Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Święta Maria Goretti Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 283 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 14:06, 03 Cze 2012 Powrót do góry

Święta Maria Goretti, dziewica i męczennica

Image

(zdjęcie za stroną [link widoczny dla zalogowanych])

Maria urodziła się w Corinaldo koło Ankony 16 października 1890 r. Pochodziła z ubogiej wiejskiej rodziny. Jako 6-letnie dziecko otrzymała sakrament Bierzmowania z rąk kardynała Juliusza Boschi (1896). Kiedy miała 10 lat, umarł jej ojciec. Marysia pocieszała mamę: "Odwagi, mamusiu! Bóg nas nie opuści!" Pobożne dziewczę brało często różaniec do rąk, modląc się o spokój duszy ojca. Maria pomagała matce i opiekowała się rodzeństwem.

Dom Gorettich zajmowała także rodzina Serenellich - ojciec z synem. Chłopiec Aleksander Serenelli miał 18 lat, kiedy zapłonął ku Marii przewrotną żądzą. Zaczął ją też coraz nachalniej napastować, grożąc jej nawet śmiercią. Dziewczę umiało się zawsze skutecznie uwolnić od napastnika, ratując się ucieczką i omijając go. Nie mówiła jednak o tym nikomu w rodzinie, by nie pogłębiać przepaści niechęci Serenellich do Gorettich.

5 lipca 1902 r. rodzina Gorettich i Serenellich była zajęta zbieraniem bobu. Maria została w domu i obserwowała pracowników. Zauważył ją Aleksander i pod pretekstem, że musi wyjść na chwilę, udał się do domu i siłą wciągnął dziewczę do kuchni, która była przy drzwiach. Usiłował ją zmusić do grzechu. Kiedy zaś Maria stawiła mu gwałtowny opór, rozjuszony wyrostek chwycił nóż i zaczął nim atakować dziewczynę. Szczegóły te podał sam morderca przed sądem. Powracająca z pracy rodzina znalazła Marię już w stanie agonii. Natychmiast odwieziono ją do szpitala, gdzie zaopatrzona świętymi Sakramentami zmarła 6 lipca. Przed śmiercią darowała winę swojemu zabójcy. Lekarze stwierdzili, że miała na ciele 14 ran.

Zbrodnią poruszona została cała okolica. Dziewczę miało królewski pogrzeb. Wzięło w nim udział wiele tysięcy ludzi, setki kapłanów i biskup. Z balkonów i z okien na białą trumienkę padał deszcz róż i innych kwiatów. Zaczęto ją nazywać "świętą Agnieszką XX wieku". Dzięki staraniom pasjonistów w 1935 r. rozpoczął się proces kanoniczny Marii Goretti. 27 kwietnia 1947 roku Pius XII zaliczył ją uroczyście w poczet błogosławionych, a 24 czerwca 1950 r. tenże papież zaliczył ją do chwały świętych. Tak w czasie beatyfikacji, jak i kanonizacji własnej córki miała szczęście uczestniczyć matka.

Św. Maria Goretti jest patronką młodzieży.

[link widoczny dla zalogowanych]


Święta Mario Goretti, módl się do Pana,
którego oglądasz twarzą w Twarz,
aby nas natchnął twoim umiłowaniem
czystości i twoją odrazą do grzechu,
który rani Serce Boga miłości!


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 17:42, 28 Cze 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 283 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 15:37, 03 Cze 2012 Powrót do góry

Maria i Aleksander - św. Maria Goretti

Image

Na moje zachowanie wpływ miał druk, mass media i złe przykłady, które większość młodych ludzi bezmyślnie naśladuje – wyznał po latach zabójca nastolatki.

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Upoluj go (ją) latem! Jak poznać i poderwać superfaceta (superdziewczynę) na wakacjach? – krzyczą tytuły z okładek kolorowych pisemek dla młodzieży. Czym się to kończy? Często tragedią, przetrąconą młodością, złamanym życiem. O tym tego typu pisma milczą.

