Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Irlandia: Benedykt XVI - Kościół w stanie kryzysu Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 282 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 18:16, 20 Mar 2010 Powrót do góry

Benedykt XVI mówi o przerażeniu i zdradzie - Kościół w stanie kryzysu

Image

Kościół znalazł się w stanie kryzysu – przyznał otwarcie papież Benedykt XVI w opublikowanym w sobotę liście do Kościoła w Irlandii, który zmaga się z przypadkami pedofilii wśród duchownych. Ojciec święty ostro określił tych, którzy dopuścili się nadużyć i hierarchów, którzy ich ukrywali. Zapowiedział też wysłanie inspekcji do niektórych diecezji.

Benedykt XVI w liście do katolików Irlandii na temat skandalu pedofilii napisał, że dzieli z nimi "przerażenie i poczucie zdrady" z powodu tych "grzesznych i przestępczych czynów". Papież otwarcie przyznał, że Kościół znalazł się w stanie poważnego kryzysu.

W ostrych słowach papież potępił postępowanie księży-pedofilów oraz biskupów, którzy nie zareagowali w sposób właściwy na skandal. - Nic nie jest w stanie przekreślić zła, jakiego doznaliście - oświadczył, zwracając się do ofiar nadużyć. Seksualne wykorzystywanie dzieci nazwał "hańbą" i zapowiedział wysłanie inspekcji do niektórych diecezji w Irlandii.

- Tak jak wy byłem głęboko zaniepokojony informacjami, które wyszły na światło dzienne, na temat wykorzystywania dzieci i wrażliwych młodych ludzi przez członków Kościoła w Irlandii, szczególnie księży i duchownych(...) Mogę tylko podzielać przerażenie i poczucie zdrady, którego doświadczyło tak wielu z was, dowiadując się o tych grzesznych i przestępczych czynach, a także o tym, jak władze Kościoła w Irlandii postąpiły wobec nich - zapewnił papież.

- Nikt nie wyobraża sobie, że ta bolesna sytuacja zostanie szybko rozwiązana - przyznał papież. Zwracając się do ofiar dodał: "Zrozumiałe jest, że macie trudności z przebaczeniem czy z pojednaniem się z Kościołem". - Wiem, że niektórym z was trudno jest wręcz wejść do kościoła po tym, co się stało - podkreślił.

Benedykt XVI odnotował, że w Kościele panowała przez lata "mająca dobre intencje, ale nierozważna tendencja, by unikać podchodzenia z zamiarem ukarania do sytuacji niezgodnych z prawem kanonicznym". W tym, jego zdaniem, tkwi podstawowa przyczyna braku właściwej reakcji ze strony władz kościelnych na przypadki nadużyć. Wymienił także nieadekwatne procedury sprawdzania kandydatów do kapłaństwa oraz niewystarczające kształcenie w seminariach i nowicjatach oraz panującą w społeczeństwie tendencję "sprzyjania klerowi" i kościelnym hierarchom oraz "niewłaściwą troskę o reputację Kościoła i unikanie skandalu". To zaś - według papieża - prowadziło do uchybień w stosowaniu istniejących kar kanonicznych.

List kończy wezwanie do duchownych i biskupów o roczną pokutę i post w każdy piątek do Wielkanocy 2011 roku w intencji uzdrowienia i odnowy Kościoła w Irlandii. molestowania.


[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 11:02, 17 Maj 2016, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 282 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 18:26, 20 Mar 2010 Powrót do góry

Benedykt XVI dzieli z irlandzkimi katolikami "przerażenie i poczucie zdrady"

List pasterski Papieża Benedykta XVI do katolików Irlandii
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]



Może taki mały bokotemat, ale uważam, że warto wspomnąć i napisać, bo dotyczy też Irlandii. Wcześniej, ale również i teraz bardzo interesowałam się sytuacją KK na Zachodzie Europy, z wielu powodów. W 2007 roku miałam kontakt z młodym Polakiem z Irlandii, tam mieszkał. Pisałam o tym jeszcze właśnie w 2007 roku tu:
(...)
http://www.traditia.fora.pl/kosciol-ogolnie-i-na-swiecie,2/jak-widzimy-kosciol-na-swiecie,25.html

Jak teraz on widzi sytuację KK tam, nie wiem, nie mam z nim kontaktu, ale powtórzę to tu, co mi pisał wtedy w 2007 roku, po dwóch latach pobytu tam, a opisane jest to też tu:
(...)
http://www.traditia.fora.pl/bractwo-kaplanskie-sw-piusa-x-fsspx,32/bractwo-kaplanskie-px-w-newcastle-upon-tyne-anglia,3766.html

"Sytuacja Kościoła Katolickiego w Irlandii jest opłakana. Kilka tygodni temu bp Dublina wyświęcił 3 księży, wszyscy powyżej 40-stego roku życia. To były pierwsze święcenia w diecezji od trzech lat. Powołań do życia zakonnego nie ma prawie w ogóle - wiem, bo pracowałem najpierw dla Redeptorystów, a teraz dla Sióstr Miłosierdzia, więc znam dość dobrze sytuację. Spośród tej wąskiej grupy zakonników czy sióstr prawie nikt nie nosi habitu ani sutanny - podobnie jak księża diecezjalni.

Duchowieństwo stara się za wszelką cenę przypodobać ludziom i jak najbardziej złagodzić nauczanie Kościoła, stąd od dwóch lat, bo tyle tu jestem, nie słyszałem innych kazań jak tylko o miłości - zero dogmatyki, brak doktryny. Wiąże się z tym stan uświadomienia wiernych - wielu z nich nie widzi problemu w uczęszczeniu na przemian na Mszę Św. w jedną, a na nabożeństwo protestanckie w następną niedzielę. Świadomość religijna jest tragiczna.

Liturgia jest całkowicie zrujnowana w większości kościołów - świeccy rozdają Komunię św na rękę, sami otwierają i zamykają tabernakulum, z którego wyjmują Ciało Pańskie. Wszystko to w strojach codziennych - dresach, dżinsach itd. - żadnego stroju liturgicznego.

