Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Czerwiec poświęcony NSPJ - fragm. książeczki z 1892 roku Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29155 Przeczytał: 324 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 19:53, 01 Cze 2017 Powrót do góry

Poznajmy Serce Boże! źródło wszelkich łask i środek zaradczy na wszelkie zło!

Image Image


DZIEŃ 1.
Serce Pana JEZUSA
jest wzorem miłości Pana Boga.


Miłość ku P. Bogu jest tak ważną i niezbędną dla twojego serca, że choćbyś wszystkie inne miał cnoty, krom miłości, na nic by się nie zdały. Słuchaj, co mówi Apostoł narodów: Choćbym miał proroctwo i wiedziałbym wszystkie tajemnice i wszelką naukę, i miałbym wszystką wiarę, tak, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał, niczem nie jest. I choćbym wszystkie majętności moje rozdał na żywność ubogich, i choćbym wydął ciało moje tak, iżbym gorzał, a miłości bym nie miał, nic mi nie pomoże.

Tej miłości P. Boga wzorem jest Najśw. Serce Pana JEZUSA. Już Psalmista mówi w imieniu P. JEZUSA: Bo cóż ja mam w niebie, albo czegom chciał na ziemi oprócz Ciebie? Ustało ciało moje i serce moje: Boże serca mego i części moja, Boże na wieki . Wszystkie myśli, pragnienia, słowa i uczynki Zbawiciela naszego, wypływały z najgorętszej miłości Jego Serca dla P. Boga. Mówię, że z tej miłości P. Boga wypływały wszystkie myśli i pragnienia Zbawiciela. Kto wypowie, jak gorącą, jak pokorną, jak wzniosłą, jak nieustanną była Jego modlitwa? Ewangelia św. wspomina, że P. JEZUS często przepędzał noce na modlitwie pod gołem niebem, klęcząc, albo twarzą pochylony ku ziemi! Kto wypowie te święte pragnienia Serca Jego? Pragnienia, żeby wszyscy poznali Boga, żeby Go czcili, żeby Go kochali; jak gorąco modlił się za ludzi do Ojca Swego, żeby byli tak ściśle z Bogiem połączeni, jak On był złączony z Ojcem: Aby byli jedno jako i my.

 I. Kor. 13, 2 – 3.
 Ps. 72, 25 – 26.
 Jan 17, 22.


Z tej gorącej miłości Najśw. Serca dla Ojca Niebieskiego, płynęły owe cudowne nauki i kazania P. JEZUSA. Kto mówił kiedy o Panu Bogu z większą czcią, z większym zapałem, z większą miłością?

Na tej miłości oparte były wszystkie uczynki Jego. Kto tyle pracował, kto tyle poświęcił, kto tyle wycierpiał dla Ojca Niebieskiego, jak Pan JEZUS?

Lecz nie dość nam poznawać tę wielką miłość Serca P. JEZUSA dla Ojca Niebieskiego, trzeba ją naśladować, trzeba nam także całem sercem Pana Boga kochać. Patrząc na Pana JEZUSA, musimy powiedzieć ze świętym Pawłem: Miłość Chrystusowa przyciska nas t.j. wzór P. JEZUSA zmusza nas do miłości P. Boga. Ale czemu to P. Bóg godzien jest takiej miłości? Czemu to Pan JEZUS tak nam ją zaleca? Bo P. Bóg jest naszym początkiem i końcem, On jest najwyższem dobrem naszem. Wszystko, co masz dobrego, miły Bracie, od P. Boga odebrałeś. Dary doczesne: rodziców, życie, zdrowie, wychowanie, majątek; dary nadprzyrodzone: Chrzest i inne Sakramenta, Wiarę świętą, łaskę poświęcającą, dobre życie i śmierć szczęśliwą Bogu zawdzięczasz. Na świecie jesteś gościem, P. Bóg ciebie przyjął w dom swój, dla ciebie stworzył ten świat wielki i piękny;