Aleksander Serenelli wychowywany był tylko przez ojca. Od dłuższego czasu wodził wzrokiem za dziewczyną z sąsiedztwa, Marią Goretti. On miał 20 lat, ona niecałe 12. Chłopak szukał okazji. Kilkakrotnie próbował nakłonić dziewczynę do seksu. Zastraszona nastolatka nie mówiła nic matce, która i tak miała dość na głowie. Ojciec Marii zmarł 3 lata wcześniej. Dramat rozegrał się latem 5 lipca 1902 roku. Matka wyszła do pracy w polu. Maria pozostała w domu, pilnując czwórki młodszego rodzeństwa. Aleksander po raz kolejny próbował namówić Marię do współżycia. Kiedy dziewczyna kategorycznie odmówiła, rozjuszony młodzieniec zakneblował jej usta i zadał 14 ciosów nożem. Sądził, że nie żyje. Było inaczej. Matka zobaczyła konającą córkę w kałuży krwi. Marię przewieziono do szpitala. Rany okazały się jednak tak głębokie, że lekarze rozłożyli bezradnie ręce. Bolesna agonia trwała 24 godziny. Na łożu śmierci mała Goretti przyjęła sakramenty, przebaczyła mordercy. Zbrodnia wstrząsnęła mieszkańcami Nettuno. W pogrzebie dziewczyny uczestniczyły tłumy. Powszechne były dwa uczucia: wściekłość na mordercę i przekonanie o świętości Marii.

Serenelli został skazany na 30 lat więzienia. Pierwsze 6 lat odsiadki to czas wyniszczającej wściekłości, rozpaczy, buntu. Reaguje agresją na księdza, który odwiedza go w celi. Pewnego dnia we śnie ukazuje mu się Maria. To moment przełomu. Aleksander spowiada się i zaczyna nowe życie. Za dobre zachowanie kara zostaje skrócona. Wychodzi na wolność po 27 latach. Pierwsze kroki kieruje do matki Marii, prosząc o wybaczenie. „Ponieważ Maria ci wybaczyła, dlaczego ja nie miałabym tego uczynić?” – słyszy. Uczestniczy we Mszy św. w Nettuno w dzień Bożego Narodzenia. Wyznaje swój grzech przed całą parafią, w której wciąż żywe były bolesne wspomnienia. Zostaje tercjarzem franciszkańskim i do końca życia pracuje jako ogrodnik w klasztorze kapucynów w Macerta. W 1947 roku Pius XII ogłasza Marię Goretti błogosławioną, a 24 czerwca 1950 r. świętą. W kanonizacji na Placu św. Piotra w Rzymie uczestniczy matka Marii oraz Aleksander Serenelli.

Jako 80-latek brat Aleksander pisze list-świadectwo: „Spoglądając wstecz na moją przeszłość, widzę, że w młodości wybrałem złą ścieżkę, która doprowadziła mnie do ruiny. Na moje zachowanie wpływ miał druk, mass media i złe przykłady, które większość młodych ludzi bezmyślnie naśladuje. Ja robiłem tak samo, nie martwiłem się. Wokół mnie było mnóstwo ofiarnych i pobożnych ludzi, ale ja ich nie zauważałem, bo ślepa przemoc zaślepiła mnie i pchnęła na złą drogę. (…) Czuję, że religia ze swoimi przykazaniami jest czymś, bez czego nie da się żyć, jest autentycznym pocieszeniem, prawdziwą siłą w życiu i jedyną bezpieczną drogą w każdych okolicznościach, nawet w najbardziej bolesnym życiu”.

Doroczne wspomnienie Marii Goretti przypada 6 lipca, w dniu jej śmierci.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 17:40, 28 Cze 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 283 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 16:04, 03 Cze 2012 Powrót do góry

RACZEJ UMRZEĆ NIŻ ZGRZESZYĆ
Święta Maria Goretti (1890-1902)


Image

(...)