Księża nie tylko że tego nie krytykują ale zachęcają świeckich do "jeszcze czynniejszego udziału w liturgii". I rzeczywiście - wierni odmawiają na głos z kapłanem doksologię ("Przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie..."), modlitwę o pokój ("Panie Jezu Chryste Ty powiedziałeś Apostołom: Pokój wam zostawiam, pokój Mój wam daję..."), na znak krzyża na początku Mszy i na błogosławieństwo na koniec również głośno wypowiadają "W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego". Prawie jak koncelebra... :-/

Nabożeństw typu Droga Krzyżowa, Różaniec, Majówki czy Czerwcówki już nie ma, o odpustach też nikt nie wspomina nawet na uroczystość święta parafii. Generalnie - wszystko jest strasznie zdesakralizowane, zeświedczone i zwyczajne. Do spowiedzi chodzą tylko nieliczni, a do Komunii św. na niedzielnej Mszy prawie wszyscy (oczywiście 80-90% przyjmuje na rękę). Wyjeżdżając z Polski daleki byłem od wszelkich ruchów tradycjonalistycznych. Widząc jednak upadek Kościoła tutaj, na zachodzie, staram się jak najczęściej chodzić na Mszę Św. w rycie trydenckim, a jak najrzadziej na Novus Ordo."


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 10:50, 17 Maj 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 282 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 11:09, 21 Mar 2010 Powrót do góry

Teresa napisał:
Benedykt XVI dzieli z irlandzkimi katolikami "przerażenie i poczucie zdrady"
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]




Treść listu też tu:

List Pasterski Benedykta XVI do Kościoła w Irlandii 20 marca 2010 r.
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 11:05, 17 Maj 2016, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 282 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 11:10, 21 Mar 2010 Powrót do góry

MODLITWA ZA KOŚCIÓŁ W IRLANDII

Boże naszych ojców,
Odnów nas w wierze, która jest naszym życiem i zbawieniem,
w Nadziei, obiecującej przebaczenie i wewnętrzną odnowę,
w Miłości oczyszczającej i otwierającej nasze serca
Byśmy Cię kochali, a w Tobie każdego naszego brata i siostrę.

Panie Jezus Chryste,
Niech Kościół w Irlandii odnowi swe wielowiekowe zaangażowanie
W edukację naszj młodzieży na drodze prawdy i dobra, świętości i szczodrej służby społeczeństwu.

Duchu Święty Pocieszycielu, Obrońco i Przewodniku,
Tchnij nową wiosnę świętości i gorliwości apostolskiej
w Kościół w Irlandii.

Niech nasz smutek i nasze łzy,
nasz szczery wysiłek naprawienia minionych krzywd,
I nasze mocne postanowienie poprawy
Przyniosą obfity plon łaski
Dla pogłębienia wiary
W naszych rodzinach, parafiach, szkołach i wspólnotach,
Dla duchowego postępu irlandzkiego społeczeństwa
I wzrostu miłości, sprawiedliwości, radości i pokoju
Całej rodziny ludzkiej.

Tobie, Trójjedyny Boże,
Ufni w miłosierne wstawiennictwo Maryi,
Królowej Irlandii, naszej Matki,
I świętego Patryka, świętej Brygidy oraz wszystkich świętych,
Powierzamy siebie, nasze dzieci
I potrzeby Kościoła w Irlandii.

Amen.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 11:10, 17 Maj 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 282 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 20:52, 24 Mar 2010 Powrót do góry

Fala krytyki po liście papieża do Kościoła w Irlandii

Wiodące media na świecie bardzo krytycznie zareagowały po ukazaniu się listu papieża Benedykta XVI skierowanego do wiernych w Irlandii, w którym przeprasza on skrzywdzone ofiary wykorzystywania seksualnego, jakiego dopuścili się niektórzy duchowni.

List ukazał się w sobotę w odpowiedzi na rządowy raport Murph’ego ujawniający skrywany od dziesięcioleci skandal związany z molestowaniem seksualnym przez duchownych w diecezji Dublin. Papież przeprosił w nim za „grzeszne i odrażające czyny”, których dopuścili się duchowni w Irlandii oraz potępił sposób, w jaki władze kościelne zajęły się tym problemem. Również ostro potępił samych duchownych winnych tego „okropnego, przestępczego czynu”, którzy „zdradzili zaufanie, jakie niewinni młodzi ludzie oraz ich rodzice pokładali w duchownych” i z tego powodu będą musieli odpowiedzieć przed Bogiem Wszechmogącym.

List nie spotkał się z przychylnym przyjęciem mediów. W Wielkiej Brytanii, USA i Australii pojawiły się nagłówki, że sam list jest rozczarowujący. Do atakowania papieża wykorzystano także przeprosiny prymasa Irlandii kardynała Seana Brady’ego, który przyznał się, że jako młody ksiądz przyczynił się do ukrywania czynów pedofilskich jednego z duchownych. Zarzuca się mu, że nie potrafi poradzić sobie z naprawieniem szkód wyrządzanych ofiarom molestowania seksualnego, jakiego dopuścili się duchowni Kościoła oraz, że nie radzi sobie z problemem naprawienia szkód wyrządzanych samemu Kościołowi. Jego przeprosiny uznano za niewystarczające. Jedna z komentatorek programu 4 BBC powiedziała: – Chciałabym zobaczyć papieża tarzającego się w prochu, błagającego o przebaczenie.

Nagonka mediów wobec Kościoła i papieża zmusiła niektórych kardynałów do zabrania głosu. Kard. Angelo Bagnasco, przewodniczący episkopatu Włoch oskarżył media o kampanię nadużyć wobec papieża i Kościoła. Powiedział: – Kościół nie obawia się prawdy, jednak bolesna i odrażająca jest powszechna kampania dyskredytująca papieża i Kościół, czemu się sprzeciwiam.

Bp Gerhard Mueller z Regensburga (Niemcy) również potępił kampanię wymierzoną w Kościół, mówiąc: – Media manipulują ludźmi, którzy siedzą przed odbiornikami telewizyjnymi czy otwierają gazety z przekręconymi i uproszczonymi doniesieniami.

