Forum Nauka Kościoła Katolickiego Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Jemen: wojna o której świat zapomniał Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30758 Przeczytał: 306 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 9:08, 04 Lis 2015 Powrót do góry

Jemen: wojna o której świat zapomniał

Image

Jemen

O zwrócenie uwagi świata na zapomnianą wojnę, jaką jest krwawy konflikt w Jemenie, apeluje jedyny już pracujący w tym kraju ksiądz katolicki. Posługuje on w Adenie w kościele Świętej Rodziny, który najpierw ucierpiał w wyniku saudyjskich nalotów, a ostatnio został splądrowany przez islamskich fundamentalistów. Katolicka wspólnota liczy w tym kraju ok. tysiąca wiernych, głównie migrantów z Azji. Mimo trwających walk w Jemenie wciąż posługuje grupa sióstr ze zgromadzenia Matki Teresy, pomagając starcom, niepełnosprawnym i chorym – niezależnie od wyznawanej przez nich religii.

Działający we Włoszech Papieski Instytut Misji Zagranicznych informuje, że Jemen jest krajem, gdzie aktualnie dochodzi do większej liczby ataków na ludność cywilną, niż w Syrii. Szczególnie dramatyczna jest sytuacja dzieci. 10 mln najmłodszych potrzebuje natychmiastowej opieki medycznej, a milionowi grozi śmierć głodowa. Sytuacja jest tym dramatyczniejsza, że rebelianci nie respektują międzynarodowych umów i atakują m.in. szpitale prowadzone przez organizację Lekarzy bez Granic. „To jest fragment tej «trzeciej wojny światowej w kawałkach», o której mówi Papież Franciszek, a której świat nie chce dostrzegać m.in. dlatego, by nie wchodzić w drogę potężnej Arabii Saudyjskiej” – mówi pracujący w Jemenie misjonarz.

W wyniku wojny trwającej od 2011 r. w tym jednym z najbiedniejszych krajów arabskich zginęło co najmniej 5,5 tys. osób, w tym ponad 500 dzieci.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pon 11:01, 04 Maj 2020, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30758 Przeczytał: 306 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 11:14, 04 Maj 2020 Powrót do góry

A.D. 2019 rok


Papież o tragedii w Jemenie: krzyk głodujących dzieci wznosi się do Boga

Image

Franciszek zaapelował o pilną pomoc dla dzieci, które masowo umierają z głodu w Jemenie. Wskazał, że ich krzyk wznosi się przed oblicze Boga. Szacuje się, że od momentu rozpoczęcia konfliktu w tym kraju, z głodu zmarło ok. 85 tys. dzieci a prawie 0,5 mln cierpi z powodu chronicznego niedożywienia.

Warto zauważyć, że papieski apel w sprawie kryzysu humanitarnego w Jemenie wybrzmiał w dniu, kiedy Franciszek rozpoczyna swą pielgrzymką do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Właśnie ten kraj obok Arabii Saudyjskiej odpowiedzialny jest za doprowadzenie Jemenu na skraj największej w historii tragedii humanitarnej.


„Z wielkim niepokojem śledzę kryzys humanitarny w Jemenie. Ludność jest wyczerpana długim konfliktem a bardzo wiele dzieci cierpi z powodu głodu, ale nie udaje się dotrzeć do składów żywności. Krzyk tych dzieci i ich rodziców wznosi się przed oblicze Boga – mówił Ojciec Święty. - Apeluję do zainteresowanych stron i wspólnoty międzynarodowej o pilne sprzyjanie przestrzeganiu osiągniętych porozumień, zapewnienie dystrybucji żywności i skuteczną pracę dla dobra ludności. Zachęcam wszystkich do modlitwy za braci z Jemenu.“

Pod odmówieniu w tej intencji „Zdrowaś Maryjo” Franciszek jeszcze raz zachęcił do wytrwałej modlitwy za Jemen: „Chodzi o dzieci, które są głodne, spragnione, nie mają lekarstw i którym grozi śmierć. Pamiętajmy o tym wracając do naszych domów”.