 II. Kor. 5, 14.

Przyszedłeś nagim, On ciebie ubrał nie tylko w suknie, które nosisz na sobie ale ubrał duszę twoją w kosztowną szatę łaski Swojej; byłeś chorym na ciele i duszy, On wracał ci tyle razy zdrowie, On ci odpuszczał grzechy twoje. Za tyle miłości, jaką winieneś Panu Bogu wzajemność! Jeżeli Go kochać będziesz, obiecuje ci nadto w przyszłem życiu Niebo, a z Niebem szczęście i rozkosze niewysłowione, towarzystwo Aniołów, Świętych, Matki Boskiej, P. JEZUSA i Samego siebie. P. Bóg, jak widzisz, jest miłością dla ciebie, miłością nie jakąkolwiek, ale miłością bez granic, bo Bóg nieograniczoną miłuje miłością, miłością wieczną, bo Sam cię zapewnia mówiąc: Miłością wieczną umiłowałem cię Więc i ty powinieneś być miłością dla Pana Boga. Jakże doskonale pojmowali Święci Pańscy ten obowiązek! Św. Augustyn wołał: „Boże, Niebo i ziemia wzywają mnie, żebym Cię kochał! Zrań więc serce moje pociskiem miłości Swojej, żebym Cię kochał z całego serca mego, żebym Cię miał zawsze w sercu mojem.”

Św. Stanisław Kostka tak kochał P. Boga, że musiano maczać ręczniki w zimnej wodzie i przykładać je, żeby ostudzić ogień piersi jego! Św. Filip tak miłował Pana Boga, że mu dwa żebra pękły z powodu, że serce jego tak gwałtownie biło od miłości Bożej.

 Jan 4, 16.
 Jer. 31, 3.


Jakaż jest miłość nasza dla Pana Boga? Ach podobno serce nasze wszystko inne kocha, tylko dla P. Boga jest obojętne i zimne. Pacierze i modlitwy odprawiamy ozięble i niedbale, w Święta i Niedziele chodzimy do kościoła niechętnie i jakby z przymusu, jak nam kto mówi o P. Bogu, ziewamy; dla świata poświęcamy urodę, młodość, siły, majątek, dowcip i rozum, jednem słowem śmietankę życia naszego, dla P. Boga zostawiamy resztki. Nierozumni! zapominamy, że jaką miarką mierzymy P. Bogu, taką też P. Bóg będzie nam oddawał. Tomasz a Kempis słusznie mówi, że: Próżność nad próżnościami i wszystko próżność prócz kochania P. Boga i służenia Jemu samemu.” Próżnością więc szukać bogactw znikomych i w nich pokładać nadzieję. Próżnością także jest ubiegać się za dostojeństwami i wznosić się na stopień wysoki. Próżnością oddawać się żądzom cielesnym... Próżnością w tem się kochać, co szybko przemija, a tam nie spieszyć, gdzie trwa wiekuista radość. Kto ci da, najmilszy, tę miłość P. Boga, jeźli nie P. JEZUS? Idź więc do Najśw. Serca Jego i proś o tę miłość mówiąc: O Serce JEZUSA mojego, pałające najgorętszą miłością P. Boga, zapal serce moje skamieniałe i zimne Swą miłością.

 Ekkl. 1, 2.

Ty któryś obiecał Błogosławionej Małgorzacie:

że duszom oziębłym udzielisz łaskę gorącości w służbie Bożej, nie gardź pokorną modlitwą moją; ja właśnie jestem taką duszą oziębłą, czekającą zmiłowania Twego; pomnij, że im większy cud miłości uczynisz, przemieniając duszę moją z oziębłej w gorącą, tem większy będzie tryumf Najśw. Serca Twego.

O MARYO! Królowo od Serca P. JEZUSA, której dusza wielbi Pana i której duch rozradował się w Bogu, Zbawicielu Swoim, uproś mi łaskę miłości Bożej, żebym i ja mógł podzielać szczęści i radość Twoją!

