Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Wielki Czwartek Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21622 Przeczytał: 482 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 10:03, 12 Mar 2008 Powrót do góry

Wielki Czwartek

W Wielki Czwartek Kościół katolicki rozpoczyna Triduum Paschalne. Chrześcijanie wspominają tego dnia Ostatnią Wieczerzę, na której Jezus ustanowił sakramenty Eucharystii i Kapłaństwa.

Image

Obraz namalował niemiecki malarz Kaspar Schleibner w Monachium w 1919 roku.

(kliknij na zdjęcie to sie powiększy)

Paschalne Triduum Męki i Zmartwychwstania Pańskiego rozpoczyna się od nieszporów (wieczorem) w Wielki Czwartek i kończy się po komplecie (można powiedzieć, że o północy) Niedzieli Wielkanocnej. Trwa, jak można sobie obliczyć trzy dni i jeden wieczór. W tym krótkim czasie skondensowana jest cała Tajemnica Zbawienia. I choć poranek Wielkiego Czwartku nie wchodzi w okresie Triduum, jest to czas liturgicznie bardzo bogaty i o wielkim znaczeniu w życiu Kościoła.

Godziny ranne Wielkiego Czwartku poświęcone były pojednaniu grzeszników publicznych. Chodziło o tych, co dopuścili się grzechu, znanego publicznie i zaliczanego do tzw. tria capitalia, czyli trzech największych grzechów: zabójstwo, cudzołóstwo i świętokradztwo lub zaparcie się wiary. Taki człowiek miał pokutę publiczną - był znany społeczności, żył w ekskomunice i jeśli podejmował trudy pokuty odróżniał się swoim ubraniem (mówimy o chodzeniu w worze pokutnym). Był to sygnał dla innych, że człowiek pokutuje za swoje grzechy, była to jednocześnie przestroga. Miało to niezaprzeczalne działanie wychowawcze i przyczyniało się do rozwoju życia moralnego innych członków społeczności.

Pojednanie, które dokonywało się w Wielki Czwartek miało bogaty teologicznie charakter, połączone było z licznymi modlitwami i symbolicznymi działaniami, zakończonymi sprawowaniem Mszy św. o pojednanie (Missa pro reconciliatione). Dlatego do dziś w niektórych językach funkcjonuje określenie Wielkiego Czwartku jako indulgentia. Z czasem w liturgię Wielkiego Czwartku włączone inne elementy. Jeden z nich to mandatum.

Image

Mandatum (przykazanie) jest to obrzęd umycia nóg. Znany był od bardzo dawna i praktykowany był we wspólnotach zakonnych. Za czasów św. Benedykta praktykowano go codziennie w czasie wydawaniu żywności potrzebującym. Około 800 roku w opactwie w Reichenau, napisano specjalny hymn, śpiewany przy codziennym rozdawaniu żywności i umywaniu nóg. Jest to hymn Ubi caritas et amor, który przetrwał do naszych czasów i znalazł miejsce w liturgii.

Umycie nóg w Wielki Czwartek pojawia się dopiero około XII wieku. Mszał Piusa V przewidywał mandatum po Mszy św., reforma Piusa XII natomiast umieszcza ten obrzęd po Ewangelii i homilii. Do 1955 roku obrzęd ten był zarezerwowany tylko dla biskupów i opatów, obecnie zaleca się go w każdej parafii.

Źródła:
Maria K. Kominek OPs
Misterium Wielkiego Tygodnia i Świętego Triduum Paschalnego
http://www.krajski.com.pl/triduum.htm


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 10:42, 05 Kwi 2012, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21622 Przeczytał: 482 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 21:17, 12 Mar 2008 Powrót do góry

W Wielki Czwartek na pamiątkę uwięzienia Chrystusa Pana przenoszono Najświętszy Sakrament do innego tabernakulum, zwanego Ciemnicą. Zwyczaj ten jest dobrze udokumentowany już od XII wieku. Zaś od XIII wieku datuje się zachowany do dziś zwyczaj śpiewania podczas procesji przeniesienia hymnu Pange lingua (Sław języku) św. Tomasza z Akwinu.

Kolejnym elementem jest obnażenie ołtarza (denudatio altaris). Jest to symbol opuszczenia Chrystusa przez najbliższych i rozebrania Go z szat podczas Męki. Po obnażeniu ołtarza zmywano mensę wodą z winem. Ryt ten nawiązywał do wypłynięcia Krwi i Wody z boku Chrystusa. Ponieważ nowe ołtarze nie mają mensy - ten ryt zanikł.

Wygaszenie wiecznej lampki łączy się z przechowywaniem światła aż do Wigilii Paschalnej. Prawdopodobnie z Galii wywodzi się zwyczaj rozpalania nowego ognia przed bazyliką i procesjonalne wniesienie go do kościoła.

Od Wielkiego Czwartku aż do Wigilii Paschalnej nie używano dzwonków. Zwyczaj używania zamiast nich kołatek znany jest od czasów karolińskich. Symbolizuje on nie tylko smutek, ale również jest i pewnego rodzaju postem - tak jak zakrywanie obrazów jest „postem oczu”, tak brak gry na instrumentach i używanie kołatek jest „postem uszu”.