Premier Włoch Silivio Berlusconi również potępił ataki na Kościół i papieża, mówiąc, że są oni ofiarami uprzedzeń.

Papież Benedykt XVI skrytykował w liście nowoczesne zmiany, jakie zaszły po 1960 r. w Irlandii, które jego zdaniem przyczyniły się do katastrofy. W bardzo zsekularyzowanym społeczeństwie irlandzkim doszło do porzucenia tradycyjnych praktyk religijnych tj. częstej spowiedzi św., codziennej modlitwy, corocznych rekolekcji itp. Ponadto do czynników, które miały wpływ na pojawienie się nadużyć seksualnych wśród duchowieństwa papież zaliczył: nieodpowiednie procedury rekrutacji kandydatów do kapłaństwa, niewłaściwą formację seminaryjną, złą recepcję programu odnowy określonego przez Drugi Sobór Watykański itp.

Papież potępił „istniejącą w społeczeństwie tendencję do faworyzowania duchowieństwa i innych osób cieszących się autorytetem”, co jego zdaniem przyczyniło się do ukrywania skandalu. Potępił również władze Irlandii, które bez względu na godność osób, upubliczniły raport w sprawie nadużyć w Kościele i przez to uniemożliwiły zastosowanie kar kanonicznych.

Do tej pory pod presją mediów podało się do dymisji czterech duchownych irlandzkich.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 11:13, 17 Maj 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 282 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:08, 22 Paź 2010 Powrót do góry

Irlandia: biskupi o roku oczyszczenia

Trwa rok modlitwy i pokuty w intencji odnowy irlandzkiego Kościoła. Przypominają o tym tamtejsi biskupi na zakończenie jesiennego posiedzenia episkopatu, prosząc wiernych o duchowe wsparcie w procesie kościelnej reformy.

Szczególną ku temu okazją ma być bliski już Adwent. Biskupi przypominają, że do odnowy Kościoła, między innymi poprzez modlitwę i pokutę, zobowiązał ich Benedykt XVI w liście do katolików w Irlandii z 18 marca tego roku. Szczególny nacisk położył on na adorację Najświętszego Sakramentu i sakrament spowiedzi.

Irlandzcy biskupi informują też o wizytacji apostolskiej, którą Papież zarządził w tym kraju. Tamtejsi hierarchowie są już po pierwszych spotkaniach z przedstawicielami Watykanu. W ich przekonaniu wizytacja zapowiada się pozytywnie i konstruktywnie. Mamy nadzieję, że przyczyni się ona do oczyszczenia i uzdrowienia Kościoła w Irlandii, pomoże odzyskać zaufanie wiernych oraz odrodzi w nich nadzieję – czytamy w komunikacie prasowym po jesiennym posiedzeniu irlandzkiego episkopatu.

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 11:16, 17 Maj 2016, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 282 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 15:32, 20 Maj 2011 Powrót do góry

Kryzys wiary w irlandzkich społeczeństwie to nie skutek afer pedofilnych w Kościele katolickim ale nieumiejętność przekazywania wiary młodym pokoleniom - uważa arcybiskup Dublina Diarmuid Martin.

Katolicy nie przekazują wiary młodzieży

I nawołuje do całkowitej, radykalnej zmiany sposobu przekazywania wiary. Jego zdaniem parafie skupiają się na katechizowaniu a nie ewangelizowaniu młodzieży i to jest przyczyna obojętności religijnej młodych ludzi.

Arcybiskup Dublina był z wykładem "Wiara i posługa: nierozewalna więź" w Waszyngtonie w którym wskazywał na zanik praktyk religijnych w swojej archidiecezji. Zaledwie 18% dublińskich katolików regularnie uczestniczy w mszach świętych. Arcybiskup wskazał na fakt, iż aż 90% podstawowych szkół w Irlandii jest prowadzonych przez Kościół katolicki a skoro tylko 18% katolików praktykuje swoją wiarę należy skonstatować, że do sakramentów młodzież przygotowywana jest przez ludzi, którzy sami w nich nie uczestniczą.

Błędami przeszłości było to iż młodzi Irlandczycy byli najbardziej katechizowaną młodzieżą Europy a jednocześnie najmniej ewangelizowaną. I jeśli się tego nie zmieni Irlandia, która cierpi oz powodu tego, iż w przeszłości była krajem masowego katolicyzmu, może nie mieć następnego pokolenia młodych katolików.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 11:19, 17 Maj 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 282 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 9:53, 11 Cze 2012 Powrót do góry

W Dublinie rozpoczął się jubileuszowy 50. Międzynarodowy Kongres Eucharystyczny. - Kościół w Irlandii jest na drodze odnowy - zapewnił miejscowy arcybiskup Diarmuid Martin, rozpoczynając tydzień kongresowych wydarzeń: Mszy św, adoracji, konferencji, wystaw itd.

50. Międzynarodowy Kongres Eucharystyczny

Spotkanie, odbywające się pod hasłem "Eucharystia: wspólnota z Bogiem i między nami", potrwa do 17 czerwca. Do udziału w nim zapisało się 22,5 tys. katolików, w tym 7 tys. spoza Irlandii, ze 102 krajów. Delegacji polskiej przewodniczy biskup łowicki Andrzej Dziuba.

Msza św. na hipodromie w Dublinie zgromadziła 40 kardynałów. Przewodniczył jej legat papieski, kard. Marc Ouellet, prefekt Kongregacji ds. Biskupów. Powiewały flagi państw, z których przyjechali uczestnicy kongresu.

Najpierw przed ołtarzem odsłonięto Kamień Uzdrowienia - na jego granitowej powierzchni wyryta została modlitwa jednej z ofiar nadużyć seksualnych, jakich dopuścili się niektórzy irlandzcy duchowni. Abp Martin stał przed kamieniem, a w tym czasie młoda kobieta odczytywała tę modlitwę. Na hipodromie panowała w tym czasie przejmująca cisza, po której rozległy się oklaski.

Metropolita Dublina przypomniał tych, którzy ucierpieli z powodu nadużyć i którzy nadal są nimi naznaczeni, być może do końca swego życia. - W duchu skruchy wspomnijmy każdego z nich w ciszy naszych serc - prosił abp Martin.