PRZYSŁUGA. Psalmista zachęca nas do miłości Pana Boga, mówiąc: Skosztujcie, a obaczcie, iż słodki jest Pan. Skosztować, to znaczy poznać, dlatego ten miesiąc Serca Pana JEZUSA odprawię z jak największem nabożeństwem, rozmyślając o tem Sercu, żebym je poznał i pobudził się przez to do naśladowania cnót Jego, a przede wszystkiem gorącej miłości Jego dla Pana Boga.

AKT STRZELISTY: Niech zawsze i wszędzie będzie miłowane Najsł. Serce JEZUSA.

Ps. 33, 9.

PRZYKŁAD.
Zdaje mi się, że najoczywistszym dowodem miłości Najświętszego Serca JEZUSOWEGO dla nas jest właśnie Jego objawienie, więc rozważmy zaraz na początku niektóre szczegóły o niem. Pan JEZUS już za życia swojego na ziemi dał poznać tajemnice Serca Swojego Najmilszej Matce Swojej, św. Józefowi, św. Janowi Ewangeliście, który miał szczęście w czasie ostatniej wieczerzy spoczywać na Sercu Mistrza swojego. O tem Sercu pisali najpiękniejsze pochwały: św. Augustyn, św. Bernard, św. Bonawentura i inni Doktorowie Kościoła; nabożeństwo jednak do Serca JEZUSOWEGO objawione było niektórym tylko uprzywilejowanym osobom, jak św. Gertrudzie, św. Mechtyldzie. A to dlaczego? Św. Jan Ewangelista odpowiedział pewnego razu na to pytanie św. Gertrudzie, że: „P. Bóg zachował słodycze Najśw. Serca JEZUSOWEGO na ostatnie czasy, kiedy świat się zestarzeje i ostygnie w miłości P. Boga, ażeby ogniem tego Serca rozpalić miłość Bożą w zimnych sercach ludzi.” To wielkie dzieło miała rozpocząć bł. Małgorzata Alacoque, zakonnica wielkiej niewinności serca i świątobliwości życia, której Pan JEZUS około połowy XVII wieku wielokrotnie objawiał tajemnice swojego Najśw. Serca.

O jednem z takich objawień pisze Błogosławiona:
„Widziałam jakoby na tronie ognistym Serce P. JEZUSA, jaśniejsze nad słońce, przeźroczystsze nad kryształ. Rana jego uwydatniała się jasno, korona cierniowa otaczała Serce, a u góry był krzyż. Mój Boski Mistrz dał mi poznać, że te narzędzia męki Jego oznaczają wielką Jego miłość dla ludzi, że ta miłość była powodem Jego Męki. Powiedział mi, że od pierwszej chwili Wcielenia swego widział całą mękę Swoją, i że już wtedy zatknięty był poniekąd krzyż w Sercu Jego... Powiedział mi, że bardzo pragnie, aby Go wszyscy ludzie kochali, że w tym celu postanowił objawić Serce Swoje i dać im w tych ostatnich czasach ostatni dowód Swojej miłości. Mówił, że tym sposobem otwiera ludziom wszystkie skarby: miłosierdzia, łaski, uświęcenia i zbawienia, żeby ci, którzy zechcą czcić to Serce i starać się o to, aby także drudzy je czcili i kochali, byli zbogaceni aż do zbytku Boskiemi skarbami, których to Serce jest obfitem i niewyczerpanem źródłem.”

Czasy starości świata i powszechnej oziębłości serc już nadeszły, a P. JEZUS dochowuje wiernie przyrzeczenia swego. Dziś albowiem, kiedy nabożeństwo do Jego Najśw. Serca rozprzestrzeniło się po całej kuli ziemskiej, a ludzie dobrej woli tak dalece garną się do tego Stowarzyszenia, że w naszym małym kraiku jest już prawie cały milion członków i niema prawie miasteczka i wioski, gdzie by nie doznawano cudów Jego miłości. Chcecie się dowiedzieć najpiękniejszych szczegółów o tych cudach, czytajcie Intencje Apostolstwa, których się już teraz po naszym kraju około 130 000 miesięcznie rozchodzi i z których umieściłem na pociechę waszą wiele pięknych przykładów w tej książeczce.

