Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Prześladowania w planach Bożej Opatrzności. Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiekTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 283 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 18:15, 27 Maj 2009 Powrót do góry

"To wam powiedziałem, abyście się nie załamali w wierze. Wyłączą was z synagogi" (J 16, 1).

Troskliwy Zbawiciel zwraca uwagę swoim wiernym na prześladowania, jakie ich czekają. Mają one bardzo ważną rolę w planach Bożej Opatrzności. Mają dostarczyć naocznych, uderzających dowodów na to, że dzieło Jezusa, Kościół św. jest dziełem Boga. Muszą służyć równocześnie do szerzenia Kościoła i być kamieniami do jego budowy. Przerzuć tylko karty historii.

Ledwie powstała pierwsza gmina chrześcijańska w Jerozolimie, a zaraz rozpętało się "wielkie prześladowanie" (Dz 8, 1). Rozproszeni wierni ponieśli ewangelię dalej, Kościół przekroczył granice Judei. Wtedy powstało przeciw Kościołowi imperium rzymskie. Prawie przez trzy wieki brodziło w krwi jego wyznawców! A skutek? Taki, że ostatecznie pogaństwo schyliło głowę pod wodę chrztu. Później wystąpili chrześcijańscy władcy i politycy przeciw Kościołowi. Skutek? Papież i Kościół wyszli z walki z jeszcze większym poważaniem. Dziś rzucają się na Kościół socjaliści, komuniści, bolszewicy i wolnomyślni. Wynik pewny: "Bramy piekielne go nie przemogą" [Mt 16, 18]. Wynik: Chrystus zwycięzcą, Chrystus władcą, Chrystus Królem!

Czy cię jeszcze będą przerażać prześladowania? Czy ponurej fali zaciekłości nienawistnej przeciw Kościołowi nie przeciwstawia się w cudnej aureoli jego nieprzezwyciężoność? Czy nie będzie rozpierać ci piersi słuszna duma, że należysz do takiego Kościoła? Tysiąckroć wołali już prześladowcy: "Teraz koniec już z papiestwem, koniec z Kościołem!" Lecz ci dowcipnisie ani się spostrzegli, że stali się prorokami, choć całkiem w odmiennym sensie, niż myśleli. Albowiem właśnie na końcu ewangelii św. Mateusza stoi Boża obietnica: "Oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata!" (Mt 28, 20).

Z Rozmyslań z Bogiem dla świeckich msza.net


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 9:10, 31 Maj 2017, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 283 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 8:44, 28 Maj 2009 Powrót do góry

"Owszem, nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu" (J 16, 2).

Zaprawdę dokładniej nie mógł Zbawiciel przepowiedzieć prześladowań. Nie tylko, że musiały przyjść, ale miały swoją szczególną misję. Tertulian wyraził to krótko, ale dosadnie: "Krew męczenników jest zasiewem chrześcijaństwa".

Kościół pokonał także wrogów wewnętrznych. Zaraz u kolebki Kościoła niektórzy z nowych chrześcijan żądali obrzezania dla wszystkich. Doszło do soboru apostołów, który opowiedział się przeciw obrzezaniu chrześcijan nawróconych tak z żydostwa jak i poganizmu oraz ogłosił za fundament i czynnik decydujący w zbawieniu łaskę Chrystusową i wiarę.

Przyszły różne błędne nauki tak o Chrystusie, jak i jego bóstwie. Ostateczny wynik? Prawda o Chrystusie zawsze wychodziła pogłębiona. Doszło do schizmy między Kościołem wschodnim, a zachodnim. Skutki dla Kościoła wschodniego były fatalne, rozszczepił się bowiem na liczne sekty i zamarł duchowo, podczas gdy Kościół zachodni w oczach rósł i wzmacniał się.

Spodziewano się potem, że śmiertelny cios zadadzą Kościołowi reformatorzy XVI stulecia. Ostatecznym wynikiem był sobór trydencki, na którym Kościół wzniósł cudny gmach wiary, a zwolennicy reformatorów powoli dostali się w szpony liberalizmu, racjonalizmu, niewiary i sekciarstwa.