Odnosząc się do głosów domagających się reform w Kościele i zmian w jego nauczaniu, podkreślił, że "Kościół nie należy do nas", dlatego nie możemy go dowolnie przekształcać. Jest on bowiem "darem otrzymanym od Pana, prowadzonym w historii przez Ducha Świętego, idącym za przykładem Maryi i świętych".

W homilii kard. Ouellet przypomniał, że co niedziela idziemy do kościoła, aby spotkać zmartwychwstałego Pana w Eucharystii. Światu może się wprawdzie wydawać, że gromadzimy się z powodów społecznych albo podążając za kulturową i religijną tradycją, jednak w rzeczywistości jesteśmy wezwani osobiście przez Pana.

Zwracając się do osób czujących się marginesem Kościoła, papieski legat zaznaczył, że "jedyna ofiara Chrystusa daje zbawienie" każdej istocie ludzkiej. Nie wiemy natomiast jak liczni będą ci, którzy odrzucą tę Jego łaskę.

Zauważył, że na takie zgromadzenia "przychodzimy takimi, jacy jesteśmy". Jako "biedni grzesznicy" nie zawsze mamy właściwą dyspozycję wewnętrzną do przyjęcia Komunii św. Ale "każdy może przeżywać to, co nazywamy «komunią duchową»" - wskazał kardynał.

Wezwał do uświadomienia sobie, jak niezgłębiony jest "dar Świętej Eucharystii". - Bóg zasługuje na większą adorację i wdzięczność za ten dar miłości - stwierdził prefekt Kongregacji ds. Biskupów.

[link widoczny dla zalogowanych]



Papież o adoracji Najświętszego Sakramentu
(...)
http://www.traditia.fora.pl/sakramenty-swiete-i-tematy-z-tym-zwiazane,13/papiez-o-adoracji-najswietszego-sakramentu,8100.html


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 11:21, 17 Maj 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 282 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:08, 18 Cze 2012 Powrót do góry

Papież do uczestników Kongresu Eucharystycznego w Dublinie: o prawdziwej realizacji soborowej odnowy.

Na drodze prawdziwej odnowy liturgicznej Soboru Watykańskiego II jest jeszcze wiele do zrobienia – zwrócił uwagę Papież w wideoprzesłaniu na zakończenie Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego w Dublinie. Zostało ono zaprezentowane po Eucharystii Stiatio Orbis, sprawowanej przez papieskiego legata kard. Marca Ouelleta na stadionie Crock Park. Zgromadzonym w stolicy Irlandii wiernym Benedykt XVI przypomniał 50-lecie Soboru, który zapoczątkował najszerszą w dziejach odnowę obrządku rzymskiego.

„Opierając się na pogłębionym docenieniu źródeł liturgii, Sobór krzewił pełny i czynny udział wiernych w Ofierze Eucharystycznej – powiedział Papież. – Gdy spoglądamy z naszej dzisiejszej perspektywy na pragnienia wyrażone przez ojców soborowych oraz w świetle powszechnego doświadczenia Kościoła w upływającym okresie, jest oczywiste, że wiele osiągnięto. Jest też równie jasne, że doszło do wielu nieporozumień i nieprawidłowości. Zamiarem odnowienia form zewnętrznych, jakiego pragnęli ojcowie soborowi, było ułatwienie wejścia w wewnętrzną głębię tajemnicy. Jego prawdziwym celem było prowadzenie ludzi do osobistego spotkania z Panem, obecnym w Eucharystii, a więc z żywym Bogiem, aby poprzez ten kontakt z miłością Chrystusa mogła też wzrastać wzajemna miłość braci i sióstr. Jednak nierzadko przekształcenie form liturgicznych pozostało na poziomie zewnętrznym i pomylono «czynny udział» z aktywnością zewnętrzną. Stąd wiele jeszcze pozostaje do zrobienia na drodze prawdziwej odnowy liturgicznej. W zmienionym świecie, coraz bardziej skoncentrowanym na rzeczach materialnych, musimy się nauczyć rozpoznawania na nowo tajemniczej obecności Zmartwychwstałego Pana, który jako jedyny może wnieść w nasze życie oddech i głębię” – mówił Ojciec Święty.

Benedykt XVI wskazał, że Eucharystia zawiera wezwanie do świętości wspólnotowej i osobistej. Zachęca do pokuty za grzechy, ale też przebaczenia braciom i siostrom. W tym kontekście Ojciec Święty nawiązał do bogatej tradycji chrześcijańskiej Irlandii, kraju męczenników i misjonarzy, ale też do problemów przeżywanych tam ostatnio przez Kościół wstrząśnięty skandalami.

„Dziękczynienie i radość z powodu tak wspaniałej historii wiary i miłości doznały niedawno przerażającego wstrząsu przez ujawnienie grzechów popełnionych przez kapłanów i osoby konsekrowane wobec ludzi powierzonych ich opiece – mówił Papież. – Zamiast ukazywać im drogę do Chrystusa, ku Bogu, zamiast dawać świadectwo o Jego dobroci, dopuścili się oni nadużyć wobec ludzi i podważyli wiarygodność orędzia Kościoła. Jak mamy wytłumaczyć fakt, że zgrzeszyli w ten sposób ludzie, którzy regularnie otrzymywali Ciało Pańskie i wyznawali swoje grzechy w sakramencie pokuty? Pozostaje to tajemnicą. Ale widocznie ich chrześcijaństwo nie karmiło się już radosnym spotkaniem z Jezusem Chrystusem: stało się tylko kwestią przyzwyczajenia. Dzieło Soboru dążyło do przezwyciężenia tej formy chrześcijaństwa i ponownego odkrycia wiary jako głębokiej osobistej przyjaźni z dobrocią Jezusa Chrystusa. Kongres Eucharystyczny ma podobny cel. Chcemy tu spotkać Zmartwychwstałego Pana. Prosimy Go, aby nas poruszył do głębi. Niech Ten, który w dzień Paschy tchnął na Apostołów, przekazał im swego Ducha, podobnie obdarzy nas swoim tchnieniem, mocą Ducha Świętego i pomoże nam w ten sposób, abyśmy się stali prawdziwymi świadkami Jego miłości, świadkami prawdy” – powiedział Benedykt XVI.