Modlitwa bł. Małgorzaty Alacoque.
Przyjmij łaskawie, mój miły Zbawicielu, pragnienie moje, żebym mogła poświęcić się cała na chwałę Twego Najśw. Serca. Oddaję Ci moje serce ze wszystkiemi uczuciami i pragnę, żeby te uczucia przez cały ciąg życia mego, w każdej chwili zgadzały się z Twojemi! Otóż teraz należę cała do Twojego Serca, cała przejęta gorącemi płomieniami Jego Boskiej miłości, wszystko co posiadam i samą siebie poświęcam Twojemu Sercu!
Amen.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29155 Przeczytał: 324 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 19:55, 01 Cze 2017 Powrót do góry

DZIEŃ 2.
Serce P. JEZUSA jest wzorem miłości bliźniego.


Kiedy pewien zakonny doktór zapytał P. JEZUSA:
Nauczycielu, które jest wielkie przykazanie w zakonie? - rzekł mu P. JEZUS:

Będziesz miłował P. Boga twego ze wszystkiego serca twego... a bliźniego twego jako siebie samego. Pan JEZUS wypełnił sam to przykazanie w całej tegoż rozciągłości, bo bez miłości bliźniego niema miłości P. Boga. Jan św. mówi: Jeźliby kto rzekł, iż miłuje P. Boga, a brata by swego nienawidził, kłamcą jest. Albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, Boga, którego nie widzi, jako może miłować? . Wszystkie myśli, słowa i uczynki P. JEZUSA były owocem miłości Najświętszego Serca Jego dla nas. Opuszcza Niebo, to miejsce rozkoszy, staje się człowiekiem i przyjmuje całą nędzę naszą na siebie z miłości dla nas; naucza, czyni cuda, jako pasterz dobry szuka zbłąkanej owieczki, duszy naszej i umiera na krzyżu z miłości dla nas. Umierając, nie chce nas zostawić sierotami.
Zostawia nam Matkę Swoją za Matkę naszą, Ciało Swoje za pokarm, a to wszystko z miłości dla nas. Św. Jan, uczeń Serca P. JEZUSA, mówi o Nim, że:
Umiłowawszy swoje... do końca je umiłował . Sam zaś P. JEZUS objawiając Swe Serce bł. Małgorzacie tak mówi: „Oto Serce, które ludzi tak bardzo ukochało, iż nie szczędziło niczego aż do zupełnego wyczerpania i wyniszczenia się, ażeby tem złożyć dowód swej miłości”.

 Mat. 22, 35 – 39.
 I. Jan 4, 20.
 Jan 13, 1.


Najśw. Serce Pana JEZUSA objawione było z narzędziami męki i z raną uwydatnioną. I to ma swój powód. Święty Bernard sądzi, że: „dlatego zranione jest Serce Pana JEZUSA, iżbyśmy widzieli przez tę ranę widzialną, ranę niewidzialną miłości Jego. Bo czy mógł lepiej nam pokazać ten ogień Serca, jak przez to, że pozwolił nie tylko Ciało Swoje zranić, lecz nadto i Serce Swoje włócznią przebić? Cielesna więc rana, ranę duchowną oznacza. Któżby więc Serca tak zranionego nie kochał, tak kochającego nie kochał nawzajem?”

Czy wiesz, mój drogi, czem możesz się wywdzięczyć najlepiej Sercu P. JEZUSA za tę miłość Jego bez granic dla ciebie? Oto miłością bliźniego. On Sam ci to mówi: Przykazanie nowe daję wam, abyście się społecznie miłowali, jakom (Ja) was umiłował . Usuń więc naprzód przeszkody. Niech wszystkie twoje stosunki z ludźmi nacechowane będą miłością taką, o jakiej mówi Apostoł: Miłość cierpliwa, łaskawa jest . A więc, jeźli jesteś uczniem, podwładnym lub sługą, usuń ze serca to własne widzimisię, upór i nienawiść, któremi się powodujesz względem tych, których Bóg nad tobą postanowił, niech prawość, uległość i miłość panują w sercu twojem dla nich.

