Forum Nauka Kościoła Katolickiego Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Papież: pasterze muszą być blisko ludzi, środki drastyczne.. Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30980 Przeczytał: 119 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:44, 13 Mar 2020 Powrót do góry

Papież u św. Marty: pasterze muszą być blisko ludzi, środki drastyczne nie zawsze są dobre

Image

Podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty, transmitowanej przez media watykańskie, Franciszek modlił się za chorych, ale także za pasterzy. W siódmą rocznicę swego wyboru na Stolicę Piotrową zachęcił ich do podejmowania działań, które nie pozostawiają ludu Bożego w osamotnieniu oraz by towarzyszyli mu poprzez pociechę Słowa Bożego, sakramentów i modlitwy. Zauważył, że środki drastyczne nie zawsze są dobre.

Na wstępnie Ojciec Święty zaznaczył, że obok chorych, ich rodzin powierza także w swej modlitwie pasterzy, który „muszą towarzyszyć ludowi Bożemu w tym kryzysie - aby Pan dał im siłę, a także umiejętność wyboru najlepszych środków pomocy. Drastyczne środki ostrożności nie zawsze są dobre. Dlatego modlimy się, aby Duch Święty dał pasterzom zdolność i pasterskie rozeznanie, aby mogli zapewnić środki ostrożności, które nie pozostawiają świętego wiernego ludu Bożego samemu sobie. Niech lud Boży czuje się wspierany przez pasterzy oraz przez pociechę Słowa Bożego, sakramentów i modlitwy” – powiedział papież, mając na myśli nie tyle środki ostrożności podejmowane przez władze ile działania duszpasterskie, aby wziąć pod uwagę potrzeby wiernych, którym należy towarzyszyć duchowo w tak dramatycznym momencie.

W homilii komentując czytania liturgiczne, a zwłaszcza przypowieść o dzierżawcach winnicy, którzy zabili syna jej właściciela, Franciszek mówił o niewierności przymierzu tych ludzi, którzy przywłaszczają sobie dar Boży, będący bogactwem, otwartością i błogosławieństwem, i umieszcza go w klatce doktryny (Mt 21, 33–43. 45)

Ojciec Święty zaznaczył na wstępie, że obydwa dzisiejsze czytania, także pierwsze mówiące o sprzedaniu Józefa przez braci [Rdz 37,3-4.12-13a.17b-28] są zapowiedzią Męki Pańskiej. Józef został sprzedany jako niewolnik za dwadzieścia sztuk srebra, przekazanych poganom. Natomiast przypowieść o dzierżawcach winnicy, która wyraźnie mówi o zabiciu syna, wskazuje na Jezusa. Jest to historia o „pewnym gospodarzu, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznię, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał”.

Franciszek wskazał, że jest to właśnie lud Boży, wybrany przez Pana. Otrzymał on też obietnicę w Abrahamie i podczas przymierza na Synaju.

„Lud musi zawsze pamiętać, że jest narodem wybranym, o obietnicy, aby patrzeć w przyszłość z nadzieją i o przymierzu, aby każdy dzień żyć wiernością. Ale w tej przypowieści, gdy nadszedł czas zbierania owoców, dzierżawcy zapomnieli, że nie są panami: «Rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś kamieniami obrzucili. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili». Z pewnością Jezus ukazuje tutaj – mówiąc do uczonych w Piśmie - jak traktowali oni proroków. «W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: ‘Uszanują mojego syna’. Lecz rolnicy zobaczywszy syna mówili do siebie: ‘To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo’»”- przypomniał Ojciec Święty.

Komentując ewangeliczną przypowieść papież podkreślił, że jest to historia niewierności wobec wyboru Boga, niewierności wobec obietnicy, niewierności wobec przymierza będącego darem. Nie rozumieli, że był to dar i potraktowali go jako swoją własność.