UNICEF ocenia, że obecnie na świecie najtrudniejsza jest sytuacja dzieci właśnie w Jemenie. Z głodu zmarło tam ok. 85 tys. dzieci. Z kolei „Save the Children” zwraca uwagę, że śmierć głodowa zagląda w oczy ponad połowie mieszkańców tego kraju. Ta liczba wzrosła gwałtownie od kiedy koalicja pod przywództwem Arabii Saudyjskiej oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich ponad rok temu rozpoczęła ataki na Jemen. Od tego czasu import jedzenia został mocno ograniczony, do 55 tys. ton na miesiąc. Zaspokaja to potrzeby zaledwie 16 proc. ludności kraju.

Jemen pogrążony jest w wojnie od 2011 r.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30758 Przeczytał: 306 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 11:36, 04 Maj 2020 Powrót do góry

A.D. 2020 rok


Głód to broń. W Jemenie używają jej wszyscy uczestnicy wojny

Image

Bojownicy ruchu Hutich w stolicy Jemenu, Sanie, październik 2019 r.

Trwający od 5 lat konflikt w Jemenie doprowadził do kryzysu humanitarnego na ogromną skalę. Przyszłość kraju jest bardzo niepewna. Wyjście z obecnej zapaści zajmie dekady, nawet gdyby walki skończyły się jutro

EWA DRYJAŃSKA: W komunikacie dotyczącym sytuacji w Jemenie Action Internationale Contre La Faim przytoczyła słowa eksperta ONZ, że głód jest stosowany jako jedna z metod prowadzenia wojny. Która ze stron konfliktu tak postępuje?

JOVITA SANDAITE*: Głód w Jemenie to rezultat strategii wojennych i ekonomicznych. Stosują je wszystkie strony konfliktu. Kryzys pogłębia wstrzymywanie i blokowanie pomocy humanitarnej.

Na przykład?

Pola uprawne, obszary wypasu zwierząt, instalacje wody pitnej, sieci irygacyjne i zapasy żywności niezbędne dla przetrwania ludności cywilnej zostały zniszczone przez ataki lotnicze, ostrzały i toczące się walki. Strony konfliktu mają doskonałą świadomość, że taka taktyka ma wpływ na dostępność żywności dla Jemeńczyków i że pogarsza bezpieczeństwo żywieniowe w kraju, które już wcześniej było na tragicznym poziomie.

Inną kwestią jest blokada portów morskich i lotnisk, która trwa od listopada 2017 r., ogranicza import niezbędnych zasobów, w tym żywności. Rząd Jemenu uznawany na forum międzynarodowym nie wypłaca lub znacznie uszczupla pensje pracowników sektora publicznego na północy kraju. To zmniejsza dochody ludności, a wielu Jemeńczyków nie jest w stanie zakupić pożywienia.


Image

Uczniowie w trakcie lekcji w szkole w mieście Ibb, która ucierpiała w wyniku działań zbrojnych. Jemen, grudzień 2019 r.

Wstrzymywanie czy ograniczanie pomocy humanitarnej jest niezgodne z międzynarodowym prawem humanitarnym.

Stwarzanie zagrożenia dla operacji humanitarnych również jest zabronione przez Konwencje genewskie, według których strony konfliktu muszą zezwolić i ułatwić niesienie szybkiej i niezakłóconej pomocy humanitarnej dla cywilów w potrzebie. Także działania, które przyczyniają się do głodu, czy stosowanie go jako taktyki wojennej. Konwencje genewskie mają zastosowanie zarówno dla podmiotów państwowych jak i pozapaństwowych, czyli do wszystkich stron konfliktu – Arabii Saudyjskiej, uznawanego na forum międzynarodowym rządu Jemenu i sprawujących faktyczne rządy w północnym Jemenie Hutich, które są odpowiedzialne za tego typu działania.

Jakie są motywacje stron konfliktu?