Przyjęło się również, by w Wielki Czwartek odbywało się błogosławieństwo olejów. Choć synod z Toledo (400) wyraźnie zaznacza, że oleje można błogosławić w każdym czasie, zwyczaj nakazuje jednak czynić to w Wielki Czwartek. Obecnie oleje błogosławi biskup w czasie Mszy zwanej Olejową (Missa chrismatis). Od reformy Pawła VI (1970) włączono do tej Mszy również odnowienie przyrzeczeń kapłańskich, złożonych w dniu święceń.

W Wielki Czwartek w kościołach odprawiana jest tylko jedna Msza -jest to Msza Wieczerzy Pańskiej. Jedynie w kościołach katedralnych biskup odprawia rano, wraz ze swoimi kapłanami, Mszę Krzyżma, w czasie której święci oleje służące do sprawowania sakramentów.

W Rzymie w VI w. w tym dniu odprawiano trzy Msze św. Pierwsza gromadziła pokutników, na drugiej poświęcano oleje, a trzecia była pamiątką ustanowienia Eucharystii. W krótkim czasie te trzy liturgie połączyły się w jedną uroczystą Mszę. Do dziś w kościołach katedralnych w godzinach porannych tego dnia kapłani gromadzą się wokół swojego biskupa, by odprawić Mszę Krzyżma, na której święci się oleje (chorych, katechumenów i krzyżma) służące do sprawowania sakramentów.

Źródło j.w. oraz materiały własne.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 9:41, 21 Kwi 2011, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21622 Przeczytał: 482 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 9:59, 09 Kwi 2009 Powrót do góry

W Wielki Czwartek Kościół składa Bogu dziękczynienie za dwa sakramenty: Eucharystię i kapłaństwo. Wieczorna Liturgia rozpoczyna Triduum Paschalne, które choć składa się z trzech dni, stanowi nierozerwalną jedność.

Wieczorem w świątyniach parafialnych będzie uroczyście celebrowana Liturgia Wielkiego Czwartku. Uderzą wszystkie dzwony, oznajmiając światu radosną wieść o Bogu, który zapragnął zostać na zawsze z ludźmi - a potem umilkną aż do soboty wieczorem. W ciszy i kontemplacji nad Męką i Śmiercią Chrystusa będziemy rozważać, czym w istocie jest ta miłość, uczyć się naśladować Mistrza w Jego uniżeniu. Noc z czwartku na piątek - noc wydania Jezusa w Eucharystii i pojmania - jest naznaczona adoracją przy tzw. ciemnicy, gdzie jest przechowywany Najświętszy Sakrament.

http://stary.naszdziennik.pl/index.php?typ=wi&dat=20090409&id=wi12.txt

http://stary.naszdziennik.pl/print.php?dat=20090409&id=wi12.txt&typ=wi


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pon 21:56, 14 Kwi 2014, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21622 Przeczytał: 482 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 22:10, 09 Kwi 2009 Powrót do góry

Teresa napisał:
W Wielki Czwartek Kościół składa Bogu dziękczynienie za dwa sakramenty: Eucharystię i kapłaństwo.


W dzień ustanowienia Sakramentu Kapłaństwa postanówmy jeszcze więcej, nieustannie, modlić się za kapłanów. Ofiarujmy w intencji uświęcenia kapłanów nasze cierpienia i wyrzeczenia, wspierajmy dobrym słowem i wszelką pomocą, bądźmy życzliwi i wdzięczni za ich kapłańską służbę Bogu i Kościołowi.
Zobacz profil autora
chryzantema
Użytkownik


Dołączył: 17 Kwi 2011
Posty: 1 Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 14:45, 17 Kwi 2011 Powrót do góry

Witam, czy gdzieś w interncie są dostępne teksty Liturgii Wielkiego Czwartku i Wielkiego Piątku w Rycie Trydenckim?
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21622 Przeczytał: 482 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 16:31, 17 Kwi 2011 Powrót do góry

chryzantema napisał:
Witam, czy gdzieś w interncie są dostępne teksty Liturgii Wielkiego Czwartku i Wielkiego Piątku w Rycie Trydenckim?

Z Modlitewnego Skarbca:
(...)
http://mszatrydencka.waw.pl/index.php/propria


Wielki Czwartek, Piątek, Sobota
(...)
http://mszatrydencka.waw.pl/images/stories/pdf/modlitwy/ciemne%20jutrznie.pdf

Oraz na stronie tej:

http://www.liturgia.bydgoszcz.pl/


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pon 22:02, 14 Kwi 2014, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21622 Przeczytał: 482 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 10:31, 21 Kwi 2011 Powrót do góry