Papież zapowiedział, że następny Międzynarodowy Kongres Eucharystyczny odbędzie się w 2016 r., w Cebu na Filipinach.

[link widoczny dla zalogowanych]



Pełna treść papieskiego przesłania:
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 11:25, 17 Maj 2016, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 282 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 15:49, 10 Lut 2014 Powrót do góry

Cytat:
Kryzys wiary w irlandzkich społeczeństwie to nie skutek afer pedofilnych w Kościele katolickim ale nieumiejętność przekazywania wiary młodym pokoleniom - uważa arcybiskup Dublina Diarmuid Martin.

Cytat:
W Dublinie rozpoczął się jubileuszowy 50. Międzynarodowy Kongres Eucharystyczny. - Kościół w Irlandii jest na drodze odnowy - zapewnił miejscowy arcybiskup Diarmuid Martin, rozpoczynając tydzień kongresowych wydarzeń: Mszy św, adoracji, konferencji, wystaw itd.
(...)

Image

arcybiskup Diarmuid Martin

Poniżej dwie z ostatnich wypowiedzi arcybiskupa Martina.


Prymas Irlandii narzeka, że laicyzacja postępuje zbyt powoli
(...)
http://www.traditia.fora.pl/papiez-franciszek-wybrany-13-marca-a-d-2013-r,84/sondaz-katolicy-popieraja-franciszka-ale-nie-doktryne,11042.html#51682


I jak ma nastąpić ta odnowa, jak się mówi, że laicyzacja szkół postępuje za wolno? W laickich szkołach będzie umiejętność przekazywania wiary młodym pokoleniom?


I druga wypowiedź:


poniedziałek, 10 lutego 2014
Kapitulacja Kościoła przed homoreferendum w Irlandii


i kolejne [link widoczny dla zalogowanych] prymasa Irlandii:

W zbliżającej się debacie przed referendum (2015 r.) na temat legalizacji homozwiązków w Irlandii, Kościół katolicki nie może wyrażać się sposób "homofobiczny"
(...)
Dawniej Irlandczycy żartowali sobie ze środowisk gejowskich, takie żarty były częścią naszej kultury, ale wyrośliśmy już z tego
(...)
ogólnie uważam, że to osoba obrażana winna zdefiniować, co jest dla niej obraźliwe
(...)
Kościół naucza, że małżeństwo to wyłącznie związek mężczyzny i kobiety, ale to podejście nie pozbawia gejów możliwości zawierania związków w inny sposób


[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 12:57, 25 Lip 2019, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 282 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 13:42, 19 Lut 2014 Powrót do góry

Arcybiskup Dublina Diarmuid Martin robi krok dalej - zasugerował, by uznać prawnie związki partnerskie osób tej samej płci.

Image

Irlandzki hierarcha kwestionuje stanowisko Kościoła w kwestii związków homoseksualnych!

Kolejny zachodni hierarcha odpada w swoim nauczaniu od jedności z Kościołem. Arcybiskup Dublina Diarmuid Martin zasugerował, by uznać prawnie związki partnerski osób tej samej płci.

W ten sposób hierarcha włączył się w debatę nad „małżeństwami homoseksualnymi”. Jego zdaniem zamiast dyskutować na ich temat można by wprowadzić do systemu prawnego homozwiązków, co miałoby być lepszym rozwiązaniem niż małżeństwa gejowskie. - Sądzę, że są lepsze sposoby zagwarantowania gejom i lesbijkom prawnej ochrony ich uprawnień, niż małżeństwo. To może być rejestracja cywilna – podkreślił arcybiskup. - Mogą istnieć inne sposoby, na których geje celebrują swój związek, swoją miłość do siebie, ale to nie jest małżeństwo – podkreślił arcybiskup.

A problem z jego wypowiedzią jest taki, że jest ona sprzeczna z jasnym nauczaniem Kościoła, który jednoznacznie zakazuje katolikom opowiadanie się za jakąkolwiek próbą wprowadzania do systemu prawnego związków osób tej samej płci. „W wypadku prawnego zalegalizowania związków homoseksualnych bądź zrównania prawnego związków homoseksualnych i małżeństw wraz z przyznaniem im praw, które są właściwe temu ostatniemu, konieczne jest przeciwstawienie się w sposób jasny i wyrazisty. Należy wstrzymać się od jakiejkolwiek formalnej współpracy w promowaniu i wprowadzaniu w życie praw tak wyraźnie niesprawiedliwych, a także, jeśli to możliwe, od działania na poziomie wykonawczym. W tej materii każdy może odwołać się do prawa odmowy posłuszeństwa z pobudek sumienia” - podkreśla Kongregacja Nauki Wiary.

„Jeśli wszyscy wierni mają obowiązek przeciwstawienia się zalegalizowaniu prawnemu związków homoseksualnych, to politycy katoliccy zoobowiązani są do tego w sposób szczególny, na płaszczyźnie im właściwej. Wobec projektów ustaw sprzyjających związkom homoseksualnym trzeba mieć na uwadze następujące wskazania etyczne. W przypadku gdy po raz pierwszy zostaje przedłożony Zgromadzeniu ustawodawczemu projekt prawa przychylny zalegalizowaniu związków homoseksualnych, parlamentarzysta katolicki ma obowiązek moralny wyrazić jasno i publicznie swój sprzeciw i głosować przeciw projektowi ustawy. Oddanie głosu na rzecz tekstu ustawy tak szkodliwej dla dobra wspólnego społeczności jest czynem poważnie niemoralnym” - uzupełniają autorzy „Uwag dotyczących projektów legalizacji związków między osobami tej samej płci”.

