Forum Kościół Rzymskokatolicki Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Watykan:oświadczenie w sprawie oskarżeń wobec kard. Barbarin Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 31739 Przeczytał: 230 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 10:21, 16 Mar 2016 Powrót do góry

Watykan: oświadczenie w sprawie oskarżeń wobec kard. Barbarin

Image

ks. Federico Lombardi

Oświadczenie rzecznika prasowego Watykanu ks. Federico Lombardiego w sprawie oskarżeń o ukrywanie przypadku pedofilii przez arcybiskupa Lyonu kard. Philippe’a Barbarina.

List opublikowany przez stowarzyszenie „Wolne słowo” podnosi sprawę przypadku pedofilii, który miał miejsce we Francji wiele lat temu. To jasne, że każde wykorzystywanie nieletnich jest ciężkim przestępstwem i jego konsekwencji dla ofiar nie można lekceważyć, gdy chodzi o to, jak głębokie jest ich oddziaływania i jak długo trwają. W tej kwestii Kościół, tak we Francji, jak i skali światowej, podjął należyty i niezaprzeczalny wysiłek, by być świadomym i odpowiedzialnym, i należy go stale ponawiać.

W tej konkretnej sprawie zostało ostatnio rozpoczęte przez władze francuskie dochodzenie, którego wyników należałoby wpierw oczekiwać.

Jakiekolwiek by były te wyniki, należy jednak wyrazić szacunek i uznanie dla kard. Barbarina i jego poczucia odpowiedzialności. Tego nie można uważać za krzywdzące kogokolwiek.

Z opublikowanego listu wynika, że jego autorzy chcieliby zostać przyjęci na audiencji prywatnej przez Ojca Świętego. W związku z tym trzeba zauważyć, że zazwyczaj o audiencję prywatną u Papieża nie prosi się poprzez publikacje, których oczywistym celem jest wywieranie silnej presji medialnej. Wielokrotne spotkania papieży z ofiarami molestowania miały do tej pory miejsce w kontekście, w którym został starannie zapewniony niezbędny do wysłuchania klimat i dialog duchowy, tak żeby mogły one przynieść wszelkie pożądane owoce.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 16:51, 30 Sty 2020, w całości zmieniany 4 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 31739 Przeczytał: 230 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:18, 02 Kwi 2016 Powrót do góry

Przypadki pedofilii bez przedawnienia

Choć istnieje prawne przedawnienie przypadków pedofilii, to nie może być wobec nich przedawnienia moralnego. Opinię taką wyraził bp Stanislas Lalanne. Ordynariusz diecezji Pontoise zajmuje się w ramach Konferencji Biskupów Francji sprawami związanymi z pedofilią.

Dzień po rewizji w siedzibie arcybiskupa Lyonu, związanej z oskarżeniami pod adresem władz archidiecezji, w tym kard. Philippe’a Barbarina, o krycie jednego z księży, który przed 30 laty dopuścił się molestowania małoletnich, hierarcha zaznaczył, że sprawa ta skłoniła francuskich biskupów do zastanowienia się, jak zająć „ofiarami, które dziś są już dorosłe”.

Gdy chodzi o aktualne przypadki pedofilii, linia postępowania episkopatu jest jasna - należy natychmiast zgłosić sprawę do wymiaru sprawiedliwości. Natomiast otwartą pozostaje kwestia, jak reagować na ujawniane przypadki z przeszłości.

Biskup Lalanne zauważył, że to, co się stało w Lyonie dotyczy wydarzeń sprzed wielu lat, z okresu 1985-1990. - Ale nawet gdyby istniało przewidziane prawem przedawnienie, dla tego typu czynów nie ma przedawnienia moralnego. Doświadczone i zadane cierpienie nie podlega przedawnieniu. Czyny, jakie ofiary zarzucają Kościołowi i księżom miały miejsce znacznie wcześniej niż kard. Barbarin przybył do Lyonu. Czyny te jednak zobowiązują teraz do lepszego zrozumienia i zastanowienia się, jak przyjąć i wysłuchać te ofiary. Ofiary potrzebują być wysłuchane - stwierdził ordynariusz Pontoise.

Przypomniał, że w 2002 r. biskupi wydali broszurę na ten temat, uaktualnioną w w 2010 r. i ponownie opublikowaną. Jest to rodzaj przewodnika po walce z pedofilią i zapobieganiu temu zjawisku, kierującego się zerową tolerancją wobec niego. Obecnie przygotowywana jest kolejna aktualizacja, która będzie dostępna na stronie internetowej CEF, aby jak największa liczba osób mogła się z nią zapoznać. Książeczka skierowana jest do wszystkich wychowawców, nie tylko księży i osób konsekrowanych, ale do każdego, kto odpowiedzialny jest za dzieci i młodzież.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Nie 11:38, 02 Gru 2018, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 31739 Przeczytał: 230 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 13:20, 20 Lis 2016 Powrót do góry

„Ja, Filip, biskup Lyonu, proszę o przebaczenie”

Image

Katedra w Lyonie

„Ja, Filip, biskup Lyonu, proszę o przebaczenie” - mówił klęcząc przed krzyżem kard. Philippe Barbarin podczas Mszy św. wynagradzającej za nadużycia seksualne, jakich dopuścili się członkowie Kościoła. Została ona odprawiona 18 listopada w katedrze w Lyonie na zakończenie Jubileuszu Miłosierdzia.