Wielki Czwartek
UROCZYSTA WIECZORNA MSZA WIECZERZY PAŃSKIEJ


Wielki Czwartek jest przede wszystkim rocznicą ustanowienia sakramentów Ołtarza i Kapłaństwa. Na pamiątkę Ostatniej Wieczerzy odprawia się uroczystą wieczorną Mszę Św., w czasie której kapłani i wierni przyjmują Komunię św. z rąk biskupa lub kapłana odnawiającego przy ołtarzu ofiarę Nowego Zakonu. Eucharystia ustanowiona w czasie Ostatniej Wieczerzy jest owocem i uobecnieniem ofiary krzyżowej. Stąd słusznie chlubimy się krzyżem w Antyfonie na wejście i w Graduale wieczornej Mszy. W Lekcji poucza nas św. Paweł, że sprawowanie Eucharystii jest opowiadaniem śmierci Pańskiej. Chleb i wino, które Pan Jezus wybrał na postacie Najświętszego Sakramentu, symbolizują zjednoczenie. Wiele ziaren łączy się w jednym chlebie, sok wielu winogron tworzy wino. W czasie Ostatniej Wieczerzy Pan Jezus podkreślił ważność przykazania miłości bliźniego, a w modlitwie arcykapłańskiej modlił się o wzajemną miłość między członkami Kościoła. W czasie Mszy św. celebrans konsekruje oprócz hostii mszalnej komunikanty przeznaczone do Komunii duchowieństwa i wiernych, a w Polsce także hostię przeznaczoną do wystawienia w Bożym Grobie. Jest życzeniem Kościoła, aby wierni licznie przystępowali w dniu dzisiejszym do Komunii świętej i oddawali się uczynkom miłości chrześcijańskiej.

Z Ewangelii św. według św. Jana (J 13, 1-15)

13, 1 Było to przed Świętem Paschy. Jezus wiedząc, że nadeszła Jego godzina przejścia z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca* ich umiłował. 2 W czasie wieczerzy, gdy diabeł już nakłonił serce Judasza Iskarioty syna Szymona, aby Go wydać, 3 wiedząc, że Ojciec dał Mu wszystko w ręce oraz że od Boga wyszedł i do Boga idzie, 4 wstał od wieczerzy i złożył szaty. A wziąwszy prześcieradło nim się przepasał. 5 Potem nalał wody do miednicy. I zaczął umywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany. 6 Podszedł więc do Szymona Piotra, a on rzekł do Niego: 'Panie, Ty chcesz mi umyć nogi?' 7 Jezus mu odpowiedział: ''Tego, co Ja czynię, ty teraz nie rozumiesz, ale później będziesz to wiedział''. 8 Rzekł do Niego Piotr: 'Nie, nigdy mi nie będziesz nóg umywał'. Odpowiedział mu Jezus: ''Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną''. 9 Rzekł do Niego Szymon Piotr: 'Panie, nie tylko nogi moje, ale i ręce, i głowę!'. 10 Powiedział do niego Jezus: ''Wykąpany potrzebuje tylko nogi sobie umyć, bo cały jest czysty. I wy jesteście czyści, ale nie wszyscy''*. 11 Wiedział bowiem, kto Go wyda, dlatego powiedział: ''Nie wszyscy jesteście czyści''.
12 A kiedy im umył nogi, przywdział szaty i znów zajął miejsce* przy stole, rzekł do nich: ''Czy rozumiecie, co wam uczyniłem? 13 Wy Mnie nazywacie "Nauczycielem" i "Panem" i dobrze mówicie, bo nim jestem. 14 Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi. 15 Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem.

Biblia Tysiąclecia:
http://www.biblia.poznan.pl/PS/Biblia.htm


Mandatum, czyli umywanie nóg

Po kazaniu odbywa się obrzęd umywania nóg. Celebrans zdejmuje ornat, przepasuje się ręcznikiem i umywa nogi dwunastu mężczyznom duchownym lub świeckim, którzy siedzą na przygotowanych miejscach w prezbiterium lub w nawie kościoła. Celebrans przed każdym z nich przyklęka, umywa i ociera prawą stopę.
W ten obrazowy sposób Kościół poucza swe dzieci o konieczności wiernego wypełnienia przykazania miłości bliźniego, które Pan Jezus w czasie Ostatniej Wieczerzy nazwał «swoim przykazaniem» i uczynił je znakiem rozpoznawczym swoich uczniów. Oddając za nas własne życie na krzyżu Chrystus wskazał, że musimy być gotowi na poświęcenie dla braci.

UROCZYSTE PRZENIESIENIE I ZŁOŻENIE NAJŚW. SAKRAMENTU

Po skończeniu Mszy św. kapłan zmienia ornat na kapę i okadziwszy Najświętszy Sakrament przenosi Go w uroczystej procesji do przygotowanej specjalnie kaplicy. W czasie procezji śpiewa sie hymn.
Pange lingua - Sław języku - hymn św. Tomasza z Akwinu

W kaplicy odbywa się powtórnie okadzenie Najświętszego Sakramentu, po czym umieszcza się Go w tabernakulum i rozpoczyna się adoracja, która powinna trwać przynajmniej do północy. Wierni nawiedzający Najświętszy Sakrament w kaplicy uroczystego przechowania mogą uzyskać odpust zupełny pod zwykłymi warunkami.

OBNAŻENIE OŁTARZY

W pierwszych wiekach Kościoła zawsze po skończeniu Mszy św. zdejmowano z ołtarza obrusy. Dzisiaj jednak czynność ta ma znaczenie symboliczne. Ołtarz, jak wiadomo, przedstawia samego Chrystusa Pana. Uroczyste obnażenie ołtarzy przypomina, że w czasie męki odarto Zbawiciela z szat usiłując zbezcześcić Jego ludzką godność. W czasie obnażania ołtarzy recytuje się psalm 21, który Pan Jezus odmawiał na krzyżu, stwierdzając w ten sposób, że jest on proroczą wizją Jego męki.

(W Biblii Tysiąclecia jest to psalm 22 - Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?)