Niewierność pasterza nauczaniu Kościoła zszokowała irlandzkich katolików i obrońców rodziny. - Wypowiedzi arcybiskupa są niepokojące – podkreśla Anthony Murphy, szef organizacji Catholics United for the Faith Ireland. - Szkoda, że arcybiskup nie wykorzystał wywiadu do promowania nauczania Kościoła na temat życia w czystości – mówił Murphy. - Nic dziwnego, że jest tak wiele zamieszanie wokół tych kwestii wśród świeckich, jeśli Pasterze nie mają odwagi, by głosić prawdę – dodał.

[link widoczny dla zalogowanych]

Źródło: [link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 12:51, 25 Lip 2019, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 282 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:13, 17 Mar 2016 Powrót do góry

Paweł Toboła-Pertkiewicz
Irlandia. Od wierności do nicości

Image

Irlandia jest ostatnim bastionem kultury chrześcijańskiej w zachodniej Europie – stwierdził kiedyś amerykański biskup pochodzenia irlandzkiego, Fulton J. Sheen. Dziś, niestety, można z całą odpowiedzialnością napisać, że ten bastion właśnie ostatecznie upadł.

Na zdrowy chłopski rozum Irlandia nie miała szansy przetrwać historycznych zawieruch. Przez stulecia swych burzliwych dziejów właściwie nigdy nie była w pełni niezależnym bytem państwowym. Przez niemal osiemset lat znajdowała się pod okupacją ze strony sąsiedniej Anglii, która dodatkowo jeszcze w XVI wieku porzuciła wiarę katolicką. Mieszkańcy Szmaragdowej Wyspy pozostali jednak wierni Rzymowi, co kosztowało ich naprawdę wiele. Dyskryminacja katolickiej większości, antykatolickie prawa, prześladowania duchowieństwa i świeckich (kara śmierci za noszenie przez księży sutanny lub dla całej rodziny, w której domu odprawiano Mszę Świętą – kościoły były bowiem zamknięte) przez stulecia były tam na porządku dziennym.

Po pierwszej wojnie światowej Irlandia zaistniała jako niezależne państwo – katolickie, z katolickimi prawami, czego najdobitniejszy przykład stanowi treść jej konstytucji z roku 1937, której preambuła – o dziwo, do dziś niezmieniona – brzmi:

W imię Trójcy Przenajświętszej, od której pochodzi wszelka władza, i do której muszą być skierowane – jako cel ostateczny – wszelkie ludzkie uczynki i działania państwowe, my, lud Éire, pokornie uznając wszelkie nasze obowiązki wobec naszego Świętego Pana, Jezusa Chrystusa, który wspomagał naszych ojców przez wieki próby, z wdzięcznością pamiętając ich heroiczną i nieustanną walkę o odzyskanie przez nasz Naród należnej mu niepodległości, oraz dążąc do działań na rzecz dobra wspólnego, poprzez stosowanie w praktyce rozwagi, sprawiedliwości i miłosierdzia, w taki sposób, aby zapewnić godność i wolność jednostce, wprowadzić zasady porządku społecznego, przywrócić jedność naszego kraju i dojść do zgody z innymi narodami, niniejszym uchwalamy, ogłaszamy i nadajemy sobie tę Konstytucję.

Kiedy pisano tę konstytucję, Irlandia była po prostu państwem katolickim (słowa „Irlandczyk” i „katolik” praktycznie stanowiły synonim). A dodatkowo do lat pięćdziesiątych ubiegłego stulecia była to wyspa księży i zakonnic. Spotykając misjonarza w jakimkolwiek zakątku świata, można było z dużą dozą prawdopodobieństwa zgadywać, że pochodzi z Irlandii. Dziś z działających tam niegdyś sześciu seminariów duchownych pozostały trzy, ale w istocie wystarczyłoby jedno, bo alumnów jest raptem kilkunastu.

A pomyśleć, że jeszcze pół wieku temu większość Irlandczyków usłyszawszy w środku dnia bicie dzwonów kościelnych, przerywała pracę, aby odmówić Anioł Pański. Dziś to już przeszłość, gdyż coraz więcej kościołów stoi zamkniętych albo – co gorsza – zostały one sprzedane „pod inwestycję”: na sklepy, restauracje, informacje turystyczne i tym podobne.

Skąd kryzys?
Nie sposób odpowiedzieć jednoznacznie na pytanie o główną przyczynę takiego spektakularnego upadku katolicyzmu w Irlandii, którego ostatecznym potwierdzeniem okazało się referendum w sprawie uznania tak zwanych małżeństw jednopłciowych, pierwszego w skali świata dokonanego przez publiczne głosowanie, a nie batalie sądowe czy parlament. Wydaje się, że to zbieg kilku ważnych czynników, z których trudno wybrać jeden najważniejszy. Można raczej przyjąć, że był to trwający od dawna proces, którego efekty dopiero dziś widać w całej rozciągłości.

Ilustrację zmian społecznych stanowi choćby liczba wyświęcanych księży. W roku 1950 w Irlandii na 100 tysięcy wiernych przypadało 75 księży (dla porównania, w tym samym czasie, na przykład, we Włoszech liczba ta wynosiła 20). Dwie dekady później, czyli w roku 1970, jeszcze nie było tak źle, bo irlandzki Kościół był w stanie na same misje wysłać ponad dwa i pół tysiąca misjonarzy i misjonarek, nie odczuwając ich ubytku w kraju. Prawdziwy odpływ powołań nastąpił na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku i trwa do dziś.

Z ponad 3200 księży diecezjalnych w roku 2000, w 2012 roku pozostało 2800. Sióstr zakonnych ubyło jeszcze więcej: z niemal 9000 w roku 2000 do 6900 w roku 2012. W roku 1984 wyświęcono 171 kapłanów, w roku 2011 – dwunastu, w 2012 – trzynastu, w 2013 – dwudziestu. W parafiach stolicy kraju, Dublina, posługuje zaledwie dwóch księży poniżej czterdziestego roku życia.

Podane wyżej liczby warto zestawić z wydarzeniami z historii Zielonej Wyspy. W roku 1973 Irlandia przystąpiła do EWG, w roku 1975 wraz ze śmiercią Éamona de Valery, ostatniego uczestnika Powstania Wielkanocnego, odeszło z polityki pokolenie w pełni ukształtowane przez religię katolicką. Kolejne pokolenie, wychowane już po drugiej wojnie światowej, zaczęło zachłystywać się dekadencją zachodniej Europy.