Za dni naszych wysunęli się na czoło moderniści, teozofowie i inni nauczyciele błędnych doktryn. Kościół otrząsł się z nich i przeżywa nowy okres rozkwitu.

Tylko Kościół jest jednolity w nauczaniu i głosi jednolitą naukę. I to od 1900 lat! We wszystkich częściach świata! Mimo wszystkich wewnętrznych burz! Tu musisz zawołać w zdumieniu: "Palec to Boży!" (Wj 8, 15). Nawet anglikański historyk Macaulay oświadcza: "Nie ma na ziemi dzieła stworzonego przez ludzi, ani nigdy nie było, które by tak bardzo zasługiwało na szczególniejsze zainteresowanie, jak Kościół rzymsko-katolicki... Ilekroć zastanawiam się nad strasznymi huraganami, które szalały ponad Kościołem rzymskim, to naprawdę nie mogę pojąć, co jeszcze mogłoby go zgubić."

Nie daj się więc nigdy otumanić. Pamiętaj z uzasadnioną i na wskroś katolicką dumą o słowach św. Jana Chryzostoma: "Duch Święty swą łaską kieruje nawą Kościoła św.; dlatego on nigdy nie starzeje się, nigdy nie pada. Można go prześladować, ale niepodobna zwyciężyć. Burze raz po raz się zrywają, ale on płynie spokojnie po spienionych falach. Wielu napadało na niego, ale nikt go nie zwyciężył. Jaśnieje on na nowo jak słońce."

Z Rozmyślań z Bogiem dla świeckich msza.net


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 9:31, 30 Maj 2017, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 283 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 12:22, 29 Maj 2009 Powrót do góry

"Będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie" (J 16, 3).

Chrystus przepowiada najpierw co czeka dobrych i sprawiedliwych. Prześladowanie od złych. To prześladowanie zwykła rozpętywać brutalna przemoc. Doznali tego chrześcijanie pierwszych wieków; to samo spotkało katolików w dobie reformacji; to samo znosić musieli katoliccy Polacy, Ormianie i Irlandczycy; z tym samym przyszło walczyć katolikom we Francji i Niemczech w walkach kulturowych XIX wieku; ta sama brutalna przemoc gnębi katolików w Meksyku i Rosji za naszych dni. "Będą tak czynić" - powiada Chrystus Pan.

Jad prześladowczy wylewa się przez szyderstwa i urągania. Szydercze docinki ścigają ustawicznie wierzącego robotnika przy jego pracy, człowieka na stanowisku w jego biurze, porządnego ucznia w szkole, a urzędnika od zwierzchników. Często przez całe lata! Na katolickich rodziców, których Bóg obdarzył licznym potomstwem, bryzga się stekiem urągowisk. Członków katolickich stowarzyszeń szarpie się przy każdej sposobności. "Będą tak czynić" - powiada Chrystus Pan.

Prześladowanie to wyraża się przez upośledzenie. W niektórych krajach samo przyznanie się: "Jestem wyznania katolickiego" wystarcza nieraz, by na prośbę o posadę otrzymać odpowiedź: "Bardzo mi przykro..."! Ilu dobrych pracowników musiało cierpieć nędzę, gdyż nawet za niskim wynagrodzeniem nie mogły znaleźć posady! Ile to małżeństw z licznym potomstwem przerzucano z mieszkania do mieszkania! "Będą tak czynić" - powiada Chrystus Pan.

Czy mają się smucić ci wszyscy prześladowani? Ależ za nic przenigdy! Znajdują się oni przecież w najlepszym towarzystwie; przy Boskim Mistrzu, przy św. Apostołach, zaliczają się do grona męczenników.
W dodatku prześladowanie trwa tylko chwilkę! Potem zmienią się role. Potem biada prześladowcom! Na sądzie ostatecznym będą oni wołać w rozpaczy: "Oto ci są, których niegdyś wyśmiewaliśmy i obsypywaliśmy szyderstwami! My głupi mieliśmy życie ich za szaleństwo, śmierć - za hańbę. Oto są policzeni między synów Bożych i ze świętymi mają udział" (Mdr 5, 4-5).