 Jan 13, 24.
 I. Kor. 13, 4.



W przyjaźniach i wszelkich z ludźmi stosunkach wyrzuć ze serca samolubstwo, wszelką miłość zmysłową i cielesną — niech czysta miłość Chrystusowa dla wszystkich mieszka w sercu twojem. Ale pamiętaj, że miłość chrześcijańska nie zależy tylko na uczuciu, lecz głównie okazuje się w uczynkach. Bądź więc uczynnym dla bliźniego; jeżeli cię poprosi o co, usłuż, pożycz, zrób, daj, jeżeli możesz! Wtedy dopiero wypełnisz to, co mówi Jan św.: Synaczkowie moi, nie miłujcie słowem ani językiem, ale uczynkiem i prawdą .

Powiada św. Hieronim o tym umiłowanym uczniu Najśw. Serca P. JEZUSA, że kiedy dla starości swojej już chodzić nie mógł, uczniowie jego nosili go do kościoła w Efezie, gdzie był biskupem. Już i kazań nie miewał, tylko raz po raz powtarzał: „Synaczkowie, miłujcie się! Synaczkowie, miłujcie się!” Uczniom sprzykrzyły się te słowa i razu pewnego zapytali św. Jana: „Mistrzu, czemu ty nam czegoś nowego nie powiesz, tylko zawsze jedno i to samo powtarzasz?” On zaś odpowiedział im: „bo skoro to jedno wykonacie, wszystkoście wykonali.” Zaiste! odpowiedź godna wielkiego Apostoła i Ewangelisty. — Jakże nam potrzeba tej miłości Chrystusowej w pożyciu z braćmi i bliźnimi naszymi!

 I. Jan 3, 18.

O Serce Najśw. JEZUSA mojego! jakże piękny jest płomień miłości Twojej dla Boga i dla ludzi, płomień tego ognia świętego, któryś przyniósł z nieba na ziemię, żeby nim serca nasze oczyścić i zapalić. Ach! spal w sercu mojem wszelkie nieporządne uczucie miłości, którem niestety powodowałem się aż dotąd w pożyciu z ludźmi, a zapal je miłością Swoją czystą, świętą i gorącą dla P. Boga i bliźnich moich.

O MARYO, Królowo od Serca JEZUSOWEGO! uproś mi tę prawdziwą miłość bliźniego, uproś mi ją, proszę Cię gorąco, bo bez niej życie moje będzie mi nieznośne i grzeszne.

PRZYSŁUGA. Ponieważ Członkowie Apostolstwa mają najlepszą sposobność odwdzięczenia się Sercu Pana JEZUSA wzajemną miłością za miłość, będę się starał, żebym jak najwięcej ludzi pozyskał dla Apostolstwa.

AKT STRZELISTY: JEZU, Boże mój, kocham Cię nade wszystko.

PRZYKŁAD.
Ludzie, co mieszkają na wsi, wystawiają sobie często, że wielkie miasta, jak np. Kraków i Lwów, są prawdziwym rajem, gdzie ludzie nic nie robią, a żyją najwygodniej, lub że tam przynajmniej jest zarobek łatwy i płacą dużo. Ztąd opuszczają często wioski i miasteczka, a przenoszą się do Krakowa i do Lwowa — rozczarowanie następuje wtedy, kiedy nie znalazłszy roboty, wydadzą ostatni grajcar i kiedy nędza zacznie im dokuczać. Oj, jeżeli gdzie to we większych miastach prawdziwej biedy jest pełno, bo tam ludzie ubodzy zatrudnieni są głównie we większych warsztatach i fabrykach, a jak wiadomo, najmniejsza polityczna niespokojność wstrząsa przemysłem i osadza na bruku tysiące ludzi bez zarobku. Wstrząśnienia takie nie tylko na fabryki, ale i na stan rzemieślniczy najniekorzystniej wpływają: jak wszędzie tak i tu Najśw. Serce JEZUSA przychodzi uciśnionym w pomoc. Dowodem tego jest następujący przykład.