W marcu francuski wymiar sprawiedliwości wszczął dochodzenie w sprawie niezadenuncjowania księdza pedofila przez arcybiskupa Lyonu. Było ono skutkiem zgłoszenia jednej z ofiar, małoletniej w okresie przestępczych czynów, jakich dopuścił się w latach 1986-1991 r. ks. Bernard Preynat, kapłan archidiecezji liońskiej. Pracując w parafii w Sainte-Foy-lès-Lyon miał obmacywać małoletnich skautów i zmuszać ich do seksu oralnego.

W okresie, gdy doszło do tych czynów, kard. Barbarin nie był arcybiskupem Lyonu (został nim w 2002 r.). Dopiero w 2007/2008 r. został poinformowany o przeszłości kapłana, którego działaniami sprzed 1991 r. zajmowali się jego trzej poprzednicy. W przekonaniu, że „duchowny zerwał ze swą przeszłością”, kard. Barbarin potwierdził ks. Preynata w pełnieniu funkcji, jakie pełnił z nominacji poprzednich arcybiskupów Lyonu.

Dopiero dzięki stowarzyszeniu ofiar „Parole libérée”, hierarcha uświadomił sobie, że zarzucane duchownemu czyny są „poważniejsze, niż wydawało się w 2007/2008 roku”. Jednak „żaden fakt, o którym wiemy, nie jest późniejszy niż z 1991 roku”.

W 2014 r. kardynał po raz pierwszy otrzymał bezpośrednie świadectwo jednej z ofiar i - po zasięgnięciu opinii Kongregacji Nauki Wiary - w 2015 r. zawiesił duchownego w obowiązkach proboszcza. Stało się to jeszcze zanim jedna z ofiar molestowania złożyła doniesienie do prokuratury.

W sierpniu prokuratura w Lyonie umorzyła postępowanie w sprawie oskarżenia, wysuwanego wobec kard. Barbarina. Stwierdzono, że nie jest one poparte wystarczającymi dowodami, jakoby prymas Galii świadomie i dobrowolnie chciał ukrywać informacje przed wymiarem sprawiedliwości.

Za działania księży pedofilów kard. Barbarin przepraszał już podczas Mszy św. Krzyżma 23 marca i wraz z wszystkimi biskupami Francji podczas jesiennego zgromadzenia episkopatu w Lourdes. Obecnie wobec setek wiernych zgromadzonych na uroczystości zamknięcia Bramy Miłosierdzia w katedrze św. Jana w Lyonie hierarcha przepraszał za „tyle zranień, tyle milczenia i tyle niegodnych słów” po wyjściu na jaw skandalów pedofilskich w Kościele. Przepraszał nie tylko za zbrodnie księży pedofilów i za zaniedbania członków Kościoła w zajmowaniu się tymi sprawami, ale także w imieniu własnym za to, że nie podjął od razu dochodzenia, gdy tylko dotarły do niego pierwsze świadectwa o niegodnych działaniach kapłana w przeszłości i że nie ukarał go za nie natychmiast. Przyznał, że diecezja podjęła działania zbyt późno i dodał, że „miłosierdzie nie zwalnia z [wymierzenia] sprawiedliwości”, gdyż „ją zakłada”.

Ponowił swe zaangażowanie, by Kościół był „bezpiecznym domem” dla dzieci i wyznał, że od pewnego czasu ciągle słyszy słowa Jezusa: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z moich braci najmniejszych, Mnieście uczynili”, co skłania go do myślenia o dzieciach - ofiarach księży-pedofilów. Zapewnił, że modli się za wszystkie ofiary i że padając na kolana przed krzyżem, klęka przed każdą z ofiar. - Kilkakrotnie już przepraszaliśmy i zrobię to jeszcze tyle razy, ile będzie trzeba - zaznaczył prymas Galii.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 11:19, 21 Lis 2018, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 31739 Przeczytał: 230 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:01, 07 Sty 2019 Powrót do góry

Rozpoczął się proces kard. Barbarina

Image

Katedra w Lyonie

Przed sądem poprawczym w Lyonie rozpoczął się proces kard. Phillipe’a Barbarina, oskarżonego o niezgłoszenie wymiarowi sprawiedliwości przypadków nadużyć seksualnych popełnionych przez jednego z księży archidiecezji liońskiej przed ponad 25 laty. Arcybiskup Lyonu i prymas Galii oświadczył, że „nigdy nie starał się ukrywać ani tym bardziej tuszować tych okropnych czynów”.

Oskarżycielami jest 10 ofiar ks. Bernarda Preynata, który dopuścił się przestępczych czynów w latach 1986-1991. Pracując w parafii w Sainte-Foy-lès-Lyon, miał obmacywać małoletnich skautów i zmuszać ich do seksu oralnego.

Zdając sobie sprawę z bardzo poważnych oskarżeń kierowanych pod adresem tego duchownego, kard. Barbarin od początku przypominał, że w okresie, gdy doszło do tych czynów, nie był arcybiskupem Lyonu (został nim w 2002 r.) i nie krył żadnego przypadku pedofilii.