Na podstawie Mszalik Rzymski


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 10:35, 05 Kwi 2012, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21622 Przeczytał: 482 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 10:15, 05 Kwi 2012 Powrót do góry

Wielki Czwartek

W Wielki Czwartek Kościół katolicki rozpoczyna Triduum Paschalne. W przeddzień męki Swojej w Wielki Czwartek przy Ostatniej Wieczerzy, gdy z Apostołami spożywał baranka wielkanocnego, ustanowił Pan Jezus Sakrament Ołtarza, zwany Eucharystią i Sakrament Kapłaństwa, gdyż Chrystus nie tylko ustanowił Najświętszy Sakrament, ale dał Swoim Apostołom władzę "czynienia" tego, co sam spełnił podczas Ostatniej Wieczerzy, tj. cudownej przemiany chleba i wina w Ciało i Krew Swoją; "To czyńcie na Moją pamiątkę". Ta władza z Apostołów przeszła na biskupów i kapłanów.

http://msza.net/i/cz08_51.html

O WIELKIEJ CZCI NALEŻNEJ JEZUSOWI EUCHARYSTYCZNEMU

Matka Boża do Marii z Agredy: "Jeżeli nieuszanowanie wobec Najświętszego Sakramentu jest ciężkim grzechem dla wszystkich dzieci Kościoła, to na tym większą karę zasługują niegodni słudzy ołtarza. Z nieuszanowania bowiem, z jakim obchodzili się z Najświętszym Sakramentem, pochodzi lekceważenie Go przez innych katolików. Gdyby ludzie wiedzieli, że kapłani zbliżają się do tych świętych tajemnic z należytą czcią i nabożeństwem, to zrozumieliby wówczas, że sami powinni tak postępować. Ci, którzy czczą Boga w Najświętszym Sakramencie, będą jaśnieli w Niebie jak słońce między gwiazdami, albowiem spływać będzie na niech blask chwały z przemienionego Człowieczeństwa mego Boskiego Syna. Ich przemienione ciała będą miały na piersiach cudownie piękne odznaki, na świadectwo, że było godnymi cyboriami Najświętszego Sakramentu. Otrzymają również tę nagrodę, że pojmą sposób, w jaki Boski Syn przebywał w Najświętszym Sakramencie i zrozumieją wszystkie cuda tego Sakramentu. Wielka będzie radość tych, którzy przyjmowali Najświętszy Sakrament z należytym nabożeństwem, a ich niebiańska chwała dorówna chwale, niejednego męczennika. (...)"

(Fragment z książki Marii z Agredy Mistyczne miasto Boże Michalineum, 1993 r. str. 220.).

Kościół wobec Eucharystii ...
Kościół wobec Eucharystii zna tylko jeden gest: klęczenie! Jest to zupełnie zrozumiałe! Tak zawrotnej tajemnicy nie można powitać stojąco, należy się pochylić i upaść na kolana. Po wypowiedzeniu przez kapłana kilku słów nad małą Hostią niepokaźny kawałek chleba zawiera w sobie większy skarb, niż ziemia i cały wszechświat ze swoją krasą i przepychem.

bp Tihamér Tóth, Eucharystia

GORZKA MĘKA I ŚMIERĆ PANA NASZEGO JEZUSA CHRYSTUSA - bł. Anna Katarzyna Emmerich
(...)
http://pasja.wg.emmerich.fm.interia.pl/menu_zycie_jezusa012.htm
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21622 Przeczytał: 482 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 10:16, 05 Kwi 2012 Powrót do góry

W Wielki Czwartek Kościół składa Bogu dziękczynienie za dwa sakramenty: Eucharystię i kapłaństwo. W dzień ustanowienia Sakramentu Kapłaństwa postanówmy jeszcze więcej, nieustannie, modlić się za kapłanów. Ofiarujmy w intencji uświęcenia kapłanów nasze cierpienia i wyrzeczenia, wspierajmy dobrym słowem i wszelką pomocą, bądźmy życzliwi i wdzięczni za ich kapłańską służbę Bogu i Kościołowi.

Image

O Jezu, pobłogosław Kapłanom. Spraw, niech ich kapłańskie serce wypełni Twoja miłość, która sprawi, że będą zawsze wiernie naśladować Ciebie w pełnieniu posługi kapłańskiej. Wypełnij ich serce radością, aby wszystkie troski znikły i nie przeszkadzały im pełnić Twoją wolę. Obdarz ich zdrowiem, aby choroba nie przeszkadzała im służyć Tobie i tym, do których ich posłałeś.

Duchu Święty, obdarz wszystkich Kapłanów swymi darami. Niech poznanie Ciebie i Twego Słowa przychodzi im z łatwością, a ich mądrość świadczy o mądrości Boga, aby mogli nią wypełnieni jeszcze doskonalej służyć Tobie i Twojej owczarni. Panie Jezu! Wspieraj ich w pracy duszpasterskiej, by swą cierpliwością, łagodnością, wytrwałością, ale i stanowczością prowadzili Twoje owieczki prostą drogą do Ciebie. Wspieraj w chwilach pokus, zwątpienia i słabości, aby zawsze wychodzili zwycięsko i wzmocnieni w wierze z każdej z prób.

Panie Jezu, towarzysz im nieustannie i uświęcaj Twoją obecnością, by ich dusza oświetlona Twoim światłem była tak piękna świętością, jak piękną, świętą i czystą była w dniu święceń kapłańskich. Niech dar ich kapłaństwa ubogaca Kościół i uświęca każdego z nas. Pozwól, Jezu, Arcykapłanie, niech ich serce będzie zawsze podobne do Twojego i otwarte dla bliźnich – jak Twoje, przebite dla nas na krzyżu, bo tylko przez serce kapłańskie prowadzi nasza droga do Ciebie.