Dodatkowo, przełom lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych przyniósł zmiany ekonomiczne, które spowodowały bardzo szybkie wzbogacenie materialne Irlandczyków. Tak szybkie, że po piętnastu latach do Irlandii przylgnęło określenie „celtycki tygrys”, na wzór azjatyckich krajów z niebywale szybkim wzrostem gospodarczym. I rzeczywiście, Irlandia była przez dwadzieścia lat jednym z liderów wszystkich rankingów wzrostu dobrobytu. Okres prosperity spowodował, że Irlandczycy zapomnieli o swoich korzeniach. Jednocześnie przystąpienie do wspólnot europejskich zaczęło powoli zmieniać oblicze społeczne wyspy.

Od połowy lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku zaczęły działać fundacje i stowarzyszenia na rzecz legalizacji rozwodów, które w konstytucji z roku 1937 były prawnie niemożliwe. Rozpoczęto (w roku 1973) od usunięcia z konstytucji zapisu o specjalnej pozycji Kościoła, potem przyszedł czas na legalizację rozwodów (w roku 1986) przy odpowiednim, oczywiście, nastawianiu opinii publicznej do tych zmian. W międzyczasie w roku 1983 udało się obronić życie poczęte (wynik ówczesnego referendum aborcyjnego do dziś jest solą w oku postępowców), z czasem jednak posypały się kolejne zmiany „unowocześniające” i „europeizujące” Irlandię. Walka o nowoczesną Irlandię musiała zniszczyć Kościół, gdyż to on był opoką tradycyjnego irlandzkiego ducha. Po pierwszym akcie unowocześnienia przyszła pora na kolejny, tym bardziej, że Kościół sam dał okazję do skutecznego ataku.

Opinia publiczna została zalana wysuwanymi wobec duchownych oskarżeniami – niestety w wielu przypadkach prawdziwymi – o skandale pedofilskie. Spowodowało to masowe odwracanie się Irlandczyków od Kościoła: o ile w latach siedemdziesiątych odsetek uczestniczących w niedzielnych Mszach Świętych sięgał 91–93 procent, w roku 1990 wynosił już 81 procent, a w roku 2005 zaledwie 44 procent.

To nic, że odsetek księży, którzy dopuścili się haniebnych czynów, był procentowo marginalny. Znacznie gorzej, że irlandzka hierarchia nie potrafiła sobie z owym haniebnym procederem poradzić, stając jasno po stronie prawdy. Media, przy wsparciu międzynarodowych organizacji, skutecznie poprowadziły kampanię zmieniającą nastawienie opinii publicznej do całego Kościoła w ogóle. Na nic zdały się ostre słowa papieża Benedykta XVI wypowiedziane podczas spotkania z biskupami Irlandii w roku 2006. Wynik referendum z maja 2015 roku pokazuje, że Kościołowi nie udało się odbudować więzi ze społeczeństwem.

Jeszcze w 1996 roku 90 procent wszystkich małżeństw zawierano w kościołach, w roku 2010 zaś już tylko 69 procent, i z każdym rokiem odsetek ten maleje. Większość Irlandczyków‑katolików, bo formalnie należą oni do Kościoła, popiera nie tylko rozwody i tak zwane małżeństwa jednopłciowe, ale również nie ma nic przeciwko zniesieniu celibatu, a nawet wyświęcaniu kobiet na kapłanki.

Klęska na własne życzenie
Arcybiskup Dublina Diarmuid Martin zaraz po ogłoszeniu wyników referendum powiedział, że rezultat ten wymaga głębokiej refleksji Kościoła nad rewolucją kulturową. Dodał, że nie wszyscy ludzie Kościoła ją dostrzegli. Metropolita Dublina w reakcji na zarzuty irlandzkiej prawicy katolickiej, że zrobił zbyt mało, aby wesprzeć front przeciwników takiego rozwiązania, odpowiedział, że skala poparcia dla małżeństw jednopłciowych zaskoczyła nawet inicjatorów referendum.

Nie jest to do końca zdanie prawdziwe, gdyż śledząc wyniki sondażowe referendum, zobaczymy, że w dużym stopniu zostały one zmanipulowane, zresztą celowo. Gdy tylko ogłoszono referendum, sondaże wskazywały 80 procent poparcia dla rewolucji. Wynik końcowy zaś wyniósł 62:38, więc rzekoma przewaga zwolenników zmalała o niemal 20 procent. A jeśli dodamy do tego, że frekwencja wyniosła 60 procent, co jak na warunki irlandzkie jest frekwencją niewielką, okaże się, że to referendum wcale nie było z góry przegrane. Zabrakło być może właśnie zdecydowanego stanowiska Kościoła; zabrakło wielkiej akcji ze strony zwolenników starej Irlandii, aby ratować resztki cywilizacji.

Gdyby nie stwierdzono, niejako a priori, że referendum i tak jest przegrane, być może wynik byłby zgoła odmienny. Tymczasem, co należy stwierdzić ze smutkiem, nierzadko nawet z ambon słyszało się, że księża pozostawali na referendum całkowicie obojętni, a i zdarzały się przypadki wręcz popierania przez nich idei „równości dla wszystkich”.

Fakt, że duchowni zawsze stanowią wypadkową społeczeństwa, bo trudno oczekiwać, aby nagle ze zlaicyzowanego i bezbożnego narodu wywodzili się masowo święci księża. A jeśli już tacy się w Irlandii pojawiają, zostają usuwani z seminarium za – uwaga – zbytnie przywiązanie do tradycyjnej pobożności: do klęczenia w Kościele, odmawiania Różańca i tym podobnych…

W nie mniejszym stopniu do obecnego upadku przysłużyło się zachłyśnięcie względnym dobrobytem. Czy jednak dla Irlandii i jej ducha lepsze byłoby trwanie w autarkicznej biedzie? Trudno to jednoznacznie ocenić, ale warto zauważyć, że rozprężenie wiary, moralności i kultury zbiegło się w czasie z „europeizacją” Irlandii.

