny przykład świętego Jacka zachęcił do naśladowania!

Modlitwa

Boże, który nas corocznie uroczystością świętego Jacka, Wyznawcy Twego, uweselasz, dozwól łaskawie, abyśmy czcząc jego chwałę, uczynki jego naśladowali. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, który króluje w Niebie i na ziemi, po wszystkie wieki wieków. Amen.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 282 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 8:11, 16 Sie 2016 Powrót do góry

Image

Święty Jacek z monstrancją i figurą Matki Bożej

Jak głosi tradycja, Święty Jacek Odrowąż nie przyjmował żadnych godności zakonnych. Skupił się na ważnych celach zakonu dominikańskiego na terenie Polski. Jego życie było przepełnione czcią dla Matki Bożej. Piękna legenda głosi, że kiedy musiał w czasie najazdu Tatarów na Kijów opuścić miasto, zabrał ze sobą Najświętszy Sakrament, aby go uchronić od zniewagi. Wtedy z wielkiej kamiennej figury miała odezwać się Matka Boża: „Jacku, zabierasz Syna, a zostawiasz Matkę?” Na to miał odpowiedzieć nasz Święty: „Jakże Cię mogę zabrać, Matko Boża, kiedy Twoja figura jest tak ciężka?” Jednak kiedy uchwycił figurę, okazało się, że jest ona na tyle lekka, że może ją unieść. Stąd też na obrazach Święty Jacek przedstawiany jest w habicie dominikańskim, z monstrancją w jednej ręce i figurą Matki Bożej w drugiej.

"Życie i cuda świętego Jacka, spisane przez o. Stanisława z Krakowa, lektora Zakonu Kaznodziejskiego".
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)