Dopiero w 2007/2008 został poinformowany o przeszłości kapłana, którego działaniami sprzed 1991 r. zajmowali się jego trzej poprzednicy. Przekonany, że „duchowny zerwał ze swą przeszłością”, kard. Barbarin potwierdził ks. Preynata w pełnieniu funkcji, jakie pełnił z nominacji poprzednich arcybiskupów Lyonu.

Dopiero dzięki stowarzyszeniu ofiar „La Parole libérée”, hierarcha uświadomił sobie, że zarzucane duchownemu czyny są „poważniejsze, niż wydawało się w 2007/2008 roku”. Jednak „żaden fakt, o którym wiemy, nie jest późniejszy niż z 1991 roku”.

W 2014 r. kardynał po raz pierwszy otrzymał bezpośrednie świadectwo jednej z ofiar i - po zasięgnięciu opinii Kongregacji Nauki Wiary - w 2015 r. zawiesił duchownego w obowiązkach proboszcza. Stało się to jeszcze zanim jedna z ofiar molestowania złożyła doniesienie do prokuratury.

Choć pierwsze dochodzenie zakończyło się 1 sierpnia 2016 r. jego umorzeniem bez nadawania sprawie dalszego biegu, to jednocześnie prowadzono drugie śledztwo z powodu doniesienia złożonego w lutym ub.r. przez „urzędnika wysokiego szczebla” z ministerstwa spraw wewnętrznych. Zakończyło się ono w grudniu 2016 r. Kard. Barbarin wyraził wówczas radość z faktu, że wymiar sprawiedliwości „wprowadził nieco prawdy i pokoju po zażartych i niekiedy oszczerczych polemikach”.

Ponowne umorzenie dochodzenia przez prokuraturę nie zakończyło jednak sprawy. Po niepomyślnej dla siebie decyzji z sierpnia 2016 r., w maju 2017 r. stowarzyszenie „La Parole libérée” skierowało ją bowiem do sądu poprawczego w Lyonie [sądzącego wykroczenia, a nie przestępstwa - KAI]. Archidiecezja wyraziła wówczas ubolewanie z powodu „zawziętości, która obrała niewłaściwy cel” i że „przedłożono nowe kroki prawne nad dialog, który kilkakrotnie proponowały władze diecezjalne”.

Oprócz kard. Barbarina na rozprawę wezwano sześć innych osób, mających - zdaniem oskarżycieli - związek ze sprawą ks. Preynata. Są to: arcybiskup Auch - Maurice Gardès, biskup Nevers - Thierry Brac de la Perrière, prefekt Kongregacji Nauki Wiary abp Luis Ladaria Ferrer, były dyrektor gabinetu kardynała Pierre Durieux, Régine Maire, odpowiedzialna za kontakty z ofiarami nadużyć księży archidiecezji oraz wikariusz biskupi ks. Xavier Grillon, który był bezpośrednim przełożonym ks. Preynata. Kard. Ladaria nie stawił się w sądzie, gdyż chroni go watykański immunitet.

Każdemu z oskarżonych grozi do trzech lat więzienia i grzywna w wysokości 45 tys. euro (niespełna 200 tys. zł).

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 31739 Przeczytał: 230 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 12:10, 08 Mar 2019 Powrót do góry

Francja: wyrok w sprawie kard. Barbarina

Image

Kard. Phpilippe Barbarin został skazany na karę 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu za niepoinformowanie wymiaru sprawiedliwości o nadużyciach seksualnych ks. Bernarda Preynata względem 15-letnich chłopców. Wyrok nie jest prawomocny. Adwokaci kard. Barbarina zapowiedzieli odwołanie.

Ks. Preynat był w latach ‘70 i ‘80 kapelanem skautów na przedmieściach Lyonu. Skrzywdził ponad 70 małoletnich. Kard. Barbarin wszczął oficjalną procedurę przeciwko niemu dopiero po tym, jak w 2014 r. zgłosiła się do niego pierwsza ofiara. Już kilka lat wcześniej rozmawiał z tym kapłanem na temat docierających do niego pogłosek na jego temat. Nie wyciągnął z nich jednak konsekwencji. Kard. Barbarin przyznał, że było to nieostrożne, a swą reakcje na doniesienia uznał za niewystarczającą. Zapewnił jednak, że nigdy nie próbował ukrywać ani tuszować przestępstw ks. Preynata, choć dopiero w 2015 r., po konsultacji ze Stolicą Apostolską, zawiesił go w pełnieniu funkcji duszpasterskich. Przypomniał ponadto, że sam zachęcał ofiary, aby powiadomiły wymiar sprawiedliwości o nadużyciach.

Po ogłoszeniu wyroku kard. Barbarin poinformował, że w najbliższych dniach uda się do Rzymu, aby złożyć Papieżowi swą rezygnację z pasterskiej posługi.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 31739 Przeczytał: 230 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 11:47, 20 Mar 2019 Powrót do góry

Lyon: oświadczenie kard. Barbarin

Image

[link widoczny dla zalogowanych]

W związku z wyrokiem sądu w Lyonie, skazującego go na 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu, tamtejszy arcybiskup, kard. Philippe Barbarin odczytał krótkie oświadczenie.