ANIOŁ DOMU

Maria miała zaledwie 9,5 roku. Oczywiście śmierć ojca głęboko ją dotknęła. Podjęła też od razu decyzję, żeby czynić wszystko, co w jej mocy dla udzielenia pomocy swej biednej mamie. Po śmierci Luigiego ubóstwo zastąpiła nędza. Anielskie dziecko podwajało pobożność i za każdym razem, kiedy pozwalała jej na to wykonana praca – odmawiała swój różaniec za spokój dusz zmarłych. Przy wieczornej modlitwie była tak wyciszona, że można by powiedzieć, że oglądała dobrego Boga, powie później Assunta. Od rana do wieczora, żeby ulżyć swej mamie, która pracuje w polu, ona sprząta, reperuje ubrania, prasuje, pierze i oczywiście zajmuje się młodszymi braćmi i siostrami, dzielnie pełniąc wobec nich rolę drugiej matki.

Maria jest zawsze grzeczna i miła, ale nie znosi niewłaściwych rozmów. Czuje głęboki wstręt do grzechu i do wszystkiego, co może do niego prowadzić. Doskonała w miłości – nigdy o nikim źle nie mówi. Nigdy nie widziano, żeby była nieposłuszna lub żeby kłamała. Kiedy młodsi kłócą się między sobą, łagodnie, lecz stanowczo wprowadza spokój, powtarzając im często, że nie można robić niczego, co by mogło zmęczyć mamę. Poza tym odmawia sobie jedzenia, aby więcej zostało dla mamy, braci i sióstr.

To również ona robi zakupy w sąsiedniej miejscowości: sprzedaje jajka i gołębie, a kupuje konieczne towary. Sprzedawca daje jej czasem owoc lub cukierek, ale nigdy tego sama nie je: zanosi młodszym. Kiedy przechodzi wszyscy się oglądają, bo jest ładna, nawet bardzo ładna i ma taki naturalny wdzięk, że niektórzy mówią, iż wygląda jak księżniczka. Wszystkich zdobyła swoją uprzejmością. Kiedy Maria odchodzi do Nettuno, Assunta, jak długo może, śledzi wzrokiem swą córkę. Dziewczynka wracając zawsze wstępuje na cmentarz, aby pomodlić się przy grobie swego drogiego ojca. Potem zaś wraca prosto do domu, nigdy nie zatrzymując się pod drodze.

PRAGNIENIE PRZYJĘCIA CHRYSTUSA

Maria była bierzmowana w Corinaldo w 1896 roku, w tym samym czasie co Angelo. Miała wtedy 6 lat. Teraz ma 11 lat i jest w niej wielkie pragnienie przystąpienia do Komunii św. Ale z całą pracą, jaką wykonuje w domu, jak chodzić na katechizację? A gdyby nawet mogła chodzić, to jak miałaby się uczyć, skoro nie potrafi czytać? I wreszcie, jak zapłacić za jej strój? Jednakże jej pragnienie przyjęcia Jezusa, coraz silniejsze, z pomocą Bożą znalazło rozwiązanie. Sąsiadka, krawcowa, uczy ją katechizmu, a ponieważ Maria ma doskonałą pamięć, wszystko pamięta tak dobrze, że zdaje pomyślnie egzamin, a nawet sama uczy młodsze rodzeństwo tego, co mogą zrozumieć. Przypomną sobie potem o tym.

W końcu 29 maja 1902 roku, czyli w chwili, gdy Maria ma przed sobą zaledwie 5 tygodni życia, nadchodzi wielki dzień. Przyjmuje Jezusa do swego serca. W sumie, w czasie swego krótkiego życia, uczyniła to 5 razy.