Błogosław im w każdej chwili życia, by wzmocnieni Tobą bezbłędnie oświecali naszą drogę do Ciebie. Bądź uwielbiony za dar ich kapłaństwa, bądź uwielbiony za każdego kapłana, którego nam ofiarowałeś, by był naszym przewodnikiem. Maryjo, Matko Jezusa, Matko każdego kapłańskiego serca. Chroń ich, Najmilsza z Matek. Strzeż duszy i ciała, niech ominą ich wszelkie niebezpieczeństwa ze strony złego ducha i ludzi, którzy są jego narzędziami. Amen.


(Modlitwę wyczytałam z duchowej adopcji kapłanów)
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21622 Przeczytał: 482 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 12:43, 29 Mar 2013 Powrót do góry

Tradycyjny Wielki Czwartek

"Każda Msza św. urzeczywistnia Ofiarę Jezusa na Krzyżu. Czyni ją obecną dla nas, obecnych na każdej Ofierze Mszy św. Tym samym, wydarzenie ustanowienia sakramentów Eucharystii i kapłaństwa nie ma być dla nas odległe. Te sakramenty nie przestały istnieć. One istnieją po dziś dzień. Są tak samo rzeczywiste dziś, jak w przeddzień męki". Z ks. Markiem Grabowskim FSSP o liturgii Wielkiego Czwartku rozmawia Kajetan Rajski.


Pierwszą Mszą św., która była odprawiana przed reformami posoborowymi w Wielki Czwartek, był Msza Krzyżma Świętego, gromadząca kapłanów wokół ordynariusza. Obrzędy poświęcenia świętych olejów różniły się znacząco od współczesnych…
Poranek Wielkiego Czwartku zapełniony jest Mszą Krzyżma Świętego, w trakcie której biskup dokonuje poświęcenia olejów. Jest to jedna z najpiękniejszych ceremonii liturgicznych, która jest wyłącznym przywilejem biskupa, do dziś obowiązującym w obrządku łacińskim. Msza Krzyżma odprawiana jest zawsze w katedrze. Do spełnienia tego uroczystego poświęcenia biskup wspomagany jest przez siedmiu diakonów i siedmiu subdiakonów, tak jak we Mszy papieskiej. Również jest otoczony przez dwunastu duchownych, na znak dwunastu Apostołów.

Olej chorych, używany w sakramencie ostatniego namaszczenia, jest święcony przed modlitwą Pater noster. Z kolei Święte Krzyżmo i olej katechumenów są święcone po Komunii. Przypomnijmy, iż Święte Krzyżmo używane jest podczas sakramentów: chrztu, bierzmowania czy sakry biskupiej, święceniu kościołów, konsekrowaniu ołtarzy i kielichów, święceniu źródeł chrzcielnych i dzwonów. Olej katechumenów z kolei również w ceremoniach chrztu, święceń kapłańskich czy podczas święcenia źródeł chrzcielnych.
Warto przypomnieć, iż to tylko biskup celebruje Najświętszą Ofiarę – nie ma więc koncelebry z lokalnym duchowieństwem. W rycie przedsoborowym nie odnajdziemy tym samym odnowienia przysięgi kapłańskiej. Inną symboliczną różnicą jest, iż w reformach posoborowych dozwolono na sprawowanie Mszy Krzyżma w inny dzień niż Wielki Czwartek oraz w innym miejscu niż katedra, jeśli byłoby trudno zgromadzić duchowieństwo lub lud.

W rycie przedsoborowym, jak już wspomnieliśmy, święcenie olejów jest wyłącznym przywilejem biskupa, które odbywa się w matce kościołów diecezji i stolicy biskupiej – katedrze.

Wielki Czwartek to też święto duchowieństwa związane z ustanowieniem sakramentu kapłaństwa. Symbolicznie więc wydaje się to być najodpowiedniejszym momentem dopełnienie tych ceremonii ściśle związanych z biskupem i jego duchowieństwem.

Czy są współcześnie miejsca na świecie, gdzie biskupi dokonują poświęcenia olejów według starej formy rytu rzymskiego?
O ile mi wiadomo, tylko biskup Fernando Arêas Rifan z Personalnej Administracji Apostolskiej w Campos, w Brazylii dokonuje poświęcenia olejów zgodnie z księgami liturgicznymi z 1962 r. Mówimy tu oczywiście o biskupach będących w pełnej jedności z Kościołem katolickim.

W zwyczajnej formie rytu rzymskiego mandatum, czyli obmycie nóg w czasie Mszy Wieczerzy Pańskiej, jest fakultatywne. Jak przepisy regulują tę kwestię w starej Mszy?
Również w rycie przedsoborowym ceremonia obmycia nóg jest fakultatywna. Jest to jednak ceremonia posiadająca wielką symbolikę i powinna być w miarę możliwości sprawowana, szczególnie w większych kościołach. Pokora jest jedną z największych cnót, jeśli nie największą. Na wzór Chrystusa – Najwyższego Kapłana – celebrans obmywa nogi. Zazwyczaj było to dwunastu duchownych lub dwunastu żebraków. Ksiądz przyklęka przed każdym z dwunastu, myje nogi a następnie je całuje. Jest to wzór pokory do naśladowania, szczególnie przez nas, kapłanów. Jest to również wezwanie do przykazania miłości bliźniego. Bliźniego należy kochać aż do tak wielce poniżających granic, i skoro sługa nie jest wyższy nad Mistrza, co Mistrz uczynił – sługa musi też czynić.