We Lwowie mieszkał pewien krawiec, zacny i pracowity człowiek, który miał bardzo liczną rodzinę, bo siedmioro dzieci. W zimie 1879 r. zabrakło roboty, żona zasłabła, nadto P. Bóg dał od razu jeszcze troje dzieci. Położenie stało się krytycznem! Trzeba wiedzieć, co to znaczy być rzemieślnikiem bez roboty: gospodarz woła o komorne, woźny o podatek, sługa o zasługę, wierzyciel o należytość z procentem, kupiec jeden i drugi przysyłają rachunek, co mówić o wydatkach codziennych na opał, chleb, żywność i t.d., a tu zasoby wyczerpnięte, nadziei zarobku niema wcale. Stroskany ojciec przybył do kościoła Ojców Jezuitów i zwierzył się z kłopotów swoich jednemu z księży. „Mój panie, rzekł ksiądz do niego, tu chyba Najśw. Serce P. JEZUSA poradzić potrafi! Wyspowiadaj się pan, zapisz do Apostolstwa i poleć się Najśw. Sercu.” Krawiec, człowiek pełen wiary, nie zwątpił, zrobił co mu polecono i wrócił pokrzepiony na duchu do domu. Tego samego dnia jeszcze przyniósł mu pan pewien do zeszycia futro, które sobie był właśnie rozdarł przechodząc koło jego domu, a dowiedziawszy się przy tej sposobności o krytycznem położeniu ojca tak licznej rodziny, obiecał, że go w gazetach poleci publiczności. Myśl była dobra i skutek wyborny, bo zaczęto zewsząd znosić robotę i robić obstalunki. Za dni kilkanaście przybył krawiec znowu do kościoła, żeby podziękować za łaskę Najśw. Sercu, a księdza, co mu był dał dobrą radę, prosił, aby wszystkim ludziom opowiadał o nieograniczonem miłosierdziu Najśw. Serca JEZUSOWEGO.

Modlitwa O. Muzzarelli T. J.

O JEZU mój, miłości moja! ubierz Ty Sam duszę moją w cnoty Najśw. Serca Swego, żebym mógł pójść z drugimi na ucztę do świętego stołu Twojego.
Przyozdób mnie łagodnością, pokorą, czystością, świętością Serca Twojego. Łączę modlitwy moje z modlitwami Aniołów, Świętych, a nade wszystko z modlitwami Najśw. Matki Twojej. Biorę na siebie szatę zasług Twoich, w niej przedstawiam się Tobie i Ojcu Twemu Boskiemu. O Panie! Zasługi Twoje moją są własnością, boś je za mnie ofiarował na drzewie krzyża. W nich nadzieja i zbawienie moje! Amen.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29155 Przeczytał: 324 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 20:15, 01 Cze 2017 Powrót do góry

Podałam dwa dni czytanek o NSPJ z książeczki j.w. na zdjęciach w pierwszym wpisie. Książeczka ma się dopiero ukazać, będzie to reprint, nie wiem kiedy będzie w sprzedaży. Gdyby ktoś chciał czytać co dzień jedną czytankę, bo są na cały miesiąc:

Image Image

... to proszę pisać na adres o udostępnienie:

[link widoczny dla zalogowanych]


A póki co, polecam to, co jest dostępne tu na forum:

Nabożeństwo do NSPJ - środek zaradczy na wszelkie zło i ...
(...)
http://www.traditia.fora.pl/kult-nspj-chrystusa-krola-i-intronizacja,47/nabozenstwo-do-nspj-srodek-zaradczy-na-wszelkie-zlo-i,2305.html

Są to rozmyślania z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM, wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)