Na uroczystość jedna z sąsiadek ofiarowała buty, inna – welon, jeszcze inna – świecę. Assunta zaś zadbała o sukienkę. Opatrzność wszystko zabezpieczyła. Przed przyjęciem Jezusa i po spowiedzi poszła do wszystkich znanych sobie ludzi, żeby ich prosić o przebaczenie za winy, które wszyscy uznali za wyobrażone sobie przez to święte dziecko. Ona jednak dążyła do tego, żeby przyjąć swego Boga z duszą całkowicie czystą. Po Komunii św. tak promieniała, że wyglądała jak anioł, który zstąpił z nieba...

(...)

5 lipca po południu Assunta prowadziła woły, aby młócić pszenicę, a Maria w domu czuwała nad czwórką rodzeństwa. Wszedł Alessandro. Widząc, że nie ma w pobliżu nikogo dorosłego poszedł do swego pokoju, wziął sztylet i chusteczkę. Stanął na progu kuchni i natarczywie powtórzył swe straszliwe propozycje. Maria odpowiedziała mu: „Nie, nie, nie! Alessandro, to wielki grzech. Pójdziesz do piekła.” Wobec kategorycznej odmowy swej ofiary włożył jej chusteczkę do ust, dusząc ją tak, żeby stłumić jej krzyki, a potem wbił w nią sztylet czternaście lub piętnaście razy, aż przestała się poruszać. Sądząc, że Maria nie żyje, zamknął się w swoim pokoju.

Kiedy mała Teresa płakała, Assunta pragnąc się dowiedzieć, dlaczego Maria się nią nie zajmuje, bo przecież nie było to w jej zwyczaju, znalazła ją leżącą na podłodze. Nie umarła i potrafiła jeszcze powiedzieć: „To Alessandro mnie zabił”.

Przewieziono ją do szpitala. Zmarła następnego dnia w okropnych mękach. Przebaczyła zabójcy i wyjawiła matce wcześniejsze groźby Alessandra. Maria była przytomna aż do końca. Miała 11 lat i 9 miesięcy. Karabinierzy, którym doniesiono o zbrodni musieli chronić Alessandra przewożąc go do więzienia, bo sąsiedzi chcieli go zlinczować, by pomścić śmierć dziecka. Niezliczony tłum otaczał grób tej, którą wszyscy nazwali już „małą świętą”.

Poza wielkim smutkiem Assunty, utraciła ona też cenną pomoc najstarszej córki. Nie mogła już pracować w gospodarstwie i zajmować się domem. W tej sytuacji już w listopadzie wróciła do Corinaldo z pięciorgiem pozostałych dzieci.

(...)

Ku kanonizacji

31 marca 1935 r. został otwarty proces beatyfikacyjny Marii Goretti. Alessandro zostaje wezwany jako świadek. Chwali swą ofiarę, podkreśla jej dobroć, skromność, czystość:

„Mnie zaślepiała zwierzęca namiętność. Ona była prawdziwą męczennicą” – mówi.

28 stycznia 1929 r., w uroczystej procesji, doczesne szczątki Marii Goretti zostały przeniesione do kościoła Matki Bożej Łaskawej w Nettuno.

27 kwietnia 1947 r. morze ludzi zbliża się ku Bazylice św. Piotra w Rzymie, aby uczestniczyć w ceremonii beatyfikacji Marii. Jej relikwie spoczywają na ołtarzu. W Bazylice – Assunta, mająca 81 lat, w otoczeniu dzieci i wnuków.

Widząc ją Pius XII woła: „Oto Mama! Co uczyniłaś, aby posiadać dziecko tak święte?”

Assunta pokazuje Niebo i mówi: „Nauczyłam Marię bojaźni Boga i wlałam w nią wstręt do grzechu. Reszty dokonał Jezus.”

Komentując te słowa Pius XII powie: „Ach, dobra stara metoda wychowania! Nic nie może jej zastąpić. Jej porzucenie w rodzinach niszczy ich szczęście.”

Nadchodzi Rok Święty 1950. 26 czerwca Pius XII ogłasza świętymi pięcioro błogosławionych, w tym – Marię Goretii. Papież przedstawia ją jako „wzór i opiekunkę młodzieży żeńskiej”.