Kanon rzymski w Wielki Czwartek ma charakter wyjątkowy, ponieważ następują wtrącenia typu „On to w przeddzień męki, to jest dzisiaj…”.
Słowo „dzisiaj” ma kluczowe znaczenie w liturgii katolickiej. Tak naprawdę wiele jest uroczystości i świąt w trakcie roku, w których antyfony na Introit czy na Magnificat zaczynają się od słowa hodie – dzisiaj. My, katolicy, nie wspominamy tylko jakiegoś, nawet ważnego, wydarzenia. My nim żyjemy tu i teraz, my nim żyjemy dzisiaj. Każda Msza św. urzeczywistnia Ofiarę Jezusa na Krzyżu. Czyni ją obecną dla nas, obecnych na każdej Ofierze Mszy św. Tym samym, wydarzenie ustanowienia sakramentów Eucharystii i kapłaństwa nie ma być dla nas odległe. Te sakramenty nie przestały istnieć. One istnieją po dziś dzień. Są tak samo rzeczywiste dziś, jak w przeddzień męki. Kościół w swej mądrości chce zapobiec tym samym, by rzeczywista historia nie zmieniła się z czasem w legendę, a legenda nie zmieniła się z czasem w mit, a następnie została zapomniana na zawsze. Jest to oczywiście kwestia wiary, ale dużo łatwiej przemawiają do człowieka obrazy aktualne („dzisiaj”), niż obrazy z przeszłości.

Wielki Czwartek to dzień, w którym Chrystus ustanowił sakrament kapłaństwa. Na jakie akcenty w posłudze kapłana kładzie nacisk nadzwyczajna forma rytu rzymskiego?
Wydaje się, iż odpowiedź ta została nam dana przez samego Chrystusa. Tego dnia nie ustanowił on tylko sakramentu kapłaństwa, ale także ściśle z nim związany sakrament Eucharystii. Nie ma Eucharystii bez kapłana, ale nie ma też kapłana bez Eucharystii. Dramat kapłaństwa związany jest ściśle z dramatem Eucharystii. Eucharystia, o czym wspominają w sposób szczególny dokumenty przedsoborowe, soborowe i posoborowe, powinna być centrum i szczytem życia kapłana. Wszystkie inne posługi, obowiązki, rozmieszczone są wokół Eucharystii. Eucharystia to Chrystus żywy, a to jest źródło żywe dla życia kapłana. Bez źródła żywego kapłan usycha w sposób dramatycznie szybki. Nawet nie tyle problemem jest sposób sprawowania Eucharystii (choć jest to niezwykle istotne), ile w ogóle lojalność w sprawowaniu jej. W krajach Europy Zachodniej coraz częściej księża pozwalają sobie na coraz rzadsze sprawowanie Eucharystii. Oczywiście Kodeks Prawa Kanonicznego nie nakazuje codziennego sprawowania Mszy św., jednak szczególnie do tego zachęca. Kryzys kapłaństwa to kryzys Eucharystii. Kryzys Eucharystii to kryzys właśnie wyżej wymienionego hodie – dzisiaj. Hodie, a raczej hic et nunc, urzeczywistnia się Ofiara Jezusa na Krzyżu. Św. Jan Maria Vianney zawsze z wielkim zadziwieniem mówił o sprawowaniu Eucharystii. Zastanawiał się, jak to jest, iż trzyma Boga w swych rękach. Gdy podniesie ręce ku górze, Bóg posłusznie podąża za ruchem rąk kapłana. Jest to nieskończona tajemnica pokory i miłości Boga do człowieka, Boga, który jest prawdziwie obecny w Eucharystii. Kiedy o tym zapominamy, rozpoczyna się nasz kryzys.

Wielki Czwartek to także „nieformalne” święto służby liturgicznej. Jaką rolę pełnią ministranci w Mszy „trydenckiej”?
Wydaje się, iż ministranci pełnią zasadniczą rolę w Mszy „trydenckiej”. W Mszach to ministranci przecież reprezentują Lud Boży, oni w imieniu tego ludu odpowiadają celebransowi. Tym samym ich służba przy ołtarzu wykonywana jest poniekąd w imieniu całego Ludu Bożego. Właśnie, wydaje się, iż słowo służba liturgiczna jest bardzo trafna. Ministrantura to urząd. Służba liturgiczna to poświęcenie i hierarchia, o wiele bardziej bliższe duchowi katolicyzmu. Problem tkwi w tym, iż w XXI w. nikt już nie rozumie lub raczej nie docenia istoty służby. Staliśmy się niezwykłymi materialistami. Nie służymy nikomu ani niczemu, bo nic z tego nie mamy. Służba była czymś szlachetnym. Służba przy ołtarzu to oddanie się Bogu, oddanie się bez własnych korzyści. W dzisiejszym świecie prawdziwa służba to rzadkość. Nawet woluntariat, który przecież tak związany jest ze służbą, często wykonywany jest w egoistycznych celach – to świetnie przecież wygląda w moim CV. Służba liturgiczna to służba pokory, znająca swe miejsce w hierarchii. Służba liturgiczna była też naturalnym miejscem rodzenia się powołań kapłańskich. Wraz z ministrantkami ten porządek został całkiem zaburzony.

http://www.pch24.pl/tradycyjny-wielki-czwartek,13576,i.html
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21622 Przeczytał: 482 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 12:17, 17 Kwi 2014 Powrót do góry

Nabożeństwo do Cierpiącego Jezusa na Wielki Czwartek [1855 r.]

