Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 TERESA NEUMANN - STYGMATYCZKA Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
MiKaEl
Użytkownik


Dołączył: 30 Lis 2008
Posty: 95 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:41, 20 Wrz 2009 Powrót do góry

TERESA NEUMANN - STYGMATYCZKA

Postać Teresy Neuman jest ciągle mało znana chociaż był czas, że tysiące ludzi asystowało w jej stygmatach. Budziła zdumienie i zachwyt. Dzięki niej wielu zrozumiało sens własnego istnienia.

"... Albowiem sądzę, że utrapienia teraźniejszego czasu nic nie znaczą
w porownaniu z chwałą, która ma się nam objawić...."
(List Św. Pawła do Rzymian 8:18 )

Wielkim objawieniem było życie Teresy Neumann, niemieckiej stygmatyczki noszącej na swoim ciele 45 ran Jezusa Chrystusa.
Przez jej ciało Chrystus przypominał światu własne bolesne doświadczenia i jeszcze raz poprzez swojego "ziemskiego anioła" odkrywał ludziom cel własnej misji na Ziemi.

"... bo stworzenie z tęsknotą oczekuje objawienia synów bożych ..."
(List Św. Pawła do Rzymian 8:19 )

Człowiek powinien umieć przyjąć na siebie doświadczenia Boga i równocześnie oddać się w jego ręce, wówczas - może być tego pewny, że Duch Świety przeniknie w jego serce. Ten temat nigdy nie będzie zrozumiany przez umysły materialistyczne, zawsze będzie ich szokować realizowanie się w Bogu poprzez własną pokorę, cierpienie i wybór życia
w drodze własnych wyrzeczeń.

"... Ależ w tej mierze, jak jesteśmy uczestnikami cierpień Chrystusowych, radujcie się abyście podczas objawienia chwały jego
radowali się i weselili.

Błogosławieni jesteście, jeśli was znieważają dla imienia Chrystusowego, gdyż Duch Chwały, Duch Boży spoczywa na was....
( 1 List Św. Piotra 4: 13,14 )

Teresa Neumann urodziła się w Wielki Piątek 8 kwietnia 1898 roku w małej wiosce Konnersreuth w Bawarii, jako najstarsze dziecko Ferdynanda i Anny Neumannów. Żyła razem ze swoją rodziną na małej farmie, pomagała rodzicom w Światowej, kiedy jej ojciec został w tym czasie powołany do niemieckiej armii.

Jej wielką ambicją było aby mogła pracować jako siostra misyjna w najbiedniejszych zakątkach Afryki. Niestety jej marzenia nigdy się nie spełniły. Jej plan pokrzyżował pożar, który wybuch w sobotę 10 marca 1918 roku. Ogień palił zabudowania w wiosce, w której mieszkała Teresa. Pomagała nościć wodę. Nagle spadła na nią z wysoka płonąca belka. Teresa była w ciężkim stanie i z każdym dniem jej kondycja zdrowotna ulegała pogorszeniu. Po tym wypadku cierpiała na uszkodzenie kręgosłupa i innych jeszcze części ciała, była oszpecona wielkimi bliznami. Po powrocie ze szpitala do domu przeżyła ponownie wypadek, spadła ze schodów do piwnicy. Ten wypadek otworzył jej zagojone już uszkodzenia. Bardzo cierpiała. W marcu 1919 roku straciła zupełnie wzrok. Nie mogła jeść, tylko piła. Opiekował się nią Dr. Mittendorfer, który później obserwował jej wszystkie doświadczenia mistyczne. Ojciec Naber, pastor parafii Św. Laurentiego w Kennersreuth pisał o spirytualnym zaangażowaniu Teresy Neumann już od 9-tego roku życia.

Po zaistaniałych wypadkach Teresa była niewidoma i sparaliżowana.
29 kwietnia 1923 roku w Rzymie odbywała się beatyfikacja Małej Tereski od Dzieciątka Jezus. W życiu Teresy Neumann postać Małej Tereski odgrywała wielką rolę. W tym dniu poświeciła się modlitwie, którą ofiarowała Małej Teresce. 17 maja 1925 roku Święta Tereska z Lisieux została kanonizowana i oficjalnie ogłoszono ją świętą. W tym dniu Teresa Neumann usłyszała głos Małej Świętej, pytała ją delikatnie:
- Czy ty chcesz być zdrowa ?
- Wszystko będzie w porządku jeśli tak chce Bóg - tak brzmiała odpowiedż Teresy Neumann.
- Czy będziesz szczęśliwa jak twoje cierpienie będzie lżejsze i będziesz mogła ponownie chodzić i widzieć ? - kontynuowała Mała Św. Terseka.
- Wszystko co przyjdzie od Boga przyniesie mi radość - odpowiedziała Teresa.
- Teresa przynoszę ci radość, będziesz mogła ponownie siedzieć, chodzić i widzieć, lecz ciągle będziesz bardzo cierpieć. Jednak nie obawiaj się będę ci pomagać. Jestem przy tobie od dawna i będę w przyszłości.

Po tej rozmowie poczula jak dwie silne ręce uniosły ją w górę. Po 6,5 roku paraliżu poczuła się zupełnie zdrowa. Wszystkie dolegliwości jej ciała ustąpiły. Co ciekawe znikły z jej ciała wszystkie blizny jakie spowodował ogień. W niektórych miejscach były tak glębokie, że nawet były uszkodzone kości. Teresa wyglądała jak nowownarodzona. Przez kilka miesięcy była zupełnie zdrowa i nic na jej ciele nie przypominało poprzednich dolegliwości. W dniu swojego uzdrowienia Teresa również zobaczyła przy sobie Maryję. Jak później sama mówiła, że to wlaśnie dzięki niej uzyskała na powrót zdrowie.