Oto słowa kard. Barbarin: "Przyjmuję do wiadomości decyzję trybunału. Niezależnie od mojej opinii osobistej pragnę przede wszystkim wyrazić współczucie dla ofiar i zapewnić o mojej modlitwie w intencji ich rodzin. Postanowiłem udać się do Ojca Świętego, aby złożyć jemu moją dymisję. Przyjmie mnie w najbliższych dniach".

Philippe Barbarin (ur. 17 października 1950 w Rabacie, Maroko), arcybiskup metropolita Lyonu, kardynał, prymas Galii. Studiował na Sorbonie, w Instytucie Katolickim. Obronił doktorat z filozofii i uzyskał kościelny licencjat z teologii. 17 grudnia 1977 przyjął święcenia kapłańskie. Został inkardynowany do diecezji Créteil; pełnił tam funkcje duszpasterskie oraz wykładał w seminarium. W latach osiemdziesiątych wraz z grupą młodzieży uczestniczył w pielgrzymce krakowskiej na Jasną Górę. Znany był ze swojej sympatii do Polski i Jana Pawła II. Później pracował na Madagaskarze. 1 października 1998 został mianowany biskupem Moulins. 16 lipca 2002 został przeniesiony na arcybiskupstwo Lyonu. W październiku 2003 odebrał z rąk Jana Pawła II nominację kardynalską. Znany jest ze swej stanowczej obrony prawd wiary katolickiej.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 31739 Przeczytał: 230 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 11:54, 20 Mar 2019 Powrót do góry

Papież nie przyjął dymisji kard. Barbarina

Image

Kardynał Barbarin u Papieża

Metropolita Lyonu kardynał Philippe Barbarin oświadczył we wtorek, że papież Franciszek odmówił przyjęcia jego dymisji, którą złożył po otrzymaniu wyroku za niezgłoszenie czynów pedofilskich. Hierarcha postanowił wycofać się na jakiś czas z archidiecezji.

68-letni kardynał Barbarin w wydanym oświadczeniu wyjaśnił: "W poniedziałek rano złożyłem rezygnację na ręce Ojca Świętego. Powołując się na (zasadę) domniemania niewinności odmówił on przyjęcia tej dymisji".

7 marca sąd w Lyonie skazał metropolitę tego miasta na pół roku więzienia w zawieszeniu za to, że nie zgłosił francuskim organom ścigania przypadków nadużyć seksualnych popełnionych przez jednego z księży z tej archidiecezji w latach 80. i 90. wobec nieletnich. O czynach tych Kościół katolicki wiedział od 1991 roku od rodzin ofiar. Ksiądz pedofil ma stanąć przed sądem w tym roku. Członkowie stowarzyszenia ofiar twierdzą, że Barbarin wiedział o tych zarzutach odkąd przybył do Lyonu po nominacji na arcybiskupa miasta w 2002 roku.

Podczas procesu kardynał nie przyznał się do stawianych mu zarzutów tuszowania spraw pedofilii. Jego obrona zapowiedziała apelację. Zaraz po wydaniu wyroku dostojnik ogłosił, że złoży rezygnację na ręce papieża.

W reakcji na wtorkową deklarację hierarchy rzecznik Watykanu Alessandro Gisotti oświadczył: "Mogę potwierdzić, że Ojciec Święty nie przyjął dymisji złożonej przez kardynała Philippe'a Barbarina"."Jednakże świadom trudności, jakie przeżywa w tym momencie archidiecezja, Ojciec Święty pozostawił kardynałowi Barbarinowi wolność podjęcia najlepszej dla niej decyzji. Kardynał Barbarin postanowił wycofać się na jakiś czas i poprosił księdza Yves'a Baumgartena, wikariusza generalnego, aby przejął kierowanie diecezją" - wyjaśnił rzecznik.

Następnie Gisotti dodał: "Stolica Apostolska ponownie wyraża bliskość z ofiarami nadużyć, z wiernymi archidiecezji Lyonu i z całym Kościołem we Francji, przeżywającymi szczególnie bolesny moment".

[link widoczny dla zalogowanych]


Papież nie przyjął dymisji kard. Barbarina
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 31739 Przeczytał: 230 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 16:54, 30 Sty 2020 Powrót do góry

Sąd apelacyjny w Lyonie uniewinnił kard. Barbarina

Image

Sąd Apelacyjny Trybunału karnego w Lyonie wydał dzisiaj decyzję w sprawie kard. Philippe’a Barbarina w związku z niezgłoszeniem przez niego przypadków wykorzystywania seksualnego popełnionych przez byłego księdza Bernarda Preynata. Kardynał został uniewinniony w postępowaniu odwoławczym.