Politycy z Zielonej Wyspy szybko wyczuli, skąd wieje duch czasu. Podczas kampanii referendalnej ANI JEDNA partia nie zdobyła się na głos sprzeciwu. Wszystkie, absolutnie wszystkie partie – zarówno parlamentarne, jak i pozaparlamentarne – wzywały do głosowania „za równością”. To bardzo znamienne, bo przecież dwa największe ugrupowania polityczne Zielonej Wyspy odwołują się w swych pryncypiach do korzeni i wartości chrześcijańskich. Tymczasem jedynie siedmiu członków parlamentu spośród ponad dwustu dwudziestu (zarówno Dáilu, jak i Senatu) odważyło się publicznie zadeklarować swój sprzeciw wobec nadciągającej rewolucji.

Oczywiście, wygrana w referendum nie zmieniłaby nagle oblicza kraju, ale być może okazałaby się ważną cezurą w walce o odnowę. Tymczasem obecna Irlandia, która niegdyś sama wysyłała tysiące misjonarzy w celu chrystianizacji świata, potrzebuje kogoś na miarę swojego patrona, świętego Patryka, który odnowi chrześcijaństwo na Zielonej Wyspie.

Lekcja dla Polski
Przykład Irlandii powinien dać do myślenia Polakom, równie często wykazującym się nie mniejszą biernością, gdy siły postępu atakują Kościół (a w szczególności – księży), zwłaszcza gdy w celu zdyskredytowania duchownych przywiązanych do tradycyjnych wartości rusza cała machina medialna. Irlandzka lekcja może być dla nas bardzo cenna.

Przykład Irlandii dobitnie pokazuje, jak w ciągu zaledwie jednego pokolenia społeczeństwo katolickie może się stać społeczeństwem wypłukanym z wartości i zasad, nastawionym na konsumpcję, zabawę i trwanie. Jak szybko może zapomnieć o chwalebnej przeszłości, o własnych korzeniach, o swoich powinnościach…

Parafrazując słowa kandydata na ołtarze biskupa Fultona J. Sheena, Polska jest dziś ostatnim bastionem kultury chrześcijańskiej w Europie. Oby nie okazało się, że już wkrótce będzie to jedynie melodia przeszłości. Lekcja irlandzka pokazuje boleśnie, że nie wolno spoczywać na laurach, lecz trzeba być czujnym i wciąż walczyć. Wojna cywilizacyjna bowiem trwa w najlepsze i z pewnością Polska będzie jednym z ważniejszych pól bitewnych w tej batalii.


Paweł Toboła‑Pertkiewicz – wydawca (właściciel wydawnictwa Prohibita) i niezależny publicysta, autor książki De Valera – gigant polityki irlandzkiej i jego epoka.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pon 18:23, 31 Gru 2018, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 282 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:18, 17 Mar 2016 Powrót do góry

Cytat:
Tymczasem obecna Irlandia, która niegdyś sama wysyłała tysiące misjonarzy w celu chrystianizacji świata, potrzebuje kogoś na miarę swojego patrona, świętego Patryka, który odnowi chrześcijaństwo na Zielonej Wyspie.

Święty Patryk

Legendarny patron Irlandii, święty Patryk (Patrick Bergin), urodził się w Brytanii około roku 385. W wieku 16 lat podczas jednego z najazdów wojowników irlandzkich został porwany i zmuszony do niewolniczej pracy. To właśnie w Irlandii po raz pierwszy poczuł powołanie kapłańskie. Gdy po latach został wyświęcony na biskupa, szerzył chrześcijaństwo i budował kościoły na zielonej wyspie. Znajomość tamtejszych obyczajów potrafił doskonale wykorzystać do propagowania wiary. Jego wrogowie, wśród nich brytyjski biskup Quentin (Malcolm McDowell) zarzucali mu wprowadzanie kultu własnej osoby...

https://www.youtube.com/watch?v=GgyxOafq63s


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 12:36, 25 Lip 2019, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30276 Przeczytał: 282 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 11:30, 17 Maj 2016 Powrót do góry

Papież Franciszek wybiera się do Irlandii, gdzie Kościół potrzebuje pomocy

Image

Abp Vincenzo Paglia

Na audiencji prywatnej Papież przyjął przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Rodziny. Abp Vincenzo Paglia powrócił właśnie z Irlandii, gdzie rozpoczęły się już przygotowania do kolejnego Światowego Spotkania Rodzin. Odbędzie się ono za dwa lata w Dublinie. Irlandia, a w szczególności irlandzki Kościół bardzo tego spotkania potrzebuje, aby po latach podnieść się z upadku – mówi abp Paglia.

„Papież był bardzo zadowolony z obrania Dublina na miejsce przyszłego Światowego Spotkania Rodzin. I to nie tylko dlatego, że Irlandia już od kilkudziesięciu lat nie widziała u siebie Papieża. Po raz ostatni był tam św. Jan Paweł II w 1979 r. Ponadto jest to kraj, w którym Kościół przeżywa bardzo poważne problemy. Nie można zapominać dramatu nadużyć seksualnych względem nieletnich, który rzucił irlandzki Kościół na kolana. Bardzo trudno jest tam rozpocząć na nowo dzieło ewangelizacji. A był to kraj nie tylko katolicki z nazwy; był to kraj wielkiego dynamizmu misyjnego. Do dziś w mych podróżach po świecie napotykam ślady irlandzkich misjonarzy. Będzie to zatem spotkanie rodzin w kraju, który musi powstać z upadku, na nowo odzyskać siłę. Pojedziemy do Dublina, bo tam właśnie Ewangelia Rodziny musi zabrzmieć na nowo” - powiedział przewodniczący Papieskiej Rady ds. Rodziny.

W czasie spotkania z abp. Paglią Papież wyraził też troskę o właściwą recepcję jego adhortacji Amoris laetitia. Powinna ona przemienić ona całe duszpasterstwo, aby stawało się ono bardziej rodzinne, a rodziny były jego podmiotem – zaznaczył szef Papieskiej Rady ds. Rodziny.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 12:34, 25 Lip 2019, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)