Z Rozmyślań z Bogiem dla świeckich msza.net


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 9:30, 30 Maj 2017, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 283 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 16:19, 03 Cze 2014 Powrót do góry

Z traktatu św. Cypriana, biskupa i męczennika, Do Fortunata (rozdz. 13) Liturgia Godzin z 14 października 2011 - II czytanie

Chrześcijanin w czasach prześladowań i pokoju

"Cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, która ma się w nas objawić". Któż więc nie będzie dążył ze wszystkich sił do osiągnięcia tej chwały, która uczyni go przyjacielem Boga, pozwoli natychmiast radować się z Chrystusem, a po udrękach i cierpieniach ziemskich zapewni nagrodę niebios? Jeśli dla żołnierzy jest powodem do chwały wrócić w tryumfie do ojczyzny po zwycięstwie nad wrogiem, to o ileż większym i bardziej słusznym powodem do chluby jest pokonawszy szatana powrócić w tryumfie do raju, z którego niegdyś Adam jako grzesznik został wypędzony, tam złożyć oznaki zwycięstwa po pokonaniu tego, który przedtem zwiódł, ofiarować Bogu we wspaniałym darze wiarę nieskażoną, odwagę niezachwianą, pobożność godną chwały, towarzyszyć Chrystusowi, kiedy przyjdzie odebrać pomstę nad swymi nieprzyjaciółmi, stanąć u Jego boku, gdy zasiądzie na sąd, stać się współdziedzicem Chrystusa, dorównać samym aniołom, radować się posiadaniem królestwa niebios wraz z patriarchami, apostołami, prorokami. Jakież prześladowania, jakież katusze mogłyby takie myśli pokonać i przezwyciężyć?

Dusza umocniona owymi świętymi rozmyślaniami potrafi trwać w niezachwianym męstwie pomimo wszelkich szatańskich napadów i gróźb świata; duch pozostaje niewzruszony, gdy wzmacnia go ufna i silna wiara w dobra przyszłe. Świat, prześladując, wtrąca do więzień, ale niebo stoi otworem. Antychryst grozi, ale broni Chrystus. Śmierć zabiera, ale nieśmiertelność kroczy za umarłym. Jakiż to zaszczyt wyjść z tego świata bezpiecznie i radośnie, wyjść w chwale spośród doświadczeń i ucisków, zamknąć na chwilę oczy, którymi się oglądało ludzi i świat, i zaraz potem otworzyć, aby ujrzeć Boga i Chrystusa. Jakże wielka prędkość owej szczęśliwej podróży. W jednej chwili zostaniesz odebrany ziemi, aby się znaleźć w królestwie niebieskim.

Wszystko to należy ogarnąć sercem i myślą, rozmyślać o tym dniem i nocą. Jeśli prześladowanie spotka przygotowanego w ten sposób żołnierza Boga, nie zdoła pokonać męstwa gotowego do walki. Gdyby zaś powołanie z tego świata nastąpiło wcześniej niż prześladowanie, wiara, gotowa na męczeństwo, nie pozostanie bez odpłaty. Bóg Sędzia niezwłocznie da nagrodę. W czasie prześladowania nagradzana jest zwycięska walka, w czasie pokoju - czystość sumienia.


Fortunat --> „(...) imię Fortunata jest ci dobrze znane, jest bowiem jednym z pięciu prezbiterów, którzy już dawno uciekli z Kościoła i przez naszych współbiskupów (...), wykluczeni niedawno z Kościoła (,..)"84

84 - List 59,9, w: dz. cyt., 183.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Nie 12:18, 13 Sty 2019, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 283 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 12:17, 10 Maj 2016 Powrót do góry

"Dusza umocniona owymi świętymi rozmyślaniami potrafi trwać w niezachwianym męstwie pomimo wszelkich szatańskich napadów i gróźb świata; duch pozostaje niewzruszony, gdy wzmacnia go ufna i silna wiara w dobra przyszłe."

Nowenna do Opatrzności Boskiej ....
(...)
http://www.traditia.fora.pl/modlitwa-i-duchowosc-katolicka,4/nowenna-do-opatrznosci-boskiej,4635.html
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiekTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)