Arcybiskup Lyonu, skazany w pierwszej instancji na sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu, został ostatecznie zwolniony pod koniec swojego procesu odwoławczego, zgodnie z wymogami sformułowanymi przez zastępcę prokuratora generalnego na zakończenie rozpraw, które odbywały się w listopadzie ubiegłego roku. Jednakże postępowanie sądowe będzie mogło być kontynuowane. Prezes Stowarzyszenia „Wolne Słowo”, François Devaux powiedział, że jest gotowy odwołać się do Sądu Najwyższego, jeśli sąd obecnej instancji przychyli się do wniosku prokuratora.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 31739 Przeczytał: 230 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:28, 07 Lut 2020 Powrót do góry

Kard. Barbarin: popełniłem błąd, zabrakło odwagi i determinacji

Image

Jako obywatel zostałem zrehabilitowany, ale dla opinii publicznej na zawsze pozostanę jako ten, który nie poinformował wymiaru sprawiedliwości o tych straszliwych przestępstwach, a może nawet je tuszował – mówi kard. Philippe Barbarin w obszernym i pierwszym od trzech lat wywiadzie prasowym. 30 stycznia sąd apelacyjny przyjął jego odwołanie od wyroku sądu pierwszej instancji, który uznał go winnym niedoniesienia o wykorzystywaniu seksualnym małoletnich, jakiego dopuścił się w przeszłości jeden z kapłanów jego archidiecezji.

Kard. Barbarin przyznał, że przez te lata wiele przeżył, lepiej zrozumiał, co wycierpiały ofiary nadużyć. Wyraził przekonanie, że zarówno jego sprawa, jak i wszystkie ujawnione przypadki wykorzystywania w Kościele doprowadziły we Francji do przebudzenia powszechnej świadomości i pomogą w wykorzenieniu tego zła w innych sektorach społeczeństwa. Podkreślił, że problemy, jakich doświadczył w minionych latach są niczym w porównaniu z cierpieniami, których przez długie lata doświadczają ofiary.

Z całą mocą podkreślił, że on osobiście nigdy niczego nie tuszował. Kiedy jako arcybiskup Lyonu dowiadywał się o przypadkach molestowania, zawsze reagował zgodnie z procedurami. W sprawie, o którą był sądzony, przyznaje się jednak do błędu. Dotyczyła ona przypadków sprzed co najmniej 20 lat, a zatem przedawnionych we francuskim wymiarze sprawiedliwości. Kard. Barbarin błędnie uznał, że ta sprawa została uregulowana przez jego poprzedników, a sam zadowolił się zapewnieniem, że od tego czasu ów kapłan nie dopuszczał się nadużyć. Zabrakło mi odwagi i determinacji – przyznaje francuski purpurat.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 31739 Przeczytał: 230 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 12:41, 06 Mar 2020 Powrót do góry

Papież przyjął rezygnację kard. Barbarina z funkcji arcybiskupa Lyonu

Image

Arcybiskup Lyonu kard. Philippe Barbarin napisał dziś na Twitterze wiadomość skierowaną do swoich diecezjan, w której poinformował, że papież Franciszek jednak przyjął jego rezygnację. Przed chwilą także Watykan potwierdził tę decyzję.

Wiadomość kard. Barbarina ukazała się ok. południa w piątek 6 marca, wtedy, gdy zwykle biuro prasowe Stolicy Apostolskiej podaje oficjalne informacje o nominacjach czy rezygnacjach biskupów. Napisał: “Do moich braci i sióstr z diecezji w Lyonie. W chwili, gdy papież Franciszek zgodził się zwolnić mnie z mojej pasterskiej misji bardzo DZIĘKUJĘ. I dodaję prostą instrukcję: chodź zawsze blisko Jezusa, w Kościele służącym, braterskim i misyjnym”.

Ok. 12.30 ukazało się również potwierdzenie tej decyzji ze strony Stolicy Apostolskiej. “Ojciec Święty przyjął rezygnację z pasterskiego rządu Archidiecezji Metropolitalnej w Lyonie (Francja), przedstawioną przez kardynała Emilio Philippe Barbarina” napisano.

Kard. Barbarin prosił papieża Franciszka o możliwość odejścia ze stanowiska metropolity Lyonu 30 stycznia w związku z oskarżeniami pod jego adresem, jakoby niedostatecznie w przeszłości zareagował na zgłoszone mu nadużycia seksualne jednego z księży. Tego dnia zapadł wyrok uniewinniający go, jednak kardynał podtrzymał swoją rezygnację. Wówczas biuro prasowe Watykanu podało, że “papież Franciszek podejmie decyzję w tej sprawie w swoim czasie”.

Po raz pierwszy kardynał złożył rezygnację w marcu 2019 r., kiedy to Sąd w Lyonie wydał wyrok uznający go winnym zaniedbań. Wówczas papież tej rezygnacji nie przyjął tłumacząc, że gdyby tak zrobił uznałby winę kard. Barbarina. Pozwolił mu jednak oddalić się od swoich obowiązków a na jego miejsce wyznaczył tymczasowego administratora apostolskiego.

Sam kardynał Barbarin nie przyznaje się do winy. Podkreśla, że w czasie, gdy ks. Preynat, o którego chodzi w całym zamieszaniu, popełniał przestępstwa pedofilii nie był w ogóle metropolitą Lyonu. Dopiero w 2007/2008 został poinformowany o przeszłości kapłana, którego działaniami sprzed 1991 r. zajmowali się jego trzej poprzednicy. Przekonany, że „duchowny zerwał ze swą przeszłością”, kard. Barbarin potwierdził ks. Preynata w funkcji, jaką pełnił z nominacji poprzednich arcybiskupów Lyonu. Dopiero dzięki stowarzyszeniu ofiar „La Parole libérée” hierarcha uświadomił sobie, że zarzucane duchownemu czyny są „poważniejsze niż wydawało się w 2007/2008 roku”. Jednak „żaden fakt, o którym wiemy, nie jest późniejszy niż z 1991 roku”.