„A dar, który jest bogactwem, jest otwartością, jest błogosławieństwem, został zamknięty, uwięziony w doktrynie wielu praw. Został zideologizowany. I tak dar utracił swoją naturę daru, ostatecznie stał się ideologią. Przede wszystkim w ideologii moralistycznej, pełnej nakazów, wręcz śmiesznej, ponieważ sprowadza się do kazuistyki wobec wszystkiego. Przywłaszczyli sobie dar” – powiedział Franciszek. Zaznaczył, że wielkim grzechem jest zapomnienie, iż Bóg uczynił sam siebie dla nas darem, czynienie samych siebie właścicielami, panami.

„To obietnica, która nie jest już obietnicą, wybranie nie jest już wybraniem. Przymierze zostaje zinterpretowane według mojego widzi mi się, zideologizowane. Tutaj, w tej postawie, widzę w Ewangelii być może początek klerykalizmu, który jest demoralizacją, który zawsze zaprzecza wolnemu wyborowi Boga, wolnemu przymierzu Boga, wolnej obietnicy Boga. Zapomina o darmowości Objawienia, że Bóg objawił się jako dar, stał się dla nas darem i musimy go dawać, ukazywać go innym jako dar, a nie jako naszą własność” – podkreślił Ojciec Święty.

Papież przypomniał, że klerykalizm, rygoryzm był już obecny w czasach Pana Jezusa, który w rozdziale 23 wypowie „biada” przeciw obłudnikom, którzy przywłaszczają sobie dar Boży i sprowadzają jego bogactwo do ideologicznych kaprysów swego umysłu.

„Prośmy dziś Pana o łaskę przyjęcia daru jako daru i przekazania daru jako daru, a nie jako własności, nie jako styl sekciarski, styl rygorystyczny, styl «klerykalny»” – powiedział Franciszek na zakończenie swej homilii.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30980 Przeczytał: 119 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 12:10, 14 Mar 2020 Powrót do góry

Andrea Tornielli: Papież prowadzi nas towarzysząc nam w drodze

Image

„Msze w Domu św. Marty, podczas których Papież głosi homilie dla małych grup wiernych, opowiadając o tym, co poruszyło go w medytacjach nad Słowem Bożym, stanowią jedną ze znaczących nowości tego pontyfikatu” – uważa Andrea Tornielli, dyrektor programowy mediów watykańskich. Jego zdaniem, to konkretne i proste towarzyszenie cierpiącym ze strony Ojca Świętego jest znakiem Jego pontyfikatu, zwłaszcza teraz, w obliczu koronawirusa.

Początek ósmego roku na Stolicy Piotrowej Franciszka przypadł na dramatyczny moment epidemii. „Częściej niż zwykle myślimy teraz o tymczasowości naszej egzystencji. Styl Ojca Świętego stał się dla nas jeszcze bardziej umacniający, gdy Papież podjął towarzyszenie wszystkim cierpiącym poprzez codzienną Mszę transmitowaną na cały świat” – podkreśla Tornielli.

Jeszcze w Środę Popielcową, Następca Piotra mówił: „Rozpoczynamy Wielki Post posypując głowy popiołem i wypowiadając słowa: «prochem jesteś i w proch się obrócisz». Ten popiół przypomina o tym, do ziemi powrócimy. Jesteśmy słabi, delikatni i śmiertelni. Jesteśmy prochem wszechświata. Ale jesteśmy prochem umiłowanym przez Boga. Pan ujął ten proch w swoje ręce i tchnął w niego życie. Dlatego jesteśmy prochem cennym, przeznaczonym, aby żyć wiecznie” – podkreślił Papież.

Franciszek modlił się także za kapłanów, aby w tym trudnym czasie mieli siły towarzyszyć tym którzy cierpią, umacniać ich i być blisko. Podejmując wszelkie środki ostrożności, aby mieli odwagę wyjść i udać się do chorych niosąc im moc Słowa Bożego i Eucharystii oraz towarzyszyli pracownikom służby zdrowia i wolontariuszom w nadzwyczajnej służbie, jaką podejmują.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)