Często słyszymy, że Jemen jest wojną zastępczą, w której mniejsze grupy reprezentują interesy wielkich mocartw. Jest podsycany przez rywalizację między Iranem a Arabią Saudyjską o supremację w regionie, jednak przede wszystkim ten konflikt jest wynikiem lokalnych uwarunkowań.

Główną przyczyną wojny na poziomie lokalnym były działania militarne ruchu Hutich na początku lat dwutysięcznych. W warunkach postępującej destabilizacji ruch w 2015 r. przejął siłą instytucje państwowe. Arabia Saudyjska postrzega Hutich jako reprezentantów irańskich interesów i dla niej wojna z Jemenem jest walką o zachowanie równowagi. Choć są dowody na to, że Huti są wspierani przez Iran, jest bardzo dyskusyjne, czy otrzymują stamtąd polecenia. Ugrupowanie utrzymuje, że walczy o swoją niezależność w północnym Jemenie.

Dlaczego cywile stają się celem ataku? Czy biorą aktywny udział w konflikcie?

Cywile w Jemenie padają ofiarą ataków o nieproporcjonalnej sile rażenia. Np. wiele z nich – według stron konfliktu – jest wymierzona w cele wojskowe, ale ich siła rażenia niszczy nie tylko cele militarne. Kończy się śmiercią ludności i niszczeniem obiektów cywilnych. Większość cywilnych ofiar nie była bezpośrednio zaangażowana w działania wojenne. Statystyki z 2019 r. wskazują, że w 60 proc. ataków ucierpiały domy zwykłych Jemeńczyków.


Image

Cmentarz w Sanie, na którym pochowano poległych bojowników ruchu Hutich. Jemen, sierpień 2019 r.

Dlaczego rząd Jemenu, jak i ruch Hutich pozwalają, by współobywatele głodowali?

Kryzys humanitarny może być przydatny dla niektórych uczestników konfliktu, ponieważ wpływa na układ sił i pomaga w kreśleniu takiego lub innego obrazu sytuacji. Kluczowy wniosek jest jednak taki, że wszystkie strony konfliktu walczą o kontrolę, władzę i uznanie, tak więc sytuacja ludności jest dla niech drugorzędna.

Sytuacja cywilów się poprawia?

W rezultacie trwających od 5 lat działań wojennych wyjście z obecnej zapaści zajmie Jemenowi dekady. Nawet gdyby walki skończyły się jutro. Kraj będzie zmagał się z konsekwencjami powszechnego niedożywienia, upadku edukacji, braku opieki zdrowotnej czy zapaści ekonomicznej. Należy pamiętać o tym, że nawet przed wybuchem wojny Jemen był jednym z najuboższych państw świata.

Nie mamy nawet narzędzi, by w pełni określić jak zła jest sytuacja w Jemenie. Ostatnia ocena w zakresie bezpieczeństwa żywieniowego została przeprowadzona w grudniu 2018 r. Wynikało z niej, że ćwierć miliona ludzi żyło w warunkach głodowych. Jest już 2020 r., a kolejnej oceny nie mamy. W kraju ogarniętym wojną w ciągu roku może zmienić się bardzo wiele. Nie wiemy, czy w Jemenie zmieniło się na gorsze, czy na lepsze.

Co musiałoby się stać, by polepszyła się sytuacja ludności cywilnej?

Jedynie polityczne porozumienie i koniec wojny mogłyby korzystnie wpłynąć na poprawę warunków humanitarnych. Kraje zachodnie takie jak USA, Wielka Brytania i Francja musiałaby zaprzestać sprzedaży broni stronom konfliktu. Z kolei organizacje humanitarne pracujące w tym kraju powinny uzyskać pełen dostęp do potrzebujących od władz na północy i oficjalnie uznawanego rządu Jemenu na południu, by nieść pomoc, dopóki nie zostanie wypracowane polityczne rozwiązanie.


Image

Starszy mężczyzna otrzymuje chleb od pracownika organizacji humanitarnej w Sanie. Jemen, kwiecień 2019 r.

Z perspektywy Zachodu może się wydawać, że wojna w Jemenie to odległe wydarzenie. Czy możemy powiedzieć, że „to nie nasza wojna”, że „nie jesteśmy za nią odpowiedzialni”?