Kardynała oskarżyło 10 ofiar ks. Preynata, który dopuścił się przestępczych czynów w latach 1986-91. Pracując w parafii w Sainte-Foy-lès-Lyon, obmacywał ponad 70 małoletnich skautów i zmuszał ich do seksu oralnego. Zdając sobie sprawę z bardzo poważnych oskarżeń kierowanych pod adresem tego duchownego, kard. Barbarin od początku przypominał, że w okresie, gdy doszło do tych czynów, nie był arcybiskupem Lyonu (został nim w 2002 r.) i nie krył żadnego przypadku pedofilii.

W 2014 r. kardynał po raz pierwszy otrzymał bezpośrednie świadectwo jednej z ofiar i – po zasięgnięciu opinii Kongregacji Nauki Wiary – w 2015 r. zawiesił duchownego w obowiązkach proboszcza. Stało się to jeszcze zanim jedna z ofiar molestowania złożyła doniesienie do prokuratury.

Choć pierwsze dochodzenie zakończyło się 1 sierpnia 2016 r. jego umorzeniem bez nadawania sprawie dalszego biegu, to jednocześnie prowadzono drugie śledztwo z powodu doniesienia złożonego w lutym ub.r. przez „urzędnika wysokiego szczebla” z ministerstwa spraw wewnętrznych. Zakończyło się ono w grudniu 2016 r. Kard. Barbarin wyraził wówczas radość z faktu, że wymiar sprawiedliwości „wprowadził nieco prawdy i pokoju po zażartych i niekiedy oszczerczych polemikach”.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 31739 Przeczytał: 230 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:39, 21 Lut 2022 Powrót do góry

Kard. Barbarin: fałszywe oskarżenia przeciw mnie są atakiem na Kościół

Image

„Mimo że zostałem uniewinniony w związku z faktami, które miały miejsce na długo przed moim przybyciem do Lyonu, moje nazwisko pozostanie związane ze skandalem pedofilii wśród księży” – powiedział emerytowany arcybiskup Lyonu, kardynał Philippe Barbarin. Purpurat jest obecnie kapelanem Małych Sióstr Ubogich w małej diecezji w Bretanii. Wywiad z purpuratem ukazał się na łamach włoskiego portalu [link widoczny dla zalogowanych]

W kwietniu ub. roku Sąd Kasacyjny odrzucił apelację oskarżycieli posiłkowych od decyzji Sądu Apelacyjnego w Lyonie, który uniewinnił kardynała Barbarina w styczniu 2020 r. po tym, jak sąd pierwszej instancji skazał go w marcu 2019 r. na sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu za niedoniesienie o wykorzystywaniu seksualnym małoletnich, jakiego dopuścił się jeden z księży jego archidiecezji, ks. Bernard Preynat, co nastąpiło podczas rządów poprzednika kardynała. Mimo uniewinnienia hierarcha zrezygnował z funkcji arcybiskupa Lyonu, a papież przyjął jego dymisję.

Publikujemy tekst wywiadu.

La Nuova Bussola Quotidiana: W jakim stopniu aktywny udział Waszej Eminencji w Manif pour tous [ruchu francuskich manifestacji w obronie życia poczętego i rodziny – przyp. KAI] wpłynął na medialny lincz, którego Ksiądz Kardynał padł ofiarą? Czy była to cena za to zwycięstwo?

Kardynał Philippe Barbarin: Wiele o tym mówiono, ale któż to może udowodnić? Niektóre artykuły „wspierające” nawiązują do tego związku. Przede wszystkim chciałbym wyjaśnić, że jestem przyjacielem wielu osób homoseksualnych. Wiele z nich zgodziłoby się o tym zaświadczyć. Podobnie, jak od wszystkich swoich uczniów, Pan wymaga ode mnie, abym miłował i służył wszystkim, których stawia na mojej drodze, bez osądzania kogokolwiek. Ale jeśli pierwsza księga Biblii mówi nam, że „mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem” (Rdz 2,24), to nie rozumiem, dlaczego Parlament nagle ma prawo zmienić znaczenie słowa „małżeństwo”. Mówiłem, podobnie jak inni, że jeśli dotkniemy tego bastionu małżeństwa, całe społeczeństwo będzie wstrząśnięte. Niektórzy śmiali się z tego stwierdzenia, które w tamtym czasie uznano za „alarmistyczne”. Niecałe dziesięć lat później obserwujemy, że decyzje sądów normalizują sytuacje „wielorodzicielstwa”, a macierzyństwo zastępcze jest na wyciągnięcie ręki. Ponadto utrzymuję, że żyjemy w demokracji i że w tym kontekście mamy prawo wyrazić swoją zgodę lub sprzeciw wobec projektu ustawy, a nawet obowiązującego prawa. Czasami zdarza się, że deputowani sami chcą zmienić ustawę, nawet jeśli została uchwalona niedawno. Jest to obecny przypadek, w Zgromadzeniu Narodowym, ustawy o eutanazji, która została przyjęta jednogłośnie przez francuski parlament zaledwie piętnaście lat temu, a którą wielu deputowanych chce teraz zmienić.