Image

MODLITWA (którą można odmawiać przed i po każdem rozmyślaniu następującem.)

V. Najsłodszy Jezu! na modlitwie w Ogrojcu oliwnym, krwawym potem oblany, konający i śmiertelnym ogarniony smutkiem: zmiłuj się nad nami!
R. Zmiłuj się nad nami Panie, zmiłuj się nad nami.

V. Najsłodszy Jezu! zdradzony pocałowaniem Judasza i wydany nieprzyjaciołom Twoim, przez nich porwany, związany i od uczniów Twoich opuszczony: zmiłuj się nad nami!
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! przez sąd żydowski winnym śmierci uznany i oczy mając zawiązane, policzkowany, zeplwany, wyszydzony: zmiłuj się nad nami!
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! jako złoczyńca do Piłata wiedziony, wzgardzony od Heroda i za szalonego poczytany: zmiłuj się nad nami!
R. Zmiłuj się pad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! z szat obnażony, do słupa przywiązany i okrutnie biczowany: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! cierniem koronowany, płaszczem szkarłatnym okryty, policzkowany, a królem żydowskim na urągowisko obwołany: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! przez Żydów odrzucony, niżej Barrabasza poczytany, niesprawiedliwie przez Piłata na śmierć krzyżową skazany: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! krzyżem obciążony, i jak niewinny baranek na śmierć prowadzony: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! między dwoma łotrami do krzyża przybity, wyśmiany i bluźniony: przez trzy godziny w najsroższych mękach konający: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! umierający na krzyżu, włócznią wobec Najświętszej Matki Twojej przeszyty, z boku Twojego krew szafujący i wodę: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! zdjęty z krzyża i na rękach zbolałej Matki Twojej złożony: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! wszystek poraniony i z zachowanemi pięciu ran bliznami do grobu złożony: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Prawdziwie choroby nasze On nosił.
R. I boleści nasze wziął na Siebie.

Módlmy się.
O Boże, któryś chciał dla odkupienia świata narodzić się, być obrzezanym, od Żydów potępionym, Judasza zdradzieckim pocałowaniem wydanym, skrępowanym, wiedzionym na ofiarę jako niewinny baranek, sromotnie do Annasza, Kaifasza, Piłata i Heroda oprowadzanym, przez fałszywych świadków oskarżonym, rózgami sieczonym, policzkowanym, uplwanym, wyśmianym, cierniem ukoronowanym, trzciną uderzonym, z szat obnażonym, trzema gwoźdźmi do krzyża przybitym i podwyższonym, ze złoczyńcami poczytanym, pojonym żółcią i octem i włócznią przeszytym. O Panie! przez te święte boleści które ja niegodny czczę i uwielbiam — przez najświętszy krzyż; i śmierć Twoje, wybaw mnie od piekła, a racz mnie w miłosierdziu Twojem doprowadzić tam, gdzieś dobrego łotra z Tobą ukrzyżowanego domieścił — który żyjesz i królujesz i Ojcem i Duchem Świętym, po wszystkie wieki wieków Amen.
Tak się spodziewam, daj niech się tak stanie.

CZWARTEK.

Cierniem koronowanie — i Ecce Homo.

1. Nie przestając na barbarzyńskiém ubiczowaniu Najświętszego Ciała Chrystusa Pana, poczęły jeszcze nędzne okrutniki, za poduszczeniem szatańskiem i Żydów, szydzić i naigrawać się z Niego. Za króla go przebrali, zarzucili mu na ramiona stary łachman purpurowy, niby płaszcz królewski, za berło dali mu w rękę trzcinę, a na głowę, za koronę, wieniec cierniowy. Aby mu zaś ta korona, nie tylko na urągowisko była, ale i na mękę — "uderzali go trzciną po głowie, aby się w kość ciernia wbijały!" (Aceeperunt arundinem, et pereutiebant caput ejus. Math. XXVII.30). Tak, iż według Ś. Piotra Damiana, ciernie dosięgały do mózgu, a krew tak obficie z ran płynęła, że nią włosy Zbawicielowe, oczy i twarz cała zbroczone były — jak to sam Chrystus Pan, świętej Brygicie objawił. To więc cierniem ukoronowanie najboleśniejszem było i najdłuższem Jego męki cierpieniem, bo trwało aż do śmierci, i gwałtownie się za każdém w głowę lub w cierń uderzeniem, powiększało.