Lecz w listopadzie 1925 roku nagle zachorowała, miała silną gorączkę i bardzo cierpiała na bóle brzucha. Nie była w stanie podnieść się z łóżka.
13 lekarzy znalazło się przy jej boku, budziła ich wielkie zainteresowania.
Zdiagnozowałi, że cierpi na ostre zapalenie wyrostka robaczkowego.
Zdecydowali, że ją operują i przygotowali salę operacyjną. Lecz następne wydarzenia zmieniły bieg sprawy. Teresa zadecydowała, że wszystko jest w ręku Boga i przyjmie każdą jego decyzję. Powiedziała do lekarzy:
- Jeśli Bóg chce może uciąć nawet moją głowę.
W tej samej chwili Teresa poczuła ostry ból, który spowowdował, że jej ciało zaczęło zwijać się, skręcać i wykonywać nienaturalne ruchy.
Gwałtownie siadła na łóżku wpatrując się nieruchomymi oczami w jeden punkt. Lekarze zebrani wokół niej słyszeli tylko jak odpowiadała kilka razy - "tak". Pojawił się następny atak, spadła z łóżka i ku zdziwieniu lekarzy i jej rodziny wstała i rzekła do rodziców.
- Chodźmy do kościoła podziękować Św. Teresce, jestem zdrowa.

5 marzec 1926 rok, pierwszy piątek wielkiego postu, Teresa pozostała w łóżku na wpółświadoma. Przed południem wróciła do normalnego stanu, zdziwiona zobaczyła, że jej nocna koszula jest pełna krwawych plam w okolicy serca. Nie chciała martwić rodziców, postanowiła zachować ten fakt w tajemnicy. Pomyślała, że ta nowa rana w krótce sama się zagoi. Schowała brudną koszule pod materac. Rana znajdowała się kilka cm poniżej serca. Był to pierwszy jej stygmat umieszczony dokladnie w miejscu, gdzie włócznia Longinusa przebila ciało Jezusa. Rana była rozległa i głęboka. Po tym wydarzeniu w Teresy codziennym życiu nic się nie zmieniło i tak było aż do następnego piątku 12 marca - ponownie mocno osłabła. Popadła w podobny stan jak w ubiegły piątek. Przyszły wizje, była w ekstazie, jej serce wylewalo krew, otworzyła się blizna.
19 marca po raz 3-ci powtórzyła się ta sama sytuacja. Tym razem Teresa zdradzila swoją tajemnicę siostrze. Było dziwne, że rana natychmiast się goiła. I następny piątek 26 marca już z samego rana miała wizje. Podczas ekstazy otrzymała następne rany, pierwsza przybyła na lewej ręce. Już nie mogła dłużej utrzymać przed światem swojej tajemnicy. Ta wiadomość lotem błyskawicy rozeszła się po całej Bawari.

Teresa Neumann cierpiała przeżycia Jezusa Chrystusa w każdy piątek przez 36 lat swojego życia, 725 razy. Świadkami tych wydarzeń było tysiące ludzi. Budzila wielką sensację, której towarzyszyło również tysiące opini. Jej mistyczne życie, jej cierpienie wywoływały głębokie refleksje. Nie raz jeszcze przyszło jej się zmagać ze swoim zdrowiem. Była osobą, która nie jadła, nie piła i nie spała przez następne lata życia od chwili pojawienia się stygmatów.

Teresa zmarła wskutek nagłego zatrzymania krążenia i została pochowana na cmentarzu w Konnersreuth. Jej grób nawiedzany jest przez pielgrzymów z różnych krajów świata. W 2004 blisko 40 000 osób podpisało prośbę o jej beatyfikację. W 2005 biskup Gerhard Ludwig Müller rozpoczął proces beatyfikacyjny Teresy na szczeblu diecezjalnym.

(proszę podawać źródło informacji)
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 22547 Przeczytał: 316 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:45, 05 Wrz 2013 Powrót do góry

Duc in altum: Teresa Neumann cz.I
(...)
http://www.gloria.tv/?media=495970


Duc in altum: Teresa Neumann cz.II
(...)
http://www.gloria.tv/?media=495972


Teresa Neumann z Konnersreuth w Bawarii, stygmatyczka, znana w Polsce dzięki św. Maksymilianowi Kolbe 1; i w jej życiu można było dostrzec cudowne zdarzenia i dary, jakie miał o. Pio; nota bene oboje żyli prawie w tym samym czasie.

1; W Polsce przypadek Teresy Neumann nagłośniła przed wojną zwłaszcza polemika ks. Pawła Siwka SI (krytyczne prace Konnersreuth w świetle nauki i religii [1931] i Metody badań zjawisk nadprzyrodzonych. Problem Konnersreuth [1933]) z abpem Józefem Teodorowiczem (apologetyczne Zjawiska mistyczne i ich tłumaczenia [1933]) – przyp. red. Zawsze wierni.


Poniżej linki do tych prac:

Konnersreuth w świetle nauki i religji (1931 r.) - ks. Paweł Siwka SI (pdf)
(...)
http://www.przegladpowszechny.pl/archiwum_content/pdfs/1931/189.pdf


Zjawiska mistyczne i ich tłumaczenia (Konnersreuth) – Teodorowicz Józef (Dolnośląska Biblioteka Cyfrowa - wtyczka Java musi być zainstalowana)
(...)
http://www.dbc.wroc.pl/dlibra/doccontent?id=2535&dirids=1
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)