NBQ: Czy kiedykolwiek odniósł Ksiądz Kardynał wrażenie, że na ławie oskarżonych posadzony był bardziej Kościół niż Barbarin?

– Od samego początku Kościół był na ławie oskarżonych. Kiedy w 64 roku w Rzymie wybuchł wielki pożar, gdy właśnie tam przybyli chrześcijanie, to Neron uznał, że to ich wina: muszą zapłacić. Ale nie wszystkie oskarżenia są niesprawiedliwością i kłamstwem. Dowodzi tego niestety praca wykonana w ostatnim czasie nad przestępstwami pedofilskimi popełnianymi przez księży i osoby świeckie, w Kościele i także w całym społeczeństwie. Mój pobyt na ławie oskarżonych jest tylko zjawiskiem wtórnym, które nie zmienia całej drogi Kościoła w jego procesie oczyszczenia i reformy. Istota tego procesu jest jeszcze w trakcie tworzenia. Najważniejsze dopiero przed nami. To właśnie mówimy w Credo: po tak wielu „wierzę”, kończymy wspaniałym „oczekuję”. Tak, „oczekuję wskrzeszenia umarłych i życia wiecznego w przyszłym świecie” jest całą naszą nadzieją!

NBQ: W książce „En mon âme et conscience” (W mojej duszy i sumieniu), która ukazała się przed dwoma laty we Francji mówi Ksiądz Kardynał, że na ulicy lub na dworcu nazywano Eminencję „pedofilem”. Jak sobie z tym wszystkim Ksiądz Kardynał poradził? Czy mimo uniewinnienia zdarza się to jeszcze dzisiaj?

– W lutym 2016 r., na początku tej medialnej burzy, w mojej modlitwie zadomowiło się ostatnie Błogosławieństwo: „Błogosławieni jesteście, gdy [ludzie] wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie” (Mt 5, 11-12). Św. Paweł pisze: „Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie! W każdym położeniu dziękujcie” [1 Tes 5, 16-18]…

Oczywiście, nie zawsze było łatwo! W zasadzie myślę, że to dzięki modlitwom tak wielu przyjaciół mogłem się podnieść i dążyć do wypełnienia mojego zadania. Trzeba też powiedzieć, że wiele razy byłem zatrzymywany na ulicy, zarówno w Lyonie, jak i w Paryżu, przez ludzi, którzy mnie rozpoznawali i mówili: „Codziennie modlimy się za Księdza Kardynała…. Niech Eminencja na nas polega!”. Dziś sprawy się uspokoiły, ale wiele osób bardziej pamięta moje skazanie w pierwszej instancji niż uniewinnienie, które ostatecznie otrzymałem. Nawet jeśli Kasacja potwierdziła decyzję Sądu Apelacyjnego, to moje nazwisko pozostanie powiązane ze skandalem pedofilii wśród księży, który rzeczywiście jest niechlubny! Co dziwne, ludzie wierzą, że kryłem akty pedofilii podczas mojej posługi biskupiej… Niewiele osób wie, że te czyny zostały popełnione dwadzieścia lat przed moim przybyciem i zajmowali się nimi ci, którzy kierowali diecezją trzy kadencje przede mną!

NBQ: Czy to prawda, jak pisze Ksiądz Kardynał w swojej książce, że nastroje wobec Kościoła w społeczeństwie francuskim zmieniły się od czasu spalenia katedry Notre Dame? Od obelg, których Eminencja doświadczył na własnej skórze z powodu skandalu pedofilii, nastrój zmienił się na słowa współczucia.

– Kilku księży, zwłaszcza z Paryża, powiedziało mi, że byli publicznie znieważani i wyśmiewani na ulicach podczas tych spraw pedofilskich, a także długo po nich. Ale ton zmienił się po szoku wywołanym pożarem Notre-Dame. Wręcz przeciwnie, ci, którzy rozpoznali księdza na ulicy, często zatrzymywali się, aby wyrazić swoje współczucie, wewnętrzną ranę, jaką stanowiło dla nich to wstrząsające wydarzenie: płomienie, upadek iglicy, zagrożenie Wieży Północnej, ogromne ryzyko podejmowane przez strażaków…! Cały świat drżał i przerażony w obliczu tego widowiska i nikt nie zapomniał tego wieczoru Wielkiego Poniedziałku 2019 roku. I wydawało mi się, że jest to wyraz zdumiewającej prawdy o tej frazie Maryi, którą śpiewamy wieczorem w nieszporach, w Magnificat: „błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia”! Poruszeni w głębi serca Francuzi nagle przypomnieli sobie o swoich chrześcijańskich korzeniach i o nadziei.

NBQ: Ksiądz Kardynał postanowił przeznaczyć dochód ze swej książki na rzecz ofiar księży pedofilów i wyznał, że są oni pierwszymi, za których modli się każdego dnia. Czy poznał Eminencja osobiście którąś z ofiar Preynata?