MODLITWA.
Niewdzięczne ciernie! taką zadajecie mękę Stwórcy waszemu! Lecz co mówię? nie ciernie to, ale ty duszo moja, zraniłaś głowę Pana Twego niegodziwemi myślami! Drogi mój Jezu! Królem jesteś Nieba, a dopuszczasz aby Cię królem wzgardy i boleści czyniono! Do tegoż Cię miłość dla owieczek Twoich przywodzi! O Boże mój, kocham Cię! ale niestety! dopokąd żyję, mogę Cię jeszcze odstąpić — mogę Cię niekochać, jak to dawniej bywało. Jezu mój! jeżeli w Twojej wszechwiedzy przeglądasz, iżbym Cię znowu miał obrażać, i do dawnych grzechów powrócić, daj mi teraz umrzeć! teraz, gdy ufam, że w łasce jestem u Ciebie. Zachowaj mnie Panie, abym Cię kiedy jeszcze utracić miał! Zasłużyłbym wprawdzie za grzechy moje na tę najstraszniejszą karę, ale mógłżebym na nowo zapomnieć o Tobie! Nie — Jezu mój! nie chcę Cię już więcej nigdy utracić!

2. Zgraja oprawców, niedosyć jeszcze mając i na okrutném ukoronowaniu Jezusa Pana, podwoiła ku szatańskiéj zabawie swojej, obelgi i urągania, "kłaniając się przed nim, naigrawali go mówiąc: bądź pozdrowion Królu Żydowski. A plując nań, dawali mu policzki" (Et genuflexi ante eum, illudebant ei dicentes: Ave Rex Judaeoram. Et exspuentes in eum, dabant ei alapes. Math. XXVII.29, Joan. XIX.3 ), i lżyli go zuchwale pogardliwymi słowy i szyderstwy. — O najsłodszy mój Panie! do jakiegoś Cię stanu miłość Twa przywiodła! O Boże! gdyby kto przechodząc mimo, spostrzegł był człowieka tak zeszpeconego, w łachmanie czerwonym, z takiem berłem w ręku, i z taka na głowie koroną, wyśmiewanego i potrącanego od nikczemnej tłuszczy — za kogoby go poczytał, jeżeli nie za człowieka od czci odsądzonego, i za największego zbrodniarza? — Oto Syn Boży — stał się urągowiskiem Jerozolimy.

MODLITWA.
Ach! Jezu mój, gdy spojrzę na Ciało Twoje, krew tylko widzę i rany, gdy wnijdę do serca Twego, ucisk w niem tylko i gorycz znajduję — boleść i śmiertelne konanie. Ach Boże mój! któżby się mógł tak bardzo poniżyć i tyle dla nędznego człowieka wycierpieć, jedno Ty Panie, nieogarniona dobroci! Iż Bogiem jesteś, po Bożemu kochasz. Te rany Twoje, znakami są miłości Twojej ku nam. Oh! gdyby wszyscy ludzie rozmyślali jakim Cię o Jezu, na widowisko boleści i hańby całej Jerozolimie stawiono, mogłyżby wtedy serca oprzeć się gorącej ku Tobie miłości! Panie kocham Cię i Tobie się cały oddaję. Ofiaruje Ci krew i iycie moje. Gotów jestem cierpieć i umrzeć dla przypodobania się Tobie. Czegóż mógłbym odmówić Tobie, któryś krew i życie wydał za mnie? Przyjmij ofiarę nędznego grzesznika, który Cię teraz z całego serca miłuje.

3. Jezusa znów odprowadzono do Piłata, który z wysokiego ganku okazał go ludowi, wołając: Oto człowiek! (Ecce homo. Joan XIX.5) jakby mówił: Oto człowiek któregoście przed sąd mój stawili, oskarżając Go iż sobie prawo do królestwa rości: teraz nie macie już powodu obawiania się Go — patrzcie na dzieło wasze — zaledwie mu tchnienie życia zostało — dajcie mu już umrzeć spokojnie. Nie przymuszajcie mnie, abym niewinnego potępił. — Ale Żydzi, na zgubę Jego zawzięci, już byli w szaleństwie swojém wołali: "Krew Jego na nas i na syny nasze" (Sangnis ejus super nos Math. XXVII.25) teraz jeszcze wrzeszcząc wołają: Ukrzyżuj Go — Ukrzyżuj Go — strać — strać — ukrzyżuj Go. (Crucifige, crucifige eum.... tolle, tolle; crucifige eum. Joan. XIX.6,15.) Kiedy Piłat, z ganku Jezusa ludowi pokazał, Ojciec przedwieczny z wysokości Niebios wskazywał nam Syna Swego, podobnież mówiąc do nas: Oto człowiek — któregom wam obiecał za Odkupiciela, i któregoście tak długo czekali. To syn mój jedyny w którym sobie upodobałem, a który dla waszej miłości stał się człowiekiem boleści i wzgardy nad wszystkich cierpiących i wzgardzonych. Ach! wpatruj się w Niego i twoje oddaj mu serce!

MODLITWA.
O Boże mój! patrzę na Syna Twego, i kocham Go. Ale spojrzyj i Ty na Niego Panie i przez zasługi, boleści Jego i uniżenia, odpuść mi grzechy moje! niech krew Jego na nas padnie! Niech krew Boga-człowieka,
Syna Twojego spłynie na dusze nasze i zjedna nam miłosierdzie Twoje. Żałuję żem Cię dobroci nieskończona obraził i z całego Cię serca miłuję. Ale znasz słabość moje, wspomóż mnie Panie i zmiłuj się nademną. Maryo! nadziejo moja, przyczyń się za mną do Jezusa.

Za: św. Alfons Maria Liguori, Nabożeństwo do Cierpiącego Jezusa na każdy dzień tygodnia a mianowicie na Wielki Tydzień, Poznań 1855.

Udostępnił na fb Jantek Gall
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)