Wydaje mi się, że wręcz przeciwnie. Zachodnie rządy odgrywają olbrzymią rolę w tej wojnie wzmagając ją poprzez sprzedaż broni, wspieranie stron działaniami wywiadowczymi i szkoleniem personelu. Jesteśmy w ogromnym stopniu odpowiedzialni za tę wojnę w aspekcie moralnym i prawnym. Na przykład międzynarodowy Traktat o handlu bronią (Arms Trade Treaty, ATT) przyjęty przez Zgromadzenie Ogólne ONZ reguluje międzynarodowy handel konwencjonalnym uzbrojeniem. Zabrania przekazywania broni, „jeżeli w trakcie wyrażania zgody (państwo) będzie dysponowało wiedzą, że ta broń lub elementy do tej broni byłyby wykorzystywane do popełnienia ludobójstwa, zbrodni przeciwko ludzkości, poważnych naruszeń Konwencji genewskich z 1949 roku, ataków wymierzonych w obiekty cywilne lub ludność cywilną objęte ochroną, jak również do popełniania innych zbrodni wojennych”. Z tego jasno wynika, że sprzedaż uzbrojenia Arabii Saudyjskiej i pozostałym państwom koalicji jest naruszeniem traktatu. Ponadto w latach 2014-2017, 9 z 10 największych eksporterów uzbrojenia do tego państwa, wliczając w to Francję i Wielką Brytanię, ratyfikowało ATT, a jego respektowanie jest ich prawnym obowiązkiem.

Jemen to kraj z bogatą historią i bogatym dziedzictwem materialnym. Co dzieje się z jego zabytkami w czasie trwających działań wojennych?

Naloty zniszczyły np. historyczne domy z błota w prowincji Sada, miejscu powstania ruchu Huti. Według UNESCO, licząca 2800 lat wielka Tama Maribu została również zniszczona przez bomby koalicji w 2015 r. Część zabytków miasta Taizz także uległa zniszczeniu wliczając w to XII-wieczny zamek Zamek Kairski. Samobójcze zamachy oraz naloty naruszyły stare miasto w stolicy kraju Sanie, które zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO w 1986 r. Odnotowano uszkodzenia bądź całkowite zniszczenia stanowisk archeologicznych, takich jak miasto Barakisz, muzeum Zamar, meczet Bani Matar. W dodatku wojna otworzyła furtkę do przemytu antyków z Jemenu, z czego korzystają kupcy na Zachodzie.


Image

Artystka Haifa Subay w trakcie tworzenia muralu będącego wyrazem protestu przeciwko dramatycznej sytuacji cywilów zagrożonych śmiercią głodową. Sana, Jemen, czerwiec 2019 r.

Czy jest szansa, że odpowiedzialni za pogwałcenie prawa humanitarnego zostaną pociągnięci do odpowiedzialności?

Chcę w to wierzyć. Jednak jest wiele przykładów z całego świata na to, że odpowiedzialni za tego typu zbrodnie nigdy nie ponieśli konsekwencji. Dlatego uważam, że powinniśmy rozmawiać o Jemenie, przekazywać informacje społeczeństwu obywatelskiemu i wpływać na decydentów, by zainicjowali potrzebne polityczne działania, które mogą doprowadzić do pociągnięcia winnych do odpowiedzialności.

*Jovita Sandaite – ekspertka ds. Rzecznictwa na Rzecz Jemenu (Advocacy Expert) międzynarodowej organizacji pozarządowej – Action Internationale Contre la Faim (ang. Action Against Hunger), której celem jest położenie kresu zjawisku głodu na świecie. Pomaga niedożywionym dzieciom i wspiera społeczności lokalne we wprowadzaniu efektywnych metod wytwarzania żywności. Instytucja działa w Jemenie od 2012 r. Zajmuje się tam m.in. wspieraniem niedożywionych dzieci i matek, opieką medyczną, promocją zasad higieny i pomocą osobom zmuszonym do opuszczenia swoich domów.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)