– Przez długi czas, za każdym razem, gdy podpisywałem umowę z wydawcą, tantiemy trafiały bezpośrednio do diecezji lyońskiej. Kiedy więc nadeszła prośba ze strony stowarzyszeń ofiar o tantiemy z mojej książki „En mon âme et conscience”, to nie ja musiałem decydować. I diecezja lyońska, za którą nie byłem już odpowiedzialny, postanowiła, że te pieniądze zostaną przekazane ofiarom. Wydawało mi się to dobrą odpowiedzią. Jeśli chodzi o modlitwę poranną, to tak, na odwrocie kartki z wizerunkiem Chrystusa na krzyżu napisałem imiona ofiar, które doprowadziły mnie do sądu, i wielu innych, którzy się zgłosili lub których potem przyjąłem. Z biegiem lat lepiej zrozumieliśmy, że te czyny przestępcze powodują nieporównywalną ranę, która według niektórych nie może się zagoić. Cieszę się, że Kościół w wielu krajach wchodzi na drogę zadośćuczynienia; to jest sprawiedliwość. W każdym razie musimy modlić się do Pana, aby uzdrowił wszystko, co może i co musi być uzdrowione w każdej z ofiar.

NBQ: Kilka miesięcy temu, w Asyżu, papież Franciszek publicznie podziękował Księdzu Kardynałowi za to, że „godnie znosi doświadczenie opuszczenia i braku zaufania”. Ksiądz Kardynał był wyraźnie poruszony. Czy kiedykolwiek czuł się Eminencja opuszczony przez Kościół?

– Okres, przez który przeszłam, wyjaśnił wiele relacji: niektóre przyjaźnie się umocniły, inne zniknęły. Ten rodzaj testu działa jak objawienie. Ale Kościół jest moją matką i moją rodziną i nigdy nie czułam, że mnie opuścił. Kilku biskupów przybyło specjalnie do Lyonu, aby okazać swoje braterskie wsparcie. Jeśli chodzi o papieża Franciszka, od którego otrzymałem moją misję, jestem mu bardzo wdzięczny za jego nieustające zaufanie, pomimo okropności, które o mnie mówiono. W tym spotkaniu w Asyżu, zorganizowanym przez stowarzyszenie „Fratello”, uczestniczyło 500-600 ubogich z całej Europy, a ponadto byliśmy w kontakcie z ponad 20 tysiącami innych osób, do których Papież skierował specjalne przesłanie. Złożyliśmy tę prośbę już dawno temu. Spotkanie Franciszka, w mieście św. Franciszka, z ubogimi z wielu krajów, było rzeczywiście pięknym świadectwem! I musiało to być bardzo blisko Światowego Dnia Ubogich. Papież prosi, aby każdy biskup był w tym dniu w swojej diecezji, żeby przyjąć ubogich, modlić się i dzielić z nimi posiłek. Tak więc, ponieważ chciał być w Rzymie w niedzielę, zgodził się być z nimi w piątek rano w Asyżu. Chciał publicznie podziękować Etienne Villemainowi, ponieważ to on był organizatorem Światowego Dnia Ubogich, ogłoszonego przez Franciszka na zakończenie „Roku Miłosierdzia”. Potem powiedział słowo o mnie, ponieważ widział mnie przed wejściem do bazyliki Matki Bożej Anielskiej. Oczywiście, poruszyło mnie to… a nawet zawstydziło, ale mimo to poszedłem mu podziękować na koniec spotkania.

NBQ: Mając zaledwie 71 lat, mimo że jest ksiądz Kardynałem, dziś jest Eminencja zwykłym kapelanem. Jak zmieniło się życie Księdza Kardynała w porównaniu z tym, kiedy był arcybiskupem Lyonu?

– Dzisiaj jestem kapelanem w Domu Macierzystym Małych Sióstr Ubogich w Saint Pern, pomiędzy Rennes i Saint-Malo. Siostry te mają powołanie do oddania się najuboższym osobom starszym, a każda z ich placówek nosi nazwę „Ma Maison” („Mój Dom”). Dla mnie najważniejszą rzeczą było znalezienie prawdziwej posługi kapłańskiej, takiej, która byłaby prosta i którą umiałbym wykonywać. Miałem czas na zastanowienie się i dokonałem wyboru, bo otrzymywałem różne propozycje. Prowadzę również kursy w Séminaire Saint-Yves w Rennes i często jestem proszony o głoszenie rekolekcji dla różnych grup seminarzystów, sióstr zakonnych, świeckich i księży… Oczywiście jest to zupełnie inne życie i misja niż ta, którą miałem w Lyonie. Ale to, co mi się podoba, to fakt, że jest to naprawdę posługa kapłańska, z jej radościami i wymaganiami. Zostałem przyjęty do tej diecezji jako brat i jestem bardzo wdzięczny arcybiskupowi d’Ornellas, który to umożliwił. Jak mówi św. Ignacy, musimy kochać Boga zarówno w zdrowiu, jak i w chorobie, w bogactwie i w ubóstwie; ważne jest, aby każdego dnia „wybierać” Jego wolę. Wczoraj byłem arcybiskupem Lyonu, dziś jestem kapelanem sióstr zakonnych… kapłanem, chrześcijaninem, który idzie naprzód, tak jak go proszą, na drodze Królestwa.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)