Już podczas ceremonii beatyfikacyjnych uniósł się gniewem przeciw „świadomym i dobrowolnym demoralizatorom przez powieści, dzienniki, prasę, teatr, film, jak i przez nieprzyzwoitą modę... nad nimi, świadomymi demoralizatorami lub nad ich obojętnymi wspólnikami, ciąży straszliwa sprawiedliwość Boża.”

Od czasu Piusa XII i tego Roku Świętego zagłębianie się w występku, gwałcenie prywatnej i publicznej moralności, straszliwości wszelkiego rodzaju znacząco się powiększyły. Przepaść pomiędzy autentycznymi chrześcijanami i „światem” pogłębiła się. Nie należy jednak uciekać od świata, tylko go zmienić. Gdyby wiara Marii Goretii się rozszerzyła, wtedy świat zmieniłby się. Pius XII był surowy dla letnich chrześcijan: „Biada im, mogliby bowiem ujrzeć, jak powstają całe legiony, aby iść za nimi, walcząc ze zgorszeniem, lecz oni pozostają obojętni...”

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 17:44, 28 Cze 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 283 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 16:18, 03 Cze 2012 Powrót do góry

Image

Corinaldo - domek w ktorym urodziła się Św Maria Goretti

Image

La Cascina Antica (z prawej) - miejsce męczeństwa Marii
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 283 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 10:09, 06 Lip 2012 Powrót do góry

Image

Kanonizacja Marii Goretti 24 czerwca 1950 roku przez papieża Piusa XII.

http://www.youtube.com/watch?v=u3PR1_vb4To
(...)
... początek tego filmu do 1 minuty dotyczy kanonizacji Marii Goretti.



Spełnione proroctwo Marii

Image

[link widoczny dla zalogowanych]


Brat Alessandro - nawrócony morderca


Image

(...)

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 18:00, 28 Cze 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 283 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 10:15, 06 Lip 2012 Powrót do góry

Image

Assunta Goretti, matka Marii (zdjęcie z 1949 r.)

Image

Nienaruszone ciało Marii Goretti
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 283 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 10:19, 06 Lip 2012 Powrót do góry

Św. Maria Goretti - film dokumentalny

http://www.youtube.com/watch?v=z5HJ5IYcic8

Image

Piękna młoda dziewczyna ubrana w chustę na głowie na środku tej fotografii to nikt inny tylko sama święta Maria Goretti. Jest to jedno z zaledwie dwóch zdjęć, które istnieją i pochodzi z powyższego filmu cz.1 - w 5'18''

Poniżej pozostałe części tego filmu dokumentalnego, niestety nie ma polskiego tłumaczenia.

http://www.youtube.com/watch?v=L3paRgYK7Zc&feature=relmfu
http://www.youtube.com/watch?v=5Vf0Mb6Ga38&feature=relmfu
http://www.youtube.com/watch?v=GOe04adqoVQ&feature=relmfu
http://www.youtube.com/watch?v=rvLkh05I7dU&feature=relmfu
http://www.youtube.com/watch?v=tDMmsR7_ILs&feature=relmfu
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 283 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 10:21, 06 Lip 2012 Powrót do góry

Św.Maria Goretti - film 2003 rok polski lektor.

Image

ur. 16 października 1890 Italia (Corinaldo)
zm. 6 lipca 1902 Italia (Nettuno)

Beatyfikowana 27 kwietnia 1947 roku i ogłoszona świętą 24 czerwca 1950 roku przez Piusa XII.


[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 18:04, 28 Cze 2016, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 283 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 18:21, 28 Cze 2016 Powrót do góry

Papież Franciszek o św. Marii Goretti: wzór przebaczenia, które nawraca
(...)
http://www.traditia.fora.pl/papiez-franciszek-wybrany-13-marca-a-d-2013-r,84/franciszek-o-sw-marii-goretti-wzor-przebaczenia-ktore,14751.html
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)